• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Humorystyczne
#1
[Obrazek: comment_LpeUyGQ5GBG1PhVHTuAKBJO6tHGu8egR.jpg]

Chciałbym powrócić do starej tradycji i zaprosić Was do wymyślania i opowiadania dowcipów o tematyce mikronacyjnej. Mogą być o mnie. Ja zacznę.

--

Grupa dzieci z wolnogradzkiej podstawówki poszła z wychowawczynią na wycieczkę do lasu. W pewnym momencie na ścieżce spotkali jeża. Nauczycielka zatrzymała się i zaczęła tyrradę:

- A więc dzieci, oto jest ten nasz drogi przyjaciel, o którym tyle bajek czytaliśmy, tyle czytanek, tyle piosenek o nim śpiewaliśmy, tyle razy go rysowaliśmy...

W tym momencie do jeża podchodzi jeden z chłopców, przygląda się zwierzątku i mówi:

- A więc taki jesteś, Pułkowniku Kaddafi...
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#2
Przyszedł Rotryjczyk do restauracji i zamówił koheleta. Okazało się, że już się skończyły, więc krzyknął do kelnera “hiob twoju mać!”.



Rotryjczyk na sądzie ostatecznym:

— Ależ Panie Jezu, przecież sam nam powiedziałeś w ewangelii św. Marka: “Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie”.
— Owszem, ALE NIE DO ŁÓŻKA!!!
#3
W Sarmacji wybuchła rewolucja. Rozwścieczony tłum dotarł już pod bramę pałacu książęcego w Grodzisku. W pustym gmachu przerażony książę jął pytać się własnego portretu:

- I co teraz będzie?

- Nic wielkiego - odparł portret. - Mnie zdejmą, a ciebie powieszą.



#4
— Ilu Sarmatów potrzeba, żeby wkręcić żarówkę?
— Dwóch. Jednego, żeby wkręcił, drugiego, żeby go pozwał.



— Ilu mieszkańców sarmackiej prowincji Baridas potrzeba, żeby wkręcić żarówkę?
— Ja ci dam prowincję, gringo, ja ci dam prowincję, carramba…



— Ilu Rotryjczyków potrzeba, żeby wkręcić żarówkę?
— gromnicę*



— Ilu Rotryjczyków potrzeba, żeby rozpalić gromnicę?
— Dwóch. Jeden Rotryjczyk ją rozpala, a drugi celebruje mszę dziękczynną.



— Ilu Twwoleleńczzyków pwwotrzeeba aby wkwwęcić żawwówkę UwU?
— Ja pierdolę, jak tu usunąć czyjś dowcip…



— Ilu Gnomów potrzeba, żeby wkręcić żarówkę?
— I tak żaden nie dosięgnie.



— Ilu Dżamahirijczyków potrzeba, żeby wkręcić żarówkę?
— Pięciu. Jeden wkręca, czterech pilnuje, żeby jakaś wroga bojówka jej nie zajebała.



— Ilu Boerlandczyków potrzeba, żeby wkręcić żarówkę?
— Sześciu. Sześciu, żeby napierdalać w pokój za to, że czarny.
— A żarówka?
— Jaka żarówka?



Ronon Dex wszedł do niezwykle jasnego pokoju i zobaczył, że coś siedzi w żyrandolu.

— Żarówka — pomyślał Ronon.
— Sam jesteś żarówka — pomyślała Akrypa, chowając się jeszcze głębiej.
#5
Pewnego razu diuk de Zaym wybrał się na obchód swoich włości i poddanych. Wtem usłyszał nagle straszne obelgi rzucane pod swoim adresem. 

- Ty stary cepie! Sarmacki kolaborancie! Dziadzie hasselandzki!

Lekko już rozzłoszczony począł szukać, kto go tak okropnie obraża. Patrzy, a to obywatel Zermatt stoi na środku placu i wykrzykuje kalumnie. Nie zdążył jednak nic powiedzieć, a tu z drugiego końca jakby podobne odgłosy:

- Diuk hasselandzki drugi pali brodryjskie szlugi! Taki z niego dyplomata jak ze Swarzewskiego Sarmata!

Dysząc ze złości (oraz wysiłku) idzie zobaczyć któż to taki odważny. 

- No tak: Morthensen! - pomyślał de Zaym
- No tak: de Zaym! - pomyślał Morthensen gdy ich spojrzenia się spotkały.

Te rozmyślania jednak brutalnie przerwał damski głos, dochodzący od strony salonu (znajdującego się jakby w innym świecie): 

- Piotrek, mówiłam ci tyle razy, żebyś przestał gadać do lustra!



#6
To mi się przypomniał taki dowcip, który dawno temu opowiedziałem Ciprofloksjanom i bardzo się przyjął.

Trójpodział władzy w Srumunii:

Ustawodawcza - Stefanosigos
Wykonawcza - Radziecki
Sądownicza - O'Rhada
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#7
Podczas jednej ze swoich wizytacji w Rzeszy Ametyst Faradobus wstąpił do gospody i zamówił wodę mineralną. Wkrótce otoczył go wianuszek miejscowych lenników, którzy zamówili to co Prezydent. Tylko jeden roztargniony lennik wziął piwo, za co koledzy spiorunowali go wzrokiem. W pewnym momencie Faradobus odezwał się do niego: 

– Zdaje się, że w tych okolicach są tylko dwie uczciwe osoby: pan i ja.

--

Dzieci Lisendroffa zapraszane są kolejno na podwieczorki do domów bialeńskich oligarchów: Medycejskiego, Ribentropa i Dexa. Wszędzie częstowane są tortami i innymi wyszukanymi słodkościami. Natomiast u Faradobusa dostają tylko kawę zbożową i tanie ciastka. Po powrocie do domu pytają:

– Tato, czy Prezydent wyleciał z rządu?

--

Ronon Dex co jakiś czas lubi wyprowadzać jedno ze swoich zwierząt na spacer. Podczas jednego ze spacerów przechodził pod gmachem Rady Republiki. Nagle z balkonu wychylił się Karol Medycejski i zapytał:

– Ronon, zabrałeś swojego żółwia na spacer?

– Nie – odpowiedział Dex – to Ametyst w hełmie generała brygady.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#8
Ostatnio tow. kard. Aurelio powiedział mi prywatnie, że ja to znam wszystkich (bo kogoś tam znałem kogo on znał). Przerobiłem z tej okazji dowcip.

Faradobus znał wszystkich, wszyscy znali Faradobusa, a panował w jakieś jojonacji. Pewnego dnia do pałacu w którym pracował wpadła kontrola z OPMu i orzekła, że państwo ma się wynosić na Nordatę. Premier załamany nie wie co robić. Nagle gość z OPM widząc przechodzącego Faradobusa pyta:

- Faradobus, Ty tu pracujesz?
- Ano pewno że pracuję - odpowiada Faradobus.
- A to jak tak to nie ma problemu. Kontrola się zawinęła.

Premier mówi:

- Ametyst,Ty rzeczywiście wszystkich znasz!
- A no tak jakoś wyszło.
- A może ty znasz samego patriarchę?
- A no pewno że znam.
- To zaraz dzwonie na lotnisko i rezerwuje bilety do Rotrii.

Premier dzwoni ale najbliższe bilety za dwa tygodnie dopiero. Faradobus mówi:

- Towarzyszu, daj słuchawkę: "cześć.... ok, ok, ... to na razie", Towarzyszu, lecimy jutro pierwszą klasą o 14.
- Ametyście, Ty rzeczywiście wszystkich znasz!

No i polecieli. Zwiedzają bazylikę na Lateranie, Faradobus mówi:

- Towarzyszu Premierze, punkt 12 wyjdę na tę loggię błogosławieństw razem z patriarchą, patrz uważnie.

Tłum na placu się zrobił, premier gdzieś na środku. Nagle wybija dzwon i Faradobus rzeczywiście wychodzi z patriarchą i macha do premiera. Nagle premier pada sztywny. Faradobus widząc to zbiega i leci do premiera. Dobiega do niego trzaska go po twarzy, po chwili premier odzyskuje przytomność i mówi:

- To że znałeś wszystkich z kontroli zrozumiałem, to że znałeś wszystkich na lotnisku, to też zrozumiałem, to też jeszcze szło zrozumieć, że znałeś patriarchę, ale kurwa jak podszedł do mnie jakiś arcybiskup i zapytał mnie: "co to za koleś w białym kubraczku stoi koło Faradobusa?" - NIE WYTRZYMAŁEM!
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#9
Helwetyk postanowił zacipować zaszczepić Dreamlandczyka, Sarmatę, Teutończyka oraz Bialeńczyka. Mówi do Dreamlandczyka:
- Proszę tu twoja szczepionka. 
- Nie chcę!
- No weź, dżentelmen by się zaszczepił.
I Dreamlandczyk się zaszczepił. Diabeł zwraca się do Sarmaty:
- Teraz Twoja kolej.
- Nie dziękuję!
- No weź, dżentelmen by się zaszczepił.
- Nie chcę!
- To rozkaz!
I Sarmata się zaszczepił. Diabeł zwraca się do Teutończyka:
- Teraz Ty.
- Nie zmusicie mnie!
- No weź, dżentelmen by się zaszczepił.
- Nie dziękuję!
- To rozkaz!
- I tak nie się nie zaszczepię!
- Ale wiesz, teraz taka moda.
I Teutończyk się zaszczepił. Diabeł zwraca się do Bialeńczyka:
- Zostałeś tylko Ty.
- Nie zaszczepię się!
- No proszę, dżentelmen by się zaszczepił.
- Nie ma mowy!
- To rozkaz!
- Nie!
- Wiesz, teraz taka moda.
- Nie zrobię tego i tak!
- Słuchaj... kim ty właściwie jesteś?
- Bialeńczykiem z Polesia.
- Aaa, Poleszukiem! To wiadomo, że ty się nie zaszczepisz.
- CO KURWA, JA SIĘ NIE ZASZCZEPIĘ???!!!



#10
Faradobus odwiedził wzorową chlewnię. Kolegium redakcyjne "Zielonego Sztandaru Wolności" dyskutuje jaki dać podpis pod zdjęciem. Upadł pomysł: Prezydent Republiki wśród świń, a także: Świnie wokół Konduktora. W końcu zdjęcie ukazało się z podpisem: Prezydent Republiki (trzeci z lewej).

--

Rozmowa na Kamisie:

- Za co siedzisz? Za politykę?
- Nie, za hydraulikę.
- Jak to?
- Wezwali do Pałacu Prezydenckiego, żebym rurę naprawił. Patrzę na nią i mówię: To nic nie da, trzeba zmienić cały system...

--

- Co by było, gdyby Swarzewskiego pożarł smok?
- Przez dwa tygodnie srałby orderami!

--

W dowództwie Korpusu Kosmicznego trwa narada dotycząca problemów kosmonautyki.

- Sarmaci niestety wyprzedzili nas - stwierdził Ronon Dex - wylądowali na V-Księżycu. My musimy polecieć na V-Słońce!
- A nie spłoniemy? - spytał któryś z kosmonautów.
- Nie trzeba się martwić - odparł Dex. - Pomyśleliśmy o wszystkim. Polecicie nocą!

--

Faradobus zaprosił patriarchę Rotrii na pochód pierwszomajowy.

- Co to jest ten wasz gołąbek pokoju?
- Wasz Duch Święty po ideologicznym przeszkoleniu.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości