Wojna skończyła się w maju 1945 dla Europejczyków i tego się trzymajmy.
Rząd Ludowy zostaje uznany na arenie międzynarodowej m.in. dzięki działalności Oskara Lange.
PRL (No wcześniaczej była po prostu Rzeczpospolita Polska) dostaje ziemie zachodnie.
Dziś rząd Polski oficjalnie mówi o reparacjach od Niemiec.
Raczej wszyscy jesteśmy świadomi, że jest to gra pod publiczkę tak samo jak 500+ nie spowodowało wzrostu dzietności a raczej "przekupiło" wyborców. Jakie jest wasze stanowisko w tym temacie.
Pamiętajmy, że z jednej strony negujemy PRL, że był narzucony, okupowany etc. z drugiej zaś strony są elementy w PRL-u których nie negujemy czyli wybieramy sobie z historii to co nam pasuje. Jeżeli negujemy porozumienia Polska-Niemcy (Zach. i Wsch.) to czemu nie negujemy jednocześnie stanu prawnego tzw. "ziem zachodnich". Historia wojny II RP - III Rzesz. jest długa i skomplikowana i choć jest niesamowicie ciekawa (nie ta oficjalna narracja) to zasługuje ona na osobny wątek.
Jako, że kampania wyborcza rusza to co o tym sądzicie czy jest to dobre hasło wyborcze, czy może jednak zaszkodzić na arenie międzynarodowej (bo przecież Niemcy nie pogodzili się ze stratą swoich ziem) etc.
Ajatollah Ali ibn Abi Talib
> Raczej wszyscy jesteśmy świadomi, że jest to gra pod publiczkę tak samo jak 500+ nie spowodowało wzrostu dzietności a raczej "przekupiło" wyborców.
Ooooooh shut up.
> Jako, że kampania wyborcza rusza to co o tym sądzicie
Polska się dawno temu zrzekła reparacji, dla mnie sprawa jest totalnie zakończona. Domaganie się ich to takie trochę „dej piniendze, mam hory kraj”.
A tak w ogóle od jakichś 15 lat już dostajemy reparacje. Nazywają się one „fundusze Unii Europejskiej”.
Mnie interesuje stan prawny bo zrzekliśmy się ich chyba tylko od NRD, ale RFN zjadło sobie NRD i teraz pytanie. Czy RFN jest sukcesorem NRD czyli umowy których RFN nie zawarło ale zawarło je NRD są dla RFN wiążące czy nie ?
Według mnie są, ale jak to realnie wygląda, tego nie jestem pewien a warto to rozstrzygnąć. Bo mogło by to całkowicie zamknąć temat, że Polska zrzekła się w stosunku do NRD a RFN jest ich sukcesorem to temat zamknięty a przy okazji RFN nie ma pretensji terytorialnych w stosunku do Polski i koniec. A jak my uważamy, że to nie jest wiążące to tym samym podważamy stan naszych granic.
Jednak jak to dobrze stwierdziłaś "Domaganie się ich to takie trochę „dej piniendze, mam hory kraj”." Choć ja bym dodał, że robi to w sposób niebezpieczny bo w sumie podważamy wynik II WŚ.
Ajatollah Ali ibn Abi Talib
24-08-2019 15:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-08-2019 15:06 przez Andrzej Płatonowicz Ordyński.)
Skonfliktowanie się z Niemcami to świetny pomysł, biorąc pod uwagę nasze obecne stosunki z Rosją. Przez gadanie o reparacjach nikt nam Śląska nie odbierze, nie te czasy, ale konfliktujemy się z kolejnym sąsiadem. Litwa i Ukraina z założenia nas nie lubią, sami zniszczyliśmy stosunki z Rosją i Białorusią, PiS robi wszystko, żeby doprowadzić do konfliktu z Niemcami. Z resztą zadzieramy nawet z państwami odległymi i tradycyjnie polonofilskimi, jak Francja i Iran. Odrzucamy koncepcję Nowego Jedwabnego Szlaku. Polska jest po prostu amerykańskim lotniskowcem, jak Kosowo i państwo żydowskie położone w Palestynie. Różnica jest taka, że w nas nie pompują pieniędzy, tylko wypompowują.
EDIT: Skoro dla II RP sojusznikiem, który pozwalał na konflikty ze wszystkimi sąsiadami była Francja, a dla III RP są to Stany Zjednoczone, to IV RP chyba zawrze sojusz z Republiką Srebrnego Globu i wystąpi z ONZ.
Na spotkaniu z Gwiazdowskim, fajnie on powiedział. To nie będzie cytat bo nie chcę nic przekręcić.
Kiedy Rosja idzie do nas z propozycją gazociągu mówimy NIE bo Katyń, 17 Września, Rozbiory i Smoleńsk.
Kiedy Niemcy idą do nas z propozycją współpracy mówimy NIE bo Auschwitz, Hitler i Okupacja.
Więc Rosja idzie do Niemiec i z nimi się dogaduje.
Niemcy: Rosjo czemu nie dogadujesz się z Polską ?
Rosja: A Polacy jacyś stuknięci wypominają nam Katyń i Smoleńsk.
Niemcy: A no prawda nam wypominają nam Auschwitz.
Ostatecznie Polacy z szabelką machają a wszyscy robią swoje interesy. A Polska na tym traci.
Ajatollah Ali ibn Abi Talib
NRD zostało wcielone do RFN. Obecne Niemcy to RFN sprzed upadku komunizmu, więc oświadczenie złożone NRD nie obowiązuje. Nie zmienia to jednak faktu, że szanse na uzyskanie jakichkolwiek reparacji po takim czasie równają się temu, że Trump nagle przestanie pierdolić głupoty i zachowywać się jak małe dziecko. Prawo międzynarodowe publiczne i w ogóle stosunki międzynarodowe to walka na bebicze, a Polska ma akurat wyjątkowo malego pytonga obecnie. Zwłaszcza w porównaniu z Reichem.
Obecne Niemcy to są te same RFN-y z 1949 tylko zmodyfikowane o zmiany z 1990 roku. RFN nieprzerwanie istnieje od 1949 to nie jest żadne nowe państwo wszak RFN od końca Wojny nie przestało istnieć. Można jednak powiedzieć, że obecne Niemcy to po prostu Niemcy z dodatkiem.
Tylko, że jest to chyba (może się mylę) precedens kiedy jedno Państwo połyka drugie bez wojny.
Np. Carska Rosja - ZSRR - Rosja obecna powstały na przemian. Jedno znikało pojawiało się drugie tak np. Rosja jest sukcesorem ZSRR.
ChRL jest sukcesorem wcześniejszych Chin.
Tak więc jak wygląda sytuacja w przypadku kiedy RFN i NRD obok siebie istniały i jedno wcieliło drugie.
Pamiętajmy, że RFN uznało ostatecznie nasze granice coś w latach 90.
Ajatollah Ali ibn Abi Talib
Rosja nie jest sukcesorem ZSRR, bo inaczej musiałaby być ponownie przyjęta do ONZ i RB ONZ. RFN wchłonęło NRD podobnie jak III Rzesza Republikę austriacką.
Drogi kolego ale to chyba odwrotnie jednak.
Bo jeżeli Rosja NIE była by sukcesorem to wszelkiej umowy, członkostwa etc. zostały by od nowa rozpatrywane np. uznanie Rosji czy jej nie uznanie.
Podobieństwa są między wchłonięciem Austrii, tylko pytanie czy wówczas Rzesza wzięła na siebie wszelkie zobowiązania Austrii zewnętrzne i wewnętrzne czy te zewnętrzne zostały całkowicie skasowane. Bo jak możesz mieć żądania wobec spółki która nie istnieje i nie ma jej sukcesora. Jednak chyba nikt nie rozpatruje połączenia NRD z RFN przez pryzmat roszczeń terytorialnych Rzeszy. Bo jednak tutaj występowała nieco inna sytuacja.
NRD i RFN zostały złączone w roku 1990 i pewnie nikt do dziś nie rozpatrywał tego czy zobowiązania NRD zostały skasowane czy RFN je wzięło na siebie.
Najprościej było by "utrzeć nosa" Polskim roszczeniom przez ratyfikację bądź re-ratyfikację traktatów NRD z PRL-em. Czyli parlament Niemiec potwierdził by, że te umowy NRD są obowiązujące, tym samym wskazał by, że wszystkie stany prawne NRD są przez RFN jako kontynuatorkę Państw Niemieckiego uznawane.
Ajatollah Ali ibn Abi Talib
24-08-2019 16:33
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-08-2019 16:35 przez Karol Medycejski.)
Cytat:Drogi kolego ale to chyba odwrotnie jednak.
Bo jeżeli Rosja NIE była by sukcesorem to wszelkiej umowy, członkostwa etc. zostały by od nowa rozpatrywane np. uznanie Rosji czy jej nie uznanie.
Nie odwrotnie, bo Rosja jest kontynuatorką. W prawie międzynarodowym są 3 kategorie: kontynuacja, sukcesja lub powstanie nowego państwa bez dorobku prawnego. Kontynuacja i sukcesja wynikają z: podziału, połączenia, secesji i względnie przyłączenia/wchłonięcia. W przypadku aneksji (przyłączenie pozaumowne, np. w wyniku zawojowania, zasiedzenia, przyznania, np. w drodze adjudykacji, zajęcia res nullis, przyrostu naturalnego etc.) lub cesji (umowne przyłączenie) nie ma z pewnością mowy o kontynuacji. Powstanie nowego państwa bez dorobku to objęcie terytorium będącego res nullis przez nowy twór.
Zatem powstaje pytanie czy jest mowa o sukcesji? Jeśli tak, to jaka doktryna sukcesji obowiązuje w przypadku zrzeczenia się roszczeń przez państwo trzecie (są cztery: tabula rasa, prawo wyboru, kontynuacja z prawem wypowiedzenia, prawo do namysłu)? Moim zdaniem dochodzi do sukcesji także i w tym wypadku (w znaczeniu ogólnym), ale zrzeczenie się roszczeń akurat nie podlega tu sukcesji, bo ustaje byt jednego państwa, które było potencjalnie zobowiązane do reparacji, ale drugiego nie, a wobec niego nie doszło do zrzeczenia, no ale specem nie jestem. No i jeszcze pytanie jak te roszczenia się kształtowały? Odpowiedzialność na pół? Solidarna? Raczej ta druga i wtedy w ogóle rozważania o sukcesji nie mają znaczenia.
Cytat:Podobieństwa są między wchłonięciem Austrii, tylko pytanie czy wówczas Rzesza wzięła na siebie wszelkie zobowiązania Austrii zewnętrzne i wewnętrzne czy te zewnętrzne zostały całkowicie skasowane. Bo jak możesz mieć żądania wobec spółki która nie istnieje i nie ma jej sukcesora. Jednak chyba nikt nie rozpatruje połączenia NRD z RFN przez pryzmat roszczeń terytorialnych Rzeszy. Bo jednak tutaj występowała nieco inna sytuacja.
Nie wiem jak do tego podszedł Rząd Rzeszy, czy przyjął na siebie część zobowiązań, ale część na pewno go obowiązywała mimo woli politycznej, tj. kwestie zwiazane z obywatelstwem, archiwami, granicami etc.
Cytat:NRD i RFN zostały złączone w roku 1990 i pewnie nikt do dziś nie rozpatrywał tego czy zobowiązania NRD zostały skasowane czy RFN je wzięło na siebie.
Oczywiście, że było - przez speców od PMP, np. prof. Karskiego.
|