Dowództwo Sił Zbrojnych rozpoczęło rozmowy dotyczące wydzierżawieniu terenu pod niewielką bazę lotniczo-morską na terenie Palatynatu Leocji.
Leocja ma bardzo dogodne położenie - leży na środku oceanu i byłoby to doskonałe miejsce dla stacjonowania eskadry tankowców powietrznych (wraz osłoną myśliwską oczywiście). Przykładowo utrzymujemy przyjazne stosunki z Dreamlandem, w tym współpracę wojskową - i obecnie chcąc tam polecieć trzeba wraz z samolotami bojowymi wysyłać tankowce powietrzne. Tankowce te muszą lecieć z naszego terytorium do rejonu tankowania, a potem powrócić do baz macierzystych. Tym samym zużywają duże ilości paliwa dla samego dolotu i powrotu. Jeżeli uzyskamy możliwość stacjonowania tankowców w pewnej odległości od naszego terytorium to operacje tankowania staną się o wiele prostsze i ekonomiczniejsze. Będzie można też tankować samoloty w nagłej potrzebie, bez wcześniejszego planowania lotów do rejonów tankowania.
Jak dotychczas takie możliwości mamy na południowym wschodzie, bo mamy tankowce na Wyspach Przyjaźni, ale nie mieliśmy takich możliwości na zachodzie. Jeśli uzyskamy taki możliwości to na zachód będziemy mogli latać w zasadzie bez ograniczeń, nawet jeśli będzie potrzeba dwukrotnego tankowania - bo pierwszy raz nasze samoloty zatankują w okolicach Palatynatu Leocji, a drugie tankowanie może nam zapewnić lotnictwo Królestwa Dreamlandu, z którym mamy traktat o współpracy wojskowej.
Koszty pozyskania (dzierżawy) terenu pod bazę są niewielkie - bo w ramach zapłaty nasze Siły Zbrojne pokryją koszty uzbrojenie, wyposażenia i przeszkolenia powstających sił zbrojnych Leocji. Przy czym są one planowane jako tak małe, że np. wyposażenie całego lotnictwa wojskowego Palatynatu to koszt porównywalny ze stworzeniem u nas jednej eskadry lotniczej, a my ich obecnie w siłach powietrznych, w samych tylko skrzydłach lotnictwa bojowego mamy 57.
Leocja ma bardzo dogodne położenie - leży na środku oceanu i byłoby to doskonałe miejsce dla stacjonowania eskadry tankowców powietrznych (wraz osłoną myśliwską oczywiście). Przykładowo utrzymujemy przyjazne stosunki z Dreamlandem, w tym współpracę wojskową - i obecnie chcąc tam polecieć trzeba wraz z samolotami bojowymi wysyłać tankowce powietrzne. Tankowce te muszą lecieć z naszego terytorium do rejonu tankowania, a potem powrócić do baz macierzystych. Tym samym zużywają duże ilości paliwa dla samego dolotu i powrotu. Jeżeli uzyskamy możliwość stacjonowania tankowców w pewnej odległości od naszego terytorium to operacje tankowania staną się o wiele prostsze i ekonomiczniejsze. Będzie można też tankować samoloty w nagłej potrzebie, bez wcześniejszego planowania lotów do rejonów tankowania.
Jak dotychczas takie możliwości mamy na południowym wschodzie, bo mamy tankowce na Wyspach Przyjaźni, ale nie mieliśmy takich możliwości na zachodzie. Jeśli uzyskamy taki możliwości to na zachód będziemy mogli latać w zasadzie bez ograniczeń, nawet jeśli będzie potrzeba dwukrotnego tankowania - bo pierwszy raz nasze samoloty zatankują w okolicach Palatynatu Leocji, a drugie tankowanie może nam zapewnić lotnictwo Królestwa Dreamlandu, z którym mamy traktat o współpracy wojskowej.
Koszty pozyskania (dzierżawy) terenu pod bazę są niewielkie - bo w ramach zapłaty nasze Siły Zbrojne pokryją koszty uzbrojenie, wyposażenia i przeszkolenia powstających sił zbrojnych Leocji. Przy czym są one planowane jako tak małe, że np. wyposażenie całego lotnictwa wojskowego Palatynatu to koszt porównywalny ze stworzeniem u nas jednej eskadry lotniczej, a my ich obecnie w siłach powietrznych, w samych tylko skrzydłach lotnictwa bojowego mamy 57.


![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
![[Obrazek: 3_10_04_20_6_31_39.png]](http://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/gallery/3_10_04_20_6_31_39.png)