• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Odrodzenie Brodrii?
#31
Iwan Pietrow napisał(a):Nie ma jakichkolwiek podstaw do twierdzenia, że rząd Grutina jest legalny. 
W zasadzie pojęcie "legalny rząd" jest tylko sloganem... wszystko zależy od kontroli nad terytorium oraz na uznaniu zewnętrznym, w przypadku braku kontroli nad terytorium czasem wystarcza samo tylko uznanie. Przykładów w nieistniejącym realu jest na to wystarczająco dużo.

Już stosowałem tutaj przykład pewnej grupy emigrantów z połowy XX wieku w Londynie... byli "legalnym rządem" (bez kontroli nad terytorium) gdy ich za takowych uznawano, gdy cofnięto to uznanie stali się klubem towarzyskim emigrantów, a za "legalny rząd" uznano zupełnie innych. To tylko kwestia uznania...
#32
>Radzę ci się dokładnie zastanowić nad tym, kogo wspierasz.

Po tym co zrobił Grutin poważnie się zastanawiam... ten człowiek pozwala na próby odrywania od Bialenii jej kawałka.
#33
Pozwólcie, że w tym momencie wypowiem się trochę jako szef państwa, a trochę jako bierny obserwator tej całej sytuacji.

Tak jak pan Ronon powiedział - nie ma czegoś takiego jak obiektywne kryterium legalności. Padł dobry przykład rządu londyńskiego. On też miał legalną linię sukcesji, a to za sprawą dziwacznej konstytucji kwietniowej, a był niczym innym jak bandą coraz bardziej skłóconych ze sobą leśnych dziadów płaczących po utraconej ojczyźnie, w której kiedyś część z nich stanowiła elytę. Tu mamy ten sam przypadek: prywatnie (i proszę tego nie traktować jako stanowiska rząd Republiki) uznaję prawa i tytuł Iwana, ale nie jestem ślepy i widzę, że jeżeli ktoś coś robi w kierunku odrodzenia państwowości brodryjskiej to jest to raczej ulega Grutin czy tam Grenin (nie każcie mi nadążać nad nowymi nazwiskami wszystkich).

Osobną sprawą jest walor jakości i tu wydaje mi się, że jest pies pogrzebany. Znam Iwana od lat, współpracowałem z nim przy paru projektach i dobrze wiem, że jeśli będzie mu się chciało to jego Brodria będzie miała bardziej atrakcyjną stronę, przyzwoitą symbolikę, klimat niebędący zwykłą kalką realowej Rosji, porządniejsze prawo i struktury. Niewykluczone, że wtedy to właśnie jego wizja przyciągnie więcej osób i być może przetrwa dłużej. Przykład Leocji daje tu pewną nadzieję. Inna sprawa, że w tych czasach nic nie jest pewne.

Republika Bialeńska ma jasne, określone na mocy ustawy kryteria uznania. Nie ma tam nic o terytorium ani legalnej linii sukcesji. Niewykluczone zatem, że za jakiś czas mój rząd uzna dwie Brodrie. Czas pokaże.

PS. W ustawie jest natomiast punkt e i to jego polecam szczególnej uwadze różnym postulatorom oderwania Anatolii Brodryjskiej.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#34
> W zasadzie pojęcie "legalny rząd" jest tylko sloganem... wszystko zależy od kontroli nad terytorium oraz na uznaniu zewnętrznym, w przypadku braku kontroli nad terytorium czasem wystarcza samo tylko uznanie. Przykładów w nieistniejącym realu jest na to wystarczająco dużo.

Niekoniecznie, ponieważ przykłady, które podałeś powyżej są przesłankami uznania danego państwa za podmiot prawa międzynarodowego, nie zaś uznania władzy tego państwa za legalną z punktu widzenia prawa krajowego.

Opierając się nawet na podanym przez ciebie "lądkowym" przykładzie, owszem, grupa emigrantów do pewnego momentu była uznawana przez inne państwa za podmiot prawa międzynarodowego, mogący w imieniu państwa zawierać umowy międzynarodowe, prowadzić politykę międzynarodową, itd. W pewnym momencie ten stan się zmienił - rząd emigracyjny przestał być uznawany za podmiot prawa międzynarodowego. Odebranie mu tego statusu nie wpłynęło jednak na jego legalność, ponieważ wciąż miał on status legalnego kontynuatora władz II RP.

Bycie uznawanym na arenie międzynarodowej ma przede wszystkim istotne znaczenie z punktu widzenia prawa międzynarodowego (i w pewnym sensie krajowego również). Z punktu widzenia prawa krajowego nie ma to istotnego znaczenia, ponieważ wszystkie akty normatywne przyjęte przez nielegalne władze (działające na podstawie przyjętych przez siebie, oderwanych od dotychczasowego dorobku prawnego praw) są w konsekwencji, jeszcze raz podkreślę, z punktu widzenia prawa krajowego nielegalne.
#35
Brodria jest jedna i niepodzielna, odrodzona przez Przywódcę i Prezydenta Władimira Ilijicza Grenina. Żądamy jednoznacznego potępienia działań Iwana Pietrowa ze strony władz Republiki Bialeńskiej, a także zaprzestania i usankcjonowania prawem zakazu używania przez niego jakichkolwiek tytułów państwowych odnoszących się do Brodrii.

Człowiek ten może być co najwyżej klownem w cyrku ''Wesołe Muminki z Bialenii''.
#36
Ametyst Faradobus napisał(a):W ustawie jest natomiast punkt e i to jego polecam szczególnej uwadze różnym postulatorom oderwania Anatolii Brodryjskiej.
Mają jeszcze trochę czasu, do tych 30 dni, ale moim zdaniem to jeżeli będą u nich funkcjonowały oficjalnie jak ten "Związek Wypędzonych" stworzony przez tą nieszczęsną AIDS i to coś sobie będzie bezkarnie oraz pod bokiem tych brodryjskich nowych władz nawoływało do "zwrotu należnych nam ziem" (cytat z AIDS) - to punkt "e" jak najbardziej ma zastosowanie.

Ja osobiście w każdym razie zrywam wszelkie osobiste stosunki w tą nową Brodrią... pomimo tego, że to oni o nie prosili i to oni zapraszali oraz, że początkowo miałem wiele sympatii dla tej próby odtworzenia Brodrii przez Grutina i Andrzeja.
#37
Iwan Pietrow napisał(a):Odebranie mu tego statusu nie wpłynęło jednak na jego legalność, ponieważ wciąż miał on status legalnego kontynuatora władz II RP.
Miał taki status tylko dlatego, że sam tak uważał... a to trochę zbyt mało. Inna sprawa, że tak naprawdę to legalność rządów II RP można prawnie podważyć po 1926... oj tych dyskusji prawnych w tej materii była cała masa.

Aleksandra Dostojewska-Swarzewska napisał(a):Żądamy jednoznacznego potępienia działań Iwana Pietrowa ze strony władz Republiki Bialeńskiej, a także zaprzestania i usankcjonowania prawem zakazu używania przez niego jakichkolwiek tytułów państwowych odnoszących się do Brodrii.
A kim Ty jesteś by czegokolwiek tutaj żądać?
#38
Ostatni, który w tym gmachu czegoś od nas żądał to był taki nasz znajomy z Rotrii. Długo żeśmy się godzili, ale na pocieszenie powiem, że teraz ja z nim jesteśmy już koledzy.

No niemniej robicie wiele, abyśmy was jednak nigdy nie uznali. Ale przynajmniej coś się dzieje - za to wielkie dzięki.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#39
Jestem Ministrem Spraw Zagranicznych Związku Republik Brodryjskich: http://brodria.pl/showthread.php?tid=50 .
#40
Ametyst Faradobus napisał(a):No niemniej robicie wiele, abyśmy was jednak nigdy nie uznali.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości