Forum Republiki Bialeńskiej
Tradycja "Tłustego Czwartku" w Republice Bialeńskiej - Wersja do druku

+- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc)
+-- Dział: Organy i instytucje państwowe (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-9.html)
+--- Dział: Uniwersytet Bialeński (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-133.html)
+---- Dział: Wydział Prawa i Humanistyczno-Społeczny (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-145.html)
+---- Wątek: Tradycja "Tłustego Czwartku" w Republice Bialeńskiej (/thread-8917.html)

Strony: 1 2 3


RE: Tradycja "Tłustego Czwartku" w Republice Bialeńskiej - Tadeusz Krasnodębski - 08.02.2018

(08.02.2018, 19:44:51)Maciej Kamiński napisał(a): Czemu wyskakujesz z definicją donuta, skoro rozmawialiśmy o donatach?

To nie jest to samo? :O


RE: Tradycja "Tłustego Czwartku" w Republice Bialeńskiej - Maciej Kamiński - 08.02.2018

(08.02.2018, 19:50:06)Tadeusz Krasnodębski napisał(a):
(08.02.2018, 19:44:51)Maciej Kamiński napisał(a): Czemu wyskakujesz z definicją donuta, skoro rozmawialiśmy o donatach?

To nie jest to samo? :O
Donut ma lukier/polewę na wierzchu i nic w środku, donat ma nadzienie w środku i coś na wierzchu (może być polewa, ale cukier puder też nie jest herezją), natomiast oponka ma tylko i wyłącznie cukier puder na wierzchu i nic w środku. Wszystkie trzy mają też kształt torusa, czym odróżniają się od pączków, które to mają kształt koła, deltoidu lub wybrakowanej gwiazdy Dawida (a w każdym razie - pełny i regularny).
A przynajmniej tak uczą na mojej wsi, gdzie nauki wypływają od naszego piekarskiego dobroczyńcy, Wojciecha Jancy. W cywilizowanym świecie definicje mogą być odmienne.


RE: Tradycja "Tłustego Czwartku" w Republice Bialeńskiej - Tadeusz Krasnodębski - 08.02.2018

Doktor pączkologii Maciej Kamiński. Big Grin


RE: Tradycja "Tłustego Czwartku" w Republice Bialeńskiej - Antoni Kacper Burbon-Conti - 08.02.2018

(08.02.2018, 20:22:54)Maciej Kamiński napisał(a): Donut ma lukier/polewę na wierzchu i nic w środku, donat ma nadzienie w środku i coś na wierzchu (może być polewa, ale cukier puder też nie jest herezją), natomiast oponka ma tylko i wyłącznie cukier puder na wierzchu i nic w środku. Wszystkie trzy mają też kształt torusa, czym odróżniają się od pączków, które to mają kształt koła, deltoidu lub wybrakowanej gwiazdy Dawida (a w każdym razie - pełny i regularny).

W takim razie trzeba Ci przyznać, że nieźle Cię wyedukowali na tej wsi. Big Grin Mnie cywilizowany świat takich definicji nie nauczył, muszę korzystać z dobrodziejstw Wikipedii. Big Grin


RE: Tradycja "Tłustego Czwartku" w Republice Bialeńskiej - Antoni Kacper Burbon-Conti - 08.02.2018

Zastanawia mnie tylko, czemu nikt nie jadł faworków?

[spoiler] I dobrze! Też ich nie lubię! Big Grin [/spoiler]


RE: Tradycja "Tłustego Czwartku" w Republice Bialeńskiej - Tadeusz Krasnodębski - 08.02.2018

Ja jadłem! Choć nie jestem fanem. Góra 3.


RE: Tradycja "Tłustego Czwartku" w Republice Bialeńskiej - Antoni Kacper Burbon-Conti - 08.02.2018

Jak dla mnie, faworki to samo ciasto z tłuszczem, nawet bez nadzienia chociaż jak pączki czy donaty Maciejowe.


RE: Tradycja "Tłustego Czwartku" w Republice Bialeńskiej - Bajtuś - 08.02.2018

Ja uwielbiam faworki ... lecz dla mnie to owoc zakazany. Ale dzisiaj pozwolono mi zjeść ... mam nadzieję przeżyć do jutra Wink


RE: Tradycja "Tłustego Czwartku" w Republice Bialeńskiej - Severino Castiglioni - 09.02.2018

I kolejna ankieta, tym razem w formie głosowania, aby sprawdzić czy plany pokryły się z rzeczywistością.


RE: Tradycja "Tłustego Czwartku" w Republice Bialeńskiej - Sheldon Anszlus Lovelace - 09.02.2018

Pytanie czy "Powyżej 5", a "Nie liczyłem, zjadłem ile byłem w stanie" to samo?


RE: Tradycja "Tłustego Czwartku" w Republice Bialeńskiej - Ametyst Faradobus - 09.02.2018

Ja zjadłem co prawda tylko jednego, ale zapchałem kremówką i ciastkiem hiszpańskim, aby w końcu przerzucić się na chaczapuri.


RE: Tradycja "Tłustego Czwartku" w Republice Bialeńskiej - Severino Castiglioni - 09.02.2018

(09.02.2018, 12:34:30)Sheldon Anszlus Lovelace napisał(a): Pytanie czy "Powyżej 5", a "Nie liczyłem, zjadłem ile byłem w stanie" to samo?

Druga opcja to znacznie, znacznie powyżej 5. Smile


RE: Tradycja "Tłustego Czwartku" w Republice Bialeńskiej - Sheldon Anszlus Lovelace - 09.02.2018

(09.02.2018, 13:25:21)Paweł Karol Medyceusz Zep napisał(a): Druga opcja to znacznie, znacznie powyżej 5. Smile

Uff to dobrze zaznaczyłem. Big Grin


RE: Tradycja "Tłustego Czwartku" w Republice Bialeńskiej - Maciej Kamiński - 09.02.2018

(08.02.2018, 20:24:34)Tadeusz Krasnodębski napisał(a): Doktor pączkologii Maciej Kamiński. Big Grin
Kradnę do sygny.

(08.02.2018, 20:29:37)Antoni Kacper Burbon-Conti napisał(a): Zastanawia mnie tylko, czemu nikt nie jadł faworków?

[spoiler] I dobrze! Też ich nie lubię! Big Grin [/spoiler]
Bo faworki zawierają dużo ciasta i nie chrzęszczą w zębach tak fajnie, jak znacznie cieńsze chrusty.

A co do ankiety drugiej - jednego, Jancowego pączka z polewą czekoladową, budyniem waniliowym i konfiturą wiśniową.


RE: Tradycja "Tłustego Czwartku" w Republice Bialeńskiej - Antoni Kacper Burbon-Conti - 09.02.2018

(09.02.2018, 17:43:46)Maciej Kamiński napisał(a): Jancowego pączka z polewą czekoladową, budyniem waniliowym i konfiturą wiśniową.

To na bogato. Big Grin


RE: Tradycja "Tłustego Czwartku" w Republice Bialeńskiej - Severino Castiglioni - 10.02.2018

Jutro zaprezentuję wykład z wynikami badań. Smile


RE: Tradycja "Tłustego Czwartku" w Republice Bialeńskiej - Severino Castiglioni - 11.02.2018

Cytat:
[Obrazek: ?url=i.imgur.com%2FexmkNWh.png]

Tradycja "Tłustego Czwartku"


Tłusty Czwartek jest świecko-religijnym, ruchomym świętem, które ma miejsce w ostatni czwartek karnawału (ostatni czwartek przed Środą Popielcową - czwartek po Sześćdziesiątnicy). W tradycji polskiej i niemieckiej w ten dzień dozwolone jest objadanie się głównie słodyczami na cześć odchodzącego karnawału. W Tłusty Czwartek na stołach dominują pączki i faworki, a nikt nie powinien liczyć kalorii. Z owym dniem związany jest bowiem przesąd, że jeżeli ktoś nie zje nic słodkiego, to będzie miał "chudy" rok - pełen niepowodzeń i niedostatku. A contrario - objedzenie się w Tłusty Czwartek gwarantuje rok "tłusty", czyli dostatni i z sukcesami.

Prowadzone 8 i 9 lutego 2018 r. badania miały na celu stwierdzenie czy wśród mieszkańców Republiki Bialeńskiej żywa i obecna jest ta jakże piękna tradycja lubowania się w słodkościach na zakończenie karnawału. Badania realizowane były za pomocą metody ankietowej oraz dyskusji na Wydziale Humanistyczno-Społecznym Uniwersytetu Bialeńskiego. 

W pierwszej ankiecie pytałem, jaką ilość pączków planują zjeść respondenci w Tłusty Czwartek. Wzięło w niej udział 10 osób. Jedna osoba nie planowała wcale zjeść pączków, jedna także planowała zjeść jednego pączka i jedna powyżej pięciu. Dwie osoby planowały zjeść po dwa pączki, następnie dwie tyle, ile będą w stanie. Od dwóch do pięciu pączków planowały zjeść trzy osoby - najwięcej z respondentów. Żadna z osób pytanych nie planowała zjeść faworków.

W drugiej ankiecie pytałem, ile pączków w rzeczywistości zjedli Bialeńczycy. Zagłosowało mniej, bo 8 osób. Dwie osoby wcale nie zjadły pączka, dwie tylko jednego, dwie także od dwóch do pięciu. Dwa pączki zjadła jedna osoba, a jedna nie liczyła ile jadła - jadła tyle, ile była w stanie.  Nikt nie zjadł faworka. Oczywiście nie ma gwarancji, że głosowały te same osoby w obu ankietach. Dlatego ich wartość naukowa nie jest duża.

Jedyne pewne, co można stwierdzić na podstawie wyników ankiet, to fakt, że tradycja Tłustego Czwartku obecna jest wśród Bialeńczyków. Większość z nich planowała oraz zjadła przynajmniej jednego pączka. Zdziwienie budzić może jedynie niechęć obywateli RB do faworków. Do ich zjedzenia przyznał się jedynie Tadeusz Krasnodębski. Wydaje się, że jest to spowodowane ich nieciekawą konsystencją (samo ciasto z tłuszczem), która nie chrzęści w zębach.

W trakcie dyskusji "tłustoczwartkowej" poruszono wiele ważnych tematów m.in. dotyczących rozróżnienia pączków od oponek, donatów, donutów. Szczególnie istotne jest właściwie odróżnienie torusa (oponki) od donuta i donata, biorąc pod uwagę brak (albo obecność) nadzienia. Szczególnym ekspertem w tej dziedzinie okazał się mgr net. Maciej Kamiński, którego wypowiedź warto przytoczyć in extenso i w pełni zaakceptować:


Cytat:Donut ma lukier/polewę na wierzchu i nic w środku, donat ma nadzienie w środku i coś na wierzchu (może być polewa, ale cukier puder też nie jest herezją), natomiast oponka ma tylko i wyłącznie cukier puder na wierzchu i nic w środku. Wszystkie trzy mają też kształt torusa, czym odróżniają się od pączków, które to mają kształt koła, deltoidu lub wybrakowanej gwiazdy Dawida (a w każdym razie - pełny i regularny).

Rekapitulując, tradycja objadania się w Tłusty Czwartek słodyczami (w zasadzie pączkami i oponkami) występuje, aczkolwiek jest ona z różnych przyczyn umiarkowana.

prof. zw. dr net. Paweł Karol Medyceusz Zep



RE: Tradycja "Tłustego Czwartku" w Republice Bialeńskiej - Tadeusz Krasnodębski - 11.02.2018

Panie Profesorze, muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczony, jak ciekawie można przedstawić temat, wydawałoby się, prozaiczny. Bo zastanówmy się - badania opinii publicznej i wykład dotyczący jedzenia pączków. Czy kogoś mogłoby to rzeczywiście zainteresować? Gdybym zobaczył ogłoszenie o takim wydarzeniu, poszedłbym na nie chyba tylko z ciekawości - żeby na własne oczy zobaczyć, jakimi głupotami zajmują się ludzie.

Profesor jednak podszedł do sprawy całkiem poważnie i przygotował naprawdę interesujące oraz dość niespotykane wystąpienie. To pokazuje, że szkolnictwo jest dla absolutnie każdego - bo nawet z pozornie nieistotnych spraw można przygotować coś wyjątkowego.


RE: Tradycja "Tłustego Czwartku" w Republice Bialeńskiej - Severino Castiglioni - 11.02.2018

Dziękuję Magnificencjo Rektorze za miłe słowa. Smile


RE: Tradycja "Tłustego Czwartku" w Republice Bialeńskiej - Maciej Kamiński - 12.02.2018

Powiem publicznie, że będę apelował o przynajmniej jeden folwark więcej dla Sewerysia przy okazji najbliższych nadań za to dzieło. Bo tak właśnie powinna wyglądać mikroświatowa nauka. Aż się przypomniał Kongres Znawców Rzeczy Niepotrzebnych na Uniwersytecie Salinaskim z października 2015.