![]() |
|
Co do debaty... - Wersja do druku +- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc) +-- Dział: Kultura i społeczeństwo (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-4.html) +--- Dział: Plac Zielony (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-66.html) +---- Dział: Opiniotwórczość (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-76.html) +---- Wątek: Co do debaty... (/thread-4322.html) Strony:
1
2
|
Co do debaty... - Hewret von Thorn - 06.03.2016 Cytat:Przyznam się szczerze, że niezbyt rozumiem aluzję do ''antyhasselandzkich nastrojów''... Konfederacja istnieje od 24 stycznia 2016 r.
Odp: Co do debaty... - Aleksandra Dostojewska - 06.03.2016 Odnosiłam się do wypowiedzi Redaktora, któremu raczej chodziło o jakąś poważniejszą konfederację, niż tę którą mamy. Pragnę nadmienić, że nazwa państwa brzmi Republika Bialeńska, a Hasseland, Brodria, czy też Pryncypat to tylko samorządy. Odp: Co do debaty... - Hewret von Thorn - 06.03.2016 Nazwa nie musi odzwierciedlać ustroju faktycznego państwa. Najlepszy przykład: Konfederacja Szwajcarska jest federacją. A Republika Bialeńska odnosi się do przewodnictwa Bialenii w pewnych kwestiach w konfederacji (kwestie czysto techniczne oraz polityka zagraniczna realizowana przez MSZ RB), zapisanych w umowach międzynarodowych. Odp: Co do debaty... - Eddard Noqtern - 06.03.2016 (06.03.2016, 23:43:05)Aleksandra Dostojewska-Swarzewska link napisał(a): Odnosiłam się do wypowiedzi Redaktora, któremu raczej chodziło o jakąś poważniejszą konfederację, niż tę którą mamy.Otóż nie. Hasseland i Brodria to państwa stowarzyszone i proszę o tym nie zapominać. Tylko zmiana umowy stowarzyszeniowej mogłaby zmienić ten stan rzeczy. Zmiany Konstytucji RB nie mają wpływu na układ trójstronny. Odp: Co do debaty... - Hewret von Thorn - 06.03.2016 (06.03.2016, 23:48:31)Eddard Noqtern link napisał(a): Hasseland i Brodria to państwa stowarzyszone [...] Konstytucja odróżnia samorząd i państwo stowarzyszone, w tej materii wątpliwości nie powinno być. Odp: Co do debaty... - Aleksandra Dostojewska - 06.03.2016 (06.03.2016, 23:44:01)Heinrich Hewret Wettin link napisał(a): Nazwa nie musi odzwierciedlać ustroju faktycznego państwa. Otóż, nie mogę się zgodzić, że jesteśmy w pełnym słowa znaczeniu konfederacją. Zanim chce się o czymś wypowiadać warto przyglądnąć się znaczeniu słowa. Cóż znaczy ''konfederacja''? ''Konfederacja to luzny związek państw oparty na podstawie umowy międzynarodowej w celu prowadzenia wspólnej polityki zagranicznej. Z reguły nie ma scentralizowanej władzy. Państwa tworzące konfederację pozostają suwerennymi podmiotami na arenie międzynarodowej.'' Cytowałam prof. Góralczyka ''Prawo międzynarodowe publiczne w zarysie''. Proszę zauważyć, że my mamy scentralizowaną władzę, a państwa stowarzyszeniowe NIE SĄ suwerennymi podmiotami na arenie międzynarodowej. Tak więc konfederacją z definicji nazywać się nie możemy. Odp: Co do debaty... - Hewret von Thorn - 07.03.2016 (06.03.2016, 23:51:33)Aleksandra Dostojewska-Swarzewska link napisał(a): Proszę zauważyć, że my mamy scentralizowaną władzę, a państwa stowarzyszeniowe NIE SĄ suwerennymi podmiotami na arenie międzynarodowej. Tak więc konfederacją z definicji nazywać się nie możemy. Carstwo Brodryjskie i Królestwo Hasselandzkie SĄ państwami suwerennymi. Nadal posiadają odrębne przepisy, gdzie prawo Republiki Bialeńskiej nie obowiązuje, mogą zawierać traktaty i umowy międzynarodowe, ale tylko za zgodą Ministerstwa Spraw Zagranicznych Republiki Bialeńskiej, a władze Bialenii nie mają żadnego wpływu na państwa stowarzyszone (w przypadku Brodrii i Hasselandu, gdyż umowa stowarzyszeniowa na to nie pozwala). Nie ma tutaj żadnej mowy o scentralizowanej władzy. Jedyną władzę, jaką posiadają władze RB, to wybór jednego z prokonsulów Pryncypatu Lahazydii. Odp: Co do debaty... - Aleksandra Dostojewska - 07.03.2016 Ja wiem, że Konstytucja RB głosi, że jesteśmy ''konfederacją'', ale wynika to z nieznajomości znaczenia tego słowa. Gdyż wyraz ten nie pokrywa się ze stanem, który mamy w Bialenii. To tak jak z herbem w polskiej Konstytucji, który tam mieni się godłem, a wcale tak owym nie jest. Ktoś układając szczegóły naszej Konstytucji niestety nie poznał znaczenia ''konfederacji'', lub potraktował je powierzchownie. Odp: Co do debaty... - Hewret von Thorn - 07.03.2016 (07.03.2016, 00:05:53)Aleksandra Dostojewska-Swarzewska link napisał(a): Ja wiem, że Konstytucja RB głosi, że jesteśmy ''konfederacją'', ale wynika to z nieznajomości znaczenia tego słowa. Proszę zauważyć, że definicja jednej osoby w zupełności nie uzupełnia znaczenia tego słowa. Poza tym, co wyklucza, żeby w mikronacjach robić wyjątki? Nie musimy sztywno trzymać się realowych szablonów, wymagań i pojęć. A zwłaszcza, że użyłaś słowa "z reguły", co właśnie nie wyklucza wyjątków. Odp: Co do debaty... - Aleksandra Dostojewska - 07.03.2016 (07.03.2016, 00:05:41)Heinrich Hewret Wettin link napisał(a): [quote author=Aleksandra Dostojewska-Swarzewska link=topic=4453.msg39901#msg39901 date=1457301093] Carstwo Brodryjskie i Królestwo Hasselandzkie SĄ państwami suwerennymi. Nadal posiadają odrębne przepisy, gdzie prawo Republiki Bialeńskiej nie obowiązuje, mogą zawierać traktaty i umowy międzynarodowe, ale tylko za zgodą Ministerstwa Spraw Zagranicznych Republiki Bialeńskiej, a władze Bialenii nie mają żadnego wpływu na państwa stowarzyszone (w przypadku Brodrii i Hasselandu, gdyż umowa stowarzyszeniowa na to nie pozwala). Nie ma tutaj żadnej mowy o scentralizowanej władzy. Jedyną władzę, jaką posiadają władze RB, to wybór jednego z prokonsulów Pryncypatu Lahazydii. [/quote] Sam wykluczasz to co powiedziałeś. Mogą zawierać traktaty i umowy międzynarodowe za czyjąś zgodą i to tylko tam gdzie czyjeś prawo nie obowiązuje. To nie jest suwerenność na arenie międzynarodowej. Gdyby nie było mowy o scentralizowanej władzy, to obywatele hasselandzcy i brodryjscy nie stawaliby się z automatu bialeńskimi, a Prezydent Bialenii nie mógłby obsadzać Ministra Spraw Zagranicznych, którego zgoda jest potrzebna aby państwa stowarzyszeniowe mogły zawierać umowy i traktaty. To jasno pokazuje, że centrum władzy jest w Wolnogradzie. Odp: Co do debaty... - Hewret von Thorn - 07.03.2016 Bo tak stworzono umowę stowarzyszeniową. Poruszasz jeden przypadek i utrzymujesz się przy umowie stowarzyszeniowej z Hasselandem i Brodrią. Ale równie dobrze może pojawić się trzecie państwo, które będzie chciało dołączyć do Republiki Bialeńskiej na innych zasadach. Ja wiem, co oznacza "konfederacja" i wiem, co miałem na myśli podczas tworzenia Konstytucji. Ogólnie chciałem umożliwić dowolne zawieranie umów stowarzyszeniowych, na tym polega mikronacyjna zasada konfederacyjności w Republice Bialeńskiej. Odp: Co do debaty... - Aleksandra Dostojewska - 07.03.2016 (07.03.2016, 00:09:41)Heinrich Hewret Wettin link napisał(a): [quote author=Aleksandra Dostojewska-Swarzewska link=topic=4453.msg39903#msg39903 date=1457301953] Proszę zauważyć, że definicja jednej osoby w zupełności nie uzupełnia znaczenia tego słowa. Poza tym, co wyklucza, żeby w mikronacjach robić wyjątki? Nie musimy sztywno trzymać się realowych szablonów, wymagań i pojęć. A zwłaszcza, że użyłaś słowa "z reguły", co właśnie nie wyklucza wyjątków. [/quote] Cytat ten wyjęłam z podręcznika Prawa. W każdym podręczniku a nawet na Wikipedii brzmi on tak samo. Odp: Co do debaty... - Aleksandra Dostojewska - 07.03.2016 (07.03.2016, 00:12:32)Heinrich Hewret Wettin link napisał(a): Bo tak stworzono umowę stowarzyszeniową. Skoro wiesz co oznacza ''konfederacja'' to dlaczego stworzyłeś nielogiczne zapisy w Konstytucji? W RB posługujemy się językiem polskim, w którym słowa naprawdę mają znaczenie. Konstytucja jest aktem prawnym spisanym w tym języku, więc powinna czerpać z polskiej nomenklatury prawnej... Odp: Co do debaty... - Hewret von Thorn - 07.03.2016 To może taka definicja Cię przekona? Cytat:Konfederacją (od łacińskiego słowa confederatio oznaczającego ‘związek’) nazywa się związek, zrzeszenie kilku państw, z których każde ogranicza w jakimś stopniu swoja suwerenność uzgadniając w zamian za wprowadzenie wspólnej polityki. Inne definicje konfederacją określają grupę tworzoną przez państwa, miasta lub inne podmiotu dla osiągnięcia określonego celu. W obrębie federacji występuje pełna równość wchodzących jej skład podmiotów. Odp: Co do debaty... - Hewret von Thorn - 07.03.2016 (07.03.2016, 00:15:40)Aleksandra Dostojewska-Swarzewska link napisał(a): [quote author=Heinrich Hewret Wettin link=topic=4453.msg39906#msg39906 date=1457302352] Skoro wiesz co oznacza ''konfederacja'' to dlaczego stworzyłeś nielogiczne zapisy w Konstytucji? W RB posługujemy się językiem polskim, w którym słowa naprawdę mają znaczenie. Konstytucja jest aktem prawnym spisanym w tym języku, więc powinna czerpać z polskiej nomenklatury prawnej... [/quote] Właśnie Tobie to wyjaśniłem w wiadomości, który zacytowałaś. Odp: Co do debaty... - Aleksandra Dostojewska - 07.03.2016 (07.03.2016, 00:16:21)Heinrich Hewret Wettin link napisał(a): To może taka definicja Cię przekona? Jak wyżej Konstytucja jest aktem prawnym spisanym w języku polskim, więc proszę o wiarygodne zródło tej definicji. A i tak podany przez ciebie cytat wyklucza to co mówisz... Bo raczej suwerenności Republiki nie ogranicza ani Hasseland, ani Brodria, a Republika ich suwerenność już tak. No i nie są równe, na litość boską... jeżeli umowa zagraniczna zawierana przez Hasseland wymaga aprobaty MSZ RB to gdzie jest ta równość? Odp: Co do debaty... - Hewret von Thorn - 07.03.2016 W przypadku Hasselandu i Brodrii masz rację, gdyż podpisali taki dokument z takimi zasadami. Ale trzymając się ogółu, zapis ten w Konstytucji umożliwia stworzenie konfederacji z innym państwem. Odp: Co do debaty... - Aleksandra Dostojewska - 07.03.2016 (07.03.2016, 00:22:29)Heinrich Hewret Wettin link napisał(a): W przypadku Hasselandu i Brodrii masz rację, gdyż podpisali taki dokument z takimi zasadami. Rozumiem, że przyznajesz mi rację? Bo rozmawialiśmy o stanie faktycznym, o Bialenii, Brodrii i Hasselandzie. Wiem, że czasem trudno się przyznać do błędu, ale nie można też pozwolić na zakłamywanie stanu faktycznego... Odp: Co do debaty... - Hewret von Thorn - 07.03.2016 Zwracam honor. Odp: Co do debaty... - Aleksandra Dostojewska - 07.03.2016 (07.03.2016, 00:26:46)Heinrich Hewret Wettin link napisał(a): Zwracam honor. Dziękuję serdecznie i składam wyrazy uznania. Przyznanie się do błędu to wysoce cenna cecha w dzisiejszym świecie wskazująca na coś takiego jak honor, a to jest coraz rzadsze . |