Forum Republiki Bialeńskiej
"Wizytacja" z palmowych wysp... - Wersja do druku

+- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc)
+-- Dział: Władze Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-6.html)
+--- Dział: Pałac Prezydencki (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-552.html)
+---- Dział: Sala Kryształowa (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-554.html)
+---- Wątek: "Wizytacja" z palmowych wysp... (/thread-5099.html)



"Wizytacja" z palmowych wysp... - Lorenzo Sastre - 24.04.2016

Sastre, nie bez problemów, stanął w końcu przed obliczem pałacu, gdzie rezydowali prezydenci Republiki Bialeńskiej. Następnie udał się do jego wnętrza by raz jeszcze pogratulować seńorowi de Medici triumfalnego zwycięstwa w wyborach.
- Panie Prezydencie, witam raz jeszcze bardzo miło i serdecznie. Chciałem raz jeszcze złożyć gratulacje. Prezydentura to czas miły i leniwy, sam wiem o tym bardzo dobrze, pod warunkiem, że ma się wprawionego asystenta. Ekhmm.. tyle z części oficjalnej, gdyż jak już pewnie gdzieś zauważono nie słynę z długich wystąpień. Interesują mnie konkrety i tego się trzymajmy.
Po tym krótkim "przekazie" Sastre zaczął się rozglądać za kimś kto go oprowadzi lub doradzi gdzie się udać by rozmowa mogła nabrać charakter bardziej prywatny, swobodny. Wink




Odp: "Wizytacja" z palmowych wysp... - Alberto Carlos de Médici y Zep - 25.04.2016

Książę Prezydent odpoczywał ciężko pracował na rzecz polepszenia warunków życia obywateli w swojej kancelarii, gdy spostrzegł, że w kierunku pałacu zmierza, przypominający szewca, Palmowiec. Gdy zorientował się wreszcie, że u drzwi pałacu czeka El Presidente Republiki Palmowej wysłał panią Jadzię, by zechciała przyprowadzić szanownego gościa do prywatnych apartamentów.

Miło mi gościć seńora w Bialenii. Prezydentura to czas wytężonej pracy, ku wspólnemu dobru całej społeczności, to czas poświęceń i wyrzeczeń, dlatego serdecznie dziękuję za złożone życzenia. Tymczasem zapraszam na obiad, podczas którego będziemy mogli poruszyć interesujące nas tematy.

I zwracając się do pani Jadzi, Książę Prezydent rzekł:

Jadziu, niech Jadzia nas zostawi i każe przynieść trochę Boeuf Bourguignon i buteleczkę Burbona z mojej piwniczki.


Odp: "Wizytacja" z palmowych wysp... - Lorenzo Sastre - 28.04.2016

- Uuuu, mięsko. Chętnie, chętnie. Burbonem również nie pogardzę. Świetne zestawienie Seńor Presidente.
Jak się miewa "pan tych włości"?
- Sastre zapytał po czym rozejrzawszy się co nieco po pomieszczeniu mówił dalej. - Włości, całkiem niemałych. Widzę, że ozdób, stylowych mebli i sztukaterii niczym w "złotym pociągu". Naprawdę robi wrażenie, no ale kto bogatemu zabroni? - Uśmiechnął się szczerze.
- Przybywam do was, jak zapowiadałem waszemu ambasadorowi, seńorowi Kamińskiemu, by nasze narody mogły się poznać jeszcze lepiej, może pokusimy się o małą, bądź nawet niemałą współpracę. Czas pokaże. Tymczasem, pozwoli seńor, że sobie usiądę - jak powiedział, tak zrobił. Usiadł na całkiem wygodnym i zdobionym krześle. - Zmęczyłem się nieco tą podróżą. Wszędzie macie daleko z tego pałacu. - Ponownie zażartował.