![]() |
|
Wieści z zagranicy - Wersja do druku +- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc) +-- Dział: Kultura i społeczeństwo (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-4.html) +--- Dział: Plac Zielony (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-66.html) +--- Wątek: Wieści z zagranicy (/thread-560.html) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
177
178
179
180
181
182
183
184
185
186
187
188
189
190
191
192
193
194
195
196
197
198
199
200
201
202
203
204
205
206
207
208
209
210
211
212
213
214
215
216
217
218
219
220
221
222
223
224
225
226
227
228
229
230
231
232
233
234
|
Odp: Wieści z zagranicy - Akrypa Rabotowicz von Primisz - 19.07.2016 (19.07.2016, 15:53:41)AndrzejSwarzewski link napisał(a):Grutin też tworzył takie "Koruby", żeby potem je jednoczyć i powiększać swoje terytorium, przy stałej liczbie obywateli.Obywateli też można łatwo tworzyć przez klonowanie. :3 Odp: Wieści z zagranicy - Maciej Kamiński - 19.07.2016 (19.07.2016, 15:53:41)AndrzejSwarzewski link napisał(a):Grutin też tworzył takie "Koruby", żeby potem je jednoczyć i powiększać swoje terytorium, przy stałej liczbie obywateli.Tę konkretną Korubę też stworzył... Odp: Wieści z zagranicy - Hewret von Thorn - 20.07.2016 http://dreamland.net.pl/forum/viewtopic.php?f=24&t=5557 Oświadczenia z Konferencji Almerskiej. Odp: Wieści z zagranicy - Piotr Pawel I - 20.07.2016 Oświadczenie ws. ambasad niczego nie wnosi. Mają być ambasadorzy, a jak ich nie będzie, to zostaną powołani nowi W języku dyplomatycznym oznacza to tylko: chcemy podkreślić, że chcemy podkreślić, że chcemy podkreślić.Karanie za kloning - interesujący pomysł. Bez szans na realizację w szerszej skali. Odp: Wieści z zagranicy - Daniel von Witt - 20.07.2016 (20.07.2016, 11:20:44)Piotr Pawel I link napisał(a):Karanie za kloning - interesujący pomysł. Bez szans na realizację w szerszej skali.Ciekawe, że to akurat WKM neguje tę ideę Poza tym podział na państwa negujące kloning/walczące z kloningiem i państwa obojętne pokaże, które kraje trzymają się standardów, a które tylko podkreślają, że podkreślają, że podkreślają, że się ich trzymają ![]() (-) Daniel książę von Witt Odp: Wieści z zagranicy - Robert Dąbski-Hans - 20.07.2016 Nie jestem pewien, czy za jakiś czas w sprawie karania kloningu nie będzie trzeba zrobić kroku wstecz i uznać to za błędną decyzję.
Odp: Wieści z zagranicy - Piotr Pawel I - 20.07.2016 Idei nie neguję. Kluczowe pytanie brzmi: jak stworzyć prawo międzynarodowe przy braku jakiejkolwiek generalnej współpracy międzynarodowej? Bo jak na razie to wygląda tak: Sarmacja z Dreamlandem stworzą coś (konwencję?) zupełnie sami i zaproszą do podpisywania innych. Inni podpiszą - lub nie, a jeśli nie podpiszą, powody mogą być różne, np. niechęć do Sarmacji lub Dreamlandu. Kto stworzy podział na państwa negujące kloning/walczące z kloningiem i państwa obojętne, jaki autorytet międzynarodowy (bo instytucji lub organizacji przecież nie ma)? Kto uzna ten podział? Jaki będzie mechanizm odwoławczy? Np. jeśli Dreamland & Sarmacja uznają, że mikronacja X jest obojętna wobec kloningu. A ta mikronacja uważa, że jest inaczej. A oto nasze przepisy antykloningowe (rzecz jasna, w obecnej chwili premier = lord szambelan, minister = lord): Cytat:Artykuł 8a. Odp: Wieści z zagranicy - Daniel von Witt - 20.07.2016 Sprawa jest prosta. Dawno, dawno temu, za górami, za lasami zbierały się OPMy lub inne kongresy czy zjazdy, aby debatować nad opracowaniem wspólnej mapy uznawanej przez wszystkie państwa. Ile to wrzawy nie było i deklaracji "my uznamy! (bo nam pasuje)", "my nie uznamy (bo nam nie pasuje)", itd. Byli też kartografowie, jak Pel Nander, który popełniał według mnie błąd, bo jeździł i prosił o uznanie jego map. Powstał też w Dreamlandzie KIK pod moim kierownictwem, który po prostu rysował mapy na podstawie własnych obserwacji i analiz, i nie prosił nikogo o ich uznawanie. W końcu moje prace same się obroniły mimo pewnych kontrowersji (Sambanafryka to Nordata? Baridas znakowany takim czy innym kolorem? itp.). Z walką z kloningiem może być podobnie, jeśli do sprawy będzie się podchodzić obiektywnie, a nie na zasadzie, że Hasseland nie lubi się z Dreamlandem lub Sarmacją (niektórzy powiedzą, że Dreamland też się może nie lubić z Sarmacją, ale jednak są rzeczy ważniejsze niż sympatie) i tylko dlatego nie walczy z kloningiem. Obiektywizm pomimo krytyki i niechęci pewnej grupy krajów jest niezbędny. Za mało sami się oceniamy, a "konwencja" do walki z kloningiem może przybrać również wymiar oceniający wszystkie państwa pod tym względem. W końcu dojdzie może do sytuacji, że te zaczną ze sobą konkurować przez przejrzystość i uczciwość, bo inaczej stracą w ocenach całej społeczności międzynarodowej. (-) Daniel książę von Witt Odp: Wieści z zagranicy - Piotr Pawel I - 20.07.2016 Zapewne spróbować warto. Może nawet trzeba. Moje obawy wynikają z obserwacji, którym dałem wyraz np. tu: https://gazetahasseladzka.wordpress.com/2016/07/20/lepszy-skansen-niz-postmikronacja/ Odrzucając gazetowy styl publicystyczno-polemiczny powiem tak: wg. mnie standardy w mikronacjach wcale nie idą w górę, lecz odwrotnie, obniżają się. Dlatego też obok wątpliwości natury prawno-organizacyjnej mam też wątpliwości całkiem praktyczne. Ja mogę powiedzieć jedno - jak długo będę Królem Hasselandu, tak długo Hasseland będzie wspierał takie inicjatywy, za wyjątkiem prób arbitralnego oceniania, kto potępia, a kto popiera klonowanie - to musiałby uczynić (jak powiedziałem) instytucja albo autorytet uznany przez większość. Odp: Wieści z zagranicy - Daniel von Witt - 20.07.2016 Wiecie, ale często przykład idzie z samej góry. Jeśli kloning uprawia władca to widocznie jest to praktyka dozwolona, a nawet mile widziana. To dotyczy zresztą nie tylko tej konkretnej postawy. I standardy spadają. Więc też spytam z ciekawości, w Hasselandzie jak się one mają? Są na wysokim czy niskim poziomie? Maleją? Przywiązuje się do nich istotną wagę i broni ich za wszelką cenę? Natomiast jeśli chodzi o ocenę uczciwości państw pod względem kloningu. Wszystko jest do wywalczenia. KIK wywalczył sobie sam pozycję na "rynku map" - pracą, a nie uznawaniem jej efektów przez polityków. Ocenianie państw przez pryzmat kloningu również byłoby możliwe bez konieczności "uznania autorytetu przez większość". Tylko kwestia warsztatu, obiektywizmu i czasu. (-) Daniel książę von Witt Odp: Wieści z zagranicy - PrezerwatywTradycja - 20.07.2016 (20.07.2016, 14:45:28)Daniel von Witt link napisał(a):Sprawa jest prosta. Dawno, dawno temu, za górami, za lasami zbierały się OPMy lub inne kongresy czy zjazdy, aby debatować nad opracowaniem wspólnej mapy uznawanej przez wszystkie państwa. Ile to wrzawy nie było i deklaracji "my uznamy! (bo nam pasuje)", "my nie uznamy (bo nam nie pasuje)", itd. Byli też kartografowie, jak Pel Nander, który popełniał według mnie błąd, bo jeździł i prosił o uznanie jego map. Powstał też w Dreamlandzie KIK pod moim kierownictwem, który po prostu rysował mapy na podstawie własnych obserwacji i analiz, i nie prosił nikogo o ich uznawanie. W końcu moje prace same się obroniły mimo pewnych kontrowersji (Sambanafryka to Nordata? Baridas znakowany takim czy innym kolorem? itp.).Wygodnie pomijać tu fakt, że de facto było to tylko powielenie modelu który przyjął tow. Zepp a ja po nim. No, ale najłatwiej pochwalić się sobą, stawiając na tle Pel Nandera (którego część błędów powielasz) i niczego (bo OPM nigdy nic nie wypracował w tej kwestii). Odp: Wieści z zagranicy - Piotr Pawel I - 21.07.2016 Cytat:w Hasselandzie jak się one mają? Są na wysokim czy niskim poziomie? Maleją? Przywiązuje się do nich istotną wagę i broni ich za wszelką cenę? To oczywiście rzecz względna. Każdy oceni zapewne inaczej. Mamy Kodeks sprawiedliwości, który reguluje całość zagadnień: https://monitorhasselandzki.wordpress.com/ustawy/ Wg. mnie każdy kolejny Król przywiązuje do standardów istotną wagę, ale na szczęście nie ma potrzeby "obrony za wszelką cenę". Mieliśmy próbę obniżenia naszych standardów przez pewnego przybysza, a potem przez kolejnego - np. przez naruszanie Art. 13. pkt. 5 - "publiczne używanie wyrazów wulgarnych w taki sposób, że może to narzucić ich odbiór osobie, która sobie tego nie życzy oraz w miejscach publicznych Królestwa Hasselandu" - ale działania te zostały zlikwidowane bardzo szybko. No i współpracujemy z policją Republiki Bialeńskiej. Odp: Wieści z zagranicy - Daniel von Witt - 21.07.2016 (20.07.2016, 17:59:21)PrezerwatywTradycja link napisał(a):Wygodnie pomijać tu fakt, że de facto było to tylko powielenie modelu który przyjął tow. Zepp a ja po nim. No, ale najłatwiej pochwalić się sobą, stawiając na tle Pel Nandera (którego część błędów powielasz) i niczego (bo OPM nigdy nic nie wypracował w tej kwestii).To nie jest pominięcie, bo mojemu podejściu jest bliżej do podejścia Ekscelencji niż do podejścia Pel Nandera, z którym to się tu porównałem. Osiągnięcia Ekscelencji w materii tu omawianej są bezsporne i jestem cały czas pełen podziwu. (-) Daniel von Witt Odp: Wieści z zagranicy - Hewret von Thorn - 22.07.2016 http://dreamland.net.pl/forum/viewtopic.php?f=93&t=5575 Pewien związek frazeologiczny się z tym wiąże.
Odp: Wieści z zagranicy - Hewret von Thorn - 25.07.2016 Palmowe forum "kurzy się" i zostaje zasypywane spamem. http://republicadepalma.pl/news.php Odp: Wieści z zagranicy - Hewret von Thorn - 28.07.2016 http://www.caba.oxn.pl/viewtopic.php?pid=16965#p16965 Pomysł utopijny, gdyż nie można uzależnić wartości gospodarki od ilości postów. Takie obliczenia swego czasu robił Roland Heach na Uniwersytecie Victoriańskim w Verden: https://instytutkarpacki.wordpress.com Jeśli chcemy uzależnić wartość danej gospodarki od aktywności mieszkańców (obywateli) danej mikronacji, to tylko aktywność obywateli w tej sferze. Przy tym trzeba uwzględnić kapitał, surowce (ich występowanie założone z góry przez system), giełdę, papiery wartościowe i inne mniej znaczące bzdury bankowości i rachunkowości. Póki co, nikt nie odważył się na stworzenie takiego systemu informatycznego. A nawet jak powstanie, to prędko nie dojdzie do takiej sytuacji, aby wszystkie mikronacje z niego korzystało, "bo coś tam...". Odp: Wieści z zagranicy - Bajtuś - 28.07.2016 święte słowa Panie dziejku. Odp: Wieści z zagranicy - inz_zwell - 29.07.2016 (28.07.2016, 21:43:53)Hewret Faradobus link napisał(a):[...] Owszem, odważył się. Bez giełdy jako takiej, ale w SKOKu jest cała reszta. Tylko że skopałem nieco "wygodność" używania. Nawiasem mówić pisanie takich rzeczy nie jest wcale trudne - jedynie pracochłonne. Ekspertów jest masa, zachęcam do nauki programowania i wtedy napiszecie sobie co dusza zapragnie. Odp: Wieści z zagranicy - Bajtuś - 29.07.2016 Napisać można, tylko potem z używaniem jest nieco gorzej -> zainteresowania brak. Najpierw są lamenty, że czegoś nie ma, a jak sie pojawi to okazuje sie że zainteresowanie albo zerowe, albo nikłe -> patrz system e-gospodarki. Odp: Wieści z zagranicy - Thomas von Lisendorff - 01.08.2016 Cytat:Natomiast ciężko byłoby uczestniczyć w festiwalu nieuznawanej przez nas mikronacji. Cytat:[justify]Brodrii nie ma na liście państw przez Księstwo Sarmacji uznawanych; ...[/justify] Księstwo Sarmacji nie uznaje Carstwa Brodryjskiego. Takimi słowami wypowiedział się na forum Sarmacji ,Michał hr. Bryennios . |