Forum Republiki Bialeńskiej
Co się dotyczy gospdoarki - Wersja do druku

+- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc)
+-- Dział: Kultura i społeczeństwo (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-4.html)
+--- Dział: Plac Zielony (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-66.html)
+--- Wątek: Co się dotyczy gospdoarki (/thread-580.html)

Strony: 1 2


Co się dotyczy gospdoarki - Jan Kaniewski - 25.03.2014

Szanowni Obywatele!

Jako Minister Gospodarki Republiki Bialeńskiej tej jeszcze zbliżającej się do końca kadencji.

Chcę przede wszystkim powiedzieć, że planowana na najbliższą kadencję Komisja Gospodarcza musi zająć się kwestiami ożywienia gospodarki. Nie wiem jednak na jakiej podstawie oskarża mnie się o "grę" sloganami, populizmem. Czy jesteśmy tak krótkowzroczni, że tylko kopia realowej gospodarki jest jedynie słuszna? Ja to dawno mówiłem, żeby nie imaginować i odrywać naszego świata gospodarczego od czynów. Tak samo uważam oparcie na zasadach służących przede wszystkim NAM - Obywatelom za służenie interesowi narodowemu. Szczerze można szukać, ale to musi być naprawdę masa złej woli żeby obwiniać cały system za zły. To wina takiej formy środka wymiany? Skoro leży to znaczy, że nie ma inwestycji. To, że nie ma inwestycji zaś znaczy, że państwo musi stworzyć formy, które będą zmuszać do inwestowania. Jednak i tym razem mam obawę o to aby nie okazały się oderwaniem od faktycznych działań. Obawiałem się, że podczas różnych modernizacji Bialenii gospodarka będzie tracić na tym, że "ktoś będzie działał nazbyt społecznie" i w ten sposób nie będą dokonywane transakcje gospodarcze. Miałem jednak wiarę, właśnie wiarę w rozwijanie Bialenii, wspieranie rozwoju Bialenii poprzez system gospodarczy i dalej mam. Gospodarka to nie dzieło jednego człowieka, bo choćby miał najszczersze intencje to system ekonomiczny musi służyć obywatelom. Przyszłej Komisji Gospodarczej tego życzę aby te wartości o które zdecydowaliśmy się budować gospodarkę były myślą przewodnią.


Re: Co się dotyczy gospdoarki - Ronon Dex - 25.03.2014

Cytat:Skoro leży to znaczy, że nie ma inwestycji. To, że nie ma inwestycji zaś znaczy, że państwo musi stworzyć formy, które będą zmuszać do inwestowania. Jednak i tym razem mam obawę o to aby nie okazały się oderwaniem od faktycznych działań. Obawiałem się, że podczas różnych modernizacji Bialenii gospodarka będzie tracić na tym, że "ktoś będzie działał nazbyt społecznie" i w ten sposób nie będą dokonywane transakcje gospodarcze.
Przede wszystkim zamiast zmuszać, należy zachęcić - nie ma niczego sensownego w zmuszaniu, bo każdy jest tutaj w własnej woli, dla zabawy i zmuszanie kogokolwiek do czegokolwiek kompletnie mija się z celem.

Nie należy tworzyć norm zmuszających do inwestowania, do działalności gospodarczej itd. Należy wymyślić takie formy, aby zabawa w gospodarkę stała się atrakcyjną formą zabawy. Bo dla zabawy tu jesteśmy, a wszelkie formy zmuszania w takich przypadkach kończą się z zasady dokładnie odwrotnie do zamierzeń.

Czyli z mojej strony - nie szukamy form zmuszania do działalności gospodarczej, a wymyślamy coś aby zabawa w działalność gospodarcza stała się atrakcyjną formą forumowej rozrywki.

Przy okazji gdyby nie działania "nazbyt społeczne" to praktycznie nie powstałoby nic... bo dotychczasowy "system gospodarczy" nie ma większego sensu - jak sobie wyobrażasz inwestowanie? Jak sobie wyobrażasz zarabianie na inwestycjach, w ogóle jak sobie wyobrażasz powstanie infrastruktury państwa bez tych "nazbyt społecznych działań"?

Na razie jesteśmy na etapie "chciejstwa" (i kupy ładnie ubranych w słowa sloganów o jakiejś
"gospodarce") - czyli chcemy by powstały mechanizmy gospodarcze, ale ich nie ma (i od górnolotnych, ale niewiele znaczących sformułowań nie powstaną). Dlaczego ich nie ma? Bo tutaj nie real nie trzeba zarabiać by egzystować, a jak się nie spodoba to można po prostu odejść i nic się nie nikomu nie stanie (co najwyżej forum na tym straci). Mechanizmy gospodarcze nie powstaną same z siebie - bo tak naprawdę nie są potrzebne do funkcjonowania v-państwa. Środek wymiany na obecnym etapie niczemu nie służy (poza zabawą kontami) i nie jest nikomu potrzebny, do niczego.

Jeśli chcemy mieć namiastkę gospodarki, to trzeba wydumać jakiś system, który stanie się po prostu ciekawą zabawą... inaczej nic z tego nie będzie. Każda forma przymusu odniesie skutek negatywny, bo co najwyżej zniechęci do uczestnictwa w zabawie w v-państwo.


Re: Co się dotyczy gospdoarki - Jan Kaniewski - 26.03.2014

Cytat:[quote author="Jan Kaniewski"]Skoro leży to znaczy, że nie ma inwestycji. To, że nie ma inwestycji zaś znaczy, że państwo musi stworzyć formy, które będą zmuszać do inwestowania. Jednak i tym razem mam obawę o to aby nie okazały się oderwaniem od faktycznych działań. Obawiałem się, że podczas różnych modernizacji Bialenii gospodarka będzie tracić na tym, że "ktoś będzie działał nazbyt społecznie" i w ten sposób nie będą dokonywane transakcje gospodarcze.
Przede wszystkim zamiast zmuszać, należy zachęcić - nie ma niczego sensownego w zmuszaniu, bo każdy jest tutaj w własnej woli, dla zabawy i zmuszanie kogokolwiek do czegokolwiek kompletnie mija się z celem.

Nie należy tworzyć norm zmuszających do inwestowania, do działalności gospodarczej itd. Należy wymyślić takie formy, aby zabawa w gospodarkę stała się atrakcyjną formą zabawy. Bo dla zabawy tu jesteśmy, a wszelkie formy zmuszania w takich przypadkach kończą się z zasady dokładnie odwrotnie do zamierzeń.
Cytat:

Zgadzam się, ale trzeba stworzyć też przepisy prawne żeby dokonywanie transakcji nie odbywało się na zasadzie, że BIW można ominąć, całą gospodarkę i de facto zajmować się barterem.


Cytat:
Przy okazji gdyby nie działania "nazbyt społeczne" to praktycznie nie powstałoby nic... bo dotychczasowy "system gospodarczy" nie ma większego sensu - jak sobie wyobrażasz inwestowanie? Jak sobie wyobrażasz zarabianie na inwestycjach, w ogóle jak sobie wyobrażasz powstanie infrastruktury państwa bez tych "nazbyt społecznych działań"?
Cytat:

Co to znaczy nie ma sensu? Ktoś się pomylił? Jeżeli ktoś chce mnie zmusić do przyznania się do porażki samej w swym założeniu to sam jest błędzie. Cały system jest zły? No to bardzo ciekawe spostrzeżenie bo u nas w odróżnieniu od tych "rozwiniętych" systemowo mikronacji trzeba pracować, a środki wymiany nie lecą jak manna z nieba.

Cytat:
Na razie jesteśmy na etapie "chciejstwa" (i kupy ładnie ubranych w słowa sloganów o jakiejś
"gospodarce") - czyli chcemy by powstały mechanizmy gospodarcze, ale ich nie ma (i od górnolotnych, ale niewiele znaczących sformułowań nie powstaną). Dlaczego ich nie ma? Bo tutaj nie real nie trzeba zarabiać by egzystować, a jak się nie spodoba to można po prostu odejść i nic się nie nikomu nie stanie (co najwyżej forum na tym straci). Mechanizmy gospodarcze nie powstaną same z siebie - bo tak naprawdę nie są potrzebne do funkcjonowania v-państwa. Środek wymiany na obecnym etapie niczemu nie służy (poza zabawą kontami) i nie jest nikomu potrzebny, do niczego.

Jeśli chcemy mieć namiastkę gospodarki, to trzeba wydumać jakiś system, który stanie się po prostu ciekawą zabawą... inaczej nic z tego nie będzie. Każda forma przymusu odniesie skutek negatywny, bo co najwyżej zniechęci do uczestnictwa w zabawie w v-państwo.
Cytat:
[/quote]

Jeśli chce Pan znać moje zdanie co do założeń na jakich mamy "bawić się" w gospodarkę to teraz już mówię. Nie widzę sensu tworzenia rozwiązań wprowadzania magii do gospodarki znaczy się jakiś surowców, czego nie ma i na tym tworzenia punktów wyjścia dla działań gospodarczych. Dalej jestem ZA faktycznymi działaniami znaczy się jeśli produkcja to na przykład musi być zdjęcie, opis itp. Można organizować formy konkursów na loga, artykuły i temu podobne. Wiadomo, że nie mam przekonania do reform w kierunku tego, że ktoś ileś postów napisze byle jak najwięcej, bo nie wszystko należy mierzyć jedna miarą. Mam jednak głęboki sceptycyzm co do tej magii, którą chciałby Pan wprowadzać. Jesteśmy wirtualem, ale nawet wirtual ma swoje zasady... Jeśli to co przedstawiasz mają być założenia do nowego systemu to nie pozostaje nic innego jak powiedzieć, że można równocześnie dobrze nic nie robić. Na koniec gospodarka nie może zamykać się sama w sobie, ale służyć działaniom na rzecz Bialenii.


Re: Co się dotyczy gospdoarki - Konstanty Jerzy Michalski - 26.03.2014

Ja z kolei podtrzymuję teorię o energii, surowcach i kosztach utrzymaniach. Panie Kaniewski, za przykład niech posłuży Dreamland w którym firmy są aktywne, mimo tego że tam jest model surowców, domostw, nieruchomości, etc.

Ale nie mają energii, a to już budzi dużo zależności. O czym już zresztą mówiłem w innym temacie.


Re: Co się dotyczy gospdoarki - Jan Kaniewski - 26.03.2014

Ja jednak idąc za Bialeńską Szkołą Ekonomii uważam, że model przedstawiony przez Pana prowadzi nas do ogólnej iluzji niż istniejącej w wirtualu, ale opartych na prawidłąch i warunkach, które nawet on ma.


Re: Co się dotyczy gospdoarki - Ronon Dex - 26.03.2014

Cytat:Jeśli chce Pan znać moje zdanie co do założeń na jakich mamy "bawić się" w gospodarkę to teraz już mówię. Nie widzę sensu tworzenia rozwiązań wprowadzania magii do gospodarki znaczy się jakiś surowców, czego nie ma i na tym tworzenia punktów wyjścia dla działań gospodarczych.
Dobrze... zapomnijmy na chwilę o kwestii surowców itd. Rozpatrzmy inne możliwości... nie widzę przeciwwskazań.

Cytat: Dalej jestem ZA faktycznymi działaniami znaczy się jeśli produkcja to na przykład musi być zdjęcie, opis itp.
No dobrze, tylko że to istnieje... wytwarzamy coś, budujemy coś i z zasady łączy to to się z opisem i ilustracją. Tylko gdzie tutaj jest ta "gospodarka"?

