• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wieści z zagranicy
Właśnie źle to ująłem. Bardziej wrogo będę nastawiony do Ronona, a nie do Bialenii. Tu masz rację. Wybacz.
[Obrazek: FlYScNM.png]
Znając go to jeśli Was stać na jego usługi to dostarczy wam nawet broń masowego rażenia.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
Jestem Dostojewski... Stać mnie na arsenał atomowy, którego Grutin nie ma.
[Obrazek: FlYScNM.png]
A co z Suderlandem? Z tego co widzę tylko powiększasz groźbę interwencji suderlandzkiej, najpierw Noklezja, teraz Uhraina...
Piotr Pawłowicz napisał(a):Jeżeli Grutin będzie dostawał sprzęt od Ciebie to wiadomo, że ja będę wrogo nastawiony, natomiast w drugą stronę będzie to samo tylko że Grutin wrogo będzie nastawiony.

Piotr Pawłowicz napisał(a):Zgadzam się z panem Prezydentem ale niech pan sam sobie wyobrazi co by pan czuł, gdyby pana przewrót, pucz, czy inne wydarzenie było stłumione za pomocą sprzętu używanego w innym mocarstwie. Mało to było sprzedawane ludziom, którzy nas tłumili.

Gdybym miał to rozpatrywać pod względem "moralnym" to mógłbym przyjąć następujące kryterium:
- Grutin zwrócił się do mnie pierwszy i to jeszcze wtedy, kiedy o puczu nie było mowy - plus dla Grutina.
- Skoro to Ty robisz pucz, to oznacza, że moim kontrahentem jest oficjalna władza państwa, a jej przeciwnikami nieokreślone siły chcące tą władzę obalić - plus dla Grutina.
- Mogę uznać, że skoro jesteś obywatelem RB to powinienem sprzedawać najpierw "swoim" lub nie sprzedawać Twojemu przeciwnikowi - plus dla Ciebie.

Ale ja jestem handlarzem bronią, a więc nijakiej moralności nie posiadam - zawszę mogę sprawę rozstrzygnąć na zasadzie "kto da więcej", albo jeszcze lepiej, sprzedawać obu stronom i mordujcie się wzajemnie za pomocą dostarczonego sprzętu i regularnie uzupełniajcie straty oraz amunicję.

A tak naprawdę to mi ten Wasz konflikt zwisa i powiewa... faktem jest, że to Grutin się do mnie zwrócił w sprawie zakupu broni i sprzętu, w czasie gdy o żadnym konflikcie mowy nie było. Pożarliście się już w trakcie mojej wizyty w Brodrii, to sobie wyjechałem (tzn. wyleciałem) i powiedziałem Wam wyraźnie, żebyście sobie najpierw uzgodnili kompetencje, zanim ponownie się do mnie zwrócicie z czymkolwiek. Jak widać żrecie się dalej i bardziej dogłębnie... ale to Wasz problem, a nie mój.
Aktualnie z ramienia Hipogryfów moich przyjaciół staram się rozwiązać to pokojowo.
[Obrazek: FlYScNM.png]
Że Suderland?
Piotr Pawłowicz napisał(a):Jestem Dostojewski... Stać mnie na arsenał atomowy, którego Grutin nie ma.
Ależ oczywiście, że Cię "stać" - przecież zawsze można napisać, że "mam miljon człguf" (bez wnikania skąd się nagle wzięły) i nikt Tobie za to nic nie zrobi.

Ciekawe też dlaczego uważasz, że Ciebie stać, a Grutina nie stać?

Chyba trzeba kupić popkorn... bo będzie zabawnie. Wink
Dostojewscy to dość stary ród, ja mogę go zadłużyć, a raczej Prezydent Grutin nie odważy się na to. Wink
[Obrazek: FlYScNM.png]
A może podzielicie się ziemią? Grutin chce zrobić coś w stylu komunizmu chyba, a Ty jakoś "odwrotnie"... Zawsze możecie pobawić się w stylu Korea Północna i Południowa, ciekawa narracja by z tego mogła wyniknąć.
Wink Big Grin




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości