Forum Republiki Bialeńskiej
Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Wersja do druku

+- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc)
+-- Dział: Kultura i społeczeństwo (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-4.html)
+--- Dział: Plac Zielony (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-66.html)
+--- Wątek: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) (/thread-432.html)



Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - AndrzejSwarzewski - 17.05.2014

Cytat:Były też dobre monarchie czego przykładem jest Wurstlandia, która rozpadła się przez temperament obywateli, a nie przez ustrój. Trzeba się raczej zastanowić co jest powodem rozpadania się mikronacji.
Głównym powodem rozpadania się mikronacji są wewnętrzne kłótnie oraz znudzenie się, wyczerpanie się pomysłów. Dlatego tak ważne są różne nowe inicjatywy, bo nawet jak wydają się absurdalne, to są ciekawe i wywołują aktywność. A to jest naprawdę ważne.


Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Maciej Kamiński - 17.05.2014

A ja zepsuję piękną liczbę odpowiedzi. :mrgreen: :mrgreen::mrgreen:

A co do aktywności, to całkowita racja. Scholandia przykładem.

Btw, czemu zniknął odrębny forumowy styl Autonomii?


Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Feliks Spirkin - 17.05.2014

W mojej ocenie są trzy główne powody:
-Nacjonaliści, którzy życzą innym państwom źle, a przecież wszystkie mikronacje powinny tworzyć jeden organizm. Ich zasługą jest rozpad wszystkich międzynarodowych organizacji.
-Socjaliści, czyli naukowa nazwa największych leni, którzy są w państwie, a nic nie robią i siedzą na socjalu, a utrzymują ich praworządni obywatele.
-"Masoni", którzy chcą, aby wszystko było czarno-białe i mieć wszystko pod kontrolą. Ten gatunek zajmuje się brutalnym zwalczaniem osób, którzy chcą zastosować ciekawe inicjatywy, ale zostają zniechęceni przez v-masonów do mikroświata. Zazwyczaj pełnią najważniejsze stanowiska w państwach.


Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - AndrzejSwarzewski - 17.05.2014

Cytat:-Nacjonaliści, którzy życzą innym państwom źle, a przecież wszystkie mikronacje powinny tworzyć jeden organizm. Ich zasługą jest rozpad wszystkich międzynarodowych organizacji.
Nacjonalizm do pewnego stopnia jest pozytywny. To właśnie szczere uczucia wobec własnego państwa i własnej społeczności napędzają aktywność i pracę. Poza tym, w naturze ludzkiej leży przynależność do jakiejś wspólnoty, w dużych mikronacjach jest to np. ród lub partia polityczna, a w mniejszych cała społeczność państwowa.
Cytat:-Socjaliści, czyli naukowa nazwa największych leni, którzy są w państwie, a nic nie robią i siedzą na socjalu, a utrzymują ich praworządni obywatele.
Ale w mikronacjach nie ma socjalu chyba? :ugeek: :ugeek::ugeek:
Cytat:-"Masoni", którzy chcą, aby wszystko było czarno-białe i mieć wszystko pod kontrolą. Ten gatunek zajmuje się brutalnym zwalczaniem osób, którzy chcą zastosować ciekawe inicjatywy, ale zostają zniechęceni przez v-masonów do mikroświata. Zazwyczaj pełnią najważniejsze stanowiska w państwach.
A tutaj się zgodzę, choć sama nazwa "masoni" niezbyt mi pasuje. ;-) To po prostu salonowcy, zielone stoliki. I to oni są najbardziej niebezpieczni dla kraju, a nie jacyś nacjonaliści lub "socjaliści".


Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Feliks Spirkin - 17.05.2014

Cytat:[quote author="Feliks Spirkin"]-Nacjonaliści, którzy życzą innym państwom źle, a przecież wszystkie mikronacje powinny tworzyć jeden organizm. Ich zasługą jest rozpad wszystkich międzynarodowych organizacji.
Nacjonalizm do pewnego stopnia jest pozytywny. To właśnie szczere uczucia wobec własnego państwa i własnej społeczności napędzają aktywność i pracę. Poza tym, w naturze ludzkiej leży przynależność do jakiejś wspólnoty, w dużych mikronacjach jest to np. ród lub partia polityczna, a w mniejszych cała społeczność państwowa. [/quote]
Owszem, ale w mikronacjach nacjonalizm się nie sprawdza. Wystarczy sobie przypomnieć Sclavinię za rządów już nie wymienię kogo. Siebie i Trizondal uważali za jedyne słuszne państwa, a reszta była traktowana jak yoyonacje. Niestety wirtualnie nacjonalizm prowadzi do szowinizmu oraz do ksenofobi, a to owocuje nam rozpadem OPM-u, MUP-u i wielu innych organizacji. Nacjonaliści doprowadzili do tego, że mało które państwo prowadzi politykę zagraniczną. Nacjonaliści doprowadzili do tego, że nikt nie zwraca uwagi na to, że takie państwa jak A-W czy Scholandia się rozpadły, a bo przecież po co? Uważają, że dobrze, iż się rozpadły ponieważ zmniejsza się konkurencja na rynku i jest większa szansa, że nowy obywatel zamieszka u nas, a nie w np. A-W. Mikronacje kiedyś tworzyły jeden wspólny organizm, gdzie polityka zagraniczna była praktycznie na 1 miejscu. My nie potrzebowaliśmy jakiś Bastion Union jak na Zachodzie. Siła jest w jedności, której dziś nie ma.


