• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Powołanie Ludowego Komitetu Gospodarki
#11
Cytat:Zakładka np. Przedsiębiorstwa i tam ich (miejmy nadzieję) lista.

Ożywimy gospodarkę w jakimś stopniu. Myślę o stronie jako "wizytówce" jak powiedziałem nie powinno to być trudne a każda strona inaczej wyglądająca pokaże, że te "przedsiębiorstwa" są tworzone przez ludzi.

Dla przykładu... prezentacja stoczni, którą zrobiłem (na szybko) w początkach bytności na tym Forum i stronie: http://www.bialenia.org.pl/?page_id=2956
#12
Aby założyć przedsiębiorstwo wystarczy złożyć wniosek z Pałacu Prezydenckim. A o dostęp do strony głównej trzeba poprosić Bajtusia, chyba najlepiej poprzez wiadomość prywatną. Byłbym bardzo zadowolony, gdyby powstały takie firmowe podstrony. Jednak wciąż jest to gospodarka fabularna. Jakie mamy pomysły ponad to? Do czego będziemy wykorzystywać Cyclos?
#13
> Czy dało by się zrobić na serwerze Bialenii konto mailowe.
> Była by to możliwość, aby obywatel mógł takowe konto wykupić/założyć.

OIDP, Bialenia używa tego samego hostingodawcy co Wandystan, więc mogę powiedzieć to definitywnie JEST możliwe.

Sama się zastanawiałam kiedyś czy nie oferować takiego czegoś u nas w Wandystanie, ale uznałam że potencjał do abuse’owania tego jest zbyt wielki.

> Proponuję nie tworzyć stron na zewnętrznych hostingach, bo mają one skłonność do znikania z odmętach internetu.

Igzaktli.

Myślicie że właśnie dlaczego Wandystan ma swoje SSW i POMF-a? Kiedy ktoś chciał stworzyć stronę poza SSW także zawsze nalegałam żeby hostować ją na serwerze wandejskim.

Z kolei w pewnym państwie na Zgniłej Górze Mapy, tworzenie jakichkolwiek stron poza ichnim serwerem jest nawet nielegalne. Chociaż to akurat jest zbyt przesadne.
#14
Przejście z fabularnej gospodarki na nie-fabularną jest nieco ciężkie. Dawno temu myślałem nad mikronacją opartą na silniku Vallheru (ciekawe to jest). Można zminimalizować fabularność stosując rozwiązanie Filipa.
Bank oferujący platformę handlową np. fabryka czołgów wystawia na niej ofertę. Nadal to jest fabularne ale już przechodzimy z gospodarki czysto tekstowej na nieco wyższy poziom. Oczywiście wcześniej musimy wiedzieć na ile "elastyczna" jest to aplikacja tzn. jak dużo można w niej zmienić.

Podstawowym celem handlu jest przeniesienie własności. W realiach mikronacyjnych przenoszenie własności przede wszystkim dotyczyć może dóbr militarnych w relacji
B2A. Innym rozwiązaniem które też przyszło mi na myśl jest "nieruchomość". Czyli możliwość własnej mini strony. Głupie to tzn. serwer też człowiek też ma swoje ograniczenia. Wiec musimy starać się nie nadużywać go.

Może spróbujmy zrobić burzę mózgów. Co, czym można handlować. Jak ma wyglądać produkcja. Inaczej w jakim stopniu możemy ją urzeczywistnić. Może potrzebujemy do tego, jakiegoś rozwiązania z zewnątrz. Nie bójmy się eksperymentować.
Ajatollah Ali ibn Abi Talib
#15
Cytat:Inaczej w jakim stopniu możemy ją urzeczywistnić.

Nie chce nikogo martwić, ale urzeczywistnienie gospodarki w mikroświecie nie jest możliwe. Problem polega na tym, że produkty, którymi ewentualnie mielibyśmy handlować mają różne wartości i to różniące się od siebie o wielokrotności.

Gospodarkę opartą na tym co proponujecie już mieliśmy, przez jakiś rok - nie była oparta na systemie informatycznym, ale na księgowości ręcznej... po prostu razem z Maciejem Kamińskim zajmowaliśmy się księgowością. Od gospodarki opartej na systemie informatycznym nie różniła się w sumie niczym, poza tym że czynności trzeba było wykonać ręcznie - ale zasada była taka sama. Były wynagrodzenia, były podatki, była wymiana handlowa... tylko nijak nie była ona nawet zbliżona do jakiejkolwiek rzeczywistości. Bo po prostu jest to niemożliwe...

Wspominasz o kwestiach militarnych... tylko, że w mikronacji nie ma kilkudziesięciu milionów obywateli płacących podatki, składające się na budżet państwa. Stąd tak czy inaczej wszystko musi opierać się na umowności, a w zasadzie na ustaleniach pomiędzy sprzedającym, a kupującym. Co więcej - przy znikomej ilości uczestników zabawy, wiele ustaleń dokonuje się "samemu ze sobą".

Osobiście całkowicie bym sobie odpuścił kwestie zakupów wirtualnych towarów - to nigdy nie będzie możliwe do sensownego wykonania.

Całą wymianę pieniężną oparłbym na usługach świadczonych pomiędzy mieszkańcami v-kraju. W zasadzie płacilibyśmy sobie za to co wykonujemy jako my, realni ludzie. Przykładowo - ostatnio robiłem Andrzejowi elementy jego gwardii... była to realna praca polegająca na przygotowaniu i wykonaniu czegoś. I tutaj da się wprowadzić kwestie finansowe - płacimy sobie wzajemnie wg wyceny naszych usług.
#16
Cytat:Może spróbujmy zrobić burzę mózgów. Co, czym można handlować. Jak ma wyglądać produkcja. Inaczej w jakim stopniu możemy ją urzeczywistnić. Może potrzebujemy do tego, jakiegoś rozwiązania z zewnątrz. Nie bójmy się eksperymentować.
To jest pytanie zasadnicze. Ustaliliśmy już, że niemożliwe jest stworzenie gospodarki rzeczywistej, więc musimy do tego podejść inaczej. Proponuję podejście do v-gospodarki jak do gry. Musimy opracować jakąś prostą grę, która będzie związana z naszą wirtualnością
Może oprzemy gospodarkę na lennach (czy tam innych PGR-ach, właściwie wychodzi na jedno)? Każdy ma jakieś lenno, więc w zabawę mogliby zaangażować się wszyscy chętni. Lenna mogłyby generować jakieś zyski w zależności od stopnia rozbudowy, a każdy kolejny stopień rozbudowy kosztowałby coraz więcej. 
Oprócz tego byłyby oczywiście pensje za pełnione funkcje (również te niepaństwowe, Zielony Kościół też dostałby dofinansowanie Wink ), premie za aktywność (może uzależnione od ostatnich nadań lennych? Bo post postowi nierówny). 
Możemy dodać do tego towary luksusowe (kolejne klasy domów, samochodów, jachtów), które nie miałyby na nic wpływu, ale można by się nimi chwalić w proflu. 
Czy chcemy bawić się w skarb państwa, podatki, itd., czy po prostu uznajemy, że państwo ma pieniądze ot tak (np. z handlu ropą...) i nie przejmujemy się tym?
W takim systemie miałoby sens świadczenie odpłatnych usług, bo pieniądze przekładałyby się na poziom rozbudowy lenna oraz towary luksusowe (jakby ktoś chciał). Zdaję sobie sprawę z faktu, że taki system ciężko nazwać gospodarką. Ale byłaby jakaś podstawa nad którą można pracować, byłoby cokolwiek. Wiele elementów gospodarki fabularnej byłyby wciąż poza systemem (np. przemysł zbrojeniowy), ale tego nie da się w pełni zintegrować.
#17
Cytat:Może oprzemy gospodarkę na lennach (czy tam innych PGR-ach, właściwie wychodzi na jedno)? Każdy ma jakieś lenno, więc w zabawę mogliby zaangażować się wszyscy chętni. Lenna mogłyby generować jakieś zyski w zależności od stopnia rozbudowy, a każdy kolejny stopień rozbudowy kosztowałby coraz więcej.

Tylko trzeba by to tak urządzić, aby nie blokować rozwoju, a wprost przeciwnie... przecież chodzi o rozwój. Należałoby premiować właśnie działania w lennach, ich rozwój i rozbudowę.

Podobnie w innych kwestiach, w przedsiębiorstwach, w działaniach publicznych itd. Trzeba to zrobić tak, by osoby aktywne, podejmujące działania na rzecz rozwoju kraju miały z tego zyski, które mogły na coś zamieniać. Np. na dalszy rozwój, który przynosiłby kolejne zyski i możliwość "opływania w luksusy".

No i pamiętajmy o jednym - na starcie systemu trzeba wycenić "stan posiadania"... to gwarantuje obowiązująca ustawa.
#18
Nie wiem czy jest czy nie, ale napiszę.
Jest może wykaz statystyczny wzrostu "aktywności" coś jak PKB co miesiąc publikować np. 1 dnia miesiąca różnica

przykład

1 lipca ilość nowych postów wynosiła 100
1 sierpnia ilość nowych postów wynosiła 96 (spadek 4)

Coś takiego jako... miernik PKB oficjalnie publikowany na stronie.
Jak wiadomo PKB nie jest miarodajne ale zawsze coś Wink
Fajnie jeszcze jak by dało się publikować jako wykres, ale da się to zrobić np. dokumentami Google albo czymś podobnym.
Ajatollah Ali ibn Abi Talib
#19
Powiązanie aktywności z gospodarką to dobry pomysł, moglibyśmy też spróbować powiązać wskaźniki gospodarcze z liczbą obywateli.
Panowie, ale wciąż brakuje jakiejś podstawy pod system, czegoś z czym wystartujemy. Szczerze mówiąc, nie wiem czy bez porządnego, zinformatyzowanego systemu damy radę. Ja nigdy gospodarki wirtualnej nie tworzyłem (przynajmniej nie skutecznie), nie jestem też informatykiem. Nie chciałbym, żeby nasza debata była sztuką dla sztuki.
#20
Przecież bank już jest




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości