Forum Republiki Bialeńskiej
Spokojna debata nt. punktów Wspólnoty Rozwoju ustalona podczas pewnej rozmowy - Wersja do druku

+- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc)
+-- Dział: Kultura i społeczeństwo (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-4.html)
+--- Dział: Plac Zielony (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-66.html)
+--- Wątek: Spokojna debata nt. punktów Wspólnoty Rozwoju ustalona podczas pewnej rozmowy (/thread-4436.html)



Spokojna debata nt. punktów Wspólnoty Rozwoju ustalona podczas pewnej rozmowy - Fiodor Swirydiuk - 10.03.2016

Rozmawiałem z Eddardem Noqternem, co przeszkadza mi w Bialenii, jak uspokoić sytuację i inne takie.
Zacznijmy od pierwszego punktu programu Wspólnoty Rozwoju:
1) Zmiana systemu wyborów sędziego: "Sędzia powinien być wybierany na drodze ustawy - przegłosowanej przez Parlament i zatwierdzonej przez Prezydenta."

Jest to dla mnie dziwne. Zawsze Prezydent wybierał swoich sędziów na drodze ustawy. Ale przejdźmy dalej.

2) Stworzenie Senatu: "do którego organizowano by wybory w poszczególnych krajach."

Czym miałby się zajmować Senat? Obstawianiem dodatkowych stołków? Czy może to jakaś ważna kwestia, której Parlament nie może rozwiązać?

3) Zmiana Ordynacji Wyborczej - do Parlamentu mogą startować kandydaci z partii politycznych lub niezależni, którzy zdobędą 5 podpisów.

To jest taki absurd. Nikt w tym kraju nie uzbiera 5 podpisów, albo zdobędzie je osoba z wielką popularnością, co blokuje zaangażowanie nowym.

4) Zmniejszenie liczby posłów, tak aby przy obecnej liczbie obywateli było ich 5. Tą zmianę proponuje z dwóch powodów: aktywizacji bialeńskiej polityki i wprowadzenia senatu.
Na czym polegałaby aktywizacja bialeńskiej polityki i wprowadzenie senatu? Nie rozumiem żadnego z tych punktów, ale nie mają uzasadnienia.


Odp: Spokojna debata nt. punktów Wspólnoty Rozwoju ustalona podczas pewnej rozmowy - Hewret von Thorn - 10.03.2016

Cytat:Jest to dla mnie dziwne. Zawsze Prezydent wybierał swoich sędziów na drodze ustawy. Ale przejdźmy dalej.

Co Wy wszyscy z tą ustawą?
Na drodze ROZPORZĄDZENIA, a WR chce, żeby sędziego powoływał parlament na drodze UCHWAŁY.
Rozporządzenia i uchwały są to akty prawne tej samej rangi, tj. są aktami wykonawczymi. Z tą różnicą, że rozporządzenie wydaje pojedyncza osoba, a uchwałę organ na podstawie głosowania.

Cytat:Na czym polegałaby aktywizacja bialeńskiej polityki i wprowadzenie senatu? Nie rozumiem żadnego z tych punktów, ale nie mają uzasadnienia.

Coś źle splotłeś zdanie.
O ile wprowadzenia Senatu sam nie popieram, to pomysł zmniejszenia liczby posłów, aby była większa rywalizacja z góry nie przekreślam.


Odp: Spokojna debata nt. punktów Wspólnoty Rozwoju ustalona podczas pewnej rozmowy - Fiodor Swirydiuk - 10.03.2016

(10.03.2016, 23:40:21)Heinrich Hewret Wettin link napisał(a):
Cytat:Jest to dla mnie dziwne. Zawsze Prezydent wybierał swoich sędziów na drodze ustawy. Ale przejdźmy dalej.

Co Wy wszyscy z tą ustawą?
Na drodze ROZPORZĄDZENIA, a WR chce, żeby sędziego powoływał parlament na drodze UCHWAŁY.

Cytat:Na czym polegałaby aktywizacja bialeńskiej polityki i wprowadzenie senatu? Nie rozumiem żadnego z tych punktów, ale nie mają uzasadnienia.

Coś źle splotłeś zdanie.
O ile wprowadzenia Senatu sam nie popieram, to pomysł zmniejszenia liczby posłów, aby była większa rywalizacja z góry nie przekreślam.
Pomyliłem ustawę z konkursem.
Zmniejszenie liczby posłów byłoby ciekawe. I zapowiadam, że nie będę kląć, jeśli Akrypa wycofa swój pozew.


Odp: Spokojna debata nt. punktów Wspólnoty Rozwoju ustalona podczas pewnej rozmowy - Eddard Noqtern - 10.03.2016

Dziś już nie dam rady, ale odpowiem jutro. Gratuluję, Fiodorze, że wypowiedziałeś się kulturalnie. Tak trzymać!  Smile


Odp: Spokojna debata nt. punktów Wspólnoty Rozwoju ustalona podczas pewnej rozmowy - Jan Kaniewski - 11.03.2016

Ważne, że wreszcie emocje odłożono na bok, a wydedukowano punkty sporne, co do których można się odnosić. Zawsze czułem, że Fiodor ma dobre intencje wobec Republiki Bialeńskiej i nawet jeśli nie znajdywał zrozumienia po drugiej stronie to w gruncie rzeczy było to coś merytorycznego, choć zakrytego gąszczem emocji.