<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum Republiki Bialeńskiej - Kaszgar (AJ)]]></title>
		<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/</link>
		<description><![CDATA[Forum Republiki Bialeńskiej - https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum]]></description>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2026 04:53:55 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Chwalebny szlak Irmina]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=408</link>
			<pubDate>Tue, 11 Jun 2019 14:15:16 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=408</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-family: Verdana;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">POCZĄTEK<br />
</span></span><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><br />
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Verdana;" class="mycode_font"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">"Wszystko wzięło swój początek od tego że znalazłem się w nieodpowiednim miejscu i czasie."</span></span></span> <br />
<br />
</span>Jestem Irmin-Ward i oto moja historia. Mieszkam a w zasadzie prowadzę żywot eremity w Górach Orlich. </span></span> Wychowywałem się na stepie i odkąd sięgam pamięcią razem z rodziną prowadziliśmy półkoczowniczy tryb życia. Surowe warunki klimatyczne w jakich przyszło nam wtedy żyć sprawiły że szybko musiałem dorosnąć by stać się mężczyzną. A nie było to wcale łatwe zadanie. Obowiązuje stary zwyczaj, który stanowi że do osiągnięcia statusu mężczyzny w naszym klanie, należy przejść pewien rodzaj próby. Polega ona na tym że w porze zimowej każdy chętny na 3 dni musi opuścić gromadę i być zdanym jedynie na siebie i własne umiejętności. Tym którzy powrócą nadaje się przydomek rodowy. Mój pochodzi od jahołdajewskiego słowa ward czyli sokole oko. <br />
<br />
</span></span>cdn.</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-family: Verdana;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">POCZĄTEK<br />
</span></span><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><br />
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-family: Verdana;" class="mycode_font"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">"Wszystko wzięło swój początek od tego że znalazłem się w nieodpowiednim miejscu i czasie."</span></span></span> <br />
<br />
</span>Jestem Irmin-Ward i oto moja historia. Mieszkam a w zasadzie prowadzę żywot eremity w Górach Orlich. </span></span> Wychowywałem się na stepie i odkąd sięgam pamięcią razem z rodziną prowadziliśmy półkoczowniczy tryb życia. Surowe warunki klimatyczne w jakich przyszło nam wtedy żyć sprawiły że szybko musiałem dorosnąć by stać się mężczyzną. A nie było to wcale łatwe zadanie. Obowiązuje stary zwyczaj, który stanowi że do osiągnięcia statusu mężczyzny w naszym klanie, należy przejść pewien rodzaj próby. Polega ona na tym że w porze zimowej każdy chętny na 3 dni musi opuścić gromadę i być zdanym jedynie na siebie i własne umiejętności. Tym którzy powrócą nadaje się przydomek rodowy. Mój pochodzi od jahołdajewskiego słowa ward czyli sokole oko. <br />
<br />
</span></span>cdn.</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Witamy w Zonie.]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=294</link>
			<pubDate>Mon, 13 May 2019 12:42:53 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=294</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://cdn2.spiegel.de/images/image-1395335-860_poster_16x9-xuqg-1395335.jpg" alt="[Obrazek: image-1395335-860_poster_16x9-xuqg-1395335.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Od chorób, od promieniowania,</span></span></span><br />
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">od mutacji okropnych </span></span></span><br />
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">I od zatracenia człowieczeństwa </span></span></span><br />
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Zbaw nas, dobry Boże!</span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Modlitwa błagalna znana w każdym jahołdzkim domu po pożodze</span></span><br />
<br />
</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Stoję pośrodku tego cmentarza cywilizacji, ze wspaniałego miasta nie zostało już nic, co niegdyś było jego wizytówką. Wyobrażam sobie, jak przed laty żyli tu ludzie. Jak mieszkali w tych gigantycznych budowlach, przemieszczający się samochodami czy rowerami do pracy, kiedy jeszcze na tych pojazdach połyskiwała błyszcząca farba, a inni schodzili w dół do metra, tylko po to, aby przedostać się jak najszybciej z jednego miejsca do drugiego. Niemożliwe...jak w ciągu jednej chwili cały ich świat mógł zniknąć. O czym Ci ludzie wtedy myśleli? A co myśleli chwilę później, kiedy zaczęli się obawiać o swoje życie i stale o nie walczyć, próbując przedłużyć je choćby o jeden dzień? </span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Przemyślenia jednego z dekontaminatorów. </span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Witamy w Bałdaraszu, o to miejsce ludzi, których opuściło szczęście. Cóż z nich pozostało? W ich oczach widzę tylko pustkę. Nie widzę w nich już ani krzty wiary, jaką kiedyś do Zielonego Kościoła pałali. Nie dziwi mnie to. Dla nich Bóg już dawno umarł.</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Słowa jednego z kapłanów Zielonego Kościoła.</span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Sukinsyni. Porzucili nas jak psy, metro było naszym kojcem. Lata spędzone w metrze były czymś co się nawet nie śniło wolnogradzkiej elicie kraju. Ci co pozostali do dzisiaj żywi w strefie zamkniętej, już nigdy nie będą normalnymi ludźmi. Każdy z nas sprzedał swoje człowieczeństwo za garść nabojów. Jednak zapowiadam Wam, że to już koniec. Z tuneli wyszliśmy, mamy już dosyć wydarzeń gorszych niż najgorsze horrory. Chcemy opuścić ten przeklęty betonowy schron, i zacząć normalnie żyć, i zbudować prawdziwy dom, a nie żyć na zatęchłej stacji między dwoma filarami zabudowanymi dyktą. </span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Refleksja jednego z mieszkańców metra.</span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: right;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Ten, który walczy z potworami, powinien zadbać, by sam nie stał się potworem.</span></span></span></div>
<div style="text-align: right;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas.</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: right;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Friedrich Nietzsche<br />
<br />
</span></span></div>
<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wjazd do strefy.</span></span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Włączyć dozymetry już, to rozkaz! Kiedy otworzymy wrota, będziemy zdani już tylko na siebie. Jeden pilnuje drugiego, do tubylców być nieufnym. Cholera wie co po takim czasie pozostało z tych ludzi, o ile będziemy ich jeszcze mogli nazwać ludźmi. Na każdy akt agresji w naszą stronę odpowiadać siłą, nie możemy ryzykować. Dojeżdżamy do pierwszego zamieszkanego miejsca, pacyfikujemy je i zakładamy tam obóz. Rozkładamy sprzęt, komory do dekontaminacji, namiot medyczny i resztę pierdół. Potem próbujemy każdego po dobroci spróbować przebadać oraz odkazić. Jak się nie uda po dobroci to trudno, naszym zadaniem jest doprowadzić to miejsce do tego, aby było zdatne do zamieszkania. Za każdą cenę. Ktoś ma jakieś pytania? </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Jeden z uzbrojonych ludzi spojrzał na swojego dowódcę pytającym wzrokiem. </span></span><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Towarzyszu, ale przecież ja jestem tylko zwykłym lekarzem, nikt nie mówił mi, że będę musiał uzbrojony po zęby robić jakieś czystki na tych biedakach, którzy już od długiego czasu wyczekują naszej pomocy! </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Dowódca spojrzał na naszywkę z imieniem i nazwiskiem członka wyprawy, i skwitował:</span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Akinori, czy ty zdajesz sobie sprawę, gdzie za chwilę się znajdziesz? Musimy zakładać najgorszy scenariusz, że ludzie, za tymi wrotami, nie będą już mieli nawet znamion człowieczeństwa. </span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">*</div>
</div>
<br />
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Panowie! Za 10 minut znajdziemy się nad centrum Bałdaraszu, w samym środku zony. Wszyscy pamiętają wytyczne? Waszym zadaniem jest wylądować, jak najbliżej wejścia do metra. Jak już będziecie przy wejściu macie odczekać równe 5 minut ze zegarkiem w ręku, jak ktoś nie przyjdzie, to macie zakładać, że już po nim. Żadnego zgrywania bohaterów i spacerów po mieście w celu znalezienia kolegi. Po pięciu minutach schodzicie w dół. Jeśli gdzieś ludzie jeszcze żyją i możemy zakładać, że mają jeszcze jakiekolwiek ludzkie odruchy, to tylko tam na dole. Cholera wie jak zareagują na was, dlatego w razie czego, to wasze bezpieczeństwo jest najważniejsze. Na każdy akt agresji macie odpowiadać siłą! Jednak pamiętajcie, że to są wasi rodacy, o których świat zapomniał, i lecicie tam po to, aby tych ludzi uratować w jakiś sposób. Powodzenia na dole Towarzysze!</span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Grobową ciszę ulic Bałdaraszu przerwał szum silników samolotu, z którego po chwili wyskoczyło kilkunastu spadochroniarzy. Chan, młody chłopak, który zaciągnął się do oddziału dekontaminatorów wylądował raptem 100 metrów od wejścia do metra. Po odpięciu spadochronu, udał się biegiem pod zejście. Jego oczom ukazała się zardzewiała tablica z napisem </span></span><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Stacja Centralna. </span></span></span><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- No to witamy w stolicy Jahołdy. - z niepokojem pomyślał Chan. </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Cały oddział wraz z dowódcą, </span><span style="font-size: small;" class="mycode_size">składający się z 15 ochotników, po chwili zameldował się pod stacją. </span></span><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Dobra chłopaki, póki co jest pusto. Promieniowanie jest w normie, tak więc w tym miejscu powiedzmy, że jest bezpiecznie. - Nagle z dołu wejścia zaczęły wybrzmiewać podejrzane dźwięki. - By się moje słowa nie powiem w co obróciły - skwitował dowódca. Cały oddział natychmiastowo wycelował broń w dół schodów, aż po chwili z ciemności wyszedł dość wiekowy, krępy człowiek. W oczach nieznajomego dało się dostrzec strach. - Znowu wy? </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Jacy wy? - zapytał Chan.</span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- To wy nie faszyści? - dałbym sobie uciąć głowę. - W takim razie coście za cholery? Komuniści? Agrarni? Czy jeszcze inne popaprańce? Może Ci no ze Zakonu Madżlisu, którzy twierdzą, że da się na powierzchni już mieszkać na stałe? </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Starcze, co ty wygadujesz? Jacy faszyści, jacy komuniści, jaki znowu Zakon? - wypytywał dowódca. - Mów mi natychmiast co się dzieje w metrze na dole, co się dzieje tutaj na górze oraz co tu się w ogóle dzieje, bo inaczej to szybko skończę z tobą temat. - warknął. </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Niby nie faszyści, a metody mają jak faszyści. A może wpierw, to się przedstawicie kim jesteście? Wiem, że w dzisiejszych czasach, to ciężko o kulturę, ale proponuję zrobić to szybko, bo w innym przypadku, to będziecie mieć wszyscy odstrzelony łeb w ciągu jednej minuty. </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Jak śmiesz ty bydla… - zagotował Uriel, jeden z członków oddziału.</span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Odwróć się synu za siebie. - odpowiedział mu starzec. </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Za plecami spadochroniarzy stało około 30 żołnierzy, a kolejnych parunastu dało się dostrzec w oknach budynków otaczających stacje. Dowódca drużyny zbladł i opuścił karabin w dół. - Może zacznijmy naszą znajomość od nowa? - rzekł starzec, który po wyjściu z ciemności, już wcale tak niedołężnie nie wyglądał. - Kim do diabła jesteście i czego chcecie? - jeszcze raz zapytał. </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Jesteśmy jednym z oddziałów, który ma na celu przywrócić normalne życie na terenie strefy. Jesteśmy lekarzami, naukowcami, żołnierzami i przybywamy po to, aby Wam pomóc. Wasz koszmar dobiega końca. - potulnie odpowiedział dowódca. </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Lekarz, który chce leczyć karabinem? Naukowiec, który chce badać granatami? Coś mi się wydaję, że wy chcecie tutaj zaprowadzić ład i porządek metodami, które niekoniecznie nam się spodobają. - skwitował dowódca stacji metra. </span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">*</div>
<br />
</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://cdn2.spiegel.de/images/image-1395335-860_poster_16x9-xuqg-1395335.jpg" alt="[Obrazek: image-1395335-860_poster_16x9-xuqg-1395335.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Od chorób, od promieniowania,</span></span></span><br />
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">od mutacji okropnych </span></span></span><br />
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">I od zatracenia człowieczeństwa </span></span></span><br />
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Zbaw nas, dobry Boże!</span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Modlitwa błagalna znana w każdym jahołdzkim domu po pożodze</span></span><br />
<br />
</div>
<div style="text-align: left;" class="mycode_align"><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Stoję pośrodku tego cmentarza cywilizacji, ze wspaniałego miasta nie zostało już nic, co niegdyś było jego wizytówką. Wyobrażam sobie, jak przed laty żyli tu ludzie. Jak mieszkali w tych gigantycznych budowlach, przemieszczający się samochodami czy rowerami do pracy, kiedy jeszcze na tych pojazdach połyskiwała błyszcząca farba, a inni schodzili w dół do metra, tylko po to, aby przedostać się jak najszybciej z jednego miejsca do drugiego. Niemożliwe...jak w ciągu jednej chwili cały ich świat mógł zniknąć. O czym Ci ludzie wtedy myśleli? A co myśleli chwilę później, kiedy zaczęli się obawiać o swoje życie i stale o nie walczyć, próbując przedłużyć je choćby o jeden dzień? </span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Przemyślenia jednego z dekontaminatorów. </span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Witamy w Bałdaraszu, o to miejsce ludzi, których opuściło szczęście. Cóż z nich pozostało? W ich oczach widzę tylko pustkę. Nie widzę w nich już ani krzty wiary, jaką kiedyś do Zielonego Kościoła pałali. Nie dziwi mnie to. Dla nich Bóg już dawno umarł.</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Słowa jednego z kapłanów Zielonego Kościoła.</span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Sukinsyni. Porzucili nas jak psy, metro było naszym kojcem. Lata spędzone w metrze były czymś co się nawet nie śniło wolnogradzkiej elicie kraju. Ci co pozostali do dzisiaj żywi w strefie zamkniętej, już nigdy nie będą normalnymi ludźmi. Każdy z nas sprzedał swoje człowieczeństwo za garść nabojów. Jednak zapowiadam Wam, że to już koniec. Z tuneli wyszliśmy, mamy już dosyć wydarzeń gorszych niż najgorsze horrory. Chcemy opuścić ten przeklęty betonowy schron, i zacząć normalnie żyć, i zbudować prawdziwy dom, a nie żyć na zatęchłej stacji między dwoma filarami zabudowanymi dyktą. </span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Refleksja jednego z mieszkańców metra.</span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: right;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Ten, który walczy z potworami, powinien zadbać, by sam nie stał się potworem.</span></span></span></div>
<div style="text-align: right;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas.</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: right;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Friedrich Nietzsche<br />
<br />
</span></span></div>
<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wjazd do strefy.</span></span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Włączyć dozymetry już, to rozkaz! Kiedy otworzymy wrota, będziemy zdani już tylko na siebie. Jeden pilnuje drugiego, do tubylców być nieufnym. Cholera wie co po takim czasie pozostało z tych ludzi, o ile będziemy ich jeszcze mogli nazwać ludźmi. Na każdy akt agresji w naszą stronę odpowiadać siłą, nie możemy ryzykować. Dojeżdżamy do pierwszego zamieszkanego miejsca, pacyfikujemy je i zakładamy tam obóz. Rozkładamy sprzęt, komory do dekontaminacji, namiot medyczny i resztę pierdół. Potem próbujemy każdego po dobroci spróbować przebadać oraz odkazić. Jak się nie uda po dobroci to trudno, naszym zadaniem jest doprowadzić to miejsce do tego, aby było zdatne do zamieszkania. Za każdą cenę. Ktoś ma jakieś pytania? </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Jeden z uzbrojonych ludzi spojrzał na swojego dowódcę pytającym wzrokiem. </span></span><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Towarzyszu, ale przecież ja jestem tylko zwykłym lekarzem, nikt nie mówił mi, że będę musiał uzbrojony po zęby robić jakieś czystki na tych biedakach, którzy już od długiego czasu wyczekują naszej pomocy! </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Dowódca spojrzał na naszywkę z imieniem i nazwiskiem członka wyprawy, i skwitował:</span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Akinori, czy ty zdajesz sobie sprawę, gdzie za chwilę się znajdziesz? Musimy zakładać najgorszy scenariusz, że ludzie, za tymi wrotami, nie będą już mieli nawet znamion człowieczeństwa. </span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">*</div>
</div>
<br />
<div style="text-align: left;" class="mycode_align">
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Panowie! Za 10 minut znajdziemy się nad centrum Bałdaraszu, w samym środku zony. Wszyscy pamiętają wytyczne? Waszym zadaniem jest wylądować, jak najbliżej wejścia do metra. Jak już będziecie przy wejściu macie odczekać równe 5 minut ze zegarkiem w ręku, jak ktoś nie przyjdzie, to macie zakładać, że już po nim. Żadnego zgrywania bohaterów i spacerów po mieście w celu znalezienia kolegi. Po pięciu minutach schodzicie w dół. Jeśli gdzieś ludzie jeszcze żyją i możemy zakładać, że mają jeszcze jakiekolwiek ludzkie odruchy, to tylko tam na dole. Cholera wie jak zareagują na was, dlatego w razie czego, to wasze bezpieczeństwo jest najważniejsze. Na każdy akt agresji macie odpowiadać siłą! Jednak pamiętajcie, że to są wasi rodacy, o których świat zapomniał, i lecicie tam po to, aby tych ludzi uratować w jakiś sposób. Powodzenia na dole Towarzysze!</span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Grobową ciszę ulic Bałdaraszu przerwał szum silników samolotu, z którego po chwili wyskoczyło kilkunastu spadochroniarzy. Chan, młody chłopak, który zaciągnął się do oddziału dekontaminatorów wylądował raptem 100 metrów od wejścia do metra. Po odpięciu spadochronu, udał się biegiem pod zejście. Jego oczom ukazała się zardzewiała tablica z napisem </span></span><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Stacja Centralna. </span></span></span><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- No to witamy w stolicy Jahołdy. - z niepokojem pomyślał Chan. </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Cały oddział wraz z dowódcą, </span><span style="font-size: small;" class="mycode_size">składający się z 15 ochotników, po chwili zameldował się pod stacją. </span></span><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Dobra chłopaki, póki co jest pusto. Promieniowanie jest w normie, tak więc w tym miejscu powiedzmy, że jest bezpiecznie. - Nagle z dołu wejścia zaczęły wybrzmiewać podejrzane dźwięki. - By się moje słowa nie powiem w co obróciły - skwitował dowódca. Cały oddział natychmiastowo wycelował broń w dół schodów, aż po chwili z ciemności wyszedł dość wiekowy, krępy człowiek. W oczach nieznajomego dało się dostrzec strach. - Znowu wy? </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Jacy wy? - zapytał Chan.</span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- To wy nie faszyści? - dałbym sobie uciąć głowę. - W takim razie coście za cholery? Komuniści? Agrarni? Czy jeszcze inne popaprańce? Może Ci no ze Zakonu Madżlisu, którzy twierdzą, że da się na powierzchni już mieszkać na stałe? </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Starcze, co ty wygadujesz? Jacy faszyści, jacy komuniści, jaki znowu Zakon? - wypytywał dowódca. - Mów mi natychmiast co się dzieje w metrze na dole, co się dzieje tutaj na górze oraz co tu się w ogóle dzieje, bo inaczej to szybko skończę z tobą temat. - warknął. </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Niby nie faszyści, a metody mają jak faszyści. A może wpierw, to się przedstawicie kim jesteście? Wiem, że w dzisiejszych czasach, to ciężko o kulturę, ale proponuję zrobić to szybko, bo w innym przypadku, to będziecie mieć wszyscy odstrzelony łeb w ciągu jednej minuty. </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Jak śmiesz ty bydla… - zagotował Uriel, jeden z członków oddziału.</span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Odwróć się synu za siebie. - odpowiedział mu starzec. </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">Za plecami spadochroniarzy stało około 30 żołnierzy, a kolejnych parunastu dało się dostrzec w oknach budynków otaczających stacje. Dowódca drużyny zbladł i opuścił karabin w dół. - Może zacznijmy naszą znajomość od nowa? - rzekł starzec, który po wyjściu z ciemności, już wcale tak niedołężnie nie wyglądał. - Kim do diabła jesteście i czego chcecie? - jeszcze raz zapytał. </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Jesteśmy jednym z oddziałów, który ma na celu przywrócić normalne życie na terenie strefy. Jesteśmy lekarzami, naukowcami, żołnierzami i przybywamy po to, aby Wam pomóc. Wasz koszmar dobiega końca. - potulnie odpowiedział dowódca. </span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font">- Lekarz, który chce leczyć karabinem? Naukowiec, który chce badać granatami? Coś mi się wydaję, że wy chcecie tutaj zaprowadzić ład i porządek metodami, które niekoniecznie nam się spodobają. - skwitował dowódca stacji metra. </span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">*</div>
<br />
</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Spuścizna po zagładzie...]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=288</link>
			<pubDate>Sun, 12 May 2019 22:22:20 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=288</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://ze-robot.com/images/source/6080.jpg" alt="[Obrazek: 6080.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Jahołdajewszczyzna, Bałdarasz, rzeka... Każdy kojarzy tę krainę, niegdyś centrum społeczne Jahołdów, główny ośrodek kulturalny potomków Khmerów, stolica orientalnej i egzotycznej kultury, pomnik Kubiłaja i Atamana. Nagle wypadek, straszna dusząca mgła i wkroczenie bialeńskiego wojska. Potem choroby i upadek. Przez dłuższy czas miejsce niedostępne dla ołtsaiderów, nikt nie mógł opuścić tego miejsca, ani nikt nie mógł tu wejść. Najstarsi Jahołdowie pamiętają te wydarzenia, jednakże nie są skłonni opowiedzieć o tamtych dniach, które kojarzą się wyłącznie z bólem, cierpieniem, utratą bliskich. Jednakże jest ktoś, kto będzie pamiętał - na przestrogę dla przyszłych pokoleń.<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://vignette.wikia.nocookie.net/memoryalpha/images/a/ab/Sarek%2C_2293.jpg/revision/latest?cb=20120317032128&amp;path-prefix=en" alt="[Obrazek: latest?cb=20120317032128&path-prefix=en]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<br />
Poznajcie Jeleta T'pemail (Sok Jelet Fak T'pemail assaa Hakik) - Jahołda czystej krwi. Jego rodzina nigdy nie wchodziła w relacje z Bialeńczykami. Od blisko 1500 lat rodzina T'pemail (pełna nazwa rodu to Fak T'pemail assaa Hakik) zamieszkiwała Góry Orle. Obecnie Jelet ma dokładnie 131 lat, posiada gen długowieczności, który u Jahołdów występuje dosyć często (dlatego  Bialeńczycy i Kuce cenili sobie więzy krwi z Jahołdami). Jego historia powoli dobiega końca, dlatego zgodził się ku przestrodze dla całej Bialenii przekazać lekcję. <br />
Kiedy doszło do tragedii w Bałdaraszu Jelet miał dokładnie 16 lat. Był uczniem Bałdaraskiej Wysokiej Akademii Kubiłaja Ugedeja, gdzie zamierzał zdawać na Wydział Teologiczny Wierzeń Jahołdów. W przyszłości marzył o kapłaństwie i poświęceniu się modlitwom. Miał 7 braci (Ve, Spuk, Strussak, Fulunn, Pialkim, Talkutt, Hissoth) i 3 siostry (T'len, Atith, Vlonnek). Uwielbiał sporty wodne, a także często brał udział w zawodach na skoczniach narciarskich. Próbował również sił w regatach w La Palmie, jednakże jego zgłoszenie odrzucono. <br />
W czasie zagłady ratował co tylko mógł, jednakże z tamtego okresu została nicość - on sam i pamięć. Oto jego historia...<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Kim jestem... ? W bialeńskim paszporcie jestem Jelet T'pemail, a właściwie to Sok Jelet Fak T'pemail assaa Hakik. Na wstępie wyjaśnię wszystkim co oznaczają te imiona w jahołdzkim świecie. "Sok" to tytuł arystokratyczny, jaki przysługuje mojej rodzinie od blisko 700 lat. Jest to odpowiednik bialeńskiego granda i zawsze podajemy go w oficjalnych relacjach i w dokumentach. "Jelet" to naturalnie imie, a "Fak" to imię ojca, coś jak brodryjskie otczestwo, ale nie ulega przekształceniu. "T'pemail" to przynależność do rodziny, u nas nie stosuje się terminu "nazwiska". Człon "assaa Hakik" oznacza miejsce powstania rodu. Hakik to była mała wieś w górnych partiach Gór Orlich, jakieś 9500 sali (~130 km) na zachód od Bałdaraszu - stolicy. Opuszczona została jakieś 80 lat przed tragedią. Moja rodzina postanowiła pamiętać o tym miejscu, choć ze względu na osuwanie i wietrzenie się gór po wiosce nie został już ślad.<br />
<br />
Jak pamiętam katastrofię? Na początku widziałem światło. Oślepiło mnie bardzo mocno, potem huk i ciemność. Wszędzie było pełno dymu, hałasu. Ciężko mi było oddychać. Miałem szczęście, gdyż akurat schodziłem do stacji metra. Odruchowo uciekłem wgłąb. Tuż za mną wejście się zaklepało, nie było drogi powrotu. Zgasły wszystkie światła, nastała ciemność. Tylko nieliczni mieli ze sobą źródła światła, wtedy latarki podręczne nie były popularne. Chciałem koniecznie wrócić do domu, ale jedynie co mi pozostawało to iść wspólnie z tłumem długim tunelem metra. Pamiętam, że marsz był bardzo długi, w końcu dotarliśmy do następnej stacji gdzie ludzie byli spanikowani. Było bardzo niebezpiecznie, dużo rannych ludzi i atak nożownika. W przejściu na górę stała blokada z milicjantów, jednakże ludzie przedzierali się bokiem stacji. Mnie również się udało i pobiegłem za pewną kobietą z dzieckiem. Udało mi się dotrzeć na górę. Było ciemno pomimo południa, wszędzie pełno unoszącego się piachu zmieszanego z kawałkami szkła. Nie wiedziałem dokładnie gdzie jestem, nie miałem widziałem żadnego znanego mi budynku. Spowodowało to tylko dezorientację i mogłem jedynie się domyślać, co tu przed chwilą stało. Budynki znikły, jakby ktoś je zdmuchnął. Akurat tę dzielnicę dobrze znałem, gdyż znajdował się tutaj bazar. Jahołdowie przyjeżdżali w to miejsce dwa razy do roku na targi rolników i pasterzy. <br />
<br />
Zaczepił mnie jakiś człowiek - obcokrajowiec, nie orientowałem się wtedy w językach. Dziś mógłbym powiedzieć, że bełkotał coś po teutońskim o nieznanej mi wtedy reakcji termojądrowej reaktora łukowego. Pamiętam jego twarz, jego nagie i popalone ciało. Złapał mnie za rękę i ciągnął przez jakiś czas w stronę północną. Przeciągnął mnie paręset metrów, ale nagle upadł i puścił mnie. Prawdopodobnie nagle zmarł, a na moim ciele pozostawił ciemnobrązową plamę po krwi. Nie wiedziałem co robić, niczego nie potrafiłem dostrzec w tym pyle. Poszedłem dalej.<br />
<br />
Po 15 minutach bezcelowego marszu dotarłem do zagłębienia. Była to pozostałość po drodze prowadzącej w stronę Wolnogradu - stolicy Bialeńczyków. Dostrzegłem grupę dzieciaków. Udało mi się je dogonić, jednakże te nie były skore do rozmów. Śpiewały piosenkę, które słowa pamiętam do dzisiaj:<br />
<br />
</span></blockquote>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">A Ty? Czy Ty? <br />
Pod drzewo przyjdziesz też <br />
Gdzie wisi już ktoś - podobno zabił trzech <br />
Po tym, co się tu działo <br />
każdy chyba wie <br />
Pod drzewem dziś <br />
to wszystko skończy się <br />
A Ty? Czy Ty? <br />
Dzisiaj przyjdziesz też <br />
Tu woła nas ktoś, <br />
kto przed nimi zbiegł <br />
Po tym, co się tu działo <br />
każdy chyba wie <br />
Pod drzewem dziś <br />
to wszystko skończy się <br />
A Ty? Czy Ty? <br />
Tutaj przyjdziesz też <br />
Pod drzewem jak cień <br />
wolność kusi Cię <br />
Po tym, co się tu działo <br />
każdy chyba wie <br />
Pod drzewem dziś <br />
to wszystko skończy się <br />
A Ty? Czy Ty? <br />
Dziś założysz też <br />
Naszyjnik jak wąż <br />
oplecie czule Cię <br />
Po tym, co się tu <br />
działo każdy chyba wie <br />
Pod drzewem dziś <br />
to wszystko skończy się <br />
A Ty? Czy Ty? <br />
Już poczułeś też <br />
Że wciąż wybór masz <br />
czy poddać się czy nie <br />
Po tym, co się tu działo <br />
każdy chyba wie <br />
Pod drzewem dziś <br />
to wszystko skończy się <br />
A Ty? Czy Ty? <br />
Zdecydujesz też <br />
Że już nie da się stać, <br />
na oślep trzeba biec <br />
Po tym, co się tu działo <br />
każdy chyba wie <br />
Pod drzewem dziś t<br />
o wszystko skończy się <br />
A Ty? Czy Ty? <br />
Już rozumiesz też <br />
Czy chcemy czy nie <br />
czeka na nas śmierć <br />
Po tym, co się tu działo <br />
każdy chyba wie <br />
Pod drzewem dziś <br />
to wszystko zacznie się się﻿</span><br />
<br />
</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><iframe width="560" height="315" src="//www.youtube.com/embed/grXmSw1WqMk" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
C.D.N.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://ze-robot.com/images/source/6080.jpg" alt="[Obrazek: 6080.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
Jahołdajewszczyzna, Bałdarasz, rzeka... Każdy kojarzy tę krainę, niegdyś centrum społeczne Jahołdów, główny ośrodek kulturalny potomków Khmerów, stolica orientalnej i egzotycznej kultury, pomnik Kubiłaja i Atamana. Nagle wypadek, straszna dusząca mgła i wkroczenie bialeńskiego wojska. Potem choroby i upadek. Przez dłuższy czas miejsce niedostępne dla ołtsaiderów, nikt nie mógł opuścić tego miejsca, ani nikt nie mógł tu wejść. Najstarsi Jahołdowie pamiętają te wydarzenia, jednakże nie są skłonni opowiedzieć o tamtych dniach, które kojarzą się wyłącznie z bólem, cierpieniem, utratą bliskich. Jednakże jest ktoś, kto będzie pamiętał - na przestrogę dla przyszłych pokoleń.<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="https://vignette.wikia.nocookie.net/memoryalpha/images/a/ab/Sarek%2C_2293.jpg/revision/latest?cb=20120317032128&amp;path-prefix=en" alt="[Obrazek: latest?cb=20120317032128&path-prefix=en]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<br />
Poznajcie Jeleta T'pemail (Sok Jelet Fak T'pemail assaa Hakik) - Jahołda czystej krwi. Jego rodzina nigdy nie wchodziła w relacje z Bialeńczykami. Od blisko 1500 lat rodzina T'pemail (pełna nazwa rodu to Fak T'pemail assaa Hakik) zamieszkiwała Góry Orle. Obecnie Jelet ma dokładnie 131 lat, posiada gen długowieczności, który u Jahołdów występuje dosyć często (dlatego  Bialeńczycy i Kuce cenili sobie więzy krwi z Jahołdami). Jego historia powoli dobiega końca, dlatego zgodził się ku przestrodze dla całej Bialenii przekazać lekcję. <br />
Kiedy doszło do tragedii w Bałdaraszu Jelet miał dokładnie 16 lat. Był uczniem Bałdaraskiej Wysokiej Akademii Kubiłaja Ugedeja, gdzie zamierzał zdawać na Wydział Teologiczny Wierzeń Jahołdów. W przyszłości marzył o kapłaństwie i poświęceniu się modlitwom. Miał 7 braci (Ve, Spuk, Strussak, Fulunn, Pialkim, Talkutt, Hissoth) i 3 siostry (T'len, Atith, Vlonnek). Uwielbiał sporty wodne, a także często brał udział w zawodach na skoczniach narciarskich. Próbował również sił w regatach w La Palmie, jednakże jego zgłoszenie odrzucono. <br />
W czasie zagłady ratował co tylko mógł, jednakże z tamtego okresu została nicość - on sam i pamięć. Oto jego historia...<br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Kim jestem... ? W bialeńskim paszporcie jestem Jelet T'pemail, a właściwie to Sok Jelet Fak T'pemail assaa Hakik. Na wstępie wyjaśnię wszystkim co oznaczają te imiona w jahołdzkim świecie. "Sok" to tytuł arystokratyczny, jaki przysługuje mojej rodzinie od blisko 700 lat. Jest to odpowiednik bialeńskiego granda i zawsze podajemy go w oficjalnych relacjach i w dokumentach. "Jelet" to naturalnie imie, a "Fak" to imię ojca, coś jak brodryjskie otczestwo, ale nie ulega przekształceniu. "T'pemail" to przynależność do rodziny, u nas nie stosuje się terminu "nazwiska". Człon "assaa Hakik" oznacza miejsce powstania rodu. Hakik to była mała wieś w górnych partiach Gór Orlich, jakieś 9500 sali (~130 km) na zachód od Bałdaraszu - stolicy. Opuszczona została jakieś 80 lat przed tragedią. Moja rodzina postanowiła pamiętać o tym miejscu, choć ze względu na osuwanie i wietrzenie się gór po wiosce nie został już ślad.<br />
<br />
Jak pamiętam katastrofię? Na początku widziałem światło. Oślepiło mnie bardzo mocno, potem huk i ciemność. Wszędzie było pełno dymu, hałasu. Ciężko mi było oddychać. Miałem szczęście, gdyż akurat schodziłem do stacji metra. Odruchowo uciekłem wgłąb. Tuż za mną wejście się zaklepało, nie było drogi powrotu. Zgasły wszystkie światła, nastała ciemność. Tylko nieliczni mieli ze sobą źródła światła, wtedy latarki podręczne nie były popularne. Chciałem koniecznie wrócić do domu, ale jedynie co mi pozostawało to iść wspólnie z tłumem długim tunelem metra. Pamiętam, że marsz był bardzo długi, w końcu dotarliśmy do następnej stacji gdzie ludzie byli spanikowani. Było bardzo niebezpiecznie, dużo rannych ludzi i atak nożownika. W przejściu na górę stała blokada z milicjantów, jednakże ludzie przedzierali się bokiem stacji. Mnie również się udało i pobiegłem za pewną kobietą z dzieckiem. Udało mi się dotrzeć na górę. Było ciemno pomimo południa, wszędzie pełno unoszącego się piachu zmieszanego z kawałkami szkła. Nie wiedziałem dokładnie gdzie jestem, nie miałem widziałem żadnego znanego mi budynku. Spowodowało to tylko dezorientację i mogłem jedynie się domyślać, co tu przed chwilą stało. Budynki znikły, jakby ktoś je zdmuchnął. Akurat tę dzielnicę dobrze znałem, gdyż znajdował się tutaj bazar. Jahołdowie przyjeżdżali w to miejsce dwa razy do roku na targi rolników i pasterzy. <br />
<br />
Zaczepił mnie jakiś człowiek - obcokrajowiec, nie orientowałem się wtedy w językach. Dziś mógłbym powiedzieć, że bełkotał coś po teutońskim o nieznanej mi wtedy reakcji termojądrowej reaktora łukowego. Pamiętam jego twarz, jego nagie i popalone ciało. Złapał mnie za rękę i ciągnął przez jakiś czas w stronę północną. Przeciągnął mnie paręset metrów, ale nagle upadł i puścił mnie. Prawdopodobnie nagle zmarł, a na moim ciele pozostawił ciemnobrązową plamę po krwi. Nie wiedziałem co robić, niczego nie potrafiłem dostrzec w tym pyle. Poszedłem dalej.<br />
<br />
Po 15 minutach bezcelowego marszu dotarłem do zagłębienia. Była to pozostałość po drodze prowadzącej w stronę Wolnogradu - stolicy Bialeńczyków. Dostrzegłem grupę dzieciaków. Udało mi się je dogonić, jednakże te nie były skore do rozmów. Śpiewały piosenkę, które słowa pamiętam do dzisiaj:<br />
<br />
</span></blockquote>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">A Ty? Czy Ty? <br />
Pod drzewo przyjdziesz też <br />
Gdzie wisi już ktoś - podobno zabił trzech <br />
Po tym, co się tu działo <br />
każdy chyba wie <br />
Pod drzewem dziś <br />
to wszystko skończy się <br />
A Ty? Czy Ty? <br />
Dzisiaj przyjdziesz też <br />
Tu woła nas ktoś, <br />
kto przed nimi zbiegł <br />
Po tym, co się tu działo <br />
każdy chyba wie <br />
Pod drzewem dziś <br />
to wszystko skończy się <br />
A Ty? Czy Ty? <br />
Tutaj przyjdziesz też <br />
Pod drzewem jak cień <br />
wolność kusi Cię <br />
Po tym, co się tu działo <br />
każdy chyba wie <br />
Pod drzewem dziś <br />
to wszystko skończy się <br />
A Ty? Czy Ty? <br />
Dziś założysz też <br />
Naszyjnik jak wąż <br />
oplecie czule Cię <br />
Po tym, co się tu <br />
działo każdy chyba wie <br />
Pod drzewem dziś <br />
to wszystko skończy się <br />
A Ty? Czy Ty? <br />
Już poczułeś też <br />
Że wciąż wybór masz <br />
czy poddać się czy nie <br />
Po tym, co się tu działo <br />
każdy chyba wie <br />
Pod drzewem dziś <br />
to wszystko skończy się <br />
A Ty? Czy Ty? <br />
Zdecydujesz też <br />
Że już nie da się stać, <br />
na oślep trzeba biec <br />
Po tym, co się tu działo <br />
każdy chyba wie <br />
Pod drzewem dziś t<br />
o wszystko skończy się <br />
A Ty? Czy Ty? <br />
Już rozumiesz też <br />
Czy chcemy czy nie <br />
czeka na nas śmierć <br />
Po tym, co się tu działo <br />
każdy chyba wie <br />
Pod drzewem dziś <br />
to wszystko zacznie się się﻿</span><br />
<br />
</div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><iframe width="560" height="315" src="//www.youtube.com/embed/grXmSw1WqMk" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></div>
C.D.N.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[FK Partizan Bałdarasz]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=201</link>
			<pubDate>Sat, 04 May 2019 12:17:40 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/showthread.php?tid=201</guid>
			<description><![CDATA[<img src="http://i65.tinypic.com/1fv0bm.png" alt="[Obrazek: 1fv0bm.png]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">FK Partizan Bałdarasz</span></span></span></span><span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"> (Perun Bałdarasz, FK Autonom Bałdarasz) - </span></span></span>bialeński klub piłkarski powstały 20 września 2014 roku. Jego siedziba znajduje się w stolicy Atamanatu Jahołdajewszczyzny; Bałdaraszu. Mecze swoje rozgrywa na stadionie Kubiłaj Ugedej Arena, nazwanego na cześć największego Atamana Jahołdajewszczyzny w dziejach. Partizan w chwili obecnej nadal pozostaje jedną z najbardziej utytułowanych bialeńskich drużyn, kiedy to dwukrotnie w 2014 oraz 2015 roku, zdobywał wicemistrzostwo ligi.</div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #373737;" class="mycode_color"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">Informacje ogólne</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Pełna nazwa:</span> Futbolowy Klub Partizan Bałdarasz </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Data założenia:</span> 20 września 2014 (jako Perun Bałdarasz) </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Barwy:</span> żółto-czarne </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Przydomki klubu używane przez kibiców:</span> Tygrysy Spirkina, Jahołdowie </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Prezes:</span> Feliks Spirkin </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stadion:</span> Kubiłaj Ugedej Arena </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Sukcesy:</span> 2x Srebrny Medal (sezony III, IV)</div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #373737;" class="mycode_color"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">Kibice Partizana</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Od początku historii klubu ważną jego częścią jest ruch kibicowski. Fani drużyny bardzo często akcentują na trybunach symbole narodowe Jahołdajewszczyzny oraz manifestują hasła secesyjne. Największą i najbardziej radykalną grupą kibicowską są Tygrysy Spirkina, co słusznie może budzić skojarzenia z dawną formacją paramilitarną działającą na terenie Atamanatu, która prowadziła regularną wojnę z siłami zbrojnymi Republiki Bialeńskiej. Prócz tego na trybunach możemy zaobserwować mnogość symboliki Zielonego Kościoła, co jest spowodowane oczywiście tym, iż większość Jahołdów, jest oddanymi wiernymi właśnie wspomnianego Zielonego Kościoła. Kibice Partizana utrzymują przyjacielskie stosunki z fanami FC Bengazi i Hezbollahu.</div>
<br />
<br />
<span style="color: #373737;" class="mycode_color"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">TERMINARZ</span></span></span><br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><img src="http://i67.tinypic.com/10omt83.png" alt="[Obrazek: 10omt83.png]" class="mycode_img" /></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="http://i65.tinypic.com/1fv0bm.png" alt="[Obrazek: 1fv0bm.png]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">FK Partizan Bałdarasz</span></span></span></span><span style="color: #000000;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: Arial;" class="mycode_font"> (Perun Bałdarasz, FK Autonom Bałdarasz) - </span></span></span>bialeński klub piłkarski powstały 20 września 2014 roku. Jego siedziba znajduje się w stolicy Atamanatu Jahołdajewszczyzny; Bałdaraszu. Mecze swoje rozgrywa na stadionie Kubiłaj Ugedej Arena, nazwanego na cześć największego Atamana Jahołdajewszczyzny w dziejach. Partizan w chwili obecnej nadal pozostaje jedną z najbardziej utytułowanych bialeńskich drużyn, kiedy to dwukrotnie w 2014 oraz 2015 roku, zdobywał wicemistrzostwo ligi.</div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #373737;" class="mycode_color"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">Informacje ogólne</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Pełna nazwa:</span> Futbolowy Klub Partizan Bałdarasz </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Data założenia:</span> 20 września 2014 (jako Perun Bałdarasz) </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Barwy:</span> żółto-czarne </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Przydomki klubu używane przez kibiców:</span> Tygrysy Spirkina, Jahołdowie </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Prezes:</span> Feliks Spirkin </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stadion:</span> Kubiłaj Ugedej Arena </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Sukcesy:</span> 2x Srebrny Medal (sezony III, IV)</div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #373737;" class="mycode_color"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">Kibice Partizana</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Od początku historii klubu ważną jego częścią jest ruch kibicowski. Fani drużyny bardzo często akcentują na trybunach symbole narodowe Jahołdajewszczyzny oraz manifestują hasła secesyjne. Największą i najbardziej radykalną grupą kibicowską są Tygrysy Spirkina, co słusznie może budzić skojarzenia z dawną formacją paramilitarną działającą na terenie Atamanatu, która prowadziła regularną wojnę z siłami zbrojnymi Republiki Bialeńskiej. Prócz tego na trybunach możemy zaobserwować mnogość symboliki Zielonego Kościoła, co jest spowodowane oczywiście tym, iż większość Jahołdów, jest oddanymi wiernymi właśnie wspomnianego Zielonego Kościoła. Kibice Partizana utrzymują przyjacielskie stosunki z fanami FC Bengazi i Hezbollahu.</div>
<br />
<br />
<span style="color: #373737;" class="mycode_color"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">TERMINARZ</span></span></span><br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><img src="http://i67.tinypic.com/10omt83.png" alt="[Obrazek: 10omt83.png]" class="mycode_img" /></div>]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>