Forum Republiki Bialeńskiej
WYDANIE NR 77 - Wersja do druku

+- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc)
+-- Dział: Kultura i społeczeństwo (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-4.html)
+--- Dział: Wieża medialna w Wolnogradzie (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-103.html)
+---- Dział: Gazeta wBialenii (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-108.html)
+---- Wątek: WYDANIE NR 77 (/thread-5852.html)

Strony: 1 2 3


Odp: WYDANIE NR 77 - Hewret von Thorn - 03.08.2016

[member=153]Piotr Pawel I[/member]
[member=157]Iwan Pietrow-Dostojewski[/member]

Jeśli chodzi o ideę stowarzyszenia, to myślę, że należałoby opracować nowy dokument zawiązujący współpracę między Bialenią, a Brodrią i Hasselandem. Jak wiecie, pracowałem nad nowym sojuszem państw - Wspólnotą Niepodległych Mikronacji (tak, wiem... budzi skojarzenia, ale to tylko nazwa robocza). Niestety nie będę mógł tej idei zrealizować, bo po prostu brakuje mi czasu, chęci i motywacji. Mam również inne obowiązki, których nie mogę zaniedbać. Jednak myślę, że projekt, który dotąd wypracowałem i został przyjęty przez zgromadzenie Ministrów w Błękitnej sali można wykorzystać do opracowania nowego układu Bialenia-Brodria & Hasseland, aby pewne rzeczy, które przez ten rok czasu wyszły "w praniu" uregulować.

Myślę i mam nadzieję, że nikt nie będzie miał obiekcji co do tej pracy.


Odp: WYDANIE NR 77 - Severino Castiglioni - 03.08.2016

To było jedyne rozstrzygnięcie zgodne z prawem, Ekscelencjo Wiceprezydencie.


Odp: WYDANIE NR 77 - Iwan Pietrow - 03.08.2016

Osoba, która rzeczywiście chciałaby sprawiedliwego rozwoju zarówno dla Bialenii, jak i dla państw stowarzyszonych, wydałaby inny wyrok. Mówienie, że było to "jedyne rozstrzygnięcie zgodne z prawem" jest kompletną bzdurą.


Odp: WYDANIE NR 77 - Severino Castiglioni - 03.08.2016

Zarzuca mi Ekscelencja stronniczość, brak niezawisłości? Ja nie stoję po żadnej ze stron.


Odp: WYDANIE NR 77 - Iwan Pietrow - 03.08.2016

Wydał Szanowny wyrok, przyjmując tok myślenia zagranicznego władcy. Jak można zatem mówić, że jest Szanowny niezawisłym Sędzią?


Odp: WYDANIE NR 77 - Piotr Pawel I - 03.08.2016

Cytat:To było jedyne rozstrzygnięcie zgodne z prawem, Ekscelencjo Wiceprezydencie.

Zgodnie z pewną interpretacją prawa. Moja interpretacja jest inna i została wyłożona bardzo dobitnie. Mam niestety ograniczony dostęp do netu i dopiero za jakieś 10 dni powiem więcej. Wyłączne prawo interpretacji prawa na terytorium KH ma Król; Sąd Ludowy nie ma takiego prawa i wynika to explicite z Konstytucji KH. Nie daje mu tego prawa układ stowarzyszeniowy. Skoro tak, wyrok SL nie ma mocy obowiązującej w KH. Jestem gotów to uargumentować szczegółowo, ale nie teraz.
Ja nie twierdzę, że wyroki SL w sprawach karnych czy cywilnych nie powinny obowiązywać w Hasselandzie. Może i powinny, ale do tego trzeba zmienić umowę stowarzyszeniową.


Odp: WYDANIE NR 77 - Severino Castiglioni - 03.08.2016

(03.08.2016, 22:40:08)Iwan Pietrow-Dostojewski link napisał(a):Wydał Szanowny wyrok, przyjmując tok myślenia zagranicznego władcy. Jak można zatem mówić, że jest Szanowny niezawisłym Sędzią?

Przyjąłem tok myślenia osoby, która zna się na prawie.


Odp: WYDANIE NR 77 - Iwan Pietrow - 03.08.2016

(03.08.2016, 22:50:54)Severino Castiglioni-Faradobus link napisał(a):[quote author=Iwan Pietrow-Dostojewski link=topic=6027.msg53871#msg53871 date=1470256808]
Wydał Szanowny wyrok, przyjmując tok myślenia zagranicznego władcy. Jak można zatem mówić, że jest Szanowny niezawisłym Sędzią?

Przyjąłem tok myślenia osoby, która zna się na prawie.
[/quote]

Ale przecież to Szanowny jest Sędzią Głównym w Republice Bialeńskiej! To, że przyjął Szanowny tok myślenia osoby, która zna się na prawie, jest argumentem bez żadnej wartości. Czemu Szanowny to zrobił? Bo nie zna się na prawie? Skoro nie zna się Szanowny na prawie, to po co w ogóle chciał Szanowny zostać Sędzią?! Kompletnie tego nie rozumiem...


Odp: WYDANIE NR 77 - Severino Castiglioni - 03.08.2016

Znam się i przyjąłem punkt widzenia innego przedstawiciela doktryny.


Odp: WYDANIE NR 77 - Maciej Kamiński - 04.08.2016

Cytat:Są jednak państwa, które do dziś brną w absurdy. Choćby w sprawie Policji. Absurd ten został rozbudowany do takiego stopnia, iż każdy szary taki funkcjonariusz podlega korpusowi, a także może być awansowany na wyższy stopień (np. policjant na oficera, inspektor na inspektora naczelnego, dyrektor na dyrektora generalnego). Oczywiście żaden taki esesman nie może nie mieć dostępu do Panelu Moderatora czy PA danego forum. Co, gdy Prezes będzie działał niezgodnie z prawem? Co, gdy szeregowy policjant zawsze usuwać pojedyncze posty z powodu "wyższego dobra" bez żadnych podstaw prawnych? Dlaczego w ogóle mikronacja potrzebuje Policji? Bo władza nie ma zaufania do obywateli? Bo dzięki temu jest lepsza zabawa? Bo tak? Żadna odpowiedź nie będzie w żadnym stopniu satysfakcjonująca. Będąc dyrektorem w wirtualnej Policji można jedynie podnieść swoje ego oraz ewentualnie wyżywać się na mniej doświadczonych w życiu mikronacji obywateli czy mieszkańców.
Co jest absurdalnego w stopniach w mundurówce? Bo nie jestem w stanie tego pojąć.
Nie, takowy esesman dostęp do panelu admina ma jedynie w zakresie dotyczącym banowania.
Wtedy (w lokalnym przypadku) Parlament spisze uchwałę o odwołaniu go, przegłosuje ją, wybierze sobie kogokolwiek innego, Prezydent to podpisze, nowy Prezes usunie starego z sił policyjnych i tyle (pomijam dla uproszczenia rozliczenie w sądzie z łamania prawa). A jeżeli prezesunio będzie toporny (czyt. porozdaje wianuszek banów), to zainterweniuje administracja. Po to siedzą w niej trzy osoby.
Usuwać postów to nie może nawet użytkownik, który je pisze. Co najwyżej przenieść do kosza.
Bo, mimo całej elitarności tej rozrywki, to jest Internet. Nierozsądni spamerzy (a czasem, mimo zabezpieczeń, spamboty) są w stanie przekroczyć granice państwa i skutecznie, a niepotrzebnie, zirytować mieszkańców. Musi być ktoś wyznaczony do reagowania - a ponieważ wszyscy tak lubią tu narrację, to rozwiązano to narracyjnie.
Jeżeli ktoś lubi policję, to tak. Jest lepsza.
A to ostatnie zdanie jest iście wyborne. :roll: Równie dobrze o każdej wysokiej funkcji w mikronacji mogę tak sobie napisać, i weź tu udowodnij, że się mylę. :roll:


Odp: WYDANIE NR 77 - Robert Dąbski-Hans - 04.08.2016

(04.08.2016, 06:25:29)Maciej Kamiński link napisał(a):Co jest absurdalnego w stopniach w mundurówce? Bo nie jestem w stanie tego pojąć.
Nie, takowy esesman dostęp do panelu admina ma jedynie w zakresie dotyczącym banowania.
Wtedy (w lokalnym przypadku) Parlament spisze uchwałę o odwołaniu go, przegłosuje ją, wybierze sobie kogokolwiek innego, Prezydent to podpisze, nowy Prezes usunie starego z sił policyjnych i tyle (pomijam dla uproszczenia rozliczenie w sądzie z łamania prawa). A jeżeli prezesunio będzie toporny (czyt. porozdaje wianuszek banów), to zainterweniuje administracja. Po to siedzą w niej trzy osoby.
Usuwać postów to nie może nawet użytkownik, który je pisze. Co najwyżej przenieść do kosza.
Bo, mimo całej elitarności tej rozrywki, to jest Internet. Nierozsądni spamerzy (a czasem, mimo zabezpieczeń, spamboty) są w stanie przekroczyć granice państwa i skutecznie, a niepotrzebnie, zirytować mieszkańców. Musi być ktoś wyznaczony do reagowania - a ponieważ wszyscy tak lubią tu narrację, to rozwiązano to narracyjnie.
Jeżeli ktoś lubi policję, to tak. Jest lepsza.
A to ostatnie zdanie jest iście wyborne. :roll: Równie dobrze o każdej wysokiej funkcji w mikronacji mogę tak sobie napisać, i weź tu udowodnij, że się mylę. :roll:

Gdyby mieszkało tutaj z 400 osób, to taki zakres stopni byłby zasadny. Przy takiej, a nie innej liczbie jest to po prostu zbędne. Tak jak cale to prawo, o czym już wcześniej wspominałem.

Jeśli nawet Prezes Policji nie ma pełnego dostępu do administrowania forum, to dlaczego w ogóle zasługuje na miano szefa służb, jak mniemam, porządkowych. Przecież jest administracja poza Policją, która poradzi sobie bez Parlamentu i Prezydenta. Jeśli w takim razie funkcjonowanie tego organu jest możliwe tylko dlatego, że ktoś to lubi, to już naprawdę więcej pisać nie trzeba. Chyba, że społeczeństwo lubi tego osobnika, który to lubi, to w takim razie niczego się nie doszukuję.

Ja bym jednak rozdzielał pewne elementy władzy. Państwo bez głównego zarządcy raczej nie istnieje, bez Rządu/Parlamentu/starszyzny plemienia też nie. Tutaj faktycznie ponosimy odpowiedzialność za losy mikronacji. W przypadku Policji chodzi jedynie o zamordyzm - i to w każdej postaci. Zawsze lepiej pouczać, niż być pouczanym. Jeśli ktoś to lubi na tyle, że potrafi coś takiego wymyślić w wirtualnym świecie, w którym funkcjonuje max. 200 osób, no to jest jednak oznaka czegoś niepokojącego.




Odp: WYDANIE NR 77 - Ronon Dex - 04.08.2016

(04.08.2016, 10:26:48)Robert Dąbski-Hans link napisał(a):Chyba, że społeczeństwo lubi tego osobnika, który to lubi, to w takim razie niczego się nie doszukuję.
Akurat jak zauważam od bardzo dawna to "społeczeństwo" jak najbardziej "lubi tego osobnika"... przynajmniej zdecydowana jego większość.  :])

Cytat:Będąc dyrektorem w wirtualnej Policji można jedynie podnieść swoje ego oraz ewentualnie wyżywać się na mniej doświadczonych w życiu mikronacji obywateli czy mieszkańców.
Jak rozumiem wg niektórych reagowanie na spam, wulgaryzmy czy po prostu niechlujstwo w postach jest "wyżywaniem się"? Pewnie wg niektórych tak może i jest - dla mnie jest po prostu trzymaniem pewnego poziomu tego forum.

I nie wiem co mają "bluzgi", "złośliwy spam" i pisanie "po polskiemu" z doświadczeniem w mikronacji? Czy ktoś kto w ogóle nie ma pojęcia o mikronacjach (nawet, że istnieją) nie wie, że tak objawia się po prostu zwyczajne "chamstwo w sieci"? No to jak się dopiero o tym dowiedział trafiając do mikronacji to w sumie... czas najwyższy. Jak się o tym dopiero dowiedział od naszej Policji to... chwała tej Policji.


Odp: WYDANIE NR 77 - Aroksus I Soborowiec - 04.08.2016

Zainteresował mnie głównie początek artykułu, z którym zgadzam się w 100%. Jako nowy członek forum sam uważam, że zbytnia ,,biurokracja" nikomu nie jest do szczęścia potrzebna, a nawet jest szkodliwa.


Odp: WYDANIE NR 77 - Ronon Dex - 04.08.2016

(04.08.2016, 12:46:05)Aroksus I Soborowiec link napisał(a):Jako nowy członek forum sam uważam, że zbytnia ,,biurokracja" nikomu nie jest do szczęścia potrzebna, a nawet jest szkodliwa.
Pytanie co to oznacza "zbytnia biurokracja"? Bo z samym sformułowanie o tym, że ta "zbytnia biurokracja" jest niepotrzebna czy szkodliwa to się można zgodzić... natomiast pozostaje pytanie o to co jest biurokracją "zbytnią", a co niezbędną lub po prostu dobrze wpisującą się w narrację wirtualnego państwa?


Odp: WYDANIE NR 77 - Severino Castiglioni - 04.08.2016

(04.08.2016, 12:46:05)Aroksus I Soborowiec link napisał(a):Zainteresował mnie głównie początek artykułu, z którym zgadzam się w 100%. Jako nowy członek forum sam uważam, że zbytnia ,,biurokracja" nikomu nie jest do szczęścia potrzebna, a nawet jest szkodliwa.

Członek forum? To po co chcecie biurokratyzować WZBC.


Odp: WYDANIE NR 77 - Aroksus I Soborowiec - 04.08.2016

(04.08.2016, 13:10:06)Ronon Dex link napisał(a):[quote author=Aroksus I Soborowiec link=topic=6027.msg53911#msg53911 date=1470307565]Jako nowy członek forum sam uważam, że zbytnia ,,biurokracja" nikomu nie jest do szczęścia potrzebna, a nawet jest szkodliwa.
Pytanie co to oznacza "zbytnia biurokracja"? Bo z samym sformułowanie o tym, że ta "zbytnia biurokracja" jest niepotrzebna czy szkodliwa to się można zgodzić... natomiast pozostaje pytanie o to co jest biurokracją "zbytnią", a co niezbędną lub po prostu dobrze wpisującą się w narrację wirtualnego państwa?
[/quote]

Źle się trochę wyraziłem, przyznaję. Chodziło mi o to że również, tak jak autor gazetki nie popieram np. Rozległej hierarchii w policji gdzie policjantów można policzyć na palcach u jednej ręki.


(04.08.2016, 13:18:45)Severino Castiglioni-Faradobus link napisał(a):[quote author=Aroksus I Soborowiec link=topic=6027.msg53911#msg53911 date=1470307565]
Zainteresował mnie głównie początek artykułu, z którym zgadzam się w 100%. Jako nowy członek forum sam uważam, że zbytnia ,,biurokracja" nikomu nie jest do szczęścia potrzebna, a nawet jest szkodliwa.

Członek forum? To po co chcecie biurokratyzować WZBC.
[/quote]
Nie rozumiem tego ataku w stronę WBZWCh. Jakim cudem chcemy biurokratyzować nasz związek skoro podczas jego tworzenia jedyną osobą ,, wyszczególnioną" (nie wiem jak to nazwać) miał być( i pewnie będzie) do tej pory jeszcze nie wybrany biskup?


Odp: WYDANIE NR 77 - Ronon Dex - 04.08.2016

(04.08.2016, 13:30:41)Aroksus I Soborowiec link napisał(a):Chodziło mi o to że również, tak jak autor gazetki nie popieram np. Rozległej hierarchii w policji gdzie policjantów można policzyć na palcach u jednej ręki.
No, ale przecież poza funkcjami praktyczno-porządkowymi (moderatorskimi) to Policja funkcjonuje też jako pewna narracja wirtualnego państwa, stąd ma choćby komplet stopni policyjnych, choć policjantów jest tylko dwóch.

Na tej samej zasadzie można by podważyć zasadność chyba większości działań w v-państwie i większości usystematyzowanych struktur. Wszak wirtualna armia w sumie też nie potrzebuje kompletu stopni, skoro liczy kilka osób. Po co kwestie firm, skoro produkują tylko "na niby", po co inne struktury... w końcu dojdziesz do wniosku, że w sumie same wirtualne państwo jest niepotrzebne - no bo w sumie tak jest... służy tylko zabawie w sieci.


Odp: WYDANIE NR 77 - Severino Castiglioni - 04.08.2016

(04.08.2016, 13:30:41)Aroksus I Soborowiec link napisał(a):[quote author=Ronon Dex link=topic=6027.msg53915#msg53915 date=1470309006]
[quote author=Aroksus I Soborowiec link=topic=6027.msg53911#msg53911 date=1470307565]Jako nowy członek forum sam uważam, że zbytnia ,,biurokracja" nikomu nie jest do szczęścia potrzebna, a nawet jest szkodliwa.
Pytanie co to oznacza "zbytnia biurokracja"? Bo z samym sformułowanie o tym, że ta "zbytnia biurokracja" jest niepotrzebna czy szkodliwa to się można zgodzić... natomiast pozostaje pytanie o to co jest biurokracją "zbytnią", a co niezbędną lub po prostu dobrze wpisującą się w narrację wirtualnego państwa?
[/quote]

Źle się trochę wyraziłem, przyznaję. Chodziło mi o to że również, tak jak autor gazetki nie popieram np. Rozległej hierarchii w policji gdzie policjantów można policzyć na palcach u jednej ręki.


(04.08.2016, 13:18:45)Severino Castiglioni-Faradobus link napisał(a):[quote author=Aroksus I Soborowiec link=topic=6027.msg53911#msg53911 date=1470307565]
Zainteresował mnie głównie początek artykułu, z którym zgadzam się w 100%. Jako nowy członek forum sam uważam, że zbytnia ,,biurokracja" nikomu nie jest do szczęścia potrzebna, a nawet jest szkodliwa.

Członek forum? To po co chcecie biurokratyzować WZBC.
[/quote]
Nie rozumiem tego ataku w stronę WBZWCh. Jakim cudem chcemy biurokratyzować nasz związek skoro podczas jego tworzenia jedyną osobą ,, wyszczególnioną" (nie wiem jak to nazwać) miał być( i pewnie będzie) do tej pory jeszcze nie wybrany biskup?
[/quote]

Po co biskup? To biurokracja.


Odp: WYDANIE NR 77 - Ronon Dex - 04.08.2016

W zasadzie można chyba uznać, że jeśli neguje się te wszystkie ozdobniki w postaci stopni (policyjnych czy wojskowych), różną tytulaturę w zasadzie potrzebną tylko w celach narracji, tworzenie zasad działania mających postać "aktów prawnych", a co tym struktury to egzekwujące i inne takie (głównie przecież ozdobnicze) rzeczy to... chyba powinien się zastanowić co w ogóle robi w mikronacji i czego o niej oczekuje?


Odp: WYDANIE NR 77 - Maciej Kamiński - 04.08.2016

Cytat:Gdyby mieszkało tutaj z 400 osób, to taki zakres stopni byłby zasadny. Przy takiej, a nie innej liczbie jest to po prostu zbędne. Tak jak cale to prawo, o czym już wcześniej wspominałem.

Jeśli nawet Prezes Policji nie ma pełnego dostępu do administrowania forum, to dlaczego w ogóle zasługuje na miano szefa służb, jak mniemam, porządkowych. Przecież jest administracja poza Policją, która poradzi sobie bez Parlamentu i Prezydenta. Jeśli w takim razie funkcjonowanie tego organu jest możliwe tylko dlatego, że ktoś to lubi, to już naprawdę więcej pisać nie trzeba. Chyba, że społeczeństwo lubi tego osobnika, który to lubi, to w takim razie niczego się nie doszukuję.

Ja bym jednak rozdzielał pewne elementy władzy. Państwo bez głównego zarządcy raczej nie istnieje, bez Rządu/Parlamentu/starszyzny plemienia też nie. Tutaj faktycznie ponosimy odpowiedzialność za losy mikronacji. W przypadku Policji chodzi jedynie o zamordyzm - i to w każdej postaci. Zawsze lepiej pouczać, niż być pouczanym. Jeśli ktoś to lubi na tyle, że potrafi coś takiego wymyślić w wirtualnym świecie, w którym funkcjonuje max. 200 osób, no to jest jednak oznaka czegoś niepokojącego.
Jakoś armii się nie czepiasz, jak pozwolę sobie zauważyć.
Bo do sprawowania tej funkcji wystarczy mu banowanie i globalne uprawnienia moderatorskie. Administracja oczywiście może sobie funkcjonować bez niczego, nawet bez obywateli w państwie - ale Policja, w przeciwieństwie do niej, wyrasta z nadanych przez "nadmiar" prawa uprawnień. Próba ograniczenia post factum działania administracji spełza na panewce - jak zechcą, to i tak każdego sobie wyrzucą. Rozsądniejsze jest więc powierzyć te kwestie, wpływające aktywnie na narrację (poprzez modyfikowanie stanu osobowego), komuś "osadzonemu w fabule".
Takie Winktown jakoś sobie istnieje. Podobnie, jak państwa z zamordystyczną władzą, a bez organów porządkowych. Czy one też są oznaką czegoś niepokojącego? Czym się policjant w takim rozumieniu różni od np. monarchy despotycznego, poza tym, że zdecydowanie łatwiej go spacyfikować?
A, mnie lubią, jakby coś. Nawet, o ile pamiętam, ex aequo prowadzę w głosowaniu na najbardziej lubianego rodaka.

(04.08.2016, 15:18:09)Ronon Dex link napisał(a):W zasadzie można chyba uznać, że jeśli neguje się te wszystkie ozdobniki w postaci stopni (policyjnych czy wojskowych), różną tytulaturę w zasadzie potrzebną tylko w celach narracji, tworzenie zasad działania mających postać "aktów prawnych", a co tym struktury to egzekwujące i inne takie (głównie przecież ozdobnicze) rzeczy to... chyba powinien się zastanowić co w ogóle robi w mikronacji i czego o niej oczekuje?
Winktown najwyraźniej oczekuje.

(04.08.2016, 14:19:20)Severino Castiglioni-Faradobus link napisał(a):[quote author=Aroksus I Soborowiec link=topic=6027.msg53921#msg53921 date=1470310241]
[quote author=Ronon Dex link=topic=6027.msg53915#msg53915 date=1470309006]
[quote author=Aroksus I Soborowiec link=topic=6027.msg53911#msg53911 date=1470307565]Jako nowy członek forum sam uważam, że zbytnia ,,biurokracja" nikomu nie jest do szczęścia potrzebna, a nawet jest szkodliwa.
Pytanie co to oznacza "zbytnia biurokracja"? Bo z samym sformułowanie o tym, że ta "zbytnia biurokracja" jest niepotrzebna czy szkodliwa to się można zgodzić... natomiast pozostaje pytanie o to co jest biurokracją "zbytnią", a co niezbędną lub po prostu dobrze wpisującą się w narrację wirtualnego państwa?
[/quote]

Źle się trochę wyraziłem, przyznaję. Chodziło mi o to że również, tak jak autor gazetki nie popieram np. Rozległej hierarchii w policji gdzie policjantów można policzyć na palcach u jednej ręki.


(04.08.2016, 13:18:45)Severino Castiglioni-Faradobus link napisał(a):[quote author=Aroksus I Soborowiec link=topic=6027.msg53911#msg53911 date=1470307565]
Zainteresował mnie głównie początek artykułu, z którym zgadzam się w 100%. Jako nowy członek forum sam uważam, że zbytnia ,,biurokracja" nikomu nie jest do szczęścia potrzebna, a nawet jest szkodliwa.

Członek forum? To po co chcecie biurokratyzować WZBC.
[/quote]
Nie rozumiem tego ataku w stronę WBZWCh. Jakim cudem chcemy biurokratyzować nasz związek skoro podczas jego tworzenia jedyną osobą ,, wyszczególnioną" (nie wiem jak to nazwać) miał być( i pewnie będzie) do tej pory jeszcze nie wybrany biskup?
[/quote]

Po co biskup? To biurokracja.
[/quote]
Biurokracëjô je rychtych fein. <3