24-09-2020 05:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-10-2020 13:10 przez Joahim-von-R.)
Projekt ustawy o zmianie ustawy o absencji Prezydenta.
Artykuł 1.
Artykuł 2 ust. 3 otrzymuje brzmienie:
Osobą pełniącą obowiązki Prezydenta jest Wiceprezydent, a jeżeli nie został powołany lub jest nieobecny w systemie informatycznym ponad 3 dni to Przewodniczący pro tempore Zgromadzenia Narodowego Republiki Bialeńskiej lub inny obywatel, jeżeli Przewodniczący pro tempore Parlamentu Republiki Bialeńskiej nie będzie w stanie ich podjąć.
Artykuł 2.
Artykuł 3 ust. 2 otrzymuje brzmienie:
Absencję niezapowiedzianą stwierdza Przewodniczący pro tempore Zgromadzenia Narodowego Bialeńskiej na drodze postanowienia.
Artykuł 3.
Artykuł 3 ust. 4 otrzymuje brzmienie:
Jeżeli niezapowiedziana absencja przekracza tydzień, Zgromadzenie Narodowe podejmuje uchwałę odwołującą Prezydenta, a następcą Prezydenta zostaje kolejna osoba w linii sukcesji prezydenckiej.
Artykuł 5.
Artykuł 3 ust. 5 trzymuje brzmienie:
Osobą pełniącą obowiązki Prezydenta jest Wiceprezydent, a jeżeli nie został powołany lub jest nieobecny w systemie informatycznym ponad 3 dni to Przewodniczący pro tempore Parlamentu Republiki Bialeńskiej lub inny obywatel Republiki Bialeńskiej, jeżeli Przewodniczący nie będzie w stanie ich podjąć.
Artykuł 6.
Po artykule 3, dopisuje się artykuł 3a o następującej treści:
Przepisy ustawy dotyczą również Wiceprezydenta, pełniącego obowiązki pod nieobecność Prezydenta.
Artykuł 7.
Ustawa wchodzi w życie z chwilą opublikowania.
Zmiany zapisów dotyczące sformułowania "Parlament" i zamiany go na "Zgromadzenie Narodowe" próbował dokonać Joahim von Robertrop w lipcu, ale nie zabrakło kworum. Obecnie doszła jeszcze kwestia Wiceprezydenta, co warto ująć w ustawie.
O tym, że aktualna ustawa jest potrzebna przekonujemy się obecnie. Ostatnie logowanie Prezydent Akrypy miało miejsce 17.09 o godz. 21:21 (aktualne na chwilę gdy piszę post), a tymczasem w Zgromadzeniu Narodowym leżą niepodpisane i nie wprowadzone do biuletynu, a przegłosowane ustawy czy ratyfikacja traktatu. Niektóre dokumenty są niepodpisane od prawie 4 dni, a tak naprawdę jeżeli nie zaloguje się do dzisiejszego wieczora to minie tydzień (mam nadzieję, że to nie nastąpi) i należałoby wszcząć procedurę odwołania Prezydenta.
Nieobecność Prezydenta nie może być przyczyną paraliżu Państwa, wiadomo działamy w wirtualu, ale żyjemy w realu i różne problemy zdarzyć się mogą - gdyby ustawa była aktualna, to już 20 września wieczorem Joahim mógłby przejąć obowiązki Prezydenta i pozałatwiać sprawy czyli sam to podpisać i wrzucić do biuletynu... Byłoby po problemie... a tak jest, jak jest.
Debata, 3 dni.
Znaczy jeśli Zgromadzenie może odwołać Prezydenta, to chyba analogiczne ja mogę objąć tymczasowo władzę prezydencką. Przynajmniej tak to dla mnie wygląda.
Poczekaj jeszcze trochę, może Akrypa ogłosi absencję... bo kupa spraw do załatwienia, łącznie z ogłoszeniem elekcji. Jesteśmy w kontakcie pozaforumowym i usiłujemy problem rozwiązać.
Joahim-von-R napisał(a):Ok... jeszcze poczekam. Formalnie, 7 dni niezalogowania mija o 21:21.
Ustawa potrzebna i nie będę miał większych uwag poza luźną, póki co, refleksją: czy na pewno tydzień niezapowiedzianej nieobecności wystarczy? Może wydłużymy ten okres do dziesięciu dni? Z przepisu wynika też, że impeachment będzie w takiej sytuacji czymś obligatoryjnym. Może niech to po prostu będzie możliwość?
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
24-09-2020 18:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-09-2020 19:58 przez Ronon Dex.)
Ametyst Faradobus napisał(a):Ustawa potrzebna i nie będę miał większych uwag poza luźną, póki co, refleksją: czy na pewno tydzień niezapowiedzianej nieobecności wystarczy? Może wydłużymy ten okres do dziesięciu dni? Z przepisu wynika też, że impeachment będzie w takiej sytuacji czymś obligatoryjnym. Może niech to po prostu będzie możliwość? Nie do końca się zgadzam... 7 dni to bardzo dużo, a urząd Prezydenta zapewnia poprawne funkcjonowanie państwa. Co oznacza 7-dniowa i niezaplanowana niemożliwość pojawienia się w Sieci? Realową śmierć, wypadek, ciężką chorobę lub aresztowanie? W każdym takim przypadku (pomimo współczucia dla osoby odwoływanej... oczywiście poza ostatnim przypadkiem) zasadnym jest wybranie nowej głowy państwa i zapewnienie ciągłości władzy.
Przecież nawet dłuższa nieobecność z powodów realowych nie stanowi najmniejszego problemu - wystarczy ogłosić czasową nieobecność i wyznaczyć osobę zarządzającą (jest to teraz ułatwione gdy przegłosowaliśmy możliwość powołania Wiceprezydenta). Co do tego potrzeba? 5 minut i telefon... można to zrobić nawet za przeproszeniem "siedząc na kiblu". Forma nie jest określona, a więc zasadniczo wystarczy napisanie jednego, złożonego zdania. To żaden problem, tak więc nieobecność spowodowana różnymi problemami w realu (poza wymienionymi wcześniej) nie powoduje utraty stanowiska... a tylko czasowe przejęcie obowiązków przez wyznaczoną osobę.
Moim zdaniem nawet w takiej zabawie jak Mikronacja (bo to przecież nasza zabawa, rozrywka itp.), należy poważnie traktować swoich współbawiących się. Jeżeli decydujemy się na obejmowanie stanowiska to poważnie traktujmy to co robimy. Jak nam się przestaje chcieć, to po prostu złóżmy urząd i nie powodujmy utrudnień pozostałym, którzy bawią się dalej. Jeżeli ktoś zaczyna to traktować niepoważnie to należy go odwołać. Mieliśmy już w historii "znikających Prezydentów" i do niczego dobrego to prowadziło.
Nieobecność na Forum powoduje obligatoryjny impeachment... ale przecież jest też możliwość odwołania Prezydenta przez Zgromadzenie Narodowe w każdej chwili, np. jeżeli się tylko loguje, ale nie wykonuje swoich obowiązków.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
A co jeżeli ktoś nie ma np kompa, a telefon mu się rozwali i dostanie padło w zastępstwie?
W tedy jest nie możliwe zalogowanie. Co w tedy?
/-/Thomas von Lisendorff - Dostojewski
carewicz brodryjski
Grand Lisendorff
Admirał MW SZ RB
Prezes BZS
Selekcjoner reprezentacji Republiki Bialeńskiej
24-09-2020 20:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-09-2020 21:00 przez Ronon Dex.)
Thomas von Lisendorff napisał(a):A co jeżeli ktoś nie ma np kompa, a telefon mu się rozwali i dostanie padło w zastępstwie?
W tedy jest nie możliwe zalogowanie. Co w tedy? Wtedy nie jest w stanie sprawować urzędu... czyli odwołanie jest zasadne, dla dobra kraju i sprawności władzy.
Ale Thomasie nie oszukujmy się... żyjemy w XXI wieku. Internetu potrzeba do zawiadywania bankowym kontem (niby można i bez, ale kto jeszcze tak funkcjonuje? Nieliczni), do wykonywania większości prac jest niezbędny, otrzymywania informacji i utrzymywania kontaktów. Twój potomek ma jeszcze daleko, ale obecnie bez Internetu to będziesz miał duży problem gdy oddasz dzieciaka do przedszkola, gdy będzie chodził do szkoły itd. Przecież nawet jak sobie kupisz teraz nowy telewizor to bez dostępu do Sieci go nie uruchomisz.
A jak ktoś nie ma komputera, nie ma telefonu z dostępem do Sieci to zasadniczo raczej nie bawi się w gry i zabawy internetowe... A więc bez przesady. Czy są obecnie telefony bez dostępu do Sieci? No tak są takie specjalne, reklamowane dla ludzi w podeszłym wieku (tylko za popularne nie są), ale dzisiaj to nawet ludzie po 70-tce coraz powszechniej korzystają z sieci, nawet w celu robienia zakupów. Już nawet Amisze mają dostęp do Internetu, nawet robią dla nich specjalne komputery, które nie pozwalają na odtwarzanie muzyki, filmów itp. Ale mają edytory tekstu, arkusze kalkulacyjne i programy graficzne.
A tak szczerze to ile dzisiaj trwa wymiana telefonu nawet jak się "rozwali"? Nie wspominając już, że łatwiej wyciągnąć z szuflady poprzedni telefon, czy nawet "za-zapoprzedni", które umożliwiają dostęp do Sieci niż znaleźć "padło" bez takowego dostępu... bo takie "padło" musi mieć już tyle lat, że bateria raczej dawno "zdechła".
|