30-05-2019 19:15
Przybycie Iwana Pietrowa
do Anatolii Brodryjskiej
część I
W ubiegły piątek Iwan Pietrow przybył do swojego lenna - Anatolii Brodryjskiej, aby ostatecznie potwierdzić w nim swoją władzę.
W porannych godzinach, kiedy słońce wznosiło się nad anatolijskimi polami, zachodnią granicę regionu przekroczyła grupa czarnych samochodów. Pojazdy mknęły po krajowej autostradzie, rozganiając innych uczestników ruchu sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi. Za taką brawurową jazdę niejeden kierowca dostałby mandat, ale miejscowe służby odpowiedzialne za porządek wiedziały, że w jednym z aut znajdował się Iwan Pietrow.
Zza okna maszyny można było podziwiać nizinny krajobraz Anatolii Brodryjskiej i rozciągające się na wschód pola przygotowane pod zasiew oraz Zatokę Aleksandry. Gdzieniegdzie dało się zobaczyć pracujących w terenie rolników, którzy na swoich leciwych pojazdach - traktorach i ciężarówkach, mozolnie pokonywali dziurawe polne drogi. Spojrzawszy na zachód dało się zobaczyć górujący nad całą wyspą i skąpany w chmurach szczyt nazwany na cześć zasłużonego Prezydenta Bialenii Andrzeja Swarzewskiego.
Im grupa samochodów była bliżej Carogrodu - stolicy Anatolii Brodryjskiej, tym krajobraz coraz bardziej się zmieniał. Malutkie wsie zastąpiły większe skupiska ludzkie, ruch na drodze się zagęścił, coraz częściej można było spotkać załadowane do pełna ciężarówki, a także wypełnione po brzegi busiki, w których prości mieszkańcy zmierzali do miejsc pracy.
Na jednym ze "ślimaków" pojazdy zjechały, zgodnie ze wskazaniem dużych kierunkowskazów, na drogę prowadzącą prosto do Carogrodu.
Tutaj z ziemi zaczęły wyrastać coraz to bardziej interesujące budynki. Architektura się pomieszała - budowle pamiętające jeszcze XIX w. mieszały się z tworami z wielkiej płyty oraz współczesnymi wymysłami. Zaroiło się od różnokolorowych reklam, szyldów i przydrożnych handlarzy. Znużonych podróżnych zachęcały przydrożne bary i motele. Niefortunni kierowcy, którym samochody odmówiły posłuszeństwa mogli szukać pomocy u miejscowych mechaników-samouków.
W pewnym momencie na pasie zieleni między drogami dało się zobaczyć stojący na podwyższeniu duży znak, na którym było napisane po brodryjsku "ЦАРОГРАД" ("CAROGRÓD"). Od tego miejsca zaczynała się stolica Anatolii Brodryjskiej.
Jadąc szerokim prospektem, główną arterią komunikacyjną miasta, można było podziwiać wysokie bloki mieszkalne otoczone zielonymi drzewami. Miasto o tej porze było już rozbudzone. Szybko zaczęły się korki. Konwój parł jednak nieprzerwanie do przodu, torując sobie drogę syrenami. Po chwili jazdy grupa pojazdów skręciła z prospektu i skierowała się w stronę centralnego placu miasta, gdzie miała się odbyć uroczystość przekazania Iwanowi Pietrowowi kluczy do stolicy...

![[Obrazek: KMO_068354_00003_1_t218_231503.jpg]](https://im.kommersant.ru/Issues.photo/WEEKLY/2015/003/KMO_068354_00003_1_t218_231503.jpg)

![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
![[Obrazek: 98_03_12_20_8_38_46.jpeg]](http://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/gallery/98_03_12_20_8_38_46.jpeg)
![[Obrazek: 98_13_05_21_11_47_28.jpeg]](http://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/gallery/98_13_05_21_11_47_28.jpeg)
![[Obrazek: 98_17_05_21_11_15_37.jpeg]](http://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/gallery/98_17_05_21_11_15_37.jpeg)