• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
III Sesja Sejmu Rzeszy [kwestia granic]
#1
[Obrazek: 16bOy1y.png]

Wysoki Sejmie,


w ramach realowych studiów piszę właśnie nowe wielkie dzieło na temat granic i pograniczy w średniowieczu. Część z Was traktuje folwarki symbolicznie, niektórzy w każdym widzą osobną osadę, a ja lubię umieścić każdy z nich na mapie jako niewielkie gospodarstwa. Jednocześnie tak Sternik chciał, że tworząc niedawno mapę Mechanic spostrzegłem, iż w moim lennie niedługo zabraknie mi ziemi, aby je wszystkie pomieścić i chyba będę musiał postarać się o powiększenie jego terytorium.

Skłoniło mnie to do zaproponowania debaty na temat wprowadzenia regulacji tego rodzaju posunięć. Obecnie wygląda to tak, że wnioskuje się do Konduktora, jako tego który lenno nadał w określonym kształcie, o wprowadzenie nowych granic na podstawie mapki. Procedura jest prosta i logiczna, ale może warto, aby miała umocowanie w prawie? Moim zdaniem dobrze by było, gdyby przy takich okazjach Lew Wolnogradu albo głowa Dżamahiriji mogli wyrazić swoją opinię.

Ważną kwestią są też podstawy do ewentualnego rozszerzenia granic lenna. Dziś nie są one uregulowane, ale siłą rzeczy stoi za tym zwiększająca się liczba folwarków - jest rzeczą logiczną, że człowiek który wnioskował o lenno dla swoich trzech folwarków mając ich kilkadziesiąt będzie potrzebował więcej ziemi, aby je po prostu wszystkie pomieścić. Z drugiej strony nie byłoby rzeczą dobrą regularne zmienianie granic lenna, bo to wprowadziłoby zamieszanie. Proponuję zatem pomyśleć o prawie, które dopuszczałoby powiększenie granic lenna w przypadku przekroczenia odpowiedniej liczby folwarków (np. 20, 30, potem 50, 100, 150 itd) albo osiągnięciem odpowiedniego tytułu (te awanse są jednak dosyć częste, stąd lepsza wydaje mi się pierwsza opcja). Dodatkowo dla porządku można by wprowadzić ograniczenie, że lenno może zostać powiększone np. raz na pół roku. Tak jak wspomniałem dobrze byłoby wprowadzić instytucję opinii wystawianej przez głowę bądź to Rzeszy, bądź to Dżamahiriji.

Prawdą jest, że wniosków o zmianę granic lenna nie składano dotąd zbyt często. Paradoksalnie uważam, że wprowadzenie regulacji i ograniczeń zachęciłoby lenników do tego rodzaju decyzji, a co za tym idzie - zwiększyłoby ich zainteresowanie własnymi i cudzymi lennami.

Chodzi mi po głowie jeszcze jedna myśl: mianowicie czy należy dopuścić tworzenie eksklaw? Moim zdaniem tak. Wiele lenn jest terytorialnie ograniczonych przez terytoria inne podmioty. W sytuacji, gdy ich właściciel będzie potrzebował więcej ziemi mógłby uzyskać jej skrawek w nieco innym miejscu i zbudować tam coś w nieco innym klimacie, co byłoby korzystne z fabularnego punktu widzenia. Można nawet przyznać takim eksklawom pewną "tytularną autonomię", gdzie przykładowo ja jako wielki kniaź na Mechanicach uzyskuję dodatkową ziemię kilkaset kilometrów dalej i nazywam ją Nowymi Mechanicami. Ziemie te wchodzą rzecz jasna w skład wielkiego kniaźstwa, ale ja mogę się nazywać odtąd wielkim kniaziem mechanickim i baronem nowomechanickim. Byłoby to, moim zdaniem, ciekawe. Oczywiście z uwagi na republikański, a nie feudalny charakter Bialenii nie dopuszczałbym możliwości tworzenia na tej podstawie jakiejś drabiny lennej.

Zachęcam gorąco do odniesienia się do moich propozycji, które wydają mi się ciekawe i jako takie mogłyby urozmaicić nasze życie w Rzeszy.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#2
Nikt nie zgłasza żadnej krytyki, więc pozwolę sobie poruszyć jeszcze jeden wątek, jakim są terytoria miejskie. To, że lenna posiadają określone granice linearne ma swoje oparcie w praktyce prawnej i jest określane indywidualnie w akcie nadania. W przypadku wolnych miast sprawa nie jest tak oczywista, a szkoda. Chodzi mi więc po głowie pomysł przyznania każdemu z wolnych miast niewielkiego, otaczającego jego bezpośredni obszar terytorium. W ten sposób zabezpieczony zostanie przyszły rozwój urbanistyczny każdego z nich, a władze miejskie zyskają zwierzchność nad czymś w rodzaju obszaru metropolitarnego złożonego z okolicznych miejscowości.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#3
Dyskusja nie wzbudziła zbyt wielkiego zainteresowania. Jeżeli nic się nie zmieni to pojutrze pozwolę sobie zamknąć ją, co umożliwi podsumowanie obrad III sesji.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#4
Obawiam się Ametyście, że takie prawo nie po prostu potrzebne. Wielkości lenn dotychczas nic nie limitowało, a teren był przyznawany na podstawie wniosku i decyzji Prezydenta. O ile się nie mylę dotychczas nie było problemów ani z uzyskaniem lenna, ani z powiększeniem jego terenu. Jedyne co czasami blokowało takie działania to kolizja planowanego terenu z już istniejącym jego zagospodarowaniem przez inną osobę lub instytucję państwową. Tyle, że w takich przypadkach proponowano inny teren lub wybranie sobie miejsca na lenno w obszarze niezagospodarowanym.

Wniosków o powiększenie lenn faktycznie nie składano zbyt często - tyle, że nie sądzę by było to spowodowane brakiem zapisów prawa czy spodziewanymi trudnościami, a po prostu brakiem pomysłów na zagospodarowanie większego terenu. Ponadto żadne prawo nie zabrania nadania drugiego lenna... wystarczy stosowny wniosek. Czy potrzebny jest zapis o opinii? Nie wiem... dotychczas wystarczyła opinia kartograficzna. Sądzę, że prośba o opinię powinna zostać jak dotychczas zależna od woli Prezydenta... choć osobiście nie widzę przeciwwskazań by o takową opinie poprosić.
#5
Moim zdaniem nadawanie lenn powinno być wyłączną prerogatywą Prezydenta. Nie widzę zbytniej potrzeby regulacji prawnych. Może więc Sejm przyjmie uchwałę z ogólnymi propozycjami i wskazówkami, które jednak nie będą wiążące?
#6
Nie widzę potrzeby regulowania tego prawem pozytywnym. Nie widzę także potrzeby wprowadzania obowiązkowej konsultacji decyzji prezydenta z innym organem (ale jak chce, to kurtuazyjnie zawsze może konsultować). Tak długo jak Bialenia jest państwem jednolitym, a samorządy samorządami, a nie krajami autonomicznymi, taki wymóg byłby sprzeczny z zasadami ustrojowymi. Choć może "sprzeczny" to za mocne określenie - w każdym razie: "niedopasowany".

PS Za jakiś czas, a na pewno "kiedyś", zmienimy konstytucję. Wówczas będzie przestrzeń i czas, by przedyskutować na nowo status Rzeszy (i innych terytoriów i organizmów).



#7
Dzięki za głosy. Faktycznie chyba w tej sytuacji regulacje prawne nie będą potrzebne. Mimo to myślę, że warto by stworzyć wraz z Kancelarią Prezydenta nieformalną instrukcję, w której te kwestie będą wyjaśnione w oparciu o obowiązujące przepisy. Co do możliwości otrzymania drugiego lenna to chciałbym zwrócić się w tej sprawie z zapytaniem do sądu.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]
#8
Możesz się zwrócić, w końcu Piotr będzie mógł się wykazać. Wink
#9
Cytat:Co do możliwości otrzymania drugiego lenna to chciałbym zwrócić się w tej sprawie z zapytaniem do sądu.
Oczywiście możesz... tyle, że zapis ustawy brzmi:

"Szlachcicom przysługują lenna nadawane przez Prezydenta na wniosek ."

A więc nijak nie użyto w tym dokumencie liczby pojedynczej... co prawda już nie pamiętam jaka była swego czasu intencja ustawodawcy, ale nie ma ona kompletnie znaczenia w obliczu takiego sformułowania zdania w ustawie. Zresztą gdyby nawet zapis ustawy wyraźnie określał, że przysługuje "lenno" (czyli użyto by liczby pojedynczej) to i tak bez zapisu o tym, że ma to być jeden, niepodzielny obszar lenny i tak można nadać ziemię w kilku kawałkach. Takie, a nie inne zapisy prawa powodują, że nadawanie ziemi zależy wyłącznie od wniosku oraz decyzji Prezydenta.
#10
W takim razie opinia Sądu może być pretekstem i podstawą do dokładniejszego uregulowania tych kwestii, oczywiście już na gruncie krajowym.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości