• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wieści z zagranicy
Mam takie nieodparte wrażenie, że im więcej dyskutuje się o integracji nordackiej, tym jej perspektywa bardziej się oddala. Istna sztuka dla sztuki! Zbierze się kilka osób, w przemówieniach padną oczywiście sążniste zapewnienia, jak to bardzo potrzebne dla nas w tym czasie jest się łączyć, po czym delegacje rozjadą się do siebie i wszystko jest po staremu. Warto porzucić wizję połączenia w jeden organizm wszystkich państw kontynentu a skupić się na jeszcze większym zacieśnianiu relacji bilateralnych z tymi państwami regionu, które coś sobą reprezentują i mogłyby do mającego powstać w dalekiej przyszłości "związku państw kontynentalnych" dołożyć wartość dodaną. Mam tu na myśli choćby Winkulię, kraj będący prawnym spadkobiercą Federacji Nordackiej, który w toku swego istnienia zrzucił z siebie chodzące za poprzednim tworem bardzo negatywne odium i udowodnił swą przydatność na arenie mikronacyjnej ciekawymi narracjami, twórczymi artykułami prasowymi itd. Zamiast utopijnych pomysłów tworzenia molocha warto zacząć/kontynuować organizowanie turniejów sportowych, inicjatyw kulturalnych naprzemiennie w różnych państwach regionu (na dobry początek). A co przyszłość przyniesie to się zobaczy.

Co się tyczy zaś powyższej dyskusji o forumowych kolorach, można to skwitować oklepanym: "o gustach się nie dyskutuje". Dla zdrowia oczu i ogólnego komfortu korzystania z forum oczywiście należy iść raczej w barwy stonowane, lekkie i uspokajające. Jednak jeśli ktoś lubi czerń? Nie mój cyrk, nie moje małpy. Zresztą, jeśli w tak błahej sprawie jeden z przedmówców (przywódca państwa nordackiego dodajmy) nie wytrzymuje pojedyńczego głosu krytycznego i struga z siebie ofiarę w stylu "Niemcy mnie biją", swoim zakompleksieniem szczyci się na własnym forum, dopinając do sygnatury na swym forum słowa krytyki niczym indiański skalp to co będzie, gdy przyjdzie do rozmów integracyjnych o tym, kto ma zarządzać forum, jak ma wyglądać wspólne sądownictwo i tym podobne sprawy? Czarno to widzę.
Cytat:Zresztą, jeśli w tak błahej sprawie jeden z przedmówców (przywódca państwa nordackiego dodajmy) nie wytrzymuje pojedyńczego głosu krytycznego i struga z siebie ofiarę w stylu "Niemcy mnie biją", swoim zakompleksieniem szczyci się na własnym forum, dopinając do sygnatury na swym forum słowa krytyki niczym indiański skalp to co będzie, gdy przyjdzie do rozmów integracyjnych o tym, kto ma zarządzać forum, jak ma wyglądać wspólne sądownictwo i tym podobne sprawy? Czarno to widzę.
Troszkę przesada, ot humorystyczne wpisanie sobie cytatu w podpis, żeby przy złym humorze się uśmiechnąć. Gdybym "nie wytrzymał pojedynczego głosu krytyki", to dawno zawinąłbym to wszystko, wyprowadził swój kraj ze Wspólnoty i powiedział さよなら. A co do Pańskiego czarnowidztwa na tematy wymienione - spokojnie, jak to napisał Andrzej - trzeba będzie iść na ustępstwa Wink
Panie Stanisławie,
Z jednej strony ma Pan rację, że integracja nordacka na szerszą skalę to trudna sprawa. Ale z drugiej, warto chyba marzyć i do czegoś dążyć. Czasem droga jest ważniejsza od celu. Smile
Cały czas jestem zdania, że integracja na zasadzie jednego forum dla wszystkich to daleka i wyboista droga. Dalej podtrzymuję swoje wcześniejsze zdanie, że pierwszym celem powinno być stworzenie wspólnego miejsca dla inicjatyw ponadnarodowych - to ma szansę na zaistnienie, a potem to wyjdzie wszystko w "praniu". Z marszu się nie dogadamy... ale po np roku współpracy na takim "forum międzynarodowym" (na zasadzie czegoś w rodzaju realowej UE) może i się dotrzemy na tyle by móc "marzyć" o jednym, wspólnym miejscu dla wszystkich narodów Nordaty.

Ale potrzeba jest właśnie takiego "dotarcia", miejsca gdzie po prostu się dogadamy, nauczymy się współpracy - również między antagonistami. Wtedy będzie można myśleć o dalej idącej integracji. Bez takiego "początku" to przyznam również "czarno widzę"... Jak za szybko wejdziemy we wspólne forum z rezygnacją z for narodowych to szybko się to rozleci, po prostu się pożremy i tyle. Z drugiej strony bez takiego miejsca to się nie dotrzemy, a tylko będziemy się wzajemnie oburzali na siebie. Bo jeden "ośmielił się" na powiedzenie co mu się u drugiego nie podoba, a drugi na to zareagował od razu po chamsku i wulgarnie i konflikt gotowy.

Potrzebujemy miejsca na dotarcie się...
(02-11-2021 16:19)Ronon Dex napisał(a): Dalej podtrzymuję swoje wcześniejsze zdanie, że pierwszym celem powinno być stworzenie wspólnego miejsca dla inicjatyw ponadnarodowych - to ma szansę na zaistnienie, a potem to wyjdzie wszystko w "praniu".
Mnie się marzy takie międzynarodowe forum, ale mam w tyle głowy obawę, że funkcjonujące obok istniejących mikronacji skończy się tym samym, co forum nieboszczki OPM. Żaden z kluczowych graczy (a przynajmniej ich niewystarczająca liczba) nie będzie zaglądał wystarczająco regularnie i para pójdzie w gwizdek.

Najbardziej naturalnym miejscem byłoby forum Księstwa Sarmacji… i to by było na tyle, jeżeli chodzi o szanse powodzenia. ;P
(—) Helwetyk Romański, Namiestnik Palatynatu Leocji
[Obrazek: 1000.png]
http://forum.mikronacje.info/ Big Grin
In fact, domena wraz z całym forum dla Nordaty jest, i sobie stoi, można je przerobić na wizję p. Dexa i zacząć działać w tych ramach, ot. chociażby tam prowadzić debaty na temat Wspólnoty. Kwestia taka, czy każdy z nas podpisze taki dokument.
Ja podpiszę, jeśli nie będzie się z tym wiązać rezygnacja z dotychczasowego forum.
(02-11-2021 17:07)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): http://forum.mikronacje.info/
To jeszcze żyje istnieje? :O

(02-11-2021 17:23)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): Ja podpiszę, jeśli nie będzie się z tym wiązać rezygnacja z dotychczasowego forum.
Na potrzeby dyskusji spróbowałbym odpowiedzieć na pytanie: jaką wartość wnoszą odrębne fora.
(—) Helwetyk Romański, Namiestnik Palatynatu Leocji
[Obrazek: 1000.png]
Jedno forum dla Nordaty było w 2018 r. z czasów prezydentury Wolferine'a (osobiście łączyłem chyba z 4 fora w jedno). Potem doszło do jakiegoś rozpadu, do "hewretowskiego puczu", następnie powrotu do państwowego forum i do przeprowadzki do Sarmacji.

Helwetyk napisał(a):Najbardziej naturalnym miejscem byłoby forum Księstwa Sarmacji… i to by było na tyle, jeżeli chodzi o szanse powodzenia. ;P

Ta misja w Bialenii to mission impossible. xD Siłowo próbowałem przekonać ludzi (vide teoria "Bialenia to śmietnik historii"), ale się nie dało i musiałem odpuścić (i odejść).




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości