Forum Republiki Bialeńskiej
Wieści z zagranicy - Wersja do druku

+- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc)
+-- Dział: Kultura i społeczeństwo (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-4.html)
+--- Dział: Plac Zielony (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-66.html)
+--- Wątek: Wieści z zagranicy (/thread-560.html)



Odp: Wieści z zagranicy - AndrzejSwarzewski - 18.12.2014

Brak mi słów. Ja rozumiem, że lektura książek Zychowicza jest ciekawa i niezależna postawa niektórych obywateli nawet w obliczu jedności narodu wobec wroga może, a nawet powinna budzić podziw dla odwagi cywilnej. Ale jednak przekraczasz pewien limes i doskonale zdajesz sobie z tego sprawę, robisz to w pełni świadomie, aby zostać ostro skrytykowanym i "prześladowanym za poglądy".
Ja Ciebie prześladować nie będę, ale odbieram to jako sygnał, że jednak nie jesteś zainteresowany większą pracą. Bo jest to sygnał ewidentny i nie jest to pierwsze tego typu zachowanie w sytuacji, gdy należałoby się zadeklarować, czy idziesz dalej, czy zostajesz przy dotychczasowej działalności. Ale wystarczyło powiedzieć, nie trzeba było robić scen.


Odp: Wieści z zagranicy - Maciej Kamiński - 18.12.2014

Byłaby. Po co nam unormowanie stosunków z Sarmacją?


Odp: Wieści z zagranicy - AndrzejSwarzewski - 18.12.2014

http://kurier.ty-i.net/2014/12/18/jednomyslnosc-w-swiecie-pod-kopula/#comment-338
Polecam świetny artykuł.

"Siła i jedność w środku – na zewnątrz jednak kapitulacja. Sarmacja wywiesiła białą flagę, oddała całe pole i uszczelniła kopułę. Od dziś, świat będzie już tylko i wyłącznie malunkiem na jej wnętrzu. Tam bowiem granice można bowiem namalować tak, jak się chce. Wymazać to, co przeszkadza. Zamiast dyplomatów Sarmacja zatrudni od jutra malarzy, tak, jak od wielu lat zamiast wojskowych zatrudnia skautów."


Odp: Wieści z zagranicy - Hewret von Thorn - 18.12.2014

Sarmacja Nas się boi.

"Jeżeli dyplomata chce z wszelką cenę utrzymać pakt pokojowy, to znaczy, że przy granicach już czekają gotowe dywizje krążowników i czołgów."


Odp: Wieści z zagranicy - Konstanty Jerzy Michalski - 20.12.2014

Szacunek za odwagę cywilną.


Odp: Wieści z zagranicy - AndrzejSwarzewski - 20.12.2014

Cóż, zobaczymy co z tego wyniknie. Może to rzeczywiście wyraz dobrej woli, ale równie dobrze może być tak, że Sarmacja zauważyła, iż została całkowicie wyeliminowana z polityki zagranicznej i stara się zwrócić na siebie uwagę oraz sprawić, by Bialenia i inne kraje ponownie zaangażowały się w stosunki z Księstwem i próbowały wpłynąć na ich politykę. Moim zdaniem ponowne zaangażowanie byłoby bezsensownym wdawaniem się gierki Grodziska.
No, ale zobaczymy. Wink


Odp: Wieści z zagranicy - Akrypa Rabotowicz von Primisz - 20.12.2014

Denerwuje mnie już ta sytuacja z tą wyspą Anatolią/Nową Sclavinią. Nie możemy pobawić się w science fiction? Dogadalibyśmy się z z KS [Konsulatem Sclavinii (Nie sądzicie, że jest za dużo skrótów KS w mikronacjach?)] i zrobili za pomocą jakiegoś lasera kopię wyspy. My byśmy Anatolię przenieśli na zachód od Bialenii a oni by dostali ogołoconą z naszej aktywności wyspę.


Odp: Wieści z zagranicy - MvP - 20.12.2014

(20.12.2014, 13:45:27)Tomasz Rabotowicz link napisał(a): Denerwuje mnie już ta sytuacja z tą wyspą Anatolią/Nową Sclavinią. Nie możemy pobawić się w science fiction? Dogadalibyśmy się z z KS [Konsulatem Sclavinii (Nie sądzicie, że jest za dużo skrótów KS w mikronacjach?)] i zrobili za pomocą jakiegoś lasera kopię wyspy. My byśmy Anatolię przenieśli na zachód od Bialenii a oni by dostali ogołoconą z naszej aktywności wyspę.
Nie łapiesz istoty problemy, w tym konflikcie nie chodzi o Anatolie która nam do życia jest na dobrą sprawę zbędna, a KS potrzebuje jej nawet mniej niż my tylko o sam konflikt. To jest taka trochę sztuka dla sztuki na której obie strony zyskują i obie tracą jednocześnie ale wyjście z tego na siłę (czytaj odstawienie jakiejś szopki uznaniowej etc) będzie jeszcze gorsze niż trwanie w tym. Poza tym niezależnie od pobudek którymi Wincenty się kierował, to oświadczenie jest znakiem tego że KS czuje że nie wygrywa, dlatego nie możemy cofnąć się z wyspy ani na krok! (bo liczę że rządowe pomysły dziwnej treści jeszcze tak żywa jakiś czas temu już zostały, chwała Wandzie, wyrzucone do kosza).


Odp: Wieści z zagranicy - Akrypa Rabotowicz von Primisz - 20.12.2014

(20.12.2014, 13:56:01)MvP link napisał(a): [quote author=Tomasz Rabotowicz link=topic=575.msg23771#msg23771 date=1419075927]
Denerwuje mnie już ta sytuacja z tą wyspą Anatolią/Nową Sclavinią. Nie możemy pobawić się w science fiction? Dogadalibyśmy się z z KS [Konsulatem Sclavinii (Nie sądzicie, że jest za dużo skrótów KS w mikronacjach?)] i zrobili za pomocą jakiegoś lasera kopię wyspy. My byśmy Anatolię przenieśli na zachód od Bialenii a oni by dostali ogołoconą z naszej aktywności wyspę.
Nie łapiesz istoty problemy, w tym konflikcie nie chodzi o Anatolie która nam do życia jest na dobrą sprawę zbędna, a KS potrzebuje jej nawet mniej niż my tylko o sam konflikt. To jest taka trochę sztuka dla sztuki na której obie strony zyskują i obie tracą jednocześnie ale wyjście z tego na siłę (czytaj odstawienie jakiejś szopki uznaniowej etc) będzie jeszcze gorsze niż trwanie w tym. Poza tym niezależnie od pobudek którymi Wincenty się kierował, to oświadczenie jest znakiem tego że KS czuje że nie wygrywa, dlatego nie możemy cofnąć się z wyspy ani na krok! (bo liczę że rządowe pomysły dziwnej treści jeszcze tak żywa jakiś czas temu już zostały, chwała Wandzie, wyrzucone do kosza).
[/quote]
Już sobie pożartować nie można? Tongue
Przecież nasi i ich eksperci od urealniania mikroświata w życiu by się na to nie zgodzili a z resztą Sarmacja jeśli dobrze pamiętam ma małe prawa do samej Bialenii (z resztą nie tylko ona).


Odp: Wieści z zagranicy - AndrzejSwarzewski - 20.12.2014

Ale po co? Tu nie chodzi o samą wyspę, ale o zasadę niepodzielności terytorium bialeńskiego i nie ulegania terrorowi. Utworzony jednostronnie przez Sarmację Konsulat Sclavinii nie ma prawa do dawnego terytorium Emilowskiej Sclavinii, której tereny były obszarem bez przynależności państwowej w chwili przyłączania ich do Republiki Bialeńskiej w procesie jednoczenia ziem valhallijskich.

Dalsze poruszanie tego tematu jest bezcelowe. Wygrywamy dyplomatyczną walkę na wszystkich frontach. Skoro Sarmacja nie chce pokojowo rozwiązać spraw, to nam tym bardziej nie powinno na tym zależeć. Już na początku czerwca podjęliśmy z ówczesnym Konsulem Sclavinii Michałem Jerzym Hassem rozmowy na temat współpracy przy kolonizacji Anatolii i współpracy kulturalnej opartej na zazębiającym się dziedzictwie kulturowym dotyczącym Anatolii (dawnej Nowej Sclavinii). Byliśmy skłonni do wielu ustępstw i uznania, iż również Sclavinia ma prawo do dziedzictwa tej wyspy, co zapewne stałoby się faktem, gdyby nie agresywne przerwanie rozmów przez JE Andronika. 

Rząd bialeński jest w stanie w każdej chwili wrócić do rozmów, jednakże wymagałoby to stosownych przeprosin i gwarancji, bowiem sytuacja dzisiaj jest inna niż 6 miesięcy temu. Wówczas stosunki pomiędzy Bialenią, a Sclavinią stanowiły czystą kartę. Dzisiaj doznaliśmy wielu krzywd i nieprawdziwych oskarżeń, w które wciągnięte zostało także Księstwo Sarmacji, widzące okazję do pokazania swojego imperialnego podejścia do tworzącej się państwowości bialeńskiej.
Niemniej jednak uważam, iż wciąż jest szansa na porozumienie ze społecznością sclavińską, bowiem Republika Bialeńska jest propagatorem pokoju, pracy i wspólnych działań polskich mikronacji.


Odp: Wieści z zagranicy - Jan Kaniewski - 21.12.2014

I w tym rzecz. Bialenia posiada gotowość do rozmów i jednocześnie mądrość czasową.


Odp: Wieści z zagranicy - Aleksandra Dostojewska - 22.12.2014

Żeby nie było wątpliwości. Carstwo Brodryjskie udziela pełnego poparcia w tym konflikcie Republice Bialeńskiej.


Odp: Wieści z zagranicy - Akrypa Rabotowicz von Primisz - 22.12.2014

(22.12.2014, 11:02:52)Aleksandra Dostojewska von Vincis link napisał(a): Żeby nie było wątpliwości. Carstwo Brodryjskie udziela pełnego poparcia w tym konflikcie Republice Bialeńskiej.
Nie żebym był złośliwy, to nie przystoi kucom, ale jako rząd w praktyce marionetkowy macie inną możliwość? Tongue


Odp: Wieści z zagranicy - AndrzejSwarzewski - 22.12.2014

(22.12.2014, 11:19:41)Tomasz Rabotowicz link napisał(a): Nie żebym był złośliwy, to nie przystoi kucom, ale jako rząd w praktyce marionetkowy macie inną możliwość? Tongue
Rząd Carstwa Brodryjskiego jest całkowicie niezależny i w żadnym stopniu nie marionetkowy. Brodria nie jest w żaden sposób ograniczana ze strony Republiki Bialeńskiej i ma prawo prowadzić w pełni niezależną politykę, w tym zagraniczną.


Odp: Wieści z zagranicy - Akrypa Rabotowicz von Primisz - 22.12.2014

(22.12.2014, 11:25:25)AndrzejSwarzewski link napisał(a): [quote author=Tomasz Rabotowicz link=topic=575.msg23867#msg23867 date=1419239981]
Nie żebym był złośliwy, to nie przystoi kucom, ale jako rząd w praktyce marionetkowy macie inną możliwość? Tongue
Rząd Carstwa Brodryjskiego jest całkowicie niezależny i w żadnym stopniu nie marionetkowy. Brodria nie jest w żaden sposób ograniczana ze strony Republiki Bialeńskiej i ma prawo prowadzić w pełni niezależną politykę, w tym zagraniczną.
[/quote]
Zgodnie z prawem tak, ale to my zajmujemy się ich wojskiem i oni siedzą na naszym forum.


Odp: Wieści z zagranicy - AndrzejSwarzewski - 22.12.2014

Cytat:Zgodnie z prawem tak, ale to my zajmujemy się ich wojskiem i oni siedzą na naszym forum.
Nie zauważyłem, żebyś Ty zajmował się ich wojskiem, albo żebym ja się nim zajmował. Wojskiem Carstwa zajmuje się Krzysztof- jeden z bardzo nielicznych specjalistów w całym mikroświecie. Do czasu afery podsłuchowej z Grutinem też zajmował się wojskiem brodryjskim, a przecież wtedy mieli nawet własne forum.


Odp: Wieści z zagranicy - Akrypa Rabotowicz von Primisz - 22.12.2014

(22.12.2014, 11:42:30)AndrzejSwarzewski link napisał(a):
Cytat:Zgodnie z prawem tak, ale to my zajmujemy się ich wojskiem i oni siedzą na naszym forum.
Nie zauważyłem, żebyś Ty zajmował się ich wojskiem, albo żebym ja się nim zajmował. Wojskiem Carstwa zajmuje się Krzysztof- jeden z bardzo nielicznych specjalistów w całym mikroświecie. Do czasu afery podsłuchowej z Grutinem też zajmował się wojskiem brodryjskim, a przecież wtedy mieli nawet własne forum.
Miałem na myśli, że państwo Bialeńskie (a nie ja czy ty) "świadczy pomoc" wojskową. Może źle wyraziłem się używając słów marionetkowy. Ale jednak oni są na naszym terytorium rządem imigracyjnym, to tak jakby Sikorski chciałby się kłócić z W. Brytanią. Wink
I oczywiste jest, że z powodu naszej pomocy CB oni nie mogą nas atakować w polityce zagranicznej. Oczywiście mogą prowadzić politykę antybialeńską ale dla nich dobrze by się to nie skończyło.


Odp: Wieści z zagranicy - Ronon Dex - 22.12.2014

(22.12.2014, 11:52:13)Tomasz Rabotowicz link napisał(a): Ale jednak oni są na naszym terytorium rządem imigracyjnym, to tak jakby Sikorski chciałby się kłócić z W. Brytanią. Wink
I tutaj akurat jest to dobre porównanie... choć w przeciwieństwie do PSZ Carstwo Brodryjskie ma również sprzęt własny, nie stanowiący własności RB (ten ewakuowany z Brodrii).

Gwoli ścisłości - na mocy umowy zawartej pomiędzy SZ RB,a Carstwem Brodryjskim w tej materii ważne są dwie kwestie:

Cytat:Carskie Siły Zbrojne będą operacyjnie podlegały Dowództwu Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej
[...]
W kwestii obronności terytorium Republiki Bialeńskiej, na której terytorium znajduje się obszar wydzierżawiony przez Carstwo Brodryjskie obie strony zobowiązują się do pełnej współpracy i udzielania sobie pomocy. Będzie ona obowiązywała również w stosunku do obszarów, które Carstwo Brodryjskie uzyska w przyszłości zarówno na terenach należących do Republiki Bialeńskiej, jak i ewentualnie terenach leżących poza RB - jeśli strony odrębnym dokumentem nie zdecydują inaczej.

Oczywiście umowę mogą wypowiedzieć obie strony - ale z 10-dniowym wyprzedzeniem. Jeżeli Tomasz sięgnął do przykładu z nieistniejącego reala to przedstawicielom tzw. "rządu londyńskiego" (tyle, że to było już po śmierci Sikorskiego) też w pewnym momencie powiedziano, że "mogą sobie zabrać te dywizje" (w sensie ludzi, bo sprzęt był brytyjski) jak im się nie podoba polityka Wielkiej Brytanii (i Aliantów w ogóle).

Carstwo Brodryjskie nie ma obowiązku nas popierać w żadnym konflikcie... może wypowiedzieć umowę (jest taka opcja) i zabrać swoje zabawki (pozostawiając te otrzymane od nas) przenieść się dokądkolwiek chce. Tak więc prawda jest pośrodku - umowa zobowiązuje do wspólnego działania, ale Carstwo Brodryjskie nie ma "marionetkowego" rządu... jest on całkowicie niezależny i w każdej chwili może podjąć decyzję o opuszczeniu terytorium RB.

Deklaracja nie jest więc bez znaczenia - bo oznacza, że Carstwo Brodryjskie w potencjalnym konflikcie zamierza stać po naszej stronie i nie zamierza wycofywać się z zawartych umów wojskowych.

Bo tutaj sytuacja jest odmienna od reala... nie ma problemu, że nie ma dokąd odejść - wszak mikroświat to fikcja, a i terenów "wolnych" trochę ma.

PS.

(22.12.2014, 11:42:30)AndrzejSwarzewski link napisał(a): Do czasu afery podsłuchowej z Grutinem też zajmował się wojskiem brodryjskim, a przecież wtedy mieli nawet własne forum.
Zresztą dzięki temu Carstwo Brodryjskie (a wcześniej rząd FB na uchodźstwie) ocaliło część swojego wojskowego sprzętu... bo to co wykasował Grutin ze swoim poplecznikiem Aykmem (choć Grutin to swego czasu zwalał na Sabatowskiego... tylko że wiarygodność Grutina była i jest - bo klony istnieją - zbliżona do zera, tak więc prawdy nie znam) zachowało się u mnie na dysku (oraz na naszym forum w dziale przemysłu zbrojeniowego) i zostało ewakuowane na terytorium RB.


Odp: Wieści z zagranicy - Akrypa Rabotowicz von Primisz - 22.12.2014

Cytat:Oczywiście umowę mogą wypowiedzieć obie strony - ale z 10-dniowym wyprzedzeniem. Jeżeli Tomasz sięgnął do przykładu z nieistniejącego reala to przedstawicielom tzw. "rządu londyńskiego" (tyle, że to było już po śmierci Sikorskiego) też w pewnym momencie powiedziano, że "mogą sobie zabrać te dywizje" (w sensie ludzi, bo sprzęt był brytyjski) jak im się nie podoba polityka Wielkiej Brytanii (i Aliantów w ogóle).

Carstwo Brodryjskie nie ma obowiązku nas popierać w żadnym konflikcie... może wypowiedzieć umowę (jest taka opcja) i zabrać swoje zabawki (pozostawiając te otrzymane od nas) przenieść się dokądkolwiek chce. Tak więc prawda jest pośrodku - umowa zobowiązuje do wspólnego działania, ale Carstwo Brodryjskie nie ma "marionetkowego" rządu... jest on całkowicie niezależny i w każdej chwili może podjąć decyzję o opuszczeniu terytorium RB.
Dlatego poprawiłem się jeszcze przed twoi postem. CB nie ma obowiązku i nie musi nas popierać ale ma w tym dużo większy interes niż my ich. Choć obie strony mają z tego korzyści. Oczywiście jak ich wywalimy mogą stworzyć nowe forum itd. ale na pewno więcej na tym stracą niż zyskają. Oczywiście muszą stopniowo przechodzić na niezależność ale nagłe won by im zaszkodziło.


Odp: Wieści z zagranicy - Maciej Kamiński - 22.12.2014

Przecież mogą przejść na własne forum w zupełnie dowolnej chwili. A Carstwo funkcjonuje na uchodźstwie, bo tutaj jest stabilizacja informatyczna.