![]() |
|
Projekt nowego układu stowarzyszeniowego - Wersja do druku +- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc) +-- Dział: Kultura i społeczeństwo (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-4.html) +--- Dział: Plac Zielony (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/spolecznosc/forum-66.html) +--- Wątek: Projekt nowego układu stowarzyszeniowego (/thread-6225.html) |
Projekt nowego układu stowarzyszeniowego - Hewret von Thorn - 28.08.2016 [attachment id=1 msg=57583] Cytat: Szanowni Państwo! Pragnę przedstawić nowy projekt układu stowarzyszeniowego między Republiką Bialeńską, a dotychczasowymi państwami stowarzyszonymi. Ponadto do tego wspaniałego grona zamierza dołączyć ZSKHiW (o czym informował mnie Ametyst Faradobus). Ostateczną decyzją od władz Zjednoczonego Królestwa Socjalistycznego otrzymam na początku września. Niemniej jednak w projekcie traktatu przewidziałem ich udział w przedsięwzięciu. W stosunku do starego układu, nowy traktat ustanawia Unię z przewodnią rolą Republiki Bialeńskiej, co jest zapisane wprost w pierwszych ustępach artykułu 1. Dotychczas każdy musiał snuć domysły i opierać się o interpretacji prawnej Sądu Ludowego, z czym nawet niektórzy się nie zgadzali (kwestia dostępu banitów Republiki Bialeńskiej do państw stowarzyszeniowych). Wszelkie dotąd sporne kwestie zostały określone, niemniej jednak dodałem tzw. "klauzulę elastyczności", która na wspólnym posiedzeniu Prezydenta Republiki Bialeńskiej, głów państw stowarzyszeniowych i Parlamentu Republiki Bialeńskiej pozwoli przyjąć środki nieprzewidziane przepisami. Ponadto ma to być proces precedensowy, co w razie powtarzania się problemu należałoby przyjąć takie same kroki, jak poprzednio. Powinno to usprawnić szybkie działania organów w danej sytuacji. Do traktatu dołączyłem krótki przepis o sojuszu wojskowym, czyli to, o co prosił Ronon Dex. Choć nieformalnie współpraca między siłami zbrojnymi państw stowarzyszeniowych, a SZ Republiki Bialeńskiej przebiegała wyśmienicie, myślę, że oficjalnie będzie można uczynić więcej. W polityce zagranicznej nic się nie zmieni, przepisy są identyczne, na starych zasadach. Państwa stowarzyszone nadal za zgodą władz Republiki Bialeńskiej (Prezydenta lub MSZ) będą mogły prowadzić własne misje dyplomatyczne i konsularne. Nowością będzie objęcie jurysdykcją Republiki Bialeńskiej wobec państw stowarzyszonych; pod względem prawnym przestępstwa i wykroczenia popełnione na obszarach państw stowarzyszonych w domyśle mają być traktowane jak popełnione na obszarze Republiki Bialeńskiej i rozpatrywane przez Sąd Ludowy Republiki Bialeńskiej na podstawie bialeńskiego kodeksu karnego. Myślałem jeszcze o obowiązywaniu wszystkich przepisów Republiki Bialeńskiej na obszarze państw stowarzyszonych, o ile państwa te nie ustanowią innych przepisów, z wyjątkiem kwestii zastrzeżonych przez Traktat (przepisy informatyczne, karne i gospodarcze). W przypadku przepisów gospodarczych została zawarta taka kwestia - obowiązują przepisy Republiki Bialeńskiej, o ile państwo nie ustanowi własnych (przypadek Carstwa Brodryjskiego). Myślę, że wątpliwości być nie powinno, a wszystko jasno i nieskazitelnie zostało zadeklarowane. Jeśli jednak jest inaczej, niż mi się wydaje, to proszę to zasygnalizować. Kolejnym niuansem jest wspólne obywatelstwo dla wszystkich podmiotów. Dlaczego tak? Obecny rozdział między obywatelstwa Republiki Bialeńskiej, Królestwa Hasselandu i Carstwa Brodryjskiego jest bardzo sztuczny, a nawet bezużyteczny, właściwie niepraktyczny. To tylko dodatkowe grupy w bazie danych, które nic nie znaczą. Obywatele KH i CB działają w RB, obywatele RB działają w KH i/lub CB. Nie ma ograniczeń. Więc postanowiłem zaproponować moje rozwiązanie, tj. jedno obywatelstwo. Zmniejszy biurokrację, mniej wniosków, głowy państw stowarzyszonych dalej będą mogli nadawać obywatelstwa na zasadach przewidzianych dla Prezydenta Republiki Bialeńskiej. Tutaj sądzę, że (prawie) każdy się ze mną zgodzi. Jak ktoś będzie chciał może działać wszędzie, a jak nie - to ograniczy się do Republiki Bialeńskiej. Ograniczanie ludzi nie ma celu. Niepołączalność stanowisk, które są odpowiedzialne za dyplomację to bardzo ważna rzecz, wynikająca z moich obserwacji i doświadczenia. Pewnych zasad powinno się przestrzegać, a tym bardziej karygodne by było podpisywanie umów samym ze sobą. W Republice Bialeńskiej mamy wystarczający rząd dusz, aby pozwolić na pewne rozgraniczenia między władzami poszczególnych państw. Najlepszym przykładem obecnie jest Eddard Noqtern, które nie mogłem wpisać jako szefa rządu (Lorda Szambelana) Królestwa Hasselandu, gdyż pełni już funkcję MSZ RB i wyglądałoby to komicznie, gdyby składał podpis dwa razy. Przy tym reprezentując dwie różne strony. Żeby nie dopuścić do dziwnych sytuacji w przyszłości, wprowadzam jako propozycję do układu stowarzyszeniowego. W przepisach końcowych jest wspomniana przeze mnie formuła elastyczności i zasada precedensu. Dodatkowo ustaliłem 2 miesiące na drobne poprawki w przepisach RB (jeśli takowe będą potrzebne) przed wejściem w życie Unii. Ten projekt wzorowałem na swoim poprzednik projekcie Wspólnoty, jednak zrezygnowałem z niepotrzebnych i "cudownych" zapisów o wzajemnym szacunku, solidarności, etc. Powinno to wynikać z samej współpracy i chęci takiej prowadzenia. Toteż popieram przepisy krótkie, proste, łatwe i zrozumiałe dla wszystkich. Utopijne ekscesy są zbędne. Wszelkie uwagi, propozycje i błędy proszę zgłaszać niezwłocznie. Mogłem mnóstwo rzeczy przeoczyć... Powyższy projekt różni się znacząco od projektu przedstawionego głowom państw stowarzyszonych parę dni temu. Uwzględniłem w nim uwagi i propozycje poszczególnych osób. Odp: Projekt nowego układu stowarzyszeniowego - Severino Castiglioni - 28.08.2016 Popieram projekt, konsultowałem go i uważam za dobry. Odp: Projekt nowego układu stowarzyszeniowego - Piotr Pawel I - 28.08.2016 Generalnie projekt jest dobry, natomiast ja mam kilka uwag szczegółowych. Ale najpierw odbędzie się debata w Zgromadzeniu Obywateli Królestwa Hasselandu, bo ja sam decyzji nie podejmuję. Odp: Projekt nowego układu stowarzyszeniowego - Ronon Dex - 28.08.2016 Mam kilka uwag dot. kwestii wojskowych, ale przekażę je jutro bo z telefonu w pociągu to niewygodne. Odp: Projekt nowego układu stowarzyszeniowego - Maciej Kamiński - 28.08.2016 I kto by pomyślał, że po latach to wróci? :roll: Niezmiernie, ale to niezmiernie cieszy mnie fakt planowanego ujednolicenia przepisów dotyczących obywatelstwa. Odp: Projekt nowego układu stowarzyszeniowego - Tadeusz Krasnodębski - 28.08.2016 Ogólnie to nie mam zastrzeżeń, ale rozszerzyłbym incompatibilitas o władzę sądowniczą - żeby Sędzią Ludowym nie był car Brodrii, sędzią w Hasselandzie - poseł Parlamentu RB etc. Odp: Projekt nowego układu stowarzyszeniowego - Piotr Pawel I - 28.08.2016 Cytat:fakt planowanego ujednolicenia przepisów dotyczących obywatelstwa. To akurat budzi moje wątpliwości... Odp: Projekt nowego układu stowarzyszeniowego - Hewret von Thorn - 28.08.2016 (28.08.2016, 20:43:40)Piotr Pawel I link napisał(a):To akurat budzi moje wątpliwości... W jakiej płaszczyźnie? (28.08.2016, 20:20:08)Teddy Upperwood link napisał(a):Ogólnie to nie mam zastrzeżeń, ale rozszerzyłbym incompatibilitas o władzę sądowniczą - żeby Sędzią Ludowym nie był car Brodrii, sędzią w Hasselandzie - poseł Parlamentu RB etc. Tylko obawiam się, że może pojawić się taki moment, że znowu będzie problem ze znalezieniu chętnego na to stanowisko. W razie stronniczości jest Rada Przysięgłych. (28.08.2016, 19:53:30)Maciej Kamiński link napisał(a):I kto by pomyślał, że po latach to wróci? I gdzie Siedmiogród? ![]() (28.08.2016, 19:53:30)Maciej Kamiński link napisał(a):Niezmiernie, ale to niezmiernie cieszy mnie fakt planowanego ujednolicenia przepisów dotyczących obywatelstwa. Uważam, że praktyka pokazała swoje. Rozdział nie jest potrzebny, bo niczemu nie służy (ewentualnie rozszerzeniu biurokracji). I tak każdy może określić swoją działalność niezależnie od posiadanych obywatelstw. Odp: Projekt nowego układu stowarzyszeniowego - Maciej Kamiński - 28.08.2016 Cytat:I gdzie Siedmiogród?W grobie. Odp: Projekt nowego układu stowarzyszeniowego - AndrzejSwarzewski - 28.08.2016 (28.08.2016, 19:53:30)Maciej Kamiński link napisał(a):I kto by pomyślał, że po latach to wróci? :roll:"Nie ma zgody na tak niepewny traktat." A czy jest nasza zgoda na tak niepewny traktat w którym trzy narody polityczne poza Bialeńczykami będą wybierały nam prezydenta i posłów? Brodria, Hasseland i ZSKHiW będą miała swoje władze i będą władze centralne, a my nie będziemy mieli żadnych przedstawicieli. Ja postoję. Odp: Projekt nowego układu stowarzyszeniowego - Hewret von Thorn - 28.08.2016 (28.08.2016, 21:53:24)AndrzejSwarzewski link napisał(a):A czy jest nasza zgoda na tak niepewny traktat w którym trzy narody polityczne poza Bialeńczykami będą wybierały nam prezydenta i posłów? Brodria, Hasseland i ZSKHiW będą miała swoje władze i będą władze centralne, a my nie będziemy mieli żadnych przedstawicieli. Ja postoję. To tak w kontekście wspólnego obywatelstwa? Szczerze, to Ci powiem tak... Praktycznie nie zmieni się nic, bo i tak osoby tutaj przybyłe, tj. np: obywatele Hasselandu którzy mogą od razu zdobyć obywatelstwo bialeńskie również wybierają posłów i prezydenta. Ale z drugiej strony takie osoby przywiązały się do Bialenii na tyle, że raczej nie będą dążyć do rozpadu Unii, a staną się lojalnymi osobami. Zresztą, jedynym tutaj nowy narodem w przypadku tego traktatu będą Weerlandyczy. Hasselandczycy i Brodryjczycy zdążyli się już "zbialenizować". Odp: Projekt nowego układu stowarzyszeniowego - AndrzejSwarzewski - 28.08.2016 Ja nie uważam, żeby było dobrze, że nie zmieni się nic. Obecnie Bialeńczycy również nie mają swojego suwerennego przedstawicielstwa. Hasselandczycy i Brodryjczycy dostają z automatu bialeńskiego obywatelstwo i mają tyle samo głosów, co rdzenni, zasłużeni Bialeńczycy. Albo wóz, albo przewóz. Albo każdy kraj jest suwerenny i ma swoje władze, albo istnieje rząd nadrzędny, federalny. Obecnie Bialeńczycy są najbardziej pokrzywdzeni. Wszyscy mają swoje rządy lokalne i istnieje rząd pseudo-federalny, który niby jest bialeński, a tak naprawdę jest wspólny, należy do wszystkich państw stowarzyszonych. Dyskryminowany jest największy naród, do którego przyłączyły się inne, słabsze i znajdujące się wówczas na skraju upadku. Nie mam nic przeciwko Hasselandowi, Brodrii i ZSKHiW, ale domagam się sprawiedliwości dla Bialenii. Są dwie uczciwe opcje, rząd federalny albo narodowy rząd Bialenii. Odp: Projekt nowego układu stowarzyszeniowego - Hewret von Thorn - 28.08.2016 Jak Twoim zdaniem miałbym wyglądać taki rząd federalny? Mnożenie tych samych urzędów odpada, nie sądzisz? Odp: Projekt nowego układu stowarzyszeniowego - Tadeusz Krasnodębski - 28.08.2016 (28.08.2016, 23:17:21)Hewret Faradobus link napisał(a):Mnożenie tych samych urzędów odpada, nie sądzisz? Jeśli mogę się wtrącić: wystarczyłoby wtedy usunąć rządy państwowe i na ich miejsca powołać Gubernatorów, o których już było wspomniane. Odp: Projekt nowego układu stowarzyszeniowego - Hewret von Thorn - 28.08.2016 A na jakiej koncepcji mieliby być tacy Gubernatorzy? Może gdzieś przedstawiałeś i przeoczyłem... Obecnie rządy w państwach stowarzyszonych i tak są jednoosobowe (przynajmniej ostatnio tak się dzieje). Odp: Projekt nowego układu stowarzyszeniowego - Tadeusz Krasnodębski - 28.08.2016 Wydaje mi się, że proponowałeś to Ty albo Andrzej, ja chyba tylko poparłem pomysł. Generalnie moim zdaniem mogliby łączyć w sobie uprawnienia władzy wykonawczej i ustawodawczej, podlegaliby rządowi federalnemu, a wybierani byliby w swoich państwach na określone kadencje. Odp: Projekt nowego układu stowarzyszeniowego - Karol Medycejski - 29.08.2016 A ja mam inne pytanie/uwagę, nie wiem czy to przeoczenie czy kompletna ignorancja, ale nie widzę nigdzie w tekście projektu nazwy Carpubliki Ałustrii... Odp: Projekt nowego układu stowarzyszeniowego - Ronon Dex - 29.08.2016 (28.08.2016, 13:50:17)Hewret Faradobus link napisał(a):Artykuł 3. [O sojuszu wojskowym] No to jestem już na miejscu, a więc kilka uwag do kwestii "sojuszu wojskowego": 1. Sygnatariusze ratyfikując niniejszy Traktat zawierają sojusz wojskowy polegający na wzajemnej pomocy humanitarnej i militarnej. Nie bardzo rozumiem pomieszanie kwestii pomocy humanitarnej i militarnej... Co "piernik do wiatraka"? Pomoc wojskowa i pomoc humanitarna to są dwie różne kwestie i nie wiem dlaczego pomoc humanitarna miałaby być w gestii armii? 3. Republika Bialeńska oraz Sygnatariusze otwierają dla stron Traktatu połączenia komunikacyjne, w tym porty powietrzne, porty morskie oraz ważniejsze węzły komunikacji samochodowej i szynowej. Jeśli już to "porty lotnicze", a nie "porty powietrzne" - to tak dla językowej poprawności. Jednak cały punkt znalazł się chyba nie w tym miejscu, bo obiekty i infrastruktura o której ten punk stanowi jest przecież cywilna. Co ma to wspólnego z sojuszem wojskowym? Moja propozycja tego artykułu: (28.08.2016, 13:50:17)Hewret Faradobus link napisał(a):Artykuł 3. [O sojuszu wojskowym] 1. "Pomoc i współpraca wojskowa" jest pojęciem wystarczająco szerokim by obejmowała w zasadzie wszystko z dziedziny wirtualnych sił zbrojnych - od zwykłego doradztwa, przez zaopatrywanie, wspólne projekty, aż do wysyłania sił zbrojnych do działań zbrojnych. Jeśli chcemy aby można było realizować cele humanitarne za pomocą elementów sił zbrojnych to też się to mieści w sformułowaniu "pomoc i współpraca wojskowa". 2. Dodanie "operacji wojskowych" poszerza zakres, a informacja o uzgodnieniach w zasadzie nadaje sens całemu punktowi. Bo samo "dopuszczenie możliwości" niczego nie określa. Wręcz sugeruje, że takie działania są niedopuszczalne w stosunku do państw spoza traktatu. W proponowanym brzemieniu punkt stanowi, że tego typu działania nie wymagają już porozumień na szczeblu państw, a tylko bezpośrednio na szczeblu dowódców sił zbrojnych. 3. Podobnie jak wyżej... wzajemne udostępnianie sobie baz lotniczych, portów wojennych, poligonów itd. zostaje scedowane na odpowiednie dowództwa (np. dowódcy marynarek wojennych mogą sobie już bezpośrednio uzgadniać korzystanie z portów i bazowanie okrętów stron traktatu). Natomiast nie wiem czy ten punkt... Republika Bialeńska oraz Sygnatariusze otwierają dla stron Traktatu połączenia komunikacyjne, w tym porty lotnicze, porty morskie oraz ważniejsze węzły komunikacji samochodowej i szynowej. ...jest w ogóle potrzebny, a jeśli uznajecie, że jest to gdzieś poza kwestiami sojuszu wojskowego. Zresztą nie wiem w ogóle co ma dawać powyższy punkt... chyba nawet lepiej by zawierano umowy odrębnie na korzystanie z takiej infrastruktury, bo takie rozmowy i umowy pomiędzy instytucjami i przedsiębiorstwami poszczególnych krajów to jednak jest tzw. "aktywność". Odp: Projekt nowego układu stowarzyszeniowego - Mikołaj Patryk Dostojewski - 29.08.2016 Mi generalnie nie podoba się projekt nowego układu. Mój sprzeciw budzą następujące punkty: Cytat:Artykuł 4. [Obowiązywanie przepisów Republiki Bialeńskiej na obszarze państw stowarzyszeniowych]Oznaczałoby to że tylko Sąd Ludowy może prowadzić sprawy karne a Parlament RB jest jedynym uprawnionym organem do stanowienia prawa karnego na terenie tychże państw. Na to mojej zgody być nie może. Bialeńskie prawo karne nie uwzględnia potrzeb państw stowarzyszonych i nie znalazłby w nim żadnych zapisów chroniących organy władzy państw stowarzyszonych np. przed zamachem stanu lub państwa stowarzyszone przed zniewagą. Dlatego potrzebne jest wewnętrzne prawo karne dla państw stowarzyszonych które obowiązywałoby w państwie stowarzyszonym jako uzupełnienie ogólnokrajowego prawa karnego RB. Cytat:Artykuł 5. [Incompatibilitas między Republiką Bialeńską, a Sygnatariuszami]Z jednej strony ograniczamy autonomię państwom stowarzyszonym i traktujemy je jak zwykłe prowincje, z drugiej uważamy ich elity rządzące za zagraniczne władze które mogą działać wbrew interesowi bialeńskiemu. Genialne. Cytat:Artykuł 6. [O wspólnym obywatelstwie]Czy wyobrażacie sobie jaki chaos zostałby wprowadzony gdyby państwa stowarzyszone nie wiedziały kto jest ich mieszkańcem i ile tak naprawdę mają obywateli osób które można uznać za ich działaczy? Dlatego należałoby dodać do artykułu 6. Cytat:5. Pełne prawa do działalności politycznej na obszarze państw stowarzyszonych obywatel nabywa poprzez zyskanie tytułu stałego mieszkańca w danym państwie stowarzyszonym. Tryb nadawania i odbierania tegoż tytułu reguluje prawo wewnętrzne państw stowarzyszonych. Odniosę się także do niektórych uwag obywateli: Cytat:Ogólnie to nie mam zastrzeżeń, ale rozszerzyłbym incompatibilitas o władzę sądowniczą - żeby Sędzią Ludowym nie był car Brodrii, sędzią w Hasselandzie - poseł Parlamentu RB etc.Jakie widzisz powody by wprowadzać tak niepotrzebne ograniczenia? Żeby znowu mieć sytuację gdzie przez kilka miesięcy nie mieliśmy sędziego a liczba kandydatów do Parlamentu była równa liczbie mandatów? Cytat:Ja nie uważam, żeby było dobrze, że nie zmieni się nic. Obecnie Bialeńczycy również nie mają swojego suwerennego przedstawicielstwa. Hasselandczycy i Brodryjczycy dostają z automatu bialeńskiego obywatelstwo i mają tyle samo głosów, co rdzenni, zasłużeni Bialeńczycy. Albo wóz, albo przewóz. Albo każdy kraj jest suwerenny i ma swoje władze, albo istnieje rząd nadrzędny, federalny. Obecnie Bialeńczycy są najbardziej pokrzywdzeni. Wszyscy mają swoje rządy lokalne i istnieje rząd pseudo-federalny, który niby jest bialeński, a tak naprawdę jest wspólny, należy do wszystkich państw stowarzyszonych. Dyskryminowany jest największy naród, do którego przyłączyły się inne, słabsze i znajdujące się wówczas na skraju upadku. Nie mam nic przeciwko Hasselandowi, Brodrii i ZSKHiW, ale domagam się sprawiedliwości dla Bialenii. Są dwie uczciwe opcje, rząd federalny albo narodowy rząd Bialenii.Szanowny kpi czy o drogę pyta? Mielibyśmy karać obywateli państw stowarzyszonych za pozabialeńskie pochodzenie poprzez uczynienie ich obywatelami drugiej kategorii? Bo tak mniej więcej można nazwać odbieranie im praw wyborczych do rządu ogólnokrajowego Bialenii. Odp: Projekt nowego układu stowarzyszeniowego - Piotr Pawel I - 29.08.2016 Poczytałem sobie post Mikołaja Patryka Dostojewskiego i się pod nim podpisuję. Dziś postaram się dodać swoje konkretne uwagi. Cytat:Obecnie Bialeńczycy również nie mają swojego suwerennego przedstawicielstwa. Hasselandczycy i Brodryjczycy dostają z automatu bialeńskiego obywatelstwo i mają tyle samo głosów, co rdzenni, zasłużeni Bialeńczycy. Albo wóz, albo przewóz. Albo każdy kraj jest suwerenny i ma swoje władze, albo istnieje rząd nadrzędny, federalny. Obecnie Bialeńczycy są najbardziej pokrzywdzeni. A to jest bardzo zabawne. Andrzeju, były Lordzie Szambelanie Królestwa Hasselandu: ci Hasselandczycy i Brodryjczycy, którzy chcą, są aktywni w Bialenii. Ci Bialeńczycy, którzy chcą, są aktywni w Hasselandzie i Brodrii. Czy twoje kierowanie hasselandzkim rządem (krótkotrwałe i mało aktywne, ale to inna sprawa) można uznać za "bialenizację Hasselandu"? A jak Ronon Dex kieruje Sztabem Generalnym wojsk hasselandzkich, to jest to "bialenizacja Hasselandu"? Czy Hasseland ma się czuć przez to pokrzywdzony? A jeśli np. poproszę Ronona, żeby na jakiś czas został Regentem Hasselandu, czy nie będzie to krzywdzące dla rdzennych, zasłużonych Hasselandczyków?... I uwaga generalna. Jest takie pojęcie, wzięte z niemieckiego: zglajchszaltować. https://pl.wikipedia.org/wiki/Gleichschaltung Owszem, odnosi się to do III Rzeszy, ale później stało się powszechniej używane, choć ostatnio tego nie słyszałem - język się zmienia. Otóż niepokoją mnie głosy sugerujące konieczność zglajchszaltowania Bialenii i krajów stowarzyszonych. Czyli: jeśli nie uznanie Hasseladczyków czy Brodryjczyków za obywateli II kategorii poprzez odebranie im różnych praw, to zabranie im prawa do minimum samodzielności i uczynienie autonomii obu krajów fikcją. Na to zgody nie będzie. |