No właśnie o to mi chodziło. To wygląda trochę nierealistycznie, a zatem nudno, że dostajemy okręty z jakby gotową załogą. Nawet jeśli dysponujemy rezerwą albo rekrutami, którzy mają za sobą szkolenie podstawowe to i tak muszą się przystosować do służby na danym okręcie poczynając od marynarzy, a nie mówiąc już o oficerach, którzy mają tymi jednostkami dowodzić. Po prostu to musi trochę potrwać, rzecz jasna nie tak długo jak w realu, ale mimo wszystko.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
Jeżeli chodzi o MW RB to można założyć, że przy tak rozbudowanej flocie proces szkolenia i rotacja kadr odbywa się w sposób ciągły. Zresztą przecież ostatnia modernizacja polegała na wymianie jednostek, a więc załogi wycofanych obejmowały nowe, oczywiście nie dosłownie, ale ilość ogólna nie uległa specjalnie zmianie. Były załogi starych lotniskowców... to i miał kto objąć nowe, w każdym razie kadra oficerska i specjaliści... szeregowych marynarzy szkoli się też już na okrętach. Eskadry lotnictwa morskiego przeszły na nowe jednostki to tutaj też problemu nie ma.
Ale faktycznie w wolnej chwili porobię opisy tych ośrodków szkolenia... bo na razie to tylko wzmianki. Jednak skoro są okręty szkolne (i to od początku naszej floty...ten pierwszy już "na żyletki" poszedł) to można w domyśle założyć, że szkolenie się odbywa na bieżąco.
Jeśli chodzi o Gwardię Razorna to nawet przy rejsie po lotniskowiec nadmieniłem, że proces szkolenia jest w toku i stąd w strzelaniach mieli gorsze wyniki od MW RB. Ale coś o szkoleniu faktycznie można popisać... tylko sam wiesz jak jest... jak się ciągnie wózek w pojedynkę to wszystko się przesuwa w czasie.
13-10-2020 12:41
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2020 12:45 przez Ametyst Faradobus.)
No tak tylko tu dochodzi kwestia przejścia kadr od MW do GRZ i gwardii lennych. Oczywiście część marynarzy po prostu, tak zakładam, zmieniła mundur i rozpoczęła służbę w nowej formacji, ale siłą rzeczy nie dotyczy to wszystkich. Gwardia Rzeszy prowadzi przecież własny werbunek, co prawda w sporej mierze spośród ludzi z przygotowaniem wojskowym, ale nadal ich chociażby wstępne przeszkolenie musi trwać.
To jest w ogóle bardzo ciekawe zagadnienie, nad którym trzeba by się zastanowić: kształcenie kadr SZ RB i kadr Gwardii, a przynajmniej jej elementu centralnego (oczywiście mowa o "kadrach wirtualnych"). Wydaje się logiczne, że tym mogłyby się zajmować te same instytucje, bo dlaczego by nie? Nie widzę sensu tworzenia odrębnych tylko dla potrzeb GRZ. Wydział Wojskowy UB, na którym także "prawdziwi" obywatele mogą uzyskać kwalifikacje mógłby narracyjnie pełnić funkcję analogiczną do dawnej Akademii Sztabu Generalnego - centrum szkolenia wyższych dowódców, bo de facto takich potrzebujemy w sensie faktycznym, plus działalność v-naukowa.
Tak na marginesie to myślę sobie, że utrzymanie takich rozmiarów armii sprawia, że liczba naszych szkół oficerskich i podoficerskich powinna raczej odpowiadać realiom PRL-u, a nie współczesnej Polski.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
13-10-2020 18:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2020 19:28 przez Ronon Dex.)
Ametyst Faradobus napisał(a):Tak na marginesie to myślę sobie, że utrzymanie takich rozmiarów armii sprawia, że liczba naszych szkół oficerskich i podoficerskich powinna raczej odpowiadać realiom PRL-u, a nie współczesnej Polski. Niekoniecznie... zarówno system szkolnictwa wojskowego PRL, jak i współczesny był i jest "wynaturzeniem". Ten pierwszy prowadził piecio-, cztero- trzy- i dwuletnie szkoły wojskowe (w zależności od stopnie i wykształcenia cywilnego), a ten drugi "produkuje "oficerów" na cztero- czy pięciomiesięcznych kursach. Oba systemy były i są dogłębnie złe... pierwszy był marnotrawieniem czasu i kasy (ale w tamtym systemie to było bez znaczenia - bo pieniądze "się drukowało" i były "z niczego"... no i bez wartości), a drugi jest tylko "sztuką na kwitach"... po w parę miesięcy się "nie da".
Dobry system polega na wyważeniu czasu szkolenia i praktyki...
Ametyst Faradobus napisał(a):To jest w ogóle bardzo ciekawe zagadnienie, nad którym trzeba by się zastanowić: kształcenie kadr SZ RB i kadr Gwardii, a przynajmniej jej elementu centralnego (oczywiście mowa o "kadrach wirtualnych"). Wydaje się logiczne, że tym mogłyby się zajmować te same instytucje, bo dlaczego by nie? Nie widzę sensu tworzenia odrębnych tylko dla potrzeb GRZ. Słuszna myśl... skoro obecnie gwardie są rezerwą Sił Zbrojnych, to logiczne by były to rezerwy wyszkolone. Jak najbardziej ośrodki szkolenia SZ RB powinny szkolić też gwardzistów.
Ametyst Faradobus napisał(a):Oczywiście część marynarzy po prostu, tak zakładam, zmieniła mundur i rozpoczęła służbę w nowej formacji, ale siłą rzeczy nie dotyczy to wszystkich. W zasadzie w obie strony... Ludzie odchodzący po paru latach z SZ RB pełnią służbę w gwardiach - dotyczy to oficerów i podoficerów. Natomiast ludzie, którzy pierwsze umiejętności zdobyli w gwardiach (głownie szeregowi i młodsi podoficerowie), z czasem podpisują jakieś kontrakty na służbę w regularnych SZ RB. Po ich ukończeniu często wracają do gwardii... jako rezerwa SZ RB.
Ametyst Faradobus napisał(a):Wydział Wojskowy UB, na którym także "prawdziwi" obywatele mogą uzyskać kwalifikacje mógłby narracyjnie pełnić funkcję analogiczną do dawnej Akademii Sztabu Generalnego - centrum szkolenia wyższych dowódców, bo de facto takich potrzebujemy w sensie faktycznym, plus działalność v-naukowa. I tutaj problem... bo jak zauważyłeś, pomimo prób i dość poważnych wykładów na WW UB zainteresowanie było prawie żadne. Pozostaje działalność narracyjna... inna jest bez sensu.
Ronon Dex napisał(a):Ale coś o szkoleniu faktycznie można popisać... tylko sam wiesz jak jest... jak się ciągnie wózek w pojedynkę to wszystko się przesuwa w czasie. W sumie to jest fajne... bo jednak "gra w Bialenię" ma duże perspektywy i mogę się w to bawić przez kolejne długie miesiące, zawsze coś trzeba kolejnego zrobić. To w sumie pozytyw, że "trzeba jeszcze wile zrobić i wiele opisać".
A tak w ogóle, to poddałeś mi fajny pomysł... do niedawna nie miałem pomysłu na narrację Wysp Przyjaźni czyli terenu zmilitaryzowanego, gdzie są poligony o ośrodki szkolne. W sumie zabierałem się za reaktywacje działań Korpusu Kosmicznego, ale innych pomysłów nie miałem. Poddałeś mi pomysł bardzo ciekawy czyli opis i narracja ośrodków szkolenia po kolei wszystkich rodzajów wojsk... też MW RB. Okręty szkolne są, ale resztę trzeba odpowiednio opisać i to jest super pomysł na narrację. Dziękuję...
13-10-2020 19:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2020 19:28 przez Ronon Dex.)
Cytat:I tutaj problem... bo jak zauważyłeś, pomimo prób i dość poważnych wykładów na WW UB zainteresowanie było prawie żadne. Pozostaje działalność narracyjna... inna jest bez sensu.
No trzeba to połączyć, ale to jest trochę kwestia przebudowy uniwersytetu, w ramach którego WW powinien mieć szczególny status i szeroką autonomię. No i trzeba też wymyślić tryb szkolenia "prawdziwych" oficerów - dajmy na to jeśli ktoś z obywateli chciałby zdobyć patent to trzeba określić co będzie musiał zrobić, tak aby miało to sens.
Cytat:A tak w ogóle, to poddałeś mi fajny pomysł... do niedawna nie miałem pomysłu na narrację Wysp Przyjaźni czyli terenu zmilitaryzowanego, gdzie są poligony o ośrodki szkolne. W sumie zabierałem się za reaktywacje działań Korpusu Kosmicznego, ale innych pomysłów nie miałem. Poddałeś mi pomysł bardzo ciekawy czyli opis i narracja ośrodków szkolenia po kolei wszystkich rodzajów wojsk... też MW RB. Okręty szkolne są, ale resztę trzeba odpowiednio opisać i to jest super pomysł na narrację. Dziękuję...
Proszę, polecam się do pomocy. Sam wezmę się tam niedługo za to więzienie.
A tak w ogóle to może przyda się osobna dyskusja o szkolnictwie wojskowym?
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
Ametyst Faradobus napisał(a):A tak w ogóle to może przyda się osobna dyskusja o szkolnictwie wojskowym? W sumie można... na razie nakreśliłem "ramy"... w zasadzie można w tym temacie prowadzić dyskusję.
To może ja tak w ogóle powołam już tę grupę i eskadrę? Kolejne okręty się ewentualnie dokooptuje.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
Oczywiście... Grupa może powstać, eskadra też. A jak będę wieczorem przy kompie to zajmę się rozpoczęciem budowy tych niszczycieli oraz zastanowię się i przedstawię propozycje tych okrętów patrolowych.
Czas zwodować i oddać do służby niszczyciele... prosze o nazwy do umieszczenia przy sylwetkach.
Może Dar Lenników i Dar Miast?
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
|