Cytat:[quote author="Feliks Spirkin"]-Socjaliści, czyli naukowa nazwa największych leni, którzy są w państwie, a nic nie robią i siedzą na socjalu, a utrzymują ich praworządni obywatele.
Ale w mikronacjach nie ma socjalu chyba? :ugeek: :ugeek::ugeek: [/quote]
Oczywiście, że jest. W każdym państwie jest grupka leni, którzy udzielają się w mało ważnych tematach oraz nie pchają się na wysokie stanowiska. Chcą żyć z dala od problemów i nic nie robić, a na sukces ich kraju pracują inni. A jeśli sytuacja w państwie zaczyna się sypać, to odchodzą pasożytować do innego kraju.

Cytat:[quote author="Feliks Spirkin"]-"Masoni", którzy chcą, aby wszystko było czarno-białe i mieć wszystko pod kontrolą. Ten gatunek zajmuje się brutalnym zwalczaniem osób, którzy chcą zastosować ciekawe inicjatywy, ale zostają zniechęceni przez v-masonów do mikroświata. Zazwyczaj pełnią najważniejsze stanowiska w państwach.
A tutaj się zgodzę, choć sama nazwa "masoni" niezbyt mi pasuje. ;-) To po prostu salonowcy, zielone stoliki. I to oni są najbardziej niebezpieczni dla kraju, a nie jacyś nacjonaliści lub "socjaliści".[/quote]
Wszystkie te gatunki są zabójcze dla mikronacji, a ci ostatni zabijają ducha wirtualnego świata od wewnątrz. Niestety nie jest łatwo ich wyeliminowywać ponieważ jak mówiłem zajmują wysokie stołki w państwie jak np. król, parlamentarzysta, administrator czy ojciec założyciel.


Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - AndrzejSwarzewski - 17.05.2014

Cytat:Owszem, ale w mikronacjach nacjonalizm się nie sprawdza. Wystarczy sobie przypomnieć Sclavinię za rządów już nie wymienię kogo. Siebie i Trizondal uważali za jedyne słuszne państwa, a reszta była traktowana jak yoyonacje. Niestety wirtualnie nacjonalizm prowadzi do szowinizmu oraz do ksenofobi, a to owocuje nam rozpadem OPM-u, MUP-u i wielu innych organizacji. Nacjonaliści doprowadzili do tego, że mało które państwo prowadzi politykę zagraniczną. Nacjonaliści doprowadzili do tego, że nikt nie zwraca uwagi na to, że takie państwa jak A-W czy Scholandia się rozpadły, a bo przecież po co? Uważają, że dobrze, iż się rozpadły ponieważ zmniejsza się konkurencja na rynku i jest większa szansa, że nowy obywatel zamieszka u nas, a nie w np. A-W. Mikronacje kiedyś tworzyły jeden wspólny organizm, gdzie polityka zagraniczna była praktycznie na 1 miejscu. My nie potrzebowaliśmy jakiś Bastion Union jak na Zachodzie. Siła jest w jedności, której dziś nie ma.
Ale dlaczego Bialeńczyk miałby coś robić z upadającą Scholandią? Nie mamy prawa się tam mieszać. Nie mówiąc już, że nawet będąc w stanie upadku nie zgodzili się, by uznać naszą państwowość. Wiadomo, że upadek tak starego i niegdyś wielkiego kraju jest smutny, ale to nie nasza sprawa.
Popieram współpracę międzynarodową, ale żeby taka współpraca miała sens muszą istnieć poszczególne państwa, które mają swoje integralne, niepowtarzalne narody.
Cytat:Oczywiście, że jest. W każdym państwie jest grupka leni, którzy udzielają się w mało ważnych tematach oraz nie pchają się na wysokie stanowiska. Chcą żyć z dala od problemów i nic nie robić, a na sukces ich kraju pracują inni. A jeśli sytuacja w państwie zaczyna się sypać, to odchodzą pasożytować do innego kraju.
Nie każdy ma wystarczająco dużo czasu, by być stale aktywnym. Dla mnie cenny jest każdy obywatel, nawet jeśli robi niewiele.


Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Feliks Spirkin - 17.05.2014

Cytat:Ale dlaczego Bialeńczyk miałby coś robić z upadającą Scholandią? Nie mamy prawa się tam mieszać. Nie mówiąc już, że nawet będąc w stanie upadku nie zgodzili się, by uznać naszą państwowość. Wiadomo, że upadek tak starego i niegdyś wielkiego kraju jest smutny, ale to nie nasza sprawa.
Popieram współpracę międzynarodową, ale żeby taka współpraca miała sens muszą istnieć poszczególne państwa, które mają swoje integralne, niepowtarzalne narody.
A właśnie powinniśmy coś robić. :wink: :wink::wink: Powinniśmy użyć wszelkich możliwych środków, aby wspomóc ostatnich mieszkańców takich państw, by uratowali swoją ojczyznę. Przez to, że wszyscy widzą tylko i wyłącznie czubek własnego nosa nie ma już z nami 70% państw, które istniały w roku 2010 czy 2011. I problemem nie jest to, że tamte państwa się rozpadły, a to, że na ich miejsce nie powstają nowe. Przez tyle czasu byliśmy bierni i mikroświat jest w stanie agonalnym, a kryzys dopadł nawet takiego kolosa jak Sarmacja (choć ostatnio jest już trochę lepiej, ale w mojej ocenie to przejściowe). Mikroświat się rozpada głównie przez egoizm i niedopuszczanie nowych do ważnych funkcji kieruję te słowa do najsławniejszych polskich państw.

Cytat:Nie każdy ma wystarczająco dużo czasu, by być stale aktywnym. Dla mnie cenny jest każdy obywatel, nawet jeśli robi niewiele.
Nie mówię tutaj o osobach, które z braku czasu mało się udzielają. Choć wielokrotnie widziałem osoby, które wchodziły raz na dwa dni, a potrafiły pisać mało, ale bardzo wartościowych postów. Tutaj chodzi o podejście takiego obywatela do państwa, a nie o jego czas. Jeśli ktoś spamuje postami na lewo i prawo w tematach typu off-topic, a jak przychodzi kryzys i zaczyna mu się nudzić, to porzuca swojego nosiciela i idzie do innego państwa.


Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - AndrzejSwarzewski - 17.05.2014

Cytat:A właśnie powinniśmy coś robić. :wink: :wink::wink: Powinniśmy użyć wszelkich możliwych środków, aby wspomóc ostatnich mieszkańców takich państw, by uratowali swoją ojczyznę. Przez to, że wszyscy widzą tylko i wyłącznie czubek własnego nosa nie ma już z nami 70% państw, które istniały w roku 2010 czy 2011. I problemem nie jest to, że tamte państwa się rozpadły, a to, że na ich miejsce nie powstają nowe. Przez tyle czasu byliśmy bierni i mikroświat jest w stanie agonalnym, a kryzys dopadł nawet takiego kolosa jak Sarmacja (choć ostatnio jest już trochę lepiej, ale w mojej ocenie to przejściowe). Mikroświat się rozpada głównie przez egoizm i niedopuszczanie nowych do ważnych funkcji kieruję te słowa do najsławniejszych polskich państw.
Powstaje wiele nowych państw, a większość starych ma się nie najgorzej. Ja dołączyłem do mikroświata w 2010 roku. Już wtedy było gadanie, że mikroświat upada. A z tego co rozmawiałem z osobami będącymi w mikroświecie jeszcze dłużej ode mnie, to mikroświat "rozpada" się od samego początku.
Oczywiście Bialenia jest chętna na współpracę z każdym i pomoc każdemu. Jednakże nikomu narzucać się nie będziemy.


Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Feliks Spirkin - 17.05.2014

Nie byłbym pewien czy stare państwa mają się tak dobrze. :mrgreen: :mrgreen::mrgreen: Nowych państw jest mało, ponieważ trudno jest teraz znaleźć kraj, który można zwyzywać od yoyonacji. Zresztą proponuję zmienić temat na jakiś bardziej radosny, ponieważ tutaj nigdy nie dojdziemy do porozumienia. Big Grin Big GrinBig Grin


Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - AndrzejSwarzewski - 17.05.2014

Cytat:Nie byłbym pewien czy stare państwa mają się tak dobrze. :mrgreen: :mrgreen::mrgreen:
Sarmacja upada co kilka miesięcy, a wciąż jest największym imperium. Dreamland ma wzloty i upadki, ale też jest dość aktywny. Scholandia niby jest nieaktywna, ale ma wielu obywateli, którzy od czasu do czasu coś napiszą, co sprawia, że nie są aż tacy martwi, jak niektórzy mogliby sądzić. Al Rajn ma się bardzo dobrze, to wciąż drugie imperium w polskim mikroświecie.
Wcale nie jest tak, że duże, stare mikronacje upadają. A jeśli upadają, to robią to bardzo wolno.
Cytat:Nowych państw jest mało, ponieważ trudno jest teraz znaleźć kraj, który można zwyzywać od yoyonacji.
Źle szukasz. Wink


Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Ir-Min-Ward - 18.05.2014

Zastanawiam się jak przekłada się umiejętność swobodnego składania zdań i przelewania ich na papier, na sposób wypowiedzi ustnej ? Czy kiedy komuś w sposób łatwy przychodzi napisać coś to w rzeczywistości jego wypowiedzi też będą równie interesujące, elokwentne ? Zatem czy ma to przełożenie ? Znam wiele osób które piszą fatalnie, natomiast prowadzą rozmowę na bardzo wysokim poziomie. Jaki ma wpływ to jak piszemy na to jak mówimy ?


Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - AndrzejSwarzewski - 18.05.2014

Cytat:Zastanawiam się jak przekłada się umiejętność swobodnego składania zdań i przelewania ich na papier, na sposób wypowiedzi ustnej ? Czy kiedy komuś w sposób łatwy przychodzi napisać coś to w rzeczywistości jego wypowiedzi też będą równie interesujące, elokwentne ? Zatem czy ma to przełożenie ? Znam wiele osób które piszą fatalnie, natomiast prowadzą rozmowę na bardzo wysokim poziomie. Jaki ma wpływ to jak piszemy na to jak mówimy ?
Hmm, no z pewnością nie zawsze ma to na siebie bezpośrednie przełożenie, jednak często ma to ze sobą związek. Ja natomiast znam wiele przypadków odwrotnych do podanego przez Pana, tj. znam wiele osób, które piszą w sposób ciekawy, a mówią raczej nudnie. Wink


Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Hewret von Thorn - 18.05.2014

Pisanie odzwierciedla to co myślimy, jacy jesteśmy oraz w jakim stanie jest Nasz umysł.
Mowa zaś jest uzależniona od czynników zewnętrznych, np: otoczenie, społeczeństwo, wpływ społeczeństwa na osobę.


Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Feliks Spirkin - 19.05.2014

Chciałbym teraz poruszyć temat Bastion Union - http://bastionunion.org/forum/index.php
Myślicie, że taki projekt będzie miał kiedyś szanse powodzenia? Jak już wiemy kiedyś istniała Wspólnota Mikronacji ( http://wspolnota.mikronacje.info/ ), która nie przeszła próby czasu i się rozsypała.


Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Maciej Kamiński - 19.05.2014

To nie wypali. Za duża skala.

PS. Autonomia ma najwięcej postów. Confusedukces:


Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - AndrzejSwarzewski - 19.05.2014

Cytat:Chciałbym teraz poruszyć temat Bastion Union - http://bastionunion.org/forum/index.php
Myślicie, że taki projekt będzie miał kiedyś szanse powodzenia? Jak już wiemy kiedyś istniała Wspólnota Mikronacji ( http://wspolnota.mikronacje.info/ ), która nie przeszła próby czasu i się rozsypała.
Bardzo bym chciał, żeby to kiedyś się udało. Takie forum byłoby bardzo aktywne, byłoby jednym organizmem, co byłoby niesamowicie pożądane. Kraje nie upadałyby ot tak, bo miałyby pomoc z "zewnątrz".
Inicjatywa niezwykle wartościowa, ale też trudnoa.


Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Jan Sapieha - 19.05.2014

Poparłbym jakby to naprawdę miało istnieć. Nawet zaczynając od kilku i stopniowo włączać pozostałe państwa.


Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - AndrzejSwarzewski - 19.05.2014

Cytat:Poparłbym jakby to naprawdę miało istnieć. Nawet zaczynając od kilku i stopniowo włączać pozostałe państwa.
Ale większość państw nie jest chętna na jakiegokolwiek tego typu sojusze. Wink Wynika to oczywiście głównie z ambicji poszczególnych osób, czego przykładem jest odrzucenie przez Brodrię propozycji unii z Bialenią.


Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Jan Sapieha - 19.05.2014

Co myślicie o tym jak wygląda RB po wejściu ustawy gospodarczej ? Warto poprawiać jest coś już teraz ?


Odp: Pogawędki wszelakie (miejsce na OT) - Maciej Kamiński - 19.05.2014

Cytat:Co myślicie o tym jak wygląda RB po wejściu ustawy gospodarczej ? Warto poprawiać jest coś już teraz ?
No przecież już jedna poprawka w Parlamencie jest przegłosowywana.