• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Miedzynarodowy Projekt Gospodarczy
#1
Drodzy Sojusznicy, Goście z innych państw,

pragnę rozpocząć dyskusję nad jednym z punktów obrad tego szczytu Rady Państw Nordaty, to jest, wspólny (mam nadzieję) system gospodarczy, który dążyć będzie do urealnienia, a przede wszystkim, rozwinięcia oraz ujednolicenia gospodarki w państwach członkowskich i jeżeli będą chętni, także w państwach gościnnie zaproszonych.

W tym wątku zawarłem mój pomysł na taką gospodarkę, tylko obecnie, wymagałoby to szczegółowej współpracy grupy osób, z przedstawicielem każdego państwa zainteresowanego uczestnictwem w tym projekcie. To, o czym prawdopodobnie nie wspomniałem, to wspólna waluta, dla wszystkich państw korzystających z tego systemu.
#2
Wasza Ekscelencjo,
Powtórzę raz jeszcze, że system gospodarczy powinien być użytkowany przez jak najszersze grono. Problemem jest jednak znalezienie architekta, który go stworzy (chociaż część, która stanie się fundamentem do dalszych prac) pro publico bono. Wydaje mi się, że nic w kwestii gospodarki nie zmieni, dopóki ktoś nie zrobi pierwszego kroku. My możemy jedynie sformułować swoje oczekiwania i zaproponować pewne rozwiązania.
Co do walut, można nawet nie tworzyć jednej, ale ustalić kurs (chociaż nie jestem jakimś zdecydowanym przeciwnikiem nordo Wink ).
#3
Własnie dlatego na tym szczycie trzeba postawić pierwszy mniejszy, większy krok. Zacznijmy od zebrania rzeczy niezbędnych do zaistnienia w takiej gospodarce, a potem przekujmy to w zgrabną ustawę. Zmobilizuje to też wszelkich min. gospd. i osoby lubiące papierkowo-matematyczną robotę.
#4
Wydaje mi się, że najpierw należy zacząć od wspólnej waluty, lub jakiegoś środka rozliczeniowego, tak na dobrą sprawę to można byłoby nawet wykorzystać do tego (chociażby tymczasowo) nasz nasz bank — wystarczyłoby dokonać zmiany nazwy własnej i może nazwy waluty, (co nie jest koniecznie niezbędne) i można działać Smile problemem jest jednak to czy na takie rozwiązanie zgodzi się twórca systemu informatycznego naszego banku — Alfred Fabian von Tehen-Dżek, i czy obywatele państw członkowskich nei będą temu przeciwni. Jeżeli chodzi o całą resztę, czyli sposób w jaki powinno się prowadzić narrację gospodarczą można określić w jakimś stopniu w drodze rozporządzenia lub ustaw (i dopisywać kolejne surowce, które z czasem będą używane w gospodarce), potem pozostaje jeszcze ustalić obszary występowania konkretnych surowców, ceny uważam, że nie powinny być regulowane od górnie, powinna też istnieć możliwość nakładania opłat i ceł na surowce, ale najbardziej podstawowa cena surowców powinna być w jakiś sposób kompatybilna z cenami surowców ze świata realnego, przykładowo money.pl jak kiedyś widziałem udostępnia skrypty na stronę z kursem cen surowców — na jego podstawie można byłoby stworzyć wzór, aby obliczyć wartość tego surowca w mikroświecie. To rozwiązanie ma według mnie tą zaletę, że poza życiem gospodarczym samym w sobie, może urozmaicać życie polityczne — embarga, sankcje, wojny celne, łatanie dziury budżetowej (oczywiście wszystko w kontrolowanych warunkach, nikomu nie zależy na zniszczeniu wzajemnej współpracy), można też w przypadku braku weny do tworzenia narracji w kraju, tworzyć wydarzenia fabularne, które miałby tłumaczyć zmiany cen określonych towarów i usług. 
#5
Wspólny bank i waluta byłyby jakąś podstawą, umożliwiałyby rozliczenia pomiędzy obywatelami różnych państw i pod tym względem rzeczywiście byłby to progres w stosunku do stanu obecnego. Surowce, itp. byłyby ciekawym dodatkiem, ale mam wątpliwości, czy nie zniechęcałoby to do działalności osób, które po prostu chcą zająć się jakimś przedsiębiorstwem fabularnie, tworzyć mniej lub bardziej ciekawe opisy. Dla mnie ciekawsze byłoby symulowanie gospodarki w skali mikro. Istniałby sobie nieskomplikowany system, a poszczególne osoby funkcjonowałyby w ramach niego. Tworzenie całego systemu przez kilka osób byłoby trudne, wręcz niemożliwe, bo nawet wyprodukowanie i sprzedaż gwoździa wymaga ogromnej liczby interakcji gospodarczych, a co dopiero mówić o czołgach. 
Może moja propozycja jest zbyt prosta, ale moim zdaniem gospodarka powinna się opierać na "klikaniu" do którego chętni mogliby dobudowywać sobie narrację. Byłoby kilka sektorów w których można by inwestować pieniądze, by potem dostawać więcej pieniędzy. Np. osoba mogłaby za określoną cenę kupić sobie ogródek działkowy z którego byłyby małe zyski, ale mogłaby go "ulepszać" nawet do poziomu wielkiej farmy. Tak samo z szynkiem ulepszanym aż do luksusowego hotelu, czy własnymi kompetencjami ulepszanymi przez narracyjne kursy (sprowadzające się do zapłacenia określonej kwoty). 
Państwo w zasadzie działałoby tak samo, ale zamiast gospodarstw i lokalów byłyby huty, fabryki i stocznie. Trzeba tylko wymyślić, jak miałyby wyglądać interakcje pomiędzy osobami i państwami (tudzież regionami, zależy jak ustalimy). Obywatele na pewno mogliby dostawać pensje i musieliby płacić podatki (ustaliłoby się jakieś proste zasady, żeby system automatycznie pobierał), ale co ponad to? Może część środków od państw/osób z niższym levelem w danej dziedzinie, które by go chciały podwyższyć, byłaby kierowania do tych z wyższym? Narracyjnie można to opisać tak, że skoro państwo X chce budować dalekomorskie okręty, to musi wykupić patent od państwa Y, które już je produkuje. 
Moim zdaniem tylko prosty system może się przyjąć. 
#6
Wasze Ekscelencje,

odnosząc się do najprostszego zagadnienia — bez wątpienia taki system powinien działać w oparciu o jedną walutę, z czysto praktycznych, programistycznych powodów. Czy byłaby to waluta wspólna dla wszystkich państw członkowskich, czy na nie po płynnym kursie wymienialna, czy też w ogóle oddzielona od walut narodowych, jest kwestią drugorzędną. Nie od tego bym jednak zaczynał, ponieważ taka waluta powinna być w pierwszej kolejności do czegoś potrzebna. Tym czymś byłby dopiero system i o wiele większym wyzwaniem jest ustalenie samej jego narracji. Można ją zbudować w oparciu o użytkownika-pracownika, użytkownika-przedsiębiorcę, użytkownika-burmistrza, użytkownika-premiera (intuicja podpowiada mi, że optymalny byłby model drugi lub trzeci)… Rzecz jasna, fabularne przedsiębiorstwa musiałyby brać taki system pod uwagę: jeżeli jedna (najzupełniej przykładowa) elektrownia pozyskuje na rynku węgiel, dbając o fundusze i stałe dostawy, a inna po prostu komunikuje, że posiada niewyczerpane zasoby unobtainium, coś tutaj zgrzyta.

Drugie, nie mniej ważne, pytanie brzmi, czy — wyłączywszy systemy bankowe — jakiekolwiek formy systemów gospodarczych już gdzieś funkcjonują, w jakiejkolwiek postaci? Pytam zarówno w kontekście potencjalnych, wspomnianych na wstępie, architektów, jak również istniejących rozwiązań, które bezwzględnie, dla spójności, należy brać pod uwagę.
(—) Helwetyk Romański, Namiestnik Palatynatu Leocji
[Obrazek: 1000.png]
#7
Mam niejasne, pesymistyczne przeczucie, że o ile wiele spraw można dzięki debatom i wielostronnym ustaleniom, to akurat gospodarki w ten sposób nie stworzymy. Możemy co najwyżej wysłać w świat sygnał, że jeśli jakiś pasjonariusz stworzy system i zaprosi nas do udziału, to takie zaproszenie wszyscy chętnie przyjmiemy i będziemy wdzięczni. A do tego czasu osoby zainteresowane tymi samymi dziedzinami mogą ze sobą fabularnie współpracować. Trochę fabularnej gospodarki widziałem w Leocji, trochę w FN, w Bialenii też coś mamy, zwłaszcza w kwestii zbrojeń.
Ale oczywiście nie zniechęcam, temat jest bardzo ciekawy i twórczy, sam wielokrotnie brałem udział w dyskusjach o systemie gospodarczym i niektóre były naprawdę rozwijające. Tu z resztą też nie omieszkam dalej się udzielać, jeśli pojawią się zajmujące idee. Bez demiurga jednak wszystko to pozostanie jedynie (lub aż) pasjonującą rozmową.
#8
Ze swojej strony mogę na tu i teraz zaprosić wszystkich zainteresowanych do wspólnej zabawy w ramach leockiego systemu gospodarczego, który rozwijam, ale jakkolwiek jest on międzynarodowy w tym sensie, że uczestniczyć w nim mogą, pod własnymi banderami, mieszkańcy wszystkich mikronacji, i w tym sensie, że jest w nim obecnych 12 portów morskich reprezentujących większość polskich mikronacji, pozostanie leocentryczny, dopóki nie opracuję dobrej metody zużywania dóbr poza Leocją, o ich generowaniu nie wspominając (fabularnej gospodarki jeszcze, przeciwnie, nie mamy, ale podjęte zostały pierwsze kroki).

Wracając zaś do głównego wątku: oczywiście, ani debaty, ani ustawy nie stworzą międzynarodowego systemu gospodarczego. W toku dyskusji można jednak określić oczekiwania wobec takiego systemu, poczynając od odpowiedzi na fundamentalne pytania takie, jak czy jego podstawowymi uczestnikami są zbiorowości czy jednostki oraz czy w ramach systemu rozwija się swoje postaci, przedsiębiorstwa, miasta, regiony czy państwa. Stąd zresztą moje pytanie o funkcjonujące obecnie rozwiązania. Łatwiej (co nie znaczy, że łatwo…) jest stworzyć system od nowa niż uwzględniać dziesiątki istniejących uwarunkowań natury narracyjnej i politycznej. Jak rozumiem, póki co mamy czystą kartę, więc przynajmniej na początku nie trzeba byłoby iść na zgniłe kompromisy, a to już sporo. ;-)
(—) Helwetyk Romański, Namiestnik Palatynatu Leocji
[Obrazek: 1000.png]
#9
W miarę łatwy do opanowania (przynajmniej początkowo) i przejrzysty system gospodarczy uważam za potrzebny. Sam chętnie włączę się do kooperacji ponieważ urozmaici to w znacznym stopniu nasze kontakty, które dotychczas bazowały na bezinteresownej wymianie myśli, poglądów lub zainteresowań. Nie twierdzę, że jest to złe, jednak nie zapomniałem i o tym jak wprowadzony w przeszłości w Bialenii system gospodarczy pobudził aktywność, że działo się coś nowego, co powodowało ciekawość idącą w parze z inwencją twórczą u każdego uczestnika. Być może czas jest po temu najwłaściwszy albowiem wiemy jak to bywa z aktywnością w okresie letnim - wyjazdy, urlopy itp. rzeczy koligują z wartkim opanowaniem zasad, których po prostu trzeba będzie się nauczyć.
#10
Problem z gospodarką fabularną jest taki w moim odczuciu, że własnie angażuje małe, często zbyt małe grupy ludzi, by był z tego jakiś większy pożytek i urozmaicenie niż wrzucanie od czasu do czasu opisów sprzętu czy budowy.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości