17-01-2022 11:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-01-2022 11:54 przez Ametyst Faradobus.)
![[Obrazek: 85_12_11_21_6_16_19.png]](http://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/gallery/85_12_11_21_6_16_19.png)
XII SESJA: DEBATA NA TEMAT UPROSZCZENIA PRAWA LOKALNEGO
![[Obrazek: 85_08_12_21_4_56_59.png]](http://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/gallery/85_08_12_21_4_56_59.png)
a w urzędzie u mnie miejsku... miejskim będzie ład i porządek. Nie będzie biurokractwa, nie będzie łachmaństwa. Tylko naprawdę ludzie będą…
W zimową porą będą szykować architekci plany budowy dróg. Plany budowy dróg. Podkreślam jeszcze raz – plany budowy dróg.
A na wiosnę wyjdziemy z budową ulic i… ulic. Bo jakie mamy drogi? Jakie mamy? Co się stało się pod Jeżewem? Co się stało się?
Krzysztof Kononowicz
Krzysztof Kononowicz
Wysoki Sejmie,
w związku z postulatami i głosami, które pojawiły się w trakcie debaty publicznej na temat wyników badania popularności mikronacji proponuję pochylić się nad kwestią szeroko rozumianych możliwości, jakie daje Rzesza poszczególnym mieszkańcom. Mam bowiem coraz częściej wrażenie, że nasz nieco złożony system prawa lokalnego niekiedy bardziej ogranicza niż pomaga. System ten na etapie powstawania był co prawda całkiem niezłą metodą zagospodarowywania naszego zapału, budulcem, z którego powstawała II Rzesza. Być może jednak dziś przychodzi taki czas, gdy nie wszystko musi być uregulowane co do joty.
W sporej mierze jest to kwestia mojej pozycji. Jako Lew Wolnogradu zawsze starałem się w jakiś sposób ograniczyć swoją władzę z prostej przyczyny - wychodziłem z założenia, że jeśli ja będę miał uprawnienia do wszystkiego to zniechęci to innych do działalności, do obejmowania urzędów i do angażowania się w działalność samorządu. Być może było to założenie błędne.
Od jakiegoś czasu jako społeczeństwo Bialenii przyglądamy się sukcesowi państwa leockiego. Ja sam nie jestem zwolennikiem budowania w sobie jakichś kompleksów, ale trzeba powiedzieć jasno, że to, co naszym partnerom wychodzi warto jest implementować na rodzimym gruncie.
Mam wrażenie, że jednym z filarów sukcesów Leocji jest to, że tam się większość rzeczy da załatwić od ręki - bez czekania, bez formalności, bez grzebania w przepisach. My w Bialenii, a zwłaszcza w Rzeszy poszliśmy w nieco odwrotną stronę - niby to dla ułatwienia i usprawnienia stworzyliśmy sobie procedury do wszystkiego. Procedury, nad którymi nikt nie panuje. Na poziomie republikańskim mamy przynajmniej pewnego rodzaju narzędzie - to znaczy konstytucyjną zasadę, że co nie jest zastrzeżone przez prawo należy do Prezydenta oraz system, w którym to Prezydent jest dawcą urzędów. Być może podobnej zasady potrzeba na poziomie samorządowym? Oczywiście będzie to oznaczało znaczące rozszerzenie uprawnień Lwa, ale nie sądzę, aby był to ten rodzaj władzy, który deprawuje.
Przechodząc do meritum: proponuję przyjrzeć się systemowi prawnemu Rzeszy i pomyśleć nad tym, co trzeba zwyczajnie wyrzucić, co zmienić, a co się sprawdza. Nie ukrywam, że ja sam będę chciał iść w stronę powielenia zasad ustroju Republiki - to znaczy co nie jest zastrzeżone dla Sejmu należy do Lwa z możliwością uchylenia przez Sejm. Jakąś opcją jest też wykorzystanie zmian, które chcemy przeprowadzić na poziomie ogólnopaństwowym tak, aby wprowadzić krajową ustawę o samorządach, a następnie nadać Rzeszy jeden Statut, który zastąpiłby szereg ustaw. Być może jednak problem tkwi w drobnostkach i trzeba będzie po prostu wyłapać i znieść te przepisy, które wyłącznie utrudniają życie?
W sporej mierze jest to kwestia mojej pozycji. Jako Lew Wolnogradu zawsze starałem się w jakiś sposób ograniczyć swoją władzę z prostej przyczyny - wychodziłem z założenia, że jeśli ja będę miał uprawnienia do wszystkiego to zniechęci to innych do działalności, do obejmowania urzędów i do angażowania się w działalność samorządu. Być może było to założenie błędne.
Od jakiegoś czasu jako społeczeństwo Bialenii przyglądamy się sukcesowi państwa leockiego. Ja sam nie jestem zwolennikiem budowania w sobie jakichś kompleksów, ale trzeba powiedzieć jasno, że to, co naszym partnerom wychodzi warto jest implementować na rodzimym gruncie.
Mam wrażenie, że jednym z filarów sukcesów Leocji jest to, że tam się większość rzeczy da załatwić od ręki - bez czekania, bez formalności, bez grzebania w przepisach. My w Bialenii, a zwłaszcza w Rzeszy poszliśmy w nieco odwrotną stronę - niby to dla ułatwienia i usprawnienia stworzyliśmy sobie procedury do wszystkiego. Procedury, nad którymi nikt nie panuje. Na poziomie republikańskim mamy przynajmniej pewnego rodzaju narzędzie - to znaczy konstytucyjną zasadę, że co nie jest zastrzeżone przez prawo należy do Prezydenta oraz system, w którym to Prezydent jest dawcą urzędów. Być może podobnej zasady potrzeba na poziomie samorządowym? Oczywiście będzie to oznaczało znaczące rozszerzenie uprawnień Lwa, ale nie sądzę, aby był to ten rodzaj władzy, który deprawuje.
Przechodząc do meritum: proponuję przyjrzeć się systemowi prawnemu Rzeszy i pomyśleć nad tym, co trzeba zwyczajnie wyrzucić, co zmienić, a co się sprawdza. Nie ukrywam, że ja sam będę chciał iść w stronę powielenia zasad ustroju Republiki - to znaczy co nie jest zastrzeżone dla Sejmu należy do Lwa z możliwością uchylenia przez Sejm. Jakąś opcją jest też wykorzystanie zmian, które chcemy przeprowadzić na poziomie ogólnopaństwowym tak, aby wprowadzić krajową ustawę o samorządach, a następnie nadać Rzeszy jeden Statut, który zastąpiłby szereg ustaw. Być może jednak problem tkwi w drobnostkach i trzeba będzie po prostu wyłapać i znieść te przepisy, które wyłącznie utrudniają życie?
Zapraszam do debaty.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)


Takie podstawowe kwestie powinny być załatwiane od ręki, żeby nikogo nie zniechęcić.