• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Narada w sprawie obronności Półwyspu.
#21
A czy węży gdzieś używaliśmy? Wydaje mi się że nie.
Zawsze mogę użyć nazw własnych, np. Członków rodu Dostojewskich.

Tomasz Dostojewski, 
Mikołaj Patryk Dostojewski, 
Aleksandra Dostojewska, 
Fiodor Dostojewski.
/-/Thomas von Lisendorff - Dostojewski
carewicz brodryjski 
Grand Lisendorff 
Admirał MW SZ RB 
 Prezes BZS
Selekcjoner reprezentacji Republiki Bialeńskiej 
[Obrazek: AG106.png]
#22
Pisałem wcześniej, że węże i żmije są "wolne”. Oprócz tego nie używano w MW RB np. nazw ptaków drapieżnych (np. orzeł, sokół, kondor, sęp, jastrząb, krogulec itd. - te nazwy by się komponowały z nazwami przyjętymi przeze mnie... takie nawiązanie do dawniejszej PMW) czy  lądowych drapieżników.

Że świata zwierząt to użyto w zasadzie ssaków morskich i ryb. Niszczyciele noszą nazwy lądów, krain i regionów, fregaty i korwety - nazwy miast, okręty logistyczne i pomocnicze wykorzystują mitologię (ale egipskiej nie było), okręty podwodne to nazwy związane z fizyką atomową (te z napędem jądrowym) lub morskie drapieżniki (te z napędem spalinowym), okręty patrolowe - ryby, trałowce - morskie wiatry. Ponadto lotniskowce mają indywidualne nazwy, okręty desantowe to postacie z przedinternetowej historii Bialenii i jest trochę nazw pojedynczych związanych z przeznaczeniem jednostek pomocniczych.

PS. Biorę się za opisy jednostek, tak aby w weekend można było sformować nasze siły morskie... trzeba jeszcze się zastanowić nad jednostkami pomocniczymi, chociaż nie musimy specjalnie "szaleć", bo bazujemy na naszych potach w lennach i część jednostek obsługujących porty jest po prostu cywilna. Holowniki portowe na ten przykład mogą być cywilne lub gwardyjskie, ale obsadzone cywilnymi pracownikami.
#23
Rozumiem.
Okręty podwodne będą nosiły nazwy węży.

OGL Kobra
OGL Anakonda
OGL Grzechotnik
OGL Czarna Mamba
/-/Thomas von Lisendorff - Dostojewski
carewicz brodryjski 
Grand Lisendorff 
Admirał MW SZ RB 
 Prezes BZS
Selekcjoner reprezentacji Republiki Bialeńskiej 
[Obrazek: AG106.png]
#24
No to kwestie nazw mamy rozstrzygnięte...

Zastanawiam się nad budową bazy morskiej dla floty Półwyspu. Moim zdaniem można by taka bazę wybudować na granicy naszych lenn czyli jakieś 10 km na północ od Lisendorff. Baza idealnie na granicy, wspólna dla sił morskich obu naszych gwardii. Oczywiście z lotniskiem, bo w Razornie to już się ciasno robi, a terenowe lotniska są dobre dla samolotów tłokowych i turbośmigłowych. Co o tym sądzisz?
#25
Baza morsko lotnicza? W jednym miejscu? Pod względem strategicznym niezbyt dobry pomysł. Może lotnisko gdzieś niedaleko bazy morskiej.
/-/Thomas von Lisendorff - Dostojewski
carewicz brodryjski 
Grand Lisendorff 
Admirał MW SZ RB 
 Prezes BZS
Selekcjoner reprezentacji Republiki Bialeńskiej 
[Obrazek: AG106.png]
#26
Thomas von Lisendorff napisał(a):Baza morsko lotnicza? W jednym miejscu? Pod względem strategicznym niezbyt dobry pomysł. Może lotnisko gdzieś niedaleko bazy morskiej.
Baza morska z lotniskiem... przecież śmigłowce stacjonujące na okrętach muszą gdzieś bazować, zaopatrzenie (to dostarczane lotniczo) musi mieć miejsce lądowania. Ale przecież nie twierdzę, że pas startowy i instalacje lotnicze mają być przy samym porcie... raczej w ramach kompleksu (lokalizacja zbyt blisko powodowałaby utrudnienia choćby dla ruchu lotniczego). 

Przy czym to miałaby by być baza macierzysta (z logistyką etc.), w razie zagrożenia okręty mogą i powinny być rozśrodkowane - a portów nam nie brakuje na półwyspie. A ta baza - to coś takiego jak w realu np. Naval Station Norfolk (oczywiście u nas w skali mikro), miejsce pokojowego bazowania, miejsce obsługi okrętów, działań szkoleniowych, logistyki etc. W okolicy osiedla dla personelu itd.
#27
Projekt znaku lotniczego...

[Obrazek: 3_24_08_20_7_45_51.png]

Poddaję pod dyskusję, bo nie ukrywam, że wzorcem jest orzeł Luftwaffe. Oczywiście usunąłem faszystowski (nazistowski) symbol i został on zastąpiony przez znak lotniczy naszych gwardii (w wersji jednokolorowej nie ma różnic, a więc pasuje i dla Razorna i dla Lisendorff).

Pytanie czy nie jest zbyt nawiązujący do niemieckiego? Sam mam wątpliwości, dla mnie osobiście jedynym wątpliwym elementem oryginału była swastyka (w typowej dla III Rzeszy wersji), a jej usunięcie z automatu pozbawia znak "złych skojarzeń", bo sam ptaszek jest ideologicznie neutralny. Ale zdaje się na opinię zewnętrzną...
#28
A bo to orły tylko w III Rzeszy latały...
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#29
Ametyst Faradobus napisał(a):A bo to orły tylko w III Rzeszy latały...
Orzeł jako taki jest powszechnie używanym znakiem lotniczym... ten jednak jest formą identyczny z tym ze znaku Luftwaffe. Czy pozbawienie go swastyki wystarcza by nie budził złych skojarzeń? Bo moim zdaniem to swastyka jest znakiem pewnego ustroju totalitarnego, faszystowskiego czy nazistowskiego, a nie sam "ptaszek" w formie, którą oceniam jako bardzo ładną. Ale z drugiej strony wykorzystujemy znaki libijskie, a do tego też można się przyczepić... na siłę oczywiście.
#30
Równie dobrze możemy się zacząć czepiać Wandystanu, że tam sierpy i młoty na każdym kroku (oczywiście pomijając, że to symbol dobra i jedności klas robotniczej i chłopskiej). Bądźmy łagodni.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości