• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Święto Ludu i Patrona (2021)
#1

Wiatr smutku i marazmu zagościł w ostatnich dniach nad stołecznym Wolnogradem. Wiele drzwi zamkniętych było na cztery spusty, a opustoszałe ulice tęskniły za wypoczywającymi w ramach niekończących się urlopów mieszkańców głównego miasta Republiki. Nadciągnął wrzesień, ale niewiele wskazywało, że sezon ogórkowy zakończy się rychło.

[Obrazek: Obraz.png]

Dzień przed Świętem Ludu i Patrona do stolicy powrócił Prezydent Ametyst Faradobus. Po podpisaniu kilku papierów poszedł spać, ale wcześniej zdążył zwołać specjalny wiec w celu uczczenia rocznicy Rewolucji Pierwszego Września. Niewielu ludzi przybyło z tej okazji na Plac Zielony. Grupka dygnitarzy i klakierów pośród smętnego kurzu wysłuchała wystąpienia Lidera Nacji.

Obywatelki i Obywatele Republiki Bialeńskiej,

w świecie realnym bywa tak, że najbardziej pompatyczne obchody różnego rodzaju świąt i rocznic organizują państwa w słabej kondycji politycznej, gospodarczej i duchowej. Paradoksalnie w mikronacjach jest na odwrót, a wynika to z bardzo prostego powodu - my tu wszystko musimy robić sami, własnymi ręcami, bez pomocy sługusów i maluczkich. Dzięki Opatrzności Patronalnej ostatnie uroczystości miały u nas oprawę wzniosłą i uroczystą. Dziś jednak jest inaczej.

Republika Bialeńska znajduje się w kondycji złej i dlatego też tegoroczne Święto Ludu i Patrona postanowiłem ograniczyć do tego spotkania, w czasie którego dzielę się z Wami krótką refleksją nad stanem państwa. Nie wiem, czy jesteśmy w stanie znaleźć jedną konkretną przyczynę tego stanu rzeczy, ale jako urodzony optymista nie chcę bynajmniej mówić o jakimś finis Bialeniae. Być może zawiniłem ja jako trochę już zdziadziały przywódca. Być może wielu z nas potrzebuje odpoczynku i pewnego rodzaju przerwy na regenerację. Oczywiście, jak już mówiłem kilka tygodni temu, widzę tu własną winę. Z jednej strony czuję się w obowiązku zaproponować jakiegoś rodzaju remedium na tę naszą dzisiejszą chorobę inną niż tylko czekanie na rychły koniec lata. Jednocześnie w przypadku, gdy okaże się że straciłem Mandat Ludu i Patrona jestem gotów złożyć urząd w dalszym ciągu służąc Republice w innym charakterze, co i tak planowałem po zakończeniu trzeciej z rzędu kadencji konduktorskiej. 

Wydaje mi się, że nadszedł moment, w którym powinniśmy pomyśleć nad jakąś formą stanu wyjątkowego, który pozwoli usprawnić działalność organów państwowych na czas kryzysu. Ważniejsza będzie jednak mobilizacja społeczna, do której wszystkich obecnych w tym momencie wzywam. Tylko w ten sposób będziemy mogli wypracować nasz wspólny pomysł na Bialenię kolejnych miesięcy.

Nie może być jednak tak, że święto państwowe zamienia się w mityng żałobny. Jako Prezydent nieustająco doceniam wysiłki tych spośród Was, którzy trwacie na Zielonej Warcie. Zgodnie z tradycją pragnę dać temu wyraz w formie nagród.
  • Akrypie Ali Shariati wręczam srebrny Medal Za Aktywność
  • Markowi Bajtusiowi wręczam Odznakę Orderu Patrona Republiki
  • Rononowi Dexowi wręczam Odznakę Orderu Patrona Republiki, za zasługi z okresu minionych miesięcy
  • Iwanowi Pietrowowi wręczam Komandorię Orderu Patrona Republiki
Do odznaczeń zostaną oczywiście dołączone deputaty folwarkowe.

To, co ja mogę teraz zrobić to wezwać Was zarówno do aktywności, jak i do dyskusji. Do debaty, która - mam taką nadzieję - stanie się po prostu kontynuacją rozmów, jakie toczyliśmy do niedawna.

Jeszcze Bialenia nie umarła.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości