• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Na dworze Niebiańskiego Cesarza
#1
Kilkudziesięcioosobowa delegacja Imperium Brodryjskiego zbliżała się do Wiecznego Miasta. Jeźdźcy nie oszczędzali swych koni, byle jak najszybciej dotrzeć przed oblicze Niebiańskiego Cesarza. Nawet jeśli był on samozwańcem. 

Wysłańcy wieźli bardzo istotną wiadomość - list od Jego Carskiej Mości, w którym zawarte były warunki przystąpienia Nan Di do wojny domowej. Były one bardzo korzystne dla Nandijczyków, nie sposób było im się oprzeć. 

Grupą przewodził wprawiony carski kawalerzysta - pułkownik Nikołaj Jegorow. Znał on te tereny bardzo dobrze, bowiem przez wiele lat stacjonował tu ze swoimi oddziałami. Jego zadaniem było przeprowadzenie posłańców najbezpieczniejszą drogą, tak aby mogli oni bez szwanku dostarczyć nandijskim watażkom cenną wiadomość gwarantującą im bogactwa i władze - to co lubili najbardziej. 

Jeźdzcy zjeżdżali właśnie z wyżyn. Otwierał się przed nimi przepiękny widok na rozpościerającą się kotlinę, w której umieszczone było Wieczne Miasto - pradawna stolica nandijskich Niebiańskich Cesarzy. 

Jeszcze trochę i dotrą do celu...

[Obrazek: 98_27_01_23_8_59_50.jpeg]
#2
Nie ucięli posłańcom głów, prawda?
#3
A czemu mielibyśmy to zrobić? Konnica widząc swojego Imperatora sama poprosiła o przyjęcie w szeregi armii Nan Di jako symbol pojednania brodryjsko-nandijskiego.
[Obrazek: FlYScNM.png]
#4
Macie na to dowody? Big Grin
#5
Mamy, kawalerzyści służą w już na stanowiskach instruktorskich w naszej armii. Wink
[Obrazek: FlYScNM.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości