• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Debata o nowej partii
#1
Forum jest w ogóle trochę do posprzątania, jak jakiś admin będzie miał trochę czasu.
Akrypo, reaktywujemy BPD albo jakąś inną partię?
#2
Najlepiej PRR, bo BPD to zawsze byla trochę partia władzy a my władzy nie mamy.
Na priv można ustalić co byśmy postulowali.
[Obrazek: knK83ML.png]
Imouto każdego Bialeńczyka, Przewodnicząca RD, Uczestniczka Powstania Marcowego
Akrypa Ali Shariati, Али Шариати Aкриловый, Ακρυπα Αλί Σάριατι, الاكريليك علي شريعتي
Obywatelka Bialenii pochodzenia Teutońskiego, Imamka Szyizmu, XXIX Prezydent RB



#3
BPD nie zawsze było przy władzy. Fakt, że po odzyskaniu suwerenności w 2019 r. to stała się partia hegemoniczna na 3 lata, ale wcześniej bywało różnie, jak jeszcze Maciej Kamiński był jej liderem.
PRR z kolei chyba jest niezbyt adekwatna do obecnej sytuacji, bo jak zostało 5 osób, to regiony można sobie wprawdzie opisywać, ale trudno opierać na nich aktywność - siłą rzeczy wszyscy muszą bawić się razem, a autonomie i samorządy nie mają sensu.
Zawsze można wystartować z nowym projektem. Jeśli Ty, ja i Ali ibn Abi Talib jesteśmy związani z Zielonym Kościołem oraz tradycją dżamahiriji, to możemy partię też w tym stylu założyć? Jakiś bialeński odpowiednik partii Baas?
#4
To może Ruch na Rzecz Dżamahiriji? Idea Dżamahiriji jest bardziej uniwersalna niż samo odwołanie się do Zielonego Kościoła.
Dla mnie są dwie opcje:
1. Możemy w okół słowa Dżamahirija stworzyć plan jej restauracji - czyli głębokich reform, choćby symbolicznych. To pasowałoby z ideą arabizacji Bialenii.
2. Można stworzyć po prostu mniej uniwersalną partię, czyli właśnie polityczne ramie ZK, wtedy najlepiej w nazwach wzorować się na Iranie:
Partia Duchowieństwa Bojowego - mój faworyt, bo taka "bojowa" nazwa i wszyscy członkowie będą właśnie duchownymi.

Ewentualnie połączyć w coś w stylu Towarzystwo Wielbicieli Dżamahiriji Islamskiej.
[Obrazek: knK83ML.png]
Imouto każdego Bialeńczyka, Przewodnicząca RD, Uczestniczka Powstania Marcowego
Akrypa Ali Shariati, Али Шариати Aкриловый, Ακρυπα Αλί Σάριατι, الاكريليك علي شريعتي
Obywatelka Bialenii pochodzenia Teutońskiego, Imamka Szyizmu, XXIX Prezydent RB



#5
Ruch na Rzecz Dżamahiriji brzmi ciekawie. Ja jestem za bardziej uniwersalną partią, bo sekciarstwo to ciężko grzech polityczny. Postulaty są do ustalenia, ale właściwie dążenie do budowy Dżamahiriji nie są jakieś szczególnie wywrotowe w obecnej sytuacji (oczywiście o ile nie będziemy chcieli stworzyć 2137 komitetów ludowych). Równie dobrze można uznać nazwy "republika" i "dżamahirija" wymiennie, republika dla zagraniczniaków, żeby wiedzieli o co chodzi, a dżamahirija dla Prawdziwych Bialeńczyków. Wink
#6
I mi bardziej odpowiada ta pierwsza opcja. Sam pomysł z nazwami idealny, Dżamahirija Bialeńska - Bialeńskie Państwo Ludu - Republika Bialeńska. To można zgłaszać rejestrację powoli.

Przemienić pare instytucji w komitety jednak warto zmienić.
A jak była rozmowa o nie kadencyjnym przywódcy to tym lepiej, zamiast kadencyjnego prezydenta.
Przywódca indywidualny i np. 3 komitety: polityczny - zgromadzenie, sądowniczy - rada i regionalny - regiony (czyli głównie klimatyczno-narracyjny).
[Obrazek: knK83ML.png]
Imouto każdego Bialeńczyka, Przewodnicząca RD, Uczestniczka Powstania Marcowego
Akrypa Ali Shariati, Али Шариати Aкриловый, Ακρυπα Αλί Σάριατι, الاكريليك علي شريعتي
Obywatelka Bialenii pochodzenia Teutońskiego, Imamka Szyizmu, XXIX Prezydent RB



#7
(24-09-2022 20:11)Akrypa Ali Shariati napisał(a): A jak była rozmowa o nie kadencyjnym przywódcy to tym lepiej, zamiast kadencyjnego prezydenta.
Tutaj mam wątpliwości. Wszyscy jesteśmy doświadczonymi mikronautami z około dziesięcioletnim doświadczeniem i żaden z Bialeńczyków nie jawi się innym jako następca Kaddafiego, dlatego ciężko tu mówić o charyzmatycznej władzy któregoś z nas. Mnie bardziej przekonuje kadencyjność i wybieranie na prezydenta tego z nas, kto aktualnie ma zapał, pomysły i minimalną ilość czasu wolnego, by je realizować. Tak naprawdę każdy z obecnych Bialeńczyków nadaje się do tego, by być prezydentem przez kadencję lub dwie, ale nie widzę nikogo, komu chciałbym powierzyć władzę Kaddafiego (sam sobie też bym jej nie powierzył).
Ja mam w ogóle wątpliwości, czy Kaddafi rządząc ponad 40 lat sam nie pozostawał w sprzeczności z własnymi poglądami. Na podstawie jego wypowiedzi z końcówki życia odnoszę wrażenie, że on od pewnego momentu sam utożsamiał siebie z dżamahiriją. Jednak każdy człowiek jest podatny na pokusy władzy, a kadencyjność urzędu głowy państwa jest skutecznym antidotum na tę pokusę.

(24-09-2022 20:11)Akrypa Ali Shariati napisał(a): To można zgłaszać rejestrację powoli.
Ja chyba powstrzymam się przed wnioskowaniem o przywrócenie obywatelstwa do czasu zakończenia reform ustrojowych. Ja swoje dziesięć minut u władzy miałem (do spółki z Rononem), teraz niech wykażą się Zieleni Bialeńczycy.




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości