![]() |
|
Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Wersja do druku +- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc) +-- Dział: Kultura i społeczeństwo (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-4.html) +--- Dział: Plac Zielony (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-66.html) +--- Wątek: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) (/thread-432.html) |
Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Karol Medycejski - 02.10.2016 (02.10.2016, 19:13:37)Hewret Faradobus link napisał(a): [quote author=Maciej Kamiński link=topic=440.msg60357#msg60357 date=1475402274]I po wtóre, lenna to JEST dzierżawa ziemi. Ale chodzi o to, żeby folwarki zmieniły nazwę na "PGRy", bo obecna nazwa jest zbyt orwellowska. [/quote] W chwili gdy to się tylko stanie, możesz być pewny zrzeczenia się przysługujących mi spłachetków. Zaś co do formy prawnej - status ten jest wyraźnie niedookreślony. Myślę, że warto byłoby wreszcie jasno określić przepisami jaką formą władania są "folwarki/lenna". Dobrym pomysłem niewątpliwie byłoby także ustalenie jednolitej nazwy i może jednak różnej od obecnej lub tych proponowanych "PeGeeRów"... Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Maciej Kamiński - 02.10.2016 Na ten moment mamy na to tylko interpretacje sądowe. Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Iwan Pietrow - 02.10.2016 Cytat:Socjalistyczne republiki - to dopiero byłyby skrajne nudy... Nudą, to można nazwać obecny Hasseland. Kompletnie bezbarwny kraj... Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Fiodor Swirydiuk - 02.10.2016 (02.10.2016, 20:24:09)Iwan Pietrow link napisał(a): Nudą, to można nazwać obecny Hasseland. Kompletnie bezbarwny kraj...Kraj socjalistów byłby barwny, zapewne czerwony od krwi złych kapitalistów i burżujów.
Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Iwan Pietrow - 02.10.2016 (02.10.2016, 20:33:04)Fiodor Swirydiuk link napisał(a): [quote author=Iwan Pietrow link=topic=440.msg60390#msg60390 date=1475432649]Nudą, to można nazwać obecny Hasseland. Kompletnie bezbarwny kraj...Kraj socjalistów byłby barwny, zapewne czerwony od krwi złych kapitalistów i burżujów. ![]() [/quote] Jak najbardziej, jeszcze jak... Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Albert von Metzer - 02.10.2016 (02.10.2016, 11:57:54)Maciej Kamiński link napisał(a): I po wtóre, lenna to JEST dzierżawa ziemi.Dziękuję ja za taką dzierżawę. Ludzie dostają (tfu) lenna za wkład dość losowo, brakuje jakiś wytycznych odnośnie ilości (tfu) lenn w stosunku do ilości wkładu w rozwój kraju (a przynajmniej ja się na taki przepis nie natknąłem), brakuje też często jakiejś odpowiedzi ze strony (tfu) lennika i zazwyczaj ziemie leżą wkrótce odłogiem niewykorzystane. Czy nie lepsze byłoby okresowe wypożyczanie ziemi przez państwo dla osób aktywnych, aby te zrobiły tam jakiś zaczątek miasteczek, a następnie po rozbudowaniu tych terenów przeniosły się w inne okolice? Czy nie lepiej byłoby regularnie pozbawiać ziemi ludzi, których ta ziemia nie obchodzi? Jeżeli wprowadzilibyśmy okresowe nadania ziemskie zlikwidowalibyśmy jednocześnie problem aktywności na (tfu) lennach (większość byłaby albo aktywna, albo by owe straciła) i umożliwiłoby wprowadzenie w biedniejszych rejonach przemysłu ciężkiego i stworzenie tam rzesz proletariuszy patrzących z nienawiścią w kierunku opasłych władz Wolnogradu, by w końcu chwycić za młoty i ruszyć na barykady... Ojć, przepraszam, zapędziłem się. Ale pomysł wart uwagi moim zdaniem. Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Hewret von Thorn - 02.10.2016 Nie mów, że 2 050 000 km^2 to jest za mało. Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Albert von Metzer - 02.10.2016 (02.10.2016, 20:39:11)Hewret Faradobus link napisał(a): Nie mów, że 2 050 000 km^2 to jest za mało.Bynajmniej, wręcz sądzę, że to za dużo, nawet na tak aktywną nację jak nasza. Dlatego proponuję czasową dzierżawę ziemi, aby mniej więcej równe fragmenty całego kraju znalazły się pod opieką rozsądnych osób. Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Maciej Kamiński - 02.10.2016 Okresowe wypożyczanie też funkcjonuje (od niedawna), nazywa się to "wolnymi miastami". Lenna służą m. in. temu, żeby zapracowany mieszkaniec mógł wyraźniej odczuć, że na Bialenię składa się także jego wpływ, poprzez jego własny, bezpieczny kawałek ziemi, z którego państwo nie może go wyrugować, póki on sam tak nie zdecyduje, i gdzie może w spokoju realizować swoje pomysły, kiedy na nie już wpadnie. Albo i kiedy wpadnie akurat do kraju, raz na jakiś czas (jak np. Jan von Maikowski). Wielokrotnie zresztą padały zapowiedzi, że na "starość" Bialeńczyk taki a taki ograniczy się do aktywności w swoim lennie. A mniej więcej równe fragmenty kraju już były przerabiane (komitety się to nazywało), nie wypaliło... Zaś groźbami nigdy nic nie wymuszono. Jeżeli liczymy, że ktoś się zajmie ziemią (a tak czy siak mało jest takich), to stawianie wymagań aktywnościowych raczej odstraszy. Zresztą, za siebie mogę powiedzieć, że z racji ilości roboty na szczeblu centralnym, chęci na zagospodarowanie mojego małego kawałka pustyni na południe od Bengazi, który jest ze mną od już prawie trzech lat, miewam średnio przez dwa-trzy tygodnie na rok. Czy to grzech wobec pozostałych dwóch milionów kilometrów kwadratowych wolnych połaci gruntu? I jeszcze tak w ramach pobocznej ciekawostki, ostatnio zrobiłem sobie szacunki demograficzne (żeby oszacować, ile posterunków policji powinno zostać narracyjnie zlokalizowanych i gdzie), i w oparciu o dwie dostępne dane liczbowe i potencjalne czynniki kształtujące przyrost naturalny, wyliczyłem, że mamy katastrofalne przeludnienie (ok. 880 milionów narracyjnych mieszkańców na ten moment - co oznacza gęstość zaludnienia porównywalną z realową Andorą, przy ok. 5% powierzchni niezdatnych do zamieszkania), także proletariuszy z całą pewnością nie zabraknie (szczególnie, że obszary przemysłowe są najliczniej zaludnione), i niebawem gdzieś (zapewne najpierw w Omerze) wybuchną masowe protesty. Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Albert von Metzer - 02.10.2016 Nie po to zostawałem komunistą, żeby dbać o własność prywatną, ale po części masz rację. Problem tutaj jest taki, że nie mamy właściwie mieszkańców, którzy nie mieliby nic innego do roboty poza siedzeniem na działce i hodowaniu warzywek na przetwory. Gdybyśmy mieli stały napływ to moglibyśmy część ziem poprzydzielać młodym, zdolnym, kreatywnym, starszym zostawić funkcje centralne i partyjne a to co pozostaje skolektywizować, zindustrializować i w 5 lat zmienić w raj robotniczy. A problem przeludnienia da się bardzo łatwo załatwić, potrzebujemy tylko jakiegoś zimnego miejsca. >
Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Karol Medycejski - 02.10.2016 (02.10.2016, 21:05:04)Maciej Kamiński link napisał(a): Okresowe wypożyczanie też funkcjonuje (od niedawna), nazywa się to "wolnymi miastami". Pożyczyć to można rzeczy oznaczone gatunkowo, np. zboże lub pieniądze. Wolne miasta nie są ani dzierżawione, ani oddawane w używanie lub użytkowanie. One są jedynie zarządzane na podstawie pełnomocnictwa przez wyznaczone osoby - plenipotentów. Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Feliks Spirkin - 02.10.2016 Ja mogę założyć fermę kubiłajów w Spirkineux.
Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Karol Medycejski - 02.10.2016 Zdjęcie rodzinne Markusie? Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Maciej Kamiński - 02.10.2016 (02.10.2016, 21:27:04)Karol Medycejski link napisał(a): [quote author=Maciej Kamiński link=topic=440.msg60403#msg60403 date=1475435104]Okresowe wypożyczanie też funkcjonuje (od niedawna), nazywa się to "wolnymi miastami". Pożyczyć to można rzeczy oznaczone gatunkowo, np. zboże lub pieniądze. Wolne miasta nie są ani dzierżawione, ani oddawane w używanie lub użytkowanie. One są jedynie zarządzane na podstawie pełnomocnictwa przez wyznaczone osoby - plenipotentów. [/quote] Wiedziałem, ze brak cudzysłowu się zemści... (02.10.2016, 21:17:06)Albert von Metzer link napisał(a): A problem przeludnienia da się bardzo łatwo załatwić, potrzebujemy tylko jakiegoś zimnego miejsca. >Owszem, da się tak zrobić, ale Brodria raczej nie użyczy nam aż tyle miejsca. Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Karol Medycejski - 02.10.2016 (02.10.2016, 21:35:01)Maciej Kamiński link napisał(a): Owszem, da się tak zrobić, ale Brodria raczej nie użyczy nam aż tyle miejsca. Proponowałbym jednak umowę dzierżawy (choć oczywiście w prawie bialeńskim nie istnieją kontrakty nazwane, więc piję do realnych odpowiedników, nie mówiąc już o prawie międzynarodowym). Użyczenie to nie najlepsza forma dla prowadzenia długotrwałych działań.
Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Hewret von Thorn - 03.10.2016 http://spolecznosc.bialenia.org.pl/index.php/topic,6572.0.html Muszę stwierdzić, że pomysł z zawieszeniem obywatelstwa to strzał w dziesiątkę. Osoby, które były długo nieaktywne nie mogą wziąć udziału w obecnych wyborach prezydenckich. Przykładem jest [member=127]Jarosław Michnik[/member] Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Maciej Kamiński - 03.10.2016 Ale Michnik to wiedz, że kiedyś prezydentem będzie. Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Hewret von Thorn - 03.10.2016 Maybe. Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Tadeusz Krasnodębski - 06.10.2016 Frekwencja 41% w wyborach parlamentarnych mnie dosyć negatywnie zaskoczyła...
Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Eddard Noqtern - 06.10.2016 (06.10.2016, 20:33:32)Tadeusz Krasnodębski link napisał(a): Frekwencja 41% w wyborach parlamentarnych mnie dosyć negatywnie zaskoczyła... Mnie nie zakoczyła. Chyba nikt nie zachęcał i nie przypominał o udziale w nich - ani Marszałek Parlament, ani Prezydent, ani Rząd, ani administracja forum. Można powiedzieć, że wyboru znikły pośród zamętu infromacji po wyborach prezydenckich. A zresztą wybory, w których kandydatów jest 8, a miejsc 7 nie budzą żadnych emocji. |