• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
15. Przyjęty V Sesja Sejmu Rzeszy [Regulamin]
#1
[Obrazek: 16bOy1y.png]
Wysoki Sejmie,

jakiś czas temu Parlament Republiki przyjął postulowaną przeze mnie nowelizację ustawy o samorządach. Tym sposobem zmianie uległa struktura i tryb pracy Sejmu Rzeszy: teoretycznie dołączyli do nas plenipotenci wolnych miast (witam siebie i Andrzeja). Ponadto uzyskaliśmy prawo do samodzielnego ustalania trybu naszych prac: nie musi być on koniecznie sesyjny, grunt abyśmy spotykali się raz w miesiącu. Myślę zatem, że nadszedł czas najwyższy, aby zająć się opracowaniem regulaminu sejmowego, co proponuję uczynić w trakcie tej sesji.

Zanim przedstawię własną wizję chciałbym wysłuchać Waszych oczekiwań i postulatów. Aby jednak jakoś zagaić debatę chciałbym zadać pytanie zasadnicze: czy myślicie, że obecną formułę, gdzie co dwa miesiące rozpoczynamy sesję, która trwa przez miesiąc, wybieramy Lwa i przyjmujemy kilka ustaw warto zastąpić czymś innym? Może lepiej będzie, jeżeli Sejm będzie "otwarty" przez cały czas: jeżeli pojawi się pomysł na ustawę albo problem do omówienia to wystarczy, że lennik albo plenipotent to zgłosi, a następnie na bieżąco zorganizuje się debatę? Jedynym ograniczeniem będzie konieczność pilnowania, aby cokolwiek odbyło się w Sejmie co najmniej raz w miesiącu. Moim zdaniem drugi wariant pozwoliłby zwiększyć elastyczność nasze działalności, ale też groziłby marazmem i upadkiem dyscypliny.

Szerzej wypowiem się jednak później, teraz czekam na Was.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#2
Jestem za rozwiązaniem takim, że sesja Sejmu Rzeszy rozpoczyna się na początku 2-miesięcznej kadencji Lwa i kończy się wraz z tą kadencją. Po czym rozpoczyna się kolejna sesja.

Mogę też zmodyfikować układ działu na taki by to było podobne do konstrukcji Parlamentu. Będzie dużo czytelniej. Trwająca sesja jest "na wierzchu", a zakończone zgrupowane w opisanych numerem sesji poddziałach.
#3
Cytat: Jestem za rozwiązaniem takim, że sesja Sejmu Rzeszy rozpoczyna się na początku 2-miesięcznej kadencji Lwa i kończy się wraz z tą kadencją. Po czym rozpoczyna się kolejna sesja.

Można i tak, tylko czy to nie zmniejszy zaangażowania? Inna sprawa, że jeśli tak to po prostu powrócimy do sesji miesięcznych.

Cytat:Mogę też zmodyfikować układ działu na taki by to było podobne do konstrukcji Parlamentu. Będzie dużo czytelniej. Trwająca sesja jest "na wierzchu", a zakończone zgrupowane w opisanych numerem sesji poddziałach.

Niby można, ale czy jest znowu taka potrzeba? Ja nie mam problemu ze znalezieniem tego, co potrzebuję. Raczej postanowiłbym na utworzenie kancelarii albo biura podawczego, gdzie będzie można składać propozycje podmiotów pracy Sejmu.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#4
Ja bym jednak nie rezygnował z sesyjnych obrad Sejmu Rzeszy. Zjazd raz na jakiś czas, to motywacja, żeby się zjawić, coś napisać, przynajmniej wykazać zainteresowanie.
#5
Takie zjazdy co jakiś czas to dobry pomysł.
#6
No to możemy je zostawić. Ogólnie spisywanie regulaminu będzie niczym inny, jak skodyfikowaniem obecnie obowiązujących reguł i zwyczajów. W praktyce chciałbym utworzyć wspominają już Kancelarię/Biuro Podawcze, gdzie będzie można wnioskować o debatę na jakiś temat albo złożyć konkretny projekt. Kancelaria byłaby czynna nie tylko w trakcie sesji - sesje z kolei otwieralibyśmy zazwyczaj od spraw, które zostałyby wcześniej zgłoszone w Kancelarii, aby zachować pewien porządek. Oczywiście sprawy szczególnie pilne mogłyby wchodzić poza kolejnością. Ustalilibyśmy też konkretnie, kto prowadzi obrady pod nieobecność Lwa.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#7
AndrzejSwarzewski napisał(a):Ja bym jednak nie rezygnował z sesyjnych obrad Sejmu Rzeszy. Zjazd raz na jakiś czas, to motywacja, żeby się zjawić, coś napisać, przynajmniej wykazać zainteresowanie.
Tyle, ze obecnie Sesje Sejmu Rzeszy zaczynają się, gdy zaczyna się następna kadencja Lwa i Miecznika... a kończą się gdy dyskusja wygasa. Jaki sens ma więc ich formalne kończenie?

Co innego, gdybyśmy przedłużyli znacząco kadencje Lwa i Miecznika... wtedy tak - można robić miesięczne sesje co jakiś czas.
#8
A nie mieliśmy usunąć kadencyjność Lwa?
#9
Jeśli usuniemy to wtedy kolejne, miesięczne sesje Sejmu będą miały sens... jeśli tak się nie stanie to wtedy optuję za 2-miesięcznymi sesjami równymi kadencji Lwa.
#10
Mieliśmy jeszcze przedyskutować kwestię ewentualnego przedłużenia kadencji lewskiej.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości