![]() |
|
Mała historia polityczna Bialenii - Wersja do druku +- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc) +-- Dział: Kultura i społeczeństwo (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-4.html) +--- Dział: Plac Zielony (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-66.html) +--- Wątek: Mała historia polityczna Bialenii (/thread-1861.html) |
RE: Mała historia polityczna Bialenii - Severino Castiglioni - 10.02.2018 (10.02.2018, 17:03:06)Maciej Kamiński napisał(a):(10.02.2018, 16:57:41)Paweł Karol Medyceusz Zep napisał(a):Co nie przeszkadza mi jej forsować. Te dziwne kombinacje z US i A, ignorujące po części wolę ludu, powinny zniknąć z tabelkowego raju.(10.02.2018, 16:56:26)Maciej Kamiński napisał(a): To ja jedynie znowu powtórzę, że jeżeli to ma być uregulowane, to powinno być zgodnie z tradycją - tylko osoby wybrane na konduktora są liczone jako Prezydenci, a pełniący obowiązki, choćby i musieli przysięgi składać, stanowisk pobocznych się zrzekać i kończyć kadencję przez 99% jej czasu trwania, pozostają myślnikami usytuowanymi pomiędzy. Wybierając Prezydenta ludzie wybierają też Wiceprezydenta. I godzą się z tym, że on może zostać następnym Prezydentem. RE: Mała historia polityczna Bialenii - Maciej Kamiński - 10.02.2018 Chyba, że nie wybiorą. I zostanie powołany później. Albo wcale, i wtedy zajmie się tym Marszałek Parlamentu, którego też nie wybrali. RE: Mała historia polityczna Bialenii - Tadeusz Krasnodębski - 10.02.2018 Każdy z nich jest tak czy siak wybierany pośrednio. Wiceprezydenta w tej wyjątkowej sytuacji i Marszałka wybiera Parlament; Posłów wybiera Naród. RE: Mała historia polityczna Bialenii - Maciej Kamiński - 10.02.2018 Temu już przeczyć nie mogę. RE: Mała historia polityczna Bialenii - Hewret von Thorn - 14.02.2018 @"Maciej Kamiński" Masz może adresy wszystkich for z całej historii Bialenii? RE: Mała historia polityczna Bialenii - Maciej Kamiński - 14.02.2018 Masz je wypisane zaraz nad nazwami konf na Facebooku na stronie głównej. RE: Mała historia polityczna Bialenii - Hewret von Thorn - 14.02.2018 Ale ta obejmuje tylko Republikę. RE: Mała historia polityczna Bialenii - Maciej Kamiński - 14.02.2018 To postaram się zaktualizować przy najbliższej okazji. RE: Mała historia polityczna Bialenii - Maciej Kamiński - 24.02.2018 Aktualizacja najbardziej pretensjonalnej listy w tym zestawieniu:
Aktualizacja wykresu pięciodniowego:
RE: Mała historia polityczna Bialenii - Antoni Kacper Burbon-Conti - 24.02.2018 Zdecydowanym zwycięzcą w liczbie obywatelstw jest Hewret.
