22-10-2019 12:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-10-2019 12:39 przez ʿĀlija zawdżat Akrypa.)
> Ale to co ostatnio wypisuje ku uciesze sarmackiej gawiedzi nie licuje ani z pełnionymi w przeszłości funkcjami, ani z tytułem profesora, ani z jakąkolwiek godnością intelektualisty.
To, że Zayum zachowuje się zaskakująco niedojrzale jak na realowego boomersa (który nie jest byle kim) to w zasadzie nie jest żaden nius. Mam przypomnieć tą całą inbę z „uhhhm, zerwałem łańcuchy, Morthensen, to Morthensen jest winien”? Wkleiłabym też pewnego pięknego stripa Kowalczykowskiego jego dotyczącego, ale że wszystkie poznikały w mroku dziejów, musi wam starczyć jedynie jego zachowany opis:
Odcinek 11 - "Pecunia non olet"
Kabaret z kolejnym fochem red. [Zayuma]. Urażony nie przyznaniem nagrody pieniężnej rozerwał szaty i zapowiedział rezygnację ze stanowisk, na których i tak nic nie robił. Tragikomedia.
To, że Zayum zachowuje się zaskakująco niedojrzale jak na realowego boomersa (który nie jest byle kim) to w zasadzie nie jest żaden nius. Mam przypomnieć tą całą inbę z „uhhhm, zerwałem łańcuchy, Morthensen, to Morthensen jest winien”? Wkleiłabym też pewnego pięknego stripa Kowalczykowskiego jego dotyczącego, ale że wszystkie poznikały w mroku dziejów, musi wam starczyć jedynie jego zachowany opis:
Odcinek 11 - "Pecunia non olet"
Kabaret z kolejnym fochem red. [Zayuma]. Urażony nie przyznaniem nagrody pieniężnej rozerwał szaty i zapowiedział rezygnację ze stanowisk, na których i tak nic nie robił. Tragikomedia.


Stripy: