• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Boerland
#1
Padł pomysł by na Anatolii stworzyć "działania pionierskie" w stylu "dzikiego zachodu"... w sumie dobrze się to wpisuje w samo zagospodarowanie Anatolii, bo obecnie zagospodarowany są właściwie wybrzeża tej przecież bardzo dużej wyspy. Jest to w sumie zgodne z realowym zagospodarowywaniem nowych lądów (no Anatolia taka znowu nowa nie jest, ale przez dłuższy czas w zasadzie zagospodarowana nie była), które zwykle najpierw zagospodarowywano na wybrzeżach, a potem dopiero "ekspansja" ruszała w głąb lądu.

Należałoby się zastanowić jaki to byłby obszar... logicznie obszar w centrum i obejmujący góry, a ponieważ do Sejmu rzeszy warto iść z jakimiś propozycjami to proponuję zająć się ustaleniem tegoż obszaru.

Oto mapa Anatolii (link bezpośredni do mapy) na obecnym etapie tworzenia (na szczęście na razie pominąłem jednak drogi i koleje, bo one będą wynikały z reszty ustaleń).

[Obrazek: 3_26_09_20_11_23_43.png]
#2
Jeśli to ma być jakiś western City to okolice Malboro byłyby najwłaściwsze
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#3
Ametyst Faradobus napisał(a):Jeśli to ma być jakiś western City to okolice Malboro byłyby najwłaściwsze.

Nie wiem jaki to ma być duże? Jeśli miałby to być pewien odpowiednik "dzikiego zachodu" to może góry i okolice... w zasadzie i tak nic nie zostało zagospodarowane i raczej nie należy się tam spodziewać budowy dużych miast i przemysłu, bo w tej materii to raczej całkowicie logicznie skupiamy się w okolicach wybrzeży. Moim zdaniem to powinien być przede wszystkim teren na którym obecnie nic nie ma i do tego w pewnym oddaleniu od istniejących miast itp. Po pierwsze dlatego, że ma tam być "pioniersko" czyli daleko od cywilizacji, a po drugie aby nie przeszkadzało w rozbudowie i rozwoju ośrodków, które już są stworzone.

Góry i otaczające je wyżyny to fajny teren na takie działania, coś jak okoli Gór Skalistych na historycznym "Dzikim Zachodzie". W sumie to planowaliśmy rozwój naszej kolei na Anatolii...

[Obrazek: 3_14_03_20_12_12_44.png]

... trochę to zaniedbaliśmy, a budowa linii kolejowej przez góry to nawet świetnie pasuje do klimatu "dzikiego zachodu", a tej materii można by się włączyć do zabawy w Boerlandzie (nawet bym znalazł taką górską trasę do wizualizacji).
#4
Ogólnie pomysł popieram. Proponuje aby sam zainteresowany wypowiedział się w tym temacie.
/-/Thomas von Lisendorff - Dostojewski
carewicz brodryjski 
Grand Lisendorff 
Admirał MW SZ RB 
 Prezes BZS
Selekcjoner reprezentacji Republiki Bialeńskiej 
[Obrazek: AG106.png]
#5
Poczynając w kierunku północno-zachodnim, limes ciągnie się od Venomani i Japanu, zachodzi na rzeke Mon a od punktu 088/18069 idzie w kierunku wschodnim, przecina Góry Srebrne wraz z nienazwanymi jeszcze, tych ze Szcztem Rabotowicza docierając najpierw do mniejszej rzeki Białej, następnie większej Grutinki, nachodzi na punkt równoleżnika 22085, którym w linii prostej wpada do oceanu.
#6
Widziałbym to nieco inaczej... nie ruszamy w ogóle wybrzeży Anatolii, jak już napisałem zagospodarowanie cywilizacyjne terenów nowych lądów zaczyna się i rozwija na wybrzeżach, a dopiero z czasem dociera w głąb lądu. Stąd logicznym jest wyznaczyć dla tego naszego "dzikiego zachodu" jest centrum wyspy oraz granice przebiegające dość daleko od terenów zagospodarowanych i cywilizowanych, z uwzględnieniem ich przyszłego rozrostu.
[Obrazek: 3_03_10_20_11_37_09.png]


Taki sposób umieszczenia tego Boerlandu powoduje, że faktycznie może on być "dziki" - bo jest oddalony od miast itp. Jednocześnie jest to teren z punktu widzenia gospodarczego mało atrakcyjny (no chyba, żeby odkryć tam jakieś bogactwa naturalne) - wyżynny i górzysty. jednak na zaznaczonym obszarze jest wystarczająco w miarę płaskiego terenu (u podnóży gór) by powstawały jakieś ośrodki miejskie, choć zapewne niewielkie...

Tak wyznaczony obszar nie koliduje z ewentualnym tworzeniem lenn itd. - bo takowe zasadniczo skupiać się będą na wybrzeżach. Brak dostępu do morza, przy dużych odległościach i słabej infrastrukturze drogowo-kolejowej (która z naturalnych przyczyn skupia się wzdłuż wybrzeży Anatolii) będzie powodował, że Boerland w sposób naturalny "dzikość" tych ziem. Teren jest trudny, oddalony od cywilizacji i mało atrakcyjny gospodarczo. Będzie to powodowało naturalną izolację od ośrodków miejskich i przemysłowych na wybrzeżu.
#7
Wcale znośny koncept. Mój zasadniczo skupiać miał się na odwzorowaniu trasy "Wielkiego Treku", przy czym wyspa po drugiej stronie Cieśniny Nordackiej znajduje odpowiednik jako Madagaskar, masyw górski ze Szczytem Rabotowicza dobrze pasuje na Góry Smocze, dalej zaś ciągnie się Highveld. Ostatecznie nic się przecież nie stanie, gdy obaj namyślimy się jeszcze, przekładając decyzję do jutra. Być może do tego czasu, pojawi się ktoś kto przedstawi swój plan zagospodarowania.
#8
Janek Sapieha napisał(a):Wcale znośny koncept. [...] Ostatecznie nic się przecież nie stanie, gdy obaj namyślimy się jeszcze, przekładając decyzję do jutra.
Weź też pod uwagę, że wybierając takie granice kierowałem się tym co chciałbyś stworzyć... czyli odrębny region. Jak napisałem wcześniej moim zdaniem na razie to niemożliwe i niecelowe, bo najpierw ta narracja musi odnieść sukces i wzbudzić zainteresowanie - wtedy dopiero można myśleć o odrębności administracyjnej.

Natomiast "na wszelki wypadek" teren wybrałem w taki sposób by ewentualnie w przyszłości uniknąć niepotrzebnego konfliktu, taki jaki był przy tworzeniu Dżamahiriji - gdzie twórca regionu chciał go pierwotnie utworzyć wywłaszczając Thomasa i mnie z naszych ziem (zabrać nam majątki lenne). Granice zaproponowane w moim poprzednim poście są takie, że w razie przyszłościowego wydzielenia nijak to nie koliduje z tym co jest tworzone w Rzeszy Bialeńskiej czyli powinno to być w razie czego bezkonfliktowe, bo Rzesza utraciłaby (jeśli oczywiście pomysł Boerlandu wypali w praktyce i zdobędzie zainteresowanie i uczestników) teren, na którym nie gospodaruje i raczej w tym kierunku zagospodarowanie (rozwój miast etc.) nie będzie szło.
#9
Akceptuje to, że ukryty wśród lasów Boerland rodzi się jako twór narracyjny. Przez najbliższy czas owładną nas karczowanie, zasiedlanie i tym podobne sprawy. W międzyczasie w trekkerach kiełkuje idea do samookreślenia poprzez wybranie lokalnych władz w wyborach, tworzenie praw oraz instytucji. Nadamy tok sprawie jak tylko na forum powstanie do tego odpowiedni dział w celu publikowania treści. Osobiście doradzam, by już teraz umieścić go w samorządach. Proponuje także stworzenie poddziałów: Życie Boerlandu, Kommando, Wielka Rada, Miasta. Oznaczone przez Ciebie w grafice terytorium, proszę o dodanie do map na naszej stronie.
#10
Z jednej strony pokładam dużą nadzieje, że to dzieło Jana stanie się owocne. Rzesza nijak nie zagospodarowała tych ziem, więc nie mam prawa trzymać ich przy Rzeszy na siłę. Z drugiej jednak strony zastanawiam się, czy na pewno konieczne jest tworzenie trzeciego samorządu?
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości