(15-12-2021 00:09)Ametyst Faradobus napisał(a): No nie bądźmy takimi znowu leśnymi dziadami, bo sam pamiętam jak na takich narzekałem lat temu dziewięć-dziesięć. Każdy niech się bawi jak chce, my też nie musimy się bawić z każdym. Jak znajdziemy punkty wspólne to super, a jak nie to trudno.
W tym kierunku powinna zmierzać ocena wydarzeń zagranicznych. Dość często spotykam się z opinią że w Bialenii "jest sztywno". Niektóre kwestie można krytykować łagodniej, a inne może lepiej przemilczeć.
Smutne to patrząc na nasze rewolucyjne korzenie (niejako bunt młodych przeciwko biurokracji i zdziadzeniu) i na idee, do których się od początku to państwo odwołuje. Mam nadzieję, że nie staliśmy się na dobre Związkiem Radzieckim doby Breżniewa, Andropowa i Czernienki.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
Ale z pierestrojką się nie śpieszmy. Na pewno można nad pewnymi rzeczami popracować i czasem ugryźć się w język, ale jednak nie mamy już piętnastu lat i nic dziwnego, że nie zachowujemy się już jak w 2014 roku. Podejście do mikroświata się zmienia i to normalne. Nienormalne byłoby, gdybyśmy ciągle zachowywali się tak samo.
No tak, mam wrażenie, że niektórzy przesadzają z kolei w drugą stronę i przez to mi na przykład trudno jest z kimś takim na dłuższą metę współpracować. Osobna kwestia to też nas stosunek do "młodszej" zagranicy i odbiór nas samych przez potencjalnych mieszkańców czy gości. Jeżeli wielu ludzi czuje się u nas źle (bo jest sztywno albo hermetycznie) to coś jest do naprawienia.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
Coś zawsze można naprawić, tylko co?
Można zrobić ankietę w innych państwach i się dowiedzieć, gdzie leży sedno problemu. Można też po prostu wrzucić na luz i spoglądać na wszystko łagodniejszym okiem i zaczekać na efekty.
Tylko wcześniej trzeba dobrze sformułować pytanie/pytania.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
Panowie, może nie mam tutaj nie wiadomo jak ważnego głosu, ale jeżeli ktoś się interesuje co jest nie tak w Bialenii to śpieszę z odpowiedzią. Jeżeli w planach niektórych obywateli jest ciągłe rozmawianie o tym jaki ten kraj jest zajebisty, a inne są yoyo, to nie dziwię się, że odstrasza to ludzi, nie mnie, bo mnie jedna osoba osobiście zraziła to tego kraju, dlatego delikatnie się odcinam. Jesteśmy wiekiem i doświadczeniem w mikroświecie praktycznie sobie równi, a jedni nie zauważają czegoś co inni widzą... Ja tutaj widzę nie zdziadziałe społeczeństwo, a ludzi, którzy poszli już tak bardzo do przodu, że próbują osiągnąć nie wiadomo co, a nie chcą trafić w trendy młodych, rozglądanie się za Stroną, Funpagem na FB nic nie zmieni. To tylko zwiększy odbiór osób starszych, które Bóg jeden wie czy zostaną czy też nie. Młodych interesuje teraz komunikacja taka jak Discord, większa integracja narodu, ba! Mnie samego wciągnęła Muratyka przez to, że głównie rozmawiamy na discordzie i przez to się integrujemy ze sobą, znamy swoje plany i oczekiwania, poznajemy swoje wady i zalety i bla bla bla.
Od razu mówię, że nie narzucam swojego toku myślenia, ale warto rozejrzeć się za tym co przyciągnie młodych... My w Muratyce mamy 18 obywateli, z czego część to nowe osoby, które trafiły do nas przez głupiego DISCORD BOARD. Fajnie nie? Może nie każdy jest aktywny bo się wypala, ale liczba ta będzie raz rosła raz spadała, a jest to moim zdaniem sensowne rozwiązanie, aby zachęcać nowych, a może nawet starych, którzy wrócą jeśli się coś ruszy w kraju?
Dziadkami jeszcze nie jesteście i długo nie zostaniecie, dlatego szukajcie alternatyw bo jesteście młodzi tak jak ja, może trochę starsi, ale nikt wam nie zamyka wrót na świat. Jedynie sami możecie sobie je zamknąć.
15-12-2021 17:05
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-12-2021 17:05 przez Andrzej Płatonowicz Ordyński.)
Dziękuję za tę opinię. Myślę, że opór wobec discorda wynika z obawy, by mikroświat nie zabierał nam zbyt wiele czasu. Ja na przykład, jako student na kierunku humanistycznym, mam niewiele zajęć w konkretnych godzinach, ale dużo muszę się uczyć i robić we własnym zakresie. Boję się po prostu, że gdybym ściągnął discorda na telefon, to pożerałby on mój czas, który powinienem poświęcać na naukę. A jednak dobre oceny (i stypendium) są dla mnie ważniejsze niż zabawa, jaką są mikronacje.
Ale raz dziennie staram się wchodzić na discorda i poodpisywać. Raczej się nie zdarza, żebym kogoś olał.
Widzisz Andrzeju ja mam dość ciężką służbę w nieistniejącym realu i czasami wręcz śpię na stojąco w każdej możliwej pozycji itd. Discord nie odbiera mi zbyt dużo czasu, a używam go w momentach, gdy nie mam nic do roboty. W realu aktualnie gromadzę materiały dla kolegi, który studiuje na UW na Archeologii, żeby pacan napisał magisterkę. Także też dużo robię, a to że przebywam na nim wiele czasu to np. podczas sprzątania lubię sobie pogadać z chłopakami, czy też gotując obiad.
|