Forum Republiki Bialeńskiej
Sclavińskie metody kompromisu - Wersja do druku

+- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc)
+-- Dział: Kultura i społeczeństwo (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-4.html)
+--- Dział: Plac Zielony (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-66.html)
+--- Wątek: Sclavińskie metody kompromisu (/thread-1788.html)



Sclavińskie metody kompromisu - Konstanty Jerzy Michalski - 05.11.2014

Jak pewnie wiecie, MSZ starało się prowadzić rozmowy z Księstwem Sarmacji, dążąc do kompromisu i załatwienia kwestii Anatolii i nazw miast. Jednakże, poza Panią Kanclerz - Karoliną von Lichtenstein nie spotkaliśmy się ze zrozumieniem, ale to, do czego doszło, przeraziło mnie. Sclavińczycy w większości zachowują się jak ultranacjonaliści i talibowie, bez urazy do tych dwóch grup.

Kiedy Pani kanclerz chciała się spytać na pw Andronika i Młynka Kawowego, oczekiwałem odpowiedzi "Niech opuszczą Nową Sclavinię", tymczasem nie - odpowiedzili tak - "Pogrzebiemy Bialenię!". Ten sam Andronik wypowiedział się tak na sarmackim IRC

Cytat:[16:47] <%Andro> Ivan
[16:47] <%Andro> Co to za bialeńskie ścierwo?

Forum Dyskusyjne Królestwa Dreamlandu • Wyświetl temat - Witam[dreamland.net.p​l] (to jest przywitanie Adama Dostojewskiego)

[16:47] <%Andro> I czemu nosi Twoi nazwisko?

To jest już pospolicie chamskie i w stosunku do pana Dostojewskiego-von Vincis, jak i wobec Bialenii. Jeśli wcześniej mówiłem iż Samunda i Al Rajn to nieokrzesani dzikusi, zmieniam zdanie. To co zaraz zobaczycie to istny neadertalizm.

Cytat:Ja nie mam nic przeciwko zaognianiu nienawiści.
Cytat:Absolutnie nic mnie to nie obchodzi, co myśli Bialeńczyk, bo Bialeńczyk wychodzi z błędnego założenia. I jest Bialeńczykiem.
Wystarczająco dużo się w sprawie naprodukowałem. Won z Nowej Sclavinii albo won z Sarmacji.

Może zbierzmy wszystkie określenia tego osobnika rodzaju Hominidae; nieokrzesany, ultranacjonalista, talib, neadertalczyk i można by tak wymieniać jeszcze długo. Sarmacja powoli schodzi na psy.

Quo vadis Sarmatia?


PS W trakcie pisania jest nota do sarmackiego MSZ.


Odp: Sclavińskie metody kompromisu - Kristian Arped - 05.11.2014

Czytałem to. Śmieszne jest też to, jak Rattus pisał, iż to nie oni zaogniają nienawiść, lecz ja. No cóż, widać, jak im zależy. Szczerze, to proponowałbym zmienić kurs z Sarmacji na Dreamland, ew. całą Orientykę lub Vaarland.


Odp: Sclavińskie metody kompromisu - Ronon Dex - 05.11.2014

W takim razie proponuję całkowicie dać sobie spokój z kontaktami z Sarmacją.

Ich "zarzuty" są absurdalne:

1. W kwestii miast to już kompletna głupota - nie da się zaprzeczyć, że Bialenię stworzyli emigranci z Sarmacji, a więc użycie przez nich nazwy miast pochodzących właśnie z Sarmacji, ale z dodaniem słowa "nowy" czy "nowa" jest czymś zupełnie normalnym. Można przytoczyć takie przykłady z reala np. New York (dawniej New Amsterdam) czy New Orlean. Pierwsze założone przez osadników (emigrantów) holenderskich, drugie jest dziełem osadników (emigrantów) z Francji. Oczywiście to tylko przykłady, których jest znacznie więcej np. New Brunswick, New London, New Rochelle itd.

Nawet nie wspominając o tym, że emigranci nazywają swoje miasta często identycznie jak te, z których pochodzą... bez żadnych dodatków. O ile takie coś w mikroświecie można by uważać za pewne "przegięcie", to stworzenie miasta przez emigranta z innego kraju i nazwanie go z przedrostkiem nowy/nowa nie powinno budzić kontrowersji, przynajmniej dla ludzi rozsądnych i z jakąś wiedza o świecie czy zwyczajach ludzi.

Zarzuty są więc absurdalne - jeśli chodzi Nowy Ab'Dorst czy Nową Auterrę, a fakt że Bialenię stworzyli emigranci (wygnańcy - nie wnikam) z Sarmacji całkowicie to sankcjonuje "historycznie" i jest zgodne ze zwyczajem nazewniczym.

2. Kwestia Anatolii - ziemia ta została przejęta w sytuacji gdy od długiego czasu nie posiadała przynależności państwowej i była tak zwanym "obpp". Na mapach mikroświata już w połowie 2010 (a może i wcześniej - nie wiem?) była tak oznaczana i nic tam się nie działo, żadne państwo nie uznawało terenu za swój itd. Sarmacja nie jest w stanie nawet połową posta wykazać, że jest inaczej - co było już wyjaśniane w chwili gdy zaczęli mieć pretensje do nas o przejęcie tego terenu. Nie byli w stanie dowieść, że ten teren posiadał przynależność państwową w chwili przejęcia przez RB, a zasadzie to nie byli w stanie dowieść, że jest inaczej niż to, że ta ziemia nie miała przynależności państwowej od dawna.

Problem nie polega na tym, że ktoś te tereny przejął i zagospodarowuje, a na tym że zrobiła to Bialenia - wynika to z niczego innego, jak tylko z zakorzenionej nienawiści do naszego kraju, a pochodzącej jeszcze z czasów gdy założyciele Bialenii pożarli się w Sarmacji z kimś tam i opuścili ten kraj. Widać Sarmacja musi mieć mieć wroga... a  z drugiej strony mierzi ich wyraźnie, że Republika Bialeńska istnieje i się rozwija. No cóż... jakoś na złość Sarmacji, Bielenia nie chce upaść... ale to nie nasz problem. Niech sobie złorzeczą wpadając w śmieszność, a obecnie już w chamstwo - bo inaczej tego nazwać nie można.

3. Formy wypowiedzi Sarmatów na temat naszego kraju i naszych obywateli w zasadzie dyskwalifikują ich do prowadzenia z nimi jakiejkolwiek dyskusji ludzi kulturalnych.  Z "buractwem" się nie dyskutuje - bo nie ma o czym.

Tako też proponuję dać sobie spokój z jakimkolwiek dialogiem z Sarmacją - do niczego nie są nam potrzebni, a wyraźnie my jesteśmy im potrzebni do "posiadania wroga", widać wróg ich scala. No to niech sobie tak zostanie - chcą mieć wroga to niech sobie mają, a my bądźmy wrogiem, który ich całkowicie ignoruje. Najlepszą metodą to traktować ich "jak powietrze", niech sobie ujadają - co nas to obchodzi.

Proponuję więc zaprzestać tych żałosnych rozmów z Sarmacją - bo kontynuując je sami możemy popaść w śmieszność. Trzeba się szanować i tyle... i nie gadać z byle kim. Po prostu należy wykazać naszą wyższość (intelektualną) i nie zniżać do kontaktów z Sarmacją - skoro reprezentują i chcą reprezentować taki chamski poziom.

Takie jest moje zdanie w tej materii - dać sobie natychmiast z nimi spokój i tyle. Do czegoś Wam ta cała Sarmacja jest potrzebna? - bo nie rozumiem "pędu" do kontaktów z nimi.



Odp: Sclavińskie metody kompromisu - Feliks Spirkin - 05.11.2014

Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. Później wygrywasz. -Mahatma Gandhi


Odp: Sclavińskie metody kompromisu - Morgan van Bone - 05.11.2014

Uważam, że Bialenia powinna odwołać ambasadora z Sarmacji.


Odp: Sclavińskie metody kompromisu - Ronon Dex - 05.11.2014

(05.11.2014, 14:51:06)Morgan van Bone link napisał(a): Uważam, że Bialenia powinna odwołać ambasadora z Sarmacji.
Nie mamy tam ambasady, bo nie utrzymujemy z nimi stosunków dyplomatycznych. To były po prostu rozmowy MSZ na temat "normalizacji stosunków", które ewentualnie mogłyby doprowadzić do nawiązania stosunków dyplomatycznych.


Odp: Sclavińskie metody kompromisu - Hewret von Thorn - 05.11.2014

Pojęcie kultury sarmackiej mówi samo za siebie.


Odp: Sclavińskie metody kompromisu - Maciej Kamiński - 05.11.2014

(05.11.2014, 16:08:20)Hugon Hewret von Vincis link napisał(a): Pojęcie kultury sarmackiej mówi samo za siebie.
Chodzi o to, że nie ma takiego pojęcia? :Smile


Odp: Sclavińskie metody kompromisu - AndrzejSwarzewski - 05.11.2014

Zgodzę się z przedmówcami, rozmowy z Sarmacją na chwilę obecną nie mają żadnego sensu. Najśmieszniejsze jest to, iż obecna gwardia zarzucała Mandragoratowi Wandystanu, Narodowej Sarmacji, "Frakcji Psi-Psi" i kilku podobnym grupom, że zaniżają poziom. Cytowane wypowiedzi świadczą o tym, że nie sposób prezentować niższego poziomu. Wandystan, pomimo całej swej liberalnej kultury, nigdy nie wypowiada się tak bezpośrednim językiem nienawiści. Ba, nawet w Samundzie nie mówi się o nienawidzeniu kogoś tylko za to, że pochodzi z danego kraju. Sarmaci natomiast nienawidzą Bialeńczyków za sam fakt, iż są Bialeńczykami.

W przypadku braku przeprosin i oficjalnego dementi ze strony Kanclerz Sarmacji, powinniśmy zerwać wszelkie rozmowy i zwyczajnie się ignorować, skupiając się na państwach prezentujących wysoki poziom, jak np. Królestwo Hasselandu, Królestwo Dreamlandu, Zjednoczone Królestwo Niderlandów, La Palma, Samunda i inne. Jest wielu potencjalnych partnerów, także szkoda czasu na rozmowy z imperialistycznymi reprezentantami tzw. tubylczego patriotyzmu.

Pozdrawiam,


Odp: Sclavińskie metody kompromisu - Hewret von Thorn - 05.11.2014

(05.11.2014, 17:15:29)Maciej Kamiński link napisał(a): [quote author=Hugon Hewret von Vincis link=topic=1873.msg18520#msg18520 date=1415196500]
Pojęcie kultury sarmackiej mówi samo za siebie.
Chodzi o to, że nie ma takiego pojęcia? :Smile
[/quote]

Poszukaj w historii Polski.


Odp: Sclavińskie metody kompromisu - Maciej Kamiński - 05.11.2014

(05.11.2014, 18:02:48)Hugon Hewret von Vincis link napisał(a): [quote author=Maciej Kamiński link=topic=1873.msg18523#msg18523 date=1415200529]
[quote author=Hugon Hewret von Vincis link=topic=1873.msg18520#msg18520 date=1415196500]
Pojęcie kultury sarmackiej mówi samo za siebie.
Chodzi o to, że nie ma takiego pojęcia? :Smile
[/quote]

Poszukaj w historii Polski.
[/quote]
A której? :Smile
A tak serio, mam wrażenie, że w tej akurat kwestii ulegasz mitom. Wink


Odp: Sclavińskie metody kompromisu - Hewret von Thorn - 05.11.2014

To poczytaj sobie o tym, jak zachowywała się polska szlachta od pierwszego Sasa.


Odp: Sclavińskie metody kompromisu - Maciej Kamiński - 05.11.2014

(05.11.2014, 18:10:40)Hugon Hewret von Vincis link napisał(a): To poczytaj sobie o tym, jak zachowywała się polska szlachta od pierwszego Sasa.
Nie muszę, dawno to zrobiłem. :Smile I dalej stoję na stanowisku, że powielasz mity.