• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nawiedzone blokowisko
#1
[Obrazek: bc0f0036dfa741b78303a457340a28d8.jpg]

W 1952 r. w Bałmustanie ukończono budowę kompleksu bloków przy ulicy Stepowej. W budynku przy Stepowej 13 zamieszkała nadmiarowa ludność z kilku osiedli komunalnych, głównie z tichwińskiego, podporoskiego i kirowskiego. Wesołą uroczystość oddania bloku do użytku zakłóciło niemiłe wydarzenie: spłonęła ciężarówka wypełniona alkoholem. Chociaż nikt fizycznie nie ucierpiał, wydarzenie było na tyle niezwykłe, że opowieści o nim obiegły całe miasto.
Od tego czasu budynek stał się przedmiotem wielu plotek i niewiarygodnych opowieści. Mieszkańcy słyszeli dziwne odgłosy w nocy. Zwierzęta uciekały i nie chciały wracać do mieszkań. Problem był na tyle poważny, że w 1957 r. spółdzielnia mieszkaniowa opłaciła egzorcystę, co z resztą spotkało się z negatywną reakcją miejskich działaczy partyjnych.
Wielu mieszkańców powróciło na wieś lub przeniosło się, w miarę możliwości, w inne części miasta, a nawet kraju. Pomimo kryzysu mieszkaniowego, w 1970 r. 25% mieszkań stało pustych. Znane są przypadki marksistów, którzy po kilku latach mieszkania przy Stepowej 13, powrócili na łono Kościoła prawosławnego. Raporty o trudnej sytuacji docierały nawet do Broskwy.
Pod koniec lat 80., w ramach polityki głasnosti, ukazały się dokumenty dowodzące jasno, że w czasie budowy bloku odnaleziono stary cmentarz, ale zdecydowano się kontynuować budowę, by wyrobić się w terminie. Zamieszkały w bloku docent historii ustalił, że cmentarz był czynny jeszcze do końca XVIII w. Informacje te jeszcze bardziej wzmogły ponure nastroje i przyspieszyły wyludnianie się bloku.
W latach 90. ponowiono egzorcyzmy. Wiele pustych mieszkań przerobiono na biura, co jednak prowadziło często do bankructwa korzystających z nich przedsiębiorstw. Obecnie użytkowanych jest jedynie 30% lokali, zaś wolne mieszkania są najtańsze w całym mieście.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości