• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zwołanie Soboru
#11
Jak on rzuci ekskomunikę na Ciebie, to Ty rzucisz na niego i się wyrówna. Tongue

Dogmaty to jedna kwestia, a struktura długa. Ja byłbym za strukturą uproszczoną z przyczyn wiadomych. Patriarcha (powszechny? Nordacki?), metropolici (jeden na państwo) i ew. wspólnoty lokalne (na zasadzie, gdzie dwóch zbiera się w imię moje, itd.). Oczywiście "stopni" w hierarchii może być więcej, żeby zabawa trwała dłużej, ale raczej powinny służyć pompatyczności, a nie administracji.
#12
Strukturę widzę w podobny sposób do Ciebie. Chociaż widzę to tak;

Patriarcha Broskwy i całej Brodrii (Tytuł Honorowy zwierzchnika całej Cerkwii, czyli tak jak w realu)

W realu było coś takiego jak Pentarchia, pięciu najważniejszych patriarchów, a to bym zamienił w Radę Egzarchów, którzy byliby Egzarchami wybierającymi Patriarchę Broskwy. Egzarchowie mogą być zarówno metropolitami, jak i innej rangi kapłanami nie przypisanymi do żadnej Cerkwi "zagraniczenej.


Metropolici tak jak mówiłeś głowy cerkwi w innych państwach podlegający Patriarsze.

I metropolitą podlegali by kapłani, którzy kontrolowali by poszczególne parafie w danym państwie. Tutaj przyjdzie trochę tytułów, żeby zabawa nie była za krótka. Wink 
[Obrazek: FlYScNM.png]
#13
Pozycja Rotrii nigdy nie była słaba jak teraz, nie ma jakiegokolwiek sensu bawić się w jakieś listy, ekskomuniki. Jeśli macie jaja to działajcie sami, po prostu.
#14
Czy na pewno znajdziemy pięć osób chętnych do większego zaangażowania?
#15
Ale po co zaczynacie od góry? Najpierw wybierzcie sobie zwierzchnika, zobaczcie jak dużych struktur potrzebujecie, a potem myślcie nad tym, ilu metropolitów, arcybiskupów, egzarchów, biskupów, archimandrytów i protoprezbiterów trzeba mianować i jakie oni mają mieć tytuły.

Poza tym po co od razu patriarchat? W tradycji prawosławnych Cerkwi lokalnych jest raczej tak, że ten tytuł przyjmuje się po pewnym "okrzepnięciu". Niektóre Cerkwie prawosławne, w tym Rosyjska Staroobrzędowa, zupełnie radzą sobie z metropolitą.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#16
Chyba nie, w dodatku nie wydaje mi się, że zostaniemy tak silnym kościołem, aby ktoś nami się zainteresował, ale gdyby się udało możemy powołać wtedy Radę Egzarchów, którzy będą wybierani przez Patriarchę na to stanowisko. Wink 
[Obrazek: FlYScNM.png]
#17
Ja tu widzę dosyć proste rozwiązanie: jeśli gdzieś na Polinie zaistnieje kiedyś państwo albo region w klimatach "okołoprawosławnych" i Wasza Cerkiew będzie tam pasować to możecie do nich wówczas uderzać. Jeśli dobrze to poprowadzicie to wyjdzie Wam to lepiej niż papistycznej i scentralizowanej Rotrii, której mało który Kościół lokalny się udaje.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#18
Jestem pewien, że nasze społeczeństwo jest na tyle pomysłowe, że zawsze Patriarsze podpowie jakie kroki podejmować, aby nie być takim samym tworem jak Rotria. 
[Obrazek: FlYScNM.png]
#19
Ale też nie ma sensu tworzyć anty-Rotrii, po prostu róbmy swoje. Jak będą chcieli współpracować, to fajnie, a jak rzucą ekskomunikę, to też fajnie. Patrzmy na siebie.

Ja widzę siebie raczej jako wiernego niż kapłana, przynajmniej do połowy lutego.

No i przygotuj się na moje herezje. Tongue
#20
Pożyjemy zobaczymy. Wink 
[Obrazek: FlYScNM.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości