• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
W stronę Wyrazistości - nowy kształt wewnętrzny Republiki
#1
Szanowne Państwo, Kochani moi,

tak jak obiecałem pozwolę sobie przedstawić pewną wizję reformy naszej Republiki, która narodziła się kilka miesięcy temu w trakcie dyskusji wewnątrz kierownictwa Zielonej Bialenii. W jakimś tam stopniu jest więc naszym wspólnym pomysłem, ale silnie naznaczonym moim osobistym spojrzeniem na sprawę. Traktujcie więc to, o czym opowiem jako luźną wizję, punkt wyjścia do dyskusji, której efektem będą pomysły bardziej konkretne,

Kwestią, którą od początku swojej działalności Zielona Bialenia uznaje za priorytetową jest potrzeba nadania państwu bialeńskiemu, krajowi o ogromnym potencjale, wyrazistego charaktery narracyjnego. Wyszliśmy z założenia, że to między innymi „misz-masz”, którym stała się nasza coraz bardziej skostniała Republika, czyni naszą mikronację mniej atrakcyjną. W dodatku, jak stwierdziliśmy całkiem niedawno, przez długi czas ludzie kierujący Bialenią (ze mną włącznie) bali się zaproponować co bardziej radykalne zmiany. Idzie za tym brak jasnego charakteru naszej kultury. Człowiek, który szuka w Mikroświecie miejsca dla siebie łatwo zgadnie, czego spodziewać się po Rzeczypospolitej Obojga Narodów, Rotrii, Samundzie albo (dawniej) Surmenii. Bialenia niby ma zielone akcenty, Patrona i daje obywatelom szerokie pole do działania w ramach Rzeszy (budowanie lenna w dowolnym klimacie) i Aharii, ale koncept ten w naszej opinii uległ częściowemu wyczerpaniu.

W stronę Eurazji: jeden naród i wiele etnosów

Unia forumowa i personalna, a także bliskość geograficzna Bialenii i Brodrii naturalnie predestynują nasze państwo do bycia czymś w rodzaju „Eurazji”: obszarem, gdzie mieszanka kultur i narodowości posiada pewne cechy wspólne i wzajemnie się uzupełnia nie tworząc przy tym mało wyrazistej papki. Naszym zdaniem należy iść w stronę symbiozy wzorców arabskich (obecnych już teraz w Aharii, zakorzenionych w Bialenii od dawna), tureckich i koczowniczych z pewnymi wpływami innych kultur. Planujemy orientacyjnie nakreślić strefy przynależne poszczególnym kulturom wykorzystując przy tym przede wszystkim niezagospodarowane obszary Anatolii, Pomorza i Oceanii.

Nowy podział administracyjny: jeden kraj i trzy regiony

Ostatnie zmiany w podziale administracyjnym Republiki, pomijając przekształcenie Dżamahiriji w Aharię, zmieniły tak naprawdę tylko stan prawny. Należy powiedzieć wprost: pewna wizja się zwyczajnie wyczerpała. Nie stworzymy już niczego oryginalnego w Rzeszy będącej kulturową papką i nie znajdziemy w sposób cudowny nowego pomysłu na dualizm Rzesza-Północ. Zielona Bialenia proponuje utworzenie trzech regionów, które mimo różnic będą się wzajemnie uzupełniały tworząc wspólnie wyrazistą wspólnotę. Będą nimi:

A. Aharia w rozszerzonych granicach – region nawiązujący do zakorzenionych w Bialenii, wyrazistych wzorców arabskich z domieszką kultury perskiej, w którego skład wejdą zarówno północna Bialenia, jak i część Anatolii.
B. Kolosalny Związek Anatolijski – następca Rzeszy z większą częścią Anatolii, który jednak od obecnego Związku różnić się powinien większą spójnością narracyjną, aczkolwiek z relatywnie największą obecnością innych wzorców kulturowych – swego rodzaju poligon do realizowania bardziej ekscentrycznych potrzeb. Obejmie on także specyficzny element słowiański jakim jest Anatolia Brodryjska oraz Jedisan. Sam widziałbym tu jakieś mocne elementy kaukaskie z uwagi na obecność gór.
C. Region prezydencki – obszar pod bezpośrednią władzą Konduktora, który obejmie swoją opieką tereny zamieszkałe przez ludy turecko-koczownicze w południowej Bialenii i w części Anatolii. Tu byśmy szli głównie w kierunku Azji Środkowej.

Nie zakładamy, że te trzy części będą rozwijały się równomiernie: być może przyjdzie czas na Aharię, a potem na NeoRzeszę. Najważniejsze jednak, aby wspólnie tworzyły Bialeńską jedność i aby każda z nich posiadała w miarę wyraźny charakter.

Zarzucenie dotychczasowej koncepcji obejmie także rezygnację z nadawania dalszych folwarków oraz zniesienie lenn. Ja sam podejrzewam jednak, że niektórzy ludzie mogą być do tych aspektów działalności w Bialenii zwyczajnie przywiązani. Nie będzie przeszkód ku temu, aby używać tytułów uzyskanych do tej pory. Dodatkowo w przypadku lenników, którzy bardzo by chcieli nadal władać w swoich włościach planujemy uczynić to możliwym w ramach jednego z trzech regionów przy wypracowaniu określonych okoliczności narracyjnych dogodnych dla konceptu tworzonego przez lennika. Roboczo tę formę działalności planujemy określić mianem „enklaw”. Coś w rodzaju rosyjskiej Czeczenii i Tatarstanu - autonomiczne państwa w państwie pod wodzą jednej osoby.

Uproszczenie systemu prawnego

Od dawna wychodzimy z założenia, że życie Bialenii za bardzo skupiło się na legislacji. Zielona Bialenia dążyć będzie do możliwego ograniczenia ilości i dokładności obowiązujących aktów prawa centralnego. Niechaj większość spraw, takich jak chociażby wspomniany podział etniczny, regulowanych będzie umownie – nowemu mikronaucie łatwiej będzie zapoznać się z ogólnym opisem koncepcji i obowiązujących zasad niż z kolejnym kodeksem lub ustawą. Ustawy powinny się cechować trzema cechami: powinny być proste, jasne i ogólne. Odpowiednie dla zabawy, którą jest mikronacja.

Bialenia jako zabawa (a nie drugi/trzeci etat)

Iwan, Karol i ja jako grupa doświadczonych mikronautów odnosimy od jakiegoś czasu wrażenie, że zaczęliśmy wszyscy traktować działalność w Bialenii jako drugi lub trzeci etat. Prezydentura stała się wyłącznie zobowiązaniem. Terminy to kolejne w naszym życiu deadline’y. Emocje realne bardzo często pokrywają się z konfliktami wirtualnymi. Efektem było wypalenie się większości z nas i kilkumiesięczny zastój, z którego - mam taką nadzieję - wychodzimy. Budując państwo wirtualne proponujemy czynić to ze świadomością, że pozostaje ono tylko i wyłącznie zabawą: będą chwile boomów i czasy marazmu, ludzie będą odchodzili i powracali. Trzeba liczyć się z tym, że w sporej mierze pozostaniemy wspólnotą ludzi realowo dorosłych, których możliwości są ograniczone. Wszyscy się starzejemy: ja sam na pewno będę miał mniej czasu niż przed moim urlopem, ale to nie znaczy, że trzeba biadolić nad upadkiem V-Świata.

Kontynuacja reform technicznych

Cenimy to, że dane nam było przejąć władzę w Bialenii posiadającej nową, elegancką stronę internetową – wyrażam przy tym wdzięczność jej twórcom i cieszę się, że Ronon z Andrzejem powierzyli ją nam mimo napięć. Jednocześnie mamy w Zielonej Bialenii świadomość kolejnych wyzwań, z których najważniejszym jest rozwinięcie samej strony, jej lepsze wykorzystywanie i modernizacja forum. Zamierzamy przejąć tu inicjatywę tak, aby móc aktywnie promować naszą zabawę i nowy, bardziej wyrazisty charakter.

Tyle z mojej strony. Rozmawiajmy i ulepmy na trzeźwo coś sensownego.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#2
Dzięki za przedstawienie tego krótkiego planu. Na dniach dodam coś od siebie, żeby ta dyskusja jakoś nam się rozkręciła.
#3
Jak mówię: wizja jest robocza i traktuję ją jako elastyczną. Zwłaszcza jeśli chodzi o te trzy regiony to weźcie pod uwagę, że to pomysł sprzed pół roku. Może jednak potrzebujemy czegoś bardziej spójnego?

Ty kiedyś, Konduktorze, pisałeś o wzorcach amerykańskich i jak nie lubię USiA tak wizja narodu składającego się z różnych ras, z różnych wspólnot językowych pasowałaby i do nas. "Turcy", mieszkańcy "Kaukazu", "Słowianie", "Arabowie" - wszyscy powinni się czuć Bialeńczykami.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#4
Ale czy to mieszanie ras znowu nie doprowadzi do tego, że będzie za duży misz-masz?

Do tego, aby prowadzić narrację, musimy mieć jasne podstawy. Jeżeli przyjmiemy, że w Bialenii jest wiele narodów i kultur i żadna z nich dominująca, to będziemy mieć to samo co dotychczas.

Ja jestem zwolennikiem wyraźnego określenia kto w Bialenii dominuje i jakie wzorce powinny wpływać na np. inne kultury w Bialenii obecne. Nie mam nic przeciwko uznawaniu, że jesteśmy państwem wielonarodowym, ale warto ustalić jaki będzie rdzeń całego systemu.
#5
No i mamy tę całą Eurazję: czyli do wyboru są narody tureckie, ludy górskie, ludność słowiańska i ludy stepowe. Do tego dochodzą Arabowie, którzy na terenie dzisiejszej Aharii byli od początku. Także na co stawiamy? Turcy i Arabowie jako element etnicznie dominujący, a Słowianie, Górale i Nomadzi jako mniejszości?
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#6
> Turcy i Arabowie jako element etnicznie dominujący, a Słowianie, Górale i Nomadzi jako mniejszości?

Dokładnie tak. Musimy się zastanowić nad ich rozmieszczeniem na mapie, ale właśnie do takiego układu bym dążył - Arabowie i Turcy to autochtoni (w zależności od wyspy), a reszta to ludność napływowa, emigranci, którzy na przestrzeni lat ściągali do naszej krainy dobrobytu.
#7
Tak mi teraz przyszło do głowy, że dla urozmaicenia narracji, moglibyśmy wykreować konflikt między tymi dwoma autochtonicznymi grupami. To mogłoby być ciekawe, bo wtedy osoby zainteresowane działalnością w Bialenii mogłyby zdecydować, którą grupę wybrać, poprzeć i rozwijać - turecką czy arabską. Przy tym wszystkim byłoby też miesce dla osób po środku - oni mogliby np. uznawać że są właśnie tą ludnością napływową, niestawiającą się po żadnej ze stron.
#8
Tak trochę zainspiruję się przypadkiem cypryjskim. W kwestii tego rozmieszczenia mamy bowiem dwie opcje: grupy mogą zgodnie ze stanem naturalnym żyć wymieszane (tzn turcy i inne grupy na terenach arabskich i na odwrót) albo możemy uznać, że w wyniku dotychczasowych sztucznych podziałów politycznych mamy generalnie monoetniczne terytoria z ewentualnie niewielkimi domieszkami mniejszości.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#9
> że w wyniku dotychczasowych sztucznych podziałów politycznych mamy generalnie monoetniczne terytoria z ewentualnie niewielkimi domieszkami mniejszości

Póki co jestem zwolennikiem tej opcji. Nic nie szkodzi na przeszkodzie, aby w przyszłości to zmienić, ale na początku obstawiałbym za jasnymi podziałami.
#10
Zawsze pozostają do uwzględnienia hehe pogranicza etniczne. Na szczęście trochę się na nich znam.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości