<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum Republiki Bialeńskiej - Aula imienia prof. A. G. Dugina.]]></title>
		<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/</link>
		<description><![CDATA[Forum Republiki Bialeńskiej - https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum]]></description>
		<pubDate>Tue, 02 Jun 2026 22:28:35 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[O konstruowaniu apratu naukowego [przypisy, bibliografia]]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=3558</link>
			<pubDate>Fri, 30 Dec 2022 13:39:48 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=3558</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Zawsze wychodziłem z założenia, że mikronacyjny uniwersytet jest zabawą, w ramach której można zdobyć przy okazji jakieś praktyczne umiejętności. Jednocześnie im dłużej pracuję jako dydaktyk (w wirutalu, a od niedawna także okazyjnie w realu) tym częściej widzę, jak wielka jest potrzeba prostego i zrozumiałego wyjaśnienia sposobu konstruowania aparatu naukowego: przypisów, bibliografii i wszystkiego tego, co przynajmniej od XIX wieku służy potwierdzeniu opisanych faktów. Brak takiej instrukcji uważam za pewnego rodzaju zaniedbanie, które za radą profesora @"Andrzej Płatonowicz Ordyński" postaram się dziś nadrobić. Wydaje mi się, że jest to pewna umiejętność, której nie daje realowa szkoła, a która jest wymagana i przydatna na późniejszym etapie edukacji stąd jeśli komuś uda się ją opanować w ramach studiów w mikronacjach to będzie to moją osobistą satysfakcją. Zaznaczam od razu, że niniejszy instruktaż ma zamierzenie łopatologiczny charakter i zawiera wiele uproszczeń. <br />
<br />
Muszę też podkreślić, że przedstawione niżej schematy to tylko propozycja. Kiedy byłem na pierwszym roku realowych studiów to jeden z moich co bardziej trzeźwo myślących wykładowców wytłumaczył mi, że konstruowanie aparatu naukowego ma jedną zasadę: musi być to totalnie konsekwentne. Oczywiście - niektóre wydawnictwa albo redakcje wymagają stosowania konkretnego stylu przypisów. Równie dobrze można jednak przyjąć, że "A" symbolizuje "J. Dupa, O dupie, Dupograd 2021" i jedynie zaznaczyć to w jednym miejscu, a w tekście stosować "A, s. 21-37". Pytanie, na ile będzie to klarowne i wygodne w czytaniu? Odpowiedź na to pytanie należy do samego Autora danej pracy - od każdego z Was. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rodzaje mikronacyjnych prac naukowych na UB</span><br />
<br />
W Uniwersytecie Bialeńskim można dopełnić studiów magisterskich na dwa sposoby:<br />
<br />
a) pisząc klasyczną pracę z przypisami i bibliografią;<br />
b) wygłaszając wykład opatrzony przynajmniej bibliografią.<br />
<br />
Do pierwszej opcji powrócę w części dalszej. Wariant z wykładem ma z punktu widzenia młodego badacza tę zaletę, że może być napisany nieco bardziej potocznym językiem, jeśli ktoś nie lubi naukowego slangu, i nie musi mieć klasycznych przypisów. Warto jednak stosować hiperłącza - odnośniki do konkretnych źródeł. Przykładowo: jeśli opisujemy zawartość jakiegoś wątku na forum to warto opatrzyć ten opis linkiem (w nawiasie albo właśnie poprzez "[url=link][/url]"), aby czytelnik mógł sobie łatwo przejść do źródła. Specyfiką mikronacyjnej humanistyki jest bowiem to, że korpus źródeł składa się w sporej mierze z treści zgromadzonych na forach i stronach innych państw, a jedynie z rzadka z klasycznych publikacji.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Kiedy wymagany jest przypis?</span><br />
<br />
W przypadku klasycznych prac wskazane jest umieszczenie przypisu za każdym razem, gdy odwołujemy się do jakiegoś <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">faktu</span>. Krótko mówiąc należy zaznaczyć, skąd mamy jakąś wiedzę. Przykładowo: cytując jakąś wypowiedź należy zaznaczyć, skąd ona pochodzi (nawet jeśli nie została opublikowana - wówczas nawet w formie opisowej trzeba zaznaczyć, skąd znamy jej treść). To samo dotyczy artykułów i innych informacji. W przeciwnym razie czytelnik może uznać, że daną informację wymyśliliśmy sobie na poczekaniu. </div>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Przypisy a bibliografia</span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Pomiędzy przypisami i bibliografią występuje jedna, podstawowa różnica: jeśli w przypisach klasycznych inicjał (pierwsza litera imienia) autora znajduje się przed nazwiskiem to w bibliografii jest dokładnie na odwrót. Poza tym bibliografia powinna być tworzona w sposób alfabetyczny przy czym w przypadku prac zbiorowych początek tytułu traktuje się tak samo, jak nazwiska autorów monografii i artykułów. Przykładowo:<br />
<br />
1. Ameba D., <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Kultura głupoty</span>, Wolnograd 2020.<br />
2. <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Debile i debilizmy Wurstlandii</span>, red. K. Głąb, Wurststadt 2011.<br />
3. Kononowicz K., <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Kodeks KK i jego interpretacja</span>, Białystok-Wilkowo 1999.<br />
<br />
W wirtualnym Uniwersytecie Bialeńskim nie jest wymagane podawanie wydawnictwa oraz stron (w przypadku artykułów i rozdziałów), aczkolwiek w życiu realowym promotorzy i wydawcy mogą tego oczekiwać.<br />
<br />
Bibliografię można (a w świecie realnym nawet trzeba) podzielić na źródła (np. źródła historyczne, akty prawne i wszystko to, co autorsko analizujemy) oraz opracowania (publikacje). Niekiedy stosuje się też podział na literaturę przedmiotu (to, co bezpośrednio dotyczy naszego tematu) i podmiotu (poboczne publikacje, z których z jakiegoś powodu skorzystaliśmy). <br />
<br />
Bibliografia musi obejmować wszystkie pozycje, które podajemy wcześniej w przypisach. <a href="https://biblioteka.uksw.edu.pl/pl/node/470" target="_blank" class="mycode_url">Dla ułatwienia warto przy tym skorzystać chociażby z generatorów bibliografii</a>.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Style przypisów</span><br />
<br />
Trudno zliczyć ilość różnych stylów tworzenia przypisów. Ograniczę się w tym momencie do dwóch modeli.<br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">Styl harvardzki</span>, zwany także oksfordzkim, w moim przekonaniu w warunkach wirtualnego uniwersytetu pasuje głównie do wykładów, ale można go oczywiście stosować także w publikacjach. Wówczas w tekście w nawiasie na końcu zdania podajemy: nazwisko autora, rok wydania, numer strony. Przykładowo:<br />
<br />
Bialeńsko-hirschbersko-weerlandzki badacz Ametyst Faradobus w jednej ze swoich publikacji stwierdził wprost, że jest idiotą (Faradobus 2022, s. 38).<br />
<br />
Pełny adres bibliograficzny umieszczamy wówczas w bibliografii w sposób następujący:<br />
<br />
Faradobus 2022 = A. Faradobus, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Jestem idiotą</span>, Wolnograd 2022.<br />
<br />
<a href="https://biblioteka.uksw.edu.pl/pl/node/464#overlay-context=pl/user/28" target="_blank" class="mycode_url">Oczywiście jest to tylko jeden z wariantów</a>. Równie dobrze można to zrobić tak (szczególnie jeśli cytujemy kilku autorów o tym samym nazwisku):<br />
<br />
Bialeńsko-hirschbersko-weerlandzki badacz Ametyst Faradobus w jednej ze swoich publikacji stwierdził wprost, że jest idiotą (A. Faradobus 2022, s. 38).<br />
<br />
A. Faradobus 2022, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Jestem idiotą</span>, Wolnograd.<br />
<br />
W przypadku, gdy cytujemy dwie prace jednego autora możemy je rozróżnić literką:<br />
<br />
Faradobus 2022A = A. Faradobus, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Jestem idiotą</span>, Wolnograd.<br />
Faradobus 2022B = A. Faradobus, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Moja działalność korupcyjna</span>, Hirschberg-Joksopolis.<br />
<br />
W Polsce dużo częściej stosuje się styl, który ja nazywam <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">klasycznym</span>. Nadaje się on głównie do prac pisanych np. w Wordzie i polega na umieszczaniu przypisów w odnośniku. Aby to uczynić należy umieścić kursor przed kropką na końcu zdania (bo odnośnik zasadniczo powinien być tam właśnie) i kliknąć najczęściej prawy przycisk ALT+J. W odnośniku dolnym umieszczamy następnie dane bibliograficzne wraz z numerem strony. Cytując tę samą pracę drugi raz podajemy jedynie inicjał autora i tytuł skrócony do pierwszego rzeczownika. Przykładowo:<br />
<br />
Za pierwszym razem:<br />
<br />
A. Faradobus, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Poczet idiotów bialeńskich ze mną na czele</span>, Wolnograd 2021, s. 11.<br />
<br />
Za drugim razem:<br />
<br />
A. Faradobus, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Poczet</span>, s. 12.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jeśli cytujemy tę samą pracę w dwóch kolejnych przypisach, zaraz po sobie to możemy napisać "Tamże, s. 12" albo "Ibidem, s. 12". Jeśli cytujemy po sobie dwie różne prace tego samego autora to można z kolei pisać np "Tegoż, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Pierogi na maśle</span>, Wolnograd 2014, s. 10" albo "Idem, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Pierogi z cybulkom</span>, Białystok 2017, s. 9". </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Znowu: sposobów konstruowania takich przypisów jest od groma.W dodatku zupełnie inaczej opisujemy monografie, inaczej artykuły w czasopismach, a inaczej rozdziały w książkach wieloautorskich. Ja osobiście staram się stosować bardzo standardowe wymogi zaproponowane przez redakcję "<a href="http://www.studia-zrodloznawcze.pl/index.php?option=com_content&amp;view=article&amp;id=27&amp;Itemid=113&amp;lang=pl" target="_blank" class="mycode_url">Studiów Źródłoznawczych</a>", ale rzecz jasna nie jest to droga jedyna słuszna. Można też je modyfikować: ja na przykład w bibliografii podaję inicjał imienia autora, a nie (jak każe wspomniana redakcja) pełne imię. Grunt to konsekwencja - w tym zgodność systemu w przypisach i w bibliografii.</div>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Cytowanie źródeł internetowych</span><br />
<br />
Wspomniałem już, że w warunkach wirtualnej nauki najczęściej cytujemy źródła i opracowania publikowane w internecie. Zaznaczam od razu, że nie zaliczają się do nich skany i książki publikowane w pdf-ie i posiadające miejsce i rok wydania. Przykładowo: <a href="https://forum.leocja.org/viewtopic.php?f=49&amp;t=760" target="_blank" class="mycode_url">tę publikację Apolinarego Montserrata</a> zacytujemy zupełnie klasycznie, niezależnie od tego, że nie ukazała się fizycznie.<br />
<br />
Cytując klasyczne źródła internetowe należy bezwzględnie podać dwie informacje:<br />
<br />
a) link<br />
b) datę dostępu (to znaczy kiedy skorzystaliśmy z danego źródła).<br />
<br />
Do tego warto każdy link opatrzyć nazwą źródła, a jedno i drugie można połączyć w formie hiperłącza.<br />
<br />
Przykładowo:<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Marszałek Emiratu w sprawie Armi Emiratu</span>, online: <a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3471" target="_blank" class="mycode_url">http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showt...p?tid=3471</a> [dostęp: 30 XII 2022]<br />
<br />
albo<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3471" target="_blank" class="mycode_url">Marszałek Emiratu w sprawie Armi Emiratu</a></span>, [dostęp: 30 XII 2022]<br />
<br />
albo jeszcze inaczej:<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3471" target="_blank" class="mycode_url">Forum Republiki Bialeńskiej: Marszałek Emiratu w sprawie Armi Emiratu</a></span>, [dostęp: 30 XII 2022]<br />
<br />
Na tej samej zasadzie cytujemy artykuły z czasopism:<br />
<br />
m2.r, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Życie w czasach ostatecznych – studium przypadku</span>, "Scholander Allgemeine", 7 XI 2022, online: <a href="http://saz.dreamland.net.pl/2022/11/07/zycie-w-czasach-ostatecznych-studium-przypadku/" target="_blank" class="mycode_url">http://saz.dreamland.net.pl/2022/11/07/z...przypadku/</a> [dostęp: 30 XII 2022]<br />
<br />
lub:<br />
<br />
m2.r, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><a href="http://saz.dreamland.net.pl/2022/11/07/zycie-w-czasach-ostatecznych-studium-przypadku/" target="_blank" class="mycode_url">Życie w czasach ostatecznych – studium przypadku</a></span>, "Scholander Allgemeine", 7 XI 2022, [dostęp: 30 XII 2022]<br />
<br />
Znowu: można to robić po swojemu, grunt to konsekwencja (i to włącznie z takimi detalami, że nie można pisać raz "30 grudnia 2022", a innym razem "30 XII 2022").]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Zawsze wychodziłem z założenia, że mikronacyjny uniwersytet jest zabawą, w ramach której można zdobyć przy okazji jakieś praktyczne umiejętności. Jednocześnie im dłużej pracuję jako dydaktyk (w wirutalu, a od niedawna także okazyjnie w realu) tym częściej widzę, jak wielka jest potrzeba prostego i zrozumiałego wyjaśnienia sposobu konstruowania aparatu naukowego: przypisów, bibliografii i wszystkiego tego, co przynajmniej od XIX wieku służy potwierdzeniu opisanych faktów. Brak takiej instrukcji uważam za pewnego rodzaju zaniedbanie, które za radą profesora @"Andrzej Płatonowicz Ordyński" postaram się dziś nadrobić. Wydaje mi się, że jest to pewna umiejętność, której nie daje realowa szkoła, a która jest wymagana i przydatna na późniejszym etapie edukacji stąd jeśli komuś uda się ją opanować w ramach studiów w mikronacjach to będzie to moją osobistą satysfakcją. Zaznaczam od razu, że niniejszy instruktaż ma zamierzenie łopatologiczny charakter i zawiera wiele uproszczeń. <br />
<br />
Muszę też podkreślić, że przedstawione niżej schematy to tylko propozycja. Kiedy byłem na pierwszym roku realowych studiów to jeden z moich co bardziej trzeźwo myślących wykładowców wytłumaczył mi, że konstruowanie aparatu naukowego ma jedną zasadę: musi być to totalnie konsekwentne. Oczywiście - niektóre wydawnictwa albo redakcje wymagają stosowania konkretnego stylu przypisów. Równie dobrze można jednak przyjąć, że "A" symbolizuje "J. Dupa, O dupie, Dupograd 2021" i jedynie zaznaczyć to w jednym miejscu, a w tekście stosować "A, s. 21-37". Pytanie, na ile będzie to klarowne i wygodne w czytaniu? Odpowiedź na to pytanie należy do samego Autora danej pracy - od każdego z Was. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rodzaje mikronacyjnych prac naukowych na UB</span><br />
<br />
W Uniwersytecie Bialeńskim można dopełnić studiów magisterskich na dwa sposoby:<br />
<br />
a) pisząc klasyczną pracę z przypisami i bibliografią;<br />
b) wygłaszając wykład opatrzony przynajmniej bibliografią.<br />
<br />
Do pierwszej opcji powrócę w części dalszej. Wariant z wykładem ma z punktu widzenia młodego badacza tę zaletę, że może być napisany nieco bardziej potocznym językiem, jeśli ktoś nie lubi naukowego slangu, i nie musi mieć klasycznych przypisów. Warto jednak stosować hiperłącza - odnośniki do konkretnych źródeł. Przykładowo: jeśli opisujemy zawartość jakiegoś wątku na forum to warto opatrzyć ten opis linkiem (w nawiasie albo właśnie poprzez "[url=link][/url]"), aby czytelnik mógł sobie łatwo przejść do źródła. Specyfiką mikronacyjnej humanistyki jest bowiem to, że korpus źródeł składa się w sporej mierze z treści zgromadzonych na forach i stronach innych państw, a jedynie z rzadka z klasycznych publikacji.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Kiedy wymagany jest przypis?</span><br />
<br />
W przypadku klasycznych prac wskazane jest umieszczenie przypisu za każdym razem, gdy odwołujemy się do jakiegoś <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">faktu</span>. Krótko mówiąc należy zaznaczyć, skąd mamy jakąś wiedzę. Przykładowo: cytując jakąś wypowiedź należy zaznaczyć, skąd ona pochodzi (nawet jeśli nie została opublikowana - wówczas nawet w formie opisowej trzeba zaznaczyć, skąd znamy jej treść). To samo dotyczy artykułów i innych informacji. W przeciwnym razie czytelnik może uznać, że daną informację wymyśliliśmy sobie na poczekaniu. </div>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Przypisy a bibliografia</span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Pomiędzy przypisami i bibliografią występuje jedna, podstawowa różnica: jeśli w przypisach klasycznych inicjał (pierwsza litera imienia) autora znajduje się przed nazwiskiem to w bibliografii jest dokładnie na odwrót. Poza tym bibliografia powinna być tworzona w sposób alfabetyczny przy czym w przypadku prac zbiorowych początek tytułu traktuje się tak samo, jak nazwiska autorów monografii i artykułów. Przykładowo:<br />
<br />
1. Ameba D., <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Kultura głupoty</span>, Wolnograd 2020.<br />
2. <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Debile i debilizmy Wurstlandii</span>, red. K. Głąb, Wurststadt 2011.<br />
3. Kononowicz K., <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Kodeks KK i jego interpretacja</span>, Białystok-Wilkowo 1999.<br />
<br />
W wirtualnym Uniwersytecie Bialeńskim nie jest wymagane podawanie wydawnictwa oraz stron (w przypadku artykułów i rozdziałów), aczkolwiek w życiu realowym promotorzy i wydawcy mogą tego oczekiwać.<br />
<br />
Bibliografię można (a w świecie realnym nawet trzeba) podzielić na źródła (np. źródła historyczne, akty prawne i wszystko to, co autorsko analizujemy) oraz opracowania (publikacje). Niekiedy stosuje się też podział na literaturę przedmiotu (to, co bezpośrednio dotyczy naszego tematu) i podmiotu (poboczne publikacje, z których z jakiegoś powodu skorzystaliśmy). <br />
<br />
Bibliografia musi obejmować wszystkie pozycje, które podajemy wcześniej w przypisach. <a href="https://biblioteka.uksw.edu.pl/pl/node/470" target="_blank" class="mycode_url">Dla ułatwienia warto przy tym skorzystać chociażby z generatorów bibliografii</a>.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Style przypisów</span><br />
<br />
Trudno zliczyć ilość różnych stylów tworzenia przypisów. Ograniczę się w tym momencie do dwóch modeli.<br />
<br />
<span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">Styl harvardzki</span>, zwany także oksfordzkim, w moim przekonaniu w warunkach wirtualnego uniwersytetu pasuje głównie do wykładów, ale można go oczywiście stosować także w publikacjach. Wówczas w tekście w nawiasie na końcu zdania podajemy: nazwisko autora, rok wydania, numer strony. Przykładowo:<br />
<br />
Bialeńsko-hirschbersko-weerlandzki badacz Ametyst Faradobus w jednej ze swoich publikacji stwierdził wprost, że jest idiotą (Faradobus 2022, s. 38).<br />
<br />
Pełny adres bibliograficzny umieszczamy wówczas w bibliografii w sposób następujący:<br />
<br />
Faradobus 2022 = A. Faradobus, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Jestem idiotą</span>, Wolnograd 2022.<br />
<br />
<a href="https://biblioteka.uksw.edu.pl/pl/node/464#overlay-context=pl/user/28" target="_blank" class="mycode_url">Oczywiście jest to tylko jeden z wariantów</a>. Równie dobrze można to zrobić tak (szczególnie jeśli cytujemy kilku autorów o tym samym nazwisku):<br />
<br />
Bialeńsko-hirschbersko-weerlandzki badacz Ametyst Faradobus w jednej ze swoich publikacji stwierdził wprost, że jest idiotą (A. Faradobus 2022, s. 38).<br />
<br />
A. Faradobus 2022, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Jestem idiotą</span>, Wolnograd.<br />
<br />
W przypadku, gdy cytujemy dwie prace jednego autora możemy je rozróżnić literką:<br />
<br />
Faradobus 2022A = A. Faradobus, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Jestem idiotą</span>, Wolnograd.<br />
Faradobus 2022B = A. Faradobus, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Moja działalność korupcyjna</span>, Hirschberg-Joksopolis.<br />
<br />
W Polsce dużo częściej stosuje się styl, który ja nazywam <span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u">klasycznym</span>. Nadaje się on głównie do prac pisanych np. w Wordzie i polega na umieszczaniu przypisów w odnośniku. Aby to uczynić należy umieścić kursor przed kropką na końcu zdania (bo odnośnik zasadniczo powinien być tam właśnie) i kliknąć najczęściej prawy przycisk ALT+J. W odnośniku dolnym umieszczamy następnie dane bibliograficzne wraz z numerem strony. Cytując tę samą pracę drugi raz podajemy jedynie inicjał autora i tytuł skrócony do pierwszego rzeczownika. Przykładowo:<br />
<br />
Za pierwszym razem:<br />
<br />
A. Faradobus, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Poczet idiotów bialeńskich ze mną na czele</span>, Wolnograd 2021, s. 11.<br />
<br />
Za drugim razem:<br />
<br />
A. Faradobus, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Poczet</span>, s. 12.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jeśli cytujemy tę samą pracę w dwóch kolejnych przypisach, zaraz po sobie to możemy napisać "Tamże, s. 12" albo "Ibidem, s. 12". Jeśli cytujemy po sobie dwie różne prace tego samego autora to można z kolei pisać np "Tegoż, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Pierogi na maśle</span>, Wolnograd 2014, s. 10" albo "Idem, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Pierogi z cybulkom</span>, Białystok 2017, s. 9". </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Znowu: sposobów konstruowania takich przypisów jest od groma.W dodatku zupełnie inaczej opisujemy monografie, inaczej artykuły w czasopismach, a inaczej rozdziały w książkach wieloautorskich. Ja osobiście staram się stosować bardzo standardowe wymogi zaproponowane przez redakcję "<a href="http://www.studia-zrodloznawcze.pl/index.php?option=com_content&amp;view=article&amp;id=27&amp;Itemid=113&amp;lang=pl" target="_blank" class="mycode_url">Studiów Źródłoznawczych</a>", ale rzecz jasna nie jest to droga jedyna słuszna. Można też je modyfikować: ja na przykład w bibliografii podaję inicjał imienia autora, a nie (jak każe wspomniana redakcja) pełne imię. Grunt to konsekwencja - w tym zgodność systemu w przypisach i w bibliografii.</div>
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Cytowanie źródeł internetowych</span><br />
<br />
Wspomniałem już, że w warunkach wirtualnej nauki najczęściej cytujemy źródła i opracowania publikowane w internecie. Zaznaczam od razu, że nie zaliczają się do nich skany i książki publikowane w pdf-ie i posiadające miejsce i rok wydania. Przykładowo: <a href="https://forum.leocja.org/viewtopic.php?f=49&amp;t=760" target="_blank" class="mycode_url">tę publikację Apolinarego Montserrata</a> zacytujemy zupełnie klasycznie, niezależnie od tego, że nie ukazała się fizycznie.<br />
<br />
Cytując klasyczne źródła internetowe należy bezwzględnie podać dwie informacje:<br />
<br />
a) link<br />
b) datę dostępu (to znaczy kiedy skorzystaliśmy z danego źródła).<br />
<br />
Do tego warto każdy link opatrzyć nazwą źródła, a jedno i drugie można połączyć w formie hiperłącza.<br />
<br />
Przykładowo:<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Marszałek Emiratu w sprawie Armi Emiratu</span>, online: <a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3471" target="_blank" class="mycode_url">http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showt...p?tid=3471</a> [dostęp: 30 XII 2022]<br />
<br />
albo<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3471" target="_blank" class="mycode_url">Marszałek Emiratu w sprawie Armi Emiratu</a></span>, [dostęp: 30 XII 2022]<br />
<br />
albo jeszcze inaczej:<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3471" target="_blank" class="mycode_url">Forum Republiki Bialeńskiej: Marszałek Emiratu w sprawie Armi Emiratu</a></span>, [dostęp: 30 XII 2022]<br />
<br />
Na tej samej zasadzie cytujemy artykuły z czasopism:<br />
<br />
m2.r, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Życie w czasach ostatecznych – studium przypadku</span>, "Scholander Allgemeine", 7 XI 2022, online: <a href="http://saz.dreamland.net.pl/2022/11/07/zycie-w-czasach-ostatecznych-studium-przypadku/" target="_blank" class="mycode_url">http://saz.dreamland.net.pl/2022/11/07/z...przypadku/</a> [dostęp: 30 XII 2022]<br />
<br />
lub:<br />
<br />
m2.r, <span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><a href="http://saz.dreamland.net.pl/2022/11/07/zycie-w-czasach-ostatecznych-studium-przypadku/" target="_blank" class="mycode_url">Życie w czasach ostatecznych – studium przypadku</a></span>, "Scholander Allgemeine", 7 XI 2022, [dostęp: 30 XII 2022]<br />
<br />
Znowu: można to robić po swojemu, grunt to konsekwencja (i to włącznie z takimi detalami, że nie można pisać raz "30 grudnia 2022", a innym razem "30 XII 2022").]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[[Praca Magisterska Aleksandra Czerepacha] Koniec niewoli grodziskiej]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=3546</link>
			<pubDate>Fri, 23 Dec 2022 17:51:41 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=3546</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Koniec niewoli grodziskiej </span><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wstęp</span><br />
<br />
W swojej pracy magisterskiej zajmę się obszernym tematem, jakim jest niewola grodziska, tj. okres, gdy Bialenia była stowarzyszona z Sarmacją. Okres ten jest zwany także bialeńską smutą. Skupiłem się bardziej na procesu wyjścia Republiki Bialeńskiej z stowarzyszenia z Księstwem Sarmacji. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Początek kryzysu bialeńskiego</span><br />
<br />
Początkiem kryzysu bialeńskiego może być prezydentura Antoniego Burbon-Contiego, który dążył do uczynienia z Republiki Bialeńskiej prowincji Księstwa Sarmacji. Działania te były popierane przez część obywateli, np. przez Michelangela Piccolominiego i Hewreta z Gerwenu. Antoni Burbon-Conti stanowisko Prezydenta Republiki Bialeńskiej piastował do 26 stycznia 2019, który pełnił wcześniej urząd Naczelnika Państwa, a jego następcą został zaś Franz Langer, który podał się do dymisji 2 lutego. Następcą Langera został Burbon-Conti, a 22 lutego Prezydentem został Andrzej Swarzewski (obecnie Ordyński), który podjął próbę usamodzielnienia się Republiki Bialeńskiej od Sarmacji, co się w końcu udało. <br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Nagonka na Bialenię</span> <br />
<br />
Nagonka na Bialenię została rozpoczętą 16 marca 2019 w wątku pt. To co z tom Bialeniom? Głównie uczestniczyli w niej Antoni Burbon-Conti oraz Hewret z Gerwenu. Uczestniczący w nagonce chcieli bardzo, aby Bialenia została prowincją Sarmacji, za czym optował przede wszystkim sam Burbon-Conti. 22 lutego 2019 w wyborach prezydenckich zwyciężył Andrzej Swarzewski. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Prezydentura Andrzeja Swarzewskiego</span> <br />
<br />
Andrzej Swarzewski chciał, żeby Republika Bialeńska wydostała się z szponów Sarmacji, zaczął też rozmawiać z sarmackimi władzami. 22 marca 2019 Umowa o otoczeniu opieką Republiki Bialeńskiej została wypowiedziana. Zakończyło to okres niewoli grodziskiej. Wypowiedzenie umowy stowarzyszeniowej i nowe forum <br />
22 marca 2019 została wypowiedziana umowa stowarzyszeniowa, dzień później Sarmacja przestała uznawać państwowość Republiki Bialeńskiej. Republika Bialeńska przeniosła się na stworzone przez Marka Bajtusia forum i rozpoczęła się jej organizacja i odbudowa. Na tym forum funkcjonuje do dziś. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podsumowanie</span> <br />
<br />
Podsumowując, niewola grodziska była okresem zniewolenia narodu bialeńskiego i samej Republiki Bialeńskiej. Godna postawa Andrzeja Swarzewskiego, który zmierzał do odzyskania niepodległości powinna zostać zapamiętana przez następne pokolenia. Prezydentura Burbona-Contiego była wręcz zdradziecka, gdyż Conti zmierzał do uczynienia z Bialenii sarmackiej prowincji, czemu zapobiegł Andrzej Swarzewski, Ronon Dex czy Marek Bajtuś. Po okresie niewoli grodziskiej Republika Bialeńska przeniosła się na nowe forum, które stworzył Marek Bajtuś. <br />
Moim zdaniem niewola grodziska była czasem stagnaciji i zniewolenia, oraz nagonki na Bialenię. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Bibliografia </span><br />
<br />
1. A. Ordyński, Krótki kurs najnowszych dziejów politycznych Republiki Bialeńskiej<br />
2. A. Ordyński, Krótki kurs najnowszych dziejów politycznych Republiki Bialeńskiej <br />
3. A. Ordyński, Krótki kurs najnowszych dziejów politycznych Republiki Bialeńskiej <br />
4. To co z tom Bialeniom, wątek na sarmackim forum <br />
5. Wybór 28. Prezydenta Republiki Bialeńskiej, wątek na sarmackim forum w dziale Bialenii <br />
6. Informacja o wypowiedzeniu umowy, wątek na sarmackim forum w dziale Bialenii]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Koniec niewoli grodziskiej </span><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wstęp</span><br />
<br />
W swojej pracy magisterskiej zajmę się obszernym tematem, jakim jest niewola grodziska, tj. okres, gdy Bialenia była stowarzyszona z Sarmacją. Okres ten jest zwany także bialeńską smutą. Skupiłem się bardziej na procesu wyjścia Republiki Bialeńskiej z stowarzyszenia z Księstwem Sarmacji. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Początek kryzysu bialeńskiego</span><br />
<br />
Początkiem kryzysu bialeńskiego może być prezydentura Antoniego Burbon-Contiego, który dążył do uczynienia z Republiki Bialeńskiej prowincji Księstwa Sarmacji. Działania te były popierane przez część obywateli, np. przez Michelangela Piccolominiego i Hewreta z Gerwenu. Antoni Burbon-Conti stanowisko Prezydenta Republiki Bialeńskiej piastował do 26 stycznia 2019, który pełnił wcześniej urząd Naczelnika Państwa, a jego następcą został zaś Franz Langer, który podał się do dymisji 2 lutego. Następcą Langera został Burbon-Conti, a 22 lutego Prezydentem został Andrzej Swarzewski (obecnie Ordyński), który podjął próbę usamodzielnienia się Republiki Bialeńskiej od Sarmacji, co się w końcu udało. <br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Nagonka na Bialenię</span> <br />
<br />
Nagonka na Bialenię została rozpoczętą 16 marca 2019 w wątku pt. To co z tom Bialeniom? Głównie uczestniczyli w niej Antoni Burbon-Conti oraz Hewret z Gerwenu. Uczestniczący w nagonce chcieli bardzo, aby Bialenia została prowincją Sarmacji, za czym optował przede wszystkim sam Burbon-Conti. 22 lutego 2019 w wyborach prezydenckich zwyciężył Andrzej Swarzewski. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Prezydentura Andrzeja Swarzewskiego</span> <br />
<br />
Andrzej Swarzewski chciał, żeby Republika Bialeńska wydostała się z szponów Sarmacji, zaczął też rozmawiać z sarmackimi władzami. 22 marca 2019 Umowa o otoczeniu opieką Republiki Bialeńskiej została wypowiedziana. Zakończyło to okres niewoli grodziskiej. Wypowiedzenie umowy stowarzyszeniowej i nowe forum <br />
22 marca 2019 została wypowiedziana umowa stowarzyszeniowa, dzień później Sarmacja przestała uznawać państwowość Republiki Bialeńskiej. Republika Bialeńska przeniosła się na stworzone przez Marka Bajtusia forum i rozpoczęła się jej organizacja i odbudowa. Na tym forum funkcjonuje do dziś. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podsumowanie</span> <br />
<br />
Podsumowując, niewola grodziska była okresem zniewolenia narodu bialeńskiego i samej Republiki Bialeńskiej. Godna postawa Andrzeja Swarzewskiego, który zmierzał do odzyskania niepodległości powinna zostać zapamiętana przez następne pokolenia. Prezydentura Burbona-Contiego była wręcz zdradziecka, gdyż Conti zmierzał do uczynienia z Bialenii sarmackiej prowincji, czemu zapobiegł Andrzej Swarzewski, Ronon Dex czy Marek Bajtuś. Po okresie niewoli grodziskiej Republika Bialeńska przeniosła się na nowe forum, które stworzył Marek Bajtuś. <br />
Moim zdaniem niewola grodziska była czasem stagnaciji i zniewolenia, oraz nagonki na Bialenię. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Bibliografia </span><br />
<br />
1. A. Ordyński, Krótki kurs najnowszych dziejów politycznych Republiki Bialeńskiej<br />
2. A. Ordyński, Krótki kurs najnowszych dziejów politycznych Republiki Bialeńskiej <br />
3. A. Ordyński, Krótki kurs najnowszych dziejów politycznych Republiki Bialeńskiej <br />
4. To co z tom Bialeniom, wątek na sarmackim forum <br />
5. Wybór 28. Prezydenta Republiki Bialeńskiej, wątek na sarmackim forum w dziale Bialenii <br />
6. Informacja o wypowiedzeniu umowy, wątek na sarmackim forum w dziale Bialenii]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ciało narodowe i ciało rządowe]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=3438</link>
			<pubDate>Mon, 14 Nov 2022 14:48:39 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=3438</guid>
			<description><![CDATA[Szanowne Państwo, Kochani Moi,<br />
<br />
na zaproszenie Jego Magnificencji kard. prof. dr net. mgr gen. bryg. Ametysta Faradobusa chciałbym przedstawić pewną koncepcję z zakresu nauk o państwie, a dokładnie historii i filozofii państwa i prawa, licząc jednocześnie na owocną dyskusję, jak mniemam, ze strony wszystkich zainteresowanych.<br />
<br />
Ten krótki wstęp, który za chwilę poczynię, wpisuje się z pewnością w aktualnie trwającą debatę ustrojową. Stąd tym bardziej zachęcam do komentarzy, zgłaszania pomysłów i polemiki.<br />
<br />
Przedmiotowe zagadnienie, jak nietrudno się domyślić, ma woje źródło, a właściwie wprost pochodzi ze świata realnego. Mam nadzieję, że będzie ono jednak jedynie prowokującym przyczynkiem do dyskusji o sprawach bialeńskich.<br />
<br />
Otóż, w pierwszych trzech dekadach XX wieku w Japonii, w obszarze podwalin pod ustrój państwa, wykształcił się pewien dychotomiczny podział: <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">kokutai-seitai</span>. <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Kokutai</span> tłumaczy się jako ciało/struktura/suwerenność narodowej. Instytucję tą w sensie teoretycznym (jako urząd), jak i fizycznym (dany piastun funkcji) ucieleśniał cesarz. Zdaniem konserwatystów,, a później także nacjonalistów japońskich, koncepcja ta miała genezę nadprzyrodzoną (po europejsku powiedzielibyśmy prawnonaturalną), gdyż cesarz pochodził od bogini Amaterasu. Kształt tej instytucji i jej znaczenie miało być dla Japonii wyjątkowe w skali świata. Ta "prawdziwa japońskość" wynikać miała z boskiego nadania, historii i kultury (jak pisał E. Burke w kontekście europejskim - tradycji) i ich roli dla ustroju państwa. Trzeba także wspomnieć, że stała się ona później podwaliną japońskiego nacjonalizmu, szowinizmu, totalitaryzmu i militaryzmu. <br />
<br />
Z kolei, zdaniem liberałów i lewicy (nieco upraszczając, tj. wrzucając do jednego worka) <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">kokutai</span> opierała się wprawdzie na wyjątkowej roli cesarza, ale brak ich zdaniem pierwiastka boskiego. Cesarz jest głową państwa i jako organ miał pozapolitycznie gwarantować ciągłość Japonii niezależnie od przyjętej formy rządu. Była to zatem koncepcja „świecka”, ale widać w niej elementy prawa naturalnego. <br />
<br />
Drugie pojęcie - <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">seitai </span>- oznacza ciało/strukturę rządu. Ta instytucja także jest składową ustroju państwa, ale ma ona rodowód prawnopozytywny (wynika z prawa stanowionego). A zatem rząd można ułożyć według swojej woli i potrzeb. I tak też w historii Japonii było: pierwotnie rządzili cesarze i ich dwór (a zatem mieli podwójną rolę), później regenci, dalej były rządy <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">bakufu</span>, czyli siogunów, w końcu zaś rząd utworzony na modłę zachodnią po restauracji Meiji. <br />
<br />
Jakie zatem mogłoby to mieć znaczenie dla Bialenii? Otóż moglibyśmy wyobrazić sobie, że Konduktor Państwa (obecnie prezydent, nazwa nie ma znaczenia) rządzi z sankcji patronalnej (element nadprzyrodzony) i sprawuje on urząd o źródle pozaprawnym, choć wpisanym do konstytucji deklaratoryjne (przepisy te nie tworzą normy) - bialeńskie <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">kokutai</span>. Jesteśmy bowiem w takim momencie dziejowym, że mamy ukształtowaną tradycję i rolę konduktora jako spoiwa i gwaranta istnienia Bialenii (z wyjątkiem Burbona-Conti - wypadek przy pracy, albo wręcz łże-konduktor). Reszta zaś instytucji miałaby swoje źródło w konstytucji (bialeńskie <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">seitai</span>). Na marginesie, podoba mi się wcześniej dyskutowana koncepcja komitetów. Oczywiście nie może obyć się bez pewnych, rozwiązywalnych jednak, problemów. Trzeba sobie bowiem odpowiedzieć na pytanie o zakres władzy (kompetencji i sfery imperium) konduktora oraz sukcesji. Czy prezydent ma być wybierany (opcja demokratyczna, ale raczej przecząca <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">kokutai</span>), czy też władza ma być przekazywana przez ustępującego piastuna (na przykład po upływie kadencji). <br />
<br />
Po tym wstępie serdecznie zapraszam wszystkich do dyskusji i wspólnej próby odpowiedzi na tak postawione pytania. Mając jednocześnie z tyłu głowy, że może być to jedynie ćwiczenie intelektualne z zakresu "gdybologii", bowierm powyższa koncepcja nigdy się w Bialenii nie zmaterializuje.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Szanowne Państwo, Kochani Moi,<br />
<br />
na zaproszenie Jego Magnificencji kard. prof. dr net. mgr gen. bryg. Ametysta Faradobusa chciałbym przedstawić pewną koncepcję z zakresu nauk o państwie, a dokładnie historii i filozofii państwa i prawa, licząc jednocześnie na owocną dyskusję, jak mniemam, ze strony wszystkich zainteresowanych.<br />
<br />
Ten krótki wstęp, który za chwilę poczynię, wpisuje się z pewnością w aktualnie trwającą debatę ustrojową. Stąd tym bardziej zachęcam do komentarzy, zgłaszania pomysłów i polemiki.<br />
<br />
Przedmiotowe zagadnienie, jak nietrudno się domyślić, ma woje źródło, a właściwie wprost pochodzi ze świata realnego. Mam nadzieję, że będzie ono jednak jedynie prowokującym przyczynkiem do dyskusji o sprawach bialeńskich.<br />
<br />
Otóż, w pierwszych trzech dekadach XX wieku w Japonii, w obszarze podwalin pod ustrój państwa, wykształcił się pewien dychotomiczny podział: <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">kokutai-seitai</span>. <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Kokutai</span> tłumaczy się jako ciało/struktura/suwerenność narodowej. Instytucję tą w sensie teoretycznym (jako urząd), jak i fizycznym (dany piastun funkcji) ucieleśniał cesarz. Zdaniem konserwatystów,, a później także nacjonalistów japońskich, koncepcja ta miała genezę nadprzyrodzoną (po europejsku powiedzielibyśmy prawnonaturalną), gdyż cesarz pochodził od bogini Amaterasu. Kształt tej instytucji i jej znaczenie miało być dla Japonii wyjątkowe w skali świata. Ta "prawdziwa japońskość" wynikać miała z boskiego nadania, historii i kultury (jak pisał E. Burke w kontekście europejskim - tradycji) i ich roli dla ustroju państwa. Trzeba także wspomnieć, że stała się ona później podwaliną japońskiego nacjonalizmu, szowinizmu, totalitaryzmu i militaryzmu. <br />
<br />
Z kolei, zdaniem liberałów i lewicy (nieco upraszczając, tj. wrzucając do jednego worka) <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">kokutai</span> opierała się wprawdzie na wyjątkowej roli cesarza, ale brak ich zdaniem pierwiastka boskiego. Cesarz jest głową państwa i jako organ miał pozapolitycznie gwarantować ciągłość Japonii niezależnie od przyjętej formy rządu. Była to zatem koncepcja „świecka”, ale widać w niej elementy prawa naturalnego. <br />
<br />
Drugie pojęcie - <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">seitai </span>- oznacza ciało/strukturę rządu. Ta instytucja także jest składową ustroju państwa, ale ma ona rodowód prawnopozytywny (wynika z prawa stanowionego). A zatem rząd można ułożyć według swojej woli i potrzeb. I tak też w historii Japonii było: pierwotnie rządzili cesarze i ich dwór (a zatem mieli podwójną rolę), później regenci, dalej były rządy <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">bakufu</span>, czyli siogunów, w końcu zaś rząd utworzony na modłę zachodnią po restauracji Meiji. <br />
<br />
Jakie zatem mogłoby to mieć znaczenie dla Bialenii? Otóż moglibyśmy wyobrazić sobie, że Konduktor Państwa (obecnie prezydent, nazwa nie ma znaczenia) rządzi z sankcji patronalnej (element nadprzyrodzony) i sprawuje on urząd o źródle pozaprawnym, choć wpisanym do konstytucji deklaratoryjne (przepisy te nie tworzą normy) - bialeńskie <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">kokutai</span>. Jesteśmy bowiem w takim momencie dziejowym, że mamy ukształtowaną tradycję i rolę konduktora jako spoiwa i gwaranta istnienia Bialenii (z wyjątkiem Burbona-Conti - wypadek przy pracy, albo wręcz łże-konduktor). Reszta zaś instytucji miałaby swoje źródło w konstytucji (bialeńskie <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">seitai</span>). Na marginesie, podoba mi się wcześniej dyskutowana koncepcja komitetów. Oczywiście nie może obyć się bez pewnych, rozwiązywalnych jednak, problemów. Trzeba sobie bowiem odpowiedzieć na pytanie o zakres władzy (kompetencji i sfery imperium) konduktora oraz sukcesji. Czy prezydent ma być wybierany (opcja demokratyczna, ale raczej przecząca <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">kokutai</span>), czy też władza ma być przekazywana przez ustępującego piastuna (na przykład po upływie kadencji). <br />
<br />
Po tym wstępie serdecznie zapraszam wszystkich do dyskusji i wspólnej próby odpowiedzi na tak postawione pytania. Mając jednocześnie z tyłu głowy, że może być to jedynie ćwiczenie intelektualne z zakresu "gdybologii", bowierm powyższa koncepcja nigdy się w Bialenii nie zmaterializuje.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Bialeńska Wiosna Ludów]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=3130</link>
			<pubDate>Tue, 08 Feb 2022 22:24:16 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=3130</guid>
			<description><![CDATA[W <a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=2139" target="_blank" class="mycode_url">poczcie władców Bialenii</a> na temat bialeńskiej wiosny ludów znajdujemy tylko krótki zapis. <br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">39. Stanisław V (1840-1848) </span>- wobec postępującego upadku państwa w 1844 roku musiał przyznać Bengazji autonomię oraz zawrzeć pokój z Anatolijczykami. Powstało niezależne Cesarstwo Valhalii oraz będące częścią Bialenii Księstwo Wschodniej Anatolii. W 1845 roku Patriarcha odebrał Bialenii tytuł cesarstwa. W czasie wiosny ludów w 1848 roku Stanisława V obalono i zesłano na Aharę.<br />
W tym samym roku utworzono pierwszy powszechny Parlament, składający się z przedstawicieli wszystkich regionów oraz wszystkich stronnictw politycznych. Stworzono pierwszą bialeńską konstytucję, wprowadzającą monarchię parlamentarną. Królem został lider stronnictwa umiarkowanego, Roman Woźniak.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">40. Roman (1849-1880)</span> - starał się ściśle współpracować z Parlamentem, równoważyć wpływy poszczególnych stronnictw i dbać o poprawny rozwój Bialenii. Wspierał gruntowną demokratyzację i modernizację Bialenii. Zniósł przywileje szlachty i duchowieństwa. Musiał zmierzyć się ze wzrostem wpływu wielkich kapitalistów oraz tendencjami separatystycznymi w niektórych regionach. Rozwinął koncepcję bialeńskiego nacjonalizmu obywatelskiego.</blockquote>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Tutaj nasuwa się oczywiste pytanie - jak doszło do tego, że w wyniku Wiosny Ludów doszło do koronowania nowego władcy, a nie ograniczenia uprawnień starego albo utworzenia republiki? Odpowiedź tkwi w przebiegu bialeńskiej rewolucji oraz w postaci Romana Woźniaka. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Wiosna Ludów była nie tylko buntem przeciwko wszechwładzy króla, przeżytkom ustroju feudalnego i niezasłużonym przywilejom arystokratycznym. Był to też bunt przeciwko samej osobie Stanisława V  i jego nieskutecznej polityce, która umożliwiła oddzielenie większej części Anatolii od Królestwa, utratę tytułu cesarskiego (odzyskanego w 1838 r. po niemal półtora milllenium) oraz utratę znaczenia państwa na arenie międzynarodowej. Niechęć wzbudzała też muratycka żona władcy. </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Gdy tylko do Bialenii dotarły wieści o buntach w innych krajach, stolica natychmiast zerwała się do walki, a w ślad za nią inne miasta. Plutokracja i szlachta zadbały jednak, by bunt nie przybrał formy rewolucji społecznej, ogłaszając przyłączenie się do Wiosny Ludy i wypowiadając posłuszeństwo nieudolnemu monarsze. I choć wojska królewskie odbiły stolicę i zamieniły ją w twierdzę, osiągnęły tym tylko przedłużenie konfliktu wewnętrznego. Być może liczono na zagraniczną interwencję?</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">W czasie trwania walk w centralnej Bialenii, większość kraju znajdowała się już w rękach rewolucjonistów. W listopadzie 1848 r. rozpoczęły się obrady pierwszego ogólnobialeńskiego parlamentu w Apfelbaumstadt. W obradach wzięło udział wielu arystokratów, generałów, bankierów i przemysłowców, zabrakło zaś ludzi pracy - chłopów, rzemieślników, robotników. Obradujący szybko podzielili się na lewicę, opowiadającą się za proklamowaniem republiki z bardzo wysokim cenzusem wyborczym (według projektu jedynie 14% mężczyzn dysponowałoby prawem głosu) i prawicę, poszukującą nowego monarchy. </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Dlaczego wybrano Romana Woźniaka? Był on synem pierworodnego, a zarazem nieślubnego syna króla Lecha (panował w l. 1779-1797). Ojciec Romana uzyskał tytuł hrabiowski i królewskie wykształcenie, które w połączeniu ze znajomościami, pozwoliło mu na uzyskanie znacznego majątku, nie odegrał jednak żadnej roli politycznej. Inaczej było z Romanem, który w latach 40. XIX w. wyrósł na czołową postać bialeńskiej opozycji. Uczestniczył w działalności masonerii, nieoficjalnych klubów politycznych, wykładał na Uniwersytecie, spotykał się z najbardziej wpływowymi Bialeńczykami. Miał duży udział w zorganizowaniu bialeńskiej wiosny ludów i parlamentu w Apfelbaumstadt. Był na tyle szanowaną postacią, że nawet parlamentarna lewica nie protestowała, gdy wysunięto jego kandydaturę. W lutym 1849 r., gdy tylko zdobyto Dolnograd, został koronowany królem Bialenii. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[W <a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=2139" target="_blank" class="mycode_url">poczcie władców Bialenii</a> na temat bialeńskiej wiosny ludów znajdujemy tylko krótki zapis. <br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">39. Stanisław V (1840-1848) </span>- wobec postępującego upadku państwa w 1844 roku musiał przyznać Bengazji autonomię oraz zawrzeć pokój z Anatolijczykami. Powstało niezależne Cesarstwo Valhalii oraz będące częścią Bialenii Księstwo Wschodniej Anatolii. W 1845 roku Patriarcha odebrał Bialenii tytuł cesarstwa. W czasie wiosny ludów w 1848 roku Stanisława V obalono i zesłano na Aharę.<br />
W tym samym roku utworzono pierwszy powszechny Parlament, składający się z przedstawicieli wszystkich regionów oraz wszystkich stronnictw politycznych. Stworzono pierwszą bialeńską konstytucję, wprowadzającą monarchię parlamentarną. Królem został lider stronnictwa umiarkowanego, Roman Woźniak.<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">40. Roman (1849-1880)</span> - starał się ściśle współpracować z Parlamentem, równoważyć wpływy poszczególnych stronnictw i dbać o poprawny rozwój Bialenii. Wspierał gruntowną demokratyzację i modernizację Bialenii. Zniósł przywileje szlachty i duchowieństwa. Musiał zmierzyć się ze wzrostem wpływu wielkich kapitalistów oraz tendencjami separatystycznymi w niektórych regionach. Rozwinął koncepcję bialeńskiego nacjonalizmu obywatelskiego.</blockquote>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Tutaj nasuwa się oczywiste pytanie - jak doszło do tego, że w wyniku Wiosny Ludów doszło do koronowania nowego władcy, a nie ograniczenia uprawnień starego albo utworzenia republiki? Odpowiedź tkwi w przebiegu bialeńskiej rewolucji oraz w postaci Romana Woźniaka. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Wiosna Ludów była nie tylko buntem przeciwko wszechwładzy króla, przeżytkom ustroju feudalnego i niezasłużonym przywilejom arystokratycznym. Był to też bunt przeciwko samej osobie Stanisława V  i jego nieskutecznej polityce, która umożliwiła oddzielenie większej części Anatolii od Królestwa, utratę tytułu cesarskiego (odzyskanego w 1838 r. po niemal półtora milllenium) oraz utratę znaczenia państwa na arenie międzynarodowej. Niechęć wzbudzała też muratycka żona władcy. </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Gdy tylko do Bialenii dotarły wieści o buntach w innych krajach, stolica natychmiast zerwała się do walki, a w ślad za nią inne miasta. Plutokracja i szlachta zadbały jednak, by bunt nie przybrał formy rewolucji społecznej, ogłaszając przyłączenie się do Wiosny Ludy i wypowiadając posłuszeństwo nieudolnemu monarsze. I choć wojska królewskie odbiły stolicę i zamieniły ją w twierdzę, osiągnęły tym tylko przedłużenie konfliktu wewnętrznego. Być może liczono na zagraniczną interwencję?</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">W czasie trwania walk w centralnej Bialenii, większość kraju znajdowała się już w rękach rewolucjonistów. W listopadzie 1848 r. rozpoczęły się obrady pierwszego ogólnobialeńskiego parlamentu w Apfelbaumstadt. W obradach wzięło udział wielu arystokratów, generałów, bankierów i przemysłowców, zabrakło zaś ludzi pracy - chłopów, rzemieślników, robotników. Obradujący szybko podzielili się na lewicę, opowiadającą się za proklamowaniem republiki z bardzo wysokim cenzusem wyborczym (według projektu jedynie 14% mężczyzn dysponowałoby prawem głosu) i prawicę, poszukującą nowego monarchy. </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Dlaczego wybrano Romana Woźniaka? Był on synem pierworodnego, a zarazem nieślubnego syna króla Lecha (panował w l. 1779-1797). Ojciec Romana uzyskał tytuł hrabiowski i królewskie wykształcenie, które w połączeniu ze znajomościami, pozwoliło mu na uzyskanie znacznego majątku, nie odegrał jednak żadnej roli politycznej. Inaczej było z Romanem, który w latach 40. XIX w. wyrósł na czołową postać bialeńskiej opozycji. Uczestniczył w działalności masonerii, nieoficjalnych klubów politycznych, wykładał na Uniwersytecie, spotykał się z najbardziej wpływowymi Bialeńczykami. Miał duży udział w zorganizowaniu bialeńskiej wiosny ludów i parlamentu w Apfelbaumstadt. Był na tyle szanowaną postacią, że nawet parlamentarna lewica nie protestowała, gdy wysunięto jego kandydaturę. W lutym 1849 r., gdy tylko zdobyto Dolnograd, został koronowany królem Bialenii. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Prezydentura Feliksa Spirkina (29 czerwca – 17 lipca 2015)]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=3116</link>
			<pubDate>Sat, 05 Feb 2022 23:01:30 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=3116</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Szanowni Państwo,</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Od dłuższego czasu na zajmowałem się historią Bialenii ze względu na inne obowiązki. Dziś pragnę przedstawić Państwu jedną z najkrótszych prezydentur. Choć trwała niecałe trzy tygodnie, miała ogromny wpływ na przyszłość Bialenii. Dlaczego? Zapraszam do lektury!</span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font"> </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Feliks Spirkin wygłosił swoje expose późnym wieczorem 28 czerwca 2015 r. Podziękował narodom Republiki za podjętą decyzję. Podkreślił, że zdaje sobie sprawę z tego, że nie będzie to kadencja łatwa ze względu na okres wakacyjny, urlopowy. Wyraził zrozumienie dla dążeń Brodryjczyków do pewnej samodzielności (Brodria wchodziła wówczas w skład Republiki Bialeńskiej w oparciu o umowę aneksyjną, mającą obowiązywać do września), jednak oświadczył, że nie może się zgodzić, by nielegalnie zerwano umowę (takie dążenia reprezentowała regentka Aleksandra Dostojewska). Drugim tematem poruszonym w expose była kwestia integracji z Hasselandem. Spirkin zapowiedział, że w najbliższym czasie podpisana zostanie umowa na mocy której „</span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Hasseland stanie się wysoce autonomiczną częścią Republiki Bialeńskiej”. Wyraził nadzieję, że współpraca będzie korzystna dla obu stron.</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Nowy prezydent zapowiedział też, że Bialenia „jako trzecie największe państwo w mikroświecie” będzie prowadziła aktywną politykę zagraniczną, zacieśniając obecne sojusze i wchodząc w nowe. Zapowiedział, że wkrótce odbędzie się II Szczyt Wolnogradzki, w czasie którego poruszony zostanie temat integracji międzynarodowej oraz powołania organizacji temu służącej. Zapowiadał również politykę pronordacką, a także współpracę „w granicach rozsądku” z Sarmacją.</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Konduktor zapowiedział także reaktywację Autonomii Jahołdajewszczyzny. Ogłosił, że odbędzie się Kongres Bialeński w czasie którego Car Brodrii, Król Hasselandu, Prezydent Bialenii oraz Ataman Jahołdajewszczyzny omówią sprawy zagraniczne i wewnętrzne. Kolejną zapowiedzą było uporządkowanie kwestii sądowniczych i wojskowych. Wiceprezydentem została Aleksandra Dostojewska, kontrkandydatka Spirkina w wyborach prezydenckich. Rzecznikiem Rządu został Ali ibn Abi Talib, Komisarzem ds. Geopolityki Konstanty Jerzy Michalski, Komisarzem ds. Wiary i Obyczajów Guliano Montini, Komisariatem ds. Wojny i Propagandy zajął się Willem Passepartout-Wettin (Hewret z Gerwenu), Komisariatem ds. Oświecenia Narodowego Kristian Iversen, Komisarzem ds. Kultury i Sportu został Mikołaj Patryk Dostojewski, zaś Prezesem Policji Krajowej Maciej Kamiński. Na zakończenie expose Prezydent przeprosił za gwałtowny przebieg kampanii i podziękował za zaufanie. </span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Niestety, powołanie Aleksandry Dostojewskiej na urząd Wiceprezydenta nie zakończyło konfliktu o status Brodrii. Dostojewska twierdziła, że umowa aneksyjna jest niezgodna z prawami kardynalnymi Brodrii i nie obowiązuje. Dyskusja na ten temat była długa i gorąca. W bibiografii załączam link do wątku „Umowa CB-RB NIE OBOWIĄZUJE!”. Nie był to z resztą jedyny flejm z Dostojewską w roli głównej w tym okresie. </span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Co ciekawe, drugą postacią flejmu o Brodrię był Arne I (obecnie Piotr Pawłow), który chciał włączyć Brodrię do Batawii, którą wówczas władał. Tej kwestii dotyczy wątek „Kopniak w dupę od RB”, do którego również załączam link.</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Nowy konduktor musiał zmierzyć się z problemami informatycznymi Bialenii. Warto przypomnieć, że Bialenia korzystała wówczas z serweru Valanthira, czyli Sarmaty, Wojciecha Wiśnickiego, z czym wiązało się wiele problemów. Pojawiła się kwestia odpłatności, co do której Bialeńczycy nie byli jeszcze wówczas przekonani.</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">30 czerwca Sędzią Republiki Bialeńskiej został Adam von Haller (znany też jako Adam Aleksander Dostojewski), zaś Dowódcą Sił Zbrojnych Willem Passepartout-Wettin (Hewret z Gerwenu). Von Haller już 4 lipca podał się do dymisji w związku z kwestiami realnymi. Tego samego dnia sędzią została Maria von Primisz. </span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Tego dnia Parlament Republiki Bialeńskiej XIII Kadencji rozpoczął obrady nad nowym projektem umowy pomiędzy Republiką Bialeńską a Carstwem Brodryjskim, autorstwa Aleksandry Dostojewskiej. Zakładał on suwerenność Brodrii oraz immunitet dla brodryjskiego monarchy. Debata była gorąca, projekt nie spotkał się ze zrozumieniem ze strony Bialeńczyków i został odrzucony w głosowaniu.</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">1 lipca Konduktor przedstawił Parlamentowi projekt Układu stowarzyszeniowego z Królestwem Hasselandu. Projekt został jednogłośnie przyjęty i podpisany przez prezydenta już 4 lipca. </span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Tego samego dnia rozpoczęły się Obrady Trapezowego Stołu, czyli spotkanie Prezydenta Bialenii z najważniejszymi Brodryjczykami, Carem Mikołajem Patrykiem Dostojewskim, Carewiczem Tomaszem Piotrem Dostojewskim (obecnie Thomas von Lisendorff) oraz Carycą-Matką Aleksandrą Dostojewską. Obrady odbyły się z inicjatywy Adama von Hallera, zasmuconego trwającym konfliktem. Dyskusje zakończyły się kolejną kłótnią. </span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">3 lipca Andrzej Swarzewski (obecnie Andrzej Płatonowicz Ordyński) złożył interpelację poselską do prezydenta, w której zapytał o ratowanie zaniedbanych stosunków z Al Rajnem, aktywizację zaniedbanego Kraju Anatolijskiego, złożenie obowiązkowej wówczas dla Prezydentów przysięgi na wierność Traktatowi o regulacji stosunków trójstronnych zawartego 1 stycznia 2015 r. oraz o plany na aktywizację nieaktywnych ministrów. Kolejne zapytanie dotyczyło ułaskawienie ministra Konstantego Jerzego Michalskiego przez prezydenta. Interpretacje te należy interpretować jako przejawy konfliktu pomiędzy posłem Swarzewskim i prezydentem Spirkinem.</span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font"> Tego samego dnia Swarzewski złożył do Sądu Akt oskarżenia przeciwko Spirkinowi dot. niewypełniania obowiązków. Zaś Spirkin wytoczył Swarzewskiemu proces o znieważenie prezydenta i działalność kontrrewolucyjną. Oczywiście żadnego z oskarżanych nie skazano.</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Na początku lipca poruszano też temat ewentualnego Zjazdu Bialeńczyków.</span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">4 lipca głowa państwa ogłosiła, że ma problemy z komputerem i będzie wchodzić na forum jedynie z telefonu (nie wpłynęło to jednak zbytnio na spadek aktywności konduktora). Poproszono też Macieja Kamińskiego o zastępstwo. </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">5 lipca Rzecznik Ali ibn Abi Talib przedstawił 1. Raport Rzadu XXIII kadencji, który również linkuję w bibliografii. Raport pozwala na zapoznanie się z całością działać rządu do tegoż dnia. </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">6 lipca prezydent ogłosił żałobę narodową w związku z v-śmiercią Aleksandry Dostojewskiej (jedną z wielu), która to nastąpiła na skutek egzekucji przeprowadzonej przez Prezesa Policji Krajowej Macieja Kamińskiego.</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Niestety, już 7 lipca, przed połową tej interesującej kadencji, archiwa się ucinają, co wynika prawdopodobnie z mającego miejsce na przełomie 2015 i 2016 r. przeniesienia forum na inny serwer. Do tego, tak się niefortunnie złożyło, że nie mogę tutaj posłużyć się własnymi wspomnieniami, ponieważ przebywałem wówczas na realnych wakacjach i nie uczestniczyłem w życiu kraju.</span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">17 lipca Feliks Spirkin podał się do dymisji. Był zmęczony szybkim tempem życia w Bialenii oraz dużą presją. Swoja decyzję uzasadniał tym, że nie chce zepsuć tego, co dotychczas udało się osiągnąć. </span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Prezydentura Spirkina, choć bardzo krótka (trwała niecałe 3 tygodnie), była bardzo aktywna. Obfitowała w tak ważne wydarzenia, jak stowarzyszenie z Hasselandem, czy też konflikt z Aleksandrą Dostojewską i jej egzekucję. Był to okres dużej niestabilności Bialenii, ale jednocześnie prawdziwej, emocjonującej zabawy. Mój wybór najważniejszych wydarzeń i linków jest oczywiście, jak to wybór, niepełny i obejmuje jedynie to, co uznałem za najważniejsze dla przedstawienia tego krótkiego okresu. Zachęcam do samodzielnego przeglądania archiwów, można tam znaleźć wiele perełek! W ramach ciekawostki warto zauważyć, że prezydentura Spirkina, choć odległa w czasie, ma kilka punktów wspólnym z naszą współczesnością: stowarzyszenie z Brodrią, 3. miejsce pod względem aktywności w Mikroświecie, niedawny konflikt z Piotrem Pawłowem. <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/images/smilies/wink.png" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /> </span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Wybrana bibliografia:</span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Egzekucja Dostojewskiej-Swarzewskiej, <a href="http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3416" target="_blank" class="mycode_url">http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthr...p?tid=3416</a> </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Exposé Prezydenta Republiki Bialeńskiej - 28.06.2015, <a href="http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3291" target="_blank" class="mycode_url">http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthr...p?tid=3291</a> </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Interpelacja poselska do Prezydenta, <a href="http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3375" target="_blank" class="mycode_url">http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthr...p?tid=3375</a> </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Kopniak w dupę od RB, <a href="http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3309" target="_blank" class="mycode_url">http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthr...p?tid=3309</a> </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Obrady Trapezowego Stołu, <a href="http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3352" target="_blank" class="mycode_url">http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthr...p?tid=3352</a> </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Rozporządzenie Prezydenta Republiki Bialeńskiej ws. powołania składu rządu, <a href="http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3314" target="_blank" class="mycode_url">http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthr...p?tid=3314</a> </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Umowa CB-RB NIE OBOWIĄZUJE!, <a href="http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3293" target="_blank" class="mycode_url">http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthr...p?tid=3293</a></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">1.Raport rządowy, <a href="http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3409" target="_blank" class="mycode_url">http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthr...p?tid=3409</a></span></span></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Szanowni Państwo,</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Od dłuższego czasu na zajmowałem się historią Bialenii ze względu na inne obowiązki. Dziś pragnę przedstawić Państwu jedną z najkrótszych prezydentur. Choć trwała niecałe trzy tygodnie, miała ogromny wpływ na przyszłość Bialenii. Dlaczego? Zapraszam do lektury!</span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font"> </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Feliks Spirkin wygłosił swoje expose późnym wieczorem 28 czerwca 2015 r. Podziękował narodom Republiki za podjętą decyzję. Podkreślił, że zdaje sobie sprawę z tego, że nie będzie to kadencja łatwa ze względu na okres wakacyjny, urlopowy. Wyraził zrozumienie dla dążeń Brodryjczyków do pewnej samodzielności (Brodria wchodziła wówczas w skład Republiki Bialeńskiej w oparciu o umowę aneksyjną, mającą obowiązywać do września), jednak oświadczył, że nie może się zgodzić, by nielegalnie zerwano umowę (takie dążenia reprezentowała regentka Aleksandra Dostojewska). Drugim tematem poruszonym w expose była kwestia integracji z Hasselandem. Spirkin zapowiedział, że w najbliższym czasie podpisana zostanie umowa na mocy której „</span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Hasseland stanie się wysoce autonomiczną częścią Republiki Bialeńskiej”. Wyraził nadzieję, że współpraca będzie korzystna dla obu stron.</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Nowy prezydent zapowiedział też, że Bialenia „jako trzecie największe państwo w mikroświecie” będzie prowadziła aktywną politykę zagraniczną, zacieśniając obecne sojusze i wchodząc w nowe. Zapowiedział, że wkrótce odbędzie się II Szczyt Wolnogradzki, w czasie którego poruszony zostanie temat integracji międzynarodowej oraz powołania organizacji temu służącej. Zapowiadał również politykę pronordacką, a także współpracę „w granicach rozsądku” z Sarmacją.</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Konduktor zapowiedział także reaktywację Autonomii Jahołdajewszczyzny. Ogłosił, że odbędzie się Kongres Bialeński w czasie którego Car Brodrii, Król Hasselandu, Prezydent Bialenii oraz Ataman Jahołdajewszczyzny omówią sprawy zagraniczne i wewnętrzne. Kolejną zapowiedzą było uporządkowanie kwestii sądowniczych i wojskowych. Wiceprezydentem została Aleksandra Dostojewska, kontrkandydatka Spirkina w wyborach prezydenckich. Rzecznikiem Rządu został Ali ibn Abi Talib, Komisarzem ds. Geopolityki Konstanty Jerzy Michalski, Komisarzem ds. Wiary i Obyczajów Guliano Montini, Komisariatem ds. Wojny i Propagandy zajął się Willem Passepartout-Wettin (Hewret z Gerwenu), Komisariatem ds. Oświecenia Narodowego Kristian Iversen, Komisarzem ds. Kultury i Sportu został Mikołaj Patryk Dostojewski, zaś Prezesem Policji Krajowej Maciej Kamiński. Na zakończenie expose Prezydent przeprosił za gwałtowny przebieg kampanii i podziękował za zaufanie. </span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Niestety, powołanie Aleksandry Dostojewskiej na urząd Wiceprezydenta nie zakończyło konfliktu o status Brodrii. Dostojewska twierdziła, że umowa aneksyjna jest niezgodna z prawami kardynalnymi Brodrii i nie obowiązuje. Dyskusja na ten temat była długa i gorąca. W bibiografii załączam link do wątku „Umowa CB-RB NIE OBOWIĄZUJE!”. Nie był to z resztą jedyny flejm z Dostojewską w roli głównej w tym okresie. </span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Co ciekawe, drugą postacią flejmu o Brodrię był Arne I (obecnie Piotr Pawłow), który chciał włączyć Brodrię do Batawii, którą wówczas władał. Tej kwestii dotyczy wątek „Kopniak w dupę od RB”, do którego również załączam link.</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Nowy konduktor musiał zmierzyć się z problemami informatycznymi Bialenii. Warto przypomnieć, że Bialenia korzystała wówczas z serweru Valanthira, czyli Sarmaty, Wojciecha Wiśnickiego, z czym wiązało się wiele problemów. Pojawiła się kwestia odpłatności, co do której Bialeńczycy nie byli jeszcze wówczas przekonani.</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">30 czerwca Sędzią Republiki Bialeńskiej został Adam von Haller (znany też jako Adam Aleksander Dostojewski), zaś Dowódcą Sił Zbrojnych Willem Passepartout-Wettin (Hewret z Gerwenu). Von Haller już 4 lipca podał się do dymisji w związku z kwestiami realnymi. Tego samego dnia sędzią została Maria von Primisz. </span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Tego dnia Parlament Republiki Bialeńskiej XIII Kadencji rozpoczął obrady nad nowym projektem umowy pomiędzy Republiką Bialeńską a Carstwem Brodryjskim, autorstwa Aleksandry Dostojewskiej. Zakładał on suwerenność Brodrii oraz immunitet dla brodryjskiego monarchy. Debata była gorąca, projekt nie spotkał się ze zrozumieniem ze strony Bialeńczyków i został odrzucony w głosowaniu.</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">1 lipca Konduktor przedstawił Parlamentowi projekt Układu stowarzyszeniowego z Królestwem Hasselandu. Projekt został jednogłośnie przyjęty i podpisany przez prezydenta już 4 lipca. </span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Tego samego dnia rozpoczęły się Obrady Trapezowego Stołu, czyli spotkanie Prezydenta Bialenii z najważniejszymi Brodryjczykami, Carem Mikołajem Patrykiem Dostojewskim, Carewiczem Tomaszem Piotrem Dostojewskim (obecnie Thomas von Lisendorff) oraz Carycą-Matką Aleksandrą Dostojewską. Obrady odbyły się z inicjatywy Adama von Hallera, zasmuconego trwającym konfliktem. Dyskusje zakończyły się kolejną kłótnią. </span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">3 lipca Andrzej Swarzewski (obecnie Andrzej Płatonowicz Ordyński) złożył interpelację poselską do prezydenta, w której zapytał o ratowanie zaniedbanych stosunków z Al Rajnem, aktywizację zaniedbanego Kraju Anatolijskiego, złożenie obowiązkowej wówczas dla Prezydentów przysięgi na wierność Traktatowi o regulacji stosunków trójstronnych zawartego 1 stycznia 2015 r. oraz o plany na aktywizację nieaktywnych ministrów. Kolejne zapytanie dotyczyło ułaskawienie ministra Konstantego Jerzego Michalskiego przez prezydenta. Interpretacje te należy interpretować jako przejawy konfliktu pomiędzy posłem Swarzewskim i prezydentem Spirkinem.</span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font"> Tego samego dnia Swarzewski złożył do Sądu Akt oskarżenia przeciwko Spirkinowi dot. niewypełniania obowiązków. Zaś Spirkin wytoczył Swarzewskiemu proces o znieważenie prezydenta i działalność kontrrewolucyjną. Oczywiście żadnego z oskarżanych nie skazano.</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Na początku lipca poruszano też temat ewentualnego Zjazdu Bialeńczyków.</span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">4 lipca głowa państwa ogłosiła, że ma problemy z komputerem i będzie wchodzić na forum jedynie z telefonu (nie wpłynęło to jednak zbytnio na spadek aktywności konduktora). Poproszono też Macieja Kamińskiego o zastępstwo. </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">5 lipca Rzecznik Ali ibn Abi Talib przedstawił 1. Raport Rzadu XXIII kadencji, który również linkuję w bibliografii. Raport pozwala na zapoznanie się z całością działać rządu do tegoż dnia. </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">6 lipca prezydent ogłosił żałobę narodową w związku z v-śmiercią Aleksandry Dostojewskiej (jedną z wielu), która to nastąpiła na skutek egzekucji przeprowadzonej przez Prezesa Policji Krajowej Macieja Kamińskiego.</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Niestety, już 7 lipca, przed połową tej interesującej kadencji, archiwa się ucinają, co wynika prawdopodobnie z mającego miejsce na przełomie 2015 i 2016 r. przeniesienia forum na inny serwer. Do tego, tak się niefortunnie złożyło, że nie mogę tutaj posłużyć się własnymi wspomnieniami, ponieważ przebywałem wówczas na realnych wakacjach i nie uczestniczyłem w życiu kraju.</span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">17 lipca Feliks Spirkin podał się do dymisji. Był zmęczony szybkim tempem życia w Bialenii oraz dużą presją. Swoja decyzję uzasadniał tym, że nie chce zepsuć tego, co dotychczas udało się osiągnąć. </span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Prezydentura Spirkina, choć bardzo krótka (trwała niecałe 3 tygodnie), była bardzo aktywna. Obfitowała w tak ważne wydarzenia, jak stowarzyszenie z Hasselandem, czy też konflikt z Aleksandrą Dostojewską i jej egzekucję. Był to okres dużej niestabilności Bialenii, ale jednocześnie prawdziwej, emocjonującej zabawy. Mój wybór najważniejszych wydarzeń i linków jest oczywiście, jak to wybór, niepełny i obejmuje jedynie to, co uznałem za najważniejsze dla przedstawienia tego krótkiego okresu. Zachęcam do samodzielnego przeglądania archiwów, można tam znaleźć wiele perełek! W ramach ciekawostki warto zauważyć, że prezydentura Spirkina, choć odległa w czasie, ma kilka punktów wspólnym z naszą współczesnością: stowarzyszenie z Brodrią, 3. miejsce pod względem aktywności w Mikroświecie, niedawny konflikt z Piotrem Pawłowem. <img src="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/images/smilies/wink.png" alt="Wink" title="Wink" class="smilie smilie_2" /> </span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Wybrana bibliografia:</span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Egzekucja Dostojewskiej-Swarzewskiej, <a href="http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3416" target="_blank" class="mycode_url">http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthr...p?tid=3416</a> </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Exposé Prezydenta Republiki Bialeńskiej - 28.06.2015, <a href="http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3291" target="_blank" class="mycode_url">http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthr...p?tid=3291</a> </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Interpelacja poselska do Prezydenta, <a href="http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3375" target="_blank" class="mycode_url">http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthr...p?tid=3375</a> </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Kopniak w dupę od RB, <a href="http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3309" target="_blank" class="mycode_url">http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthr...p?tid=3309</a> </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Obrady Trapezowego Stołu, <a href="http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3352" target="_blank" class="mycode_url">http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthr...p?tid=3352</a> </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Rozporządzenie Prezydenta Republiki Bialeńskiej ws. powołania składu rządu, <a href="http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3314" target="_blank" class="mycode_url">http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthr...p?tid=3314</a> </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">Umowa CB-RB NIE OBOWIĄZUJE!, <a href="http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3293" target="_blank" class="mycode_url">http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthr...p?tid=3293</a></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">1.Raport rządowy, <a href="http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=3409" target="_blank" class="mycode_url">http://archiwum1.bialenia.org.pl/showthr...p?tid=3409</a></span></span></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Esej "Wizja Brodrii w bialeńskich pracach naukowych"]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=2883</link>
			<pubDate>Mon, 13 Dec 2021 08:12:17 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=2883</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">Wizja Brodrii w bialeńskich pracach naukowych<br />
</span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wstęp</span><br />
Profesor Ordyński zaproponował mi tytuł kolejnego eseju, dlatego postanowiłem skorzystać z propozycji pracy i od razu przystąpiłem do jej pisania, a za cel postawiłem sobie, wyznaczyć parę głównych wątków, które chciałbym opracować. Jako, że sam jestem związany z tym krajem chętnie przedstawię swoją opinię na niektóre z przedstawionych wydarzeń odwołując się do faktów, które są mi osobiście znane i mogą nie każdemu przypaść do gustu, chociaż to moja praca i mam w niej de facto wolność wypowiedzi. Dlatego dzielę ją na wszystkie prace, które udało mi się znaleźć, a także te otrzymane od mojego promotora. Mam nadzieję, że nie będzie to nudna praca, a noc którą wkładam w jej okaże się najlepszym pomysłem na spędzenie bezsennej nocy, dlatego przechodząc do meritum uderzamy w pierwszy temat.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stosunki Brodryjsko-Bialeńskie A.Swarzewski (Ordyński)</span><br />
Na początku chciałem się rozprawić ze wstępem, chociaż wydaje mi się on jasny i klarowny to niesie za sobą wyłącznie informacje, które są potrzebne do zrozumienia kontekstu całej pracy, a zarazem przedstawiają ogólny zarys formowania się Federacji Brodryjskiej. Dowiadujemy się o pierwszych porozumieniach Bialeńsko-Brodryjskich, które są de facto jako obie demokracje młodymi państwami. Następnie przechodzimy do tematu nawiązywania stosunków i tutaj pojawia się pan Grutin, który już wielokrotnie pokazał jaką jest personą niezależnie od wcielenia, którymi był, a były one niezliczone. Wyrażam negatywną opinię na temat jego zachowania, gdyż połowa z jego historycznych "osiągnięć" to magia kloningu, którą prowadził, gdy przegrywał wybory prezydenckie, czy też coś szło nie po jego woli. Tutaj już jako Pan Łucenko, przeciwnik elekcji Króla w Rzeczypospolitej Batawii i Uhrainy, gdzie odegrał wielką rolę Pana obrażalskiego, który nie mógł się pogodzić ze stratą władzy. Efekt? Rzeczpospolita zostaje rozwiązana. Następnie przechodzimy do wielkiej dramy pomiędzy nieznanym agentem sarmackim i ponownie Panem Grutinem. Z mojego punktu widzenia ta cała sytuacja była zwyczajnym fabrykowaniem powodów do ochłodzenia relacji między Bialenią i Brodrią, ażeby nie pojawiły się pytania, dlaczego cała ta unia nie może zaistnieć... Nic nowego w stylu tej osoby. Tutaj pojawia się mój Promotor, wtedy jak i teraz Prezydent Republiki Bialeńskiej, który jak zawsze wychodzi na czołgi z gałązką oliwną w kierunku agresorów, aby zażegnać konflikt, co pokazuje pokojowe podejście Bialenii do Brodrii, które de facto wiążą się ze sobą przyjaźnią od samego początku istnienia obu państw. Mimo to następuje zwrot akcji, której doznałem na własnej skórze, czyli Grutin grożący i krzyczący na wszystkie strony i udający swoim nieudolnym sposobem wypowiedzi nieistniejącego Prezydenta Putina, co wprowadza jednych w zakłopotanie, a drudzy patrzą na niego z zażenowaniem. Co jest kolejnym ciosem w stronę Bialenii. Bialenia po serii ataków ostatecznie wycofuje Święto Przyjaźni Brodryjsko-Bialeńskiej 3 Lipca, co ostatecznie pokazuje, że Brodria nieustannymi swymi atakami pokazuje się raczej jako wroga, niżeli sojusznika. Kolejnym poważnym tematem jest Masoneria Bialeńska, która postawiła sobie za cel budowę superpaństwa, wg. mnie jest to zagmatwany okres, gdyż ścieramy się z dwiema "twarzami" tego "pospolitego ruszenia", które za cel postawiło sobie zjednoczenie kontynentu. Tu też wykształciła się idea Pannordatyzmu, za którą podążają niektórzy mieszkańcy całej Nordaty. W tamtym okresie cały Pannordatyzm miał raczej wydźwięk nie tyle jednoczący, a mający chęć przejąć kontrolę nad kontynentem na własność, co też doprowadziło raczej do umocnienia "rozwodu bialeńsko-brodryjskiego" niżeli zakopaniu topora wojennego. Po pewnym czasie jednak jest okres łatania ran po tym ciężkim rozstaniu. Okazało się to bardzo ciężkim zadaniem, gdyż zwaśnione społeczeństwa niechętnie chciały ze sobą pracować, widoczne jest to przy wyborach prezydenckich, które przegrywa Andrzej Ordyński, a także po "Pakcie Ratunkowym", który cofał de facto poprzednie działania rządku bialeńskiego, gdy Minister Obrony Narodowej, a także Minister Spraw Zagranicznych podali się do dymisji. <br />
<br />
Podsumowując pierwszy temat widać tutaj, że kraje te dzieliły się przez polityków, niżeli przez sam naród. Łudziłbym się nawet, że dowody w sprawie Brodryjsko-Bialeńskiej to sfabrykowany dowód na to, aby tylko i wyłącznie doprowadzić do rozłamu przyjaźni i zagwarantować Grutinowi przedłużony okres siedzenia przy korycie. Ciekawe nieprawdaż? <br />
<br />
</span><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">KSZTAŁTOWANIE SIĘ BIALEŃSKIEJ TOŻSAMOŚCI NARODOWEJ, A KONFLIKT Z BRODRIĄ W 2014 ROKU<br />
</span></span><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">zeszłoroczna wypowiedź Prezydenta Ordyńskiego na Colloquia Bialenica.</span><br />
<br />
Po analizie całego tekstu, zauważyłem, że Prezydent Ordyński nawiązał w głównej mierze do pierwszego wątku mojej pracy, dlatego postanowiłem się odnieść do tego artykułu w dwojaki sposób, bowiem nie chcę przepisywać co to ważniejszych punktów, a przedstawić moją opinię i analizę sytuacji na temat stosunków Bialeńsko-Brodryjskich. Po długim czasie, gdy nie dzieliliśmy wspólnego forum wraz z Republiką Bialeńską nastąpił z jednej strony wzrost znaczenia brodryjskiego nacjonalizmu, który miał udowodnić, że mimo upływu czasu My jesteśmy w stanie dalej budować silne społeczeństwo. Tak jak zostało to opisane w tej pracy, oba konflikty tak naprawdę przysłużyły budowaniu się naszych narodowości i naszych charakterów, które z czasem mimo stowarzyszenia doprowadziły do opuszczenia przez Brodrię forum Bialeńskiego, za czasów wojny Pietrowsko-Aleksanderyjskiej, w której sam osobiście brałem udział dopuszczając się secesji Rusi Batawskiej. Na podstawie własnych doświadczeń, a także zawartych w tej pracy zauważam dość dziwną rzecz, bowiem Brodria i Bialenia oddziałują na siebie w dwojaki sposób, bowiem raz są momenty zbliżeń, przyjaźni i dziwnych przedsięwzięć wręcz bratających te narody, a raz momenty, gdzie narody te gryzą się jak pies z kotem. Im bardziej wczytuje się w teksty, które są dostępne odnośnie więzi bialeńsko-brodryjskiej z każdym momentem zbliżam się do odpowiedzenia sobie na pytanie jak dalej będzie wyglądała więź między tymi krajami, dlatego pozwolę sobie przejść do kolejnej publikacji.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ludność Tatarska w Brodrii - Praca Akrypy (już nie pamiętam nazwiska, wybaczcie)</span><br />
