![]() |
|
Misja wojskowo-geograficzna - Wersja do druku +- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc) +-- Dział: Administracja samorządowa (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-5.html) +--- Dział: Rzesza Bialeńska (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-551.html) +--- Wątek: Misja wojskowo-geograficzna (/thread-626.html) Strony:
1
2
|
Re: Misja wojskowo-geograficzna - AndrzejSwarzewski - 03.04.2014 Cytat:A no dobrze czy kopia ekspertyz może być wysłana do NUPIA do naszych naukowców to byśmy naszych ludzi już nie wysyłali na NS. ?Oczywiście. Wyślemy, gdy tylko się czegoś dowiemy. Re: Misja wojskowo-geograficzna - Ronon Dex - 03.04.2014 Cytat:Na jaką liczbę ustalimy liczbę ludności tego obszaru? Myślę, że można uznać, że mieszka tam głównie ludność bialeńska i valhallijska, a także sclavińska, arabska i teutońska. To by pasowało do zarysu historii.Zobaczymy ilu tych ludzi tam jest... daj badaczom się wykazać, dopiero wylądowali. :wink: :wink::wink: Może przyjąć, że tej ludności jest tam niewiele, że opisywany przez Ciebie chaos, wojny domowe i "barbarzyństwo" doprowadziły do opuszczenia lądu przez większość mieszkańców i będziemy odkrywać oraz nawiązywać kontakty z niewielkimi miejscowościami czy osadami, będziemy badać ruiny dawnej świetności i nieść tam z czasem cywilizację bialeńską. Wstrzymajmy się jeszcze z deklaracjami, wg mapy Pela Nandera to było tam tylko kilka miejscowości, duży obszar zajmują góry z tego część chyba wysokich z jakimś dużym lodowcem. Mam nadzieję, że się autor czyli Pel Nander nie obrazi (bo wysłał mi tą mapę kiedyś do wykorzystania przy pracach kartograficznych), za upublicznienie tutaj jego dawnej mapy wyspy. [attachment=0:20i8iiyy]<!-- ia0 Mapa_Cesarstwa_Valhalli.jpg<!-- ia0 [/attachment:20i8iiyy] Zobaczymy co tam po tej dawnej cywilizacji powstało... czy ktoś tam jeszcze mieszka, czy może pozostały ruiny i artefakty? Re: Misja wojskowo-geograficzna - Konstanty Jerzy Michalski - 03.04.2014 No cóż, co innego pokazuje Pel Nander na mapce całego świata (najnowszej). Proponuje utrzymać kształt Novej Sclavinii, ale z kolei zostawić Carnuntum. Re: Misja wojskowo-geograficzna - Maciej Kamiński - 03.04.2014 Cytat:Na jaką liczbę ustalimy liczbę ludności tego obszaru? Myślę, że można uznać, że mieszka tam głównie ludność bialeńska i valhallijska, a także sclavińska, arabska i teutońska. To by pasowało do zarysu historii.Co do narodowości, to zgadzam się jak najbardziej. Natomiast przyznać rację muszę też Krzysiowi - w takich warunkach, jakie tam panowały, większość mieszkańców się raczej wyniosła. Liczba ludności nie powinna przekraczać (w optymistycznym wariancie), bo ja wiem, 10-12 milionów osób? Re: Misja wojskowo-geograficzna - AndrzejSwarzewski - 03.04.2014 No myślę, że to 10 milionów będzie odpowiednią liczbą ze względu na te wojny i góry na dużej części kraju. Nazwy miejscowości mogą takie zostać, oprócz tego doda się oczywiście trochę nowych miejscowości (m.in. jakieś Nowy Wolnograd, czy tam Nowe Bengazi). Re: Misja wojskowo-geograficzna - Ronon Dex - 03.04.2014 Ja myślę, że się po prostu nie śpieszmy... nie wiemy na dzisiaj ile tam mieszka ludzi. Prowadzimy misję geograficzną to róbmy to tak jakbyśmy nic nie wiedzieli. Będziemy odkrywać miejscowości, ludy tam mieszkające to będziemy wysyłać raporty do stolicy i oceniać liczbę ludności. Miejscowości się będzie budować - ale ideą tego nowego lądu jest działanie inne niż w Bialenii czyli budowa od podstaw, asymilacja tego co zostało po poprzednich cywilizacjach itd. Zróbmy to inaczej niż z Bialenią - będzie inaczej i może z tego tytułu inaczej. Tam będziemy wszystko budować, nie będziemy brali z niczego i uznawali, że jest bo było. Re: Misja wojskowo-geograficzna - Maciej Kamiński - 03.04.2014 Cytat:Ja myślę, że się po prostu nie śpieszmy... nie wiemy na dzisiaj ile tam mieszka ludzi. Prowadzimy misję geograficzną to róbmy to tak jakbyśmy nic nie wiedzieli. Będziemy odkrywać miejscowości, ludy tam mieszkające to będziemy wysyłać raporty do stolicy i oceniać liczbę ludności.Z mojej strony to był tylko wstępny szacunek, dokładną liczbę ludności oczywiście ustalimy po zakończeniu misji. Re: Misja wojskowo-geograficzna - AndrzejSwarzewski - 03.04.2014 Ok, to dobry pomysł i zabawa na kilka tygodni, jak nie miesięcy. I bardzo dobrze, bo to będzie nam nieustająco nakręcać aktywność. Musimy na maksa wykorzystać kolonizację Anatolii, bowiem więcej terenów zapewne nigdy nie zdobędziemy. A taka kolonizacja może tworzyć naprawdę dużo aktywności, jeśli dobrze się ją przeprowadza. Re: Misja wojskowo-geograficzna - Ronon Dex - 03.04.2014 Cytat:[quote author="Krzysztof Razorblade"]Ja myślę, że się po prostu nie śpieszmy... nie wiemy na dzisiaj ile tam mieszka ludzi. Prowadzimy misję geograficzną to róbmy to tak jakbyśmy nic nie wiedzieli. Będziemy odkrywać miejscowości, ludy tam mieszkające to będziemy wysyłać raporty do stolicy i oceniać liczbę ludności.Z mojej strony to był tylko wstępny szacunek...[/quote] Rozumiem, ale na razie postępujmy tak jak "prawdziwi odkrywcy" - nie zakładajmy niczego naprzód... będziemy robili to stopniowo, odkrywali "nieznane", wkraczali do nieznanych osad i je oceniali i szacowali ludność. Re: Misja wojskowo-geograficzna - Ronon Dex - 03.04.2014 Cytat:Ok, to dobry pomysł i zabawa na kilka tygodni, jak nie miesięcy. I bardzo dobrze, bo to będzie nam nieustająco nakręcać aktywność. Musimy na maksa wykorzystać kolonizację Anatolii, bowiem więcej terenów zapewne nigdy nie zdobędziemy. A taka kolonizacja może tworzyć naprawdę dużo aktywności, jeśli dobrze się ją przeprowadza.No właśnie o to mi chodzi - najpierw misja i relacja. Potem zabezpieczenie terenu i jakieś stopniowe inwestycje od samych podstaw, nawet niektóre od "szczerego pola". To jest ciekawa zabawa właśnie na parę miesięcy, a nie machnąć mapkę - dwie poprawki i koniec inicjatywy, bo dalej nie ma co wymyślać (kolejne miasto, kolejna droga, kolejny tor kolejowy). A tak będziemy mieli zajęcie na dłuższy czas, a i gospodarka zyska, bo tam nic nie będzie uznawane, że jest - wszystko trzeba będzie zbudować, korzystając z elementów gospodarczych itd. |