(02-01-2022 17:34)Ametyst Faradobus napisał(a): Przecież bym Cię nie podejrzewał o skojarzenia z Jerozolimą.
To w sumie również możliwe... ale nie z tych obrzydliwych przyczyn o jakie byś mnie nie podejrzewał. Był czas, gdy w Izraelu (przez około roku) bywałem regularnie, w zasadzie raz w tygodniu (zajmowałem się pewnymi elementami zaopatrzenia kontygentu wojskowego na pograniczu Libanu i Izraela) choć akurat Jerozolima nie była moim "kierunkiem działania", a raczej Hajfa (rafineria... bywałem tam po paliwo parę razy), Tel Awiw (bank i biura firm) i Ashdod (port) - jednak skojarzenia z Izraelem są u mnie jak najbardziej możliwe i prawdopodobne - do dzisiaj mam do tego kraju i jego mieszkańców spory sentyment.