![]() |
|
WYDANIE NR 36 - Wersja do druku +- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc) +-- Dział: Kultura i społeczeństwo (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-4.html) +--- Dział: Wieża medialna w Wolnogradzie (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-103.html) +---- Dział: Gazeta wBialenii (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-108.html) +---- Wątek: WYDANIE NR 36 (/thread-4314.html) |
WYDANIE NR 36 - Frederick Hufflepuff - 06.03.2016 GAZETA "wBialenii" WYDANIE NR 36 MACIEJ KAMIŃSKI: "SZANUJĘ HASSELAND I BRODRIĘ" Frederick Hufflepuff: Witam mojego i Państwa gościa - Ministra Spraw Zagranicznych Macieja Kamińskiego! Maciej Kamiński: Dzień dobry. FH: Panie Ministrze, jak ocenia Pan działalność Ministerstwa Spraw Zagranicznych w rządzie Prezydenta Wettina? Czy Bialenia za czasów Pańskiej kadencji zmieniła lub ma zamiar zmiany kierunku w polityce zewnętrznej? Kto jest największym sojusznikiem Republiki w v-świecie? MK: Oceniam siebie jako dobrego ministra, wnioskując po braku zastrzeżeń do mojej pracy jak dotąd. Jako zadeklarowany betonista nie zmieniam i nie planuję zmieniać kierunku naszej polityki zagranicznej. Jeśli chodzi o sojuszników, to formalnie Bialenia ma tylko jednego, jest to NUPIA, jak mniemam jednak, chodziło o bardziej potoczne określenie. Państwem, z którym wiążemy największe nadzieje na współpracę, jest, myślę, że mogę to ujawnić, bo nikogo to specjalnie nie zdziwi, Trizondal. FH: Muszę się nie zgodzić z pierwszą częścią Pańskiej wypowiedzi. Otóż były zastrzeżenia co do Pańskiej pracy - dotyczyły one raportu państw, które Bialenia uznaje, a który Pan sporządził. Wynikało z niego, że Republika nie uznaje Hasselandu i Brodrii, na co kraje te zareagowały dość ostro. Dlaczego w tym dokumencie znalazł się tak kontrowersyjny wpis? MK: Ach, faktycznie. Dopiero co dostrzegłem, że w moim wywodzie pominąłem fragment myśli, w którym opisywałem konkretnego autora opinii, o której opowiadałem, to jest, samego konduktora. Muszę za to przeprosić tak redaktora, jak i czytelników. Odpowiadając na to pytanie, tłumaczyłem to już, lecz powtórzę jeszcze raz - zdaję sobie sprawę, że to bardzo kontrowersyjne, i doskonale rozumiem reakcję Neda i Mikołaja, lecz nie jestem w stanie zmienić listy. Zapisy Konstytucji krępują mi ręce i mogę jedynie wyjaśniać, dlaczego muszę robić to, co robię. FH: A więc, dlaczego? MK: W przeciwnym wypadku sporządzona na podstawie tego raportu lista państw uznawanych byłaby niezgodna z prawem. To zaś byłoby z mojej strony ryzykowanie konsekwencji karnych, za niedopełnienie ustawowych obowiązków. Ergo, ryzykowałbym stratą dla Bialenii kluczowego ministra, co mogłoby mieć w skrajnym wypadku takie konsekwencje, z jakimi spotkał się ostatnio Orjon Surma w Republice Palmowej. Tylko tyle, że w skali całego państwa. Na pewno zaś spowolniłoby to pracę rządu w zakresie polityki zagranicznej na czas poszukiwań następcy na stanowisku. FH: Czy rozumie Pan jednak zastrzeżenia tych państw do raportu? W końcu, ich mieszkańcy mogli czuć się dotknięci. MK: Jak już nadmieniłem, tak, rozumiem reakcję - na ich miejscu wysunąłbym podobne zastrzeżenia. Niemniej, w chwili obecnej spełnienie próśb Brodryjczyków i Hasselandczyków jest dla mnie niemożliwe, z przyczyn, które wymieniłem wyżej. FH: Jest Pan członkiem Rządu i pewnie pochwaliłby Pan jego prace nawet wtedy, gdyby nie były zbyt postępujące i skuteczne, ale czy zdobyłby się Pan na obiektywną ocenę gabinetu Prezydenta Wettina? Który resort, Pańskim zdaniem, poza MSZ-em działa najlepiej spośród innych? MK: Ministerstwo Kultury i Sportu. FH: Fiodor Hristov, kandydat w wyborach parlamentarnych, z wrogoscia odnosi się ostatnio do mieszkańców Królestwa Hasselandu i samego państwa. Skąd biorą się tak napięte sytuacje i relacje między niektórymi Bialenczykami a państwami stowarzyszeniowymi, szczególnie Hasselandem? MK: Myślę, że motywacji ku temu jest kilka. Najbardziej powszechną wydaje się być postrzeganie Hasselandu przez pryzmat kampanii w Cyberii i afery Morthensena. Druga to poglądy osób o stażu wieloletnim (nie liczę tu Andrzeja), nawykłych do egzystencji samodzielnej państwa. Trzecim czynnikiem wywołującym tarcia są różnice w kulturze politycznej, które widać najwyraźniej w dyskusjach na te tematy. No i jest jeszcze Andrzej, który... jest Andrzejem. Jego stałe, choć nie tak wyraźne dla opinii publicznej, poglądy sprawiają, iż każdy odnosi wrażenie, że zmienia zdanie częściej, niż Hewret nazwiska. FH: A jaki Pan osobiście ma stosunek do Hasselandu i Brodrii? MK: Nie mam nic przeciwko obecności tych państw tutaj. Lubię ich mieszkańców. Akceptuję ich odmienności. Szanuję tradycje. FH: Czy uważa Pan, że Wegiliusz Postawny miał rację, mówiąc o istniejących przeszkodach, uniemożliwiających nowym mieszkańcom stałe osiedlenie się w Bialenii? Jestem ciekaw w szczególności Pańskiej opinii, bo jak powszechnie wiadomo, jest Pan przedstawicielem "betonowego" spojrzenia na otaczającą nas wirtualną rzeczywistość. MK: Tak, istnieją tu takie przeszkody. Istniały od zawsze, no, wyłączając jedynie okres ZDN. Istnieją, tak jak w niemal każdym państwie wirtualnym. Tak długo, jak przez "stałe osiedlenie się" rozumiemy "uzyskanie obywatelstwa stałego/pełnego". W przeciwnym razie - nie, nie ma przeszkód. Tak długo, jak przestrzega się naszego prawa - znowu, jak w niemal każdym państwie. FH: Ale może Bialenia wiedzie w tym prym, może u nas tych barier, wymogów i ograniczeń jest zbyt wiele i zbyt restrykcyjnie ich przestrzegamy, o czym mówił na łamach naszego pisma Postawny? MK: Do niedawna można było zostać drugą osobą w państwie bez obywatelstwa. Sukcesja prezydencka wciąż obejmuje osoby bez obywatelstwa. Ten papier służy do udziału w wyborach i w pracy bezpośrednio rządu. Całą resztę czynności dostępnych mikronaucie można wykonywać zupełnie swobodnie. Nie nazwałbym tego szczególnie restrykcyjnym systemem. FH: Jest Pan szefem Bialeńskiej Partii Demokratycznej. Ugrupowanie ma szansę zdobyć tylko jeden mandat w trwających wyborach parlamentarnych. Można uznać to za sukces? MK: Można to uznać za sukces Wspólnoty Rozwoju (śmiech). FH: Niewątpliwie, bo Wspólnota Rozwoju będzie miała samodzielną większość parlamentarną. Obawia się Pan tego, czy może cieszy się? Czy Wspólnota pod wodzą Fredericka Hufflepuffa stanowi silnie działającą, nadającą się do rządzenia partię? MK: Nie widzę powodów do obaw, dopóki nie macie większości konstytucyjnej (śmiech). A nawet z nią, zmiany w zasadniczym kształcie państwa byłyby dużym wyzwaniem (śmiech). A zupełnie poważnie - czy WR stwarza powody, by się jej bać, że mnie o to pytasz? FH: Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w pracy ministerialnej! MK: Przeraża mnie brak odpowiedzi, także zmieniam zdanie - tak, boję się (śmiech). Również dziękuję za rozmowę. Wywiad przeprowadzono 27 lutego 2016 r. FIODOR SWIRYDIUK VEL HRISTOV W KRÓTKIM WYWIADZIE DLA NASZEJ GAZETY: "IM WIĘKSZYM BRUDEM OBRZUCA SIĘ PRZECIWNIKA, TYM MNIEJ MA GŁOSÓW" Frederick Hufflepuff: Dzień dobry! Moim gościem jest Fiodor Swirydiuk vel Hristov, parlamentarzysta z ramienia Ludowej Akcji Narodowej. Fiodor Swirydiuk: Witam Czytelników gazety "wBialenii" i Pana Redaktora! FH: W swojej kampanii wyborczej, jako kandydat do Parlamentu, ostro wypowiadał się Pan o Hasselandzie. Dlaczego pała Pan tak dużą nienawiścią do tego państwa? Bo chyba tego nie da się ukryć i temu nie da się zaprzeczyć, prawda? FS: Warto zauważyć, że Hasseland obniżył aktywność innych regionów, co przeniosło się na aktywność Lahazydii, Brodrii, ZSEE i Jahołdajewszczyzny (2 ostatnie już nie istnieją). Dodatkowo warto zauważyć, że Hasseland przybył do nas, bo był na skraju upadku, a przez ówczesnego Króla Hasseland był skłócony z Sarmacją i większością państw. Jeszcze nie zapomnijmy o tym, że to przez Hasselandczyków zostałem wygnany na ponad 2 tygodnie i to oni przyczynili się do ustawy o partiach politycznych, która upartyjniła Bialenię. FH: Ale czy to usprawiedliwia używanie przez Pana niewybrednych epitetów pod adresem przedstawicieli tego kraju? To jest rewanż? FS: To bardziej cios przed dzwonkiem zwanym wyborami. Im większym brudem obrzuca się przeciwnika, tym ma mniej głosów. FH: Jakie plany ma Pan w Parlamencie? Złoży Pan jakieś projekty ustaw? FS: Moimi głównymi postulatami są: reforma ustawy o partiach politycznych, utworzenie nowelizacji konstytucji ws. zwiększenia kompetencji prezydenta i utworzenie Bialeńsko-Abachasko-Wandejskiego Sojuszu "Improwizuję", w skrócie BAWSIę. FH: Na czym miałaby polegać reforma ustawy o partiach politycznych? Dlaczego chce Pan znowelizować Konstytucję i zwiększyć uprawnienia Głowy Państwa? Jak miałby działać wspomniany przez Pana sojusz? FS: Pozwoliłaby startować ludziom, którzy nie mają partii bądź nie są na liście partyjnej. Prezydent powinien rządzić twardą ręką, bo inaczej byłby wybierany "dla jaj", a sojusz byłby militarno-polityczny. FH: W jakim sensie militarno-polityczny? Co to w praktyce by oznaczało? Kto miałby taki sojusz powołać lub zainicjować? FS: W sensie odpierania sarmatyzmu, który na nas spływa. W praktyce oznaczałoby tworzenie antysarmatyzmu, a taki sojusz powinna powołać Bialenia. FH: Dlaczego grozi nam sarmatyzm, czym on się przejawia i czym powinien cechować się odwrotny nurt? FS: Sarmatyzm cechuje się agresywną polityką zagraniczną i chorą biurokracją (Mój wniosek o obywatelstwo został przyjęty za 3 razem). FH: Dziękuję za rozmowę. FS: Również dziękuję! JAN KANIEWSKI W SWOJEJ AUTOBIOGRAFII (TYLKO NA ŁAMACH "wBIALENII") - "WAŻNE, ABY ECHO POWSTANIA MARCOWEGO POBRZMIEWAŁO DO DZIŚ" Cytat:Szanowny Panie Redaktorze! Autor: Jan Kaniewski CZYTAJCIE GAZETĘ "wBIALENII" NA NOWEJ STRONIE INTERNETOWEJ! http://ego.bialenia.org.pl/wBialenii/ Za pomoc w jej przygotowaniu, DZIĘKUJĘ PANU BAJTUSOWI! ZAPRASZAMY DO KOMENTOWANIA NASZEJ GAZETY POD WYDANIEM NA FORUM I DO UDZIAŁU W ANKIECIE! CHCESZ ZOSTAĆ REDAKTOREM "wBialenii"? ZGŁOŚ SIĘ NA PW DO REDAKTORA NACZELNEGO FREDERICKA HUFFLEPUFFA! W NASTĘPNYM WYDANIU JESZCZE BARDZIEJ CIEKAWE FELIETONY, WYWIADY I ARTYKUŁY! |