26-09-2020 15:13
Moi drodzy,
dziś rano odebrałem przesłane mi z Dreamlandu pocztą dyplomatyczną życzenia od Andrzeja Swarzewskiego, który słusznie zwrócił uwagę na mijającą w zapomnieniu rocznicę powstania Republiki. W mojej opinii należałoby się zastanowić - dlaczego ów jubileusz nie został upamiętniony?
Początkowo chciałem zaproponować, abyśmy poszerzyli kalendarz świąt państwowych właśnie o dzień 25 września. Oczywiście jest to do rozważenia, ale może nie potrzebujemy kolejnego wrześniowego święta? Tym niemniej chciałbym poruszyć dwie kwestie - po pierwsze czy 10 lat Bialenii nie powinno zostać w jakiś sposób upamiętnione? Mówię o akcie jednorazowym, ale wymownym - może pomnik, pod którym będziemy składać kwiaty? Może 10 000 szkół na dziesięciolecie? Koniec końców coś trzeba zrobić.
Druga sprawa o święta już istniejące, które im dłużej tu jesteśmy tym bardziej stają się monotonne i nijakie, zlewają się jedno z drugim. W mojej opinii każde święto państwowe powinno doczekać się cech charakterystycznych, rytuałów i świeckich tradycji. 1 maja mamy pochód i to jest rzecz bardzo dobra. Trzeba by zatem zastanowić się, jak obchodzić pozostałe. Raz do roku mogłaby odbywać się defilada (może 1 września?), a innym razem apel poległych i właśnie składanie wieńców (rocznica Powstania?). Budowałoby to pewien cykl roczny i stanowiło jednocześnie godne upamiętnienie rocznic.
Myślę, że temat jest wart dyskusji, zwłaszcza w okresie przedwyborczym.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)

