![]() |
|
Najdłuższa historia w mikroświecie - Wersja do druku +- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc) +-- Dział: Kultura i społeczeństwo (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-4.html) +--- Dział: Kawiarnia Artystyczna "Kulturalna" (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-78.html) +--- Wątek: Najdłuższa historia w mikroświecie (/thread-1514.html) |
Najdłuższa historia w mikroświecie - MvP - 27.08.2014 Kiedyś coś takie było w Sarmacji, organizowane przez Karolinę i Gazetę Teutońską i pamiętam że była fajna zabawa i wydaje mi się że można by spróbować było tego pomysłu na naszym podwórku. Pomysł jest podobny do pisania wspólnej epopei aczkolwiek mniej ambitny gdyż nie wymaga silenia się z rymami i spójnością co mnie osobiście od epopei odstraszyło. Zabawa polega na tym że każdy dopisuje po jednym zdaniu do historii, później autorzy największej ilości postów otrzymają nagody, kolejno 500 i 200 BLN, które rosną o odpowiednio 100 i 50 za każde 2 strony tekstu. Poranek w Bengazi był cichy i słoneczny ludzie leniwie, z głowami wlepionymi w Przegląd Bialeński maszerowali ku swym zakładom pracy i nie mogli uwierzyć w to co czytali. Odp: Najdłuższa historia w mikroświecie - Konstanty Jerzy Michalski - 27.08.2014 Jest epopeja, którą jest ciekawsza...
Odp: Najdłuższa historia w mikroświecie - Maciej Kamiński - 27.08.2014 Epopeja, hail epopeja! Ale dołączę oczywiście i do tego projektu. Poranek w Bengazi był cichy i słoneczny ludzie leniwie, z głowami wlepionymi w Przegląd Bialeński maszerowali ku swym zakładom pracy i nie mogli uwierzyć w to co czytali. Na stronie głównej znajdowało się ogłoszenie, sygnowane znakiem znanej organizacji paramilitarnej, Tygrysów Spirkina, oznajmiające, że utworzone zostały Niezależne Emiraty Bengazji i Gór Wysokich. Odp: Najdłuższa historia w mikroświecie - MvP - 27.08.2014 Poranek w Bengazi był cichy i słoneczny ludzie leniwie, z głowami wlepionymi w Przegląd Bialeński maszerowali ku swym zakładom pracy i nie mogli uwierzyć w to co czytali. Na stronie głównej znajdowało się ogłoszenie, sygnowane znakiem znanej organizacji paramilitarnej, Tygrysów Spirkina, oznajmiające, że utworzone zostały Niezależne Emiraty Bengazji i Gór Wysokich. Ludzie nie wiedzieli jak ta decyzja władzy wpłynie na ich żywot, ani jak zareagują na to władze w Wolnogradzie PS: Oczywiście nie można pisać posta pod postem i myśle czy jest sens przepisywać w każdym poście cała dotychczasową historie. Odp: Najdłuższa historia w mikroświecie - Maciej Kamiński - 27.08.2014 Cytat:PS: Oczywiście nie można pisać posta pod postem i myśle czy jest sens przepisywać w każdym poście cała dotychczasową historie.To tradycja tworzenia literatury w Bialenii. ![]() Poranek w Bengazi był cichy i słoneczny ludzie leniwie, z głowami wlepionymi w Przegląd Bialeński maszerowali ku swym zakładom pracy i nie mogli uwierzyć w to co czytali. Na stronie głównej znajdowało się ogłoszenie, sygnowane znakiem znanej organizacji paramilitarnej, Tygrysów Spirkina, oznajmiające, że utworzone zostały Niezależne Emiraty Bengazji i Gór Wysokich. Ludzie nie wiedzieli jak ta decyzja władzy wpłynie na ich żywot, ani jak zareagują na to władze w Wolnogradzie. Wykorzystać to w interesach postanowił młody gangster, Iwo von Rotten. Odp: Najdłuższa historia w mikroświecie - MvP - 27.08.2014 Poranek w Bengazi był cichy i słoneczny ludzie leniwie, z głowami wlepionymi w Przegląd Bialeński maszerowali ku swym zakładom pracy i nie mogli uwierzyć w to co czytali. Na stronie głównej znajdowało się ogłoszenie, sygnowane znakiem znanej organizacji paramilitarnej, Tygrysów Spirkina, oznajmiające, że utworzone zostały Niezależne Emiraty Bengazji i Gór Wysokich. Ludzie nie wiedzieli jak ta decyzja władzy wpłynie na ich żywot, ani jak zareagują na to władze w Wolnogradzie. Wykorzystać to w interesach postanowił młody gangster, Iwo von Rotten. Znajdował się on własnie na spotkaniu ze współspiskowcami w piwnicach podupadającego Hotelu Powstańczego, dawnej dumy Bengazi. Odp: Najdłuższa historia w mikroświecie - Maciej Kamiński - 27.08.2014 Poranek w Bengazi był cichy i słoneczny ludzie leniwie, z głowami wlepionymi w Przegląd Bialeński maszerowali ku swym zakładom pracy i nie mogli uwierzyć w to co czytali. Na stronie głównej znajdowało się ogłoszenie, sygnowane znakiem znanej organizacji paramilitarnej, Tygrysów Spirkina, oznajmiające, że utworzone zostały Niezależne Emiraty Bengazji i Gór Wysokich. Ludzie nie wiedzieli jak ta decyzja władzy wpłynie na ich żywot, ani jak zareagują na to władze w Wolnogradzie. Wykorzystać to w interesach postanowił młody gangster, Iwo von Rotten. Znajdował się on własnie na spotkaniu ze współspiskowcami w piwnicach podupadającego Hotelu Powstańczego, dawnej dumy Bengazi. Ten kompleks od lat znany był ze współpracy z podklasą, a jego podziemia stanowiły gigantyczny labirynt, z którego istniało wiele dróg ucieczki. Odp: Najdłuższa historia w mikroświecie - MvP - 27.08.2014 Poranek w Bengazi był cichy i słoneczny ludzie leniwie, z głowami wlepionymi w Przegląd Bialeński maszerowali ku swym zakładom pracy i nie mogli uwierzyć w to co czytali. Na stronie głównej znajdowało się ogłoszenie, sygnowane znakiem znanej organizacji paramilitarnej, Tygrysów Spirkina, oznajmiające, że utworzone zostały Niezależne Emiraty Bengazji i Gór Wysokich. Ludzie nie wiedzieli jak ta decyzja władzy wpłynie na ich żywot, ani jak zareagują na to władze w Wolnogradzie. Wykorzystać to w interesach postanowił młody gangster, Iwo von Rotten. Znajdował się on własnie na spotkaniu ze współspiskowcami w piwnicach podupadającego Hotelu Powstańczego, dawnej dumy Bengazi. Ten kompleks od lat znany był ze współpracy z podklasą, a jego podziemia stanowiły gigantyczny labirynt, z którego istniało wiele dróg ucieczki. -No cóż panowie, plan jest następujący. - zaczął Ivo Odp: Najdłuższa historia w mikroświecie - Maciej Kamiński - 27.08.2014 Poranek w Bengazi był cichy i słoneczny ludzie leniwie, z głowami wlepionymi w Przegląd Bialeński maszerowali ku swym zakładom pracy i nie mogli uwierzyć w to co czytali. Na stronie głównej znajdowało się ogłoszenie, sygnowane znakiem znanej organizacji paramilitarnej, Tygrysów Spirkina, oznajmiające, że utworzone zostały Niezależne Emiraty Bengazji i Gór Wysokich. Ludzie nie wiedzieli jak ta decyzja władzy wpłynie na ich żywot, ani jak zareagują na to władze w Wolnogradzie. Wykorzystać to w interesach postanowił młody gangster, Iwo von Rotten. Znajdował się on własnie na spotkaniu ze współspiskowcami w piwnicach podupadającego Hotelu Powstańczego, dawnej dumy Bengazi. Ten kompleks od lat znany był ze współpracy z podklasą, a jego podziemia stanowiły gigantyczny labirynt, z którego istniało wiele dróg ucieczki. - No cóż panowie, plan jest następujący. - zaczął Ivo. - Nie, nie, nie, młody - przerwał mu starszy kompan, zwany Niki Spoko - tak Ci się nie uda, już na początku nie wzbudzasz należytego respektu. Odp: Najdłuższa historia w mikroświecie - MvP - 27.08.2014 Poranek w Bengazi był cichy i słoneczny ludzie leniwie, z głowami wlepionymi w Przegląd Bialeński maszerowali ku swym zakładom pracy i nie mogli uwierzyć w to co czytali. Na stronie głównej znajdowało się ogłoszenie, sygnowane znakiem znanej organizacji paramilitarnej, Tygrysów Spirkina, oznajmiające, że utworzone zostały Niezależne Emiraty Bengazji i Gór Wysokich. Ludzie nie wiedzieli jak ta decyzja władzy wpłynie na ich żywot, ani jak zareagują na to władze w Wolnogradzie. Wykorzystać to w interesach postanowił młody gangster, Iwo von Rotten. Znajdował się on własnie na spotkaniu ze współspiskowcami w piwnicach podupadającego Hotelu Powstańczego, dawnej dumy Bengazi. Ten kompleks od lat znany był ze współpracy z podklasą, a jego podziemia stanowiły gigantyczny labirynt, z którego istniało wiele dróg ucieczki. - No cóż panowie, plan jest następujący. - zaczął Ivo. - Nie, nie, nie, młody - przerwał mu starszy kompan, zwany Niki Spoko - tak Ci się nie uda, już na początku nie wzbudzasz należytego respektu. - Należytego respektu? A może jak ci tak zapakuje kulkę w łeb to skończysz pie Odp: Najdłuższa historia w mikroświecie - Maciej Kamiński - 27.08.2014 To chyba są dwa zdania, ale OK. Poranek w Bengazi był cichy i słoneczny ludzie leniwie, z głowami wlepionymi w Przegląd Bialeński maszerowali ku swym zakładom pracy i nie mogli uwierzyć w to co czytali. Na stronie głównej znajdowało się ogłoszenie, sygnowane znakiem znanej organizacji paramilitarnej, Tygrysów Spirkina, oznajmiające, że utworzone zostały Niezależne Emiraty Bengazji i Gór Wysokich. Ludzie nie wiedzieli jak ta decyzja władzy wpłynie na ich żywot, ani jak zareagują na to władze w Wolnogradzie. Wykorzystać to w interesach postanowił młody gangster, Iwo von Rotten. Znajdował się on własnie na spotkaniu ze współspiskowcami w piwnicach podupadającego Hotelu Powstańczego, dawnej dumy Bengazi. Ten kompleks od lat znany był ze współpracy z podklasą, a jego podziemia stanowiły gigantyczny labirynt, z którego istniało wiele dróg ucieczki. - No cóż panowie, plan jest następujący. - zaczął Ivo. - Nie, nie, nie, młody - przerwał mu starszy kompan, zwany Niki Spoko - tak Ci się nie uda, już na początku nie wzbudzasz należytego respektu. - Należytego respektu? A może jak ci tak zapakuje kulkę w łeb to skończysz pie - No, i to rozumiem, jedziesz! Odp: Najdłuższa historia w mikroświecie - MvP - 27.08.2014 To chyba są dwa zdania, ale OK. Poranek w Bengazi był cichy i słoneczny ludzie leniwie, z głowami wlepionymi w Przegląd Bialeński maszerowali ku swym zakładom pracy i nie mogli uwierzyć w to co czytali. Na stronie głównej znajdowało się ogłoszenie, sygnowane znakiem znanej organizacji paramilitarnej, Tygrysów Spirkina, oznajmiające, że utworzone zostały Niezależne Emiraty Bengazji i Gór Wysokich. Ludzie nie wiedzieli jak ta decyzja władzy wpłynie na ich żywot, ani jak zareagują na to władze w Wolnogradzie. Wykorzystać to w interesach postanowił młody gangster, Iwo von Rotten. Znajdował się on własnie na spotkaniu ze współspiskowcami w piwnicach podupadającego Hotelu Powstańczego, dawnej dumy Bengazi. Ten kompleks od lat znany był ze współpracy z podklasą, a jego podziemia stanowiły gigantyczny labirynt, z którego istniało wiele dróg ucieczki. - No cóż panowie, plan jest następujący. - zaczął Ivo. - Nie, nie, nie, młody - przerwał mu starszy kompan, zwany Niki Spoko - tak Ci się nie uda, już na początku nie wzbudzasz należytego respektu. - Należytego respektu? A może jak ci tak zapakuje kulkę w łeb to skończysz pie - No, i to rozumiem, jedziesz! - Primisz ten nasz prezydent od siedmiu boleści to antyEmiracki faszysta i ma po swojej stronie armie i oni nie pozwolą na rozłam, zresztą szłyszałem że chcą broni atomowej użyć... - w tym momencie wtrącił się dotąd milczący mężczyzna siedzący u rogu stołu Odp: Najdłuższa historia w mikroświecie - Maciej Kamiński - 27.08.2014 Dlaczego skopiowałeś moją drobną uwagę? ![]() Poranek w Bengazi był cichy i słoneczny ludzie leniwie, z głowami wlepionymi w Przegląd Bialeński maszerowali ku swym zakładom pracy i nie mogli uwierzyć w to co czytali. Na stronie głównej znajdowało się ogłoszenie, sygnowane znakiem znanej organizacji paramilitarnej, Tygrysów Spirkina, oznajmiające, że utworzone zostały Niezależne Emiraty Bengazji i Gór Wysokich. Ludzie nie wiedzieli jak ta decyzja władzy wpłynie na ich żywot, ani jak zareagują na to władze w Wolnogradzie. Wykorzystać to w interesach postanowił młody gangster, Iwo von Rotten. Znajdował się on własnie na spotkaniu ze współspiskowcami w piwnicach podupadającego Hotelu Powstańczego, dawnej dumy Bengazi. Ten kompleks od lat znany był ze współpracy z podklasą, a jego podziemia stanowiły gigantyczny labirynt, z którego istniało wiele dróg ucieczki. - No cóż panowie, plan jest następujący. - zaczął Ivo. - Nie, nie, nie, młody - przerwał mu starszy kompan, zwany Niki Spoko - tak Ci się nie uda, już na początku nie wzbudzasz należytego respektu. - Należytego respektu? A może jak ci tak zapakuje kulkę w łeb to skończysz pie - No, i to rozumiem, jedziesz! - Primisz ten nasz prezydent od siedmiu boleści to antyEmiracki faszysta i ma po swojej stronie armie i oni nie pozwolą na rozłam, zresztą szłyszałem że chcą broni atomowej użyć... - w tym momencie wtrącił się dotąd milczący mężczyzna siedzący u rogu stołu. - Olej Primisza, Erni, lada chwila Swarzu go załatwi, już zresztą zaczął podchody... - odrzekł Iwo. Odp: Najdłuższa historia w mikroświecie - MvP - 27.08.2014 Dlaczego skopiowałeś moją drobną uwagę? ![]() Poranek w Bengazi był cichy i słoneczny ludzie leniwie, z głowami wlepionymi w Przegląd Bialeński maszerowali ku swym zakładom pracy i nie mogli uwierzyć w to co czytali. Na stronie głównej znajdowało się ogłoszenie, sygnowane znakiem znanej organizacji paramilitarnej, Tygrysów Spirkina, oznajmiające, że utworzone zostały Niezależne Emiraty Bengazji i Gór Wysokich. Ludzie nie wiedzieli jak ta decyzja władzy wpłynie na ich żywot, ani jak zareagują na to władze w Wolnogradzie. Wykorzystać to w interesach postanowił młody gangster, Iwo von Rotten. Znajdował się on własnie na spotkaniu ze współspiskowcami w piwnicach podupadającego Hotelu Powstańczego, dawnej dumy Bengazi. Ten kompleks od lat znany był ze współpracy z podklasą, a jego podziemia stanowiły gigantyczny labirynt, z którego istniało wiele dróg ucieczki. - No cóż panowie, plan jest następujący. - zaczął Ivo. - Nie, nie, nie, młody - przerwał mu starszy kompan, zwany Niki Spoko - tak Ci się nie uda, już na początku nie wzbudzasz należytego respektu. - Należytego respektu? A może jak ci tak zapakuje kulkę w łeb to skończysz pie - No, i to rozumiem, jedziesz! - Primisz ten nasz prezydent od siedmiu boleści to antyEmiracki faszysta i ma po swojej stronie armie i oni nie pozwolą na rozłam, zresztą szłyszałem że chcą broni atomowej użyć... - w tym momencie wtrącił się dotąd milczący mężczyzna siedzący u rogu stołu. - Olej Primisza, Erni, lada chwila Swarzu go załatwi, już zresztą zaczął podchody... - odrzekł Iwo. - Zaczął podchody? - wtrącił się Niki - Swarzu już się kończy i sam saolonowcom nie da rady! Odp: Najdłuższa historia w mikroświecie - Maciej Kamiński - 27.08.2014 ... Poranek w Bengazi był cichy i słoneczny ludzie leniwie, z głowami wlepionymi w Przegląd Bialeński maszerowali ku swym zakładom pracy i nie mogli uwierzyć w to co czytali. Na stronie głównej znajdowało się ogłoszenie, sygnowane znakiem znanej organizacji paramilitarnej, Tygrysów Spirkina, oznajmiające, że utworzone zostały Niezależne Emiraty Bengazji i Gór Wysokich. Ludzie nie wiedzieli jak ta decyzja władzy wpłynie na ich żywot, ani jak zareagują na to władze w Wolnogradzie. Wykorzystać to w interesach postanowił młody gangster, Iwo von Rotten. Znajdował się on własnie na spotkaniu ze współspiskowcami w piwnicach podupadającego Hotelu Powstańczego, dawnej dumy Bengazi. Ten kompleks od lat znany był ze współpracy z podklasą, a jego podziemia stanowiły gigantyczny labirynt, z którego istniało wiele dróg ucieczki. - No cóż panowie, plan jest następujący. - zaczął Ivo. - Nie, nie, nie, młody - przerwał mu starszy kompan, zwany Niki Spoko - tak Ci się nie uda, już na początku nie wzbudzasz należytego respektu. - Należytego respektu? A może jak ci tak zapakuje kulkę w łeb to skończysz pie - No, i to rozumiem, jedziesz! - Primisz ten nasz prezydent od siedmiu boleści to antyEmiracki faszysta i ma po swojej stronie armie i oni nie pozwolą na rozłam, zresztą szłyszałem że chcą broni atomowej użyć... - w tym momencie wtrącił się dotąd milczący mężczyzna siedzący u rogu stołu. - Olej Primisza, Erni, lada chwila Swarzu go załatwi, już zresztą zaczął podchody... - odrzekł Iwo. - Zaczął podchody? - wtrącił się Niki - Swarzu już się kończy i sam saolonowcom nie da rady! - Niki, Ty musisz być walnięty, jeśli myślisz, że przez tak długi okres sprawowania władzy można nie narobić sobie stronnictwa. Odp: Najdłuższa historia w mikroświecie - MvP - 27.08.2014 Sorry kopiowałem twoje całe posty :-[ Poranek w Bengazi był cichy i słoneczny ludzie leniwie, z głowami wlepionymi w Przegląd Bialeński maszerowali ku swym zakładom pracy i nie mogli uwierzyć w to co czytali. Na stronie głównej znajdowało się ogłoszenie, sygnowane znakiem znanej organizacji paramilitarnej, Tygrysów Spirkina, oznajmiające, że utworzone zostały Niezależne Emiraty Bengazji i Gór Wysokich. Ludzie nie wiedzieli jak ta decyzja władzy wpłynie na ich żywot, ani jak zareagują na to władze w Wolnogradzie. Wykorzystać to w interesach postanowił młody gangster, Iwo von Rotten. Znajdował się on własnie na spotkaniu ze współspiskowcami w piwnicach podupadającego Hotelu Powstańczego, dawnej dumy Bengazi. Ten kompleks od lat znany był ze współpracy z podklasą, a jego podziemia stanowiły gigantyczny labirynt, z którego istniało wiele dróg ucieczki. - No cóż panowie, plan jest następujący. - zaczął Ivo. - Nie, nie, nie, młody - przerwał mu starszy kompan, zwany Niki Spoko - tak Ci się nie uda, już na początku nie wzbudzasz należytego respektu. - Należytego respektu? A może jak ci tak zapakuje kulkę w łeb to skończysz pie - No, i to rozumiem, jedziesz! - Primisz ten nasz prezydent od siedmiu boleści to antyEmiracki faszysta i ma po swojej stronie armie i oni nie pozwolą na rozłam, zresztą szłyszałem że chcą broni atomowej użyć... - w tym momencie wtrącił się dotąd milczący mężczyzna siedzący u rogu stołu. - Olej Primisza, Erni, lada chwila Swarzu go załatwi, już zresztą zaczął podchody... - odrzekł Iwo. - Zaczął podchody? - wtrącił się Niki - Swarzu już się kończy i sam saolonowcom nie da rady! - Niki, Ty musisz być walnięty, jeśli myślisz, że przez tak długi okres sprawowania władzy można nie narobić sobie stronnictwa. - No to opowiedz nam o tych podchodach. - wtrącił się Abudllah Kwark, ekspert od pirotechniki Odp: Najdłuższa historia w mikroświecie - Maciej Kamiński - 27.08.2014 Poranek w Bengazi był cichy i słoneczny ludzie leniwie, z głowami wlepionymi w Przegląd Bialeński maszerowali ku swym zakładom pracy i nie mogli uwierzyć w to co czytali. Na stronie głównej znajdowało się ogłoszenie, sygnowane znakiem znanej organizacji paramilitarnej, Tygrysów Spirkina, oznajmiające, że utworzone zostały Niezależne Emiraty Bengazji i Gór Wysokich. Ludzie nie wiedzieli jak ta decyzja władzy wpłynie na ich żywot, ani jak zareagują na to władze w Wolnogradzie. Wykorzystać to w interesach postanowił młody gangster, Iwo von Rotten. Znajdował się on własnie na spotkaniu ze współspiskowcami w piwnicach podupadającego Hotelu Powstańczego, dawnej dumy Bengazi. Ten kompleks od lat znany był ze współpracy z podklasą, a jego podziemia stanowiły gigantyczny labirynt, z którego istniało wiele dróg ucieczki. - No cóż panowie, plan jest następujący. - zaczął Ivo. - Nie, nie, nie, młody - przerwał mu starszy kompan, zwany Niki Spoko - tak Ci się nie uda, już na początku nie wzbudzasz należytego respektu. - Należytego respektu? A może jak ci tak zapakuje kulkę w łeb to skończysz pie - No, i to rozumiem, jedziesz! - Primisz ten nasz prezydent od siedmiu boleści to antyEmiracki faszysta i ma po swojej stronie armie i oni nie pozwolą na rozłam, zresztą szłyszałem że chcą broni atomowej użyć... - w tym momencie wtrącił się dotąd milczący mężczyzna siedzący u rogu stołu. - Olej Primisza, Erni, lada chwila Swarzu go załatwi, już zresztą zaczął podchody... - odrzekł Iwo. - Zaczął podchody? - wtrącił się Niki - Swarzu już się kończy i sam saolonowcom nie da rady! - Niki, Ty musisz być walnięty, jeśli myślisz, że przez tak długi okres sprawowania władzy można nie narobić sobie stronnictwa. - No to opowiedz nam o tych podchodach. - wtrącił się Abdullah Kwark, ekspert od pirotechniki. - Czy Wy naprawdę nie przeglądacie raportów od naszych kapów? Odp: Najdłuższa historia w mikroświecie - MvP - 27.08.2014 Poranek w Bengazi był cichy i słoneczny ludzie leniwie, z głowami wlepionymi w Przegląd Bialeński maszerowali ku swym zakładom pracy i nie mogli uwierzyć w to co czytali. Na stronie głównej znajdowało się ogłoszenie, sygnowane znakiem znanej organizacji paramilitarnej, Tygrysów Spirkina, oznajmiające, że utworzone zostały Niezależne Emiraty Bengazji i Gór Wysokich. Ludzie nie wiedzieli jak ta decyzja władzy wpłynie na ich żywot, ani jak zareagują na to władze w Wolnogradzie. Wykorzystać to w interesach postanowił młody gangster, Iwo von Rotten. Znajdował się on własnie na spotkaniu ze współspiskowcami w piwnicach podupadającego Hotelu Powstańczego, dawnej dumy Bengazi. Ten kompleks od lat znany był ze współpracy z podklasą, a jego podziemia stanowiły gigantyczny labirynt, z którego istniało wiele dróg ucieczki. - No cóż panowie, plan jest następujący. - zaczął Ivo. - Nie, nie, nie, młody - przerwał mu starszy kompan, zwany Niki Spoko - tak Ci się nie uda, już na początku nie wzbudzasz należytego respektu. - Należytego respektu? A może jak ci tak zapakuje kulkę w łeb to skończysz pie - No, i to rozumiem, jedziesz! - Primisz ten nasz prezydent od siedmiu boleści to antyEmiracki faszysta i ma po swojej stronie armie i oni nie pozwolą na rozłam, zresztą szłyszałem że chcą broni atomowej użyć... - w tym momencie wtrącił się dotąd milczący mężczyzna siedzący u rogu stołu. - Olej Primisza, Erni, lada chwila Swarzu go załatwi, już zresztą zaczął podchody... - odrzekł Iwo. - Zaczął podchody? - wtrącił się Niki - Swarzu już się kończy i sam saolonowcom nie da rady! - Niki, Ty musisz być walnięty, jeśli myślisz, że przez tak długi okres sprawowania władzy można nie narobić sobie stronnictwa. - No to opowiedz nam o tych podchodach. - wtrącił się Abdullah Kwark, ekspert od pirotechniki. - Czy Wy naprawdę nie przeglądacie raportów od naszych kapów? - No cóż gorąco jest i wiesz dziewczyne poznałem i tak jakoś... - tłumaczył się Abdullah Odp: Najdłuższa historia w mikroświecie - Maciej Kamiński - 27.08.2014 Poranek w Bengazi był cichy i słoneczny ludzie leniwie, z głowami wlepionymi w Przegląd Bialeński maszerowali ku swym zakładom pracy i nie mogli uwierzyć w to co czytali. Na stronie głównej znajdowało się ogłoszenie, sygnowane znakiem znanej organizacji paramilitarnej, Tygrysów Spirkina, oznajmiające, że utworzone zostały Niezależne Emiraty Bengazji i Gór Wysokich. Ludzie nie wiedzieli jak ta decyzja władzy wpłynie na ich żywot, ani jak zareagują na to władze w Wolnogradzie. Wykorzystać to w interesach postanowił młody gangster, Iwo von Rotten. Znajdował się on własnie na spotkaniu ze współspiskowcami w piwnicach podupadającego Hotelu Powstańczego, dawnej dumy Bengazi. Ten kompleks od lat znany był ze współpracy z podklasą, a jego podziemia stanowiły gigantyczny labirynt, z którego istniało wiele dróg ucieczki. - No cóż panowie, plan jest następujący. - zaczął Ivo. - Nie, nie, nie, młody - przerwał mu starszy kompan, zwany Niki Spoko - tak Ci się nie uda, już na początku nie wzbudzasz należytego respektu. - Należytego respektu? A może jak ci tak zapakuje kulkę w łeb to skończysz pie - No, i to rozumiem, jedziesz! - Primisz ten nasz prezydent od siedmiu boleści to antyEmiracki faszysta i ma po swojej stronie armie i oni nie pozwolą na rozłam, zresztą szłyszałem że chcą broni atomowej użyć... - w tym momencie wtrącił się dotąd milczący mężczyzna siedzący u rogu stołu. - Olej Primisza, Erni, lada chwila Swarzu go załatwi, już zresztą zaczął podchody... - odrzekł Iwo. - Zaczął podchody? - wtrącił się Niki - Swarzu już się kończy i sam saolonowcom nie da rady! - Niki, Ty musisz być walnięty, jeśli myślisz, że przez tak długi okres sprawowania władzy można nie narobić sobie stronnictwa. - No to opowiedz nam o tych podchodach. - wtrącił się Abdullah Kwark, ekspert od pirotechniki. - Czy Wy naprawdę nie przeglądacie raportów od naszych kapów? - No cóż gorąco jest i wiesz dziewczynę poznałem i tak jakoś... - tłumaczył się Abdullah. - Myślisz nie tą częścią ciała co trzeba, i oto efekty, a niby jesteś dwanaście lat starszy ode mnie, weź Ty się ogarnij, dynomłocie! Odp: Najdłuższa historia w mikroświecie - MvP - 27.08.2014 Poranek w Bengazi był cichy i słoneczny ludzie leniwie, z głowami wlepionymi w Przegląd Bialeński maszerowali ku swym zakładom pracy i nie mogli uwierzyć w to co czytali. Na stronie głównej znajdowało się ogłoszenie, sygnowane znakiem znanej organizacji paramilitarnej, Tygrysów Spirkina, oznajmiające, że utworzone zostały Niezależne Emiraty Bengazji i Gór Wysokich. Ludzie nie wiedzieli jak ta decyzja władzy wpłynie na ich żywot, ani jak zareagują na to władze w Wolnogradzie. Wykorzystać to w interesach postanowił młody gangster, Iwo von Rotten. Znajdował się on własnie na spotkaniu ze współspiskowcami w piwnicach podupadającego Hotelu Powstańczego, dawnej dumy Bengazi. Ten kompleks od lat znany był ze współpracy z podklasą, a jego podziemia stanowiły gigantyczny labirynt, z którego istniało wiele dróg ucieczki. - No cóż panowie, plan jest następujący. - zaczął Ivo. - Nie, nie, nie, młody - przerwał mu starszy kompan, zwany Niki Spoko - tak Ci się nie uda, już na początku nie wzbudzasz należytego respektu. - Należytego respektu? A może jak ci tak zapakuje kulkę w łeb to skończysz pie - No, i to rozumiem, jedziesz! - Primisz ten nasz prezydent od siedmiu boleści to antyEmiracki faszysta i ma po swojej stronie armie i oni nie pozwolą na rozłam, zresztą szłyszałem że chcą broni atomowej użyć... - w tym momencie wtrącił się dotąd milczący mężczyzna siedzący u rogu stołu. - Olej Primisza, Erni, lada chwila Swarzu go załatwi, już zresztą zaczął podchody... - odrzekł Iwo. - Zaczął podchody? - wtrącił się Niki - Swarzu już się kończy i sam saolonowcom nie da rady! - Niki, Ty musisz być walnięty, jeśli myślisz, że przez tak długi okres sprawowania władzy można nie narobić sobie stronnictwa. - No to opowiedz nam o tych podchodach. - wtrącił się Abdullah Kwark, ekspert od pirotechniki. - Czy Wy naprawdę nie przeglądacie raportów od naszych kapów? - No cóż gorąco jest i wiesz dziewczynę poznałem i tak jakoś... - tłumaczył się Abdullah. - Myślisz nie tą częścią ciała co trzeba, i oto efekty, a niby jesteś dwanaście lat starszy ode mnie, weź Ty się ogarnij, dynomłocie! -Ty mi po prostu zazdrościsz bo na ciebie żadna nie leci. |