RE: Mała historia polityczna Bialenii - Hewret von Thorn - 24.02.2018 Jak Akrypa wróci, to już nie. RE: Mała historia polityczna Bialenii - Maciej Kamiński - 25.02.2018 A wróci na pewno. RE: Mała historia polityczna Bialenii - Antoni Kacper Burbon-Conti - 16.03.2018 Może ktoś z UB lub chociaż któryś z bialeńskich Obywateli zechciałby w sporym skrócie opisać wydarzenia z 21 marca? Wśród nas jest wiele nowych osób, które tego święta nie pamiętają. Uważam, że powinniśmy wszystkim zaprezentować całą ideę, zaś ja, choćbym bardzo chciał, nie dam rady tego zrobić. RE: Mała historia polityczna Bialenii - Maciej Kamiński - 21.03.2018 Były opisane dość dokładnie w jednej ze starych prac Andrzeja... Która to z jakichś umykających mi powodów poszła do archiwum zagrzebanego głęboko w ziemi, w starych działach UB. RE: Mała historia polityczna Bialenii - Antoni Kacper Burbon-Conti - 21.03.2018 Teraz już nieco ja przybliżyłem historię, a i inni mają szansę dopełnić moje słowa. RE: Mała historia polityczna Bialenii - Akrypa Rabotowicz von Primisz - 29.03.2018 (25.02.2018, 00:15:58)Maciej Kamiński napisał(a): A wróci na pewno. Nie bądź taki pewien. :< RE: Mała historia polityczna Bialenii - Jan Kaniewski - 29.03.2018 Cóż same wydarzenia z 21 marca 2012 roku były dalszą konsekwencją tego, co miało miejsce w dniach wcześniejszych w Księstwie Sarmacji. Był to Zryw Marcowy, który rozpoczął się 11 marca 2012 tamże. 21 marca 2012 roku to powstanie Zjednoczonej Dżmahiriji Narodów, pierwszej państwowości pomarcowej, na wyspie Bialenia. Co trzeba nadmienić po powstaniu tegoż państwa nie było to tak, że ustały walki. I nie mówię tutaj o walce czysto intelektualnej o ustrój i kształt państwa, ale kontynuację wydarzeń z Powstania Marcowego. Bowiem po ustanowieniu ZDN wybuchła wojna o niepodległość związana z tym, że cały czas sarmackie zagrożenie nie minęło, wiązało się z obecnością na naszym terytorium osób, które miały nieczyste wobec naszego państwa intencje. To wszyło. Nastąpił kloning, który w przyszłości miał doprowadzić do likwidacji suwerenności ZDN. Jest to mało wspominany fakt z naszej historii, ale miał miejsce. I wiadomo dlaczego było to tak groźne, bo rosło to zagrożenie równolegle od chwili kiedy wszystko się decydowało, wykuwało w pocie czoła naszej pracy. Wielka idea która ukształtowała ustrój pierwszej państwowości to "Komitetyzm". System gdzie istniały trzy podstawowe komitety: Ludowy Komitet Regionalny - zajmujący się rozwojem regionów, ogólniej ziem Bialeńskich, skupiał mieszkańców regionów Ludowy Komitet Wojskowy - skupiający żołnierzy ZDN Ludowy Komitet Polityczny - Zawierający w sobie dwa pozostałe komitety, nadzorujący i koordynujący ich pracę Kolejnym ogniwem był Przywódca ZDN, była to osoba pełniąca funkcję głowy państwa, najwyższy zwierzchnik i przedstawiciel ZDN. Moim skromnym zdaniem bardzo fajnie było to normowane w aktach prawnych, zwyczaju, że przywódca teoretycznie miał sporą władzę, ale faktycznie raczej z niej nie korzystał, był takim bezpiecznikiem systemu na wypadek kryzysu. Kontynuując dalej myśl nie wiem do końca dlaczego zarzucono tenże "Komitetyzm", gdyż wydawał się przynajmniej dobrze funkcjonującą konstrukcją. Można posilić się na tezę, że komitety to były takie ministerstwa, ale o tyle szczególne, że ich konstrukt polegał na demokratycznym wyborze ich przewodniczących. RE: Mała historia polityczna Bialenii - Hewret von Thorn - 30.03.2018 (29.03.2018, 21:56:08)Jan Kaniewski napisał(a): Kontynuując dalej myśl nie wiem do końca dlaczego zarzucono tenże "Komitetyzm", gdyż wydawał się przynajmniej dobrze funkcjonującą konstrukcją. Można posilić się na tezę, że komitety to były takie ministerstwa, ale o tyle szczególne, że ich konstrukt polegał na demokratycznym wyborze ich przewodniczących. Ledwo zipie administracja jednoosobowa, a co dopiero kolegialna... |