Stara biblioteka spłonęła, potrzeba uzupełnić zbiory. W końcu każdy z nas lubi czytać więc uzupełnianie kolekcji to pestka dla takich wyjadaczy. Na uwagę zasługują też audiobooki. I właśnie od nich a konkretnie jednego z nich chciałbym zacząć.
![[Obrazek: d5a1861b7471d.jpg]](https://zapodaj.net/images/d5a1861b7471d.jpg)
Dotychczas nie miałem okazji, aby zapoznać się bliżej z twórczością naszej świeżo upieczonej literackiej noblistki. Na pierwszy ogień wybrałem serię dziesięciu krótkich opowiadań z dreszczykiem. Zaznaczam, że naprawdę krótkie(7:49) jest tylko pierwsze z nich, natomiast kolejne są coraz dłuższe, przez co ostatni trwa już solidne pięć i pół godziny. Antologia opowiadań grozy polskich twórców zawsze budziła we mnie ciekawość. Z reguły w takich cyklach można znaleźć opowiadania na zróżnicowanym poziomie. Od bardzo dobrych po żenująco słabe. Wysoko cenię sobie zwłaszcza twórczość Dębskiego i Piekary. Dla spójności dodać należy, że "opowiadania bizarne" - od fr. słowa „bizarre” : dziwny, ale też śmieszny i niezwykły; nie należą do klasyki gatunku. Wyczuwalny tutaj szczególnie wyraźnie niepokój przed czymś pierwotnym, nieodgadnionym z pewnością nie służy temu jedynie, by kogoś porządnie nastraszyć. Zagrożenie stanowi raczej jakaś bliżej nieznana nieuchronność mających nastąpić zdarzeń poprzeplatana z metafizyką. Na plus zaliczyć można właściwie dobraną obsadę lektorów:
Za całość w dziesięciostopniowej skali mogę przyznać 7 punktów.
![[Obrazek: d5a1861b7471d.jpg]](https://zapodaj.net/images/d5a1861b7471d.jpg)
Dotychczas nie miałem okazji, aby zapoznać się bliżej z twórczością naszej świeżo upieczonej literackiej noblistki. Na pierwszy ogień wybrałem serię dziesięciu krótkich opowiadań z dreszczykiem. Zaznaczam, że naprawdę krótkie(7:49) jest tylko pierwsze z nich, natomiast kolejne są coraz dłuższe, przez co ostatni trwa już solidne pięć i pół godziny. Antologia opowiadań grozy polskich twórców zawsze budziła we mnie ciekawość. Z reguły w takich cyklach można znaleźć opowiadania na zróżnicowanym poziomie. Od bardzo dobrych po żenująco słabe. Wysoko cenię sobie zwłaszcza twórczość Dębskiego i Piekary. Dla spójności dodać należy, że "opowiadania bizarne" - od fr. słowa „bizarre” : dziwny, ale też śmieszny i niezwykły; nie należą do klasyki gatunku. Wyczuwalny tutaj szczególnie wyraźnie niepokój przed czymś pierwotnym, nieodgadnionym z pewnością nie służy temu jedynie, by kogoś porządnie nastraszyć. Zagrożenie stanowi raczej jakaś bliżej nieznana nieuchronność mających nastąpić zdarzeń poprzeplatana z metafizyką. Na plus zaliczyć można właściwie dobraną obsadę lektorów:
- Pasażer – czyta Kamila Kuboth-Schuchardt
- Zielone dzieci – czyta Wiktor Zborowski
- Przetwory – czyta Mariusz Bonaszewski
- Szwy – czyta Kamilla Baar-Kochańska
- Wizyta – czyta Olga Tokarczuk
- Prawdziwa historia – czyta Maciej Kowalik
- Serce – czyta Robert Jarociński
- Transfugium – czyta Danuta Stenka
- Góra Wszystkich Świętych – czyta Magdalena Cielecka
- Kalendarz ludzkich świąt – czyta Filip Kosior
Za całość w dziesięciostopniowej skali mogę przyznać 7 punktów.


![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
![[Obrazek: knK83ML.png]](https://i.imgur.com/knK83ML.png)