![]() |
|
Nadszedł czas agrarnej dominacji - Wersja do druku +- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc) +-- Dział: Peryferia (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-8.html) +--- Dział: Szpital Psychiatryczny im. Ofiar Realiozy (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-328.html) +--- Wątek: Nadszedł czas agrarnej dominacji (/thread-1902.html) |
Odp: Nadszedł czas agrarnej dominacji - Jan Kaniewski - 25.11.2014 Znaczy się w mojej wcześniejszej wypowiedzi pojawiły się pewne lapsusy gramatyczne i jeśli chodzi o ciemnogród to jest to ulubiony element szufladkowania innych poglądów niż te "nowoczesne". Sądzę, że dzisiaj świat stara się dać ludziom dużo "wolności", liberalizmu, ale bez odpowiedzialności. Wszystko stara się usprawiedliwić daje ten liberalizm lecz jednocześnie nie jest to prawdziwa wolność, a raczej suwerenność jednostki, która jest zdolna do wchodzenia w więzi społeczne i także odczucia skutków decyzji suwerennych. Oby nie skończyło się jak z gospodarką gdzie liberalni ekonomiści wmawiają, że kryzysy gospodarcze, nawet tak duże są naturalne i właściwie to nie powinniśmy się tym zajmować. To już widoczne usprawiedliwienie swojej nieudolności, rzec by szerzej utopijności. Odp: Nadszedł czas agrarnej dominacji - Alberto Carlos de Médici y Zep - 25.11.2014 Cytat:Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę. A gdy ją przyprowadził do mężczyzny, 23 mężczyzna powiedział: Mowa nasza prosta: tak, tak, nie, nie. Czekam na komentarze jakoe to Pismu Święte staromodne i niedostosowane do naszych czasów. Odp: Nadszedł czas agrarnej dominacji - Kristian Arped - 25.11.2014 Cytat:Czekam na komentarze jakoe to Pismu Święte staromodne i niedostosowane do naszych czasów.Nie mam zamiaru. Biblię szanuję tak samo jak każde inne słowo pisane. A co do przytoczonego fragmentu, to wybacz, ale nie widzę nigdzie zabronienia przeprowadzania operacji kosmetycznych na ludzkich ciałach (oczywiście nie chodzi mi o dosłowne zabronienie, aż taki głupi to nie jestem). Odp: Nadszedł czas agrarnej dominacji - Alberto Carlos de Médici y Zep - 25.11.2014 Nie chodzi o zmiany kosmetyczne acz o zmiany w myśleniu, w postrzeganiu własnej seksualności. Bóg stworzył kobietę kobietą a mężczyznę mężczyzną. Amen. Odp: Nadszedł czas agrarnej dominacji - Ronon Dex - 25.11.2014 (25.11.2014, 01:34:44)Adam Aleksander von Vincis-Dostojewski link napisał(a): Nie chodzi o zmiany kosmetyczne acz o zmiany w myśleniu, w postrzeganiu własnej seksualności.Słucham? Sugestia, że operacja zmiany płci jest "zmianą kosmetyczną"? Zmianą kosmetyczną to są np. sztuczne cycki - a nie operacja naprawiająca (z zasadzie nie do końca bo będąca raczej swoistą protetyką) wadę genetyczną. (25.11.2014, 01:34:44)Adam Aleksander von Vincis-Dostojewski link napisał(a): Bóg stworzył kobietę kobietą a mężczyznę mężczyzną. Amen.Ciężko dyskutować o poważnych problemach ludzkich z poziomu jakiś mocy nadprzyrodzonych... Ale spróbujmy zejść do tego "poziomu"... a jak ten Wasz bóg/bogowie się pomylili przy produkcji konkretnego egzemplarza (w sumie przy tej ilości - może się zdarzyć, nawet bogom) to co, nie można spróbować naprawić tego błędu? Czy lepiej zostawić jak jest i niech się męczy w swoim ciele - sadystyczny musi być ten Wasz bóg. A sumie czemu wg tych religijnych teorii nie można spróbować naprawić/poprawić "zdeformowanej" kwestii płciowej, a można np. poprawić zdeformowaną twarz. Przecież z jednym i drugim problemem da się żyć - zasadniczo to problem estetyczno-psychiczny. W zasadzie idąc dalej to należałoby potępić medycynę jaką taką - w końcu przeciwstawia się "wyrokom boskim"... Odp: Nadszedł czas agrarnej dominacji - Kristian Arped - 25.11.2014 (25.11.2014, 01:34:44)Adam Aleksander von Vincis-Dostojewski link napisał(a): Nie chodzi o zmiany kosmetyczne acz o zmiany w myśleniu, w postrzeganiu własnej seksualności. Bóg stworzył kobietę kobietą a mężczyznę mężczyzną. Amen.A jeżeli stworzył kobietę w męskim ciele lub mężczyznę w ciele kobiety? Biblia, chyba, nie neguje możliwości takiego przypadku. (25.11.2014, 02:19:41)Krzysztof Razorblade link napisał(a): Słucham? Sugestia, że operacja zmiany płci jest "zmianą kosmetyczną"? Zmianą kosmetyczną to są np. sztuczne cycki - a nie operacja naprawiająca (z zasadzie nie do końca bo będąca raczej swoistą protetyką) wadę genetyczną.Tutaj odpowiem, bo to ja użyłem chyba po raz pierwszy tego określenia. Wyszedłem z założenia, że skoro ta operacja zmienia wygląd, to jest operacją kosmetyczną. Nijak nie chciałem umniejszyć powadze tej operacji, czy też jej ośmieszyć. Odp: Nadszedł czas agrarnej dominacji - Jan Kaniewski - 25.11.2014 Wiem, że statystycznie takie przypadki mogą być i pierwsza zasada nie należy tych ludzi odtrącać, ale podstawy to stwierdzające nie mogą oprzeć się na "widzi mi się". Takie coś serwuje nam bodajże Canda, jeśli chodzi o płeć. Odp: Nadszedł czas agrarnej dominacji - Ronon Dex - 25.11.2014 (25.11.2014, 08:44:30)Jan Kaniewski link napisał(a): Wiem, że statystycznie takie przypadki mogą być i pierwsza zasada nie należy tych ludzi odtrącać, ale podstawy to stwierdzające nie mogą oprzeć się na "widzi mi się".A zdajesz sobie sprawę jak skomplikowana jest procedura zmiany płci? To są badania lekarskie i psychologiczne oraz normalna diagnoza lekarska jak w przypadku każdej innej choroby, co skutkuje odpowiednim skierowaniem. Potem kolejne - bardzo specjalistyczne w tym psychiatryczne, następnie dość długa terapia hormonalna. Potem trzeba przejść przez procedurę sadową (a to u nas nie jest proste i szybkie), aby prawnie zmienić płeć i mieć podstawę do operacji. To też nie jest łatwe - bo sądy powołują rodziny takich ludzi, sprawdzają czy nie sprzeciwów i taka procedura to ponoć minimum pół roku, a zwykle znacznie dłużej (jak u nas pracują sądy to chyba nie trzeba tłumaczyć). Dopiero potem może odbyć się operacja (a w zasadzie operacje - bo nie jest to jeden zabieg), która w sumie prosta nie jest i po niej jest dłuższy czas mało komfortowej rekonwalescencji. Ponoć cały proces minimum to 1,5 roku, ale przy bardzo dużej dozie szczęścia - często o wiele, czasem parokrotnie dłużej, zarówno ze względów medycznych, jak i prawnych. O kosztach nawet nie wspominam... Trudno tutaj mówić o operacjach zmiany płci wg "widzi mi się". Zresztą w przypadku transseksualistów to nie jest problem prawny (jak w przypadku homoseksualistów), bo ci ludzie prawnie mają zmienioną płeć, ze wszystkimi tego konsekwencjami - to jest problem w akceptacji części społeczeństwa, zresztą tej samej, która ma zwykle gębę nabita frazesami "o miłości bliźniego" i takie tam... (25.11.2014, 08:39:42)Kristian Iversen link napisał(a): Wyszedłem z założenia, że skoro ta operacja zmienia wygląd, to jest operacją kosmetyczną. Nijak nie chciałem umniejszyć powadze tej operacji, czy też jej ośmieszyć.Mam spore wątpliwości czy operacje podczas, których dokonuje się przeszczepu także nerwów są tylko operacjami zmiany wyglądu. Zresztą jest to operacja, która nie tylko zmienia wygląd, ale też w pewnym sensie (bo nie całkowicie) funkcjonowanie organów. Nie wspominając już, że takie operacje wykonują bardzo renomowane placówki medyczne i ludzie o naprawdę dużym dorobku w dziedzinie medycyny - często jeszcze mający dodatkowe warunki, w postaci honorowania opinii psychologicznych i seksuologicznych, od konkretnych, równie utytułowanych specjalistów. Odp: Nadszedł czas agrarnej dominacji - Jan Kaniewski - 25.11.2014 No i tak powinno pozostać. Bo obecnie to ja raczej widzę tendencje do tego aby jak we wspomnianej Kanadzie pozostawić rubrykę dotyczącą płci niewypełnioną od urodzenia. O ile dzisiaj raczej są to rzeczywiście prawdziwe przypadki, uzasadnione to za chwilę może się okazać co innego. Ułatwienia w tej materii mogą prowadzić do zbyt frywolnego potraktowania tych spraw. Odp: Nadszedł czas agrarnej dominacji - Feliks Spirkin - 25.11.2014 Zaraz zapewne zostanę nazwany faszystą, a ktoś inny zrobi mi wywód na pół strony, ale normy moralne powinno ustanawiać państwo. Jeśli dajemy zbyt dużą wolność jednostce, to często zaczyna jej odwalać i naśladować amerykanów, i bawić się w parady równości. Jak ktoś nadal twierdzi, że takie rzeczy nie powinny być regulowane to - https://www.facebook.com/mwpoznan/photos/pcb.732136253541105/732134193541311/?type=1&theater . Upadek moralny białego człowieka doprowadzi do tego, że naprawdę będziemy 5 razy dziennie bić głową w stronę Mekki. ^^ Odp: Nadszedł czas agrarnej dominacji - Kristian Arped - 25.11.2014 Cytat:Mam spore wątpliwości czy operacje podczas, których dokonuje się przeszczepu także nerwów są tylko operacjami zmiany wyglądu. Zresztą jest to operacja, która nie tylko zmienia wygląd, ale też w pewnym sensie (bo nie całkowicie) funkcjonowanie organów. Nie wspominając już, że takie operacje wykonują bardzo renomowane placówki medyczne i ludzie o naprawdę dużym dorobku w dziedzinie medycyny - często jeszcze mający dodatkowe warunki, w postaci honorowania opinii psychologicznych i seksuologicznych, od konkretnych, równie utytułowanych specjalistów.Pozwolę zacytować sobie: Cytat:Chirurgia plastyczna (kosmetyczna lub estetyczna) - dziedzina medycyny zajmująca się korektą rzeczywistych lub odczuwanych defektów ciała. Związana ściśle z chirurgią dziecięcą, neurochirurgią, laryngologią, okulistyką, traumatologią, ortopedią oraz równie ważnymi jak fizjologia, patologia, immunologia, rehabilitacja, psychologia, psychiatria.Ale w zasadzie, to masz rację. Błędnie określiłem zmianę płci jako jeden zabieg. Odp: Nadszedł czas agrarnej dominacji - Ronon Dex - 25.11.2014 (25.11.2014, 10:51:30)Jan Kaniewski link napisał(a): No i tak powinno pozostać.Medycznie jak najbardziej tak... i nie widzę tutaj żadnej tendencji dla zmian. Jednak co do procedur sądowych, to w sumie działania sądów rozciągające się w czasie nie z przyczyn merytorycznych, a tylko dlatego, że są one nadmiernie obciążone ilością rozpraw jednak warto chyba byłoby zmienić - i to bynajmniej nie tylko w sprawach o zmianę płci, tylko tak ogólnie... w każdych sprawach z jakimi musimy biegać do sądu. (25.11.2014, 10:51:30)Jan Kaniewski link napisał(a): Bo obecnie to ja raczej widzę tendencje do tego aby jak we wspomnianej Kanadzie pozostawić rubrykę dotyczącą płci niewypełnioną od urodzenia.Nie znam kanadyjskiego prawa (i w sumie mało mnie ono obchodzi... nie wybieram się), ale nie wiem czy czasem takie działania nie mają na celu ułatwień właśnie prawnych (w sensie niepotrzebnego rozciągania ich w czasie, konieczności zmiany wszystkich dokumentów, łącznie z metryką itd.)? Może jest to związane z innymi pozytywnymi działaniami państwa w stylu wczesnego wykrywania zaburzeń seksualności? To chyba trzeba by rozpatrywać bardziej kompleksowo i bez kompletnej wiedzy o kanadyjskich działaniach w tym zakresie trudno coś powiedzieć. Choć to chyba trochę przesadne - to w końcu problem dotykający 1/30 tys. mężczyzn i 1/100 tys. kobiet. W sumie z tego co można wyczytać to akurat chcąc zrobić operacje zmiany płci za granicą (w krajach "cywilizowanych"... oczywiście, pomijam niektóre azjatyckie itp.) w zasadzie pod względem medycznym to wymogi się wiele nie różnią. Co najwyżej czas oczekiwania na badania i zabiegi operacyjne jest krótszy - ale znowu to coś co i u nas przydałoby się zmienić i to w stosunku nie do jakiś konkretnych, a ogólnie. (25.11.2014, 10:51:30)Jan Kaniewski link napisał(a): O ile dzisiaj raczej są to rzeczywiście prawdziwe przypadki, uzasadnione to za chwilę może się okazać co innego. Ułatwienia w tej materii mogą prowadzić do zbyt frywolnego potraktowania tych spraw.Znając (jak wspomniałem z bliskich obserwacji) problem życiowy takich ludzi (no jednej osoby, ale mi to wystarcza) to jakoś średnio sobie wyobrażam sobie "frywolność", co sugeruje poddawanie się takim skomplikowanym zabiegom operacyjnym "dla zabawy". Nie wspominając już nawet, że mężczyzna z tożsamością męską raczej nie będzie sobie niczego "obcinał", a kobieta z kobiecą tożsamością "doprawiała". (25.11.2014, 11:13:39)Feliks Waldemar Spirkin link napisał(a): Zaraz zapewne zostanę nazwany faszystą, a ktoś inny zrobi mi wywód na pół strony...Po co? Dyskusja z Tobą na jakikolwiek temat w sposób merytoryczny jest niemożliwa, co już sprawdziłem przy okazji kwestii historycznych i gospodarczych. Twoje podejście do jakiegokolwiek problemu kończy się na sloganach, gdy dochodzi do próby merytorycznej polemiki, dyskusję kończysz... bo zapewne nie masz nic do powiedzenia, albo nie potrafisz znaleźć merytorycznych kontrargumentów. A więc szkoda czasu.... A tymi obrazkami (i "inteligentnymi inaczej" komentarzami do nich), myleniem pojęć transseksualizmu, o którym jest aktualnie mowa z homoseksualizmem (a pewnie i zoofilią) - w zasadzie wykazujesz tylko jedno: niski poziom umysłowy ludzi spod znaku MW. Ale to coś czego zasadniczo nie trzeba wykazywać, bo to widać na pierwszy rzut oka i to od lat. Odp: Nadszedł czas agrarnej dominacji - Alberto Carlos de Médici y Zep - 25.11.2014 Nie czuję się na tyle kompetentny by rozstrzygać takie zawiłe spory moralne jak ten przedstawiony przez Ciebię. Mimo to, choć tobie może to wydawać się śmieszne, że Bóg ma swój plan na życie każdego człowieka. Tacy ludzie na pewno zasługują na empatię, ale przede wszystkim na modlitwę. W tym całym gender nie podoba mi się to, że jest on(o) mocno propagowane i silnie oddziałuje. Przez co ulec mu mogą zupełnie normalni ludzi, którzy nagle uświadomią sobie, że są innej płci. Proszę mnie pomylić jeśli się myle, ale ów gender/queer zakłada, że pod wpływem czynników zewnetrznych jednostka może podjąć decyzję o zmianie płci, czyż nie? Podam przykład z "Rozmów w toku" ;D, facet w dzieciństwie mógł ubierać sie w sukienki i spodnie, oglądał różne bajki. Później jak dorósł zaczął się malować i ubierać jak kobieta, ale nie chciał zmieniać płci - zmienił tylko imię na Bambino (?). @Kristian Biblia przedstawia obraz stworzenia człowieka. Mężczyzny w ciele mężczyzny o cechach męskich i kobiety w ciele kobiety o cechach kobiety. Wzajemnie się uzupełniają. Jak dla mnie sprawa jest prosta i nie wymaga zagłębienia. Odp: Nadszedł czas agrarnej dominacji - Ronon Dex - 25.11.2014 (25.11.2014, 17:25:37)Adam Aleksander von Vincis-Dostojewski link napisał(a): Proszę mnie pomylić jeśli się myle, ale ów gender/queer zakłada, że pod wpływem czynników zewnetrznych jednostka może podjąć decyzję o zmianie płci, czyż nie?Przecież gender zajmuje się kwestiami kulturowymi, sprawami ról i zachowań w społeczeństwie itd., przypisywanym poszczególnym płciom, ich zmianami itd. Gender nie ma nic wspólnego z cechami fizycznymi (płciowymi) i zachowaniami seksualnymi (poza tymi kulturowymi) w tym związanymi. Co ma więc gender do zmiany płci? Transseksualizm to jest kwestia medyczna (przecież to ma klasyfikację medyczną, kryteria diagnostyczne itd.)... a nie kulturowa. Przypisywanie tego o czym piszesz gender to jakieś pomieszanie pojęć rodem "spod ambony" - choć owszem tzw. przeciwnicy gender (szczególnie politycy i kler) takimi bredniami się posługują, zwykle chyba nawet nie wiedząc o czym bredzą, albo im się faktycznie wszystko chyba tylko z d... kojarzy. Ciemnotę Wam z tej ambony wciskają... choć mają w tym oczywiście swój cel. Nie da się "kulturowo wychować" transseksualisty, homoseksualisty czy też oczywiście heteroseksualisty (bo jak to się dzieje, że w "tradycyjnych" rodzinach hetero biorą się homoseksualiści i transseksualiści?)... to jest uwarunkowane genetycznie, pierwsze dwa to są po prostu zaburzenia opisane medycznie. Eksperymenty z "wychowaniem" w innej płci to USA zdaje się w latach 60-tych, a i tak wykazały że się nie da. Nikt przy zdrowych zmysłach dzisiaj już nie twierdzi, że te zaburzenia mają podłoże kulturowe... bo ono co najwyżej wpływa na zaprzeczanie rzeczywistości, ukrywaniu się tych ludzi, piętnowaniu itd. (25.11.2014, 17:25:37)Adam Aleksander von Vincis-Dostojewski link napisał(a): W tym całym gender nie podoba mi się to, że jest on(o) mocno propagowane i silnie oddziałuje. Przez co ulec mu mogą zupełnie normalni ludzi, którzy nagle uświadomią sobie, że są innej płci.Żeby coś się "nie podobało" to najpierw warto się dowiedzieć o co w tym (gender) naprawdę chodzi - bo inaczej pisze się takie brednie (bez urazy - ale to są brednie - choć zapewne powtarzane po jakiejś ogłupiającej propagandzie kleru czy polityków, którzy nic sobą nie reprezentują, to mają swój sposób na przyciąganie "wiernych") jak powyżej. (25.11.2014, 17:25:37)Adam Aleksander von Vincis-Dostojewski link napisał(a): Podam przykład z "Rozmów w toku"Litości... zaraz do poważnej dyskusji zaczniemy przywoływać "mądrości" rodem z jakiegoś Faktu czy innego brukowca, albo z kolejnych durnych programów TV dla upośledzonych "gospodyń domowych" (upośledzonych bo normalne takimi bredniami się też nie zajmują). Chyba nie wierzysz, że w takich programach itp. - ktoś przedstawia rzeczywistość? To jest TV-show, mający na celu zarobienie kasy na "lotnych tematach" i nic więcej. Odp: Nadszedł czas agrarnej dominacji - PrezerwatywTradycja - 25.11.2014 O Wando, trudno będzie odpowiedzieć na wszystko, biorąc pod uwagę ilość postów ;-) Odniosę się do pytań skierowanych bezpośrednio do mnie: Cytat:Czy założenia "teorii queer" są zgodne z naturą? Dlaczego?Uważam to za błędnie zadane pytanie. Wymagałoby to zdefiniowania pojęcia natury. A użyte przez towarzysza odwołanie do norm moralnych ustanowionych przez Boga czyni to pojęcie całkowicie bezużytecznym w tej dyskusji. I naprawdę nie chodzi tu o przywołany w kolejnej wiadomości argument, że Pismo Święte jest "staromodne". Zauważyłem, że taką argumentację przywołują osoby które starają się "bronić" religii, a nie jej krytycy. Bo to z religijnego punktu widzenia brak religijności wynika z "mody" - co oczywiście jest reakcją obronną w stylu "przecież wiadomo że ateizm czy obojętność na religię to efekt bezmyślnej mody i lenistwa, a nie przemyślanej decyzji". Każdy podupadający system wartości się w ten sposób broni (bikiniarze w PRL też byli bezmyślni i szli za modą). A mój powyższy argument wynika z tego, że do teologii można się odnieść w dyskusji w gronie jednolicie katolickim. A jeżeli dyskutujemy w przestrzeni publicznej, o sprawach publicznych - to powoływanie się na jakąkolwiek argumentację teologiczną (bibilijną, talmudyczną, koraniczną) jest bezsensowne. Natomiast, jeżeli by przyjąć możliwie potoczne znaczenie natury w sensie biologicznym, to uważam że nic w teorii queer (która, przypominam, mówi że tożsamość seksualna i płciowa są indywidualne i wynikają z różnych czynników) nie stoi sprzeczności z "naturą", a wręcz przeciwnie - znajduje w niej potwierdzenie. Cytat:Skoro to taki "subiektywny" temat to dlaczego nie można polemizować z twoimi założeniami? Czy każdy kto się nie zgadza z tematem, który sam określiłeś jako subiektywny jestw błędzie?W kwestiach mocno subiektywnych w ogóle niewiele jest miejsca na polemikę - bo po prostu nie ma podstaw do zbudowania obiektywnej opinii/oceny. Szczególnie w takich sprawach jak orientacja seksualna i płeć można mówić o autokreacji - każdy sam wie i decyduje, jakiej jest płci i jakie ma preferencje seksualne. Oczywiście silna presja może to zmienić -- tak samo jak tortury i "złamanie" może zamienić bohaterskiego działacza w wysługującego się władzy donosiciela. Ale tu chyba się zgodzimy (?) że wywieranie silnej presji na osobowość ludzkiej jednostki, w szczególności w kwestiach niekryminalnych, jest negatywnym zjawiskiem. Ponieważ jest to kwestia subiektywna, również system społeczno-polityczny powinien tak na to spoglądać. Czyli - tu już moje poglądy, niestety, nie rzeczywistość - każdej jednostce powinny przysługiwać te same prawa, niezależnie od czynników takich jak płeć, orientacja, wyznanie itp., bez żadnych preferencji ze strony instytucji które z samej swojej istoty powinny traktować wszystkich obywateli identycznie. Odp: Nadszedł czas agrarnej dominacji - Maciej Kamiński - 25.11.2014 Cytat:A zatem zgodna z szeroko pojętą naturą jest możliwość zmiany płci? Powiedzmy, że urodziłem się mężczyzną a czuję się kobietą, czy to jest naturalna kolej rzeczy?Płeć siedzi w mózgu. Nie w pierwszorzędnych cechach płciowych. Amen. Odp: Nadszedł czas agrarnej dominacji - PrezerwatywTradycja - 25.11.2014 Cytat:Przecież gender zajmuje się kwestiami kulturowymi, sprawami ról i zachowań w społeczeństwie itd., przypisywanym poszczególnym płciom, ich zmianami itd. Gender nie ma nic wspólnego z cechami fizycznymi (płciowymi) i zachowaniami seksualnymi (poza tymi kulturowymi) w tym związanymi. Co ma więc gender do zmiany płci? Transseksualizm to jest kwestia medyczna (przecież to ma klasyfikację medyczną, kryteria diagnostyczne itd.)... a nie kulturowa.Niestety jest ogromny problem w społeczeństwie z rozróżnieniem pojęć transseksualizm, transgenderyzm, homoseksualizm czy samo gender i queer. Jeszcze odnosząc się do tego co napisał tow. Krzysztof - osobiście nie do końca widzę sens w powszechnym w środowisku LGBTQ podkreślaniu genetycznego uwarunkowania homoseksualizmu (w kwestii tras to kwestia rozróżnienia transgenderyzmu i transseksualizmu). Nie mówię, że takiego uwarunkowania nie ma, chodzi mi raczej o to, że w mojej opinii podkreślanie tego jest jakąś próbą uzyskania akceptacji (czy to innych, czy samych siebie). Częste są hasła "taki się urodziłem" - nie widzę tu argumentu. Jeżeli jutro dojdę do wniosku, że podobają mi się kobiety - to będę wiązał się z kobietami, bo takie jest moje prawo, aby samemu określać swoją orientację. Odp: Nadszedł czas agrarnej dominacji - Ronon Dex - 25.11.2014 (25.11.2014, 20:04:05)PrezerwatywTradycja link napisał(a): Jeszcze odnosząc się do tego co napisał tow. Krzysztof - osobiście nie do końca widzę sens w powszechnym w środowisku LGBTQ podkreślaniu genetycznego uwarunkowania homoseksualizmu (w kwestii tras to kwestia rozróżnienia transgenderyzmu i transseksualizmu). Nie mówię, że takiego uwarunkowania nie ma, chodzi mi raczej o to, że w mojej opinii podkreślanie tego jest jakąś próbą uzyskania akceptacji (czy to innych, czy samych siebie).Podkreślenie genetycznego uwarunkowania było całkowicie zamierzone - bo chyba jak zauważyłeś mój post był odpowiedzią na sugestie (zapewne wzięte "spod ambony" - bo na pewno nie z jakichkolwiek wartościowych źródeł, co widać po całkowitym myleniu pojęć i sugerowaniu w zasadzie nonsensów, nie wspominając o odwoływaniu się w tym do jakiś mocy nadprzyrodzonych), o jakimś "widzimisię" w wyborze płci itd. Zresztą takiemu uwarunkowaniu nie zaprzeczasz, bo się po prostu nie da - to stwierdzone, medycznie opisane itd. Chociaż osobiście zgadzam się z pozostałą częścią Twojej wypowiedzi, która tak naprawdę (jak się domyślam) sprowadza się do tego, że nikomu nic do tego, jaką kto ma orientację itd. Choć stwierdzono, że nie da się zmienić orientacji za pomocą czynników kulturowych (co najwyżej to ukrywać) to gdyby nawet (teoretycznie) komuś się "zachciało zmienić" to nikomu nic do tego, bo zasadniczo nikomu tym nie szkodzi. Ale to teoria - to jest zdeterminowane i ludzie tym dotknięci zmienić tego nie mogą, choć pewnie wielu by chciało - bo normalnym jest łatwiej w życiu. Odp: Nadszedł czas agrarnej dominacji - Alberto Carlos de Médici y Zep - 25.11.2014 Cytat:Przecież gender zajmuje się kwestiami kulturowymi, sprawami ról i zachowań w społeczeństwie itd., przypisywanym poszczególnym płciom, ich zmianami itd. Gender nie ma nic wspólnego z cechami fizycznymi (płciowymi) i zachowaniami seksualnymi (poza tymi kulturowymi) w tym związanymi. Co ma więc gender do zmiany płci? Transseksualizm to jest kwestia medyczna (przecież to ma klasyfikację medyczną, kryteria diagnostyczne itd.)... a nie kulturowa. Oczywiście to, że napisałem "queer" obok słówka "gender" (przez niepewność lub/i roztargnienie ) nie zostało uwzględnione w twojej odpowiedzi. Mam wrażenie, że specjalnie sformowałeś ją w taki sposób jakby tego słówka nie było, dzięki temu mogłeś uargumentować swoją (po części słuszną) teorię o mieszaniu przeze mnie pojęć. Cytat:Przypisywanie tego o czym piszesz gender to jakieś pomieszanie pojęć rodem "spod ambony" - choć owszem tzw. przeciwnicy gender (szczególnie politycy i kler) takimi bredniami się posługują, zwykle chyba nawet nie wiedząc o czym bredzą, albo im się faktycznie wszystko chyba tylko z d... kojarzy. Napisałem: Cytat:(...)zakłada, że pod wpływem czynników zewnętrznych jednostka może podjąć decyzję o zmianie płci, czyż nie? Miałem na myśli, że jednostka może samookreślić się pod względem płciowym czy seksualnym pod wpływem czynników zewnętrznych (lub/i) własnych przesłanek (?). Może użyłem nieprecyzyjnego sformułowania. Czyż nie powiedział tegoż samego tow. Radziecki? Cytat:Szczególnie w takich sprawach jak orientacja seksualna i płeć można mówić o autokreacji - każdy sam wie i decyduje, jakiej jest płci i jakie ma preferencje seksualne. Mówi też o tym ciocia Wikipedia, dwa postulaty teorii queer, które potwierdzają, że moje rozumowanie jest słuszne.(http://pl.wikipedia.org/wiki/Queer#Teoria_queer) Cytat:ludzie powinni mieć prawo do samookreślenia, czy to przez pojęcia wypracowanie kulturowo, czy przez ich modyfikację, czy przez pojęcia stworzone samodzielnie; Cytat:Żeby coś się "nie podobało" to najpierw warto się dowiedzieć o co w tym (gender) naprawdę chodzi - bo inaczej pisze się takie brednie (bez urazy - ale to są brednie - choć zapewne powtarzane po jakiejś ogłupiającej propagandzie kleru czy polityków, którzy nic sobą nie reprezentują, to mają swój sposób na przyciąganie "wiernych") jak powyżej. Racja. Dostrzegam swoje braki w tejże kwestii. Zamiast "gender" winienem był napisać "teoria queer". Cytat:Litości... zaraz do poważnej dyskusji zaczniemy przywoływać "mądrości" rodem z jakiegoś Faktu czy innego brukowca, albo z kolejnych durnych programów TV dla upośledzonych "gospodyń domowych" (upośledzonych bo normalne takimi bredniami się też nie zajmują). Chyba nie wierzysz, że w takich programach itp. - ktoś przedstawia rzeczywistość? To jest TV-show, mający na celu zarobienie kasy na "lotnych tematach" i nic więcej. Nie wiem czy zauważyłeś, ale po nazwie tegoż programu postawiłem emotikon. Na ogół podczas dyskusji tego unikam, dlatego jeśli już pozwoliłem sobie na jego użycie oznacza to, że traktuję wypowiedź (w tym wypadku owe "Rozmowy w Toku") z należytym dystansem i przymrużeniem oka. Choć pokusa przywołania przypadku mężczyzny, który nie może spać gdyż trzyma szafę, wydaje się być pociągająca. Cytat:Uważam to za błędnie zadane pytanie. Wymagałoby to zdefiniowania pojęcia natury. A użyte przez towarzysza odwołanie do norm moralnych ustanowionych przez Boga czyni to pojęcie całkowicie bezużytecznym w tej dyskusji. Jak dla mnie punktem odniesienia jest istnienie obiektywnej Istoty Nadprzyrodzonej oraz nadanych przez nią (niezmiennych) norm moralnych dla tegoż świata. Pragnę nadmienić, iż pozwoliłem sobie na ich przywołanie w odpowiedzi na pytanie Kristiana, który Jego istnienia nie kwestionuje (tak przynajmniej wyciągnąłem wnioski). Jest to jednak mój światopogląd, którego siłą (nawet jeśli mam pewność, że jest słuszny) nikomu narzucał nie będę. Cytat:Natomiast, jeżeli by przyjąć możliwie potoczne znaczenie natury w sensie biologicznym, to uważam że nic w teorii queer (która, przypominam, mówi że tożsamość seksualna i płciowa są indywidualne i wynikają z różnych czynników) nie stoi sprzeczności z "naturą", a wręcz przeciwnie - znajduje w niej potwierdzenie. Proszę wybaczyć, ale czy mógłby towarzysz pokusić się o argumentację tudzież przybliżenie mnie skądinąd laikowi pojęcia (definicji) natury? Cytat:Oczywiście silna presja może to zmienić -- tak samo jak tortury i "złamanie" może zamienić bohaterskiego działacza w wysługującego się władzy donosiciela. Ale tu chyba się zgodzimy (?) że wywieranie silnej presji na osobowość ludzkiej jednostki, w szczególności w kwestiach niekryminalnych, jest negatywnym zjawiskiem. Owszem. Cytat:Czyli - tu już moje poglądy, niestety, nie rzeczywistość - każdej jednostce powinny przysługiwać te same prawa, niezależnie od czynników takich jak płeć, orientacja, wyznanie itp., Idąc dalej... zasługi, wykroczenia, zbrodnie przeciw ogółowi? ![]() Cytat:bez żadnych preferencji ze strony instytucji które z samej swojej istoty powinny traktować wszystkich obywateli identycznie. Cytat: Czyli jak zlikwidujemy owe "pierwszorzędne cechy płciowe", a zostawimy mózg to "płeć" pozostanie? Odp: Nadszedł czas agrarnej dominacji - Maciej Kamiński - 25.11.2014 Oczywiście, że pozostanie. Jak facet utraci "to i owo" w wyniku wypadku, to chyba nagle nie stanie się istotą bezpłciową? |