• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wieści z zagranicy
Trzeba wybudować bialeńskie obozy mieszkaniowe dla uchodźców.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
Kurde, jestem zaskoczony jak Sarmaci podjęli narrację. Przypomina mi to złote czasy wojny, w czasie której Ronon uczynił Premiera Tysiąclecia męczennikiem.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
Proszę, aby zainteresowani wzięli udział w dyskusji: https://forum.leocja.org/viewtopic.php?f=2&t=644

Z góry dziękuję :-)
Z wyrazami szacunku,
Maciej Gerwazy Lisewicz



[Obrazek: 1025.png]
[Obrazek: ShWl4GS.png]
No to zapraszamy do dołączenia do naszej: http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showt...p?tid=2385

Chętnym z góry udzielam pozwolenia na wypowiadanie się na Sejmie.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
V-zmarł Piotr Pawłow.
Biorąc pod uwagę jego odpały w ostatnim czasie, to nawet dobrze, że zdechł pozwolę sobie zaryzykować stwierdzeniem, że może to wyjść Brodrii na dobre. Co prawda, śmierć obywatela to zawsze duża strata dla v-państwa, ale w tym przypadku był to obywatel niezwykle toksyczny i niszczący Brodrię od środka. Zobaczymy, być może niedługo zmieni zdanie (co miał w zwyczaju) i wróci z zaświatów pod innymi danymi.
V-Świat to nie hospicjum ani cmentarz, nie trzeba po raz enty umierać kiedy chce się zrobić sobie urlop.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
Co prawda, to prawda. Dlatego sądzę, że się nam Piotr Pawłow niedługo rozmyśli i zmartwychwstanie.
Wiecie, z v-śmiercią jest tak, że użyta raz jest naprawdę fajnym zabiegiem narracyjnym. Ja umarłem jako Arkadiusz II Filip i stworzyłem, w moim przekonaniu, ciekawszą postać wywołując przy okazji świetną narracyjnie wojnę domową, na której ZSKHiW bawiło się przez dobre 2 miesiące albo i więcej (swoją drogą nieformalne zawarcie porozumienia i uznanie mnie za króla odbyło się na fotelu prezydenckim w Sejmie RP, tak było nie zmyślam). Tylko, że jeśli ktoś umiera średnio raz na pół roku / kwartał / miesiąc to to zaczyna być zwykłą i nudną dziecinadą. Na mnie to kopnięcie Pawłowa w kalendarz nie robi żadnego wrażenia, bo to już któryś raz i dobrze wiem, że za chwilę mu się odwidzi.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
Ametyst Faradobus napisał(a):Ja umarłem jako Arkadiusz II Filip i stworzyłem, w moim przekonaniu, ciekawszą postać wywołując przy okazji świetną narracyjnie wojnę domową, na której ZSKHiW bawiło się przez dobre 2 miesiące albo i więcej (swoją drogą nieformalne zawarcie porozumienia i uznanie mnie za króla odbyło się na fotelu prezydenckim w Sejmie RP, tak było nie zmyślam).

Ja też raz... poddałem się eutanazji, ale potem okazało się, że to w sumie ściema była i w tym czasie szlajałem się po v-kosmosie. Big Grin




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości