17-12-2022 10:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-12-2022 10:43 przez Ametyst Faradobus.)
W I Z Y T A
Jego Książęcej Mości
Arkadiusza Maksymiliana
Księcia Sarmacji
w Republice Bialeńskiej
spotkanie z Prezydentem Republiki w Pałacu Prezydenckim
Po przyjeździe do Pałacu Prezydenckiego rozpoczęła się robocza część wizyty JKM Arkadiusza Maksymiliana. Prezydent Republiki, Profesor Ametyst Faradobus zaprosił Księcia Sarmacji na poczęstunek i rozmowę w cztery oczy, która trwać będzie co najmniej półtorej godziny. Po jej zakończeniu delegacje Sarmacji i Bialenii spotkają się w szerszym gronie, aby omówić efekty negocjacji. Nieco później planowane jest wspólne wystąpienie przywódców, w trakcie którego będzie istniała możliwość zadawania pytań przez przedstawicieli prasy. Spodziewana jest także publikacja oficjalnej deklaracji w formie pisemnej.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
Pełne złota, cennych zabytków i pereł bialeńskich malarzy wnętrza Pałacu Prezydenckiego robiły wrażenie na gościach. Czuć ten nordacki styl — pomyślał książę, który rozpoczął zaplanowaną rozmowę z Prezydentem Faradobusem. Po wymianie krótkich, kurtuazyjnych zdań sarmacki władca skinieniem dłoni poprosił pracowników delegacji o zaprezentowanie podarunku, który przywiózł ze sobą. Na specjalnym okrytym czerwonym obrusem stole, umieszczono prawdziwą perłę sarmackiego rzemiosła — unikatowy zegar.
— Panie Prezydencie, proszę spojrzeć – wskazał dłonią podarunek. — Chciałbym Panu podarować niezwykle cenny skarb sarmackiego rzemiosła jakim jest unikatowy, pochodzący z XIX wieku zegar „Złoty Kozioł”. Wiem, że nikt nie zaprezentuje Panu tego dzieła lepiej, niż członek mojej delegacji – książę wskazał na stojącego nieopodal starszego pana ubranego w garnitur i lekko pogarbionego z żywą ekspresją w oczach — Proszę posłuchać Panie Prezydencie profesora zwyczajnego pana Tadeusza Rybiłuskę ze stołecznej Akademii Sztuk Nadzwyczajnych.
Profesor przybliżył się i zaczął swą opowieść: — Panie Prezydencie, Wasza Miłość, Wasze Ekscelencje, przed Czcigodnymi stoi jeden z najcenniejszych skarbów sarmackiego, ale i nie tylko, zegarmistrzostwa. Czarnolescy rzemieślnicy znani są z doskonałej jakości wyrobów precyzyjnych. Odizolowane od wielkich skupisk społecznych warsztaty pozwalały w skupieniu i ciszy pracować nad prawdziwymi perłami. Jednym z pierwszych takich warsztatów na ziemiach sarmackich był warsztat pierwszego mistrza cechu zegarmistrzów, który w swym herbie nosił koźlęta. Jest to częsty motyw w rzemiośle czarnoleskich zegarów. Jednakże najbardziej znanym zegarem z tym motywem jest ten, który teraz przed Państwem stoi — „Złote Koźlę”. Wedle wiedzy historycznej został on zaprojektowany przez samego mistrza jako prezent dla własnego syna, który wówczas zachorował na ciężką chorobę suchych płuc. Zegarmistrz poczynił cztery identyczne takie zegary. Są wykonane z wysoko selekcjonowanego szczerego złota i sprowadzanej z Tropicany kości słoniowej. Zegary zachowały się w nienaruszonym stanie w warsztatowej kolekcji, a potem odkryte przez profesorów akademickich, aż wreszcie dotarły do kolekcji trzech miejsc — po jednym w siedzibie Kasztelanów Czarnoleskich i Pałacu Namiestnikowskim w Grodzisku, zaś dwa — w kolekcji Pałacu Książęcego pod dyspozycją Jego Mości. Ich wartość szacowana jest w sarmackiej walucie, od trzech do czterech milionów libertów za sztukę.
