• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Realioza Cara, czyli co dalej?
#1
Jak w temacie, Car zaniemógł i odbywa kurację w prestiżowej klinice w Bialenii. Na pewno wyzdrowieje i powróci, ale zapewne nieprędko. Czy ktoś jest chętny, by do tego czasu wspólnie ze mną zająć się Brodrią?

Możliwości konstytucyjne są, można zwołać Wiec i wybrać Premiera, a Premier może pełnić funkcję Regenta pod nieobecność Cara. Generalnie Iwan daje nam wolną rękę, możemy robić co chce. Pytanie tylko, czy chcemy? Ja mogę (może z czasem nie jest najlepiej, ale codziennie jestem w stanie zajrzeć i coś napisać) i chcę. Kto jeszcze? Policzmy szable.

Przy okazji feedbacku proszę też o propozycje, jak widzicie najbliższą przyszłość Brodrii i co możecie dla Brodrii zrobić (jaką funkcję pełnić, jaką narrację prowadzić, jak często się pojawiać).

Jeśli chętnych nie będzie, to czeka nas długi sen letni - niedźwiedzie się obudzą i będą rządzić krajem, a ludzie pójdą spać.
#2
Heh heh...
Akurat w sumie jeszcze wojna domowa się nie skończyła, ale ciekawe czy będzie dalej kontynuowana, czy w końcu jakiś koniec zostanie zawiązany.
Może gdzieś ja byłbym chętny, ale to wolę jeszcze przemyśleć.
Co do przyszłości, to pewnie praktykowałbym już moją codzienność, jaka ma miejsce przez ostatnie cztery miesiące, jak nie więcej miesięcy - czyli budowa i jeszcze raz budowa państw socjalistycznych. ?
#3
No tak, wojna domowa się nie skończyła, ale chyba powoli się wypala, bo nikt nic nie pisze. Zbierzmy wszystkie strony, zwołajmy Wiec Pokojowy i ustalmy jakiś kompromis. Od czasu do czasu dalej będą mogły rozgrywać się potyczki na pograniczach poszczególnych regionów, jeśli ktoś będzie chciał taką narrację prowadzić, ale od wojny każdego z każdym sugeruję już zacząć odchodzić.

Nie chcę tu zwoływać pospolitego ruszenia, podczas którego każdy po 10 przypomnieniach na fejsbuku potwierdzi swoją obecność, bo to już w Brodrii wiele razy przerabialiśmy i to jest bez sensu. Liczę jednak że uda się zebrać chociaż kilka osób realnie zainteresowanych zabawą.

Ja mogę zostać Premierem (a więc i de facto Regentem) na pierwszą 2-miesięczną kadencję. W Bialenii aktualnie żadnych poważnych funkcji mi w nowym rozdaniu nie powierzono, więc mógłbym na spokojnie zająć się Brodrią. Mogę zaoferować "kiereńszczyznę" do czasu aż Brodryjczycy zdecydują się, czego chcą.
#4
No cóż, Polska pod rządami Ludwika Węgierskiego jakoś działała i to chyba nawet nie tak źle (mój były promotor napisał z tego habilitację xD). Da się zrobić.

Ja niestety też zachorowałem na realiozę. Bez szczegółów, ale niestety w grę weszły realowe problemy zdrowotne. Powinienem się ogarnąć przez papistyczną wielkanoc.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#5
No ja też wychodzę z takiego założenia, że jesteśmy już dużymi dziećmi i batiuszka car nie jest niezbędny, żeby robić rzeczy.

Jasne, rozumiem, ale na przyszłość możemy liczyć na Twoją obecność w Brodrii. Zdrowia, Magnificencjo!
#6
A więc tak, zostałem wybrany na Premiera Brodrii. Pod nieobecność Cara mogę pełnić obowiązki głowy państwa. I tutaj pojawia się leninowskie pytanie, co robić?

Nie spodziewałem się wielkiego odzewu, ale i tak się zawiodłem. Tongue Pytanie o nową formułę Brodrii, o ile nie chcemy zamykać interesu, to tak naprawdę pytanie o formułę coraz większej liczby mikronacji, w których zostają często 2-3 średnioaktywne osoby. Stowarzyszeni już jesteśmy z Bialenią, więc rozważanie tego "koła ratunkowego" można sobie odpuścić, z resztą w Unii Nordackiej nie byłoby lepiej, bo tam też panuje przeważnie marazm (poza okresami aktywizacji Waksmana, ale i w Bialenii czasem okresy aktywizacji mają miejsce).

No generalnie w trzy osoby to można bloga prowadzić, a nie symulować procesy zachodzące w państwie. I ja bym się chyba skłaniał ku takiej gazeciarsko-blogowo-fanpejdżowej formule Brodrii... Oczywiście działy na bialeńskim forum niech zostaną, czasem tu sobie trochę podyskutujemy, może z czasem ktoś dołączy i coś tutaj zacznie się dziać.

Ale generalnie mi w tej chwili zarysowuje się taka wizja:
1. bierzemy się za aktywizację fanpejdża Brodrii na fb,
2.  ustalamy razem jakiś zarys narracji i tworzymy sobie swoje tekściki, które publikujemy na:
a/ stronie Bialenii, o ile uzyskamy deklarację, że będą one na bieżąco publikowane,
b/ na osobnym blogu, o ile strona bialeńska nie zadeklaruje satysfakcjonującej nas współpracy
3. Raz na jakiś czas wydajemy te tekściki w jakimś państwowym czasopiśmie ("Brodryjska Prawda"? xD) wraz z newsami i rozsyłamy po mikroświecie.

Może ktoś na nas na fb trafi, może ktoś z innych mikronacji zainteresuje się naszą narracją. Sukcesu nie gwarantuję, ale żadna inna formuła poza wegetacją lub anihilacją nie przychodzi mi do głowy.
#7
(19-04-2023 15:44)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): a/ stronie Bialenii, o ile uzyskamy deklarację, że będą one na bieżąco publikowane,

Uzyskacie tylko się przypominajcie, bo ja mam teraz taki okres realowy, że zapominam.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#8
Demencja?
#9
W tym wieku normalna sprawa.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#10
Bez Iwana i Saszy to już nie ta sama Brodria.
/-/Thomas von Lisendorff - Dostojewski
carewicz brodryjski 
Grand Lisendorff 
Admirał MW SZ RB 
 Prezes BZS
Selekcjoner reprezentacji Republiki Bialeńskiej 
[Obrazek: AG106.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości