07-12-2019 18:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-12-2019 18:23 przez Andrzej Płatonowicz Ordyński.)
Drodzy Bialeńczycy,
Przepraszam za wszystkie niemiłe słowa i fochy z ostatnich dni. Emocje wzięły górę. Myślę, że nie tylko nade mną i wiele niepotrzebnych słów padło ostatnio w naszym kraju. Chciałbym zaproponować zakończenie konfliktów i powrót do normalności. Wyraźnie widać, że konflikt na nikogo z nas nie działa dobrze. Są kraje, które żyją konfliktami, ale w Bialenii akurat wszystkim odechciewa się działać, gdy tylko robi się za gorąco.
Bialenia od zawsze składa się z ludzi o przeróżnych zapatrywaniach. Przeważnie to nasza siła, ale czasem powoduje to niepotrzebne flejmy. Jeżeli chcemy, aby Bialenia dalej istniała (a ja chcę), musimy wypracować jakiś modus operandi. Przede wszystkim powinniśmy zaakceptować, że każdy inaczej podchodzi do naszego państwa. Niektórzy uznają Bialenię za projekt do rozwijania, inni traktują Ją jako społeczność w której mogą po całym dniu lub w czasie przerw na papierosa porozmawiać z innymi. Oba podejścia (i jeszcze inne) są w porządku, dopóki szanujemy innych.
Oczywiste jest, że bardziej doceniać należy działalność "konkretną", co powinno mieć swoje odzwierciedlenie na przykład w nadaniach lennych. Osoby, które podchodzą do Bialenii luźniej i ci, którzy pojawiają się tu od czasu do czasu, powinni docenić tych, którzy tworzą dla nich ten kraj. Ale nie powinno się też mieć pretensji, że niektórzy nie chcą się za mocno angażować.
Nie uważam, żeby luźne rozmowy były czymś złym. Ja sam lubię czasem zrobić coś konkretnego, a czasem sobie 'pospamować'. Jeśli np. Ronon lub ktoś inny nie chce czytać rozmów towarzyskich, to przecież nie musi. Realnie też prezydent nie jest obecny wszędzie, bo ma ważniejsze rzeczy do roboty. Jeśli natomiast istnieją obawy, że 'spam' źle świadczy o naszym forum, to można po prostu niektóre działy wyłączyć z wyświetlania się w "Ostatniej aktywności" i tylko w tych działach gadać sobie o głupotach.
Najważniejszy jest wzajemny szacunek. I nie namawiam tu do sztucznego ugrzecznienia, ale do ograniczenia złośliwości do rywalizacji politycznej. Chyba nikt nie będzie miał nic przeciwko, jeśli w czasie kampanii wyborczej będziemy z przymrużeniem oka wyzywać się do spamerów i betonu. Nie możemy jednak zapominać, że bez innych nasza działalność nie ma sensu. Bauman w "Ponowoczesności jako źródle cierpień" wykazał, że człowiek tworzy sam siebie, ale zawsze w kontakcie z innymi. Rozpoznanie siebie możliwe jest tylko w kontakcie z innymi i w tym znaczeniu „Homo sapiens jest zawsze i w tym samym stopniu homo socius”.
Proponuję, żeby w tym wątku każdy przedstawił swoje oczekiwania i propozycje. Dogadajmy się jakoś, tyle lat nie może pójść na marne przez jakieś głupie spory.
Przepraszam za wszystkie niemiłe słowa i fochy z ostatnich dni. Emocje wzięły górę. Myślę, że nie tylko nade mną i wiele niepotrzebnych słów padło ostatnio w naszym kraju. Chciałbym zaproponować zakończenie konfliktów i powrót do normalności. Wyraźnie widać, że konflikt na nikogo z nas nie działa dobrze. Są kraje, które żyją konfliktami, ale w Bialenii akurat wszystkim odechciewa się działać, gdy tylko robi się za gorąco.
Bialenia od zawsze składa się z ludzi o przeróżnych zapatrywaniach. Przeważnie to nasza siła, ale czasem powoduje to niepotrzebne flejmy. Jeżeli chcemy, aby Bialenia dalej istniała (a ja chcę), musimy wypracować jakiś modus operandi. Przede wszystkim powinniśmy zaakceptować, że każdy inaczej podchodzi do naszego państwa. Niektórzy uznają Bialenię za projekt do rozwijania, inni traktują Ją jako społeczność w której mogą po całym dniu lub w czasie przerw na papierosa porozmawiać z innymi. Oba podejścia (i jeszcze inne) są w porządku, dopóki szanujemy innych.
Oczywiste jest, że bardziej doceniać należy działalność "konkretną", co powinno mieć swoje odzwierciedlenie na przykład w nadaniach lennych. Osoby, które podchodzą do Bialenii luźniej i ci, którzy pojawiają się tu od czasu do czasu, powinni docenić tych, którzy tworzą dla nich ten kraj. Ale nie powinno się też mieć pretensji, że niektórzy nie chcą się za mocno angażować.
Nie uważam, żeby luźne rozmowy były czymś złym. Ja sam lubię czasem zrobić coś konkretnego, a czasem sobie 'pospamować'. Jeśli np. Ronon lub ktoś inny nie chce czytać rozmów towarzyskich, to przecież nie musi. Realnie też prezydent nie jest obecny wszędzie, bo ma ważniejsze rzeczy do roboty. Jeśli natomiast istnieją obawy, że 'spam' źle świadczy o naszym forum, to można po prostu niektóre działy wyłączyć z wyświetlania się w "Ostatniej aktywności" i tylko w tych działach gadać sobie o głupotach.
Najważniejszy jest wzajemny szacunek. I nie namawiam tu do sztucznego ugrzecznienia, ale do ograniczenia złośliwości do rywalizacji politycznej. Chyba nikt nie będzie miał nic przeciwko, jeśli w czasie kampanii wyborczej będziemy z przymrużeniem oka wyzywać się do spamerów i betonu. Nie możemy jednak zapominać, że bez innych nasza działalność nie ma sensu. Bauman w "Ponowoczesności jako źródle cierpień" wykazał, że człowiek tworzy sam siebie, ale zawsze w kontakcie z innymi. Rozpoznanie siebie możliwe jest tylko w kontakcie z innymi i w tym znaczeniu „Homo sapiens jest zawsze i w tym samym stopniu homo socius”.
Proponuję, żeby w tym wątku każdy przedstawił swoje oczekiwania i propozycje. Dogadajmy się jakoś, tyle lat nie może pójść na marne przez jakieś głupie spory.