— Teraz ja mam jeden, a Pan Prezydent drugi. Dziękuję Panie Profesorze – książę wskazał również na drugi podarunek, stojącą obok kryształową butelkę z zawartością. — Panie Prezydencie, proszę przyjąć „Siwą”. Jest to również wybitny specjał sarmckiego gorzelnictwa. O produkcie więcej opowie obecny z nami pan Krzysztof Brzęczykielon, specjalista tegoż trunku. Bardzo proszę, panie Krzysztofie.
— Wasza Mość, Wasza Ekscelencjo, w regionie trzyczaszkowskim w 1632 założona została najstarsza działająca do dzisiaj gorzelnia, znana jako „Siwa”. Wedle legendy nazwa pochodziła od prowadzącej ją bimbrowniczki, która urodziła się siwa. Niezależnie jednak od koloru włosów alkohol produkowany w przybytku bardzo prędko zawędrował nie tylko na półki w karczmach, ale i na stoły komesów, władców, wysokich urzędników. Charakteryzujący się delikatnym posmakiem mięty, korzeni, miodu i mchu napitek stał się legendarny. Dodatkowego smaku historii dodaje sytuacja z 1901 roku, gdy podczas przebudowy gorzelni odkryto schowek, w którym znajdowała się skrzynia pełna butelek pochodzących sprzed blisko 300 lat. Do dnia dzisiejszego zachowało się 8 butelek, które wystawiane są na specjalne aukcje charytatywne. Ceny butelek potrafią osiągnąć nawet 300.000 libertów. Jedynymi znanymi posiadaczami egzemplarza siwuchy leśnej jest Książę oraz Hetman Książęcych Sił Zbrojnych. A teraz Pan Prezydent – zakończył swój krótki wykład p. Krzysztof.
— Wasza Ekscelencjo, proszę! To dla Pana – powiedział z uśmiechem książę i uścisnął dłoń przywódcy Bialenii, po czym rozpoczęli rozmowy za zamkniętymi drzwiami.
Po spotkaniu do wiadomości publicznej podany został tekst oświadczenia, pod którym podpisy złożyli obydwaj przywódcy. W czasie konferencji prasowej jako pierwszy zabrał głos Prezydent Republiki.
Czcigodni Sarmaccy Goście,
Szanowne Państwo, Kochani moi,
przede wszystkim chciałbym raz jeszcze wyrazić moją radość z powodu tego, że mogę dziś gościć w Pałacu Prezydenckim Jego Książęcą Mość Arkadiusza Maksymiliana. Jest moją osobistą satysfakcją, że w ramach wypełniania obowiązków przywódcy Bialenii jest mi dane przekroczyć ten ważny próg prowadzący do symbolicznego resetu w warunkach tak różnych od tego, gdy się poróżniliśmy ponad dziesięć lat temu.
W dużym skrócie: rozmowa, którą dzisiaj odbyliśmy jest tak naprawdę dopełnieniem pomniejszych, jakie mieliśmy okazję przeprowadzić na przestrzeni ostatnich tygodni. Najważniejszy wniosek jest taki, że w dzisiejszym, kameralnym Mikroświecie współpraca jest ważniejsza od sporów. Skończyły się czasy, gdy w jednym, dużym albo średnim państwie można było z łatwością znaleźć ludzi o przeróżnych talentach. Wierzę, że jako dwie społeczności złożone z doświadczonych mikronautów będziemy w stanie współpracować w taki sposób, aby z jednej strony rozumieć to co różne, a z drugiej - wzajemnie się od siebie uczyć i korzystać wzajemnie ze swoich umiejętności. Mamy i mieliśmy różne podejście do tej zabawy. Chyba przyszedł najwyższy czas, abyśmy to po prostu zaakceptowali i zamienili niechęć w ciekawość.
Wraz z Jego Książęcą Mością rozważaliśmy w minionym czasie różne warianty współpracy. Nie ukrywam, że na pierwszy plan wybija się tu sfera naukowa. Aby jednak konkretne działania zaistniały musimy się lepiej znać i tu pojawia się coś, co możemy dać my obaj jako reprezentanci najwyższy władz politycznych. Mamy nadzieję, że wkrótce uda się zaktywizować nasze ambasady, odpowiednio - bialeńską w Grodzisku i sarmacką w Wolnogradzie. Być może uda nam się powołać ambasadorów, ale równie dobrze może to być stała obecność głowy państwa, szefa rządu albo szefa dyplomacji. Ważne jest natomiast to, aby istniała taka instytucjonalna podstawa do dalszych inicjatyw oddolnych i odgórnych.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
Szanowny Panie Prezydencie,
Drodzy Państwo!
Już na etapie planowania tej wizyty czuć było jej podniosłość oraz historyczną wagę, jaką ze sobą niesie. Tak jak Pan Prezydent wspomniał w swoim wystąpieniu, dokonuje się pewien reset relacji bialeńsko-sarmackich, które od lat — jak wszyscy wiemy — były bardzo dalekie od ideału. Stąd po takim czasie jestem niezwykle zadowolony, że nasze społeczeństwa dojrzały do tego, aby te relacje naprawić — a jestem jeszcze mocniej zadowolony oraz usatysfakcjonowany, że dzieje się to dzisiaj, za mojego panowania.
Pragnę złożyć me podziękowania na dłonie Jego Ekscelencji Pana Prezydenta Ametysta Faradobusa. Dziękuję Panie Prezydencie w zasadzie za całość przewodzenia oraz organizacji tejże wizyty, ale również za nasz wcześniejszy, pełen niespotykanej otwartości kontakt oraz rozmowy, które sprawiły, że ta dzisiejsza moja obecność pośród Was jest możliwa. Z tak mądrym i otwartym przywódcą wierzę, że nie tylko reset relacji sarmacko-bialeńskich jest możliwy, ale również ich poprawa — czego z serca nam życzę. Dziękuję również pozostałym osobom za pomoc w organizacji tego dwudniowego spotkania, jak i dziękuję tym, którzy mieli na przestrzeni lat swój udział w procesie ocieplania naszych stosunków. Wspominam w tym miejscu jednego z byłych prezydentów Bialenii Pana Iwana Pietrowa, zaangażowanego w rozmowy, które obaj toczyliśmy — on także wyrażał wielką chęć i gotowość do poprawy relacji naszych państw, ale inne okoliczności świata realnego uniemożliwiły mu tę próbę.
Jeśli mowa o istocie resetu tych relacji to nie będę mówił długo, gdyż zasadniczo wszystko przekazał Pan Prezydent i przekazano we wspólnym oświadczeniu. Pragnę tylko wspomnieć uniwersalną prawdę, która sprawdza się również w mikroświecie — prawdę, która mówi, iż czas potrafi leczyć rany. Jest w tym stwierdzeniu coś co można śmiało odnieść do Sarmacji i Bialenii. Musiały upłynąć lata, musiały ochłonąć emocje, wreszcie my sami jako społeczeństwa, musieliśmy uświadomić sobie kolejną prawdę, że w obecnym mikroświecie konflikty „na noże” nie mają głębszego sensu. O ile są pewnym motorem napędowym do aktywności, to jest to aktywność bardzo ograniczona i przynosząca wiele złych emocji. Zdecydowanie są inne pola wzajemnej aktywności, które mogą przynieść nam wszystkim więcej radości i zabawy. Wierzę, że takie pola uda nam się znaleźć, a o jednym z nich wspomniał już Pan Prezydent. Zgodnie wyraziliśmy zdanie, że największym owocem tej wizyty nie będą piękne, kwieciste oświadczenia, bankiety czy złote prezenty — największe owoce to te, które objawią się w przyszłości poprzez wzajemne projekty, które razem będziemy współorganizować.
Raz jeszcze dziękuję za tę wizytę i do zobaczenia wieczorem na bankiecie.
Ja dziękuję za piękny podarunok, ważne i miłe dla nas słowa, a na deser zapraszam na bankiet, który rozpocznie się już za chwilę.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
|