<br />
To będzie dla wielu dość dziwnym tematem, który zechciałem poruszyć, ale wydaje mi się, że religia akurat może być bardzo dobrym wyznacznikiem przyszłych stosunków bialeńsko-brodryjskich, dlatego tutaj polecałbym się zatrzymać i zauważyć pewną analogię między naszymi krajami. Zarówno w Brodrii jak i w Bialenii od zawsze znajdowały się ludy muzułmańskie, sunnici i szyici. Liczba na początku tego państwa można by powiedzieć, że była bardzo wysoką, ale z czasem rola muzułman się odwróciła, ponieważ w obu krajach zaczął się pojawiać rotriokatolicyzm, który starał się wyprzeć wspólnoty muzułmańskie, chociaż w Bialenii z słabszym skutkiem, natomiast w Brodrii prawie cały naród porzucił islam, a jedynym znanym wyznawcą został Abullah Aykym, później Boris Hristov, aż ostatecznie Baltazar Dostojewski. W Bialenii dopiero ostatnio widzimy jak dogorewa Zielony Kościoł, którego liczba wiernych de facto już wymarła, gdyż wszyscy są spowici okowami realiozy, może wrócą, ale czy na długo? Tego nie wiemy. Tutaj pozostaje tylko domysł, ale jestem przekonany, że oba kraje ruszyły w nieodwracalny proces deislamizacji, co może być wspólnym punktem zaczepienia przy budowie dalszych relacji.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Niby tak, ale nie do końca</span><br />
<br />
[1]"Ta wielka unia, nie formalna, ale duchowa, której nic nie rozdzieli zawsze będzie Nas łączyć." Tutaj pojawia się jeden z przebłysków "wielkiego wodza" Grutina, który usilnie próbuje udowodnić, że dwa narody coś łączy, lecz ciężko mu się pożegnać z władzą to i musi wybrnąć z zaistniałej sytuacji.<br />
<br />
[1] <span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">Andrzej Swarzewski (Ordyński) </span><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Stosunki bialeńsko-brodryjskie - urywek wypowiedzi prezydenta Federacji Brodryjskiej W.Grutina.</span></span><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podsumowanie</span><br />
<br />
Podsumowując całościowo prace, niezależnie czy to w bialeńskich pracach naukowych, czy też we własnym domysłach Brodria jest tak stabilnym państwem jak stabilne jest jej społeczeństwo, a także władcy. Nakreśliłem w tej pracy parę problemów, które były, są i będą w Brodrii, a jest nim przede wszystkim przywódca, a zarazem brodryjska mentalność, która tworzy wyimaginowanych wrogów na potrzeby państwowej propagandy, żeby wyostrzyć brodryjskie ego. Zarazem widzę też, że Brodria w zależności od okresu w jakim się aktualnie znajduje, czy w okresie stabilności, zmian politycznych czy też stagnacji raz uśmiecha się do Bialenii, raz jest jej przeciwniczką, co też oddziałowuje na teksty pisane o tym państwie. Bo przecież tych ton się różni zarówno przez podejście personalne do państwa, a zarazem okres w jakim właściwie Brodria się znajduje. Teraz osobiście idąc tym wzorcem zauważam, że Brodria trafi w okres stagnacji, a po nim nastąpi kolejny burzliwy, później znów się ustabilizuje i tak w kółko, aż w końcu komuś to się znudzi, a projekt tego państwa ostatecznie wygaśnie i przejdzie do historii. Ale jak to mawiąją, taka kolej rzeczy.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Bibliografia:</span><br />
Andrzej Swarzewski (Ordyński) <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Stosunki bialeńsko-brodryjskie</span><br />
Andrzej Swarzewski (Ordyński) <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">KSZTAŁTOWANIE SIĘ BIALEŃSKIEJ TOŻSAMOŚCI NARODOWEJ A KONFLIKT Z BRODRIĄ W 2014 ROKU</span><br />
Akrypa Ali Shariati <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Ludność Tatarska w Brodrii</span><br />
<br />
</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">Wizja Brodrii w bialeńskich pracach naukowych<br />
</span></span><br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wstęp</span><br />
Profesor Ordyński zaproponował mi tytuł kolejnego eseju, dlatego postanowiłem skorzystać z propozycji pracy i od razu przystąpiłem do jej pisania, a za cel postawiłem sobie, wyznaczyć parę głównych wątków, które chciałbym opracować. Jako, że sam jestem związany z tym krajem chętnie przedstawię swoją opinię na niektóre z przedstawionych wydarzeń odwołując się do faktów, które są mi osobiście znane i mogą nie każdemu przypaść do gustu, chociaż to moja praca i mam w niej de facto wolność wypowiedzi. Dlatego dzielę ją na wszystkie prace, które udało mi się znaleźć, a także te otrzymane od mojego promotora. Mam nadzieję, że nie będzie to nudna praca, a noc którą wkładam w jej okaże się najlepszym pomysłem na spędzenie bezsennej nocy, dlatego przechodząc do meritum uderzamy w pierwszy temat.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stosunki Brodryjsko-Bialeńskie A.Swarzewski (Ordyński)</span><br />
Na początku chciałem się rozprawić ze wstępem, chociaż wydaje mi się on jasny i klarowny to niesie za sobą wyłącznie informacje, które są potrzebne do zrozumienia kontekstu całej pracy, a zarazem przedstawiają ogólny zarys formowania się Federacji Brodryjskiej. Dowiadujemy się o pierwszych porozumieniach Bialeńsko-Brodryjskich, które są de facto jako obie demokracje młodymi państwami. Następnie przechodzimy do tematu nawiązywania stosunków i tutaj pojawia się pan Grutin, który już wielokrotnie pokazał jaką jest personą niezależnie od wcielenia, którymi był, a były one niezliczone. Wyrażam negatywną opinię na temat jego zachowania, gdyż połowa z jego historycznych "osiągnięć" to magia kloningu, którą prowadził, gdy przegrywał wybory prezydenckie, czy też coś szło nie po jego woli. Tutaj już jako Pan Łucenko, przeciwnik elekcji Króla w Rzeczypospolitej Batawii i Uhrainy, gdzie odegrał wielką rolę Pana obrażalskiego, który nie mógł się pogodzić ze stratą władzy. Efekt? Rzeczpospolita zostaje rozwiązana. Następnie przechodzimy do wielkiej dramy pomiędzy nieznanym agentem sarmackim i ponownie Panem Grutinem. Z mojego punktu widzenia ta cała sytuacja była zwyczajnym fabrykowaniem powodów do ochłodzenia relacji między Bialenią i Brodrią, ażeby nie pojawiły się pytania, dlaczego cała ta unia nie może zaistnieć... Nic nowego w stylu tej osoby. Tutaj pojawia się mój Promotor, wtedy jak i teraz Prezydent Republiki Bialeńskiej, który jak zawsze wychodzi na czołgi z gałązką oliwną w kierunku agresorów, aby zażegnać konflikt, co pokazuje pokojowe podejście Bialenii do Brodrii, które de facto wiążą się ze sobą przyjaźnią od samego początku istnienia obu państw. Mimo to następuje zwrot akcji, której doznałem na własnej skórze, czyli Grutin grożący i krzyczący na wszystkie strony i udający swoim nieudolnym sposobem wypowiedzi nieistniejącego Prezydenta Putina, co wprowadza jednych w zakłopotanie, a drudzy patrzą na niego z zażenowaniem. Co jest kolejnym ciosem w stronę Bialenii. Bialenia po serii ataków ostatecznie wycofuje Święto Przyjaźni Brodryjsko-Bialeńskiej 3 Lipca, co ostatecznie pokazuje, że Brodria nieustannymi swymi atakami pokazuje się raczej jako wroga, niżeli sojusznika. Kolejnym poważnym tematem jest Masoneria Bialeńska, która postawiła sobie za cel budowę superpaństwa, wg. mnie jest to zagmatwany okres, gdyż ścieramy się z dwiema "twarzami" tego "pospolitego ruszenia", które za cel postawiło sobie zjednoczenie kontynentu. Tu też wykształciła się idea Pannordatyzmu, za którą podążają niektórzy mieszkańcy całej Nordaty. W tamtym okresie cały Pannordatyzm miał raczej wydźwięk nie tyle jednoczący, a mający chęć przejąć kontrolę nad kontynentem na własność, co też doprowadziło raczej do umocnienia "rozwodu bialeńsko-brodryjskiego" niżeli zakopaniu topora wojennego. Po pewnym czasie jednak jest okres łatania ran po tym ciężkim rozstaniu. Okazało się to bardzo ciężkim zadaniem, gdyż zwaśnione społeczeństwa niechętnie chciały ze sobą pracować, widoczne jest to przy wyborach prezydenckich, które przegrywa Andrzej Ordyński, a także po "Pakcie Ratunkowym", który cofał de facto poprzednie działania rządku bialeńskiego, gdy Minister Obrony Narodowej, a także Minister Spraw Zagranicznych podali się do dymisji. <br />
<br />
Podsumowując pierwszy temat widać tutaj, że kraje te dzieliły się przez polityków, niżeli przez sam naród. Łudziłbym się nawet, że dowody w sprawie Brodryjsko-Bialeńskiej to sfabrykowany dowód na to, aby tylko i wyłącznie doprowadzić do rozłamu przyjaźni i zagwarantować Grutinowi przedłużony okres siedzenia przy korycie. Ciekawe nieprawdaż? <br />
<br />
</span><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">KSZTAŁTOWANIE SIĘ BIALEŃSKIEJ TOŻSAMOŚCI NARODOWEJ, A KONFLIKT Z BRODRIĄ W 2014 ROKU<br />
</span></span><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">zeszłoroczna wypowiedź Prezydenta Ordyńskiego na Colloquia Bialenica.</span><br />
<br />
Po analizie całego tekstu, zauważyłem, że Prezydent Ordyński nawiązał w głównej mierze do pierwszego wątku mojej pracy, dlatego postanowiłem się odnieść do tego artykułu w dwojaki sposób, bowiem nie chcę przepisywać co to ważniejszych punktów, a przedstawić moją opinię i analizę sytuacji na temat stosunków Bialeńsko-Brodryjskich. Po długim czasie, gdy nie dzieliliśmy wspólnego forum wraz z Republiką Bialeńską nastąpił z jednej strony wzrost znaczenia brodryjskiego nacjonalizmu, który miał udowodnić, że mimo upływu czasu My jesteśmy w stanie dalej budować silne społeczeństwo. Tak jak zostało to opisane w tej pracy, oba konflikty tak naprawdę przysłużyły budowaniu się naszych narodowości i naszych charakterów, które z czasem mimo stowarzyszenia doprowadziły do opuszczenia przez Brodrię forum Bialeńskiego, za czasów wojny Pietrowsko-Aleksanderyjskiej, w której sam osobiście brałem udział dopuszczając się secesji Rusi Batawskiej. Na podstawie własnych doświadczeń, a także zawartych w tej pracy zauważam dość dziwną rzecz, bowiem Brodria i Bialenia oddziałują na siebie w dwojaki sposób, bowiem raz są momenty zbliżeń, przyjaźni i dziwnych przedsięwzięć wręcz bratających te narody, a raz momenty, gdzie narody te gryzą się jak pies z kotem. Im bardziej wczytuje się w teksty, które są dostępne odnośnie więzi bialeńsko-brodryjskiej z każdym momentem zbliżam się do odpowiedzenia sobie na pytanie jak dalej będzie wyglądała więź między tymi krajami, dlatego pozwolę sobie przejść do kolejnej publikacji.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ludność Tatarska w Brodrii - Praca Akrypy (już nie pamiętam nazwiska, wybaczcie)</span><br />
<br />
To będzie dla wielu dość dziwnym tematem, który zechciałem poruszyć, ale wydaje mi się, że religia akurat może być bardzo dobrym wyznacznikiem przyszłych stosunków bialeńsko-brodryjskich, dlatego tutaj polecałbym się zatrzymać i zauważyć pewną analogię między naszymi krajami. Zarówno w Brodrii jak i w Bialenii od zawsze znajdowały się ludy muzułmańskie, sunnici i szyici. Liczba na początku tego państwa można by powiedzieć, że była bardzo wysoką, ale z czasem rola muzułman się odwróciła, ponieważ w obu krajach zaczął się pojawiać rotriokatolicyzm, który starał się wyprzeć wspólnoty muzułmańskie, chociaż w Bialenii z słabszym skutkiem, natomiast w Brodrii prawie cały naród porzucił islam, a jedynym znanym wyznawcą został Abullah Aykym, później Boris Hristov, aż ostatecznie Baltazar Dostojewski. W Bialenii dopiero ostatnio widzimy jak dogorewa Zielony Kościoł, którego liczba wiernych de facto już wymarła, gdyż wszyscy są spowici okowami realiozy, może wrócą, ale czy na długo? Tego nie wiemy. Tutaj pozostaje tylko domysł, ale jestem przekonany, że oba kraje ruszyły w nieodwracalny proces deislamizacji, co może być wspólnym punktem zaczepienia przy budowie dalszych relacji.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Niby tak, ale nie do końca</span><br />
<br />
[1]"Ta wielka unia, nie formalna, ale duchowa, której nic nie rozdzieli zawsze będzie Nas łączyć." Tutaj pojawia się jeden z przebłysków "wielkiego wodza" Grutina, który usilnie próbuje udowodnić, że dwa narody coś łączy, lecz ciężko mu się pożegnać z władzą to i musi wybrnąć z zaistniałej sytuacji.<br />
<br />
[1] <span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">Andrzej Swarzewski (Ordyński) </span><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Stosunki bialeńsko-brodryjskie - urywek wypowiedzi prezydenta Federacji Brodryjskiej W.Grutina.</span></span><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podsumowanie</span><br />
<br />
Podsumowując całościowo prace, niezależnie czy to w bialeńskich pracach naukowych, czy też we własnym domysłach Brodria jest tak stabilnym państwem jak stabilne jest jej społeczeństwo, a także władcy. Nakreśliłem w tej pracy parę problemów, które były, są i będą w Brodrii, a jest nim przede wszystkim przywódca, a zarazem brodryjska mentalność, która tworzy wyimaginowanych wrogów na potrzeby państwowej propagandy, żeby wyostrzyć brodryjskie ego. Zarazem widzę też, że Brodria w zależności od okresu w jakim się aktualnie znajduje, czy w okresie stabilności, zmian politycznych czy też stagnacji raz uśmiecha się do Bialenii, raz jest jej przeciwniczką, co też oddziałowuje na teksty pisane o tym państwie. Bo przecież tych ton się różni zarówno przez podejście personalne do państwa, a zarazem okres w jakim właściwie Brodria się znajduje. Teraz osobiście idąc tym wzorcem zauważam, że Brodria trafi w okres stagnacji, a po nim nastąpi kolejny burzliwy, później znów się ustabilizuje i tak w kółko, aż w końcu komuś to się znudzi, a projekt tego państwa ostatecznie wygaśnie i przejdzie do historii. Ale jak to mawiąją, taka kolej rzeczy.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Bibliografia:</span><br />
Andrzej Swarzewski (Ordyński) <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Stosunki bialeńsko-brodryjskie</span><br />
Andrzej Swarzewski (Ordyński) <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">KSZTAŁTOWANIE SIĘ BIALEŃSKIEJ TOŻSAMOŚCI NARODOWEJ A KONFLIKT Z BRODRIĄ W 2014 ROKU</span><br />
Akrypa Ali Shariati <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Ludność Tatarska w Brodrii</span><br />
<br />
</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Esej "Prawica w Republice Bialeńskiej"]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=2856</link>
			<pubDate>Sun, 12 Dec 2021 18:28:23 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=2856</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Prawica w Republice Bialeńskiej<br />
Wstęp<br />
</span><br />
Republika Bialeńska, której ośmioletnia działalność cechuje się brakiem, a wręcz zanikiem aktywności partii prawicowych, dlaczego? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie na podstawie dyskrecji habilitacyjnej Prezydenta Republiki Andrzeja Płatonowicza Ordyńskiego, którą sporządził w roku 2014.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Partyzantka Komunistyczna</span><br />
<br />
Czym była? Oczywiście jest to zbiorcza nazwa na wszystkie organizacje lewiecowe, robotnicze, których działanie przypada na okres "Okupacji Bialenii" mający miejsce od 20 czerwca 1940 do 8 grudnia 1945. W poczet tych formacji wchodzą kolejno Zbrojny Front Ludowy, Robotniczo-Chłopska Siła Zbrojna oraz Bialeńska Armia Ludowa, a poza nimi kilka pomniejszych, które także miały wpływ na wygląd całego tego konfliktu i wyzwolenie Państwa Bialeńskiego. W pracy Profesora Ordyńskiego pojawia się także wzmianka, a raczej duży punkt dotyczący Brygady Ajszburskiej, która miała słynne miano "młot na monarcho faszyzm". Oprócz nich pojawiły się Czerwone Szeregi skupiające młodzież bialeńską biorącą udział w walce z okupantem.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">W imię Czerwieni</span><br />
<br />
Jest to słuszne hasło, które może być spokojnie użyte w tym momencie, gdyż zauważmy jak kończą wszystkie prawicowe partie w Bialenii? Cały kraj opierał się zawsze z tego co pamiętam na partiach lewicowych, centrolewicowych, rewolucyjnych i centrowych, a dlaczego? Spójrzmy teraz na wspomnianą wcześniej partyzantkę komunistyczną liczącą tak wiele formacji i tak wielu ludzi, czyżby niechęć narodu do prawicowych zmian jest spowodowana historią? Walką z monarchofaszyzmem? Jesteśmy teraz w stanie się głównie domyślać, chociaż wydaje mi się, że historia tego kraju pokazuje, że prawica nie za bardzo nadaje się do rządzenia w nim. Same lewicowe, czy też centrolewicowe partie radzą sobie bardzo dobrze i są głównym wyborem Polityków Bialeńskich. Oczywiście były prawicowe partie tak jak Zielony Świt von Lisendorffa, która i tak nigdy nie była jakąś główną opcją na scenie politycznej, lecz pełniła funkcję zapychacza dziury poglądowej.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Republika Socjalistycznej Bialenii</span><br />
<br />
Kolejny okres Państwa Bialeńskiego, w którym władzę trzymali "czerwoni" przy współpracy z monarchistami na czele z Lordem Adamem Krauzem, który ostatecznie został pokonany ponownie przez Wojska "Czerwone". Po wyparciu wojsk Sarmacji, postanowiono, aby dopuścić tylko lewicowe partie do wyborów, który krok ciągnie się po dziś dzień za naszym krajem, chociaż nie tak jak ma to miało to miejsce wcześniej. Bardziej w taki sposób, że obywatele Bialenii bardziej ufają lewicy, niżeli prawicy, która współpracowała z Sarmacją, a ta przed długi czas była uznawana za wroga naszego kraju. Tutaj też pytanie na inny wątek, czy Prawica Bialeńska zawsze musi być prosarmacka? Ale to pytanie pozostawię na kolejne moje wywody. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podsumowanie</span><br />
<br />
Mając pogląd na te najważniejsze aspekty historii Bialenii oraz biorąc pod uwagę antysarmackość Bialenii jestem przekonany, że wpływ czerwonych partyzantów, a także Republiki Socjalistycznej Bialenii po dziś dzień oddziałuje na mentalność narodu, który nie chce tracić niezależności. Tutaj też pojawia się postać pana Burbona, który także nie był przedstawicielem lewicowych ugrupowań, który swoją prosarmackością starał się się pozbawić wolności naród Bialeński. Mam nadzieję, że mój promotor Profesor Ordyński pochyli się nad moją pracą i przedstawi swoje kontrargumenty dla których moje twierdzenia mogą być błędne.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Bibliografia</span><br />
Profesor Ordyński dysertacja habilitacyjna 16 kwietnia 2014 r.</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Prawica w Republice Bialeńskiej<br />
Wstęp<br />
</span><br />
Republika Bialeńska, której ośmioletnia działalność cechuje się brakiem, a wręcz zanikiem aktywności partii prawicowych, dlaczego? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie na podstawie dyskrecji habilitacyjnej Prezydenta Republiki Andrzeja Płatonowicza Ordyńskiego, którą sporządził w roku 2014.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Partyzantka Komunistyczna</span><br />
<br />
Czym była? Oczywiście jest to zbiorcza nazwa na wszystkie organizacje lewiecowe, robotnicze, których działanie przypada na okres "Okupacji Bialenii" mający miejsce od 20 czerwca 1940 do 8 grudnia 1945. W poczet tych formacji wchodzą kolejno Zbrojny Front Ludowy, Robotniczo-Chłopska Siła Zbrojna oraz Bialeńska Armia Ludowa, a poza nimi kilka pomniejszych, które także miały wpływ na wygląd całego tego konfliktu i wyzwolenie Państwa Bialeńskiego. W pracy Profesora Ordyńskiego pojawia się także wzmianka, a raczej duży punkt dotyczący Brygady Ajszburskiej, która miała słynne miano "młot na monarcho faszyzm". Oprócz nich pojawiły się Czerwone Szeregi skupiające młodzież bialeńską biorącą udział w walce z okupantem.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">W imię Czerwieni</span><br />
<br />
Jest to słuszne hasło, które może być spokojnie użyte w tym momencie, gdyż zauważmy jak kończą wszystkie prawicowe partie w Bialenii? Cały kraj opierał się zawsze z tego co pamiętam na partiach lewicowych, centrolewicowych, rewolucyjnych i centrowych, a dlaczego? Spójrzmy teraz na wspomnianą wcześniej partyzantkę komunistyczną liczącą tak wiele formacji i tak wielu ludzi, czyżby niechęć narodu do prawicowych zmian jest spowodowana historią? Walką z monarchofaszyzmem? Jesteśmy teraz w stanie się głównie domyślać, chociaż wydaje mi się, że historia tego kraju pokazuje, że prawica nie za bardzo nadaje się do rządzenia w nim. Same lewicowe, czy też centrolewicowe partie radzą sobie bardzo dobrze i są głównym wyborem Polityków Bialeńskich. Oczywiście były prawicowe partie tak jak Zielony Świt von Lisendorffa, która i tak nigdy nie była jakąś główną opcją na scenie politycznej, lecz pełniła funkcję zapychacza dziury poglądowej.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Republika Socjalistycznej Bialenii</span><br />
<br />
Kolejny okres Państwa Bialeńskiego, w którym władzę trzymali "czerwoni" przy współpracy z monarchistami na czele z Lordem Adamem Krauzem, który ostatecznie został pokonany ponownie przez Wojska "Czerwone". Po wyparciu wojsk Sarmacji, postanowiono, aby dopuścić tylko lewicowe partie do wyborów, który krok ciągnie się po dziś dzień za naszym krajem, chociaż nie tak jak ma to miało to miejsce wcześniej. Bardziej w taki sposób, że obywatele Bialenii bardziej ufają lewicy, niżeli prawicy, która współpracowała z Sarmacją, a ta przed długi czas była uznawana za wroga naszego kraju. Tutaj też pytanie na inny wątek, czy Prawica Bialeńska zawsze musi być prosarmacka? Ale to pytanie pozostawię na kolejne moje wywody. <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podsumowanie</span><br />
<br />
Mając pogląd na te najważniejsze aspekty historii Bialenii oraz biorąc pod uwagę antysarmackość Bialenii jestem przekonany, że wpływ czerwonych partyzantów, a także Republiki Socjalistycznej Bialenii po dziś dzień oddziałuje na mentalność narodu, który nie chce tracić niezależności. Tutaj też pojawia się postać pana Burbona, który także nie był przedstawicielem lewicowych ugrupowań, który swoją prosarmackością starał się się pozbawić wolności naród Bialeński. Mam nadzieję, że mój promotor Profesor Ordyński pochyli się nad moją pracą i przedstawi swoje kontrargumenty dla których moje twierdzenia mogą być błędne.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Bibliografia</span><br />
Profesor Ordyński dysertacja habilitacyjna 16 kwietnia 2014 r.</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zmiany w prawie szlacheckim ZSKHiW]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=2781</link>
			<pubDate>Thu, 25 Nov 2021 22:32:26 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=2781</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #33cc33;" class="mycode_color"><img src="http://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/gallery/3_18_10_20_5_01_04.png" width="100" height="60" alt="[Obrazek: 3_18_10_20_5_01_04.png]" class="mycode_img" /></span></span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Kilka słów o ostatniej reformie tytułów honorowych Ludu Szlacheckiego </span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">w Zjednoczonym Socjalistycznym Królestwie Hirschbergii i Weerlandu</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">prof. dr net. mgr Ametyst Faradobus<br />
<br />
25 listopada 2021 roku</span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><hr class="mycode_hr" />
</div>
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Szanowne Państwo, Kochani Kuledzy,</span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">poczuwając się do tego, że jako <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">peło </span>Rektora powinienem świecić przykładem jako osoba dbająca o rozwój bialeńskiej nauki postanowiłem raz na jakiś czas wygłaszać na tej Auli luźny wykład w formie ciekawostek z v-świata, ale z zakresu mojej specjalizacji jaką jest historia i jej nauki pomocnicze oraz dzieje ustroju i w jakimś stopniu prawa. Mam nadzieję, że uda mi się to robić w miarę regularnie - to znaczy, że będę miał wenę, energię, czas i że real będzie mnie tu inspirował, a nie ograniczał.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Korzystając z tego, że oprócz bycia bialeńskim nauczycielem i notablem panuję sobie w Zjednoczonym Socjalistycznym Królestwie Hirschbergii i Weerlandu proponuję dziś temat związany z prawodawstwem i tradycjami tego jakże bliskiego Republice tworu, którego królem jestem de facto od lat dziesięciu z hakiem. Jedną z cech wspólnych obydwu naszych krajów jest <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">podejście do kwestii szlachectwa</span>: podejście <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">trzeźwe, realistyczne</span>, bo uwzględniające taki fakt, że w mikroświecie niemal każdy chce zostać szlachcicem. Skutkuje to tym, że <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">w większości krajów większość rzeczywistych mieszkańców należy do szlachty lub jej odpowiednika</span>. Zarówno Bialenia, jak i Hirschbergia i Weerland są pod tym względem państwami specyficznymi: Bialenia mimo, że jest republiką posiada niemal od początku stan szlachecki, który swoje ambicje i kompleksy realizuje w ramach Rzeszy. Zjawisku temu, które zarówno w świecie realnym jak i wirtualnym nie jest niczym wyjątkowym, <a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=425" target="_blank" class="mycode_url">poświęciłem swego czasu obszerne rozważania</a>. ZSKHiW to z kolei de facto jedyna na Polinie <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">monarchia socjalistyczna</span>. Nie jest tu moją rolą omawianie tego, czym jest monarchosocjalizm i jakie są cechy charakterystyczne ustroju mojej v-ojczyzny - mogę co najwyżej odesłać do <a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=2092" target="_blank" class="mycode_url">pierwszego tomu moich Dzieł Zebranych</a>. W największym skrócie przypomnę jedynie, że cechą szczególną stanu szlacheckiego w Hirschbergii i Weerlandzie jest to, że przynależą do niego wszyscy obywatele. Tak zwana koncepcja (idea) <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">wszechszlachetności </span></span>narodziła się dosyć wcześnie, bo bodajże w roku 2012. Parlament przyjął wówczas ustawę, na mocy której wszyscy obywatele - określani odtąd jako <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Lud Szlachecki </span>- otrzymali tytuł szlachecki, co rozciągnięto także na nowych i przyszłych obywateli. Od tamtej pory szlachectwo otrzymuje się niejako w pakiecie z obywatelstwem, a prawo do jego posiadania zapisane jest w <a href="http://hirshbergiaweerland.cba.pl/index.php?topic=3745.msg57753#msg57753" target="_blank" class="mycode_url">Konstytucji ZSKHiW </a>obok tak podstawowych praw człowieka jak prawo do używania patelni (zob. art. 5). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Obywatele ZSKHiW dzielą się tradycyjnie na <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">szlachtę normalną </span>i <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">szlachtę nienormalną</span>. Ten podział stanu, a dziś Ludu szlacheckiego wywodzi się z odległych czasów pierwszych Faradobusów noszących tytuł królewski. Do szlachty nienormalnej zalicza się ludzi utytułowanych (to znaczy noszący godność barona lub wyższą z wyłączeniem króla i królów-seniorów) - w większości państw grupa ta nosiłaby nazwę arystokracji lub magnaterii. W Weerlandzie tworzyli ją przede wszystkim potomkowie frarów, czyli członków elity posiadających co najmniej jedną miejscowość, oraz frarów nowodomskich - członków elity rządzącej dawnej weerlandzkiej stolicy - Nowodomu. W Hirschbergii szlachta nienormalna powstała z połączenia licznych potomków rozmaitych linii królewskiej dynastii Faradobusów, spadkobierców władców wchłoniętych przez królestwo państw plemiennych (noszących zazwyczaj tytuł <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Freiherrów</span>) czy wreszcie dworzan i innych członków elit stołecznych skupionych wokół kolejnych władców. Grono to było rzecz jasna stopniowo poszerzane kolejnymi nobilitacjami i nominacjami. Ostatecznie w Hirschbergii i Weerlandzie ustanowiono następującą hierarchię tytułów (począwszy od najwyższego i pomijając tytuł królewski):</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Książę</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Diuk</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Markiz</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Hrabia</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Baron</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Szlachcic.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Szlachta normalna do 2012 roku grupowała stosunkowo liczne grono wirtualnych i rzeczywistych posiadaczy najniższej godności szlacheckiej, aby następnie poszerzyć się o niemal wszystkich obywateli ZSKHiW. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Należy też wspomnieć, że wraz z wprowadzeniem zasady <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">wszechszlachetności</span> formalnie <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">zlikwidowano dziedziczność tytułów honorowych </span>- znaczy to, że syn barona albo hrabiego zostawał jedynie zwykłym szlachcicem, a i to pod warunkiem przyjęcia obywatelstwa Socjalistycznego Królestwa. Wyjątek uczyniono dla członków rodziny i niektórych kochanek króla, którym co do zasady przysługiwał dawniej tytuł księcia - bardzo rzadko nadawany osobom spoza wspomnianej grupy. Mimo to potomków "arystokracji" nadal zwyczajowo tytułuje się, nieco na wzór anglosaski, stosownymi tytułami - w pewnym momencie wykształciły się nawet na tym polu tytuły nietypowe z hirschbersko-weerlandzkiego punktu widzenia, takie jak na przykład wicehrabia.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Do tego roku kwestie tytułów tak zwanych szlacheckich regulowała <a href="http://hirshbergiaweerland.cba.pl/index.php?topic=3461.msg51438#msg51438" target="_blank" class="mycode_url">ustawa</a> podjęta przez Parlament ZSKHiW dnia 3 kwietnia 2013 roku. Wcześniej sprawy te regulowały dekrety wydawane przez Króla Hirschbergii i Weerlandu. Nie bez powodu użyłem określenia "tak zwane tytuły szlacheckie": oficjalnie bowiem w nomenklaturze monarchosocjalistycznej są one nazywane tytułami honorowymi. Nie będę w tym miejscu omawiał wspomnianej ustawy w sposób szczegółowy. Zwrócę jedynie Waszą uwagę na dwie kwestie:</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">a) w związku z wprowadzeniem elekcyjności tronu zlikwidowano dziedziczne prawo członków rodzin królewskich do tytułu książęcego, który co prawda nadal nadawano i używano, ale jako prywatny tytuł dynastyczny (w dwóch odmianach); jednocześnie wprowadzono możliwość nadania tytułu księcia (księżnej) z honorowym (tytularnym) nadaniem ziemskim - przykładem może być uznanie tytułu Kathy Joanny de Vill jako księżnej na Malinowym Dworze (od nazwy jej prywatnego majątku ziemskiego) albo nadanie dla Laszka Młynariewa mianowanego księciem Węglogrodu (od jednego z miast Guberni Weerlandzkiej),</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">b) sformalizowano prawny zwyczaj, na mocy którego godność zwierzchnika (arcypatriarchy) religii budzimirystycznej jest równoważna z tytułem diuka,</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">c) wprowadzono formalnie godność emerytowanego króla (albo króla-seniora) dla osób żyjących, które w przeszłości piastowały godność królewską,</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">d) w ramach jednej z poprawek przyznano Laszkowi Młynariewowi dożywotnią godność wicekróla Weerlandu, co było jednym z warunków zakończenia wojny domowej z 2014 roku.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Pora zatem przejść do analizy najnowszych zmian.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Uchwalenie nowej ustawy poprzedziła <a href="http://hirshbergiaweerland.cba.pl/index.php?topic=4155.0" target="_blank" class="mycode_url">debata publiczna</a>, którą zainicjowałem w czerwcu tego roku formułując od razu kilka propozycji. Spotkały się one z akceptacją większości członków Ludu Szlacheckiego. Głównym celem, który przyświecał mi przy tworzeniu projektu nowego prawa o tytułach była chęć <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">podkreślenia tradycji lokalnych</span> i danie Weerlandczykom, Hirschbergom oraz członkom innych grup narodowych i etnicznych ZSKHiW możliwości wybrania takiego <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">wariantu posiadanego tytułu</span>, który korelowałby z ich tożsamością. Dodatkowo pragnąłem nawiązać do pewnych zapomnianych tradycji historycznych.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><a href="http://hirshbergiaweerland.cba.pl/index.php?topic=3461.msg59359#msg59359" target="_blank" class="mycode_url">Ustawa </a>została podjęta przez Szlachecki Kolektyw Decyzyjny ZSKHiW 25 lipca 2021 roku i weszła w życie cztery dni później. Od tamtej pory została znowelizowana raz.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">1. Pierwszą, niedostrzeganą przez niektórych zmianą jest likwidacja możliwości pozbawienia osoby skazanej wyrokiem posiadanego tytułu honorowego (art. 1. ust. 3.) - uznano bowiem, że łamałoby to zapisane w Konstytucji prawo do szlachectwa, a także zauważono, że posiadanie tytułu nie jest miarą wartości człowieka. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">2. Drugą istotną zmianą jest przyznanie pewnych kompetencji władzom guberni - w chwili obecnej posiadają one prawo do samodzielnego nadawania godności barona oraz jej odpowiedników. Ponadto używanie weerlandzkich odpowiedników tytułów honorowych wymaga zgody Wielebnego Weerlandu, czyli zwierzchnika Guberni Weerlandzkiej. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">3. Najważniejszą częścią reformy było wprowadzenie lokalnych ekwiwalentów "podstawowych", to znaczy istniejących do tej pory tytułów. W przypadku tytułów hirschberskich są to następujące godności:</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Herzog </span>- jako odpowiednik księcia</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Fürst </span>- jako odpowiednik diuka</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Markgraf </span>- jako odpowiednik markiza</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Graf </span>- jako odpowiednik hrabiego</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Freiherr </span>- jako odpowiednik barona</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Edlegenosse </span>- jako odpowiednik szlachcia. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Warianty te są w języku niemieckim, a to z uwagi na - nie dla wszystkich oczywisty - fakt, iż Hirschbergowie są narodem niemieckojęzycznym. <br />
<br />
Co istotne - zgodnie z obecnymi przepisami nadanie tytułu może łączyć się z korektą nazwiska albo z nadaniem dodatku do nazwiska. Przykładowo: Hirschberg Johann Kwarz po otrzymaniu tytułu barona może ubiegać się o tytułowanie się Freiherrem. Wówczas, od nazwy swoich hipotetycznych dóbr, może odtąd funkcjonować jako Johann Kwarz von Dupowice.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Dodatkowo nowa ustawa zezwala na używanie kilku tytułów jednocześnie: ten sam Johann Kwarz von Dupowice po awansie na hrabiego ma prawo przybrać godność np Graf von Zwiebel - wówczas jest już znany jako Johann Kwarz Graf von Zwiebel Freiherr von Dupowice. Kwestie te są ustalane indywidualnie z samym zainteresowanym.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Wszystkie osoby, które nie posiadają nazwiska z partykułą "zu" albo "von" lub podobną po otrzymaniu tytułu Freiherra i wyższych zazwyczaj zmieniają dotychczasowe nazwisko albo, jak już wspomniałem, rozszerzają je o nowy tytuł.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ustawa przewiduje też odpowiedniki weerlandzkie - nobilitowany może używać ich, jak już nadmieniłem, za zgodą Wielebnego Weerlandu. Są to następujące tytuły:</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Wielki Frar, tradycyjny tytuł pierwszych władców Hirschbergii nazywanej wówczas Weerlandem Północnym - jako odpowiednik księcia</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Bojar - jako odpowiednik markiza</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Frar Nowodomski, godność tradycyjnie przysługująca członkom Domu Publicznego - pierwszego weerlandzkiego parlamentu, jako odpowiednik hrabiego</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Frar ziemski, nadawany zawsze z partykułą "z", jako odpowiednik barona - w tym przypadku ustawodawca nawiązał do godności noszonej dawniej przez weerlandzkich posiadaczy co najmniej jednej miejscowości. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Nowa ustawa wprowadziła też, oprócz <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Edlegenosse</span>, dwa inne odpowiedniki najniższej godności szlacheckiej - tytułu Szlachcica. Są to: Nobilitariusz oraz Nobilec - słowa do tej pory używane w monarchosocjalistycznej nowomowie na określenie obywatela ZSKHiW, to jest członka Ludu Szlacheckiego.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">4. Artykuł 9. nowej ustawy o tytułach dotyczy z kolei tytułów specjalnych. Poza wspomnianymi już godnościami Emerytowanego Króla oraz Wicekróla Weerlandu, a także godnością Arcypatriarchy Wszechbudzimiryzmu mowa tu o następujących tytułach:</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- tytuł Królowej Weerlandu przysługujący na wieki Ataresowi (Budzimirowi II), drugiemu spośród historycznych przywódców państwa weerlandzkiego,</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- tytuł Królowej Hirschbergii nadawany jednej z małżonek lub konkubin aktualnego Króla Hirschbergii i Weerlandu,</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- tytuł <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Inzucht-Prinz</span> (dosłownie z niemiecka: książę z chowu wsobnego), którym mogą się tytułować wszyscy potomkowie Przemysła Faradobusa, protoplasty hirschberskiego domu królewskiego.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Od momentu wejścia w życie ustawy miało miejsce kilka nobilitacji:</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Premier ZSKHiW i Gubernator Guberni Aralskiej Arbuz Dumbledor został wyniesiony do godności barona - jako mieszkaniec Guberni Aralskiej używa podstawowego wariantu tego tytułu,</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- sołtys weerlandzkiej gminu Gnojno Gulliver de Juus został wyniesiony do godności barona z zastrzeżeniem, że jeśli uzyska zgodę władz Guberni Weerlandzkiej będzie mógł używać go w wariancie "Frar z Gnojna"</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Aleksy Faradobus, znany w Bialenii jako Tymoteusz Piechota, jako potomek Przemysła Faradobusa uzyskał prawo do tytułowania się <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Inzucht-Prinzem</span>.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jak już wspomniałem: do tej pory ustawa była nowelizowana raz, gdy wprowadzono weerlandzki ekwiwalent markiza, czyli tytuł bojara. Pewnym uzupełnieniem przepisów w niej zawartych jest uchwalona niedługo później <a href="http://hirshbergiaweerland.cba.pl/index.php?topic=3461.msg60722#msg60722" target="_blank" class="mycode_url"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Ustawa o Królu Hirschbergii i Weerlandu</span></a>, która reguluje kwestie związane z godnością królewską, a także - podobnie jak ustawa o tytułach - mówi o tytułach Króla Emerytowanego oraz Królowy.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Na zakończenie chciałbym nadmienić, że wszystkie tytuły honorowe, włącznie z tytułem królewskim, posiadają swoje żeńskie odpowiedniki, których używanie uzależnione jest od identyfikacji płciowej osobnika obdarzonego tytułem.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Konkluzji nie będzie, bo i ten wykład miał mieć bardziej charakter luźnych uwag, a nie miał za zadanie bronienia konkretnej tezy.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">No i dziękuję ugułem za tę wypowiedź.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #33cc33;" class="mycode_color"><img src="http://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/gallery/3_18_10_20_5_01_04.png" width="100" height="60" alt="[Obrazek: 3_18_10_20_5_01_04.png]" class="mycode_img" /></span></span></span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Kilka słów o ostatniej reformie tytułów honorowych Ludu Szlacheckiego </span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">w Zjednoczonym Socjalistycznym Królestwie Hirschbergii i Weerlandu</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">prof. dr net. mgr Ametyst Faradobus<br />
<br />
25 listopada 2021 roku</span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><hr class="mycode_hr" />
</div>
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Szanowne Państwo, Kochani Kuledzy,</span><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">poczuwając się do tego, że jako <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">peło </span>Rektora powinienem świecić przykładem jako osoba dbająca o rozwój bialeńskiej nauki postanowiłem raz na jakiś czas wygłaszać na tej Auli luźny wykład w formie ciekawostek z v-świata, ale z zakresu mojej specjalizacji jaką jest historia i jej nauki pomocnicze oraz dzieje ustroju i w jakimś stopniu prawa. Mam nadzieję, że uda mi się to robić w miarę regularnie - to znaczy, że będę miał wenę, energię, czas i że real będzie mnie tu inspirował, a nie ograniczał.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Korzystając z tego, że oprócz bycia bialeńskim nauczycielem i notablem panuję sobie w Zjednoczonym Socjalistycznym Królestwie Hirschbergii i Weerlandu proponuję dziś temat związany z prawodawstwem i tradycjami tego jakże bliskiego Republice tworu, którego królem jestem de facto od lat dziesięciu z hakiem. Jedną z cech wspólnych obydwu naszych krajów jest <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">podejście do kwestii szlachectwa</span>: podejście <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">trzeźwe, realistyczne</span>, bo uwzględniające taki fakt, że w mikroświecie niemal każdy chce zostać szlachcicem. Skutkuje to tym, że <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">w większości krajów większość rzeczywistych mieszkańców należy do szlachty lub jej odpowiednika</span>. Zarówno Bialenia, jak i Hirschbergia i Weerland są pod tym względem państwami specyficznymi: Bialenia mimo, że jest republiką posiada niemal od początku stan szlachecki, który swoje ambicje i kompleksy realizuje w ramach Rzeszy. Zjawisku temu, które zarówno w świecie realnym jak i wirtualnym nie jest niczym wyjątkowym, <a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=425" target="_blank" class="mycode_url">poświęciłem swego czasu obszerne rozważania</a>. ZSKHiW to z kolei de facto jedyna na Polinie <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">monarchia socjalistyczna</span>. Nie jest tu moją rolą omawianie tego, czym jest monarchosocjalizm i jakie są cechy charakterystyczne ustroju mojej v-ojczyzny - mogę co najwyżej odesłać do <a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=2092" target="_blank" class="mycode_url">pierwszego tomu moich Dzieł Zebranych</a>. W największym skrócie przypomnę jedynie, że cechą szczególną stanu szlacheckiego w Hirschbergii i Weerlandzie jest to, że przynależą do niego wszyscy obywatele. Tak zwana koncepcja (idea) <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">wszechszlachetności </span></span>narodziła się dosyć wcześnie, bo bodajże w roku 2012. Parlament przyjął wówczas ustawę, na mocy której wszyscy obywatele - określani odtąd jako <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Lud Szlachecki </span>- otrzymali tytuł szlachecki, co rozciągnięto także na nowych i przyszłych obywateli. Od tamtej pory szlachectwo otrzymuje się niejako w pakiecie z obywatelstwem, a prawo do jego posiadania zapisane jest w <a href="http://hirshbergiaweerland.cba.pl/index.php?topic=3745.msg57753#msg57753" target="_blank" class="mycode_url">Konstytucji ZSKHiW </a>obok tak podstawowych praw człowieka jak prawo do używania patelni (zob. art. 5). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Obywatele ZSKHiW dzielą się tradycyjnie na <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">szlachtę normalną </span>i <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">szlachtę nienormalną</span>. Ten podział stanu, a dziś Ludu szlacheckiego wywodzi się z odległych czasów pierwszych Faradobusów noszących tytuł królewski. Do szlachty nienormalnej zalicza się ludzi utytułowanych (to znaczy noszący godność barona lub wyższą z wyłączeniem króla i królów-seniorów) - w większości państw grupa ta nosiłaby nazwę arystokracji lub magnaterii. W Weerlandzie tworzyli ją przede wszystkim potomkowie frarów, czyli członków elity posiadających co najmniej jedną miejscowość, oraz frarów nowodomskich - członków elity rządzącej dawnej weerlandzkiej stolicy - Nowodomu. W Hirschbergii szlachta nienormalna powstała z połączenia licznych potomków rozmaitych linii królewskiej dynastii Faradobusów, spadkobierców władców wchłoniętych przez królestwo państw plemiennych (noszących zazwyczaj tytuł <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Freiherrów</span>) czy wreszcie dworzan i innych członków elit stołecznych skupionych wokół kolejnych władców. Grono to było rzecz jasna stopniowo poszerzane kolejnymi nobilitacjami i nominacjami. Ostatecznie w Hirschbergii i Weerlandzie ustanowiono następującą hierarchię tytułów (począwszy od najwyższego i pomijając tytuł królewski):</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Książę</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Diuk</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Markiz</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Hrabia</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Baron</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Szlachcic.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Szlachta normalna do 2012 roku grupowała stosunkowo liczne grono wirtualnych i rzeczywistych posiadaczy najniższej godności szlacheckiej, aby następnie poszerzyć się o niemal wszystkich obywateli ZSKHiW. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Należy też wspomnieć, że wraz z wprowadzeniem zasady <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">wszechszlachetności</span> formalnie <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">zlikwidowano dziedziczność tytułów honorowych </span>- znaczy to, że syn barona albo hrabiego zostawał jedynie zwykłym szlachcicem, a i to pod warunkiem przyjęcia obywatelstwa Socjalistycznego Królestwa. Wyjątek uczyniono dla członków rodziny i niektórych kochanek króla, którym co do zasady przysługiwał dawniej tytuł księcia - bardzo rzadko nadawany osobom spoza wspomnianej grupy. Mimo to potomków "arystokracji" nadal zwyczajowo tytułuje się, nieco na wzór anglosaski, stosownymi tytułami - w pewnym momencie wykształciły się nawet na tym polu tytuły nietypowe z hirschbersko-weerlandzkiego punktu widzenia, takie jak na przykład wicehrabia.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Do tego roku kwestie tytułów tak zwanych szlacheckich regulowała <a href="http://hirshbergiaweerland.cba.pl/index.php?topic=3461.msg51438#msg51438" target="_blank" class="mycode_url">ustawa</a> podjęta przez Parlament ZSKHiW dnia 3 kwietnia 2013 roku. Wcześniej sprawy te regulowały dekrety wydawane przez Króla Hirschbergii i Weerlandu. Nie bez powodu użyłem określenia "tak zwane tytuły szlacheckie": oficjalnie bowiem w nomenklaturze monarchosocjalistycznej są one nazywane tytułami honorowymi. Nie będę w tym miejscu omawiał wspomnianej ustawy w sposób szczegółowy. Zwrócę jedynie Waszą uwagę na dwie kwestie:</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">a) w związku z wprowadzeniem elekcyjności tronu zlikwidowano dziedziczne prawo członków rodzin królewskich do tytułu książęcego, który co prawda nadal nadawano i używano, ale jako prywatny tytuł dynastyczny (w dwóch odmianach); jednocześnie wprowadzono możliwość nadania tytułu księcia (księżnej) z honorowym (tytularnym) nadaniem ziemskim - przykładem może być uznanie tytułu Kathy Joanny de Vill jako księżnej na Malinowym Dworze (od nazwy jej prywatnego majątku ziemskiego) albo nadanie dla Laszka Młynariewa mianowanego księciem Węglogrodu (od jednego z miast Guberni Weerlandzkiej),</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">b) sformalizowano prawny zwyczaj, na mocy którego godność zwierzchnika (arcypatriarchy) religii budzimirystycznej jest równoważna z tytułem diuka,</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">c) wprowadzono formalnie godność emerytowanego króla (albo króla-seniora) dla osób żyjących, które w przeszłości piastowały godność królewską,</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">d) w ramach jednej z poprawek przyznano Laszkowi Młynariewowi dożywotnią godność wicekróla Weerlandu, co było jednym z warunków zakończenia wojny domowej z 2014 roku.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Pora zatem przejść do analizy najnowszych zmian.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Uchwalenie nowej ustawy poprzedziła <a href="http://hirshbergiaweerland.cba.pl/index.php?topic=4155.0" target="_blank" class="mycode_url">debata publiczna</a>, którą zainicjowałem w czerwcu tego roku formułując od razu kilka propozycji. Spotkały się one z akceptacją większości członków Ludu Szlacheckiego. Głównym celem, który przyświecał mi przy tworzeniu projektu nowego prawa o tytułach była chęć <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">podkreślenia tradycji lokalnych</span> i danie Weerlandczykom, Hirschbergom oraz członkom innych grup narodowych i etnicznych ZSKHiW możliwości wybrania takiego <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">wariantu posiadanego tytułu</span>, który korelowałby z ich tożsamością. Dodatkowo pragnąłem nawiązać do pewnych zapomnianych tradycji historycznych.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><a href="http://hirshbergiaweerland.cba.pl/index.php?topic=3461.msg59359#msg59359" target="_blank" class="mycode_url">Ustawa </a>została podjęta przez Szlachecki Kolektyw Decyzyjny ZSKHiW 25 lipca 2021 roku i weszła w życie cztery dni później. Od tamtej pory została znowelizowana raz.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">1. Pierwszą, niedostrzeganą przez niektórych zmianą jest likwidacja możliwości pozbawienia osoby skazanej wyrokiem posiadanego tytułu honorowego (art. 1. ust. 3.) - uznano bowiem, że łamałoby to zapisane w Konstytucji prawo do szlachectwa, a także zauważono, że posiadanie tytułu nie jest miarą wartości człowieka. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">2. Drugą istotną zmianą jest przyznanie pewnych kompetencji władzom guberni - w chwili obecnej posiadają one prawo do samodzielnego nadawania godności barona oraz jej odpowiedników. Ponadto używanie weerlandzkich odpowiedników tytułów honorowych wymaga zgody Wielebnego Weerlandu, czyli zwierzchnika Guberni Weerlandzkiej. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">3. Najważniejszą częścią reformy było wprowadzenie lokalnych ekwiwalentów "podstawowych", to znaczy istniejących do tej pory tytułów. W przypadku tytułów hirschberskich są to następujące godności:</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Herzog </span>- jako odpowiednik księcia</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Fürst </span>- jako odpowiednik diuka</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Markgraf </span>- jako odpowiednik markiza</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Graf </span>- jako odpowiednik hrabiego</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Freiherr </span>- jako odpowiednik barona</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Edlegenosse </span>- jako odpowiednik szlachcia. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Warianty te są w języku niemieckim, a to z uwagi na - nie dla wszystkich oczywisty - fakt, iż Hirschbergowie są narodem niemieckojęzycznym. <br />
<br />
Co istotne - zgodnie z obecnymi przepisami nadanie tytułu może łączyć się z korektą nazwiska albo z nadaniem dodatku do nazwiska. Przykładowo: Hirschberg Johann Kwarz po otrzymaniu tytułu barona może ubiegać się o tytułowanie się Freiherrem. Wówczas, od nazwy swoich hipotetycznych dóbr, może odtąd funkcjonować jako Johann Kwarz von Dupowice.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Dodatkowo nowa ustawa zezwala na używanie kilku tytułów jednocześnie: ten sam Johann Kwarz von Dupowice po awansie na hrabiego ma prawo przybrać godność np Graf von Zwiebel - wówczas jest już znany jako Johann Kwarz Graf von Zwiebel Freiherr von Dupowice. Kwestie te są ustalane indywidualnie z samym zainteresowanym.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Wszystkie osoby, które nie posiadają nazwiska z partykułą "zu" albo "von" lub podobną po otrzymaniu tytułu Freiherra i wyższych zazwyczaj zmieniają dotychczasowe nazwisko albo, jak już wspomniałem, rozszerzają je o nowy tytuł.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ustawa przewiduje też odpowiedniki weerlandzkie - nobilitowany może używać ich, jak już nadmieniłem, za zgodą Wielebnego Weerlandu. Są to następujące tytuły:</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Wielki Frar, tradycyjny tytuł pierwszych władców Hirschbergii nazywanej wówczas Weerlandem Północnym - jako odpowiednik księcia</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Bojar - jako odpowiednik markiza</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Frar Nowodomski, godność tradycyjnie przysługująca członkom Domu Publicznego - pierwszego weerlandzkiego parlamentu, jako odpowiednik hrabiego</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Frar ziemski, nadawany zawsze z partykułą "z", jako odpowiednik barona - w tym przypadku ustawodawca nawiązał do godności noszonej dawniej przez weerlandzkich posiadaczy co najmniej jednej miejscowości. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Nowa ustawa wprowadziła też, oprócz <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Edlegenosse</span>, dwa inne odpowiedniki najniższej godności szlacheckiej - tytułu Szlachcica. Są to: Nobilitariusz oraz Nobilec - słowa do tej pory używane w monarchosocjalistycznej nowomowie na określenie obywatela ZSKHiW, to jest członka Ludu Szlacheckiego.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">4. Artykuł 9. nowej ustawy o tytułach dotyczy z kolei tytułów specjalnych. Poza wspomnianymi już godnościami Emerytowanego Króla oraz Wicekróla Weerlandu, a także godnością Arcypatriarchy Wszechbudzimiryzmu mowa tu o następujących tytułach:</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- tytuł Królowej Weerlandu przysługujący na wieki Ataresowi (Budzimirowi II), drugiemu spośród historycznych przywódców państwa weerlandzkiego,</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- tytuł Królowej Hirschbergii nadawany jednej z małżonek lub konkubin aktualnego Króla Hirschbergii i Weerlandu,</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- tytuł <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Inzucht-Prinz</span> (dosłownie z niemiecka: książę z chowu wsobnego), którym mogą się tytułować wszyscy potomkowie Przemysła Faradobusa, protoplasty hirschberskiego domu królewskiego.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Od momentu wejścia w życie ustawy miało miejsce kilka nobilitacji:</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Premier ZSKHiW i Gubernator Guberni Aralskiej Arbuz Dumbledor został wyniesiony do godności barona - jako mieszkaniec Guberni Aralskiej używa podstawowego wariantu tego tytułu,</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- sołtys weerlandzkiej gminu Gnojno Gulliver de Juus został wyniesiony do godności barona z zastrzeżeniem, że jeśli uzyska zgodę władz Guberni Weerlandzkiej będzie mógł używać go w wariancie "Frar z Gnojna"</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Aleksy Faradobus, znany w Bialenii jako Tymoteusz Piechota, jako potomek Przemysła Faradobusa uzyskał prawo do tytułowania się <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Inzucht-Prinzem</span>.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jak już wspomniałem: do tej pory ustawa była nowelizowana raz, gdy wprowadzono weerlandzki ekwiwalent markiza, czyli tytuł bojara. Pewnym uzupełnieniem przepisów w niej zawartych jest uchwalona niedługo później <a href="http://hirshbergiaweerland.cba.pl/index.php?topic=3461.msg60722#msg60722" target="_blank" class="mycode_url"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Ustawa o Królu Hirschbergii i Weerlandu</span></a>, która reguluje kwestie związane z godnością królewską, a także - podobnie jak ustawa o tytułach - mówi o tytułach Króla Emerytowanego oraz Królowy.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Na zakończenie chciałbym nadmienić, że wszystkie tytuły honorowe, włącznie z tytułem królewskim, posiadają swoje żeńskie odpowiedniki, których używanie uzależnione jest od identyfikacji płciowej osobnika obdarzonego tytułem.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Konkluzji nie będzie, bo i ten wykład miał mieć bardziej charakter luźnych uwag, a nie miał za zadanie bronienia konkretnej tezy.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">No i dziękuję ugułem za tę wypowiedź.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Filozofia ajatollaha Aliego ibn Abi Taliba w świetle fatw]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=2735</link>
			<pubDate>Fri, 19 Nov 2021 18:11:56 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=2735</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Filozofia ajatollaha Aliego ibn Abi Taliba w świetle fatw. Przyczynek do badań doktryny Zielonego Kościoła.</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wstęp</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ajatollah Ali ibn Abi Talib jest najbardziej znanym kaznodzieją Zielonego Kościoła – bialeńskiej religii opartej w głównej mierze na swobodnie interpretowanym Islamie. Talib swoje nauki głosił poprzez fatwy. Pierwsze z nich pochodzą jeszcze z okresu Dżamahirija Bialeńskiej, sezonowego państwa istniejącego w lecie 2013 r. Ostatnia, jak dotychczas, fatwa pochodzi z września 2019 r. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Artykuł o Alim ibn Abi Talibie ma na celu prezentację filozofii tego duchownego, która w dużej mierze ukształtowała Zielony Kościół, a w pewnym stopniu także kulturę bialeńską. Holistyczne spojrzenie na Zielony Kościół wymagałoby też zbadania dorobku teoretycznego Akrypy Ali Shariati, a także porównania tych dwóch wizji. Polecam to zagadnienie uwadze badaczy.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Chciałbym serdecznie podziękować Helwetykowi Romańskiemu, który umożliwił powstanie tej pracy poprzez przywrócenie Bialeńczykom dostępu do archiwalnego forum z lat 2013-2018. Forum to jest miejscem niezwykle cennych zabytków bialeńskiej historii. Wiele z nich zasługuje na poświęcenie im badań. Wierzę, że mój artykuł jest jedynie pierwszym z serii artykułów poświęconych dziejom naszego kraju, których powstanie stało się możliwe dzięki odzyskaniu dostępu do naszej przeszłości.  </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Prorok i święci</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Prorokiem Zielonego Kościoła jest Muammar Kaddafi, któremu przysługuje tytuł Ojca Ziemi. Kaddafi nazywany jest największym przyjacielem Allaha. Talib docenia jego walkę z imperializmem oraz uważa, że wierni powinni brać z niego przykład (F1). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Filozof popiera koncepcję kultu świętych (F1, F2). Świętymi w pełnym rozumieniu tego słowa mogą zostać tylko wierni. Niewierni mogą zostać co najwyżej Świętymi Świeckimi (F10).  </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Poza Kaddafim, świętymi wspomnianymi w fatwach są: Mieczysław Moczar (F17), Akrypa ibn Ali Shariati, Feliks Spirkin (F19, w fatwie zawarto wcześniejsze dane), Piter Jasiński, Andrzej Swarzewski, a nawet Eddard Noqtern (F22), Ilich Ramírez Sánchez (F24), Saddam Hussajn (F26), Baszszar al-Asad, Włodzimierz Lenin, Józef Stalin, Bolesław Piasecki, magiczne kucyki z equestrii (sic!) (F38), a także kapitan Bomba (N28).</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Widzimy więc, że zestaw świętych jest niezwykle zróżnicowany, są tu zarówno postaci fantastyczne, mikronauci, jak i osoby ze świata realnego – głównie rewolucyjni socjaliści. Ajatollah jasno opowiada się po stronie lewicy antyimperialistycznej. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Odchodząc od tematu świętych, warto dodać, że ajatollah ogłosił tygodniową żałobę po śmierci Fidela Castro (F30). Co ciekawe, żałoba została ogłoszona też po śmierci Zbigniewa Wodeckiego (F33). Jedna z fatw została też poświęcona śmierci Zbigniewa Brzezińskiego (F34). </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"> </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wskazówki duchowe</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Talib zaleca, by wierni modlili się publicznie, aby pokazywać swoją potęgę. Modlitwa w ukryciu jest uzasadniona jedynie wówczas, gdy wróg jest potężniejszych od wyznawców Allaha (F2). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ajatollah zaleca wiernym także lekturę Zielonej Książki (F2), wybitnego dzieła autorstwa Proroka Zielonego Kościoła i Patrona Republiki Bialeńskiej, Muammara Kaddafiego. Inną polecaną przez myśliciela książką się „Barwy walki” autorstwa Mieczysława Moczara (F35).</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ajatollah zaleca słuchanie muzyki takiej, jak Warszawianka 1905, Na barykady ludu roboczy, Czerwony sztandar, Walcz Muammarze, Hymn ZSRR (F38). Wyraził też uznanie dla muzyki Zbigniewa Stonogi (F39). Uznał, że przez muzykę można wielbić Boga (N3). Talib pozytywnie ustosunkowuje się też do nasheedów (N9). Talib popiera nurt muzyczno-estetyczny vaporwawe (N20). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ajatollah wezwał wiernych do oglądania anime (N8). Szczególnie polecał „Atak tytanów” ze względu na ważne tematy, które porusza. Jako, że go nie oglądałem, oddam głos samemu autorowi: „Pokazuje ono prawdę o człowieku, o jego dążeniu do celu. Człowiek jest w stanie poświęcić wszystko by go zrealizować (…) Każdy z wiernych pewnie chociaż raz w życiu stanął przed wyborem, którego konsekwencje były zauważalne. Często stoimy przed wyborem, nie mamy czasu na podjęcie decyzji. Jak są 2 wyjścia to zawsze jest opcja 50/50 jednak efekt naszej decyzji często może być większy niż skala wyboru. Dlatego w myśl kaprala Leviego, parafrazując jego słowa. Podejmujcie takie decyzji, których będziecie najmniej żałować !” (N24). Mówiąc o upodobaniu do anime, warto wspomnień o innej kontrowersyjnej deklaracji przywódcy religijnego Bialeńczyków - popierał on Kucyki w słynnym bialeńskim konflikcie o granice w tworzeniu narracji (F12). </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"> Ajatollah aprobuje też memy, które uważa za przejaw cyfrowej kultury (N27).</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Arcykapłan błogosławi wojujących i pochwala śmierć na wojnie (F7), w czym podziela pogląd tradycyjnego Islamu. Talib wzywa jednocześnie do wzajemnego przebaczenia. Ceni umiejętność przepraszania i wybaczania (F16). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ajatollah pochwala miłość do życia, szanowanie siebie oraz bliźnich. Wierni powinni troszczyć się o zbawienie współbraci (N12). Uważa ponadto, że każdy człowiek powinien wykorzystać swój talent, tak jak zrobili to Che Guevara, Lenin, masoneria francuska, Luter i Kaddafi (F17).</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"> </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Talib a polityka </span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ajatollah głosi, że Islam i socjalizm łączy dążenie do dobra ludzkości i zaleca krzewienie socjalizmu. Zaleca współpracę Bialenii z innymi islamskimi i socjalistycznymi państwami (F3). Krytyką obejmuje zaś monarchizm oraz parlamentaryzm. Popiera natomiast dyktatury pochodzące od zwykłych ludzi (F3). Jednoznacznie opowiada się za wolnością słowa, wyznania i myśli, zapowiadając śmierć i piekło dla ciemiężycieli (F6).</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Talib wyraził poparcie dla ekonomii politycznej państw socjalistycznych, wyznawcom kapitalizmu zaś zagroził piekłem. Socjalizm uznał za drogę rozwoju gospodarczego (F42). Kapitalizm uznany został za system zbrodniczy (N5).</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Duchowny zaleca muzułmanom, by głosowali na swoich braci w wierze (F9). Ajatollah uważa, że wierni Zielonego Kościoła powinni odpłacać szykanami na szykany, a dobrem na akceptację (F11). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Zielony Kościół nie stroni od wyrażania opinii na bieżące tematy polityczne. Talib pobłogosławił np. Partię Regionów „Rewolucja” (N10). Duchowny nie omieszkał pobłogosławić prezydentury Feliksa Spirkina (F25), a także prezydentury Andrzeja Swarzewskiego (N1). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Zielony Kościół jako religia powstała w Bialenii jest nastawiony bardzo patriotycznie. Najlepiej obrazuje to fakt, że Ajatollah groził wrogom Bialenii zniszczeniem i czerwonym ogniem socjalizmu (F15). Autor fatw z radością przyjął odrodzenie niepodległej Bialenii w 2019 r., porównując ją do zmartwychwstałego mesjasza (N1). Talib błogosławił także swoją wcześniejszą ojczyznę - Siedmiogród, Siedmiogrodzian i tow. Davida Kovacsa, przywódcę Siedmiogrodu (F43).</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Duchowy przywódca Zielonego Kościoła potępił ruchy ksenofobiczne, rasistowskie i używające mowy nienawiści (F40). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Talib docenił pokonanie Państwa Islamskiego przez Władimira Putina. Ajatollah złożył Putinowi życzenia pokonania również Stanów Zjednoczonych Ameryki. Putin został nazwany przyjacielem pokoju (F41). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ajatollah potępia ideologię LGBT, ale jednocześnie zaleca tolerowanie homoseksualizmu i innych orientacji. Wyznawcy Zielonego Kościoła nie powinni należeć do organizacji LGBT (N26). Fatwę tę należy rozumieć jako krytykę pewnej postawy politycznej, a nie ludzi o odmiennych orientacjach. Wszakże ajatollah opowiedział się jako przeciwnik ingerencji Kościoła w prywatne sprawy ludzi (F21).</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Doktryna i organizacja Zielonego Kościoła</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Talib określił Zielony Kościół mianem Islamu Socjalistycznego (F20). Pokazuje to dążenia do syntezy pomiędzy tymi odległymi od siebie nurtami. Określenie wahabizmu mianem sekty (F29) świadczy natomiast o tym, jaki nurt Islamu jest odległy od doktryny Zielonego Kościoła. Uznanie w fatwach uzyskał natomiast Islam Szyicki (F41). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Talib wprowadza hierarchię wśród kapłanów Zielonego Kościoła. „Każdy kto chce nauczać musi być nauczonym, tym, że jest Diakon jest to nowicjusz pomocnik dla następnego stopnia, Mułła jest kimś kogo określa się mianem księdza, prowadzi ceremonie religijne. Mardza to teolog. Iman pełni rolę biskupa a Patriarcha jest jednym jedynym przywódca Zielonego Kościoła” (F4). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">W późniejszym czasie wprowadził inną hierarchię: „Najwyższy przywódca Zielonego Kościoła będzie nosił tytuł Ajatollah. Przywódca Zielonego Kościoła na inne państwa, miasta, lub jednostki administracyjne wydzielone, wskazane prze Ajatollaha będzie Patriarchą Zielonego Kościoła w konkretnym miejscu. Prałaci podlegli Patriarchą opiekujący się Zielonymi Kościołami w jednostkach zarządzanych przez Patriarchów. Prezbiter i Mułła prowadzący nabożeństwa do tego Mułła jest na wyższym stopniu od Prezbitera naucza też prawa religijnego. Minorzyści pomagają w nabożeństwach” (F18). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ajatollah uważa, że jedynie duchowni mogą sądzić duchownych, zaś ludzie świeccy nie powinni mieć nad nimi żadnej władzy (F8). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Talib popiera rozszerzenie i uniwersalizację Zielonego Kościoła (F11). Duchowny chciał, by idee Zielonego Kościoła trafiły do wszystkich mikronautów, a nie tylko do Bialeńczyków (F20). Dążenie do poszerzenia pola terenu Kościoła widać w fakcie, iż Talib powołał brodryjskie struktury ZK, którym nadał nazwę Zielonego Kościoła Aleksandryjskiego. Sam przyjął brodryjskie imię Aleksandra I (F31). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ajatollah zapowiada solidarność wiernych Zielonego Kościoła – zapewnia, że żadna Umma (wspólnota) nie zostanie bez wsparcia (N18).</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Talib poparł Instytut Wprowadzania Akryponyzmu i jego założyciela Akrypę Ali Shariati (F23), co oznacza, że w jakimś stopniu utożsamia się z głoszonymi przezeń poglądami. Jest to kolejny dowód, by czytać Taliba przy uwzględnieniu istnienia równolegle rozwijanej doktryny Shariati. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ajatollah nazwał wprawdzie Zielony Kościół jedyną drogą do zbawienia (N18), ale uważa jednocześnie, że synkretyzm religijny nie jest niczym złym, ponieważ na skutek pomieszania ludzkich języków, różne nazwy odnoszą się do tych samych elementów świata. Wierni Zielonego Kościoła mogą jednocześnie praktykować inne religie (N22). Przykładem eklektyzmu jest fakt, że w 2016 r. ajatollah świętował Wielkanoc (F27). Świętowanie Wielkanocy nie przeszkodziło duchownego w przeklęciu księży katolickich, „którzy dopuszczają się czynów obrzydliwych”, nazywając ich „sługusami Szajtana” (N13). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ważnym świętem Zielonego Kościoła jest 1 maja. W czasie tego święta w 2019 r. Talib wezwał do naśladowania Marksa, Engelsa, Stalina i Ceausescu (N4). Zielony Kościół obchodzi też Ramadan (N7). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ezoteryka </span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ajatollah ogłosił, że dusza po śmierci powraca do Dunii tak długo, dopóki nie osiągnie oświecenia. Dlatego właśnie każdy powinien dążyć do oświecenia, bo tylko tak może opuścić krąg wcieleń (N6). W innym miejscu Raj został określony jako Socjalistyczna Republika (N12).</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Zielony Kościół nie potępia okultyzmu, magii, wróżb, ani ezoteryki. Potępia natomiast praktyki takie jak nekromancja (N17). Zakazane nie są tabliczki OUIJA, ale mistrz przestrzega wiernych przed lekkomyślnymi praktykami, ponieważ mogą one ściągnąć gniew dusz, które nie chciałyby być budzone (N21). Talib nie zabrania wiernym uczestnictwa w obchodach Halloween (F37). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Talib zwraca uwagę na niebezpieczne zjawisko poltergeistów. Uważa, że pojawiają się one tam, gdzie brakuje harmonii, a występuje zła energia. Dlatego wierni powinni unikać konfliktów (N23).</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Kościół jest świadomy istnienia światów równoległych (N23). Talib zaprosił kosmitów do Zielonego Kościoła (N2). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Arcykapłan uznał koty za zwierzęta błogosławione. Wierni powinni, wzorem Mahometa, hodować koty. „Nauczam was, że Allah odbiera zawsze jeden zły uczynek dziennie temu kto w domu trzyma kota. Jak masz dwa koty Allah miłosierny i litościwy wówczas odejmie dwa grzechy dziennie.” (N14). Uważa też, że zwierzęta posiadają duszę i mogę trafić do raju, a nawet mają na to większą szansę od ludzi (N17).</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podsumowanie</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Najważniejsza dla zrozumienia doktryny Talib jest, moim zdaniem, fatwa 25 z nowego forum. Myśliciel ze szczególnym naciskiem podkreślał w niej znaczenie wyobraźni. Głosił, że myśli człowieka urzeczywistniają się. „Nowe imperium” zostanie zbudowane właśnie dzięki wyobraźni. Człowiek nie tylko powinien marzyć, ale też dążyć do realizacji swoich marzeń (N25). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Myśl Aliego ibn Abi Taliba jest silnie eklektyczna. Wrażenie robi też jej rozmach – od spraw duchowych, poprzez politykę, aż po ekonomię. Rozpatrując stanowisko ajatollaha w poszczególnych sprawach trzeba brać pod uwagę, że często powstawały one pod wpływem chwili. Niektóre opinie przyjęły się i stały stałym elementem doktryny Zielonego Kościoła, a inne popadły w zapomnienie, lub nawet zostały potępione przez wiernych, jak fatwa krytykująca LGBT. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Filozofia Taliba jest ważna nie dlatego, by traktować ją jako wykładnię prawowierności doktryny, ale dlatego, że wyraża pewien istotny nurt myśli bialeńskiej – nie tylko religijnej. Otwarcie na różne nurty duchowości, pociąg do rewolucyjnego socjalizmu, przychylność dla różnorodnych nurtów sztuki, skłonność do przesady – to wszystko cechy wielu Bialeńczyków, które w myśli Taliba osiągnęły najpełniejszy obraz. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Wpływ Taliba na kulturę i myśl bialeńską zachęca do własnej twórczości. Wpływ na innych można mieć tylko, jeśli – oprócz marzenia i dążenia do realizacji marzeń – promuje się swoje marzenia i wizje. Współczesna Bialenia potrzebuje więcej twórczości wszelkiego typu, większej oryginalności, większej otwartości na awangardową myśl i sztukę. Podążanie tropem Taliba jest jedną z możliwości osiągnięcia tych celów. </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"> </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Objaśnienie do skrótów:</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Skróty F1, F2, F3, itd. odnoszą się do numeracji poszczególnych fatw. </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Z kolei skróty N1, N1, N3, itd. odnoszą się do numeracji fatw na nowym forum Bialenii. </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"> </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Bibliografia:</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Wątek z fatwami na starym forum: <a href="https://archiwum1.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=654" target="_blank" class="mycode_url">https://archiwum1.bialenia.org.pl/showth...hp?tid=654</a></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Wątek z fatwami na nowym forum: <a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=113" target="_blank" class="mycode_url">http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showt...hp?tid=113</a></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Filozofia ajatollaha Aliego ibn Abi Taliba w świetle fatw. Przyczynek do badań doktryny Zielonego Kościoła.</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wstęp</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ajatollah Ali ibn Abi Talib jest najbardziej znanym kaznodzieją Zielonego Kościoła – bialeńskiej religii opartej w głównej mierze na swobodnie interpretowanym Islamie. Talib swoje nauki głosił poprzez fatwy. Pierwsze z nich pochodzą jeszcze z okresu Dżamahirija Bialeńskiej, sezonowego państwa istniejącego w lecie 2013 r. Ostatnia, jak dotychczas, fatwa pochodzi z września 2019 r. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Artykuł o Alim ibn Abi Talibie ma na celu prezentację filozofii tego duchownego, która w dużej mierze ukształtowała Zielony Kościół, a w pewnym stopniu także kulturę bialeńską. Holistyczne spojrzenie na Zielony Kościół wymagałoby też zbadania dorobku teoretycznego Akrypy Ali Shariati, a także porównania tych dwóch wizji. Polecam to zagadnienie uwadze badaczy.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Chciałbym serdecznie podziękować Helwetykowi Romańskiemu, który umożliwił powstanie tej pracy poprzez przywrócenie Bialeńczykom dostępu do archiwalnego forum z lat 2013-2018. Forum to jest miejscem niezwykle cennych zabytków bialeńskiej historii. Wiele z nich zasługuje na poświęcenie im badań. Wierzę, że mój artykuł jest jedynie pierwszym z serii artykułów poświęconych dziejom naszego kraju, których powstanie stało się możliwe dzięki odzyskaniu dostępu do naszej przeszłości.  </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Prorok i święci</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Prorokiem Zielonego Kościoła jest Muammar Kaddafi, któremu przysługuje tytuł Ojca Ziemi. Kaddafi nazywany jest największym przyjacielem Allaha. Talib docenia jego walkę z imperializmem oraz uważa, że wierni powinni brać z niego przykład (F1). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Filozof popiera koncepcję kultu świętych (F1, F2). Świętymi w pełnym rozumieniu tego słowa mogą zostać tylko wierni. Niewierni mogą zostać co najwyżej Świętymi Świeckimi (F10).  </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Poza Kaddafim, świętymi wspomnianymi w fatwach są: Mieczysław Moczar (F17), Akrypa ibn Ali Shariati, Feliks Spirkin (F19, w fatwie zawarto wcześniejsze dane), Piter Jasiński, Andrzej Swarzewski, a nawet Eddard Noqtern (F22), Ilich Ramírez Sánchez (F24), Saddam Hussajn (F26), Baszszar al-Asad, Włodzimierz Lenin, Józef Stalin, Bolesław Piasecki, magiczne kucyki z equestrii (sic!) (F38), a także kapitan Bomba (N28).</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Widzimy więc, że zestaw świętych jest niezwykle zróżnicowany, są tu zarówno postaci fantastyczne, mikronauci, jak i osoby ze świata realnego – głównie rewolucyjni socjaliści. Ajatollah jasno opowiada się po stronie lewicy antyimperialistycznej. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Odchodząc od tematu świętych, warto dodać, że ajatollah ogłosił tygodniową żałobę po śmierci Fidela Castro (F30). Co ciekawe, żałoba została ogłoszona też po śmierci Zbigniewa Wodeckiego (F33). Jedna z fatw została też poświęcona śmierci Zbigniewa Brzezińskiego (F34). </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"> </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wskazówki duchowe</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Talib zaleca, by wierni modlili się publicznie, aby pokazywać swoją potęgę. Modlitwa w ukryciu jest uzasadniona jedynie wówczas, gdy wróg jest potężniejszych od wyznawców Allaha (F2). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ajatollah zaleca wiernym także lekturę Zielonej Książki (F2), wybitnego dzieła autorstwa Proroka Zielonego Kościoła i Patrona Republiki Bialeńskiej, Muammara Kaddafiego. Inną polecaną przez myśliciela książką się „Barwy walki” autorstwa Mieczysława Moczara (F35).</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ajatollah zaleca słuchanie muzyki takiej, jak Warszawianka 1905, Na barykady ludu roboczy, Czerwony sztandar, Walcz Muammarze, Hymn ZSRR (F38). Wyraził też uznanie dla muzyki Zbigniewa Stonogi (F39). Uznał, że przez muzykę można wielbić Boga (N3). Talib pozytywnie ustosunkowuje się też do nasheedów (N9). Talib popiera nurt muzyczno-estetyczny vaporwawe (N20). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ajatollah wezwał wiernych do oglądania anime (N8). Szczególnie polecał „Atak tytanów” ze względu na ważne tematy, które porusza. Jako, że go nie oglądałem, oddam głos samemu autorowi: „Pokazuje ono prawdę o człowieku, o jego dążeniu do celu. Człowiek jest w stanie poświęcić wszystko by go zrealizować (…) Każdy z wiernych pewnie chociaż raz w życiu stanął przed wyborem, którego konsekwencje były zauważalne. Często stoimy przed wyborem, nie mamy czasu na podjęcie decyzji. Jak są 2 wyjścia to zawsze jest opcja 50/50 jednak efekt naszej decyzji często może być większy niż skala wyboru. Dlatego w myśl kaprala Leviego, parafrazując jego słowa. Podejmujcie takie decyzji, których będziecie najmniej żałować !” (N24). Mówiąc o upodobaniu do anime, warto wspomnień o innej kontrowersyjnej deklaracji przywódcy religijnego Bialeńczyków - popierał on Kucyki w słynnym bialeńskim konflikcie o granice w tworzeniu narracji (F12). </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"> Ajatollah aprobuje też memy, które uważa za przejaw cyfrowej kultury (N27).</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Arcykapłan błogosławi wojujących i pochwala śmierć na wojnie (F7), w czym podziela pogląd tradycyjnego Islamu. Talib wzywa jednocześnie do wzajemnego przebaczenia. Ceni umiejętność przepraszania i wybaczania (F16). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ajatollah pochwala miłość do życia, szanowanie siebie oraz bliźnich. Wierni powinni troszczyć się o zbawienie współbraci (N12). Uważa ponadto, że każdy człowiek powinien wykorzystać swój talent, tak jak zrobili to Che Guevara, Lenin, masoneria francuska, Luter i Kaddafi (F17).</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"> </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Talib a polityka </span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ajatollah głosi, że Islam i socjalizm łączy dążenie do dobra ludzkości i zaleca krzewienie socjalizmu. Zaleca współpracę Bialenii z innymi islamskimi i socjalistycznymi państwami (F3). Krytyką obejmuje zaś monarchizm oraz parlamentaryzm. Popiera natomiast dyktatury pochodzące od zwykłych ludzi (F3). Jednoznacznie opowiada się za wolnością słowa, wyznania i myśli, zapowiadając śmierć i piekło dla ciemiężycieli (F6).</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Talib wyraził poparcie dla ekonomii politycznej państw socjalistycznych, wyznawcom kapitalizmu zaś zagroził piekłem. Socjalizm uznał za drogę rozwoju gospodarczego (F42). Kapitalizm uznany został za system zbrodniczy (N5).</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Duchowny zaleca muzułmanom, by głosowali na swoich braci w wierze (F9). Ajatollah uważa, że wierni Zielonego Kościoła powinni odpłacać szykanami na szykany, a dobrem na akceptację (F11). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Zielony Kościół nie stroni od wyrażania opinii na bieżące tematy polityczne. Talib pobłogosławił np. Partię Regionów „Rewolucja” (N10). Duchowny nie omieszkał pobłogosławić prezydentury Feliksa Spirkina (F25), a także prezydentury Andrzeja Swarzewskiego (N1). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Zielony Kościół jako religia powstała w Bialenii jest nastawiony bardzo patriotycznie. Najlepiej obrazuje to fakt, że Ajatollah groził wrogom Bialenii zniszczeniem i czerwonym ogniem socjalizmu (F15). Autor fatw z radością przyjął odrodzenie niepodległej Bialenii w 2019 r., porównując ją do zmartwychwstałego mesjasza (N1). Talib błogosławił także swoją wcześniejszą ojczyznę - Siedmiogród, Siedmiogrodzian i tow. Davida Kovacsa, przywódcę Siedmiogrodu (F43).</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Duchowy przywódca Zielonego Kościoła potępił ruchy ksenofobiczne, rasistowskie i używające mowy nienawiści (F40). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Talib docenił pokonanie Państwa Islamskiego przez Władimira Putina. Ajatollah złożył Putinowi życzenia pokonania również Stanów Zjednoczonych Ameryki. Putin został nazwany przyjacielem pokoju (F41). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ajatollah potępia ideologię LGBT, ale jednocześnie zaleca tolerowanie homoseksualizmu i innych orientacji. Wyznawcy Zielonego Kościoła nie powinni należeć do organizacji LGBT (N26). Fatwę tę należy rozumieć jako krytykę pewnej postawy politycznej, a nie ludzi o odmiennych orientacjach. Wszakże ajatollah opowiedział się jako przeciwnik ingerencji Kościoła w prywatne sprawy ludzi (F21).</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Doktryna i organizacja Zielonego Kościoła</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Talib określił Zielony Kościół mianem Islamu Socjalistycznego (F20). Pokazuje to dążenia do syntezy pomiędzy tymi odległymi od siebie nurtami. Określenie wahabizmu mianem sekty (F29) świadczy natomiast o tym, jaki nurt Islamu jest odległy od doktryny Zielonego Kościoła. Uznanie w fatwach uzyskał natomiast Islam Szyicki (F41). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Talib wprowadza hierarchię wśród kapłanów Zielonego Kościoła. „Każdy kto chce nauczać musi być nauczonym, tym, że jest Diakon jest to nowicjusz pomocnik dla następnego stopnia, Mułła jest kimś kogo określa się mianem księdza, prowadzi ceremonie religijne. Mardza to teolog. Iman pełni rolę biskupa a Patriarcha jest jednym jedynym przywódca Zielonego Kościoła” (F4). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">W późniejszym czasie wprowadził inną hierarchię: „Najwyższy przywódca Zielonego Kościoła będzie nosił tytuł Ajatollah. Przywódca Zielonego Kościoła na inne państwa, miasta, lub jednostki administracyjne wydzielone, wskazane prze Ajatollaha będzie Patriarchą Zielonego Kościoła w konkretnym miejscu. Prałaci podlegli Patriarchą opiekujący się Zielonymi Kościołami w jednostkach zarządzanych przez Patriarchów. Prezbiter i Mułła prowadzący nabożeństwa do tego Mułła jest na wyższym stopniu od Prezbitera naucza też prawa religijnego. Minorzyści pomagają w nabożeństwach” (F18). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ajatollah uważa, że jedynie duchowni mogą sądzić duchownych, zaś ludzie świeccy nie powinni mieć nad nimi żadnej władzy (F8). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Talib popiera rozszerzenie i uniwersalizację Zielonego Kościoła (F11). Duchowny chciał, by idee Zielonego Kościoła trafiły do wszystkich mikronautów, a nie tylko do Bialeńczyków (F20). Dążenie do poszerzenia pola terenu Kościoła widać w fakcie, iż Talib powołał brodryjskie struktury ZK, którym nadał nazwę Zielonego Kościoła Aleksandryjskiego. Sam przyjął brodryjskie imię Aleksandra I (F31). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ajatollah zapowiada solidarność wiernych Zielonego Kościoła – zapewnia, że żadna Umma (wspólnota) nie zostanie bez wsparcia (N18).</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Talib poparł Instytut Wprowadzania Akryponyzmu i jego założyciela Akrypę Ali Shariati (F23), co oznacza, że w jakimś stopniu utożsamia się z głoszonymi przezeń poglądami. Jest to kolejny dowód, by czytać Taliba przy uwzględnieniu istnienia równolegle rozwijanej doktryny Shariati. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ajatollah nazwał wprawdzie Zielony Kościół jedyną drogą do zbawienia (N18), ale uważa jednocześnie, że synkretyzm religijny nie jest niczym złym, ponieważ na skutek pomieszania ludzkich języków, różne nazwy odnoszą się do tych samych elementów świata. Wierni Zielonego Kościoła mogą jednocześnie praktykować inne religie (N22). Przykładem eklektyzmu jest fakt, że w 2016 r. ajatollah świętował Wielkanoc (F27). Świętowanie Wielkanocy nie przeszkodziło duchownego w przeklęciu księży katolickich, „którzy dopuszczają się czynów obrzydliwych”, nazywając ich „sługusami Szajtana” (N13). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ważnym świętem Zielonego Kościoła jest 1 maja. W czasie tego święta w 2019 r. Talib wezwał do naśladowania Marksa, Engelsa, Stalina i Ceausescu (N4). Zielony Kościół obchodzi też Ramadan (N7). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Ezoteryka </span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ajatollah ogłosił, że dusza po śmierci powraca do Dunii tak długo, dopóki nie osiągnie oświecenia. Dlatego właśnie każdy powinien dążyć do oświecenia, bo tylko tak może opuścić krąg wcieleń (N6). W innym miejscu Raj został określony jako Socjalistyczna Republika (N12).</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Zielony Kościół nie potępia okultyzmu, magii, wróżb, ani ezoteryki. Potępia natomiast praktyki takie jak nekromancja (N17). Zakazane nie są tabliczki OUIJA, ale mistrz przestrzega wiernych przed lekkomyślnymi praktykami, ponieważ mogą one ściągnąć gniew dusz, które nie chciałyby być budzone (N21). Talib nie zabrania wiernym uczestnictwa w obchodach Halloween (F37). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Talib zwraca uwagę na niebezpieczne zjawisko poltergeistów. Uważa, że pojawiają się one tam, gdzie brakuje harmonii, a występuje zła energia. Dlatego wierni powinni unikać konfliktów (N23).</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Kościół jest świadomy istnienia światów równoległych (N23). Talib zaprosił kosmitów do Zielonego Kościoła (N2). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Arcykapłan uznał koty za zwierzęta błogosławione. Wierni powinni, wzorem Mahometa, hodować koty. „Nauczam was, że Allah odbiera zawsze jeden zły uczynek dziennie temu kto w domu trzyma kota. Jak masz dwa koty Allah miłosierny i litościwy wówczas odejmie dwa grzechy dziennie.” (N14). Uważa też, że zwierzęta posiadają duszę i mogę trafić do raju, a nawet mają na to większą szansę od ludzi (N17).</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podsumowanie</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Najważniejsza dla zrozumienia doktryny Talib jest, moim zdaniem, fatwa 25 z nowego forum. Myśliciel ze szczególnym naciskiem podkreślał w niej znaczenie wyobraźni. Głosił, że myśli człowieka urzeczywistniają się. „Nowe imperium” zostanie zbudowane właśnie dzięki wyobraźni. Człowiek nie tylko powinien marzyć, ale też dążyć do realizacji swoich marzeń (N25). </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Myśl Aliego ibn Abi Taliba jest silnie eklektyczna. Wrażenie robi też jej rozmach – od spraw duchowych, poprzez politykę, aż po ekonomię. Rozpatrując stanowisko ajatollaha w poszczególnych sprawach trzeba brać pod uwagę, że często powstawały one pod wpływem chwili. Niektóre opinie przyjęły się i stały stałym elementem doktryny Zielonego Kościoła, a inne popadły w zapomnienie, lub nawet zostały potępione przez wiernych, jak fatwa krytykująca LGBT. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Filozofia Taliba jest ważna nie dlatego, by traktować ją jako wykładnię prawowierności doktryny, ale dlatego, że wyraża pewien istotny nurt myśli bialeńskiej – nie tylko religijnej. Otwarcie na różne nurty duchowości, pociąg do rewolucyjnego socjalizmu, przychylność dla różnorodnych nurtów sztuki, skłonność do przesady – to wszystko cechy wielu Bialeńczyków, które w myśli Taliba osiągnęły najpełniejszy obraz. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Wpływ Taliba na kulturę i myśl bialeńską zachęca do własnej twórczości. Wpływ na innych można mieć tylko, jeśli – oprócz marzenia i dążenia do realizacji marzeń – promuje się swoje marzenia i wizje. Współczesna Bialenia potrzebuje więcej twórczości wszelkiego typu, większej oryginalności, większej otwartości na awangardową myśl i sztukę. Podążanie tropem Taliba jest jedną z możliwości osiągnięcia tych celów. </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"> </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Objaśnienie do skrótów:</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Skróty F1, F2, F3, itd. odnoszą się do numeracji poszczególnych fatw. </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Z kolei skróty N1, N1, N3, itd. odnoszą się do numeracji fatw na nowym forum Bialenii. </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"> </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Bibliografia:</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Wątek z fatwami na starym forum: <a href="https://archiwum1.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=654" target="_blank" class="mycode_url">https://archiwum1.bialenia.org.pl/showth...hp?tid=654</a></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Wątek z fatwami na nowym forum: <a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=113" target="_blank" class="mycode_url">http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showt...hp?tid=113</a></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Debata - religie w Republice Bialeńskiej]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=2552</link>
			<pubDate>Fri, 23 Jul 2021 13:06:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=2552</guid>
			<description><![CDATA[Wczoraj mieliśmy z Akrypą małą dyskusję, której pretekstem stała się kwestia rozwoju Zielonego Kościoła - wyznania teoretycznie dominującego w Bialenii. Ja mówiłem o kwestiach związanych z rozwojem zielonego islamu na terenach Rzeszy Bialeńskiej, ale koniec końców ziarko do ziarka i przeszliśmy płynnie do tematu różnych religii w naszej mikronacji. Moje wnioski są następujące:<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">1) <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zielony Kościół </span>powinien być wyznaniem zdecydowanie dominującym na terenie Dżamahiriji. Jeśli zaś chodzi o Rzeszę to moglibyśmy przyjąć taką strategię, że islam ma swoje enklawy (Abdulstaden, częściowo Faradobaj, Al Koczkodan, inne miasta), gdzie jest w większości z zastrzeżeniem, że występować będą różne regionalne odmiany i tradycje. Tak na przykład na Polesiu istnieją już drewniane meczety i tam ten zielony islam powinien być nieco dziki, mało zinstytucjonalizowany, względnie fanatyczny. Z kolei w dużych miastach Rzeszy wyznawcy ZK mogliby stanowić jakieś 40-60 procent przy czym praktykujących byłoby niewielu.</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">2) Ja od jakiegoś czasu staram się zakładać wspólnoty <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">budzimirystyczne</span>. Religia ta jest co prawda związana głównie z Weerlandem, w mniejszym stopniu z Hirschbergią, ale w Bialenii mogłaby służyć za coś w rodzaju religijnego novum - coś w stylu zborów jehowców w Polsce. Budzimiryzm byłby popularny na pewnych terenach (Polesie, południowa Anatolia, duże miasta) i stopniowo wpisywałby się w tkankę kulturową.</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">3) <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Chrześcijaństwo </span>- patrząc na naszą historię (przedinternetową i najnowszą) byłoby nieco nielogiczne, gdyby było ono nieobecne na terytorium RB. Tu widziałbym następujące rozwiązanie:</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">a) na niektórych terenach jest obecne "niezależne" i narracyjne chrześcijaństwo wschodnie - chodzi głównie o Jedisan, Anatolię Brodryjską i w ogóle południe Anatolii. Ten wątek mogę ciągnąć osobiście, bo nieco się znam.</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">b) rotryzm - jego sytuacja jest o tyle ciekawa, że od dłuższego czasu jest u nas pozbawiony formalnych struktur, ale to przecież nie znaczy, że zniknęli też wierni. Ja bym uznał, że pewne wspólnoty przetrwały w dużych miastach, a jednocześnie w wybranych regionach (<a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=2433&amp;pid=23792#pid23792" target="_blank" class="mycode_url">np niektóre poleskie wioski</a>) istnieje chrześcijaństwo zachodnie pozbawione pieczy regularnego kleru i idące w stronę sekciarstwa. Myślę, że to by było całkiem klimatyczne. Ja jestem w kontakcie z władzami rotryjskimi i oni są gotowi pociągnąć ten wątek w porozumieniu z nami. Rzecz jasna dochodzi do tego kwestia utworzonego kiedyś rytu wolnogradzkiego czyli parodii realowych NOMów, biskupów Długoszów itd.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Rzecz jasna te ogólne uwagi są dosyć chaotyczne niemniej wydaje mi się, że sprawa jest warta przedyskutowania, a uniwersytet jest do tego dobrym miejscem. Zapraszam wszystkich do debaty, do wymiany pomysłów. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Wczoraj mieliśmy z Akrypą małą dyskusję, której pretekstem stała się kwestia rozwoju Zielonego Kościoła - wyznania teoretycznie dominującego w Bialenii. Ja mówiłem o kwestiach związanych z rozwojem zielonego islamu na terenach Rzeszy Bialeńskiej, ale koniec końców ziarko do ziarka i przeszliśmy płynnie do tematu różnych religii w naszej mikronacji. Moje wnioski są następujące:<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">1) <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Zielony Kościół </span>powinien być wyznaniem zdecydowanie dominującym na terenie Dżamahiriji. Jeśli zaś chodzi o Rzeszę to moglibyśmy przyjąć taką strategię, że islam ma swoje enklawy (Abdulstaden, częściowo Faradobaj, Al Koczkodan, inne miasta), gdzie jest w większości z zastrzeżeniem, że występować będą różne regionalne odmiany i tradycje. Tak na przykład na Polesiu istnieją już drewniane meczety i tam ten zielony islam powinien być nieco dziki, mało zinstytucjonalizowany, względnie fanatyczny. Z kolei w dużych miastach Rzeszy wyznawcy ZK mogliby stanowić jakieś 40-60 procent przy czym praktykujących byłoby niewielu.</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">2) Ja od jakiegoś czasu staram się zakładać wspólnoty <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">budzimirystyczne</span>. Religia ta jest co prawda związana głównie z Weerlandem, w mniejszym stopniu z Hirschbergią, ale w Bialenii mogłaby służyć za coś w rodzaju religijnego novum - coś w stylu zborów jehowców w Polsce. Budzimiryzm byłby popularny na pewnych terenach (Polesie, południowa Anatolia, duże miasta) i stopniowo wpisywałby się w tkankę kulturową.</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">3) <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Chrześcijaństwo </span>- patrząc na naszą historię (przedinternetową i najnowszą) byłoby nieco nielogiczne, gdyby było ono nieobecne na terytorium RB. Tu widziałbym następujące rozwiązanie:</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">a) na niektórych terenach jest obecne "niezależne" i narracyjne chrześcijaństwo wschodnie - chodzi głównie o Jedisan, Anatolię Brodryjską i w ogóle południe Anatolii. Ten wątek mogę ciągnąć osobiście, bo nieco się znam.</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">b) rotryzm - jego sytuacja jest o tyle ciekawa, że od dłuższego czasu jest u nas pozbawiony formalnych struktur, ale to przecież nie znaczy, że zniknęli też wierni. Ja bym uznał, że pewne wspólnoty przetrwały w dużych miastach, a jednocześnie w wybranych regionach (<a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=2433&amp;pid=23792#pid23792" target="_blank" class="mycode_url">np niektóre poleskie wioski</a>) istnieje chrześcijaństwo zachodnie pozbawione pieczy regularnego kleru i idące w stronę sekciarstwa. Myślę, że to by było całkiem klimatyczne. Ja jestem w kontakcie z władzami rotryjskimi i oni są gotowi pociągnąć ten wątek w porozumieniu z nami. Rzecz jasna dochodzi do tego kwestia utworzonego kiedyś rytu wolnogradzkiego czyli parodii realowych NOMów, biskupów Długoszów itd.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Rzecz jasna te ogólne uwagi są dosyć chaotyczne niemniej wydaje mi się, że sprawa jest warta przedyskutowania, a uniwersytet jest do tego dobrym miejscem. Zapraszam wszystkich do debaty, do wymiany pomysłów. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[[wykład] Konfederacja barska]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=2234</link>
			<pubDate>Tue, 08 Dec 2020 14:03:42 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=2234</guid>
			<description><![CDATA[W Auli imienia prof. A.G. Dugina na Wydziale Nauk Humanistycznych, Uniwersytetu Bialeńskiego pojawił się młody student który niedawno zaczął studiować Historię. Stanął on przy katedrze i wygłosił wykład o następującej treści. Wykład był pracą magisterską owego studenta, który zechciał podzielić się swoimi przemyśleniami.:<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size">Konfederacja barska – ostatni rokosz czy pierwsze polskie powstanie narodowe?</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"> </span><br />
W polskiej historiografii oraz opinii publicznej dominuje pogląd, że konfederaci barscy nie mieli żadnego programu naprawy Rzeczpospolitej, szanse powodzenia ich wystąpienia były niewielkie, a skutki tragiczne. Rodzi się pytanie, czy tak jednostronna ocena jest dobra?<br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">I przeciw Rosji, i przeciw Królowi</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Konfederaci barscy jako pierwsi wystąpili zbrojnie przeciwko Rosji, narzucającej Polsce swoją wolę. Konfederacja była zatem walką o przywrócenie państwu suwerenności. Tragizm konfederatów polegał jednak na tym, że utożsamiali oni wolność ojczyzny z liberum veto i innymi anarchicznymi rozwiązaniami ustrojowymi. Stali na gruncie nienaruszalności zasad demokracji szlacheckiej, a ostrze zrywu wymierzyli także w króla, zabiegającego i chcącego reform i unowocześnienia państwa. Oskarżany był on o spisek, sprzyjanie Rosji, polski monarcha był ucieleśnieniem dążeń modernizacyjnych, których podjęcie miało ratować resztki suwerenności.  tego konfederaci nie rozumieli lub nie chcieli rozumieć. </span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Program i metody działania</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Programem ideowym konfederatów była walka w obronie wiary katolickiej i swobód szlachty oraz jej wpływy na władzę. Katolicyzm był dla większości “narodu szlacheckiego” nieodłącznym elementem tożsamości. Gdy więc Rosjanie zażądali praw dla innowierców w Polsce, rozmyślnie uderzyli w najważniejsze dla szlachty wartości, ponieważ wrogowie Rzeczpospolitej najczęściej byli innych wyznań i religii. Trudniejsze do oceny jest wystąpienie konfederatów przeciwko Stanisławowi Augustowi. Król w warunkach ograniczonej suwerenności dążył nie tylko przebudowy ustroju, ale także do zmiany świadomości mas szlacheckich. Monarcha chciał, by wychowani w sarmackim duchu szlachcice zrozumieli, że np. Liberum veto nie jest miarą wolności, a jedynie skutecznym narzędziem hamowania inicjatyw reformatorskich, a Komisja Skarbowa czy Wojskowa nie są przejawem absolutyzmu, tylko próba uporządkowania finansów, i unowocześnieniem armii, bez której trudno mówić i nieodległości, sile i suwerenności. W przeciwieństwie do Konfederatów król Stanisław August zmierzał do stopniowego uniezależnienia się od Rosji, uwzględniał on bowiem aktualną sytuację geopolityczną.  Takie działania zostały uznane przez część szlachty za sprzyjanie i służbę Rosji, dlatego występowała przeciwko monarsze. </span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Konfederacji mieli nadzieję, że zwycięstwo przyniesie im walka partyzancka. Ponad to wiedzieli i zdawali sobie sprawę z wielkości przeciwnika i jego przewagi liczebnej i jakościowej. Dlatego m.in. podejmowali działania, aby pozyskać sojuszników za granicą. Politycznie Konfederację wspierało i reprezentowało wiele światłych, znanych, możnych, wpływowych postaci, jak choćby biskup kamieniecki Adam Krasiński. Zatem nie można traktować konfederacji jako ruchu nieprzemyślanego i niezorganizowanego, działającego bez programu politycznego lub i jakiegokolwiek planu. </span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Skutki konfederacji</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Powszechnie uznaje się, że konfederacja była główną przyczyną I rozbioru Polski. Tak stawiają sprawę i mówią o tym traktaty rozbiorowe. Prawdopodobnie, gdyby Polska nie wznieciła walk przeciwko Rosji ta uznałaby nas już jako pobitych i podległych i łatwiej byłoby nam po cichu oderwać się, unowocześnić, dozbroić itd. Niektórzy naukowcy i historycy mówią, że jest to tylko propaganda zaborców, chcących zdjąć z siebie winy i zrzucić je na konfederatów. Największy udział i rola w rozbiorach należy do Rosji jednak ograniczony dostęp do źródeł nie pomaga w wyjaśnieniu sprawy. Stosunek króla do konfederacji barskiej był niejednoznaczny. Stanisław August krytycznie oceniał przywódców, ale przekonany był o szlachetności i szczerych intencjach mas szlacheckich, występujących w obronie wiary, wolności narodu, oraz dobrej i swojej ojczyzny. Problem tkwił w tym, że konfederaci, szlachta widziały w królu stronnika Rosji, choć w carskim dworze oceniany był jak wróg. Stanisław August żałował szczerze straty ludzi poległych w obronie podczas walk, którzy oddawali życie za wolność, wiarę i swoje przekonania. W czasie walk zginęły dziesiątki żołnierzy polskich a 6 tyś. Zostało wywiezionych na Syberię, co rozpoczęło polską historię martyrologii. Konsekwencje konfederacji barskiej nie były jedynie negatywne. Zawsze trzeba strać się szukać dobrych stron, wypatrywać się pozytywnych aspektów. Narodowy zryw oznaczał, że szlachta się ocknęła i wzięła sprawy w swoje ręce, zaczęła dbać o państwo, w końcu szlachta polska wzięła odpowiedzialność, za swoje państwo i dobro. Ostatni raz, wcześniej zdarzyło się tak np. Podczas potopu ponad sto lat wcześniej. Za sprawą konfederacji szlachta oraz król dojrzeli do tego, aby zaangażować się w dzieło odbudowy pastwa, niestety zbyt późno. Znalazło to swój upust w czasie Sejmu Wielkiego oraz insurekcji kościuszkowskiej. Do tradycji, zwyczajów, tekstów, pomysłów, konfederacji barskiej odwoływali się XIX-wieczni romantycy i spiskowcy. </span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Serdecznie dziękuje za uwagę.</span></span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"> </span></span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Bibliorafia:</span></span></span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">1.<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">    </span></span></span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Wikipedia.</span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">2.<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">    </span></span></span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Wiedza własna</span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">3.<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">    </span></span></span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Podręcznik do Historii Rozszerzonej dla liceum Nowa Era</span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">4.<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">    </span></span></span></span><span style="color: black;" class="mycode_color"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Historia. Od renesansu do czasów napoleońskich. Klasa 2. Podręcznik. Część 1 - szkoła ponadgimnazjalna </span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Marek Kamiński <span style="color: black;" class="mycode_color">, </span>Robert Śniegocki</span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">5.<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">    </span></span></span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Historia. Poznajemy Przeszłość do końca XVII wieku. Zofia T. Kozłowska, Irena Unger, Piotr Unger, Stanisław Zając</span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">6.<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">    </span></span></span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Poczet władców Polskich. Tomasz Biber, Maciej Leszczyński</span></blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[W Auli imienia prof. A.G. Dugina na Wydziale Nauk Humanistycznych, Uniwersytetu Bialeńskiego pojawił się młody student który niedawno zaczął studiować Historię. Stanął on przy katedrze i wygłosił wykład o następującej treści. Wykład był pracą magisterską owego studenta, który zechciał podzielić się swoimi przemyśleniami.:<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: xx-large;" class="mycode_size">Konfederacja barska – ostatni rokosz czy pierwsze polskie powstanie narodowe?</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"> </span><br />
W polskiej historiografii oraz opinii publicznej dominuje pogląd, że konfederaci barscy nie mieli żadnego programu naprawy Rzeczpospolitej, szanse powodzenia ich wystąpienia były niewielkie, a skutki tragiczne. Rodzi się pytanie, czy tak jednostronna ocena jest dobra?<br />
 <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">I przeciw Rosji, i przeciw Królowi</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Konfederaci barscy jako pierwsi wystąpili zbrojnie przeciwko Rosji, narzucającej Polsce swoją wolę. Konfederacja była zatem walką o przywrócenie państwu suwerenności. Tragizm konfederatów polegał jednak na tym, że utożsamiali oni wolność ojczyzny z liberum veto i innymi anarchicznymi rozwiązaniami ustrojowymi. Stali na gruncie nienaruszalności zasad demokracji szlacheckiej, a ostrze zrywu wymierzyli także w króla, zabiegającego i chcącego reform i unowocześnienia państwa. Oskarżany był on o spisek, sprzyjanie Rosji, polski monarcha był ucieleśnieniem dążeń modernizacyjnych, których podjęcie miało ratować resztki suwerenności.  tego konfederaci nie rozumieli lub nie chcieli rozumieć. </span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Program i metody działania</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Programem ideowym konfederatów była walka w obronie wiary katolickiej i swobód szlachty oraz jej wpływy na władzę. Katolicyzm był dla większości “narodu szlacheckiego” nieodłącznym elementem tożsamości. Gdy więc Rosjanie zażądali praw dla innowierców w Polsce, rozmyślnie uderzyli w najważniejsze dla szlachty wartości, ponieważ wrogowie Rzeczpospolitej najczęściej byli innych wyznań i religii. Trudniejsze do oceny jest wystąpienie konfederatów przeciwko Stanisławowi Augustowi. Król w warunkach ograniczonej suwerenności dążył nie tylko przebudowy ustroju, ale także do zmiany świadomości mas szlacheckich. Monarcha chciał, by wychowani w sarmackim duchu szlachcice zrozumieli, że np. Liberum veto nie jest miarą wolności, a jedynie skutecznym narzędziem hamowania inicjatyw reformatorskich, a Komisja Skarbowa czy Wojskowa nie są przejawem absolutyzmu, tylko próba uporządkowania finansów, i unowocześnieniem armii, bez której trudno mówić i nieodległości, sile i suwerenności. W przeciwieństwie do Konfederatów król Stanisław August zmierzał do stopniowego uniezależnienia się od Rosji, uwzględniał on bowiem aktualną sytuację geopolityczną.  Takie działania zostały uznane przez część szlachty za sprzyjanie i służbę Rosji, dlatego występowała przeciwko monarsze. </span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Konfederacji mieli nadzieję, że zwycięstwo przyniesie im walka partyzancka. Ponad to wiedzieli i zdawali sobie sprawę z wielkości przeciwnika i jego przewagi liczebnej i jakościowej. Dlatego m.in. podejmowali działania, aby pozyskać sojuszników za granicą. Politycznie Konfederację wspierało i reprezentowało wiele światłych, znanych, możnych, wpływowych postaci, jak choćby biskup kamieniecki Adam Krasiński. Zatem nie można traktować konfederacji jako ruchu nieprzemyślanego i niezorganizowanego, działającego bez programu politycznego lub i jakiegokolwiek planu. </span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Skutki konfederacji</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Powszechnie uznaje się, że konfederacja była główną przyczyną I rozbioru Polski. Tak stawiają sprawę i mówią o tym traktaty rozbiorowe. Prawdopodobnie, gdyby Polska nie wznieciła walk przeciwko Rosji ta uznałaby nas już jako pobitych i podległych i łatwiej byłoby nam po cichu oderwać się, unowocześnić, dozbroić itd. Niektórzy naukowcy i historycy mówią, że jest to tylko propaganda zaborców, chcących zdjąć z siebie winy i zrzucić je na konfederatów. Największy udział i rola w rozbiorach należy do Rosji jednak ograniczony dostęp do źródeł nie pomaga w wyjaśnieniu sprawy. Stosunek króla do konfederacji barskiej był niejednoznaczny. Stanisław August krytycznie oceniał przywódców, ale przekonany był o szlachetności i szczerych intencjach mas szlacheckich, występujących w obronie wiary, wolności narodu, oraz dobrej i swojej ojczyzny. Problem tkwił w tym, że konfederaci, szlachta widziały w królu stronnika Rosji, choć w carskim dworze oceniany był jak wróg. Stanisław August żałował szczerze straty ludzi poległych w obronie podczas walk, którzy oddawali życie za wolność, wiarę i swoje przekonania. W czasie walk zginęły dziesiątki żołnierzy polskich a 6 tyś. Zostało wywiezionych na Syberię, co rozpoczęło polską historię martyrologii. Konsekwencje konfederacji barskiej nie były jedynie negatywne. Zawsze trzeba strać się szukać dobrych stron, wypatrywać się pozytywnych aspektów. Narodowy zryw oznaczał, że szlachta się ocknęła i wzięła sprawy w swoje ręce, zaczęła dbać o państwo, w końcu szlachta polska wzięła odpowiedzialność, za swoje państwo i dobro. Ostatni raz, wcześniej zdarzyło się tak np. Podczas potopu ponad sto lat wcześniej. Za sprawą konfederacji szlachta oraz król dojrzeli do tego, aby zaangażować się w dzieło odbudowy pastwa, niestety zbyt późno. Znalazło to swój upust w czasie Sejmu Wielkiego oraz insurekcji kościuszkowskiej. Do tradycji, zwyczajów, tekstów, pomysłów, konfederacji barskiej odwoływali się XIX-wieczni romantycy i spiskowcy. </span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Serdecznie dziękuje za uwagę.</span></span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"> </span></span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Bibliorafia:</span></span></span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">1.<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">    </span></span></span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Wikipedia.</span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">2.<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">    </span></span></span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Wiedza własna</span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">3.<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">    </span></span></span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Podręcznik do Historii Rozszerzonej dla liceum Nowa Era</span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">4.<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">    </span></span></span></span><span style="color: black;" class="mycode_color"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Historia. Od renesansu do czasów napoleońskich. Klasa 2. Podręcznik. Część 1 - szkoła ponadgimnazjalna </span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Marek Kamiński <span style="color: black;" class="mycode_color">, </span>Robert Śniegocki</span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">5.<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">    </span></span></span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Historia. Poznajemy Przeszłość do końca XVII wieku. Zofia T. Kozłowska, Irena Unger, Piotr Unger, Stanisław Zając</span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">6.<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">    </span></span></span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Poczet władców Polskich. Tomasz Biber, Maciej Leszczyński</span></blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Rotryjskie procesy kreacyjne jako metoda badań historycznych]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=2112</link>
			<pubDate>Fri, 06 Nov 2020 12:01:36 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=2112</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rotryjskie procesy kreacyjne jako metoda badań historycznych </span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">w zakresie biografistyki i historii najnowszej mikroświata</span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">prof. net. Ametyst Faradobus</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Wczoraj w Rotrii miała miejsce uroczystość nadania v-nieżywemu od kilku lat polsko-litewskiemu duchownemu Ottonowi Kentowi, tytułu Patrona Kościoła. W praktyce jest to dla rotrystów odpowiednik realowej kanonizacji, którą to oni sami uznają za wyłączną prerogatywę realowego papizmu. Musieli stworzyć zatem coś zastępczego i osobiście uważam, że zrobili to z pomysłem (także dlatego, że w Rotrii nie da się przyznać pośmiertnie godności kardynalskiej albo wyświęcić nieboszczyka na biskupa, więc trzeba było znaleźć jakąś formę honorowania post v-mortem). Ja jednak nie przyszedłem tutaj rozprawiać o walorach duchowych tego procederu, bo one niewiele mnie obchodzą. To, co mnie zaciekawiło to historyczny, metodologiczny aspekt całego przedsięwzięcia. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><br />
Tytuły Patrona Kościoła i Ojca Kościoła przyznawane są na mocy konstytucji apostolskiej Patronum <a href="http://forum.rotria.pl/showthread.php?tid=1810" target="_blank" class="mycode_url">Ecclesia et Patrem Ecclesia</a> wydanej przez patriarchę Jana I, który obecnie panuje pod imieniem Jana III. Pozwolę sobie przytoczyć kilka jej fragmentów, które definiują zasady nadawania obydwu godności pośmiertnych:</span><br />
<br />
<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">„<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Patron Kościoła jest tytułem zarezerwowanym tylko i wyłącznie dla osób duchownych</span>. Aby duchowny został kandydatem na Patrona Kościoła, w momencie złożenia wniosku o ustanowienie go Patronem Kościoła w Kongregacji ds. Kościoła i Duchowieństwa musi upłynąć <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">minimum 2 lata od jego śmierci</span> lub od jego ostatniej notowanej aktywności. W momencie śmierci kandydat musi pozostać w stanie kapłańskim. Gdy te warunki zostaną spełnione, Prefekt Kongregacji ds. Kościoła i Duchowieństwa rozpoczyna postępowanie wstępne - zwane <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">etapem kurialnym</span> lub etapem pierwszym, które zbada czy czas od śmierci lub ostatniej aktywności spełnia wymagane minimum oraz czy osoba, które została kandydatem na Patrona Kościoła prowadziła życie zgodne z jego nauką, bez żadnych wykroczeń, które ujmowałyby prestiżowi tego tytułu honorowego. (…)”</span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><br />
<br />
„Zadaniem etapu drugiego, zwanego biograficznym, jest stworzenie <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">możliwie jak najbogatszej w szczegóły z życia kandydata na Patrona Kościoła</span>, biografii zmarłego. W momencie, gdy będzie spisana jej finalna wersja, zostaje ten fakt przedstawiony Prefektowi Kongregacji ds. Kościoła i Duchowieństwa, który informuje o tym Patriarchę. Gdy biografia zmarłego zostanie zaakceptowana przez Ojca Świętego, Prefekt Kongregacji ds. Kościoła i Duchowieństwa kończy etap drugi.”</span><br />
<br />
<span style="font-size: small;" class="mycode_size">Tytuł Ojca Kościoła nadawany jest na niemal identycznych zasadach z tą różnicą, że przysługuje świeckim rotrystom. Etap trzeci ma w sporej mierze charakter formalny, obejmuje różne uroczystości, które nas w tym momencie nie interesują. Kluczowy jest natomiast etap drugi. Można powiedzieć, że proces „kanonizacyjny” (pozwolę sobie używać tego stwierdzenia roboczo) Ottona Kenta został przeprowadzony modelowo, a mi jako badaczowi umożliwił dokonanie pewnych ciekawych obserwacji metodologicznych. <br />
<br />
Arcybiskup (były kardynał) Otto Kent jest postacią o tyle specyficzną, że mimo związania swojej v-kariery z Kościołem rotryjskim w przeciwieństwie do zdecydowanej większości rotryjskiego kleru nie był związany w pierwszej kolejnośći z Państwem Kościelnym. Był jednym z nielicznych hierarchów rotrystycznych (celowo nie mówię tu „rotryjskich”), którzy zaangażowali się <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">stricte </span>w tworzenie struktur lokalnych Kościoła – w tym przypadku w Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Nie był zatem przysłanym z zewnątrz „legatem patriarszym", „spadochroniarzem", a człowiekiem miejscowym z punktu widzenia RON. Inicjatywa nadania mu tytułu Patrona wyszła od obecnego prymasa Rzeczypospolitej kardynała Mikołaja Dredera, według którego miał być to sposób na wzmocnienie więzi łączących to państwo z Kościołem rotryjskim i oczywiście z samym Państwem Kościelnym. Nawiasem mówiąc mogę zaryzykować stwierdzenie, że Kent stał się dla Dredera pewnego rodzaju osobistą inspiracją, co przejawia się choćby w przyjęciu przez kardynała szlachectwa Rzeczypospolitej. <br />
<br />
W sierpniu bieżącego roku prymas RON złożył ówczesnego prefekta Kongregacji ds. Kościoła i Duchowieństwa Fiodora Godunowa <a href="http://forum.rotria.pl/showthread.php?tid=2230" target="_blank" class="mycode_url">wniosek</a>, w ramach którego podkreślił: „podczas rozmów z wiernymi mojej diecezji, da się zauważył dobra pamięć o ich rodowitym duchownym, który również przez krótki okres przebywał w Stolicy Apostolskiej, dorobiwszy się nawet kapelusza kardynalskiego nadanego mu przez Aleksandra III, co jednak w ówczesnym czasie wywołało spore kontrowersje. Mam na myśli Ottona Kenta, niezwykle ciepło i miło wspominanego przez wiernych archidiecezji gnieźnieńskiej duchownego rotryjskiego. Człowieka zaangażowanego w sprawy Kościoła Świętego, pracowitego duszpasterza i świetnego kaznodzieje. Uważam, że jego dokonania dla Kościoła Rotryjskiego w Rzeczypospolitej są na tyle wielkie, co potwierdza fakt, że pomimo wielu lat, pamięć w RON nadal o nim żyje.” <br />
<br />
Krótko mówiąc mamy do czynienia z ważnym czynnikiem jakim jest żywa, zbiorowa pamięć historyczna – pamięć o mikronautach, którzy nie działają już w danym państwie (albo działają pod inną tożsamością). Pojawia się chęć zbadania ich losów, potrzeba wyjaśnienia pewnych wątpliwości (w tym przypadku kwestii odebrania Kentowi tytułu kardynalskiego). W ten sposób proces kreacyjny („kanonizacyjny”) staje się, mimo religijnego charakteru, formą prowadzenia badań historycznych z zakresu obszaru, który od jakiegoś czasu określamy mianem historii najnowszej mikroświata. Przyjrzyjmy się zatem procesowi badawczemu. <br />
<br />
Koniecznym warunkiem rozpoczęcia pierwszego (kurialnego) etapu całego przedsięwzięcia jest zebranie odpowiedniej ilości podpisów wiernych Kościoła rotryjskiego. Pod pewnym względem przypomina to zgłaszanie kandydatur w przypadku naszej elekcji prezydenckiej. W tym przypadku postawiono na zbieranie ich na forum Rzeczypospolitej, co zapewne miało na celu aktywizację miejscowej wspólnoty rotrystycznej. <br />
<br />
Właściwy proces kreacyjny <a href="http://forum.rotria.pl/showthread.php?tid=2232" target="_blank" class="mycode_url">rozpoczął się</a> na początku października pod przewodnictwem arcybiskupa Adalebrtusa Pronobisa von Hiippogriff-Piccolomini, aktualnego prefekta wspomnianej Kongregacji, który potwierdził, że według aktualnej wiedzy Otton Kent zakończył v-życie w 2014 roku, a zatem wymagany okres dwóch lat od v-zgonu minął. Etap kurialny przypominał swoiste połączenie postępowania sądowego z badaniem historycznym. Wezwano świadków: kardynała Pio Marię de Mediciego (dzisiejszego patriarchę Jana III) oraz ówczesnego władcę Rzeczypospolitej Sebastiana Januarego II. Z apelem o pomoc zwrócono się także do każdego kto „ma istotne informacje o życiu Abpa Ottona Kenta oraz jego służbie Kościołowi i Rzeczpospolitej Obojga Narodów”. W tym samym czasie arcybiskup von Hiippogriff-Piccolomini oraz prymas Dreder rozpoczęli <a href="http://www.rzeczpospolitaobojganarodow.pl/forum/viewtopic.php?f=14&amp;t=5835&amp;p=50252#p50252" target="_blank" class="mycode_url">pozyskiwanie tego rodzaju informacji na terenie Rzeczypospolitej</a>. W ten sposób dowiedzieli się, że Otto Kent został pozbawiony godności kardynalskiej „za opieszałość w wypełnianiu obowiązków” (zeznanie Adriano Vittorino Zepa, księcia Urbino). Dwóch obywateli RON wezwano formalnie na świadków – z nimi prefekt Kongregacji skontaktował się drogą prywatną, co z punktu widzenia metodologii badań historycznych jest o tyle niewygodne, że nie mamy otwartego dostępu do ich zeznań. Pod tym względem religijny charakter procesu przyćmiewa jego rolę jako badania historycznego. W późniejszym czasie na świadka zgłosił się też sam prymas Dreder.<br />
<br />
Bardzo istotnym z naszego punktu widzenia elementem działań prefekta Kongregacji była kwerenda archiwalna, w trakcie której dotarł on do <a href="http://forum.rotria.pl/showthread.php?tid=2232&amp;pid=20142#pid20142" target="_blank" class="mycode_url">dokumentów </a>istotnych dla rekonstrukcji biografii Kenta. Były to:<br />
<br />
1.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">       </span>Obwieszczenie dworu patriarchy Sykstusa III informujące o śmierci Ottona Kenta – w ten sposób ustalono, że jego v-śmierć nastąpiła 25 lipca 2013 roku, a nie jak wcześniej sądzono w 2014 roku.<br />
2.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">       </span>Nominacja kapłańska z 3 lipca 2010 roku.<br />
3.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">       </span>Prace doktorskie Ottona Kenta wraz z danymi dotyczącymi postępowania doktorskiego.<br />
4.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">       </span>Aktu utraty obywatelstwa rotryjskiego z 28 sierpnia 2011 roku.<br />
5.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">       </span>Nominacja na biskupa wileńskiego i ordynariusza polowego z 5 czerwca 2012 roku.<br />
6.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">       </span>Potwierdzenie nominacji biskupiej i kapłańskiej z 10 czerwca 2010 roku.<br />
7.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">       </span>Zapis uroczystości inwestytury arcybiskupiej z 17 listopada 2012 roku.<br />
8.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">       </span>Nominacja kardynalska z 27 lutego 2013 roku.<br />
9.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">       </span>Nominacja na Prefekta Apostolskiego z 7 maja 2013 roku.<br />
10.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">   </span>Zapis udziału Ottona Kenta w wybranych dyskusjach na dawnych forach Rotrii i RON.<br />
11.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">   </span>Nadanie tytułu księcia Parmy z 3 lipca 2013 roku.<br />
12.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">   </span>Akt odebrania tytułu kardynalskiego z 13 lipca 2013 roku.<br />
13.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">   </span>Akt odwołania z urzędu Prefekta Apostolskiego z 20 lipca 2013 roku.<br />
14.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">   </span>Akt przeniesienia z urzędu arcybiskupa gnieźnieńskiego na urząd biskupa paryskiego z 20 lipca 2013 roku. <br />
<br />
Zgromadzony w ten sposób pokaźny materiał źródłowy (który co istotne został w większości przekopiowany na obecne forum Rotrii) posłużył za podstawę w procesie tworzenia biografii przewidzianej przez wspomnianą już konstytucję apostolską. Jej autor, arcybiskup von Hiippogriff-Piccolomini, postawił sobie dwa pytania, które możemy uznać za pytania badawcze: </span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">1.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">       </span>Dlaczego Ottonowi Kent odebrano purpurę? (chodzi mi o przyczyny, sytuację)<br />
2.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">       </span>Co było definitywną przyczyną usunięcia Ottona Kent z funkcji Prefekta Apostolskiego?</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Zaprezentowana 29 października <a href="http://forum.rotria.pl/showthread.php?tid=2232&amp;pid=20255#pid20255" target="_blank" class="mycode_url">robocza biografia </a>z jednej strony miała charakter religijny i w założeniu nie miała być pracą badawczą. Mimo to jeżeli weźmiemy pod uwagę sposób tworzenia dzieła, jego podstawę źródłową i cele (wspomniane pytania badawcze) formułowane przez autora możemy stwierdzić, że mamy do czynienia z popularnonaukową biografią o charakterze historycznym. W tym sensie proces kreacyjny stał się formą uporządkowania wciąż żywej pamięci historycznej, co osobiście uważam za rzecz cenną, oraz popularyzacji zdobytej w jego trakcie wiedzy. </span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Wstępna wersja biografii została poddana pod debatę, w trakcie której ustalono polityczne przyczyny odebrania kandydatowi na Patrona kapelusza kardynalskiego – tym sposobem tworzony tekst nabrał waloru krytycznego, aczkolwiek ostatecznie jego autor usprawiedliwił działania ówczesnego patriarchy Sykstusa III „niewiedzą” milcząc na temat intryg międzynarodowych, o których w trakcie dyskusji wspominał kard. Dreder. Co istotne: podjęto także próbę stworzenia oficjalnego wizerunku Ottona Kenta. W tym celu należało podjąć próbę dotarcia do awatarów, którymi posługiwał się v-zmarły.  </span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Pominę w tym miejscu szczegóły związane z zakończeniem procesu nadania tytuł Patrona Kościoła, co wiąże się już niemal wyłącznie z kwestiami formalno-prawnymi i ceremonialnymi. Wypada jednak zaznaczyć, że wydarzenie spotkało się ze sporym entuzjazmem społeczeństw Rotrii i RON, co dowodzi, że jest to sposób pielęgnacji i utrwalania pamięci zbiorowej służący integracji dwóch państw/instytucji. Prooces stał się okazją do przeprowadzenia działań o charakterze badawczym. Powstały w jego trakcie biogram, a nade wszystko zgromadzony materiał źródłowy może stać się pomocny dla badaczy najnowszych („internetowych) dziejów mikronacyjnych. Wpisują się w potrzebę, o której mówiliśmy na początku roku w trakcie <a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=1505" target="_blank" class="mycode_url">konferencji Ligi Bluszczowej</a>. Ta tendencja powinna być kontynuowana w różnych formach w różnych mikronacjach - w zależności od konkretnych tradycji danego kraju.</span></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rotryjskie procesy kreacyjne jako metoda badań historycznych </span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">w zakresie biografistyki i historii najnowszej mikroświata</span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">prof. net. Ametyst Faradobus</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Wczoraj w Rotrii miała miejsce uroczystość nadania v-nieżywemu od kilku lat polsko-litewskiemu duchownemu Ottonowi Kentowi, tytułu Patrona Kościoła. W praktyce jest to dla rotrystów odpowiednik realowej kanonizacji, którą to oni sami uznają za wyłączną prerogatywę realowego papizmu. Musieli stworzyć zatem coś zastępczego i osobiście uważam, że zrobili to z pomysłem (także dlatego, że w Rotrii nie da się przyznać pośmiertnie godności kardynalskiej albo wyświęcić nieboszczyka na biskupa, więc trzeba było znaleźć jakąś formę honorowania post v-mortem). Ja jednak nie przyszedłem tutaj rozprawiać o walorach duchowych tego procederu, bo one niewiele mnie obchodzą. To, co mnie zaciekawiło to historyczny, metodologiczny aspekt całego przedsięwzięcia. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><br />
Tytuły Patrona Kościoła i Ojca Kościoła przyznawane są na mocy konstytucji apostolskiej Patronum <a href="http://forum.rotria.pl/showthread.php?tid=1810" target="_blank" class="mycode_url">Ecclesia et Patrem Ecclesia</a> wydanej przez patriarchę Jana I, który obecnie panuje pod imieniem Jana III. Pozwolę sobie przytoczyć kilka jej fragmentów, które definiują zasady nadawania obydwu godności pośmiertnych:</span><br />
<br />
<span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">„<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Patron Kościoła jest tytułem zarezerwowanym tylko i wyłącznie dla osób duchownych</span>. Aby duchowny został kandydatem na Patrona Kościoła, w momencie złożenia wniosku o ustanowienie go Patronem Kościoła w Kongregacji ds. Kościoła i Duchowieństwa musi upłynąć <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">minimum 2 lata od jego śmierci</span> lub od jego ostatniej notowanej aktywności. W momencie śmierci kandydat musi pozostać w stanie kapłańskim. Gdy te warunki zostaną spełnione, Prefekt Kongregacji ds. Kościoła i Duchowieństwa rozpoczyna postępowanie wstępne - zwane <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">etapem kurialnym</span> lub etapem pierwszym, które zbada czy czas od śmierci lub ostatniej aktywności spełnia wymagane minimum oraz czy osoba, które została kandydatem na Patrona Kościoła prowadziła życie zgodne z jego nauką, bez żadnych wykroczeń, które ujmowałyby prestiżowi tego tytułu honorowego. (…)”</span><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><br />
<br />
„Zadaniem etapu drugiego, zwanego biograficznym, jest stworzenie <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">możliwie jak najbogatszej w szczegóły z życia kandydata na Patrona Kościoła</span>, biografii zmarłego. W momencie, gdy będzie spisana jej finalna wersja, zostaje ten fakt przedstawiony Prefektowi Kongregacji ds. Kościoła i Duchowieństwa, który informuje o tym Patriarchę. Gdy biografia zmarłego zostanie zaakceptowana przez Ojca Świętego, Prefekt Kongregacji ds. Kościoła i Duchowieństwa kończy etap drugi.”</span><br />
<br />
<span style="font-size: small;" class="mycode_size">Tytuł Ojca Kościoła nadawany jest na niemal identycznych zasadach z tą różnicą, że przysługuje świeckim rotrystom. Etap trzeci ma w sporej mierze charakter formalny, obejmuje różne uroczystości, które nas w tym momencie nie interesują. Kluczowy jest natomiast etap drugi. Można powiedzieć, że proces „kanonizacyjny” (pozwolę sobie używać tego stwierdzenia roboczo) Ottona Kenta został przeprowadzony modelowo, a mi jako badaczowi umożliwił dokonanie pewnych ciekawych obserwacji metodologicznych. <br />
<br />
Arcybiskup (były kardynał) Otto Kent jest postacią o tyle specyficzną, że mimo związania swojej v-kariery z Kościołem rotryjskim w przeciwieństwie do zdecydowanej większości rotryjskiego kleru nie był związany w pierwszej kolejnośći z Państwem Kościelnym. Był jednym z nielicznych hierarchów rotrystycznych (celowo nie mówię tu „rotryjskich”), którzy zaangażowali się <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">stricte </span>w tworzenie struktur lokalnych Kościoła – w tym przypadku w Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Nie był zatem przysłanym z zewnątrz „legatem patriarszym", „spadochroniarzem", a człowiekiem miejscowym z punktu widzenia RON. Inicjatywa nadania mu tytułu Patrona wyszła od obecnego prymasa Rzeczypospolitej kardynała Mikołaja Dredera, według którego miał być to sposób na wzmocnienie więzi łączących to państwo z Kościołem rotryjskim i oczywiście z samym Państwem Kościelnym. Nawiasem mówiąc mogę zaryzykować stwierdzenie, że Kent stał się dla Dredera pewnego rodzaju osobistą inspiracją, co przejawia się choćby w przyjęciu przez kardynała szlachectwa Rzeczypospolitej. <br />
<br />
W sierpniu bieżącego roku prymas RON złożył ówczesnego prefekta Kongregacji ds. Kościoła i Duchowieństwa Fiodora Godunowa <a href="http://forum.rotria.pl/showthread.php?tid=2230" target="_blank" class="mycode_url">wniosek</a>, w ramach którego podkreślił: „podczas rozmów z wiernymi mojej diecezji, da się zauważył dobra pamięć o ich rodowitym duchownym, który również przez krótki okres przebywał w Stolicy Apostolskiej, dorobiwszy się nawet kapelusza kardynalskiego nadanego mu przez Aleksandra III, co jednak w ówczesnym czasie wywołało spore kontrowersje. Mam na myśli Ottona Kenta, niezwykle ciepło i miło wspominanego przez wiernych archidiecezji gnieźnieńskiej duchownego rotryjskiego. Człowieka zaangażowanego w sprawy Kościoła Świętego, pracowitego duszpasterza i świetnego kaznodzieje. Uważam, że jego dokonania dla Kościoła Rotryjskiego w Rzeczypospolitej są na tyle wielkie, co potwierdza fakt, że pomimo wielu lat, pamięć w RON nadal o nim żyje.” <br />
<br />
Krótko mówiąc mamy do czynienia z ważnym czynnikiem jakim jest żywa, zbiorowa pamięć historyczna – pamięć o mikronautach, którzy nie działają już w danym państwie (albo działają pod inną tożsamością). Pojawia się chęć zbadania ich losów, potrzeba wyjaśnienia pewnych wątpliwości (w tym przypadku kwestii odebrania Kentowi tytułu kardynalskiego). W ten sposób proces kreacyjny („kanonizacyjny”) staje się, mimo religijnego charakteru, formą prowadzenia badań historycznych z zakresu obszaru, który od jakiegoś czasu określamy mianem historii najnowszej mikroświata. Przyjrzyjmy się zatem procesowi badawczemu. <br />
<br />
Koniecznym warunkiem rozpoczęcia pierwszego (kurialnego) etapu całego przedsięwzięcia jest zebranie odpowiedniej ilości podpisów wiernych Kościoła rotryjskiego. Pod pewnym względem przypomina to zgłaszanie kandydatur w przypadku naszej elekcji prezydenckiej. W tym przypadku postawiono na zbieranie ich na forum Rzeczypospolitej, co zapewne miało na celu aktywizację miejscowej wspólnoty rotrystycznej. <br />
<br />
Właściwy proces kreacyjny <a href="http://forum.rotria.pl/showthread.php?tid=2232" target="_blank" class="mycode_url">rozpoczął się</a> na początku października pod przewodnictwem arcybiskupa Adalebrtusa Pronobisa von Hiippogriff-Piccolomini, aktualnego prefekta wspomnianej Kongregacji, który potwierdził, że według aktualnej wiedzy Otton Kent zakończył v-życie w 2014 roku, a zatem wymagany okres dwóch lat od v-zgonu minął. Etap kurialny przypominał swoiste połączenie postępowania sądowego z badaniem historycznym. Wezwano świadków: kardynała Pio Marię de Mediciego (dzisiejszego patriarchę Jana III) oraz ówczesnego władcę Rzeczypospolitej Sebastiana Januarego II. Z apelem o pomoc zwrócono się także do każdego kto „ma istotne informacje o życiu Abpa Ottona Kenta oraz jego służbie Kościołowi i Rzeczpospolitej Obojga Narodów”. W tym samym czasie arcybiskup von Hiippogriff-Piccolomini oraz prymas Dreder rozpoczęli <a href="http://www.rzeczpospolitaobojganarodow.pl/forum/viewtopic.php?f=14&amp;t=5835&amp;p=50252#p50252" target="_blank" class="mycode_url">pozyskiwanie tego rodzaju informacji na terenie Rzeczypospolitej</a>. W ten sposób dowiedzieli się, że Otto Kent został pozbawiony godności kardynalskiej „za opieszałość w wypełnianiu obowiązków” (zeznanie Adriano Vittorino Zepa, księcia Urbino). Dwóch obywateli RON wezwano formalnie na świadków – z nimi prefekt Kongregacji skontaktował się drogą prywatną, co z punktu widzenia metodologii badań historycznych jest o tyle niewygodne, że nie mamy otwartego dostępu do ich zeznań. Pod tym względem religijny charakter procesu przyćmiewa jego rolę jako badania historycznego. W późniejszym czasie na świadka zgłosił się też sam prymas Dreder.<br />
<br />
Bardzo istotnym z naszego punktu widzenia elementem działań prefekta Kongregacji była kwerenda archiwalna, w trakcie której dotarł on do <a href="http://forum.rotria.pl/showthread.php?tid=2232&amp;pid=20142#pid20142" target="_blank" class="mycode_url">dokumentów </a>istotnych dla rekonstrukcji biografii Kenta. Były to:<br />
<br />
1.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">       </span>Obwieszczenie dworu patriarchy Sykstusa III informujące o śmierci Ottona Kenta – w ten sposób ustalono, że jego v-śmierć nastąpiła 25 lipca 2013 roku, a nie jak wcześniej sądzono w 2014 roku.<br />
2.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">       </span>Nominacja kapłańska z 3 lipca 2010 roku.<br />
3.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">       </span>Prace doktorskie Ottona Kenta wraz z danymi dotyczącymi postępowania doktorskiego.<br />
4.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">       </span>Aktu utraty obywatelstwa rotryjskiego z 28 sierpnia 2011 roku.<br />
5.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">       </span>Nominacja na biskupa wileńskiego i ordynariusza polowego z 5 czerwca 2012 roku.<br />
6.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">       </span>Potwierdzenie nominacji biskupiej i kapłańskiej z 10 czerwca 2010 roku.<br />
7.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">       </span>Zapis uroczystości inwestytury arcybiskupiej z 17 listopada 2012 roku.<br />
8.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">       </span>Nominacja kardynalska z 27 lutego 2013 roku.<br />
9.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">       </span>Nominacja na Prefekta Apostolskiego z 7 maja 2013 roku.<br />
10.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">   </span>Zapis udziału Ottona Kenta w wybranych dyskusjach na dawnych forach Rotrii i RON.<br />
11.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">   </span>Nadanie tytułu księcia Parmy z 3 lipca 2013 roku.<br />
12.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">   </span>Akt odebrania tytułu kardynalskiego z 13 lipca 2013 roku.<br />
13.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">   </span>Akt odwołania z urzędu Prefekta Apostolskiego z 20 lipca 2013 roku.<br />
14.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">   </span>Akt przeniesienia z urzędu arcybiskupa gnieźnieńskiego na urząd biskupa paryskiego z 20 lipca 2013 roku. <br />
<br />
Zgromadzony w ten sposób pokaźny materiał źródłowy (który co istotne został w większości przekopiowany na obecne forum Rotrii) posłużył za podstawę w procesie tworzenia biografii przewidzianej przez wspomnianą już konstytucję apostolską. Jej autor, arcybiskup von Hiippogriff-Piccolomini, postawił sobie dwa pytania, które możemy uznać za pytania badawcze: </span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">1.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">       </span>Dlaczego Ottonowi Kent odebrano purpurę? (chodzi mi o przyczyny, sytuację)<br />
2.<span style="font-family: Times New Roman;" class="mycode_font">       </span>Co było definitywną przyczyną usunięcia Ottona Kent z funkcji Prefekta Apostolskiego?</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Zaprezentowana 29 października <a href="http://forum.rotria.pl/showthread.php?tid=2232&amp;pid=20255#pid20255" target="_blank" class="mycode_url">robocza biografia </a>z jednej strony miała charakter religijny i w założeniu nie miała być pracą badawczą. Mimo to jeżeli weźmiemy pod uwagę sposób tworzenia dzieła, jego podstawę źródłową i cele (wspomniane pytania badawcze) formułowane przez autora możemy stwierdzić, że mamy do czynienia z popularnonaukową biografią o charakterze historycznym. W tym sensie proces kreacyjny stał się formą uporządkowania wciąż żywej pamięci historycznej, co osobiście uważam za rzecz cenną, oraz popularyzacji zdobytej w jego trakcie wiedzy. </span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Wstępna wersja biografii została poddana pod debatę, w trakcie której ustalono polityczne przyczyny odebrania kandydatowi na Patrona kapelusza kardynalskiego – tym sposobem tworzony tekst nabrał waloru krytycznego, aczkolwiek ostatecznie jego autor usprawiedliwił działania ówczesnego patriarchy Sykstusa III „niewiedzą” milcząc na temat intryg międzynarodowych, o których w trakcie dyskusji wspominał kard. Dreder. Co istotne: podjęto także próbę stworzenia oficjalnego wizerunku Ottona Kenta. W tym celu należało podjąć próbę dotarcia do awatarów, którymi posługiwał się v-zmarły.  </span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Pominę w tym miejscu szczegóły związane z zakończeniem procesu nadania tytuł Patrona Kościoła, co wiąże się już niemal wyłącznie z kwestiami formalno-prawnymi i ceremonialnymi. Wypada jednak zaznaczyć, że wydarzenie spotkało się ze sporym entuzjazmem społeczeństw Rotrii i RON, co dowodzi, że jest to sposób pielęgnacji i utrwalania pamięci zbiorowej służący integracji dwóch państw/instytucji. Prooces stał się okazją do przeprowadzenia działań o charakterze badawczym. Powstały w jego trakcie biogram, a nade wszystko zgromadzony materiał źródłowy może stać się pomocny dla badaczy najnowszych („internetowych) dziejów mikronacyjnych. Wpisują się w potrzebę, o której mówiliśmy na początku roku w trakcie <a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=1505" target="_blank" class="mycode_url">konferencji Ligi Bluszczowej</a>. Ta tendencja powinna być kontynuowana w różnych formach w różnych mikronacjach - w zależności od konkretnych tradycji danego kraju.</span></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Szkice Poleskie]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=2014</link>
			<pubDate>Sat, 10 Oct 2020 13:15:31 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=2014</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: right;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">prof. net. dr h. c. mgr </span></span></span></span></div>
<div style="text-align: right;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Ametyst <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Faradobus</span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Szkice Poleskie</span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Wykłady o najdawniejszych dziejach Polesia</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Drodzy Kuledzy,</span></span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">motywowany potrzebą zbadania przeszłości niektórych regionów naszej Republiki postanowiłem zainaugurować nowy cykl wykładów-rozważań, który roboczo zatytułowałem <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Szkice Poleskie. Wykłady o najdawniejszych dziejach Polesia</span>. W jego ramach będę nieregularnie, ale w miarę możliwości dzielił się z Wami tym, czego udało mi się dowiedzieć na temat różnych wątków z przeszłości środkowego regionu. Nie będę tworzył konkretnego planu, bo nie jest to projekt naukowy. Moim celem jest nie jest stworzenie jakiejś syntezy, co raczej zabawa w mikrohistorię z szerokim wykorzystaniem dorobku archeologii. Z uwagi na moją specjalizację będę się skupiał na epokach dawnych, ale to też nie będzie jakaś sztywna zasada. </span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Pomysł realizował będę tu, na tej auli. Niby nasz wydział ma za zadanie badanie historii najnowszej mikroświata, ale ja zakładam, że zakres jego działalności już wkrótce się poszerzy. Zacznę może od krótkich rozważań natury metodologicznej, to znaczy od czegoś na temat kulisów warsztatu historyka. Zapraszam.</span><br />
<br />
<hr class="mycode_hr" />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Polesie to region nizinny, który jak sama nazwa wskazuje zdominowany jest przez gęste i liczne kompleksy leśne. Do dziś stopień zaludnienia oraz urbanizacji jest tu niewielki, co w kontekście sąsiedztwa większych ośrodków (Wolnograd, Apfelbaumstadt) stanowi pewien paradoks. Historyk zgłębiający najdawniejsze dzieje regionu jest tu w o tyle komfortowej sytuacji, że nie musi snuć mniej lub bardziej prawdopodobnych hipotez z zakresu geografii historycznej - zwarte kompleksy leśne przetrwały bowiem w stanie względnie nienaruszonym i do dziś stanowią naturalne granice miejscowości oraz innych jednostek osadniczych. W przeciwieństwie do innych regionów Republiki Bialeńskiej na terenie Polesia nie ma gór, a pojedyncze wzgórza (z najwyższą Wszywicą, 205 m. n.p.m.) są w istocie rzadkością. Tutejsze wielkie rzeki (Auttera, Czarna) mogły być wyznacznikami podziałów, ale pamiętajmy, że co do zasady nie musiały stanowić przeszkodę w rozwoju osadnictwa tej czy innej grupy.  </span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Ziemie poleskie w kontekście kulturowym bardzo często określane są mianem "jądra bialeńskości", a to z tego względu, że jego mieszkańcy stanowią w sporej mierze ludność autochtoniczną, kultywującą własną, konserwatywną i wciąż hermetyczną kulturę. I znowu może to nas naprowadzić na pewną pułapkę - naiwny badacz mógłby zapewne uznać dzisiejszych Poleszuków za potomków ludzi, którzy zamieszkiwali te ziemie w X albo XII wieku. W rzeczywistości skład etniczny nawet najbardziej niedostępnych, zamkniętych antroporegionów jest skutkiem różnych procesów, takich jak chociażby migracje, więc takie podejście do sprawy byłoby błędem. Równie naiwne byłoby postulowane niekiedy opieranie się na genetyce - tożsamość etniczna albo kulturowa jest bowiem kwestią bardziej stylu życia, a dopiero w drugiej kolejności pochodzenia. Pokazuje to choćby przykład realowych Bułgarów, ludu tureckiego o kulturze stricte słowiańskiej, albo menonitów mieszkających obecnie w Ameryce Południowej, a będących dalekimi potomkami holenderskich osadników zamieszkujących przez wieki polsko-pruskie Kujawy. </span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Równie ostrożnie należy podejść do kwestii wykorzystania współczesnej siatki osadniczej, w tym toponomastyki, w badaniach nad dawną strukturą osadniczą. Oczywiście zdarzyć się może, że jakaś miejscowość jest mniej lub bardziej bezpośrednią sukcesorką osady znanej ze źródeł starożytnych albo średniowiecznych. Znowu jednak nawarstwienie przeróżnych procesów historycznych sprawa, że taka sytuacja nie będzie czymś oczywistym, a wręcz wyjątkiem od reguły. Tu jako ciekawostkę mogę podać realowy przykład obszaru tak zwanych "Grodów Czerwieńskich". Czerwień najczęściej utożsamiany jest z grodziskiem położonym we wsi Czermno, ale bardzo długo nie było to takie oczywiste, co prowadziło do powstawania konkurencyjnych teorii. Pewność uzyskaliśmy stosunkowo niedawno, kiedy to mój realowy promotor wykazał, że ten latopisarski ruski Czerwień został w jednym z młodszych zwodów zapisany jako (tu robocza transliteracja na łacinkę) <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Czermnou</span>. Krótko mówiąc okazało się, że obecna nazwa wsi pochodzi jednak od nazwy grodu. Jest to jednak przypadek wyjątkowy. Ja sam przyglądałem się historii grodu Sutiejsk, który niemal na pewno należy utożsamiać z grodziskiem w realowej wsi Sąsiadka. Nie jest jednak pewne, że nazwa upadłego w XIII wieku ruskiego ośrodka w jakikolwiek sposób wiąże się z obecną lub jedną z dawnych (Sąciska, Sączeska) nazw istniejącej do dziś miejscowości, nawet jeśli te wszystkie nazwy są z pozoru podobne. </span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Stworzenie szkicu historii bialeńskiego Polesia albo opracowania dotyczącego wybranego zagadnienia (dzieje miejsca, szkic dla danego okresu) wymagać będzie sięgnięcia po źródła pisane, które jako takie stanowią podstawę warsztatu historycznego, ale muszą być uzupełnione przez dane archeologiczne i dorobek innych nauk pomocniczych historii. Rzecz jasna największą wagę mają z punktu widzenia badacza te teksty, które pochodzą z czasów w miarę nieodległych od opisywanych wydarzeń - metoda retrogresji, mimo że dopuszczalna, powinna być stosowana z dużą dozą ostrożności. Z drugiej strony źródło najstarsze (a zwłaszcza najstarszy egzemplarz) nie zawsze będzie dla nas tym najbardziej wartościowym (patrz - wspomniany przykład Czermna-Czerwienia). </span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Ze znaleziskami archeologicznymi jest z kolei tak, że są one przede wszystkim świadectwem występowania na danym obszarze pewnych wzorców kulturowych i cywilizacyjnych, a nade wszystko dokumentem kontaktów badanej społeczności z różnymi częściami świata, wyznacznikiem przepływu wspomnianych wzorców. Dopiero w dalszej kolejności należy je postrzegać jako dowód na taką czy inną przynależność etniczną albo polityczną. Jak słusznie zauważył kiedyś mój realowy znajomy, profesor moskiewskiej Wyższej Szkoły Ekonomicznej Igor Danilewskij - historycy często oczekują od archeologów, że wprost utożsamią jakiś przedmiot albo kulturę z organizmem/wspólnotą znaną ze źródeł (czytamy o Dregowiczanach, więc chcemy ich rzecz jasna znaleźć). Tymczasem archeolog będzie opisywał dajmy na to kulturę pucharów lejkowatych, a nie ślady po Bułgarach czy Polanach, jak tego by chciał historyk. Należyte wykorzystanie danych archeologicznych to kwestia wspólnej pracy kilku dyscyplin. </span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Na koniec uwaga terminologiczna. Opisując wspólnoty z epok dawnych bardzo często i chętnie używamy w gruncie rzeczy roboczych i ogólnych pojęć takich jak "plemię" czy "związek plemienny". Należy zadać sobie pytanie - co przez te terminy rozumiemy? Mam wrażenie, że zbyt bezrefleksyjnie tworzymy z ich pomocą mapy "protopaństw" ze ściśle wykształconymi granicami, na siłę szukamy śladów Lahazydów czy innych Bużan. Jak podkreślił niedawno realowy uczony Krzysztof Fokt: <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Pobarane mogli istnieć przez 23 lata i liczyć 42 osoby i nic nie pozostawić po sobie, ani jednego znanego stanowiska archeologicznego – a mimo to trafić do jedynego znanego źródła, w jakim byli wzmiankowani, jeśli tylko oddawali pół donicy miodu i cztery skórki wiewiórcze księciu praskiemu</span>. Jeszcze inne wspólnoty mogły być sztucznym wymysłem autora źródła i właśnie z tego względu badając dawny tekst należy zawsze mieć na uwadze potencjalną strategię narracyjną oraz kontekst powstania. </span></div>
<br />
Tymi zasadami i założeniami będę się chciał kierować w trakcie moich prac.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: right;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-size: x-small;" class="mycode_size">prof. net. dr h. c. mgr </span></span></span></span></div>
<div style="text-align: right;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Ametyst <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Faradobus</span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Szkice Poleskie</span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Wykłady o najdawniejszych dziejach Polesia</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Drodzy Kuledzy,</span></span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">motywowany potrzebą zbadania przeszłości niektórych regionów naszej Republiki postanowiłem zainaugurować nowy cykl wykładów-rozważań, który roboczo zatytułowałem <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Szkice Poleskie. Wykłady o najdawniejszych dziejach Polesia</span>. W jego ramach będę nieregularnie, ale w miarę możliwości dzielił się z Wami tym, czego udało mi się dowiedzieć na temat różnych wątków z przeszłości środkowego regionu. Nie będę tworzył konkretnego planu, bo nie jest to projekt naukowy. Moim celem jest nie jest stworzenie jakiejś syntezy, co raczej zabawa w mikrohistorię z szerokim wykorzystaniem dorobku archeologii. Z uwagi na moją specjalizację będę się skupiał na epokach dawnych, ale to też nie będzie jakaś sztywna zasada. </span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Pomysł realizował będę tu, na tej auli. Niby nasz wydział ma za zadanie badanie historii najnowszej mikroświata, ale ja zakładam, że zakres jego działalności już wkrótce się poszerzy. Zacznę może od krótkich rozważań natury metodologicznej, to znaczy od czegoś na temat kulisów warsztatu historyka. Zapraszam.</span><br />
<br />
<hr class="mycode_hr" />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Polesie to region nizinny, który jak sama nazwa wskazuje zdominowany jest przez gęste i liczne kompleksy leśne. Do dziś stopień zaludnienia oraz urbanizacji jest tu niewielki, co w kontekście sąsiedztwa większych ośrodków (Wolnograd, Apfelbaumstadt) stanowi pewien paradoks. Historyk zgłębiający najdawniejsze dzieje regionu jest tu w o tyle komfortowej sytuacji, że nie musi snuć mniej lub bardziej prawdopodobnych hipotez z zakresu geografii historycznej - zwarte kompleksy leśne przetrwały bowiem w stanie względnie nienaruszonym i do dziś stanowią naturalne granice miejscowości oraz innych jednostek osadniczych. W przeciwieństwie do innych regionów Republiki Bialeńskiej na terenie Polesia nie ma gór, a pojedyncze wzgórza (z najwyższą Wszywicą, 205 m. n.p.m.) są w istocie rzadkością. Tutejsze wielkie rzeki (Auttera, Czarna) mogły być wyznacznikami podziałów, ale pamiętajmy, że co do zasady nie musiały stanowić przeszkodę w rozwoju osadnictwa tej czy innej grupy.  </span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Ziemie poleskie w kontekście kulturowym bardzo często określane są mianem "jądra bialeńskości", a to z tego względu, że jego mieszkańcy stanowią w sporej mierze ludność autochtoniczną, kultywującą własną, konserwatywną i wciąż hermetyczną kulturę. I znowu może to nas naprowadzić na pewną pułapkę - naiwny badacz mógłby zapewne uznać dzisiejszych Poleszuków za potomków ludzi, którzy zamieszkiwali te ziemie w X albo XII wieku. W rzeczywistości skład etniczny nawet najbardziej niedostępnych, zamkniętych antroporegionów jest skutkiem różnych procesów, takich jak chociażby migracje, więc takie podejście do sprawy byłoby błędem. Równie naiwne byłoby postulowane niekiedy opieranie się na genetyce - tożsamość etniczna albo kulturowa jest bowiem kwestią bardziej stylu życia, a dopiero w drugiej kolejności pochodzenia. Pokazuje to choćby przykład realowych Bułgarów, ludu tureckiego o kulturze stricte słowiańskiej, albo menonitów mieszkających obecnie w Ameryce Południowej, a będących dalekimi potomkami holenderskich osadników zamieszkujących przez wieki polsko-pruskie Kujawy. </span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Równie ostrożnie należy podejść do kwestii wykorzystania współczesnej siatki osadniczej, w tym toponomastyki, w badaniach nad dawną strukturą osadniczą. Oczywiście zdarzyć się może, że jakaś miejscowość jest mniej lub bardziej bezpośrednią sukcesorką osady znanej ze źródeł starożytnych albo średniowiecznych. Znowu jednak nawarstwienie przeróżnych procesów historycznych sprawa, że taka sytuacja nie będzie czymś oczywistym, a wręcz wyjątkiem od reguły. Tu jako ciekawostkę mogę podać realowy przykład obszaru tak zwanych "Grodów Czerwieńskich". Czerwień najczęściej utożsamiany jest z grodziskiem położonym we wsi Czermno, ale bardzo długo nie było to takie oczywiste, co prowadziło do powstawania konkurencyjnych teorii. Pewność uzyskaliśmy stosunkowo niedawno, kiedy to mój realowy promotor wykazał, że ten latopisarski ruski Czerwień został w jednym z młodszych zwodów zapisany jako (tu robocza transliteracja na łacinkę) <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Czermnou</span>. Krótko mówiąc okazało się, że obecna nazwa wsi pochodzi jednak od nazwy grodu. Jest to jednak przypadek wyjątkowy. Ja sam przyglądałem się historii grodu Sutiejsk, który niemal na pewno należy utożsamiać z grodziskiem w realowej wsi Sąsiadka. Nie jest jednak pewne, że nazwa upadłego w XIII wieku ruskiego ośrodka w jakikolwiek sposób wiąże się z obecną lub jedną z dawnych (Sąciska, Sączeska) nazw istniejącej do dziś miejscowości, nawet jeśli te wszystkie nazwy są z pozoru podobne. </span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Stworzenie szkicu historii bialeńskiego Polesia albo opracowania dotyczącego wybranego zagadnienia (dzieje miejsca, szkic dla danego okresu) wymagać będzie sięgnięcia po źródła pisane, które jako takie stanowią podstawę warsztatu historycznego, ale muszą być uzupełnione przez dane archeologiczne i dorobek innych nauk pomocniczych historii. Rzecz jasna największą wagę mają z punktu widzenia badacza te teksty, które pochodzą z czasów w miarę nieodległych od opisywanych wydarzeń - metoda retrogresji, mimo że dopuszczalna, powinna być stosowana z dużą dozą ostrożności. Z drugiej strony źródło najstarsze (a zwłaszcza najstarszy egzemplarz) nie zawsze będzie dla nas tym najbardziej wartościowym (patrz - wspomniany przykład Czermna-Czerwienia). </span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Ze znaleziskami archeologicznymi jest z kolei tak, że są one przede wszystkim świadectwem występowania na danym obszarze pewnych wzorców kulturowych i cywilizacyjnych, a nade wszystko dokumentem kontaktów badanej społeczności z różnymi częściami świata, wyznacznikiem przepływu wspomnianych wzorców. Dopiero w dalszej kolejności należy je postrzegać jako dowód na taką czy inną przynależność etniczną albo polityczną. Jak słusznie zauważył kiedyś mój realowy znajomy, profesor moskiewskiej Wyższej Szkoły Ekonomicznej Igor Danilewskij - historycy często oczekują od archeologów, że wprost utożsamią jakiś przedmiot albo kulturę z organizmem/wspólnotą znaną ze źródeł (czytamy o Dregowiczanach, więc chcemy ich rzecz jasna znaleźć). Tymczasem archeolog będzie opisywał dajmy na to kulturę pucharów lejkowatych, a nie ślady po Bułgarach czy Polanach, jak tego by chciał historyk. Należyte wykorzystanie danych archeologicznych to kwestia wspólnej pracy kilku dyscyplin. </span><br />
<br />
<span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Na koniec uwaga terminologiczna. Opisując wspólnoty z epok dawnych bardzo często i chętnie używamy w gruncie rzeczy roboczych i ogólnych pojęć takich jak "plemię" czy "związek plemienny". Należy zadać sobie pytanie - co przez te terminy rozumiemy? Mam wrażenie, że zbyt bezrefleksyjnie tworzymy z ich pomocą mapy "protopaństw" ze ściśle wykształconymi granicami, na siłę szukamy śladów Lahazydów czy innych Bużan. Jak podkreślił niedawno realowy uczony Krzysztof Fokt: <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Pobarane mogli istnieć przez 23 lata i liczyć 42 osoby i nic nie pozostawić po sobie, ani jednego znanego stanowiska archeologicznego – a mimo to trafić do jedynego znanego źródła, w jakim byli wzmiankowani, jeśli tylko oddawali pół donicy miodu i cztery skórki wiewiórcze księciu praskiemu</span>. Jeszcze inne wspólnoty mogły być sztucznym wymysłem autora źródła i właśnie z tego względu badając dawny tekst należy zawsze mieć na uwadze potencjalną strategię narracyjną oraz kontekst powstania. </span></div>
<br />
Tymi zasadami i założeniami będę się chciał kierować w trakcie moich prac.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[[AM3] Pasjonarni przywódcy. Andrzej Swarzewski]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=1753</link>
			<pubDate>Mon, 01 Jun 2020 19:13:41 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=1753</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Pasjonarni przywódcy. </span></span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Andrzej Swarzewski.</span></span><br />
 <br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">            W wykładzie 14. podjąłem temat pasjonarności na podstawie teorii Lwa Gumilowa. Niniejszy artykuł, zgodnie z tematem trzeciego wydania, dotyczy pasjonarności wśród przywódców państw wirtualnych, zarówno monarchów, jak i opisywanych w jednym z powyższych artykułów przywódców demokratycznych obu typów: prezydentów-wodzów i prezydentów-urzędników. Pasjonariusze według mojej definicji są to ludzie ambitni i energiczni, którzy realizują się poprzez dokonywanie rzeczy trudnych. JE Helwetyk Romański wysunął kontrpropozycję definicji i zaproponował, by za pasjonariuszy uznawać „osoby, które podejmują wysiłek znacznie przewyższający innych obywateli”. Zastanówmy się, jak mają się te ujęcia do przywódców państw wirtualnych.</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">            Zacznijmy od podziału przywódców na dwa typy. Czytając artykuł Karla von Schwarzengraua, już po napisaniu swojego pierwszego tekstu, zauważyłem, że nasza typologia jest nadzwyczajnie podobna. Moim przywódcy-wodzowie to jego przywódcy autokratyczno-patriarchalni, zaś moi przywódcy-urzędnicy są w jego ujęciu przywódcami demoliberalnymi. Fakt, że niezależnie od siebie doszliśmy do zbliżonych wniosków potwierdza, że podział ten ma odzwierciedlenie w empirii. Jak mają się te dwa podstawowe typy do pasjonarności? Różnią się zarówno stopniem energii pasjonarnej, jak i jej ukierunkowaniem. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">            Przywódcy-wodzowie są osobami ambitnymi i energicznymi. Ambitnymi, ponieważ postawili przed sobą trudne zadanie zarządzania państwem w trudnym czasie jego rozwoju, biorąc na siebie ciężar obrony jego istnienia i niezależności. Energicznymi, bo musieli wykazać się przed współobywatelami, aby to właśnie ich uznano za charyzmatycznych liderów. Chcą dokonać rzeczy trudnej, mianowicie zwyciężyć pozornie fatalistyczny pojedynek z siłami entropii rozrywającymi ich ojczyznę. Spełniają także definicję JE Romańskiego, pracują ciężej od większości lub nawet wszystkich obywateli, aby podźwignąć kraj z kryzysu i swoim przykładem głosić ideał pracy i aktywizmu. Tak wygląda obraz idealny przywódców autokratyczno-patriarchalnych. W rzeczywistości silni przywódcy nie są nieomylni i nie mają nieograniczonych zasobów energii pasjonarnej. Stawiam jednak tezę, iż tym lepszy przywódca-wódz, im bardziej wykazuje się w swoim sprawowaniu urzędu głowy państwa pasjonarnością. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">            Przywódcy-urzędnicy obejmują władzę w innych okolicznościach. Spokojnie rozwijający się kraj musi mieć w swoich szeregach przynajmniej kilku pasjonariuszy, nawet jeśli nie typu idealnego, dokładnie spełniających definicję, to przynajmniej wykazujących jakiś stopień energii pasjonarnej. Przywódca demoliberalny nie musi być pasjonariuszem, jego rolą jest wykonywanie swoich konstytucyjnych obowiązków oraz łagodzenie konfliktów pomiędzy najbardziej energicznymi i ambitnymi obywatelami, aby ich walka nie zburzyła istniejącego ładu. Niekiedy realizacja ambitnego programu wyborczego wymaga znacznego wysiłku, nigdy jednak nie jest do tego potrzeba zdolna do kreacji nowego ładu. Wręcz przeciwnie, zbyt ambitny przywódca mógłby zostać uznany za wroga republiki i odwołany z urzędu. Z kolei konflikty zbyt pasjonarnego przywódcy z obywatelami-pasjonariuszami mogłyby zachwiać pozycją prezydenta i osłabić jej prestiż. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">            Trzeba pamiętać, że oba typy przywódców są skrajnościami. Przywódca-wódz i przywódca-urzędnik należą do pewnego kontinuum i pomiędzy nimi pojawiają się liczne stany przejściowe. Zaryzykuję hipotezę, która wymaga dalszych studiów, że im bardziej głowa państwa zbliża się do typu przywódcy-wodza, tym bardziej rośnie jej pasjonarność. „Ekstremalnie pasjonarny” wódz rzeczywiście może rozsadzić demokrację i wprowadzić system zapewniający mu pełnię władzy. „Minimalnie pasjonarny” prezydent z kolei jest zagrożeniem dla istnienia państwa, bo nie jest w stanie zapewnić mu stabilności, a sobie szacunku koniecznego dla rządzenia. Gdy prezydent nie ma władzy, rządzą koterie i alternatywne ośrodki władzy. Jeżeli żaden z obywateli-pasjonariuszy nie przejmie pałacu, może to oznaczać, że kraj znajduje się w schyłkowej fazie etnogenezy. </span></div>
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">            Podsumowując, przywódca musi charakteryzować się pewnym stopniem pasjonarności, tym większym, im więcej oczekuje od niego społeczeństwo i sytuacja w której znajduje się rządzone przezeń państwo. Dążyć należy raczej do starogreckiego „złotego środka”, niż do niebezpiecznych dla państwa skrajności. Kilka miesięcy temu rozmawiałem z mandragorem Pupką na zbliżony temat (choć bez specjalistycznej terminologii) i doszliśmy do wniosku, że aktywnościowy „orgazm” prowadzi do wyczerpania i przemęczenia materiału, a w konsekwencji do marazmu. Prezydent powinien więc być pasjonariuszem, ale mądrym, mierzącym siły na zamiary i potrafiącym ustrzec się przed wypaleniem. </span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Pasjonarni przywódcy. </span></span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Andrzej Swarzewski.</span></span><br />
 <br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">            W wykładzie 14. podjąłem temat pasjonarności na podstawie teorii Lwa Gumilowa. Niniejszy artykuł, zgodnie z tematem trzeciego wydania, dotyczy pasjonarności wśród przywódców państw wirtualnych, zarówno monarchów, jak i opisywanych w jednym z powyższych artykułów przywódców demokratycznych obu typów: prezydentów-wodzów i prezydentów-urzędników. Pasjonariusze według mojej definicji są to ludzie ambitni i energiczni, którzy realizują się poprzez dokonywanie rzeczy trudnych. JE Helwetyk Romański wysunął kontrpropozycję definicji i zaproponował, by za pasjonariuszy uznawać „osoby, które podejmują wysiłek znacznie przewyższający innych obywateli”. Zastanówmy się, jak mają się te ujęcia do przywódców państw wirtualnych.</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">            Zacznijmy od podziału przywódców na dwa typy. Czytając artykuł Karla von Schwarzengraua, już po napisaniu swojego pierwszego tekstu, zauważyłem, że nasza typologia jest nadzwyczajnie podobna. Moim przywódcy-wodzowie to jego przywódcy autokratyczno-patriarchalni, zaś moi przywódcy-urzędnicy są w jego ujęciu przywódcami demoliberalnymi. Fakt, że niezależnie od siebie doszliśmy do zbliżonych wniosków potwierdza, że podział ten ma odzwierciedlenie w empirii. Jak mają się te dwa podstawowe typy do pasjonarności? Różnią się zarówno stopniem energii pasjonarnej, jak i jej ukierunkowaniem. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">            Przywódcy-wodzowie są osobami ambitnymi i energicznymi. Ambitnymi, ponieważ postawili przed sobą trudne zadanie zarządzania państwem w trudnym czasie jego rozwoju, biorąc na siebie ciężar obrony jego istnienia i niezależności. Energicznymi, bo musieli wykazać się przed współobywatelami, aby to właśnie ich uznano za charyzmatycznych liderów. Chcą dokonać rzeczy trudnej, mianowicie zwyciężyć pozornie fatalistyczny pojedynek z siłami entropii rozrywającymi ich ojczyznę. Spełniają także definicję JE Romańskiego, pracują ciężej od większości lub nawet wszystkich obywateli, aby podźwignąć kraj z kryzysu i swoim przykładem głosić ideał pracy i aktywizmu. Tak wygląda obraz idealny przywódców autokratyczno-patriarchalnych. W rzeczywistości silni przywódcy nie są nieomylni i nie mają nieograniczonych zasobów energii pasjonarnej. Stawiam jednak tezę, iż tym lepszy przywódca-wódz, im bardziej wykazuje się w swoim sprawowaniu urzędu głowy państwa pasjonarnością. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">            Przywódcy-urzędnicy obejmują władzę w innych okolicznościach. Spokojnie rozwijający się kraj musi mieć w swoich szeregach przynajmniej kilku pasjonariuszy, nawet jeśli nie typu idealnego, dokładnie spełniających definicję, to przynajmniej wykazujących jakiś stopień energii pasjonarnej. Przywódca demoliberalny nie musi być pasjonariuszem, jego rolą jest wykonywanie swoich konstytucyjnych obowiązków oraz łagodzenie konfliktów pomiędzy najbardziej energicznymi i ambitnymi obywatelami, aby ich walka nie zburzyła istniejącego ładu. Niekiedy realizacja ambitnego programu wyborczego wymaga znacznego wysiłku, nigdy jednak nie jest do tego potrzeba zdolna do kreacji nowego ładu. Wręcz przeciwnie, zbyt ambitny przywódca mógłby zostać uznany za wroga republiki i odwołany z urzędu. Z kolei konflikty zbyt pasjonarnego przywódcy z obywatelami-pasjonariuszami mogłyby zachwiać pozycją prezydenta i osłabić jej prestiż. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">            Trzeba pamiętać, że oba typy przywódców są skrajnościami. Przywódca-wódz i przywódca-urzędnik należą do pewnego kontinuum i pomiędzy nimi pojawiają się liczne stany przejściowe. Zaryzykuję hipotezę, która wymaga dalszych studiów, że im bardziej głowa państwa zbliża się do typu przywódcy-wodza, tym bardziej rośnie jej pasjonarność. „Ekstremalnie pasjonarny” wódz rzeczywiście może rozsadzić demokrację i wprowadzić system zapewniający mu pełnię władzy. „Minimalnie pasjonarny” prezydent z kolei jest zagrożeniem dla istnienia państwa, bo nie jest w stanie zapewnić mu stabilności, a sobie szacunku koniecznego dla rządzenia. Gdy prezydent nie ma władzy, rządzą koterie i alternatywne ośrodki władzy. Jeżeli żaden z obywateli-pasjonariuszy nie przejmie pałacu, może to oznaczać, że kraj znajduje się w schyłkowej fazie etnogenezy. </span></div>
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">            Podsumowując, przywódca musi charakteryzować się pewnym stopniem pasjonarności, tym większym, im więcej oczekuje od niego społeczeństwo i sytuacja w której znajduje się rządzone przezeń państwo. Dążyć należy raczej do starogreckiego „złotego środka”, niż do niebezpiecznych dla państwa skrajności. Kilka miesięcy temu rozmawiałem z mandragorem Pupką na zbliżony temat (choć bez specjalistycznej terminologii) i doszliśmy do wniosku, że aktywnościowy „orgazm” prowadzi do wyczerpania i przemęczenia materiału, a w konsekwencji do marazmu. Prezydent powinien więc być pasjonariuszem, ale mądrym, mierzącym siły na zamiary i potrafiącym ustrzec się przed wypaleniem. </span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[[AM3] Jaki przywódca? Tarsycjusz Operar.]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=1752</link>
			<pubDate>Mon, 01 Jun 2020 19:12:21 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=1752</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Jaki przywódca? Tarsycjusz Operar. <br />
</span></span><br />
 <br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">W tym artykule pragnę przedstawić fragment mojego poglądu w kontekście tematu przewodniego trzeciego wydania Acta Microsophica.</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Przywódcy państw są tymi, od których zależy przyszłość mikroświata. Odpowiednie przywództwo w kraju zyskuje więcej obywateli i prowadzi ich do większej aktywności. Tak jak nie ma dwóch takich samych mikronacji, tak nie ma dwóch identycznych liderów. Przywódca jest ściśle związany ze swoimi obywatelami. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Skoro zatem przywódca jest tak niezwykle ważny, dla kraju, to można śmiało powiedzieć, że aby dobrze pełnić tą funkcję, potrzeba określonych cech i kompetencji. Głowa państwa z prawdziwego zdarzenia to która, pociągnie za sobą naród, jednocześnie pracując wraz z nim i pozostałymi członkami administracji państwowej nad budową coraz lepszych standardów.</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Z tego względu przywódca państwa powinien być pracowity. Podobnie jak w firmie – zawsze menadżer robi większą pracę niż osoby u niego zatrudnione. Lider powinien być wzorowym obywatelem, który daje świadectwo nie tylko przed swoim narodem, ale i na arenie międzynarodowej. Przywódca nie spocznie, tylko ciągle szuka nowych propozycji i rozwiązań. Dlatego też, osoba, która, która ubiega się o takie stanowisko lub już na nim jest powinna pamiętać, żeby patrzeć w przyszłość i nie poddając się śmiało w nią wkraczać ze swoim ludem. Trudno wyobrazić sobie przywódcę, który choćby wykazywał wielkie zaangażowanie, nie wierzy w to co robi.</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Cechy, które powinien mieć przywódca to samokontrola emocjonalna oraz samoświadomość. Samoświadomość, jako umiejętność odczytywania własnych emocji, a samokontrola jako zdolność do panowania na owymi emocjami a także reakcjami. Świadomość własnych uczuć umożliwia lepszy kontakt z ludźmi, co więcej – pozwala na pewniejsze działania i postawienie się w roli obywatela, by lepiej zrozumieć dany problem. Zdarza się, że wskutek nagłego przypływu emocji liderzy podejmują nieprzemyślane decyzje, które często są szkodliwe dla społeczeństwa i wywołują niepotrzebny nieład. </span></div>
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Na koniec do przymiotów przywódcy zaliczam również fuzję realizmu i optymizmu. Mimo tego, że został wymieniony jako ostatni stanowi on podstawę do większości wyżej wymienionych cech. Lider powinien znać obie strony ewentualnego konfliktu, dostrzegać dobre i złe strony rozwiązania i brać pod uwagę każdy głos, lecz bez względu na sytuację powinien wierzyć we właściwy kierunek państwa, którym kieruje.</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">Jaki przywódca? Tarsycjusz Operar. <br />
</span></span><br />
 <br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">W tym artykule pragnę przedstawić fragment mojego poglądu w kontekście tematu przewodniego trzeciego wydania Acta Microsophica.</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Przywódcy państw są tymi, od których zależy przyszłość mikroświata. Odpowiednie przywództwo w kraju zyskuje więcej obywateli i prowadzi ich do większej aktywności. Tak jak nie ma dwóch takich samych mikronacji, tak nie ma dwóch identycznych liderów. Przywódca jest ściśle związany ze swoimi obywatelami. </span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Skoro zatem przywódca jest tak niezwykle ważny, dla kraju, to można śmiało powiedzieć, że aby dobrze pełnić tą funkcję, potrzeba określonych cech i kompetencji. Głowa państwa z prawdziwego zdarzenia to która, pociągnie za sobą naród, jednocześnie pracując wraz z nim i pozostałymi członkami administracji państwowej nad budową coraz lepszych standardów.</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Z tego względu przywódca państwa powinien być pracowity. Podobnie jak w firmie – zawsze menadżer robi większą pracę niż osoby u niego zatrudnione. Lider powinien być wzorowym obywatelem, który daje świadectwo nie tylko przed swoim narodem, ale i na arenie międzynarodowej. Przywódca nie spocznie, tylko ciągle szuka nowych propozycji i rozwiązań. Dlatego też, osoba, która, która ubiega się o takie stanowisko lub już na nim jest powinna pamiętać, żeby patrzeć w przyszłość i nie poddając się śmiało w nią wkraczać ze swoim ludem. Trudno wyobrazić sobie przywódcę, który choćby wykazywał wielkie zaangażowanie, nie wierzy w to co robi.</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Cechy, które powinien mieć przywódca to samokontrola emocjonalna oraz samoświadomość. Samoświadomość, jako umiejętność odczytywania własnych emocji, a samokontrola jako zdolność do panowania na owymi emocjami a także reakcjami. Świadomość własnych uczuć umożliwia lepszy kontakt z ludźmi, co więcej – pozwala na pewniejsze działania i postawienie się w roli obywatela, by lepiej zrozumieć dany problem. Zdarza się, że wskutek nagłego przypływu emocji liderzy podejmują nieprzemyślane decyzje, które często są szkodliwe dla społeczeństwa i wywołują niepotrzebny nieład. </span></div>
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Na koniec do przymiotów przywódcy zaliczam również fuzję realizmu i optymizmu. Mimo tego, że został wymieniony jako ostatni stanowi on podstawę do większości wyżej wymienionych cech. Lider powinien znać obie strony ewentualnego konfliktu, dostrzegać dobre i złe strony rozwiązania i brać pod uwagę każdy głos, lecz bez względu na sytuację powinien wierzyć we właściwy kierunek państwa, którym kieruje.</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[[PRZEDRUK Z DREAMLANDU] Najstarsze dzieje Dreamlandu]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=1641</link>
			<pubDate>Sat, 25 Apr 2020 19:01:28 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=1641</guid>
			<description><![CDATA[<a href="https://forum.dreamland.net.pl/viewtopic.php?f=763&amp;t=11414&amp;p=84328#p84328" target="_blank" class="mycode_url">Nowy wykład.</a><br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Szanowni Państwo,</span><br />
</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Królestwo Dreamlandu jest najstarszą nieprzerwanie istniejącą mikronacją. Jego powstanie wyznacza początek epoki archaicznej. W tym wykładzie zajmiemy się właśnie tą epoką, a więc okresem oo powstania Królestwa Dreamlandu do powstania Księstwa Sarmacji i Królestwa Scholandii. W odróżnieniu od poprzedniego tematu, historycy mają znacznie bogatsze informacje. Nie oznacza to jednak, że wszystkie one są całkowicie bezstronne. Nie znamy relacji z państw innych niż Dreamland. Jak dowiedziałem się podczas publicznej kwerendy, nie zachowała się też lista dyskusyjna sprzed 2001/2002 r. Wielka Księga Dreamlandu, choć jest dziełem wartościowym i dobrze świadczy o okresie panowania eMBe (od lutego 2002 do lutego 2004 (1)), kiedy to została wydana(2) , została napisana z myślą o potomnych, a więc siłą rzeczy przedstawia określoną narrację. To problem wszystkich kronik. Na szczęście mamy też źródła bezpośrednia. Cieszmy się więc z tego, co mamy.</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Królestwo Dreamlandu powstało 1 sierpnia 1998 r., choć przygotowania do jego oficjalnego proklamowania trwały już w czerwcu i lipcu. Notowany od września przyrost demograficzny wiązany jest z rozpoczęciem roku szkolnego, co świadczy o wieku dużej części uczestników projektu u jego początków. Założycielem i królem, a także głównym autorem strony Królestwa był TomBond.(3)</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Dreamland nie miał z góry określonego terytorium. Początkowo miał być pojedynczym miastem, później próbowano zaadaptować mapę Australii (powstały wówczas cztery prowincje: Furlandia, Morland, Blacklock i Memphis, istniała też Domena Królewska). W 1999 r. przyjęto kształt Europy, a do dotychczas istniejących prowincji dołączono Webland i Antykland. W sierpniu 2000 r. utworzono nową, istniejącą do dziś mapę, likwidując Memphis i Antykland. W marcu 2001 Domena Królewska została przemianowana na Solardię. Rok później Blacklock stał się Surmalą.(4) Większy problem stanowiło obliczenie powierzchni państwa, ponieważ oficjalną jednostkę (łan) dowolnie przeliczano na miary realne.(5)</span></span><br />
<br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Działalność Dreamlandu prowadzona była na licznych listach dyskusyjnych (yahoo, „polski hydepark”), w tym tematycznych i prowincjonalnych, z których większość pozostawała nieaktywna. Od początku występował problem spamu. Od 2000 r. obywatele spotykali się na IRC, gdzie prowadzono też obrady parlamentu. W 2002 r. powstała lista dyskusyjna na stronie głównej KD, jednak nie zdołała wyprzeć list mailowych.(6)</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Początkowo KD było monarchią absolutną, jednak nawet wtedy rządzone przez namiestników prowincje cieszyły się pewną autonomią. Rolę rządu pełniła Rada Prytanów. Poszczególni Prytanowie odpowiadali za kulturę, sztukę i naukę, gospodarkę i ekonomię, sprawiedliwość i bezpieczeństwo, komunikację i informację, strategię, dyplomację i strategię rozwoju. Istniał też organ Trybuna Spraw Obywatelskich oraz Rada Namiestnicza.(7)</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Stopniowa demokratyzacja Dreamlandu została uwieńczona Konstytucją Najjaśniejszego Królestwa Dreamland z 13 sierpnia 2000 r. Konstytucję ogłaszał „z woli Boga i Narodu” król wraz ze stanami. Dreamland stawał się monarchią konstytucyjną, której władza opierała się na trójpodziale władzy. Organem ustawodawczym był jednoizbowy Parlament (Senat). Połowę senatorów mógł mianować król (mógł również ograniczyć się do 1/3 składu), zaś druga połowa była wybierana w wyborach powszechnych. Weto królewskie mogło być odrzucone większością 2/3 głosów. Władzę wykonawczą sprawował Król i mianowany przez niego według własnej woli Premier. Sąd Najwyższy składał się z przedstawicieli Króla, Premiera i Senatu (po jednym). Król sprawował też kontrolę nad wojskiem oraz powoływał namiestników. Ogłoszenie referendum także zależało od monarchy, podobnie jak nadawanie obywatelstw. Król mógł nawet samodzielnie wprowadzić stan wyjątkowy w czasie którego sprawował pełnię władzy. Chociaż obywatele byli równi wobec prawa, król mógł mianować wybranych w skład szlachty i wyodrębnionej z niej arystokracji. Umożliwiono działanie partiom politycznym. Namiestnicy prowincji automatycznie wchodzili w skład senatu i mogli pobierać podatki od swoich mieszkańców.(8) Brzmienie Konstytucji świadczy jasno o tym, że król dalej miał prawo do rządów niemal absolutnych, gdyby tylko coś poszło nie po jego myśli. Z pewnością nie wprowadzała „w pełni demokratycznych zasad funkcjonowania państwa”, jak chciałby autor Historii Dreamlandu 1998-2000.(9)</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">W lipcu 2000 r. wybory parlamentarne zwyciężyła Dreamlandzka Partia Monarchistyczna, opozycję parlamentarną tworzyły natomiast partie Uzasadnionego Optymizmu oraz Naukowców i Artystów. W marcu 2001 r. odbyły się drugie wybory, które ponownie zwyciężyli monarchiści (otrzymując dwa mandaty), a oprócz nich do Parlamentu dostali się przedstawiciele Dreamlandzkiej Partii Umiarkowanego Optymizmu, Dreamlandzkiej Partii Demokratycznej i Dreamlandzkiej Partii Sukcesu. Była to niezwykle aktywna kadencja, w czasie której przyjęto wiele ustaw, z nową konstytucją (z 14 kwietnia 2001 r.) na czele. Kolejną konstytucję uchwalono 1 lipca 2002 r.(10)</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Walutą od początku był dream. Obywatele mogli zakładać firmy (a namiestnicy nakładać podatki, jak czytamy w Konstytucji). Pierwszym bankiem ręcznie sterował król, przelewów dokonywano poprzez e-mail. Następnie dążono do urealnienia gospodarki, a co to wówczas oznaczało, najlepiej wyjaśni sama Wielka Księga: „Opierał się on [projekt] na wydobyciu różnych surowców naturalnych przez zakłady przemysłu wydobywczego i rolnictwa oraz na narzuceniu minimalnych kosztów materiałowych firmom i kosztów żywności mieszkańcom”. W Dreamlandzie rozwijała się też kultura i tworzył poeta Hammet. Samorządy miały służyć motywowaniu obywateli do większej aktywności. Różniły się od siebie klimatem, pozwalały ambitnym jednostkom na wykazanie się kreatywnością.(11)</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Od 2000 r. działał Centralny Bank Dreamlandu oraz Centralny System Bankowy, który był rozwiązaniem niezwykle innowacyjnym. W 2002 r. powstał Polski Wirtualny System Bankowy.(12)</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Skoro Dreamland był pierwszą (według Pavla) lub drugą (licząc Evilstone) mikronacją, ciekawą jest kwestia, które państwo było następne. W listopadzie 1998 r. powstała Raflandia, która już w grudniu nawiązała (nieoficjalne) stosunki z Dreamladem. Kraj ten do pewnego stopnia wzorować się miał na Królestwie. Dochodziło do napięć międzypaństwowych, a nawet szpiegostwa. Państwo przestało istnieć pod koniec 2000 r.(13) Sam RafRaf twierdził, że o Dreamlandzie dowiedział się dopiero kilka miesięcy po utworzeniu swojego państwa. W Raflandii istniała prasa, uniwersytet, kancelaria prawna. Pierwszymi obywatelami byli koledzy z klasy założyciela państwa (podobnie jak w Dreamlandzie). Działanie państwa było doraźne, konstytucja nigdy nie weszła w życie, a ministerstwa odsadzano za pomocą konkursów.(14)</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Aż do 2001 r. nie istniały inne niż Dreamland i Raflandia państwa. Wszystkie próby ich założenia kończyły się niepowodzeniem. Funkcjonował Klub RP, ale nie był stricte mikronacją. Braki w polityce zagranicznej kompensowano sobie konfliktami wewnętrznymi między prowincjami. Rok 2000 przyniósł kryzys ówczesnego mikroświata (upadek Raflandii i kryzys aktywności w Dreamlandzie), jednak już w 2001 r. nastąpił boom aktywnościowy.(15) Jednak nie wszystkie konflikty wewnętrzne były elementem narracji. W 2000 r. w czasie nieobecności króla, część obywateli próbowała przeprowadzić rewolucję, występując nawet o hasła do serwera Dreamlandu. Poważne konflikty występowały także w 2001 r. i przeszły do historii jako rewolucja namiestników. Koniec końców, król wprowadził stan wyjątkowy i ogłosił 15 sierpnia Traktat Federacyjny Królestwa Dreamlandu, który nadawał prowincjom większą swobodę i miał zapewnić państwu stabilizację. Przyczyną problemów była także niska aktywność monarchy.(16)</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">W grudniu 2000 r. Dreamland rozpoczął promocję swojego państwa na większą skalę. Rozsyłano reklamy pocztą elektroniczną, TomBond udzielił wywiadu „Gazecie Wyborczej” i „Agorze”. Politykę promocji prowadziły później także inne państwa. (17)</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Już w epoce archaicznej w Dreamlandzie rozwijała się giełda, czasopisma o różnej tematyce, literatura (powstały nawet biblioteki i wydawnictwa), sztuki plastyczne, nauka oraz liczne sporty. (18) Zdaje się, że okres od 2001 r. był niezwykle aktywny i bogaty w wydarzenia. Odnoszę wrażenie, że działo się zdecydowanie więcej niż w obecnym mikroświecie, ale musimy pamiętać, że omawiamy największy wówczas i najbardziej rozwinięty kraj wirtualny, niemający większej konkurencji.</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Z uwagi na formę i cel wykładu, na tym pragnę poprzestać. Gorąco zachęcam do przestudiowania źródeł z epoki oraz opracowania ich w kontekście historii Dreamlandu. Dziękuję za uwagę.</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(1) Poczet Królów Dreamlandzkich, </span><a href="https://dreamland.net.pl/galeria/wystawy/poczet/" target="_blank" class="mycode_url"><span style="color: #5d8fbd;" class="mycode_color">https://dreamland.net.pl/galeria/wystawy/poczet/</span></a></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(2) Wielka Księga Dreamlandu, red. Bzerolk de Kakuć.</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(3) Pavel, Historia Dreamlandu 1998-2000 [w] Wielka Księga Dreamlandu, </span><a href="https://www.dreamland.net.pl/plegolal/oferta/czytelnia/wielka_ksiega/page_uklad_98_2000.html" target="_blank" class="mycode_url"><span style="color: #5d8fbd;" class="mycode_color">https://www.dreamland.net.pl/plegolal/o ... _2000.html</span></a></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(4) Pavel, Historia Dreamlandu 1998-2000…</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(5) B. de Kakuć, Historia Najnowsza Dreamlandu 2001-2002 [w] Wielka Księga Dreamlandu, </span><a href="https://www.dreamland.net.pl/plegolal/oferta/czytelnia/wielka_ksiega/page_uklad_01_02_0.html" target="_blank" class="mycode_url"><span style="color: #5d8fbd;" class="mycode_color">https://www.dreamland.net.pl/plegolal/o ... _02_0.html</span></a></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(6) B. de Kakuć, Historia Najnowsza Dreamlandu 2001-2002...</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(7) Pavel, Historia Dreamlandu 1998-2000…</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(8) Konstytucja Najjaśniejszego Królestwa Dreamland z dnia 13 sierpnia 2000 r.</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(9) Pavel, Historia Dreamlandu 1998-2000…</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(10) B. de Kakuć, Historia Najnowsza Dreamlandu 2001-2002...</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(11) Pavel, Historia Dreamlandu 1998-2000…</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(12) B. de Kakuć, Historia Najnowsza Dreamlandu 2001-2002...</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(13) Pavel, Historia Dreamlandu 1998-2000…</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(14) Wywiad z Rafrafem (wywiad przepr. Pavel) [w] „Scriptores Dreamlandis”, </span><a href="https://www.dreamland.net.pl/roza/scriptores/iii_1_3.html" target="_blank" class="mycode_url"><span style="color: #5d8fbd;" class="mycode_color">https://www.dreamland.net.pl/roza/scrip ... i_1_3.html</span></a></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(15) Pavel, Historia Dreamlandu 1998-2000…</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(16) B. de Kakuć, Historia Najnowsza Dreamlandu 2001-2002...</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(17) B. de Kakuć, Historia Najnowsza Dreamlandu 2001-2002...</span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">(18) B. de Kakuć, Historia Najnowsza Dreamlandu 2001-2002...</span></span></blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<a href="https://forum.dreamland.net.pl/viewtopic.php?f=763&amp;t=11414&amp;p=84328#p84328" target="_blank" class="mycode_url">Nowy wykład.</a><br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Szanowni Państwo,</span><br />
</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Królestwo Dreamlandu jest najstarszą nieprzerwanie istniejącą mikronacją. Jego powstanie wyznacza początek epoki archaicznej. W tym wykładzie zajmiemy się właśnie tą epoką, a więc okresem oo powstania Królestwa Dreamlandu do powstania Księstwa Sarmacji i Królestwa Scholandii. W odróżnieniu od poprzedniego tematu, historycy mają znacznie bogatsze informacje. Nie oznacza to jednak, że wszystkie one są całkowicie bezstronne. Nie znamy relacji z państw innych niż Dreamland. Jak dowiedziałem się podczas publicznej kwerendy, nie zachowała się też lista dyskusyjna sprzed 2001/2002 r. Wielka Księga Dreamlandu, choć jest dziełem wartościowym i dobrze świadczy o okresie panowania eMBe (od lutego 2002 do lutego 2004 (1)), kiedy to została wydana(2) , została napisana z myślą o potomnych, a więc siłą rzeczy przedstawia określoną narrację. To problem wszystkich kronik. Na szczęście mamy też źródła bezpośrednia. Cieszmy się więc z tego, co mamy.</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Królestwo Dreamlandu powstało 1 sierpnia 1998 r., choć przygotowania do jego oficjalnego proklamowania trwały już w czerwcu i lipcu. Notowany od września przyrost demograficzny wiązany jest z rozpoczęciem roku szkolnego, co świadczy o wieku dużej części uczestników projektu u jego początków. Założycielem i królem, a także głównym autorem strony Królestwa był TomBond.(3)</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Dreamland nie miał z góry określonego terytorium. Początkowo miał być pojedynczym miastem, później próbowano zaadaptować mapę Australii (powstały wówczas cztery prowincje: Furlandia, Morland, Blacklock i Memphis, istniała też Domena Królewska). W 1999 r. przyjęto kształt Europy, a do dotychczas istniejących prowincji dołączono Webland i Antykland. W sierpniu 2000 r. utworzono nową, istniejącą do dziś mapę, likwidując Memphis i Antykland. W marcu 2001 Domena Królewska została przemianowana na Solardię. Rok później Blacklock stał się Surmalą.(4) Większy problem stanowiło obliczenie powierzchni państwa, ponieważ oficjalną jednostkę (łan) dowolnie przeliczano na miary realne.(5)</span></span><br />
<br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Działalność Dreamlandu prowadzona była na licznych listach dyskusyjnych (yahoo, „polski hydepark”), w tym tematycznych i prowincjonalnych, z których większość pozostawała nieaktywna. Od początku występował problem spamu. Od 2000 r. obywatele spotykali się na IRC, gdzie prowadzono też obrady parlamentu. W 2002 r. powstała lista dyskusyjna na stronie głównej KD, jednak nie zdołała wyprzeć list mailowych.(6)</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Początkowo KD było monarchią absolutną, jednak nawet wtedy rządzone przez namiestników prowincje cieszyły się pewną autonomią. Rolę rządu pełniła Rada Prytanów. Poszczególni Prytanowie odpowiadali za kulturę, sztukę i naukę, gospodarkę i ekonomię, sprawiedliwość i bezpieczeństwo, komunikację i informację, strategię, dyplomację i strategię rozwoju. Istniał też organ Trybuna Spraw Obywatelskich oraz Rada Namiestnicza.(7)</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Stopniowa demokratyzacja Dreamlandu została uwieńczona Konstytucją Najjaśniejszego Królestwa Dreamland z 13 sierpnia 2000 r. Konstytucję ogłaszał „z woli Boga i Narodu” król wraz ze stanami. Dreamland stawał się monarchią konstytucyjną, której władza opierała się na trójpodziale władzy. Organem ustawodawczym był jednoizbowy Parlament (Senat). Połowę senatorów mógł mianować król (mógł również ograniczyć się do 1/3 składu), zaś druga połowa była wybierana w wyborach powszechnych. Weto królewskie mogło być odrzucone większością 2/3 głosów. Władzę wykonawczą sprawował Król i mianowany przez niego według własnej woli Premier. Sąd Najwyższy składał się z przedstawicieli Króla, Premiera i Senatu (po jednym). Król sprawował też kontrolę nad wojskiem oraz powoływał namiestników. Ogłoszenie referendum także zależało od monarchy, podobnie jak nadawanie obywatelstw. Król mógł nawet samodzielnie wprowadzić stan wyjątkowy w czasie którego sprawował pełnię władzy. Chociaż obywatele byli równi wobec prawa, król mógł mianować wybranych w skład szlachty i wyodrębnionej z niej arystokracji. Umożliwiono działanie partiom politycznym. Namiestnicy prowincji automatycznie wchodzili w skład senatu i mogli pobierać podatki od swoich mieszkańców.(8) Brzmienie Konstytucji świadczy jasno o tym, że król dalej miał prawo do rządów niemal absolutnych, gdyby tylko coś poszło nie po jego myśli. Z pewnością nie wprowadzała „w pełni demokratycznych zasad funkcjonowania państwa”, jak chciałby autor Historii Dreamlandu 1998-2000.(9)</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">W lipcu 2000 r. wybory parlamentarne zwyciężyła Dreamlandzka Partia Monarchistyczna, opozycję parlamentarną tworzyły natomiast partie Uzasadnionego Optymizmu oraz Naukowców i Artystów. W marcu 2001 r. odbyły się drugie wybory, które ponownie zwyciężyli monarchiści (otrzymując dwa mandaty), a oprócz nich do Parlamentu dostali się przedstawiciele Dreamlandzkiej Partii Umiarkowanego Optymizmu, Dreamlandzkiej Partii Demokratycznej i Dreamlandzkiej Partii Sukcesu. Była to niezwykle aktywna kadencja, w czasie której przyjęto wiele ustaw, z nową konstytucją (z 14 kwietnia 2001 r.) na czele. Kolejną konstytucję uchwalono 1 lipca 2002 r.(10)</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Walutą od początku był dream. Obywatele mogli zakładać firmy (a namiestnicy nakładać podatki, jak czytamy w Konstytucji). Pierwszym bankiem ręcznie sterował król, przelewów dokonywano poprzez e-mail. Następnie dążono do urealnienia gospodarki, a co to wówczas oznaczało, najlepiej wyjaśni sama Wielka Księga: „Opierał się on [projekt] na wydobyciu różnych surowców naturalnych przez zakłady przemysłu wydobywczego i rolnictwa oraz na narzuceniu minimalnych kosztów materiałowych firmom i kosztów żywności mieszkańcom”. W Dreamlandzie rozwijała się też kultura i tworzył poeta Hammet. Samorządy miały służyć motywowaniu obywateli do większej aktywności. Różniły się od siebie klimatem, pozwalały ambitnym jednostkom na wykazanie się kreatywnością.(11)</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Od 2000 r. działał Centralny Bank Dreamlandu oraz Centralny System Bankowy, który był rozwiązaniem niezwykle innowacyjnym. W 2002 r. powstał Polski Wirtualny System Bankowy.(12)</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Skoro Dreamland był pierwszą (według Pavla) lub drugą (licząc Evilstone) mikronacją, ciekawą jest kwestia, które państwo było następne. W listopadzie 1998 r. powstała Raflandia, która już w grudniu nawiązała (nieoficjalne) stosunki z Dreamladem. Kraj ten do pewnego stopnia wzorować się miał na Królestwie. Dochodziło do napięć międzypaństwowych, a nawet szpiegostwa. Państwo przestało istnieć pod koniec 2000 r.(13) Sam RafRaf twierdził, że o Dreamlandzie dowiedział się dopiero kilka miesięcy po utworzeniu swojego państwa. W Raflandii istniała prasa, uniwersytet, kancelaria prawna. Pierwszymi obywatelami byli koledzy z klasy założyciela państwa (podobnie jak w Dreamlandzie). Działanie państwa było doraźne, konstytucja nigdy nie weszła w życie, a ministerstwa odsadzano za pomocą konkursów.(14)</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Aż do 2001 r. nie istniały inne niż Dreamland i Raflandia państwa. Wszystkie próby ich założenia kończyły się niepowodzeniem. Funkcjonował Klub RP, ale nie był stricte mikronacją. Braki w polityce zagranicznej kompensowano sobie konfliktami wewnętrznymi między prowincjami. Rok 2000 przyniósł kryzys ówczesnego mikroświata (upadek Raflandii i kryzys aktywności w Dreamlandzie), jednak już w 2001 r. nastąpił boom aktywnościowy.(15) Jednak nie wszystkie konflikty wewnętrzne były elementem narracji. W 2000 r. w czasie nieobecności króla, część obywateli próbowała przeprowadzić rewolucję, występując nawet o hasła do serwera Dreamlandu. Poważne konflikty występowały także w 2001 r. i przeszły do historii jako rewolucja namiestników. Koniec końców, król wprowadził stan wyjątkowy i ogłosił 15 sierpnia Traktat Federacyjny Królestwa Dreamlandu, który nadawał prowincjom większą swobodę i miał zapewnić państwu stabilizację. Przyczyną problemów była także niska aktywność monarchy.(16)</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">W grudniu 2000 r. Dreamland rozpoczął promocję swojego państwa na większą skalę. Rozsyłano reklamy pocztą elektroniczną, TomBond udzielił wywiadu „Gazecie Wyborczej” i „Agorze”. Politykę promocji prowadziły później także inne państwa. (17)</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Już w epoce archaicznej w Dreamlandzie rozwijała się giełda, czasopisma o różnej tematyce, literatura (powstały nawet biblioteki i wydawnictwa), sztuki plastyczne, nauka oraz liczne sporty. (18) Zdaje się, że okres od 2001 r. był niezwykle aktywny i bogaty w wydarzenia. Odnoszę wrażenie, że działo się zdecydowanie więcej niż w obecnym mikroświecie, ale musimy pamiętać, że omawiamy największy wówczas i najbardziej rozwinięty kraj wirtualny, niemający większej konkurencji.</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">Z uwagi na formę i cel wykładu, na tym pragnę poprzestać. Gorąco zachęcam do przestudiowania źródeł z epoki oraz opracowania ich w kontekście historii Dreamlandu. Dziękuję za uwagę.</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(1) Poczet Królów Dreamlandzkich, </span><a href="https://dreamland.net.pl/galeria/wystawy/poczet/" target="_blank" class="mycode_url"><span style="color: #5d8fbd;" class="mycode_color">https://dreamland.net.pl/galeria/wystawy/poczet/</span></a></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(2) Wielka Księga Dreamlandu, red. Bzerolk de Kakuć.</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(3) Pavel, Historia Dreamlandu 1998-2000 [w] Wielka Księga Dreamlandu, </span><a href="https://www.dreamland.net.pl/plegolal/oferta/czytelnia/wielka_ksiega/page_uklad_98_2000.html" target="_blank" class="mycode_url"><span style="color: #5d8fbd;" class="mycode_color">https://www.dreamland.net.pl/plegolal/o ... _2000.html</span></a></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(4) Pavel, Historia Dreamlandu 1998-2000…</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(5) B. de Kakuć, Historia Najnowsza Dreamlandu 2001-2002 [w] Wielka Księga Dreamlandu, </span><a href="https://www.dreamland.net.pl/plegolal/oferta/czytelnia/wielka_ksiega/page_uklad_01_02_0.html" target="_blank" class="mycode_url"><span style="color: #5d8fbd;" class="mycode_color">https://www.dreamland.net.pl/plegolal/o ... _02_0.html</span></a></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(6) B. de Kakuć, Historia Najnowsza Dreamlandu 2001-2002...</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(7) Pavel, Historia Dreamlandu 1998-2000…</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(8) Konstytucja Najjaśniejszego Królestwa Dreamland z dnia 13 sierpnia 2000 r.</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(9) Pavel, Historia Dreamlandu 1998-2000…</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(10) B. de Kakuć, Historia Najnowsza Dreamlandu 2001-2002...</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(11) Pavel, Historia Dreamlandu 1998-2000…</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(12) B. de Kakuć, Historia Najnowsza Dreamlandu 2001-2002...</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(13) Pavel, Historia Dreamlandu 1998-2000…</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(14) Wywiad z Rafrafem (wywiad przepr. Pavel) [w] „Scriptores Dreamlandis”, </span><a href="https://www.dreamland.net.pl/roza/scriptores/iii_1_3.html" target="_blank" class="mycode_url"><span style="color: #5d8fbd;" class="mycode_color">https://www.dreamland.net.pl/roza/scrip ... i_1_3.html</span></a></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(15) Pavel, Historia Dreamlandu 1998-2000…</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(16) B. de Kakuć, Historia Najnowsza Dreamlandu 2001-2002...</span></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #000000;" class="mycode_color">(17) B. de Kakuć, Historia Najnowsza Dreamlandu 2001-2002...</span></span><br />
<span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">(18) B. de Kakuć, Historia Najnowsza Dreamlandu 2001-2002...</span></span></blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[[PRZEDRUK Z DREAMLANDU] Evilstone w świetle źródeł i mitologii historycznej]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=1637</link>
			<pubDate>Fri, 24 Apr 2020 21:44:47 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=1637</guid>
			<description><![CDATA[Wykład 2. z <a href="https://forum.dreamland.net.pl/viewtopic.php?f=763&amp;t=11413&amp;p=84320#p84320" target="_blank" class="mycode_url">UKD.</a><br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Evilstone w świetle źródeł i w mitologii historycznej. Przyczynek do badania mitologizacji historii mikroświata.</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Szanowni Państwo,</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Dzisiaj zmierzymy się z ogromnym historycznym problemem. Długo zbierałem się przed wygłoszeniem tego wykładu, występuję tu bowiem z perspektywy nieukrywanej niewiedzy. Jest to pierwszy i ostatni temat w ramach podstawowego cyklu historii powszechnej mikroświata, który opiera się na tak niepewnych przesłankach.</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Cała popularność Evilstone bierze się ze wzmianki w artykule na Wikipedii: „Zalążkiem ruchu państw wirtualnych w Polsce stało się utworzone w 1995 roku Wolne Miasto Evilstone. Jego twórcy co prawda nie zdawali sobie jeszcze sprawy z istnienia ruchu mikronacji, nie określali więc się tym terminem, jednak formalnie projekt ten spełniał większość najczęściej wymienianych cech wirtualnego państwa”. (1) Wzmianka ta pojawiła się po raz pierwszy w wersji z 22:39, 22 lut 2006, a więc jedenaście lat po powstaniu państwa!</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Nieco więcej informacji, choć wciąż niewiele, możemy znaleźć na micropedii. „Evilstone - pierwotnie tzw. miasto-państwo założone w 1995r; upadek miasta-państwa w 1997r. Od 2001 roku częściowo wcielane (adaptowane) do Solardii, aż osada została włączona do Solardii ostatecznie w 2002r. Prawa grodzkie przyznano 12 maja 2006 roku. Evilstone - To jedna z pierwszych Mikronacji jak nie najstarsza Mikronacja powstała w 1995 r. "Aklimatyzowana" na WMPM jako miasto w Solardii.”(2) Pierwsza wersja tego hasła pochodzi z 2008 roku. Jak widzimy, mamy do czynienia ze szczątkowymi danymi, niepopartymi żadnymi przypisami. Evilstone solardyjskie do którego prowadzi jedyny znajdujący się pod artykułem link (<a href="http://evilstone.korona.solardia.org/" target="_blank" class="mycode_url">http://evilstone.korona.solardia.org/</a>) powstało już w okresie funkcjonowania innych mikronacji, stąd też nie można go uznawać za pierwszą mikronację, jeśli nie dowiedzie się ciągłości z miastem-państwem z 1995 r. Wspomniany link jest obecnie ślepy, ale jakiś czas temu jeszcze działał i miałem okazję przejrzeć stronę. Pamiętam, że wpisy dotyczyły okresu solardyjskiego, a nie dziejów najstarszych.</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Przy okazji tego tematu wychodzi na jaw ogromna słabość większości artykułów na micropedii (ale dotyczy to także encyklopedii wandejskiej), jaką jest brak informowania o źródłach, z czym wiąże się brak możliwości weryfikacji naukowej. Nie negując wartości tego projektu dla podtrzymywania pamięci historycznej, chciałbym zapostulować, by ewentualna nowa encyklopedia mikroświata (o której czasem się wspomina), zawierała już przypisy i bibliografię. Przygotowując się do wykładu odbyłem krótkie rozmowy z prof. Faradobusem, który nie ma o Evilstone żadnych dodatkowych danych oraz z JE Romańskim, który stwierdził, że Evilstone nawet w okresie jego początków było już tylko nazwą.</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Być może coś się w tej kwestii zmieni w przypadku ujawnienia jakichkolwiek danych, na tę chwilę jednak muszę uznać Wolne Miasto Evilstone za mit historyczny, mit założycielski polskiego mikroświata. Projekt ten prawdopodobnie rzeczywiście istniał, o czym świadczy najlepiej fakt, że Solardia już od 2001 r. starała się w oparciu o niego przedłużać swoją historię. Nie znamy jednak jego skali, ani nie dysponujemy żadnymi źródłami pisanymi (ani innymi) z lat 1995-1997. Wypada więc uznać okres przed powstaniem Dreamlandu za okres legendarny w historii Pollinu.</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Chciałbym przy tym zaznaczyć, że mitologizacja przeszłości nie jest niczym zły. Ja sam też wykorzystałem Evilstone do zarysowania własnej koncepcji historiozoficznej.(3) Tworzenie mitów historycznych nie wiąże się z ryzykiem przynajmniej tak długo, jak długo nie zaczynamy uważać romantycznych wizji za prawdę i nie próbujemy wyciągaj z nich wniosków. Prawdziwe wnioski można bowiem wyciągnąć tylko z prawdziwej historii.</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Mitologizacja historii nie odnosi się tylko do dziejów legendarnych. Przykładem może być Skarland, który jest o tyle dostępny dla badaczy, że zachowało się jego forum (znajduje się w zbiorach Galerii von Thorn, ale w tej chwili jest niedostępne). Norbert Byfyj postanowił dokonać rekonstrukcji głoszonego w Suderlandzie przez Stanisława Dmowskiego mitu, owej otoczki nadzwyczajnego kraju i „nadnarodu”. W błyskotliwym wywodzie Byfyj wskazuje, że Skarland już w 2012 roku cierpiał na problemy z aktywnością (i liczył jedynie sześciu obecnych obywateli). Armia nie była zbyt rozwinięta, dyskusje nie zachwycały poziomem, regiony były nieaktywne (i bazowały głównie na rotryjskim duchowieństwie). Nie obywało się natomiast bez rewolucji, niekulturalnych dyskusji i wątków w stylu „spisu imion i nazwisk”.(4) Ta niezwykle ciekawa publikacja może być wzorem, jak należy dokonywać dekonstrukcji mitów historycznych, opatrzona jest także linkami do konkretnych wątków, wobec czego każdy czytelnik może wyrobić sobie własną opinię.</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Kończąc to krótkie wystąpienie, chciałbym zachęcić wszystkich, którzy wiedzą cokolwiek więcej o Evilstone, do podzielenia się tym z szerszym gronem. Wiele mówi się ostatnio o kryzysie mikroświata, zarysowuje się wizje upadku. Jeśli tak rzeczywiście jest, to tym bardziej warto spisać historię naszego uniwersum. Pokusić można się nawet o wydanie w przyszłości zbiorku tekstów historycznych, przynajmniej w wersji elektronicznej.</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">(1) Wirtualne państwo, Wikipedia, <a href="https://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Wirtualne_pa%C5%84stwo" target="_blank" class="mycode_url">https://pl.wikipedia.org/w/index.php?ti ... %C5%84stwo</a> [pierwsza wersja z informacją o Evilstone <a href="https://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Wirtualne_pa%C5%84stwo&amp;oldid=2614605" target="_blank" class="mycode_url">https://pl.wikipedia.org/w/index.php?ti ... id=2614605</a>]</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">(2) Evilstone, Micropedia, <a href="https://micropedia.fandom.com/wiki/Evilstone" target="_blank" class="mycode_url">https://micropedia.fandom.com/wiki/Evilstone</a></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">(3) A. Swarzewski, Rohan jako drugie Evilstone, 2019, <a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=1023" target="_blank" class="mycode_url">http://spolecznosc.bialenia.org.pl/show ... p?tid=1023</a></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">(4) N. Byfyj, Wyprawa ekspedycyjna po Skarlandzie, 2019, <a href="http://suderland.ct8.pl/showthread.php?tid=3790" target="_blank" class="mycode_url">http://suderland.ct8.pl/showthread.php?tid=3790</a></span></div></blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Wykład 2. z <a href="https://forum.dreamland.net.pl/viewtopic.php?f=763&amp;t=11413&amp;p=84320#p84320" target="_blank" class="mycode_url">UKD.</a><br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Evilstone w świetle źródeł i w mitologii historycznej. Przyczynek do badania mitologizacji historii mikroświata.</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Szanowni Państwo,</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Dzisiaj zmierzymy się z ogromnym historycznym problemem. Długo zbierałem się przed wygłoszeniem tego wykładu, występuję tu bowiem z perspektywy nieukrywanej niewiedzy. Jest to pierwszy i ostatni temat w ramach podstawowego cyklu historii powszechnej mikroświata, który opiera się na tak niepewnych przesłankach.</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Cała popularność Evilstone bierze się ze wzmianki w artykule na Wikipedii: „Zalążkiem ruchu państw wirtualnych w Polsce stało się utworzone w 1995 roku Wolne Miasto Evilstone. Jego twórcy co prawda nie zdawali sobie jeszcze sprawy z istnienia ruchu mikronacji, nie określali więc się tym terminem, jednak formalnie projekt ten spełniał większość najczęściej wymienianych cech wirtualnego państwa”. (1) Wzmianka ta pojawiła się po raz pierwszy w wersji z 22:39, 22 lut 2006, a więc jedenaście lat po powstaniu państwa!</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Nieco więcej informacji, choć wciąż niewiele, możemy znaleźć na micropedii. „Evilstone - pierwotnie tzw. miasto-państwo założone w 1995r; upadek miasta-państwa w 1997r. Od 2001 roku częściowo wcielane (adaptowane) do Solardii, aż osada została włączona do Solardii ostatecznie w 2002r. Prawa grodzkie przyznano 12 maja 2006 roku. Evilstone - To jedna z pierwszych Mikronacji jak nie najstarsza Mikronacja powstała w 1995 r. "Aklimatyzowana" na WMPM jako miasto w Solardii.”(2) Pierwsza wersja tego hasła pochodzi z 2008 roku. Jak widzimy, mamy do czynienia ze szczątkowymi danymi, niepopartymi żadnymi przypisami. Evilstone solardyjskie do którego prowadzi jedyny znajdujący się pod artykułem link (<a href="http://evilstone.korona.solardia.org/" target="_blank" class="mycode_url">http://evilstone.korona.solardia.org/</a>) powstało już w okresie funkcjonowania innych mikronacji, stąd też nie można go uznawać za pierwszą mikronację, jeśli nie dowiedzie się ciągłości z miastem-państwem z 1995 r. Wspomniany link jest obecnie ślepy, ale jakiś czas temu jeszcze działał i miałem okazję przejrzeć stronę. Pamiętam, że wpisy dotyczyły okresu solardyjskiego, a nie dziejów najstarszych.</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Przy okazji tego tematu wychodzi na jaw ogromna słabość większości artykułów na micropedii (ale dotyczy to także encyklopedii wandejskiej), jaką jest brak informowania o źródłach, z czym wiąże się brak możliwości weryfikacji naukowej. Nie negując wartości tego projektu dla podtrzymywania pamięci historycznej, chciałbym zapostulować, by ewentualna nowa encyklopedia mikroświata (o której czasem się wspomina), zawierała już przypisy i bibliografię. Przygotowując się do wykładu odbyłem krótkie rozmowy z prof. Faradobusem, który nie ma o Evilstone żadnych dodatkowych danych oraz z JE Romańskim, który stwierdził, że Evilstone nawet w okresie jego początków było już tylko nazwą.</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Być może coś się w tej kwestii zmieni w przypadku ujawnienia jakichkolwiek danych, na tę chwilę jednak muszę uznać Wolne Miasto Evilstone za mit historyczny, mit założycielski polskiego mikroświata. Projekt ten prawdopodobnie rzeczywiście istniał, o czym świadczy najlepiej fakt, że Solardia już od 2001 r. starała się w oparciu o niego przedłużać swoją historię. Nie znamy jednak jego skali, ani nie dysponujemy żadnymi źródłami pisanymi (ani innymi) z lat 1995-1997. Wypada więc uznać okres przed powstaniem Dreamlandu za okres legendarny w historii Pollinu.</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Chciałbym przy tym zaznaczyć, że mitologizacja przeszłości nie jest niczym zły. Ja sam też wykorzystałem Evilstone do zarysowania własnej koncepcji historiozoficznej.(3) Tworzenie mitów historycznych nie wiąże się z ryzykiem przynajmniej tak długo, jak długo nie zaczynamy uważać romantycznych wizji za prawdę i nie próbujemy wyciągaj z nich wniosków. Prawdziwe wnioski można bowiem wyciągnąć tylko z prawdziwej historii.</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Mitologizacja historii nie odnosi się tylko do dziejów legendarnych. Przykładem może być Skarland, który jest o tyle dostępny dla badaczy, że zachowało się jego forum (znajduje się w zbiorach Galerii von Thorn, ale w tej chwili jest niedostępne). Norbert Byfyj postanowił dokonać rekonstrukcji głoszonego w Suderlandzie przez Stanisława Dmowskiego mitu, owej otoczki nadzwyczajnego kraju i „nadnarodu”. W błyskotliwym wywodzie Byfyj wskazuje, że Skarland już w 2012 roku cierpiał na problemy z aktywnością (i liczył jedynie sześciu obecnych obywateli). Armia nie była zbyt rozwinięta, dyskusje nie zachwycały poziomem, regiony były nieaktywne (i bazowały głównie na rotryjskim duchowieństwie). Nie obywało się natomiast bez rewolucji, niekulturalnych dyskusji i wątków w stylu „spisu imion i nazwisk”.(4) Ta niezwykle ciekawa publikacja może być wzorem, jak należy dokonywać dekonstrukcji mitów historycznych, opatrzona jest także linkami do konkretnych wątków, wobec czego każdy czytelnik może wyrobić sobie własną opinię.</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Kończąc to krótkie wystąpienie, chciałbym zachęcić wszystkich, którzy wiedzą cokolwiek więcej o Evilstone, do podzielenia się tym z szerszym gronem. Wiele mówi się ostatnio o kryzysie mikroświata, zarysowuje się wizje upadku. Jeśli tak rzeczywiście jest, to tym bardziej warto spisać historię naszego uniwersum. Pokusić można się nawet o wydanie w przyszłości zbiorku tekstów historycznych, przynajmniej w wersji elektronicznej.</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">(1) Wirtualne państwo, Wikipedia, <a href="https://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Wirtualne_pa%C5%84stwo" target="_blank" class="mycode_url">https://pl.wikipedia.org/w/index.php?ti ... %C5%84stwo</a> [pierwsza wersja z informacją o Evilstone <a href="https://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Wirtualne_pa%C5%84stwo&amp;oldid=2614605" target="_blank" class="mycode_url">https://pl.wikipedia.org/w/index.php?ti ... id=2614605</a>]</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">(2) Evilstone, Micropedia, <a href="https://micropedia.fandom.com/wiki/Evilstone" target="_blank" class="mycode_url">https://micropedia.fandom.com/wiki/Evilstone</a></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">(3) A. Swarzewski, Rohan jako drugie Evilstone, 2019, <a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=1023" target="_blank" class="mycode_url">http://spolecznosc.bialenia.org.pl/show ... p?tid=1023</a></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">(4) N. Byfyj, Wyprawa ekspedycyjna po Skarlandzie, 2019, <a href="http://suderland.ct8.pl/showthread.php?tid=3790" target="_blank" class="mycode_url">http://suderland.ct8.pl/showthread.php?tid=3790</a></span></div></blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[[PRZEDRUK Z DREAMLANDU] Wprowadzenie do badań historycznych]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=1618</link>
			<pubDate>Sun, 19 Apr 2020 21:52:20 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=1618</guid>
			<description><![CDATA[Wykład 1. w Instytucie Historii Mikroświata <a href="https://forum.dreamland.net.pl/viewtopic.php?f=763&amp;t=11396" target="_blank" class="mycode_url">link</a><br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Szanowni Państwo,<br />
</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Mam niewątpliwą przyjemność przemówić do dreamlandzkiego audytorium po długiej przerwie. Dzisiejszy wykład stanowić będzie płynne przejście od mikrozofii do historii najnowszej mikroświata. Historia jest jedną z dziedzin, które niezbędne są do całościowego ujęcia fenomenu mikroświata. Znajomość historii jest niezbędna, aby móc badań mikroświat. Co więcej, każdy materiał badawczy do którego mamy dostęp, ujawnić się musiał w określonym miejscu i czasie. (1) Giamibattista Vico uważał człowieka za byt historyczny. Dążył też do tego, by ująć metafizyczny cel historii oraz zrozumieć przejawy i rozwój rozumu ludzkiego. Starał się ująć historię w sposób całościowy, nieograniczony do jednej tylko cywilizacji, co uważam za pełni uzasadnione, może nawet jest bardziej, również w odniesieniu do mikroświata. Historię Vico widział również jako matkę religii, języka i nauki. (2)</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Karl von Schwarzengrau w swoim wprowadzeniu do politologii, która stanowiła pierwszą naukę szczegółową wyodrębnioną świadomie z mikrozofii, podniósł postulat posługiwania się prostym słownictwem, jedynie niezbędnym do przekazania merytorycznej treści. Zauważył też, że mikronacyjny naukowiec jest jednocześnie uczestnikiem życia, polityki. Uznał, że politologia może stanowić „naukę dla każdego mikronauty”. (3) Uważam to podejście za zdecydowanie słuszne również w odniesieniu do historii. Wszyscy mikronauci są aktywnymi aktorami na arenie dziejów. Wszyscy badacze znać muszą przynajmniej część osób, których działania i ich konsekwencje będą opisywać. Tym ważniejsze jest dążenie do przedstawienia każdego problemu z kilku ujęć, aby czytelnik mógł sam wybrać ten, który uznaje za słuszny. Ważne jest także podawanie źródeł, aby każdy mógł samodzielnie zapoznać się ze sprawą. W innym wypadku historia najnowsza mikroświata stanie się jedynie kronikarstwem, mającym pewien walor poznawczy, ale nie mając naukowego. Ja sam będę starał się uprawiać historię jako naukę, a nie swobodne dziejopisarstwo i do tego samego zachęcam innych.</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Odbywająca się na Uniwersytecie Bialeńskiej Konferencja PRZESZŁOŚĆ posłużyła jedynie do zebrania kilku opinii i pomysłów, niemniej jednak dobrze się stało, że udało się zebrać chociaż kilku pasjonatom historii najnowszej mikroświata. Za najważniejsze wnioski prof. Ametyst Faradobus uznał:</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">1. Prowadzenie archiwaliów, zbiorów wspomnień, refleksji, pamiętników i innych przekazów, nawet gdyby miały być subiektywne;</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">2. Historia najnowsza mikroświata powinna opierać się na jasnej periodyzacji. (4)</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Biorąc udział w konferencji, na podstawie dyskusji z innymi pasjonatami historii oraz jej obserwatorami, pokusiłem się o wstępne sformułowanie periodyzacji dziejów, która oczywiście wciąż jest otwartym tematem. W myśl sformułowanej przez K. von Schwarzengraua zasady „nauki dla wszystkich”, zapraszam do dyskusji, przedstawiania swoich pomysłów i argumentów na ich poparcie. Na tę chwilę moja propozycja prezentuje się następująco:</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">1) Okres legendarny (1995-1998). Od powstania Evilstone do powstania Dreamlandu.</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">2) Okres archaiczny (1998-2002). Od powstania Dreamlandu do powstania Sarmacji i Scholandii, a tym samym początków kształtowania się wielkiej Trójki.</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">3) Okres klasyczny (2002-2008). Okres dominacji Wielkiej Trójki i kształtowania się mikroświata w przejawach istniejących do dziś.</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">4) Okres dwubiegunowy (2008-2012). Rywalizacja Sarmacji i Scholandii z Dreamlandem i Wandystanem; funkcjonowanie OPM.</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">5) Nowa fala (ok. 2012-ok. 2015). Okres powstawania nowych państw w opozycji do Starego Mikroświata. Rozwój Nordaty, rozkwit Orientyki, ale też renesans edwardiańsko-wittowski.</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">6) Współczesność. (5)</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Historia mikroświata stoi przed problemem, którym jest klęska urodzaju źródeł. Do dyspozycji mamy ogromne fora i listy dyskusyjne, których szczegółowe badanie mogłoby zapełnić czas porównywalny do potrzebnego do realnego zajmowania się historią. Byłaby to praca na pełen etat, na którą nikt z nas nie może sobie pozwolić. Być może w sukurs przychodzi nam… Hegel i jego <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Nauka o pojęciu</span>. Tę koncepcję Z. Kuderowicz określił mianem modelu teoretycznego. Pojęcie miałoby być konkretną totalnością, nadającą sens poszczególny składnikom obserwowalnej rzeczywistości. Pojęcie nie jest jednak czymś nadawanym subiektywnie przez podmiot, lecz elementem samej rzeczywistości. Hegel proponuje przechodzenie od abstrakcji do konkretu. Uznaje przy tym, że to, co negatywne, jest jednocześnie czymś pozytywnym, ponieważ negacja stanowi nowe, bogatsze pojęcie. (6) O ile więc dobrze przekładam heglowskie założenia na grunt historii najnowszej mikroświata (co zweryfikować mogą kol. Akrypa i Aluś, których znajomość Hegla jest z pewnością głębsza), warto tworzyć koncepcje dotyczące historii mikroświata, nawet gdyby miały ostatecznie zostać zanegowane, ponieważ w ten sposób osiągniemy naukowy rozwój, wykluczając chociażby (już w toku przywoływania faktów źródłowych) błędne założenia.</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Dziękuję za uwagę i tradycyjnie gorąco zachęcam do debaty.</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">(1) A. Swarzewski, Wprowadzenie do mikrozofii, 2019, <a href="https://forum.dreamland.net.pl/viewtopic.php?f=762&amp;t=10973" target="_blank" class="mycode_url"><span style="color: #5d8fbd;" class="mycode_color">viewtopic.php?f=762&amp;t=10973</span></a></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">(2) B. Włodarska, Historyczność ludzkiego istnienia. Myśl Giambattisty Vico, „Humaniora. Czasopismo Internetowe 4 (8)/2014, s.71-87, <a href="http://humaniora.amu.edu.pl/sites/default/files/humaniora/Humaniora%20nr%208/Hum_4_14_Wlodarska_S.pdf" target="_blank" class="mycode_url"><span style="color: #5d8fbd;" class="mycode_color">http://humaniora.amu.edu.pl/sites/defau ... rska_S.pdf</span></a></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">(3) K. von Schwarzengrau, Wstęp do politologii, 2020, <a href="http://suderland.ct8.pl/showthread.php?tid=4023" target="_blank" class="mycode_url"><span style="color: #5d8fbd;" class="mycode_color">http://suderland.ct8.pl/showthread.php?tid=4023</span></a></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">(4) A. Faradobus, Debata podsumowująca, Konferencja Przeszłość, 2020, <a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=1599" target="_blank" class="mycode_url"><span style="color: #5d8fbd;" class="mycode_color">http://spolecznosc.bialenia.org.pl/show ... p?tid=1599</span></a></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">(5) Periodyzacja, Konferencja Przeszłość, 2020, <a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=1508" target="_blank" class="mycode_url"><span style="color: #5d8fbd;" class="mycode_color">http://spolecznosc.bialenia.org.pl/show ... p?tid=1508</span></a></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">(6) A. Zienkiewicz, Zagadnienie konkretnej totalności w logice dialektycznej (cz. 1), Xportal, <a href="http://xportal.pl/?p=36405" target="_blank" class="mycode_url"><span style="color: #5d8fbd;" class="mycode_color">http://xportal.pl/?p=36405</span></a></span></blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Wykład 1. w Instytucie Historii Mikroświata <a href="https://forum.dreamland.net.pl/viewtopic.php?f=763&amp;t=11396" target="_blank" class="mycode_url">link</a><br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Szanowni Państwo,<br />
</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Mam niewątpliwą przyjemność przemówić do dreamlandzkiego audytorium po długiej przerwie. Dzisiejszy wykład stanowić będzie płynne przejście od mikrozofii do historii najnowszej mikroświata. Historia jest jedną z dziedzin, które niezbędne są do całościowego ujęcia fenomenu mikroświata. Znajomość historii jest niezbędna, aby móc badań mikroświat. Co więcej, każdy materiał badawczy do którego mamy dostęp, ujawnić się musiał w określonym miejscu i czasie. (1) Giamibattista Vico uważał człowieka za byt historyczny. Dążył też do tego, by ująć metafizyczny cel historii oraz zrozumieć przejawy i rozwój rozumu ludzkiego. Starał się ująć historię w sposób całościowy, nieograniczony do jednej tylko cywilizacji, co uważam za pełni uzasadnione, może nawet jest bardziej, również w odniesieniu do mikroświata. Historię Vico widział również jako matkę religii, języka i nauki. (2)</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Karl von Schwarzengrau w swoim wprowadzeniu do politologii, która stanowiła pierwszą naukę szczegółową wyodrębnioną świadomie z mikrozofii, podniósł postulat posługiwania się prostym słownictwem, jedynie niezbędnym do przekazania merytorycznej treści. Zauważył też, że mikronacyjny naukowiec jest jednocześnie uczestnikiem życia, polityki. Uznał, że politologia może stanowić „naukę dla każdego mikronauty”. (3) Uważam to podejście za zdecydowanie słuszne również w odniesieniu do historii. Wszyscy mikronauci są aktywnymi aktorami na arenie dziejów. Wszyscy badacze znać muszą przynajmniej część osób, których działania i ich konsekwencje będą opisywać. Tym ważniejsze jest dążenie do przedstawienia każdego problemu z kilku ujęć, aby czytelnik mógł sam wybrać ten, który uznaje za słuszny. Ważne jest także podawanie źródeł, aby każdy mógł samodzielnie zapoznać się ze sprawą. W innym wypadku historia najnowsza mikroświata stanie się jedynie kronikarstwem, mającym pewien walor poznawczy, ale nie mając naukowego. Ja sam będę starał się uprawiać historię jako naukę, a nie swobodne dziejopisarstwo i do tego samego zachęcam innych.</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Odbywająca się na Uniwersytecie Bialeńskiej Konferencja PRZESZŁOŚĆ posłużyła jedynie do zebrania kilku opinii i pomysłów, niemniej jednak dobrze się stało, że udało się zebrać chociaż kilku pasjonatom historii najnowszej mikroświata. Za najważniejsze wnioski prof. Ametyst Faradobus uznał:</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">1. Prowadzenie archiwaliów, zbiorów wspomnień, refleksji, pamiętników i innych przekazów, nawet gdyby miały być subiektywne;</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">2. Historia najnowsza mikroświata powinna opierać się na jasnej periodyzacji. (4)</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Biorąc udział w konferencji, na podstawie dyskusji z innymi pasjonatami historii oraz jej obserwatorami, pokusiłem się o wstępne sformułowanie periodyzacji dziejów, która oczywiście wciąż jest otwartym tematem. W myśl sformułowanej przez K. von Schwarzengraua zasady „nauki dla wszystkich”, zapraszam do dyskusji, przedstawiania swoich pomysłów i argumentów na ich poparcie. Na tę chwilę moja propozycja prezentuje się następująco:</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">1) Okres legendarny (1995-1998). Od powstania Evilstone do powstania Dreamlandu.</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">2) Okres archaiczny (1998-2002). Od powstania Dreamlandu do powstania Sarmacji i Scholandii, a tym samym początków kształtowania się wielkiej Trójki.</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">3) Okres klasyczny (2002-2008). Okres dominacji Wielkiej Trójki i kształtowania się mikroświata w przejawach istniejących do dziś.</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">4) Okres dwubiegunowy (2008-2012). Rywalizacja Sarmacji i Scholandii z Dreamlandem i Wandystanem; funkcjonowanie OPM.</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">5) Nowa fala (ok. 2012-ok. 2015). Okres powstawania nowych państw w opozycji do Starego Mikroświata. Rozwój Nordaty, rozkwit Orientyki, ale też renesans edwardiańsko-wittowski.</span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">6) Współczesność. (5)</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Historia mikroświata stoi przed problemem, którym jest klęska urodzaju źródeł. Do dyspozycji mamy ogromne fora i listy dyskusyjne, których szczegółowe badanie mogłoby zapełnić czas porównywalny do potrzebnego do realnego zajmowania się historią. Byłaby to praca na pełen etat, na którą nikt z nas nie może sobie pozwolić. Być może w sukurs przychodzi nam… Hegel i jego <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Nauka o pojęciu</span>. Tę koncepcję Z. Kuderowicz określił mianem modelu teoretycznego. Pojęcie miałoby być konkretną totalnością, nadającą sens poszczególny składnikom obserwowalnej rzeczywistości. Pojęcie nie jest jednak czymś nadawanym subiektywnie przez podmiot, lecz elementem samej rzeczywistości. Hegel proponuje przechodzenie od abstrakcji do konkretu. Uznaje przy tym, że to, co negatywne, jest jednocześnie czymś pozytywnym, ponieważ negacja stanowi nowe, bogatsze pojęcie. (6) O ile więc dobrze przekładam heglowskie założenia na grunt historii najnowszej mikroświata (co zweryfikować mogą kol. Akrypa i Aluś, których znajomość Hegla jest z pewnością głębsza), warto tworzyć koncepcje dotyczące historii mikroświata, nawet gdyby miały ostatecznie zostać zanegowane, ponieważ w ten sposób osiągniemy naukowy rozwój, wykluczając chociażby (już w toku przywoływania faktów źródłowych) błędne założenia.</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Dziękuję za uwagę i tradycyjnie gorąco zachęcam do debaty.</span><br />
<br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">(1) A. Swarzewski, Wprowadzenie do mikrozofii, 2019, <a href="https://forum.dreamland.net.pl/viewtopic.php?f=762&amp;t=10973" target="_blank" class="mycode_url"><span style="color: #5d8fbd;" class="mycode_color">viewtopic.php?f=762&amp;t=10973</span></a></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">(2) B. Włodarska, Historyczność ludzkiego istnienia. Myśl Giambattisty Vico, „Humaniora. Czasopismo Internetowe 4 (8)/2014, s.71-87, <a href="http://humaniora.amu.edu.pl/sites/default/files/humaniora/Humaniora%20nr%208/Hum_4_14_Wlodarska_S.pdf" target="_blank" class="mycode_url"><span style="color: #5d8fbd;" class="mycode_color">http://humaniora.amu.edu.pl/sites/defau ... rska_S.pdf</span></a></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">(3) K. von Schwarzengrau, Wstęp do politologii, 2020, <a href="http://suderland.ct8.pl/showthread.php?tid=4023" target="_blank" class="mycode_url"><span style="color: #5d8fbd;" class="mycode_color">http://suderland.ct8.pl/showthread.php?tid=4023</span></a></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">(4) A. Faradobus, Debata podsumowująca, Konferencja Przeszłość, 2020, <a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=1599" target="_blank" class="mycode_url"><span style="color: #5d8fbd;" class="mycode_color">http://spolecznosc.bialenia.org.pl/show ... p?tid=1599</span></a></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">(5) Periodyzacja, Konferencja Przeszłość, 2020, <a href="http://spolecznosc.bialenia.org.pl/showthread.php?tid=1508" target="_blank" class="mycode_url"><span style="color: #5d8fbd;" class="mycode_color">http://spolecznosc.bialenia.org.pl/show ... p?tid=1508</span></a></span><br />
<span style="font-size: medium;" class="mycode_size">(6) A. Zienkiewicz, Zagadnienie konkretnej totalności w logice dialektycznej (cz. 1), Xportal, <a href="http://xportal.pl/?p=36405" target="_blank" class="mycode_url"><span style="color: #5d8fbd;" class="mycode_color">http://xportal.pl/?p=36405</span></a></span></blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Debata podsumowująca [KONFERENCJA - PRZESZŁOŚĆ]]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=1599</link>
			<pubDate>Fri, 17 Apr 2020 16:03:44 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=1599</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Wielce Szanowni Kuledzy - Uczestnicy Konferencji, </span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">zapowiadając debatę kończącą naszą kilkutygodniową konferencję byłem przekonany, że zaproponuję tutaj przyjęcie jakiegoś dokumentu z konkretnymi postulatami, wskazaniami, że będę wzywał do sprecyzowania tego, o czym mówiliśmy w czasie trzech paneli tematycznych. Muszę się jednak przyznać, że zmieniłem zdanie i punkt patrzenia. W tym momencie proponuję, aby na odchodne raczej wymienić się ogólnymi, końcowymi refleksjami i dać sobie następnie czas na przemyślenie różnych zagadnień.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Dla mnie osobiście ta konferencja jest ważna z powodu kilku pomysłów i wniosków, jakie zrodziły się w toku jej obrad. Pozwolę sobie wymienić te, które subiektywnie uważam za najbardziej trafne.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">1. Historia przedinternetowa jest przede wszystkim sprawą poszczególnych społeczeństw, "folklorem", który nie powinien podlegać ścisłym, odgórnym regulacjom. Jeszcze niedawno myślałem na odwrót - że trzeba poczynić konkretne ustalenia i na tej bazie tworzyć historiorafie narodowe. Nadal natomiast uważam, że w przypadku dziejów fikcyjnych trzeba postawić na współpracę międzynarodową, ale głównie na poziomie regionalnym i tworzyć platformy współpracy pomiędzy historykami i ośrodkami w państwach sąsiednich lub związanych ze sobą kulturowo, historycznie itd. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">2. Jeśli chodzi o historię najnowszą to za najistotniejsze zadanie uważam w tym momencie gromadzenie materiału w postaci nie tylko archiwaliów, ale i wspomnień, refleksji, pamiętników i innych przekazów pochodzących od uczestników dawnych wydarzeń. Będą one subiektywne, ale jeśli będzie ich więcej to staną się wspaniałym materiałem do konkretnej analizy.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">3. W przeciwieństwie do dziejów fikcyjnych historia najnowsza potrzebuje nieco bardziej jasnej periodyzacji, do czego wstępem mógłby być podział zaproponowany przez profesora Swarzewskiego. Wiadomo, że nie narzucimy go odgórnie, ale jest to temat, nad którym warto by się jeszcze raz pochylić. Być może tego typu próby pojawią się także w odniesieniu do historii przedinternetowej, ale tam potrzeba nie jest aż tak pilna. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Wszystkich tych zdań może, w mojej opinii, podjąć się Liga Bluszczowa - wspólnota ludzi v-nauki. Mam nadzieję, że tak się stanie. Dziękując Wam wszystkim ogromnie za udział w dobiegających końca obradach zachęcam raz jeszcze do podzielenia się własnymi przemyśleniami końcowymi - tymi bardziej szczegółowymi i tymi ogólnymi. Niech ta debata nie będzie jedynie ceremonią zamknięcia, a początkiem czegoś perspektywicznego. </div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Wielce Szanowni Kuledzy - Uczestnicy Konferencji, </span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">zapowiadając debatę kończącą naszą kilkutygodniową konferencję byłem przekonany, że zaproponuję tutaj przyjęcie jakiegoś dokumentu z konkretnymi postulatami, wskazaniami, że będę wzywał do sprecyzowania tego, o czym mówiliśmy w czasie trzech paneli tematycznych. Muszę się jednak przyznać, że zmieniłem zdanie i punkt patrzenia. W tym momencie proponuję, aby na odchodne raczej wymienić się ogólnymi, końcowymi refleksjami i dać sobie następnie czas na przemyślenie różnych zagadnień.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Dla mnie osobiście ta konferencja jest ważna z powodu kilku pomysłów i wniosków, jakie zrodziły się w toku jej obrad. Pozwolę sobie wymienić te, które subiektywnie uważam za najbardziej trafne.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">1. Historia przedinternetowa jest przede wszystkim sprawą poszczególnych społeczeństw, "folklorem", który nie powinien podlegać ścisłym, odgórnym regulacjom. Jeszcze niedawno myślałem na odwrót - że trzeba poczynić konkretne ustalenia i na tej bazie tworzyć historiorafie narodowe. Nadal natomiast uważam, że w przypadku dziejów fikcyjnych trzeba postawić na współpracę międzynarodową, ale głównie na poziomie regionalnym i tworzyć platformy współpracy pomiędzy historykami i ośrodkami w państwach sąsiednich lub związanych ze sobą kulturowo, historycznie itd. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">2. Jeśli chodzi o historię najnowszą to za najistotniejsze zadanie uważam w tym momencie gromadzenie materiału w postaci nie tylko archiwaliów, ale i wspomnień, refleksji, pamiętników i innych przekazów pochodzących od uczestników dawnych wydarzeń. Będą one subiektywne, ale jeśli będzie ich więcej to staną się wspaniałym materiałem do konkretnej analizy.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">3. W przeciwieństwie do dziejów fikcyjnych historia najnowsza potrzebuje nieco bardziej jasnej periodyzacji, do czego wstępem mógłby być podział zaproponowany przez profesora Swarzewskiego. Wiadomo, że nie narzucimy go odgórnie, ale jest to temat, nad którym warto by się jeszcze raz pochylić. Być może tego typu próby pojawią się także w odniesieniu do historii przedinternetowej, ale tam potrzeba nie jest aż tak pilna. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Wszystkich tych zdań może, w mojej opinii, podjąć się Liga Bluszczowa - wspólnota ludzi v-nauki. Mam nadzieję, że tak się stanie. Dziękując Wam wszystkim ogromnie za udział w dobiegających końca obradach zachęcam raz jeszcze do podzielenia się własnymi przemyśleniami końcowymi - tymi bardziej szczegółowymi i tymi ogólnymi. Niech ta debata nie będzie jedynie ceremonią zamknięcia, a początkiem czegoś perspektywicznego. </div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Periodyzacja [KONFERENCJA - PRZESZŁOŚĆ]]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=1508</link>
			<pubDate>Wed, 25 Mar 2020 20:17:21 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=1508</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Szanowne Państwo, Drodzy Kuledzy,</span><br />
<br />
na prośbę Kulegi Rektora, który jest jednym ze współorganizatorów zapraszam do udziału w kolejnej debacie, która będzie poświęcona problemowi periodyzacji. Na początek zapraszam samego Wnioskodawcę do zabrania głosu i zagajenie dyskusji.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Szanowne Państwo, Drodzy Kuledzy,</span><br />
<br />
na prośbę Kulegi Rektora, który jest jednym ze współorganizatorów zapraszam do udziału w kolejnej debacie, która będzie poświęcona problemowi periodyzacji. Na początek zapraszam samego Wnioskodawcę do zabrania głosu i zagajenie dyskusji.]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>