Cytat:Jesteśmy wirtualem, ale nawet wirtual ma swoje zasady...
Problem w tym, że to co nazywasz gospodarką nią nie jest. Jeśli chcesz ustalenia zasad - to OK, jestem za tylko w takim razie proponuj jakieś zasady, bo na razie o niczym takim nie ma mowy. Na razie słyszę tylko slogany o "inwestowaniu", o jakiejś magicznej "Bialeńskiej Szkole Ekonomii" (choć z ekonomią nie ma to oczywiście nic wspólnego) itd.

Dużo słów, ale żadnych konkretów...

Piszesz już któryś raz o "inwestowaniu", ale jest ani razu nie odpowiedziałeś na pytanie jak to ma wyglądać, jakie mają być tego zasady itd. Inwestowanie polega na lokowaniu środków finansowych w celu osiągnięcia za ich pomocą zysku. Tymczasem o zysku oczywiście nie ma mowy - bo w wirtualu nie istnieją relacje gospodarcze. Z bardzo prostej przyczyny - do wirtualnej egzystencji nie potrzeba praktycznie niczego.

Czyżby wg Ciebie inwestowaniem było przelanie środków z konta prywatnego na firmowe? Tylko to nie jest inwestowanie, bo zasadniczo działalność tutaj nie przynosi zysków. Mogę dać kilka prostych przykładów - stworzył kilka przedsiębiorstw komunikacyjnych, ale one nie przyniosą zysków, bo nikt tutaj nie kupi biletu lotniczego, nie zapłaci za przewóz kontenera wodą czy lądem. Idąc dalej żadna kopalnie nie zarabia bo nikt nie potrzebuje energii do funkcjonowania, praktycznie żadna firma nie wytworzy niczego co ktoś kupi. Bo wirtualna egzystencja tego nie wymaga. Nie ma to nic wspólnego z czymś co się nazywa "inwestowaniem".

Jeśli to co przedstawiasz mają być założenia do nowego systemu to nie pozostaje nic innego jak powiedzieć, że można równocześnie dobrze nic nie robić.

Cytat:Na koniec gospodarka nie może zamykać się sama w sobie, ale służyć działaniom na rzecz Bialenii.
Znowu slogan... i znowu magiczne słowo "gospodarka". Tutaj nie ma żadnej gospodarki - bo gospodarka to wytwarzanie dóbr i świadczeniu usług zgodnie z potrzebami ludności... tylko, że ludność w wirtualu ani dóbr, ani usług nie potrzebuje. Nie istnieją tutaj żadne mechanizmy gospodarcze.

Owszem odbywa się wytwarzanie różności na rzecz Bialenii - i wystarczy się po forum rozejrzeć, żeby zobaczyć, że takie działanie jest cały czas dokonywane. Tylko nie ma to nic wspólnego z czymś co chciałbyś nazywać "gospodarką", bo nie istnieją relacje gospodarcze. To wytwarzanie nie jest z niczym związane i nie ma żadnych mechanizmów gospodarczych, bo nie są do tego potrzebne, albo dlatego że nikt ich nie stworzył.

Jeśli chcesz mówić o gospodarce to może wreszcie choć raz napisz jakiś konkret - jak sobie to wyobrażasz, jak ma to wyglądać, jak mają funkcjonować mechanizmy gospodarcze. OK, zgoda nie muszą być takie jak w realu, wirtualny świat pozwala na fantazję.

Napisz choć raz konkretnie - najlepiej na przykładach występujących tutaj w wirtualnym świecie jak sobie to wyobrażasz...

- na czym ma polegać inwestowanie (pamiętając co to jest inwestowanie i jakie ma cele)?
- jak mają wyglądać relacje między przedsiębiorstwami (i jak do tego doprowadzić)?
- na czym ma polegać wypracowywanie zysku (wiedząc, że brak jest potrzeb)?

Może tak dwa-trzy przykłady, z tego co już jest na forum i w RB - ale konkretnie... jak sobie wyobrażasz działania, które nazywasz lub chciałbyś nazywać gospodarką. Bez sloganów o jakiś magicznych "Bialeńskich Szkołach Ekonomii", bez górnolotnych sformułowań, które rzeczywiście w "wirtualu" tak naprawdę nic nie znaczą - proste czytelne przykłady inwestowania, relacji gospodarczych, tego jak ma działać system gospodarczy itd.

Piszesz o problemie z inwestowaniem, chcesz wydumać jakieś psu na budę potrzebne spadki wartości środka wymiany - tylko jeszcze nie napisałeś na czym ma polegać ten system gospodarczy, nie padły żadne konkrety... to nad czym tutaj dyskutować, skoro zaczynam podejrzewać, że chcesz coś osiągnąć tylko nie wiesz do końca co i jak.


Re: Co się dotyczy gospdoarki - Jan Kaniewski - 26.03.2014

Zgoda wirtual nie wymusza potrzeb związanych z egzystencją. Jak to kiedyś napisałeś, że nikt tutaj z głodu nie zdechnie. Inwestycja to lokacja, która przynosi zysk. U nas nie ma musu, konieczności, ale mogą być normy prawne, które zdefiniują co dana osoba musi mieć aby się przemieszczać, mieszkać itp. Ktoś zakłada Linie Lotnicze wiec chce aby jego podmiot przyniósł zysk, że będzie dawał zarobek. W tym na przykład konkretnym jak chcesz przypadku ja widzę konieczność kupna biletu do danego miasta aby móc tam działać. Tylko to musi posiadać sprawną obsługę, te Linie Lotnicze. Przykładowo: Bilet wydawany wraz z z przelewem środka wymiany itp. - to nie są sprawy nie do udźwignięcia. Jaki rozwiązanie ma do tego prowadzić? Prawo. Nie trzeba się tego wstydzić, bo początek mojej wypowiedzi, gdzie tobie przytakuję o tym świadczy.


Re: Co się dotyczy gospdoarki - Ronon Dex - 26.03.2014

Cytat:Przykładowo: Bilet wydawany wraz z z przelewem środka wymiany itp. - to nie są sprawy nie do udźwignięcia.
Oczywiście, że nie są - mogę zaprojektować bilet lotniczy, założyć konto BLL, pobierać opłaty itd. To nie problem - pytanie czy ktoś będzie chciał z tego korzystać do czegokolwiek... skoro nawet rząd choć ma samoloty darmowe (armia obsługuje) jakoś nie składa zamówień na loty (a szwenda się po v-świecie).

Cytat:Jaki rozwiązanie ma do tego prowadzić? Prawo.
No OK - ale jak konkretnie miałby wyglądać ten mechanizm prawny - tak w skrócie nie jakimś przykładzie, najlepiej na podstawie tego co już RB jest.


Re: Co się dotyczy gospdoarki - Akrypa Rabotowicz von Primisz - 26.03.2014

Cytat:Oczywiście, że nie są - mogę zaprojektować bilet lotniczy, założyć konto BLL, pobierać opłaty itd. To nie problem - pytanie czy ktoś będzie chciał z tego korzystać do czegokolwiek... skoro nawet rząd choć ma samoloty darmowe (armia obsługuje) jakoś nie składa zamówień na loty (a szwenda się po v-świecie).
Właśnie chodzi o to by musiał, jeśli obywatel chce napszykłat zmienić miejsce zamieszkania musi kupić bilet. Obowiązek prawny.


Re: Co się dotyczy gospdoarki - Ronon Dex - 26.03.2014

Cytat:
Cytat:Oczywiście, że nie są - mogę zaprojektować bilet lotniczy, założyć konto BLL, pobierać opłaty itd. To nie problem - pytanie czy ktoś będzie chciał z tego korzystać do czegokolwiek... skoro nawet rząd choć ma samoloty darmowe (armia obsługuje) jakoś nie składa zamówień na loty (a szwenda się po v-świecie).
Właśnie chodzi o to by musiał, jeśli obywatel chce napszykłat zmienić miejsce zamieszkania musi kupić bilet. Obowiązek prawny.
Z obowiązkiem może być różnie... np. w Twoim przypadku musiałbyś wykupić abonament na loty Bialenia-Brodria (jak wreszcie powstanie tam lotnisko, bo na razie zapytanie o podanie danych lotniska dla komunikacji RB-FB pozostaje od 2 tygodni bez odpowiedzi). :wink: :wink::wink: :lol: :lol::lol:


Re: Co się dotyczy gospdoarki - Akrypa Rabotowicz von Primisz - 26.03.2014

Cytat:[quote author="Tomasz Rabotowicz"]
Cytat:Oczywiście, że nie są - mogę zaprojektować bilet lotniczy, założyć konto BLL, pobierać opłaty itd. To nie problem - pytanie czy ktoś będzie chciał z tego korzystać do czegokolwiek... skoro nawet rząd choć ma samoloty darmowe (armia obsługuje) jakoś nie składa zamówień na loty (a szwenda się po v-świecie).
Właśnie chodzi o to by musiał, jeśli obywatel chce napszykłat zmienić miejsce zamieszkania musi kupić bilet. Obowiązek prawny.
Z obowiązkiem może być różnie... np. w Twoim przypadku musiałbyś wykupić abonament na loty Bialenia-Brodria (jak wreszcie powstanie tam lotnisko, bo na razie zapytanie o podanie danych lotniska dla komunikacji RB-FB pozostaje od 2 tygodni bez odpowiedzi). :wink: :wink::wink: :lol: :lol::lol: [/quote]
Tylko tak w praktyce to jest gospodarka RB póki nie ma omów między tymi państwami to takie prawo obowiązuje tylko w RB. Mogę być 2 miejscach na raz. Jakbym chciał zamieszkać w innej prowincji to bym musiał zakupić bilet albo odwiedzić inny region.


Re: Co się dotyczy gospdoarki - Ronon Dex - 26.03.2014

A te dwie "mordki" nie wystarczyły do stwierdzenia, że to był żart?


Re: Co się dotyczy gospdoarki - Akrypa Rabotowicz von Primisz - 26.03.2014

Cytat:A te dwie "mordki" nie wystarczyły do stwierdzenia, że to był żart?

Wystarczyły ale napisałem żeby nie było, że nie ma argumentów. Wink


Re: Co się dotyczy gospdoarki - Ronon Dex - 27.03.2014

Cytat z innego tematu, ale odpowiem tutaj, bo bardziej pasuje...
Cytat:Jednak zmierzając do końca rozważań o kwestiach gospodarczych chcę też powiedzieć, że "dziurawa" gospodarka była spowodowana także suwerennymi decyzjami członków BIW w znaczeniu, że nie pobierali środków wymiany za swoje działanie. Widać już z tego przykładu, że potrzebne są rozwiązania prawne przynaglające akcji w gospodarce. Podmioty gospodarcze miały "wolną rękę" w ustaleniu w ramach swoich działalności i właściwej dziedziny środki wymiany za działanie. Jednak to sprawiło, że w gruncie rzeczy doszło do dezorientacji i braku kierunku rozwoju, który miały wyznaczać Plany Społeczne.
Podstawowym problemem z mechanizmami gospodarki w wirtualu jest taki, że nie występuję coś co napędza gospodarki w realu czyli nie ma "konsumpcji", bo nie jest potrzebna nikomu.

Tym samym trudno będzie (choć przy "burzy mózgów" może nie niemożliwe) wytworzenie mechanizmu, który będzie powodował samoistne tworzenie się mechanizmów funkcjonowania gospodarki.

Z drugiej strony ta "wolna ręka" jest potrzebna, jakieś ograniczenia mogą spowodować tylko zniechęcenia do wymyślania czegokolwiek. Pamiętaj, że zdecydowana większość działań w zakresie rozwijania czegokolwiek w RB wynika tylko i wyłącznie z wewnętrznej potrzeby oraz chęci do zabawy w wirtualne państwo, w tworzenie czegoś co się na to składa. nadmierna presja "prawna" czy jakieś "obostrzenia" mogą spowodować zniechęcenie... a tym samy spadek aktywności.

Nieprzypadkowo w temacie o kolei - <!-- l viewtopic.php?f=49&t=597&p=4372#p4372<!-- l - trochę złośliwie zasugerowałem, że nikt nawet tego nie czyta. Dlaczego... bo nikt nie ma potrzeby czy chęci korzystania w infrastruktury państwa. Nawet rząd nie korzysta z samolotów, które ma za darmo (z budżetu). Prezydent, premier itd. - coś tam załatwia w innych państwach, ale nie zamawia samolotu (co skutkowałoby jakimś kolejnym ruchem na forum, jakimś postem z realizacją itd.).

Nikt nie korzysta w usług linii żeglugowych - nawet dla zabawy, ot tak sobie... zapewne podobnie będzie z koleją itd. Praktycznie można tworzyć cokolwiek, a jeśli nie ma woli korzystania to żadne prawo tego nie zmieni... Jeżeli stworzy się mechanizm przymusu, to skutek może być obosieczny. To trzeba dobrze przemyśleć...

Cytat:Co do utraty wartości środków wymiany to nie ma sprzeczności w zastosowaniu w dalszym systemie(Jako jego wspomożenie)
Ja widzę, że uparcie trzymasz się tego swojego pomysłu - ale powtarzam, w sytuacji gdy tak naprawdę środek wymiany nie jest nikomu potrzebny do funkcjonowania w v-świecie będzie to tylko dodatkowy bałagan, przy całkowitym braku czynnika motywującego.


Re: Co się dotyczy gospdoarki - Konstanty Jerzy Michalski - 27.03.2014

Jeśli chodzi o gospodarkę to zgadzam się z panem Razorblade'em. Jeśli chodzi o inwestycje panie Kaniewski, to te "inwestycje" muszą przynosić zysk, tak? No więc muszą być zależności gospodarcze żeby przynosiły zysk. Ale prawdopodobnie pan zaraz powie że to doprowadzi do tworzenia wielkich fortun, nierówności społecznych etc., etc. .

Otóż nie. Jak na razie, pan Razorblade'a stworzył firmy, dokładnie je poopisywał, ale zależności ni ma! Trzeba postawić na coś w rodzaju kompromisu, czyli zależności gospodarcze, do tego aby firma funkcjonowała potrzeba opisów, a nie jedynie wniosku i deklaracji że firma istnieje.

Czyli zależności z kosztami utrzymania, tyle że powoli byśmy opisywali wszystkie związki i zależności w Instytucie. Natomiast MG będzie też pełnił funkcje doradczą przy nowych obywatelach którzy tworzą firmy, lub na przykład nie przetrwają lektury wszystkich zależności i kosztów utrzymania, to MG będzie im pomagał i tłumaczył zależności, tak samo koszta, czas budowy i koszta utrzymania. To tyle ode mnie.

PS Proszę, panie Kaniewski, niech pan się nie trzyma swej teorii w 100 %.


Re: Co się dotyczy gospdoarki - Ronon Dex - 27.03.2014

Obawiam się, że jakiś "informatyczny" mechanizm konsumpcyjny będzie konieczny do wprowadzenia (choć oczywiście nie przesądzam, będziemy to robić komisyjnie, więc może będą inne lepsze pomysły) jeżeli gospodarka miałaby mieć jakiś automatyzm działania.


Re: Co się dotyczy gospdoarki - Jan Kaniewski - 27.03.2014

Cytat:Jeśli chodzi o gospodarkę to zgadzam się z panem Razorblade'em. Jeśli chodzi o inwestycje panie Kaniewski, to te "inwestycje" muszą przynosić zysk, tak? No więc muszą być zależności gospodarcze żeby przynosiły zysk. Ale prawdopodobnie pan zaraz powie że to doprowadzi do tworzenia wielkich fortun, nierówności społecznych etc., etc. .

Otóż nie. Jak na razie, pan Razorblade'a stworzył firmy, dokładnie je poopisywał, ale zależności ni ma! Trzeba postawić na coś w rodzaju kompromisu, czyli zależności gospodarcze, do tego aby firma funkcjonowała potrzeba opisów, a nie jedynie wniosku i deklaracji że firma istnieje.

Czyli zależności z kosztami utrzymania, tyle że powoli byśmy opisywali wszystkie związki i zależności w Instytucie. Natomiast MG będzie też pełnił funkcje doradczą przy nowych obywatelach którzy tworzą firmy, lub na przykład nie przetrwają lektury wszystkich zależności i kosztów utrzymania, to MG będzie im pomagał i tłumaczył zależności, tak samo koszta, czas budowy i koszta utrzymania. To tyle ode mnie.

PS Proszę, panie Kaniewski, niech pan się nie trzyma swej teorii w 100 %.

Co do fortun na pewno nie powstaną, bo z tego rozumiem ja rozumiem to proponuje Pan aby były określone zależności aby każdy był beneficjentem tego systemu. To się, że tak powiem nie "gryzie" z Bialeńską Szkołą Ekonomii. Natomiast do polityki inflacyjnej, czy temu podobnej nie będzie zgody.


Re: Co się dotyczy gospdoarki - Ronon Dex - 27.03.2014

Cytat:To się, że tak powiem nie "gryzie" z Bialeńską Szkołą Ekonomii.
Jak rozumiem ta "Bialeńska Szkoła Ekonomii" to coś takiego jak Yeti... nikt tak naprawdę nie widział, ale wszyscy o tym mówią. :wink: :wink::wink:

Cytat:Natomiast do polityki inflacyjnej, czy temu podobnej nie będzie zgody.
Może powstrzymajmy się od takich deklaracji - skoro uzgodniliśmy (w sensie większość z nas jest zgodna), że w najbliższej kadencji utworzymy komisję d/s gospodarki i spróbujemy ją wreszcie stworzyć (tą gospodarkę) oraz ubrać w jakieś funkcjonujące zasady. Dopiero zobaczymy jakie rozwiązania okażą się sensowne i na jakie "damy zgodę" (w sensie przegłosujemy w Parlamencie).


Re: Co się dotyczy gospdoarki - AndrzejSwarzewski - 27.03.2014

Cytat:Co do fortun na pewno nie powstaną, bo z tego rozumiem ja rozumiem to proponuje Pan aby były określone zależności aby każdy był beneficjentem tego systemu. To się, że tak powiem nie "gryzie" z Bialeńską Szkołą Ekonomii. Natomiast do polityki inflacyjnej, czy temu podobnej nie będzie zgody.
Od pewnego czasu widzę, że uznałeś się za uosobienie "Bialeńskiej Szkoły Ekonomii" i przyznałeś sobie prawa do wyrażania lub niewyrażania zgody.
O tym, co "na pewno nie powstanie" lub co do czego "nie będzie zgody", to zadecyduje Naród. Demokratycznie, zgodnie z naszym ustrojem.


Re: Co się dotyczy gospdoarki - Jan Kaniewski - 28.03.2014

Nie uważam się za uosobienie Bialeńskiej Szkoły Ekonomii. Wiadomo zadecyduje o wszystkim naród, ale też od razu deklaruję, że będąc odpowiedzialnym nie będę brnął w rozwiązania, które są złe. Jeśli naród mi "podziękuje" i nie będę już mógł całym swym oddaniem służyć to mogę opuścić Bialenię. To nie jest efekt mojej słabej woli jakby ktoś górnolotnie określił, ale po prostu dojrzałości. Jeśli ktoś "pax Bialenia" jaki nastał panuje próbuje naruszać to ja nie mogę mówić, że wszystko w najlepszym porządku jest. Nazywanie Bialeńskiej Szkoły Ekonomii Yeti? Zastanówcie się czasem co piszecie.